Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kaski w austrii

    13.09.05, 14:39
    witam
    wiem ze temat juz byl!
    ale czy ostatecznie ten obowiazek jest juz od sezonu 05/06?

    dzieki za info! pzdr
    Obserwuj wątek
      • skyddad Re: kaski w austrii 13.09.05, 15:27
        Nie pytaj tylko kup dla Twojego bezpieczenstwa.Pzdr.Sky.
      • kubagr Re: kaski w austrii 13.09.05, 16:00
        ten temat juz byl walkowany: jedyne pytanie to jaki kask a nie czy
        kupic..........
        • Gość: ian Re: kaski w austrii IP: *.fbx.proxad.net 13.09.05, 23:12
          Naprawde nie mam nic przeciwko kaskom, ale jak popatrzec na stoku to nosza je
          tylko dzieci i amerykanie. Gdybym ubral to mialbym wrazenie ze sie wszyscy na
          mnie gapia i wogole obciach.
          • Gość: kubagr Re: kaski w austrii IP: *.hsd1.pa.comcast.net 14.09.05, 02:03
            jak to sie nazywa??????????????
            sarmacka duma??????????????
            jasne ze lepiej miec glowe rozwalono niz stracic 100$
            • Gość: ian Re: kaski w austrii IP: *.fbx.proxad.net 14.09.05, 12:20
              Bez przesady z ta sarmadczyzna, po prostu uwazam to za lekki przypal jezdzic w
              kasku na trasach. To taka typowa amerykanska nadgorliwosc sprzetowa (narciarze
              przypominaja bardziej kosmonautow), jakby co moge sypnac zabawnymi przykladami.
              Jak wspomnialem do samego kasku nic nie mam,
              tylko do kontekstu w jakim wystepuje. Naturalnie moje dziecko zawsze jezdzilo w
              kasku, uwazam tez za normalne uzywanie go na zawodach, przy jezdzie
              pozatrsowej, zwlaszcza gdy sie jezdzi w zlebach. Natomiast na pieknie
              przgotowanych trasach przy jezdzie rekreacyjnej to przegiecie i smiech na sali,
              brakuje jeszcze poduszek powietrznych na dupe.
              Swoja droga ilu instruktorow narciarstawa uzywa kaskow ? Przeciez to oni sa
              forpoczta nowinek sprzetowych, ja jak do tej pory nie spotkalem ani jednego.
              Moze ich rozpiera sarmacka duma ?
              • kubagr Re: kaski w austrii 14.09.05, 14:04
                nie wiem co to za zabawne przyklady jezeli chodzi o zdrowie i unikanie
                powaznych obrazen glowy. w stanie pennsylvania np zniesiono obowiazek kaskow
                dla motocyklistow jakies 2 lata temu: po czym zmniejszyly sie naklady pieniezne
                na ratowanie ofiar wypadkow moto: powod??? wiecej bylo zabitych na miejscu
                wypadku.
                jest to twoj wybor i jestem daleki od nakazow, ale to jest tak samo jak
                posiadania avalanche beacon i lopaty + sondy jak sie leci w backcountry.
                jeszcze jedno: na trasach doskonale przygotowanych podloze z gruntu rzedczy
                jest twardsze niz naturalny snieg, wiec nie jest to argument przecviw uzywaniu
                kaskow
                • arwena Re: kaski w austrii 14.09.05, 14:27
                  ostatnio w sezonie mialam 2 sytuacje na tym samym stoku, w jeden dzien (jezdze
                  tylko po trasach, raczej bardzo ostroznie, kontroluje sytuacje za plecami)
                  1) jakies 100m od kolejki na wyciag, zupelnie plasko (trzeba sie rozpedzic
                  troche zeby dojechac) - za bardzo sie wyluzowalam i wyprostowalam i na jakiejs
                  nierownosci (?) rymsnelam jak dluga, glowa prosto w grunt (ubity snieg) z max
                  wysokosci mojej. chwile trwalo zanim sie pozbieralam
                  2) klasycznie jakis koles przejechal mi po tylach nart (stracil panowanie nad
                  swoimi na bardziej stromym kawalku). wszystkie narty sie powypinaly i troche
                  fruwalo kolo glowy

                  nic specjalnego. kazdy mial sporo takich sytuacji, w obu z nich wolalabym miec
                  kask

                  pzdr
                • Gość: ian Re: kaski w austrii IP: *.fbx.proxad.net 14.09.05, 16:00
                  Kubagr, moze powiesz, ze sie czepiam ale powiedz mi prosze dlaczego
                  instruktorzy najlepszych szkol narciarskich (takich chociazby jak ESF)
                  leja na kaski ? czyzby byli tacy durni ?

                  PS. nie wiem czy dokladnie przesledziles moj post, ale z grubsza chodzi o to,
                  ze zaczynacie chlopaki z tym bezpieczenstwem nieco przeginac.
              • wote Re: kaski w austrii 15.09.05, 00:26
                Ian

                Ciekawy jestem ile widziałeś wypadków na "przygotowanych trasach" ja widziałem
                kilka... w jednym przypadku mężczyzna któremu wydawało się, że dobrze jeździ,
                nie panował nad swoją prędkością. Wjechał od tyłu na kobietę, ona go nie
                widziała, on miał kask, ona nie... skończyło się tragicznie... wydaje mi się, że
                kontekst i śmiech na sali ucicha gdy coś się stanie... a co do instruktorów, to
                całkiem ich sporo...
                • Gość: ian Re: kaski w austrii IP: *.fbx.proxad.net 15.09.05, 02:22
                  statystycznie najwiecej wypadkow zdaza sie w domu, wiec
                  moze tez zacznijmy nosic kaski...

                  Wypadek, o ktorym piszesz spowodowal wlasnie facet w kasku, moze gosc mial
                  zludne poczucie bezpieczenstwa z tym orzechem na glowie i szalal bez pojecia,
                  no pewnie, przeciez on jest bezpieczny i co tam inni.

                  Wracajac do statystyk wypadkow narciarskich, obrazenia glowy stanowia
                  najmniejszy odsetek ze wszystkich urazow ciala
                  (www.suva.ch/fr/unfallstatistik, patrz grafik6), jezeli nie powiedziec
                  ze znikomy.

                  a co do instruktorow to nie opowiadaj bzdur
      • zellamsee1 Re: kaski w austrii 14.09.05, 09:10
        NIE MA TEGO OBAWIAZKU DLA DOROSLYCH, JEDNAK POLECA SIE
        • arwena Re: kaski w austrii 14.09.05, 10:51
          dzieki za wszystkie wypowiedzi:) nic dodac, nic ujac - kupie!
          a co pod kask? cienka polarowa kamizelka, czapka? czy tez nic mozna nie miec?
          jak dobrac kask?
          pozdr!
          • arwena Re: kaski w austrii 14.09.05, 10:51
            kominiarka nie kamizelka znaczy sie:) sorry!
            • zellamsee1 Re: kaski w austrii 14.09.05, 11:07
              Jasne!!!Kamizelka bedzie pod kaskiem ok. ;))))Orginalnosc sie tez liczy haha.Brawo.
              Tak ogolnie decyzja nalezy do Ciebie, moje dzieci jezdza tylko w kaskach, znaczy
              nic pod nimi.
              Pozdrowek
              • Gość: Colagen Re: kaski w austrii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 15:06
                Najlepsza zbroja sredniowiecznego rycerza - czy bedzie bezpieczniej?
                odpowiedzcie sobie sami pozdrowko
          • Gość: ater Re: kaski w austrii IP: *.skynet.net.pl 14.09.05, 19:09
            arwena
            poszukaj watki z zimy:z pierwszych miesiecy 2005r/
            przeczytaj:dokladne opisy i dane jak dobrac kask
            naprawde warto!!!!
            • kubagr do ian etc 15.09.05, 19:16
              co do instruktorow: to szpan, ale tak powaznie to ich poziom umiejetnosci jest
              taki ze nie widz apotrzeby uzywania kaskow przy szkoleniu ceprow: zobacz sobie
              jakikolwiek film o prawdziwym pozatrasowym narciiarstwie: np warren'a
              miller'a i[powiedz mi czy wystepujacy tam "jezdzcy" na nartach to poczatkujacy
              czy eksperci: a oni nosza kaski
              niejednokrotnie podkreslalem ze kazdy powinien miec wolny wybor: to ze cos jest
              (wydaje sie ) w europie smieszne??? to nie jest argument za nienoszeniem kasku.
              jasne ze urazy glowy sa mala czescia urazow narciarskich ale tez jedna z
              najniebezpieczniejszych.
              nikogo ni ezamierzam zmuszac do kasku ale wypowiuadanie sie przeciwko kaskom
              moze byc spolecznie szkodliwe bo powoduje sytuacje ze ludzie "krepuja" sie ich
              uzywac.
              pozdr
              • Gość: ian Re: do ian etc IP: *.fbx.proxad.net 15.09.05, 20:43
                Kugbar, o slusznosci noszenia kaskow w off-piste juz pisalem, widac
                niedokladnie czytasz.Ten watek zaczalem dosc przewrotnie, bo w gruncie rzeczy
                nie jestem wrogiem kasku jako takiego, wkurza mnie natomiast ten ton : 'teraz
                musimy nosic kaski' albo 'nie pytaj wogole czy kupic ale jaki wybrac' itp.
                Tak wiec czysta przekora sprowokowla mnie by przyjzec sie temu blizej i na nowo
                zastanowic sie czy to ma sens w tzw narciarstwie rekreacyjnym.
                I dochodze do wniosku, ze to pic. Zastrzegam, ze nikogo do niczego nie
                namawiam, kazdy robi jak chce. Prosze tylko nie robcie ludziom wody z mozgu.
                Jesli czyste statystyki ani opinie ludzi(znowu powolam sie na znajomy mi ESF),
                ktorzy zjedli zeby na szkoleniu narciarskim macie za nic, to wasza sprawa.
                I jeszcze jedno, apel do kaskoglowych : nie ulegajcie zludzeniu bezpieczenstwa,
                jestescie dla siebie i dla innych takim samym zagrozeniem jak bez kasku.
                klaniam sie
                • kubagr Re: do ian etc 16.09.05, 12:31
                  zeby temat zakonczyc: poczytaj sobie co najmniej dwie pozycje:
                  1/ skiing helmets:an evaluation of the potential to reduce head injury: US
                  consumer product safety information, washington, DC january 1999
                  i
                  2/ position statment/helemt use in skiing: american academy of orthopedic
                  surgeons, document number 1152, modification june 27, 2005

                  krotko fakty:
                  urazy glowy ROSNA w sensie ilosci: wsrod doroslych ok 14% to urazy glowy, do
                  lat 15 to 22% urazow zwiazanych z narciarstwem.
                  44% urazow glowy moze byc zlagodzonych przez uzywanine kaskow
                  w samych stanch 11 ofiar smiertelnych urazwo glowy by zylo gdyby nosili kaski
                  american acadermy of orthopedic surgeons stwierdza: w zwiazku z urazami glowy
                  zwiazanymi z narciarstwem i snowboarding'iem zaleca sie uzywanie kaskow i
                  innych elementow chnianiacych twarz/glowe.
                  tutaj uwaga techniczna: normy amerykanskie zakladaja 15% wyzszy impact w
                  czasie wypadku, stad kaski produkowane przy przestrzeganiu emrican national
                  standards institute sa 15% bardziej wytrzymale w porownaniu do norm europejskich
                  uwaga: te pow dane odnosza sie do narciarstwa REKREACYJNEGO
                  jezeli to za malo sluze dlasza literatura
                  pozdr






                  Gość portalu: ian napisał(a):

                  > Kugbar, o slusznosci noszenia kaskow w off-piste juz pisalem, widac
                  > niedokladnie czytasz.Ten watek zaczalem dosc przewrotnie, bo w gruncie rzeczy
                  > nie jestem wrogiem kasku jako takiego, wkurza mnie natomiast ten ton : 'teraz
                  > musimy nosic kaski' albo 'nie pytaj wogole czy kupic ale jaki wybrac' itp.
                  > Tak wiec czysta przekora sprowokowla mnie by przyjzec sie temu blizej i na
                  nowo
                  >
                  > zastanowic sie czy to ma sens w tzw narciarstwie rekreacyjnym.
                  > I dochodze do wniosku, ze to pic. Zastrzegam, ze nikogo do niczego nie
                  > namawiam, kazdy robi jak chce. Prosze tylko nie robcie ludziom wody z mozgu.
                  > Jesli czyste statystyki ani opinie ludzi(znowu powolam sie na znajomy mi
                  ESF),
                  > ktorzy zjedli zeby na szkoleniu narciarskim macie za nic, to wasza sprawa.
                  > I jeszcze jedno, apel do kaskoglowych : nie ulegajcie zludzeniu
                  bezpieczenstwa,
                  > jestescie dla siebie i dla innych takim samym zagrozeniem jak bez kasku.
                  > klaniam sie
                  • Gość: Colagen Re: do ian etc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 17:34
                    Kubagr miales uraz głowy? pozdrowko
                  • Gość: ater Re: do ian etc IP: *.skynet.net.pl 16.09.05, 18:20
                    kubagr
                    niezly wyklad....
                  • Gość: do.adam Re: do ian etc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 19:58
                    dzieki
                    pozdr
                  • Gość: ian Re: do ian etc IP: *.fbx.proxad.net 16.09.05, 21:57
                    ze statystyk, ktore podales znaczy, ze w Ameryce narciarze wala ponad dwa razy
                    czesciej lbem niz w Europie, zwazywszy jeszcze ze impakt jest o 15% wiekszy,
                    musi miec to porazajace skutki (zwlaszcza dla wizji narciarstwa).
                    Keep cool and take things easy Kubagr, moglibysmy tak bez konca...
                    • Gość: kubagr Re: do ian etc IP: *.hsd1.pa.comcast.net 17.09.05, 02:16
                      odpowiedz na podstawie faktow nie z glowy: wtedy bedzie to mialo sens:
                      nie traktuj mojej odpowiedzi jako napasc na twoja osobe: podaje tylko fakty: to
                      jakie wyciagniesz wnioski ( o waleniu 15% wiecej) to juz twoja interpretacja i
                      chyba lekko ponaciagana.
                      dodam ze podobne badania byly robione w szwecji i wyniki sie pokrywaja
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka