Gość: ski
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.01.05, 10:59
OK bylem i zobaczylem to ....
Tonale to owszem ladnie polożone miasto, oj przepraszam wies, pare sklepów
troche wiecej knajp barow i kawiarenek. z tego co zauwazyłem były 2 może g 3
wypożyczalnie ktore sie okazały nie takie drogie. nart nie wypozyczalem tylko
kije: cena 10 Euro za tydzien to nie tak źle. choc sprzet jest dosyć
podniszczony. Tras jest średnio dużo wlaściwie same czerwone plus 2 wedlug
mnie niebieskie. Na lodowcu owszem fajnie sie jeździ ale pod warunkiem że
spadł snieg. Na uwage zasługe czarna strasa ktora leci z samej gory lodowca
Presena, stroma czasem oblodzona ale początkujący lepiej niech tam sie nie
wybiera. wiekszość czerwonych fantastycznie nadaje się do carvingu i mam tu
namyśli fun- i body-. Trasy sa zróżnicowane dziekie rożnym nachyleniom jazda
jest frajdą. Włosi staraja się dbać o trasy jednak nie zawsze to im wychodzi,
czasem zdarzy się jakieś pole lodowe, śnieg ktory wyglada na tępy a niesie
narty w kosmos :P ale nie badźmy wybredni. Do Tonale powini się wybierać
narciarze średnio zaawansowani, srodowisko opiniotwórcze, doświadzczeni
narciarze beda zawiedzeni, mała wysokością, powatarzalnością tras właściwie
kazda oparta jest na tym samym schemacie : Srednio stromo lekka pochylość
plasko, bardziej płasko=> stop i wyciag. Jeslich chodzi o wyciagi to gondolka
na Lodowiec wyglada i jest komfortowa. Wyciagi krzesłkowe od 3- max 5 z czego
wiekszość pamięta początek lat 90. Kolejki sie zdarzały, sporadycznie ale
bywały zwłaszcza w weekendy. Niestety ja bylem w okrasie kidy brakowalo
śniegu teraz troche się zmienilo snieg dosypał, jezeli nie ma porywistego
wiatru z pewnością nie bedzie rownież gipsów i lodoszreni. o dziwo chociaż to
był styczen znalazłem na stoku cieżki firn. na kazde 6 dni jeżdżenia
przypadalo 1.5 dnia niepogody tzn wiatr duzy mroz i brak słonca. dużym
minusem jest zamykanie stoków o godzinie 16:30- 16:45. brakowalo mi
sztucznego oświetlenia.
Pozdrowiam i zycze wszystkiego najlepszego