Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GDZIE I Z KIM

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 14:46
    Moze ktos poradzi - Gdzie w styczniu na narty w Dolomity i z jakim biurem?
    dzieki wszystkim ktorzy odpowiedza
    Obserwuj wątek
      • wote Re: GDZIE I Z KIM 06.10.04, 18:31
        Gość portalu: kola napisał(a):

        > Moze ktos poradzi - Gdzie w styczniu na narty w Dolomity i z jakim biurem?
        > dzieki wszystkim ktorzy odpowiedza

        Jedź z nami :)

        Biuro "Wote" :) organizacja za darmo :)... mam zamiar zorganizwać większą grupę
        ludzi... miejsce: Val Gardena. zakwaterowanie: Apartamenty. 6 dni na nartach.

        Termin: styczeń prawdopodobnie 08.01 - 15.01 (najniższe ceny są wtedy) ale to
        jeszcze zależy od mojego szefa. :)

        Jak ktoś inny jest chętny to zapraszam :)

        Pozdrowienia

        • Gość: kola Re: GDZIE I Z KIM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 18:45
          dzieki Wote ale musi byc hotel przynajmniej 3*
          • wote Re: GDZIE I Z KIM 06.10.04, 19:05
            Gość portalu: kola napisał(a):

            > dzieki Wote ale musi byc hotel przynajmniej 3*

            Gdzieś tutaj jest ogłoszenie

            www.galatour.pl chyba

            w moim wątku co do dolomitów. Zajrzyj. Na stronie był hotel jaki Cię interesuje.
            Pozdrawiam
            • skyddad Re: GDZIE I Z KIM dla KOLI 06.10.04, 19:41
              Witaj Kola,
              Mam cos dla Ciebie,polecam poniewaz tam mieszkalem.Ladne polozenie ¤¤¤ posiada,
              samochod jest w podziemnym garazu.Pamietaj za niego pod koniec pobytu inkasuja
              ekstra 50euro za tydzien.Mozna postawoic na zewnatrz rowniez.Jest przyje´mnie
              prosto z nart wjechac do podziemi i odrazu do windy i do siebie.
              Jest to rezydencja czyli mieszkania dwu pokojowe z kuchnia skrytka panzerna,w
              kazdym pokoju TV i telefon no i pelne wyposazenie nawet zmywarka.Rolety w
              oknach otwierane elektrycznie mozna ustawic aby sie otworzyly z pierwszym
              sloncem.Brakuje wodotrysku na srodku pokjoju.Piekne lazienki reczniki 2m.
              Cena odpowiednia do luksusu.
              Nazywa sie Villa Stela w recepcji siedzi dziewczyna o imieniu Karin.Ona tym
              wszystkim zarzadza.Czarna mila wloszka.
              www.villa-stella.it
              Prosze Kola szukaj mniejwiecej w srodku w residence ¤¤¤gwiazdkowych.
              To wszystko znajdziesz;
              www2.valgardena.it/download/gardena/pdf/hf2005/ulrich.pdfPzdr.Skyddad
              P.S bierzesz auto i jedziesz prostop do nich po uprzednim zalatwieniu
              formalnosci prez internet lub faxem.Zadaja zawsze wplacenia przynajmniej polowy.
              • skyddad Re: GDZIE I Z KIM dla KOLI 06.10.04, 19:48
                Kola niechce sie otworzyc na raz zrob tak;
                www.valgardena.it/ita/page29.html
                po otwarciu strony,kliknij Hotel & alloggi
                po ukazaniu sie strony przejedz do polowy i
                znajdz catalogo i kliknij pierwsza miejscowosc Ortisei 2.88MB
                wszystko dostaniesz na formacie PDF i tam w polowie znajdziesz Villa Stella w
                dziale residence.
                Pzdr.Skyddad
                • Gość: atka5 Re: GDZIE I Z KIM dla KOLI IP: *.acn.waw.pl 07.10.04, 21:44
                  Skyddad, polecasz Val Gardenę?! Czy Ci się podobała tylko kwaterka czy też
                  uważasz, że było gdzie pojeździć? Bo ja, szczerze mówiąc, po wyjeździe do Val
                  Gardeny odstawiłam Włochy.
                  • skyddad Re: GDZIE I Z KIM dla KOLI 08.10.04, 11:25
                    Atka 5,
                    Witaj,Val Gardena nalezy do jednych z najlepszych resortow na swiecie.jezdilem
                    na nartach w Europie i w Ameryce Polnocnej i wierz mi Dolomity sa
                    najpiekniejsze.
                    Mieszkajac w Ortisei jezdzilem Seceda,Alpe de Siusi, Sella Ronda i nne
                    resorty.Wtedy uzywalismy auta.
                    Mieszkajac w ST.Christinie jezdzilismy Seceda,Sella Ronda przylegle resorty do
                    Volenstein.
                    Mieszkajac w Colfosko To resorty wokol Volkenstein,Arraba,Canazei,Sella Ronda
                    i nasze Colfosko ktore jest nowym resortem.
                    Nie ma piekniejszych tras.To jest odpoczynek.Wiesz kiedys zawodnikowalem i
                    dzisiaj szukam spokojnych tras.Zreszta to jest normalne ze ludzie po
                    wyczynie,to kochaja bez mala trasy dla dzieci.natomiast ludzie ktorzy dopiero
                    zaczeli dobrze jezdzic musza sie pokazac i wszystko im zle tylko takie gdzie
                    nikt nie chodzi i im sie wydaje ze sa bohaterami.Dziewczyna zjedz sobie z
                    predkoscia 120km/h to zobaczysz jaka przyjemnosc dzisiaj jezdze juz ponizej
                    setki gdyz mam za duzo lat i niechce sie wozic ubioru motocyklowego na
                    narty,ale jak sie jezdzi szybko niestety trzeba miec usztywnienie kregoslupa i
                    ochrony kewlarowe na pewne czesci ciala no i oczywiscie bez chelmu niema mowy.
                    W zeszly roku na czarnej na Selli pokazalem ludziom jak sie jedzie na
                    wprost.tam tlumy zawsze sie gimnastykuja kreca pupami ikazdy szpanuje co nie
                    potrafi oczywiscie wyzsza szkola pilotazu.Zrobili miejsce i poszedlem na
                    wprost .Odrazu 100km/h tylko trzeba balansowac i na dole blyskawicznie
                    hamowac.Co potrzeba no narty wyczynowe posiadajace wklady titanowe.One sa
                    cioezkie narta wazy okolo 7.5kg jak nie wiecej jest swietna stabilnosc wlasnie
                    powyzej 100km/h.Buty 5owniez z wkladami z titanu no i wiazania musza byc spiete
                    na minimum na 130KG inaczej to zginiesz.Przy lekkim zakosie w tych predkosciach
                    zwykle wiazania sie wypna.Wiazania sa rowniez titanowe.Dostalem te narty z
                    starego klubu tutaj w Szwecji nowiutkie one kosztujea ponad 1800 dolcow.
                    Nie zapomnieli o mnie.Pzdr.Skyddad
                    P.S jeszcze raz,ryzyko nikomu na zachodzie nie imponuje niestety Polacy mysla
                    ze tak.Uwaza sie wrecz ze to jest komplex.
                    • wote Re: GDZIE I Z KIM dla KOLI 08.10.04, 12:04
                      Atka..
                      zaniepokoiłem się bo właśnie do Val Gardeny się wybieramy.. tej zimy.
                      Napisz proszę co Ci się tak bardzo tam nie podobało.
                      • Gość: atka5 Re: GDZIE I Z KIM dla KOLI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:14
                        Byłam w St.Christina i cóż... nie mam najlepszych wspomnień. Sella Ronda na
                        przykład bardzo mnie rozczarowała. Objedziesz wszystko w jeden dzień i to bez
                        zapartego tchu...
                        Ale za to Arraba - to rzeczywiście niezłe miejsce! No i Marmolada też. Ale nie
                        jestem fanką nart we Włoszech, wolę Austrię. We Włoszech np. już w lutym w
                        południe robi się breja, ani razu nie widziałam w ciągu dnia ratraka w akcji! I
                        taka sama sytuacja jak pada śnieg. No nie wiem czy jestem obiektywna, może
                        wystarczy trochę słońca, żeby inaczej patrzeć na świat? Ja niestety nie miałam
                        tego szczęścia. Mam nadzieję, że będziesz miał lepiej. Czego również sobie i
                        wszystkim narciarzom życzę (tzn. słoneczka).
                    • Gość: atka5 Re: Napewno Val Gardena? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:28
                      Skyddad, a ja już myślałam, że jesteś wielbicielem Tuxu, jak ja zresztą. A Ty
                      tak ciepło o Val Gardena?
                      • skyddad Re: Napewno Val Gardena? 08.10.04, 15:45
                        Atka 5,
                        Witaj niespokojna dziewczyno.Tux jest dla mnie radoscia ale wlecie.Tam
                        jezdzilem ostanie pare lat co roku w lipcu.Bylo przeuroczo i zawsze sie
                        wybieram.Obecnie mam wiecej czasu to moze da sie wykroic cos w lecie.W samej
                        zimie Tux jest za zimny wszedzie minus 5C a na Tuxie -18C i to juz nie jest
                        frajda.W takim zimnie tylko mozna wytrzymac w arktyce przy suchym powietrzu.-
                        60C nie robi na Ciebie wrazenia tylko jak siusiasz to walisz gradem o snieg.
                        Jedyny mankament Tuxa to wysokosc te 3250m i wyzej juz po dwoch godzinach
                        zaczyna czlowiek slabnac z powodu braku dostatecznego tlenu.
                        Natomiast -18C na polnocy w szwedzkich resortach jest fajnie powietrze suche.Po
                        saunie sie wybiega na golasa w snieg przy -18C.Robia to wszyscy od najmlodszych
                        do najstarszych.Moze dlatego niewiemy co to jest katar czy
                        przeziembienie.Wybierz sie do Swiss tam jest gdzie po szarzowac i Francja.Lecz
                        te oba kraje znacznie drozsze niz Austria i Wlochy.
                        Pzdr.Skyddad
                        • wote Re: Napewno Val Gardena? 08.10.04, 17:10
                          Skydaad a Ty co sądzisz o tym co napisała poprzedniczka na temat Val Gardeny?
                          Prawda to, że się da wszystko w jeden dzień objeździć?
                          • skyddad Re: Napewno Val Gardena? 08.10.04, 18:52
                            Nie masz szans objechania wszystkiego nawet w tydzien.
                            Zaczynamy;
                            jeden dzien na Sella Ronda w jedna strone.Po drodze postopj i obiad zreszta
                            dobry u wlochow jest smaczne jedzenie oczywiscie z winkiem.Spokojnie odpoczac
                            poopalac sie i jazda w droge.
                            Jeden dzien na Secede rowniez obiad na gorze.Mozna jesc wrestauracjach przy
                            piscie jak na samej gorez na 3000m.Bardzo dlugie zjazdy az do St
                            Christiny.Naprawde frajda robilem to bez zatrzymania okolo 8km.Pozniej sie to
                            czulo.Obowiazkowo wieczorem sauna.W Ortisei jest basen publiczny,wziasc slipy.
                            Zreszta drogie pensjonaty maja kazdy swoj basen.Jeden dzien na Corvare tam sa
                            lagodne pisty ale niektore po 10km.Swietnie sie pruje nie zaszybko lasem polami
                            dolinami cudo.Corvara po prawej stronie ma bardzo zaawansowane stoki czarne i
                            imponujace.Jeden dzien na Canazei,jeden dzien na Arrabe z Marmolada.Jeden dzien
                            Sella Ronde w druga strone,zupelnie inne stoki.Jeden dzien na Corvare z
                            wyskokiem doLagazuoli 2778m.Wagonik co zabiera z100ludzi.<<<<powrot zjazd
                            bardzo dlugi sympatyczny a na dole jedzie sie za lina i konmiza 2 euro.
                            Pol dnia zSella Ronduy wyjazd na Passo Pordoi 2960m przepiekny widok na caly
                            masyw Sella.Na te extra wjazdy jest wazny nasz zwykly skipass.Zostaja pisty
                            Cortiny dAmpezzo.>Tam juz sa straszne snoby.
                            Spokojnie mozna jeden dzien zatrzynmac sie na Champinoi jest cudownie dzisiatki
                            bocnych pistow.Plande Gralba pare gopdzin i sie ujezdzic do zmeczenia.To samo
                            piekna Canazeia.
                            Przejechac to wcvale nie znaczy ze poznalem.Poznac mozna jezdzac kilka razy po
                            tym samym piscie i okolicy.
                            Zapraszam z aparatem i lornetka na La Terrazza Delle Dolomitti to jest wlasnie
                            Sass Pordoi na 2950m.
                            Zycze podziwiania natury ,groznych gor pieknego slonca dobrych posilkow
                            przyjemnego mieszkania i prawdziwego wypoczynku.Pzdr.Skyddad
                            • Gość: atka5 Re: No dobra, niech będzie Val Gardena IP: *.acn.waw.pl 08.10.04, 19:48
                              WSZYSTKIEGO napewno nie da się objechać, ale Sella Rondę objedziesz dookoła
                              spokojnie w ciągu jednego dnia. Tego samego dnia zresztą zahaczyliśmy o
                              Marmoladę i zjechaliśmy wszystkimi trasami na ściankach w Arabbie z wyjątkiem
                              tras niebieskich. Oczywiście bez długiego obiadku, a jedynie z przerwą
                              półgodzinną na krótki posiłek i herbatkę w jakimś barku po drodze (bombardini
                              nie było,bo chyba by nas ścięło) kiedy byliśmy pewni, że zdążymy z powrotem do
                              St. Christina. To nie znaczy, że zawsze jeździmy do upadłego, bo ja akurat
                              jestem zwolenniczką i tego obiadku i opalania się w leniwej przerwie i tu się
                              zgadzamy ze skyddadem, ale wtedy chodziło o to, żeby sprawdzić, czy da się to
                              objechać. Tak więc widzisz, że jest to możliwe. Dodam jeszcze, że tak samo jak
                              skyddad mam dorosłe dzieci (a w każdym razie pełnoletnie) i daleko mi do
                              przesadnego szarżowania. Oczywiście wszystko da się rozłożyć na długo, można
                              jeździć na siedmiu trasach przez siedem dni też - co kto lubi. Tak więc nie
                              przejmuj się, tylko jedź, bo napewno warto poznać różne miejsca, a Sella Ronda
                              jest tak znana, że trzeba na niej pojeździć, żeby wyrobić sobie własne zdanie.
                              Jeśli interesują Cię trasy trochę trudniejsze, to napewno z satysfakcją
                              pojeździsz na Marmoladzie i w Arabbie - koniecznie, bo warto!
                        • Gość: atka5 Re: Tux - do skyddada IP: *.acn.waw.pl 08.10.04, 20:16
                          Rozumiem, że mówimy o lodowcu, czyli Hintertuxie. Ile razy byłeś tam w zimie?
                          Bo ja chyba siedem i tylko raz pamiętam taką sytuację, że jednego dnia przy
                          pokonywaniu pierwszego odcinka, tzn. ścianki z samej góry do jęzora lodowca
                          miało się wrażenie, że twarz odpadnie i rzeczywiście nie było to przyjemne. Ale
                          dotyczyło to tylko tego odcinka. Pozostałe wyjazdy (luty, marzec) ok. -8,
                          piękne słoneczko, cieplutko, zero zachmurzenia, po prostu bosko! No poza może
                          jeszcze jednym pobytem, kiedy to śnieg walił cały tydzień i na lodowcu wiało
                          niemiłosiernie, ale dotyczyło to całego Tyrolu. Nie spotkałam się też, żeby
                          ktoś miał problemy w związku z wysokością lodowca. Oj. Skyddad, musisz się
                          trochę dłużej aklimatyzować! I rozumiem już, dlaczego Cię ciągnie do Włoch,
                          skoro mieszkasz w Szwecji - chodzi o ciepełko, nieprawdaż? No to jesteś
                          usprawiedliwiony.
                          Pisząc o Tuxie mam na myśli dolinę, no bo lodowiec swoją drogą - moim zdaniem
                          jest the best, ale co powiesz o Penken, Eggalm, Zell am Ziller + Gerlos (to już
                          dolina Zillertal) i moim zdaniem rewelacyjnej czarnej trasie z Ahorn do
                          Meyerhoffen, szczególnie rano, kiedy śnieg jest lekko zmrożony i nie ma na niej
                          żywego ducha? No a po nartach obiadek w mojej ulubionej knajpce w Lanersbachu,
                          gdzie dają najlepsze na świecie żeberka popijane pysznym piwkiem i to wszystko
                          w miłym i baaardzo wesołym towarzystwie przyjaciół... ale się rozmarzyłam...
      • Gość: kola Re: GDZIE I Z KIM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:20
        co wy pieprzycie- odpowiedzcie na moje pytanie a nie lizcie sobie tyłki
        • skyddad Re: GDZIE I Z KIM 08.10.04, 23:37
          Jak se wezmiesz to se bedziesz miol.
          Witaj Kola,
          Nigdy nie jezdzilem z zadnym biurem.Zawsze zalatwialem przez internet i jazda
          pryuwatnie.najtaniej najlepiej.Mozna sie zglaszac do miejscowych bur
          turystycznych i odrazu przydzilea Tobie kwatere.We Wloszech
          mowisz ,angielski,niemiecki,wloski w biurach to nawet francuski,spotkalem
          szwedzki, dunski.Obecnie wlosi znaja bardzo duzoi polskich slow.Najwiecej
          zaskoczyl mnie w barku na Groste w Madonna di Campliglio barman swietnie
          mowiacy po polsku.Barmanil w Ddusznikach Zdroju w Polsce trzy miesiace i byla
          znim wystarczjaca komunikatywnosc po polsku.
          Pzdr.Skyddad.
          • skyddad Re: GDZIE I Z KIM 08.10.04, 23:46
            Atka5,
            bylem w calej Zillertal nawet w Fugen i Hochfugen.Najmniej podobal sie mnie
            Eggalm.Zarelko pamietam bylo niezle.W zimie ogladalem Tuxa prez lornetke.Mysmy
            mieli na Eggalm -10C a Tux mial -20C i widac ze byly puchy,nie
            wjezdzalismy.natomiast pare ladnych lat jezdzilem tylko w lecie.
            Na narty jezdze zawsze w lutym.Swietna pogoda niestety tlumy.Moze sie kiedys
            spotkamy.Zanim pojade to jeszcze przed wyjazdem zalicze szwedzkie beskidy tak
            nazywam szwedzkie gorki.Swietny trenning,nogi znakomicie przygotowane,zreszta
            mam od domu 100km ladna gorka z 4wyciagami na ktorej sie czlowiek zabija do
            utra´ty tchu.Bez przygotowania nie ma sensu jezdzic w wysokie gory.
            natomiast brak telnu wlecie odczuwali wszyscy na Tuxie.Powietrze jest bardziej
            rozrzedzone.Pamietsam byl nawet starszy pan z polski ktoremu sie pomoglo
            zjechac na dol,byl na pogranicza kolapsu. dzieci moje to na stacji nizej spaly
            przy obiedzie w restauracji zreszta to robia wszyscy.Klada sie na lawkach i
            chromola wszystko i wszystkich i chrapia jak zabici.
            Pzdr.Skyddad
            • wote Re: GDZIE I Z KIM 09.10.04, 00:40
              Wiesz co Atka najpier piszesz że po obycie w St. Christinie się zraziłaś w ogóle
              do Włoch całych a potem piszesz zupełnie co innego. Z całym szacunkiem ale
              czegoś tutaj nie rozumiem... z Twoich wypowiedzi w ogóle nie wynika dlaczego się
              tak zraziłaś....

              Pozdrawiam
              • Gość: atka5 Re: do wote IP: *.acn.waw.pl 09.10.04, 09:53
                Po pierwsze Selle Ronda mnie rozczarowała, uważam, że naprawdę nie ma tam tras
                ciekawych. Ja nie jestem wyczynowcem, ale lubię sobie pojeździć na trsach o
                różnym stopniu trudności, takich, które się zapamiętuje. Moim zdaniem tras w
                pobliżu Santa Christina, o których pisał skyddad (już nie pamiętam ich nazw) w
                oóle nie warto brać pod uwagę, bo są naprwdę beznadziejne, szkoda czasu.
                Po drugie: wszystkie trasy są bardzo źle przygotowane. Ratraki wyjeźdżają
                jedynie po zamknięciu wyciągów i jeśli w nocy pada śnieg, to rano masz go po
                kolana. Jeśli jest lekki, to w porządku, ale na ogół jest inaczej. W ciągu dnia
                jest to samo: czy pada śnieg, czy świeci słońce i go roztapia, ratraków nie
                zobaczysz. Ja akurat jestem zwolenniczką dobrze przygotowanych tras. W brei raz
                już załatwiłam sobie poważnie kolano.
                Po trzecie Santa Christina, gdzie mieszkałam, jest złym miejscem wypadowym i
                bardzo brzydką miejscowością, mimo, że nasz hotel był bez zastrzeżeń.
                Reasumując: ja oceniam Val Gardenę na dostateczny. Dla mnie to za mało, żeby
                tam wrócić.
        • Gość: atka5 Re: Do Koli IP: *.acn.waw.pl 09.10.04, 10:01
          No nie złość się tak!
          Byłam kiedyś we Włoszech z Neckermanem i mogę Ci polecić to biuro. Znajomi
          jeżdżą od lat z Triadą i też bardzo sobie chwalą. Wybierzesz coś z ich oferty.
          Powinni mieć mapę regionu narciarskiego - to pomoże Ci wybrać najlepszy dla
          Ciebie wariant wyjazdu. Jeśli interesuje Cię wyjazd czysto narciarski, to
          polecam wyjazdy z klubem narciarskim Klasyk (Warszawa)www.klasyk.id.pl
          • Gość: darekkkk Re: Do Koli IP: 217.17.46.* 11.10.04, 14:04
            Chyba Atka jestes troche niesprawiedliwa w stosunku do Wlochow. Mnie sie
            przygotowanie tras we Wloszech bardziej podoba niz w Austrii. Jak ma sie pecha
            to na pewno mozna jezdzic w kopnym sniegu, ale to raczej dokladnie kwestia
            pecha. Niewiele mozna zrobic z trasa, gdy caly czas pada. Nawet jak przejedzie
            ratrak w ciagu dnia to starcza to na kilku narciarzy- swiezy snieg trudno ubic.
            Z mojego doswiadczenia w Szwajcarii i Austrii tez sie to nie udawalo.
            Z tym, ze moim zdaniem, taki pech we Wloszech rzadziej sie zdaza- po prostu
            maja wiecej dni slonecznych.
            Drugi plus dla Wloch to fakt, ze poza feriami nie jest tloczno na stoku.
            Zalamalem sie w Ischgl na granicy szwajcarsko austriackiej, gdzie na niektorych
            trasach to jezdzilo sie jak na deptaku- ramie w ramie. To uboczny efekt
            nowoczesnej infrastruktury-maja tam wydajne 6 i 8 osobowe krzesla, wiec kolejek
            raczej nie uswiadczysz, ale za to na stoku tlumy ludzi. Stok do poludnia byl
            zjechany nawet jak nie padalo, pomimo ze rano byl gladki jak stol.
            Z powyzszych powodow (plus sympatyczni ludzie i dobre jedzenie) zdecydowanie
            preferuje Wlochy. Austria to dla mnie glownie lodowce.

            Pozdrawiam
            • wote Re: Do Koli 11.10.04, 17:15
              Ja w Alpach do tej pory byłem TYLKO w Austrii.

              Przygotowanie tras mogę ocenić na dostateczny. Rano super i to tyle. Jedynie na
              Tuxie na jednej najszerszej trasie ktoś się fatygował aby ją równać. (Skończyło
              się to śmiercią, bo jakiś wariat wjechał na ratrak)
              Ogólnie rzecz biorąc przygotowywanie tras nie odbiegało od tego co piszesz Atka
              o Włoszech.
              Wielu znajomych, stałych bywalców Madonny, Livigno, Alta Badii, Cortiny w
              swoich porównawczych wypowiedziach Austria - Włochy prawie zawsze wskazują na
              Włochy -cieplej, słoneczniej, milej, lepsze trasy, lepiej przygotowane.
              Intryguje mnie to... dlaczego tak jest?

              Widziałem mapę pistów w Val Gardenie... prezentuje się interesująco. Mimo
              wszystko bardzo zaniepokoiła mnie Twoja wypowiedź o zrażeniu sie do Włoch.
              Pierwszy raz tam pojadę i nie chcę się znichęcic na AMEN. ;)
              • skyddad Re: Do Wote 11.10.04, 20:02
                Witaj,
                Naprawde nie zrazisz sie.Nigdzie nie wpuszczaja pistmaszyny na trasy w ciagu
                dnia,wlasnie po to aby uniknac wypadkow.Sa przejazdy, ale odbywaja sie bardzo
                ostroznie.Na ogol maszyny chodza, ale przed zawodami.
                W Canadzie myslicie jest inaczej tak samo.Z tym ze amerykanski ratrak jak go
                nazywacie jest produkcji austryjackiej i robi za soba te rowki znacznie grubsze
                niz europejskie.Zawsze Panowie ratrakuje sie wieczorem po to aby trasa byla
                lekko zmarznieta i ustabilizowana.
                Atka5 musiala miec nieprzyjemne przezycia,napewno byla goniona przez grupe
                zmeczona i zadano od niej za wiele.Tego sie nie robi ,narty to jest odpoczynek
                a nie trening niewiadomo poco.To ma byc przyjemnosc, a nie popis,Ty sie musisz
                cieszyc i radowac trasa widokami odpoczywac ogladac stanac na kawe lub
                pociagnac z piersiowki malego wyczka whiski.Zawsze jest dobrze miec butelke
                mala z woda mineralna i nawet bulke z czyms.Tak zelazna porcja.Czekolada sie
                rozpuszcza.Dobrze jest miec w kieszeni krem do warg,wandane narciarska (droga
                rzecz) wystarczy zwykla wieksza husta.W razie silnego opadu sniegu i wiatru i
                niskiej temperatury.Poprostu cialo nie wytrzymuje i taka oslona zabespiecza
                przed odmrozeniem.Jezeli masz chelm z szyba to nie trzeba.
                Wote wspomnisz kolegow i moje slowa ze sie nie zawiedziesz.Wykorzystuj
                skibussa,dojezdzaj nim do Sella Rondy bedzie to przystanek Chiampinoi. I
                staraj sie zaczac w tym kierunku pierwszy raz objechac Sella Ronda.Jest
                swietnie oznakowane,wez mobil telefon wszedzie jest zasieg.Jak bedziesz mial
                pogode to sie zakochasz i na dlugie lata nie opuscisz Wloch.
                Ja potrafie nie zawsze miec wmalym plecaczku kamere video,aparat
                fotograficzny,aparat digital i nawet lornetke.Jest taka frajda,naprawde sie
                przezywa.Pzdr.Skyddad
              • Gość: atka5 Re: wote... IP: *.acn.waw.pl 13.10.04, 17:22
                Nie ma co się spierać, każdy powinien mieć własne zdanie. Być może będziesz
                miał ładną pogodę i być może zakochasz się w Dolomitach. Ja rzeczywiście nie
                miałam tego szczęścia - byłam we Włoszech dwa razy i dwa razy pogoda była -
                bardzo delikatnie mówiąc - brzydka. Szlag mnie trafiał, bo oglądaliśmy
                alpenpanoramę, żeby zobaczyć jak piękne słońce jest w tym czasie w Austrii.
                Podobno rzadko to się zdarza, a jednak... W zeszłym roku zresztą w końcu lutego
                sytuacja była taka sama: my w Solden mieliśmy słońce, w Val Gardena walił śnieg
                parę dni non stop.
                Moja ocena Sella Rondy być może miała związek z pogodą, ale napewno nie ze
                zmęczeniem. Ja lubię po nartach czuć, że się najeździłam. A tam, poza tym
                jednym dniem, o którym pisałam i który pamiętam,wcale tego nie czułam. A więc
                jest to, jak widać, moja bardzo subiektywna opinia.
                Nie zgadzam się zupełnie z Wami, jeśli chodzi o przygotowanie tras i nie jest
                to tylko moje zdanie, a mam naprawdę szerokie grono znajomych narciarzy, krótko
                mówiąc pierwszy raz spotykam się z opinią, że w Austrii trasy są przygotowane
                tak samo, jak we Włoszech. Owszem, nie na każdą trasę ratrak wjeżdża w ciągu
                dnia, ze względu na oczywiste niebezpieczeństwo, ale wszystkie szerokie trasy
                są ratrakowane i to nie tylko w Hintertuxie. Masz wtedy wybór - lubisz breję,
                to proszę bardzo, chcesz ją ominąć - masz gdzie.
                I nie zgadzam się w sprawie tłoku na trasach - największy tłok widziałam we
                Włoszech, gdzie w ciągu jednego tygodnia pobytu byłam świadkiem dwóch
                koszmarnych wypadków (sharatana twarz i utrata oka oraz potrzaskana ręka),
                które nie były wynikiem brawurowej jazdy, tylko zderzenia, o które naprawdę
                było bardzo łatwo. Oczywiście w Austrii też jest tłok, który zaczyna się na pół
                godziny przed zamknięciem wyciągów, kiedy wszyscy zjeżdżają w dół. Ale znów
                zastrzegam, że są to tylko moje osobiste spostrzeżenia.
                Ja nie mogę powiedzieć,że czuję do Włoch niechęć. Jest to po prostu może trochę
                mniejsza chęć. Lubię narty tak bardzo, że mogę jeździć wszędzie. Dlatego, wote,
                jak wrócisz to opisz swoje wrażenia, może się skuszę w następnym sezonie i
                zweryfikuję swoją opinię...
                • skyddad Re: Atka5 13.10.04, 18:18
                  Podobne odczucie mialem w 2001 roku w Madonna di Campiglio.Jeden dzien slonca w
                  Pinzolo,reszta mgla na 20m i przebijanie sie i po chwili wszyscy byli off pist
                  i sie wyciagali z jakis jam.Tak masz racje wszystko zalezy od pogody.
                  Teraz jezdzimy na poczatku lutego i zawsze jest pogoda caly rowny tydzien.
                  Wiesz Atka 5 z doswiadczeniá to najlepiej jest byc juz na piscie o 9-tej i
                  ostro sobie dawac do obiadu 13oo przerwa odpoczac piwko lub winko i jazda
                  spokojniejsza i tak aby o 15.30 juz zaczac zjezdzac.Czekanie na ostania chwile
                  to makabra,to sa tysiace ludzi ktorym nagle strasznie sie spieszy do domu.
                  Pzdr.Skyddad
      • Gość: Aleksandra Re: GDZIE I Z KIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 10:01
        Witaj Kola, to ja reprezentuję biuro Gala-tour, organizujemy tylko i wyłącznie
        narty w Falcade w Ośrodku TreValli (100 km tras narciarskich) 3 trasy topowe
        Dolomitów są w naszym Regionie.
        Mamy w ofercie apartamenty i hotele różnej klasy.
        Organizujemy jazdę na tyczkach, doskonalenie jazdy i naukę dla początkujących w
        cenie (bez dodatkowych opłat), zawody i inne atrakcje.
        Na rozpoczęciu sezonu będzie nam przygrywać kapela góralska.
        Na miejscu przez cały sezon obsługa polskojęzyczna (jesteśmy tam osobiście).
        Kto raz przyjeżdża do nas - wyjeżdża zakochany w Dolomitach, stworzyliśmy przez
        ostatnie 3 lata naszą rodzinę narciarską, która wraca do nas.
        Jeśli chcesz skontaktuj się z nami coś doradzimy.
        Pozdrawiam
        Aleksandra

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka