Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    IP: *.tele2.pl 01.03.05, 01:41
    Bądź pozdrowion, Skyddadzie
    Właśnie wróciłem, tym razem z Mayrhofen. Prześledziłem kilka wątków, w których
    Kazio i inni przypuścili na Ciebie skoordynowany atak. Że niby porady Twoje
    odnośnie grzania nart są o kant D potłuc, a nawet zniszczyć mogą
    mikrostrukturę nart, narazić pacjentów na koszty, etc.
    W odróżnieniu od teoretyków, zastosowałem się do Twoich rad w praktyce.
    Moja narta: Atomic SX11m. Nowa. Jeżdzona od grudnia zeszłego roku. Byłem z
    niej niezadowolony w tym sensie, że nie odnalazłem walorów mojego ukochanego
    asymetrycznego SX11 Atomika z lat ubiegłych. Podstawowy zarzut - znacznie
    gorsze trzymanie na lodzie.
    Narty wcześniej smarowałem zgodnie z instrukcjami z grubsza odpowiadającymi
    poradom odnalezionym na stronie bodaj narty.onet.pl. Tam było ostrzeżenie,
    zresztą znane mi wcześniej, że narty nie wolno przegrzać. Dlatego żelazko
    ustawiałem na pół gwizdka i smarowałem nartę lękliwie, coby jej nie uszkodzić.
    Ale tak byłem zniechęcony relatywną słabością mojej nowej narty, że
    zdecydowałem się po przeczytaniu porad Skyddada na zaaplikowanie jej
    temperatur maksymalnych. Jakich? Tego dokładnie nie mogę stwierdzić, gdyż jest
    to stare domowe żelazko. W każdym razie ustawiłem je na max i rozprowadzałem
    smar przez dobre 15 minut. Smród był taki, że zaintrygowana rodzina wtargneła
    do komórki, w której prowadziłem ten zabieg.
    Efekt? Narta, którą właściwie spisałem już na straty nabrała
    nieprawdopodobnego wigoru. Zdała na 5 egzamin na Harakiri - najstromszej górce
    w Austrii o nachyleniu 78 stopni. Faktem jest, że warunki akurat nie były
    najtrudniejsze ze względu na potężne opady śniegu. Były tam jednak odcinki
    mocno wyślizgane i narty sprawdziły się na nich fenomenalnie. Dodam, że były
    zaostrzone na 88 stopni, bez podniesienia.
    Narty nic nie straciły ze swoich podstawowych walorów, do których zaliczam
    wielką stabilność na dużej szybkości i fenomenalne trzymanie w skrętach o
    różnym promieniu.
    Dzięki Tobie, Skyddadzie, zyskałem nartę, której teraz nie zamieniłbym na
    żadną inną. Krótsza, slalomowa elanka poszła w kąt. No i muszę przeprosić
    Atomika, o którym wcześniej wypowiadałem się tu niepochlebnie.
    Swoją drogą zastanawiam się nad sensem wszystkich "testów", skoro właściwie
    wszystko zależy od przygotowania narty, a o temperaturze i czasie smarowania w
    opisach ani słowa.
    Kaziu, możesz mnie nazywać klakierem Skyddada. Więcej - nazywaj mnie jego
    akolitą, protagonistą i jak tam Ci się podoba. Na pewno jako profesjonalista
    trzymasz gdzieś w kiblu stare, zapomniane narty. Zaaplikuj im, w celach czysto
    heurystycznych, kurację Skyddada. Nic nie ryzykujesz, a zdumionym będziesz...
    Raz jeszcze wielkie dzięki, Skyddadzie, i bądź pozdrowion.

    PS. Postaram się w wolnej chwili podzielić się z Wami garścią wrażeń z
    Mayrhofen, gdzie spędziłem z rodziną niezapomniane całe dwa tygodnie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kazio Re: Skyddaden IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 02:14
        No wiesz jak ci sz11 nie trzyma na "lodzie" to moze byc tylko
        jedyna przyczyna zwana brakim techniki ta narta nawet nie ostrzona
        caly sezon jezdzona intensywnie trzyma.
        A co do reszty to sie juz wypowiedzialem. Ludzie mowia ( producenci tez)
        ze jak zaaplikujsz za wysoka temp na wosk to efekt moze byc odwrotny.
        No ale to juz z innej bajki w koncu.

        Moze razem s Skyddadem zalozycie jakas szkole, seminaria.
        W koncu czemu by nie zrobic na tym kasy?
        Powodzenia Kazio.
        • Gość: Kazio Re: Skyddaden IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 02:35
          Maly supplemnet ku przstrodzi innych.

          Narta Atomic sx11 jest naprawde przebojem Atomica.
          Jednak jest to natra dla expertow i jej wybaczalnosc jest
          bliska zeru co znaczy ze trzeba miec nieomal idealna technike.
          Co sie moglo zdazyc w twoim przypadku to to ze po takich zabiegach
          narta starcila swoje walory i stala sie bardziej wybaczalna co
          dalo pozorny efekt poprawy a wlasciwie stala sie narta o mniejszych
          mozliwosciach i wiekszej wybaczalnosci. Nie mowie ze napewno.
          Ale.
          Skoro nazekales na brak trzymania nowej narty sx11 to 100% problem
          twojej techniki a nie narty. Trzeba bylo by jeszcze popatrzec na
          dlugosc tej narty moze to tez jakis czynnki ale nie az do tego stopnia.

          Nawiasem mowiac sx10 i sz9 ( to podobna relacja jak np u Rossignola
          pomiedzy Oversize 9x a Viper )to tez doskonale narty majace jakis tam
          stopien wybaczalnosci co w dla normalnych ludzi nawet z umiejetnosciami
          expetskimi jest pomocne i ma jakis ses.
          Tzn
          Atomic sx11 0 wybaczalnosci
          Rossi 9x oversize 0 wybaczalnosci
          Atomic sx10 sx9 wybaczalnosc > 0 (10-30%)
          Rossi Vipers wybaczalnosc > 0 (10-30%)
          To tak w skrocie,mozna sie sprzeczac o procenty jedno jest pewne ze czasmi
          vybaczalnosc jest pomocna i daje wiecej fun zwlaszcza pod koniec intensywnego
          dnia. No ale to nie szpan miec cos ponizej maxa i tu tez pewniejest problem.

          Zdrowka, Kazio.
          • Gość: kubagr Re: Skyddaden IP: *.155.99.48.Dial1.Baltimore1.Level3.net 01.03.05, 03:58
            mam kilka par starych nart w piwnicy (atomic'i kneissle, head). po 12 - tym, jak
            wroce z salt lake sity obiecuje opisac wrazenia z jazdy nart przegrzanych. z
            tych 3 par jedna jest zupelnie wyrypana, druga normalnie eksploatowana a head' a
            po prostu nie lubilem od poczatku wiec jest prawie nieuzywana.
            postaram sie o w miare obiektywna ocene: o to bedzie trudno bo dla mnie tylko
            Volkl'e istnieja: oby ta frima wiecznie produkowala narty.
            jezeli ktos ma takie narty na ktorych nie jezdi proponuje (jezlei nie szkoda
            nart) zrobic doswiadczenie i wymienic sie wrazeniami
            • Gość: Skyddad. Re: Skyddaden IP: *.fornfyndet.se 01.03.05, 10:58
              Witajcie,
              to nie moja zasluga lecz prawdziwych specjalistow od nart.Tej metody nie
              stosuje sie dlatego dla ogolu poniewaz stanela by sprzedaz nowych nart. Dlatego
              jest dla wtajemniczonych.
              Kubagr,
              Grzej okolo 150C przez 15minut.Uzyj smaru Vaxu rosa czyli rozowego to jest od -
              10 do +10C.Wiele firm w tym kolorze ma takie parametry.
              Trepidusie dziekuje za podtrzynmanie mnie na duchu,juz mialem ochote
              zrezygnowac z tego forum.Natomiast Niemcy sie zainteresowali i u nich znana ta
              metoda.Wymienilem ciekawe sposrezzenia i czlowiek jest o nowe doswiadczenia
              bogatszy,co nie moge powiedziec o koledze Kaziu,tak jakbym sie cofal do drugiej
              wojny swiatowej.Kiedys jezdzilem z ojcem na longrimenach wiazaniach dechach
              drewnianych ale to byl poczatek lat piecdziesiatych.Pozniej kandachar,pozniej
              tam cos jeszcze i dechy dlugie a dlugie i szerokie i zakosy z przysiadem jak w
              telemarku kleknieciem eleganckim,stary mnie wyuczyl telemarka na drewnianych z
              wiazaniami luznymi takie dziece z paskami rzemiennymi,to byla jazda eleganckia
              z przykleknieciami.A Kristiana.Ho Ho.

              Witaj Trepidusie,
              Dzieki za otuche bylem juz na krawedzi,jak sily wsteczne chcialy mnie wciagnac
              w nia.
              Carving to jest to' prujesz wdol wahlujac cialem z duza predkoscia przechodzac
              z kantu na kant zaden wysilek pelna kontrola,mozna to robic na lagodnych
              stokach jak i na czarnych zupelnie inna technika niz ta dawna skladanie sie
              pomaganie kijkami itp.
              Sam nie przypuszczalem ze Carving w tym wydaniu tak ladnie pokonuje czarne
              trasy oczywiscie musi byc przygotowana i bezpieczna.W tenj sposob mozna zjechac
              i 5km bez zatrzymania co w starym systemie bylo niemozliwoscia' dla czlowieka
              nie wytrenowanego.
              Pzdr.Skyddad.
              • Gość: Kazio. Re: Skyddaden IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 13:15
                Hmm,
                1.
                Dalej upierasz sie przy tym ze 15 min 150 stopni odrestauruje
                na stale mikropekniecia w warstwach wewnetrznych narty.
                2.
                Zalecasz uzycie rozowego waxu nie zalenie od temp i rodzaju sniegu
                co prawda masz jakis uniwersalny +10-10.
                Przewaznie kolory sa od najwzyszej do niskich
                zolty, czerwony, zielony lub niebieski albo grafitowy.
                Pominalem tu rozne typu no ale to juz detale zbyt glebokie
                dla twoich metod. To w twoim zestawie zoty bedzie na co +20+10 ?
                Tak nawiasem mowiac rozne waxy maja rozne temp krytyczne po wyzej
                ktorych nie wolno ich podgrzewac a ty wszytko uogulniasz i
                wrzucasz do jednego worka.
                3.
                Jestem oczarowany opisem carvingu i jak to ujales dawnych
                technik. doskonala expertyza.
                4.
                Carving - przygotowane trasy Hej to coz to za technika :)
                o kant d.... z tak limitacja dawnymi dalo sie jechac wszedzie
                bez limitacji. :))) ( zdradze ci tajemnice carvingiem tez)
                5.
                Mowiac o niewytrenowanym narciarzu robisz zla robote bo zachecasz
                ludzi o slabym stopniu przygotowania do tras trudnych i nawet
                bardzo trudnych a to juz jest na pograniczu dranstwa.
                Qurde zastanow sie co piszesz i jakie to moze miec konsekwencje.
                6.
                Spadam w gory wiec pewnie nie bede mial mozliwosci zajzenia na to
                forum wez sie przestan zacietrzewiac i zanim klikniesz wyslij to
                przeczytaj krytycznie swoje posty. W koncu masz na swym koncie
                tyle warosciwych ze nie warto sie dyskredytowac w glupi sposob.

                pozdrowienia, Kazio.
                • Gość: Skyddad Re: Skyddaden IP: *.fornfyndet.se 01.03.05, 13:54
                  Sprobuj, a sie przekonasz,poco cos negowac co wszyscy mowia ze funkcjonuje.
                  Stary dechy napewno masz gdzies na strychu w piwnicy nie nalezy trzymac ze
                  wzgledu na wilgoc.Pzdr.Skyddad
                  • Gość: Kazio. Re: Skyddaden IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 14:04
                    Qurde starych nie mam.
                    Sprzedaje narty pod koniec sezonu za pare miernychmiedziakow
                    co by miec na nowe na poczatku nastepnego sezonu.

                    Ale jak mi podasz namiar na jakas firme, ktora
                    wypuszcza na rynek narty plaskie ( bez wygiecia )
                    to zamowie sobie takie narty i przeprowadze operacje
                    przez ciebie opisana. rozumiem ze jesli sie nie uda czy tez
                    nie bede usadysfakcjonaowany zworicisz mi poniesione koszty.
                    Kazio.
                • Gość: trepidus Re: Skyddaden IP: *.tele2.pl 01.03.05, 14:30
                  Kaziu,

                  Jak byś uważnie przeczytał mojego posta to zauważyłbyś, że ja nie napisalem,
                  coby narty SX11m źle trzymały na lodzie. One tylko trzymały gorzej, niż
                  asymetryczna narta SX11 z sezonu 2003/4 (zeszłoroczna). Zakochałem się w tej
                  narcie, ale po tym jak została zastąpiona nową - symetryczną i z magnezem - nie
                  zdecydowalem się na zakup używanych nart z wypożyczalni. Grymasiłem i okazja
                  przeszła koło nosa. Z pewnym takim wahaniem kupiłem nowy model, no i przeżyłem
                  rozczarowanie, bo to jednak jest inna narta. Stąd moje utyskiwania. Ale po
                  zabiegu metodą Skyddada chyba tej nowej nie zamieniłbym na model zeszłoroczny.
                  Nie twierdzę, że moja technika jest idealna, nie mówię, że jestem narciarzem
                  doskonałym. Znam swoje ograniczenia i tyle.
                  Krótka uwaga na temat karwingu: też zacząłem wycinać skręty na krawędziach i
                  muszę przyznać, że jest to technika lekka, łatwa i przyjemna. Tylko drobna
                  uwaga: jest to jazda tylko z pozoru bezwysiłkowa. O ile daje odetchnąć mięśniom
                  łydek i ud, skutecznie redukując zakwasy, to caly ciężar pracy przejmują kolana.
                  Nie radziłbym tak jeździć przez cały czas. Mnie kolana zaczęły boleć po trzech
                  dniach i wrociłem do techniki klasycznej i zakwasów. Z dwojga złego wolę już
                  bolące mięśnie, niż rozwalone stawy kolanowe.
                  Skyddadzie, nie zniechęcaj się. Problem pojawia się wtedy, gdy głos zabierają
                  "prawdziwi narciarze" i "prawdziwi Polacy". Co do mnie to uważam się za
                  narciarza i Polaka przeciętnego. Co nie znaczy, że złego.
                  Pozdr.
                  • Gość: bocianiv25 Re: Skyddaden IP: 193.24.24.* 01.03.05, 14:59
                    Z tymi kolanami , udami i łydkami to troche pojechałeś.
                  • Gość: Kazio. Re: Skyddaden IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 15:35
                    Wiesz co sprwadz doklanie z ta asymetria 2003/2004 w sx11
                    na www.skipressworld.com/us/en/magazine/issues.html
                    w jednym z numerow jest opis zeszlorocznych nart.
                    Napisz do Atomica i zapytaj kiedy odeszli od asymetii
                    wroc na formu i zacznij od nowa.
                    Nie mieszaj elementow partyiotycznych do forum narciarskigo.
                    to znaczna przsada w koncu partyjotyzm to powazna sprawa
                    i nie nalezy go uzywac dla podparcie tego typu postow.
                    Miej szacunek dla slowa Polska, Polak i nie uzywaj go nadaremnie.

                    Jedno co jest pewne to tegoroczny sx11 jest twardszy od zeszlorocznego
                    dziwne ze tego nie zauwazyles byc moze to bylo przyczyna twoich klopotow.
                    a moze trzeba bylo isc nacalosc i wziasc sxb5 to przecez top.

                    Ciekawie piszesz o Carvingu biej z tego naprawde wiedza prawdziwego
                    narciarza gratuluje z calego serca

                    Nie nie jestes zly tylko piszesz po tzw. lebkach, slizgasz sie po tematcie
                    i nie starsz sie dojsc do sedna sprawy i na bazie tego powierzchoengo
                    podejscia budujsz autorytatywne wypowiedzi.

                    Pozdrowienia Kazio.
              • Gość: maladanka Re: Skyddaden IP: *.intergeo.pl / 213.77.78.* 01.03.05, 14:57
                ale fajnie,ze wspomniałeś o telemarku czyli jak to mówią "talamara!"
                Właśnie w Szwajcarii napatrzyłam się na gości w wieku od 16 - 60, którzy
                jeździli tym stylem. Jakiś kurs mieli - a podobno to modne.
                Goście na koniec kursu ubrali się "w stylu" - i dali popis jazdy.
                A mnie durna bateria w aparacie siadła i nie mam na to dokumentu.
                A swoją drogą to wcale nie jest łatwy styl! Pozdr.:)

                • Gość: Skyddad. Re: Skyddaden IP: *.fornfyndet.se 01.03.05, 15:17
                  Witaj Maladanka,
                  Tak miedzy prawda a niebem to jest tradycyjny styl z przysiadem,trzeba to
                  wykonywac ruchami prawie tanecznymi, spokojnie i dokladnie.Swietnie sie tym
                  jezdzi i spokojnie ale o dziwo bardzo szybko.Pzdr.Skyddad
                  • Gość: Kazio. Re: Skyddaden IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 15:40
                    Hej,
                    napisz wiecej, nigdy niemailem okazji tego jechac.
                    Moi rodzice, cotki itd to jezdzili ja nie.
                    Moze bys opisl o co tu chodzi i na czym ta technika polega.
                    Czy tez uzywa sie innych nart do freeride czy ciagle te same.
                    Czy jest kilka technik prowadzenia skretu czy tylko jedna i
                    na czym to polega. Rzuc jakims linkem na detale.
                    Kazio.
                    • Gość: Colagen Re: Skyddaden IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 15:52
                      Dajcie spokoj z tym Kaziem jego indolencja siega szczytu ogona który sobie
                      przyszczypał siedzac na nocniku .to taki kopulant teoretyk - czyta inne posty
                      na innych forach i przepisuje je tutaj a pewnie zadnej deski nie mial na
                      nogach. i nie dyskutujcie z impotentem narciarskim bo to jego cała radocha ze
                      spotkania z narciarstwem
                      • bocianiv25 Re: Atom SX 01.03.05, 16:00
                        Co to za dechy ten Atom SX11. Widuję tego troche na stoku ale może niech ktoś
                        co jeżdzi na tym coś napisze co to za klepki i do czego to ma być.
                        • Gość: Kazio. Re: Atom SX IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 16:17
                          To narta z grupy All-Terrin Cross HP czyli hogh-performance
                          inaczej mowic dla expertow.
                          Do tej samej grupy mozna zlaiczyc Fisher RX9 Head RXC 1100 Chip
                          Rossignol 9x oversize itd. popatrz na link
                          www.skipressworld.com/us/en/magazine/issues.html
                          Fall 2004

                          to sa przewaznie pochodne giganta modelowane dla normalnej jazdy
                          mieksze w przodzie przez co sa latwiejsze w sterowaniu cechje je duza
                          wszechstronnosc ida doskonale na krawedzi, dobrea na przygotowane trasy
                          ale tez nie zawodza poza nimi.
                          Osobiscie mam Rossi 9x overszie, idzie to po wszytkim bez mrugnieca oka.
                          Sx10 jest narta lagodniejasz ale tez nie zawodna
                          Sx9 bardziej relaksowa ale tez doskonala.
                          Inaczej mowic sx10 i sx9 daj szanse zachowac wiecej energi na konec dnia
                          czy tez na wieczorne pary.
                          Cheers Kazio.
                          • bocianiv25 Re: Atom SX 01.03.05, 16:42
                            OK. dzięki zwłaszcza za drugą cześć wypowiedzi.
                            Bardziej trafia do mnie to co możesz napisać o swoich wrażeniach z jazdy niż
                            katalogowe opisy
                            Byłem przekonany, że 9X to gigantka "amatorska" co prawda ale zawsze.
                            Jednym słowem SX11 i inne SX-y to takie delikatniejsze gigantki o mniejszych
                            promieniach nie koniecznie do jazdy na bramkach.
                            Trzeba będzie to przetestować ;-)
                            • Gość: Kazio. Re: Atom SX IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 17:34
                              Napisze jakis post o doborze nart i butow jeszcze przed wyjazdem
                              o ile mi sie uda.
                              W duzym uproszczeniu mozna powiedzeic tak
                              Na przeciwleglych krancach soa Raicng i big-fat

                              Po srodku czyli dla normalnych ludzi od poczatkujacych do expertow:
                              carving- pochodna slalomek;
                              all-terrine corss pochodna giganrow z minimalna domieszka freeride;
                              all-terrin ride freeride z duza domieska giganta
                              free-ride Mid-fat - free ride dla ludzi.

                              Potem juz wychodzimy poza srodek dla normanych ludzii mamy
                              specjalistyczne Fat i big fat.

                              Wynika z tego ze najbardziej wszechstronne narty to narty z grupy
                              all-terrin cross i ride w zaleznosci czy wiecej sie jest na trasach
                              czy poza nimi.

                              Co do Atomica to w tym roku mamy wieksze spectrum crossow
                              bo jest od gory liczac xsb5, sx11, sx10, sx9, ... .
                              Ludzie co jezdza tegoroczny atomic mowia ze tegoroczny sx10
                              odpowiada miniej wiecej zeszlorocznemu sx9 no ale to trzeba by
                              przejechac. A i jescze na marginesie testowanie przez 1-2 gdziny nie
                              daje pelnego obrazu o co chodzi w danej narcie.
                              Trzeba naprawde duzo wiedziec i umiec zeby po tak krotkim czasie
                              wypowiadac sie autorytatywnie.
                              Kazio.
                              ps
                              9x oversize zaliczaja do cross jest szeroka, szersza od sx11.
                              109-68-92 mam to to 181cm jest szybka, naprawde szybka a jak
                              postwaie krawedz to idzie po wszystkim lod, kopny male miekie
                              muldki nawet sie tego nie czuje. Jak dajesz na kreche to idzie
                              jak po szynach mimo ze nie na krawedziach i tu jest przewaga na
                              carvigami - pochodnymi slalomek gdzie przy szybkosci i braku
                              krawedzi wystepuje efekt plywania. Musialem sie przyzwyczaic do
                              niej wyczuc sposob obciazenia (maly margines- trzeba sie pilnowac)
                              Viper X i RPM 90 to jej pochodne z 10% wybaczalnoscia.

                              Kazio.
                      • Gość: Kazio. Re: Skyddaden IP: *.sympatico.ca 01.03.05, 16:25
                        Naprawde na nic wiecej cie nie stac?
                        To normalka jak czlowiekowi zaczyna brakowc argumentow to
                        siega po takie wlasnie teksty jak ten twoj.
                        Tak mi przykro, zawiodlem sie na tobie, czekalem ze napiszesz
                        cos na miare tego forum a tu kolejna plama.
                        Trudno jutro spadam w gory zostawiam cie na tym i forum
                        juz nikt ci nie odpowie bo z analizy wynika ze wszyscy no
                        moze prawie wszyscy olewja cie tu dokladnie.
                        Ja staralem sie walczyc o ciebie jak o czlowieka bo w czlowieka
                        trzeba wierzyc no ale i moje mozliwosci sie juz wyczerpaly.
                        Z calego serca zycze ci aby towje IQ zaczelo sie podnosci
                        i osiganelo wartosc > 0 a potem wiecej i wiecej.
                        Cheers Kazio.
      • Gość: Chojrak Re: Skyddaden IP: *.aster.pl 01.03.05, 17:32
        Ja też właśnie wróciłem z Mayrhofen. Tyle śniegu widziałem chyba ostatni raz w
        95 roku. Warunki wspaniałe. Jeździłem głównie na Penkenie. Byłem tu ostatni raz
        5 lat temu i gdy wiechałem na góre nie byłem pewny czy to ten sam ośrodek.
        Austryjacy wybudowali, bądź wymienili co najmniej 7 wyciągów krzesełkowych na
        szybkie 6 osobowe expresy, nowe gondole na Finkenbergu, do tego ogromna 150
        osobowa kolejka łącząca z Rastkoglem Tux150. Przez 7 dni narciarstwa, ani razu
        nie jechałem 2 lub 3 osobowym wolnym krzesłem. Wiedziałem, że w tym rejonie
        dużo sie inwestuje, ale nie przypuszczałem, że w takim stopniu. Co do trasy
        Harakiri, o której wspomniałeś to fajna czarna trasa, ale tylko na pierwszych
        300 metrach jest naprawde stroma. Potem robi sie coraz łagodniejsza i
        przyjemnie sie na niej wycina skręty na krawędzi.
        Przez cały tydzień wybierałem sie do Zell am Ziller na Zillertal Arena, ale mi
        sie jakoś nie udało. Może byłeś? Jak tam jest?
        • Gość: trepidus Re: Skyddaden IP: *.tele2.pl 02.03.05, 01:09
          Cześć Chojrak,
          Nie, nie byłem niżej w dolinie Ziller, nawet się tam nie wybierałem, bo szkoda
          mi było czasu na dojazd. Jak jesteś w raju, to nie ma co szukać czegoś lepszego.
          Wyjątkowo w tym roku nie zajrzałem nawet na Tux.
          Co do infrastruktury, to rzeczywiście robi wrażenie. Ale wydaje mi się, że
          wkrótce przestanie wystarczać. Jedyny zarzut do Mayrhofen (Penken) to tłok na
          trasach, a później do gondolek, by zjechać w dół. Tymczasem w dolinie trwa boom
          budowlany, przybywa miejsc noclegowych, narciarzy i wkrótce będą musieli jakoś
          rozwiązać problem ich wywozu w górę na trasy.
          Harakiri faktycznie jest krótka, ale ta stromizna na górze robi wrażenie.
          Kolega, który ma lęk wysokości, twierdził, że latem nigdy by się nie odważył
          zejść tamtędy w dół. Po śniegu jakoś jednak zjechał, i to w niezłym stylu. To
          jest rzeczywiście najstromsza ratrakowana trasa w całej Austrii.
          Niektórych może rozczarować zbyt mała liczba i długość trudnych czarnych tras.
          Poza 4, którą można zjechać z Penken w dolinkę i nie licząc Harakiri, która jest
          piekielnie stroma ale krótka, zostaje właściwie tylko 17 z Horbergu. Moim
          zdaniem nie do końca zasługuje ona na swój kolor. W górnej dość jednostajnie
          nachylonej części można sobie poszaleć karwingowo. Problemy mogą wystąpić na
          dole, gdzie są dwie naprawdę strome i wyślizgane ścianki, ale jak ktoś nie czuje
          się na siłach, to może ominąć je i zjechać trasą niebieską. Jednak ten czarny
          kolor jest wielką zaletą tej trasy, gdyż odstrasza początkujących i nie ma tam
          tłoku nawet w najbardziej "obłożone" dni, czyli w sobotę, a zwłaszcza w niedzielę.
          Pozostaje jeszcze Ahorn, zjawisko zdumiewające, rezerwat narciarski, któremu
          chciałbym jednak poświęcić osobny wątek, jeśli czas pozwoli.
          • Gość: Michu Re: Skyddaden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 13:17
            Moim zdaniem czarna trasa na Tuxie(w lewo z najwyższego orczyka) jest stromsza
            od Harakiri i trudniejsza(choć szersza) -gorzej wyratrakowana(jakoś tak
            pobierznie)i nie tak twarda(jak tam upadłem to wlekło mnie po stoku jakieś
            80m),jeżdziłem sporo po obu i są rewelacyjne a jak do tego dodać zjazd z Ahorn
            to całość daje zabójcze wrażenie. Na Penkenie rzeczywiście dużo ludzi i w
            zasadzie dało się swobodnie jeździć tylko po czarnych, na czerwonych już tłumy a
            i te trasy w większości tam to takie naciągane czerwone. No i na Harakiri dwie
            dolne ścianki (te bardzo strome i krótkie) były strasznie miękkie przez co
            ciężkie do jazdy, jakoś tak miękko robiło się nagle co przy pierwszym zjeździe
            stanowiło bardzo nieprzyjemną niespodziankę, od razu z lodu wjazd w ciężki śnieg.
            • atka5 Re: Skyddaden 02.03.05, 13:42
              Trepidus napisz co sądzisz o trasie z Ahorn i dlaczego nazywasz ją rezerwatem.
              Dla mnie ta trasa to rewelacja, już o niej pisałam, ale wygląda na to, że
              niewielu bywalców tej doliny wie o jej istnieniu. A już zjazd nią rano, po
              lekko zmrożonym śniegu - marzenie...
              • Gość: trepidus Re: Skyddaden IP: *.tele2.pl 02.03.05, 13:54
                Dzięki, Atka, już się zabieram do pisania. Chciałbym napisać jakiś pean
                pochwalny na cześć Ahornu, ale niestety po tych wszystkich szaleństwach jestem
                obłożony robotą - na szczęście, bo upływ gotówki był straszny. Powinienem raczej
                napisać - rezerwat PRAWDZIWEGO narciarstwa, ale bałem się, że znów głos zabiorą
                "prawdziwi" narciarze.
                Pozdrawiam
                • Gość: Michu Re: Skyddaden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:36
                  Nie ma co pękać,to piękna i urozmaicona trasa i ta długość:-))), jedna z
                  najpiękniejszych jakimi jeździłem, do tego prawie zupełnie pusta nie licząc
                  odcinka na samej górze ale i tam nie jest jakoś tłoczno. Po prostu rewelacja i
                  na pewno jeszczę na nią wrócę.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka