Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    snowboard - sprzet, gdzie jezdzic

    12.11.02, 22:36
    Zdaje sie ze ten watek tutaj tez mozna poruszyc.
    Chcialem rozpoczac nauke jazdy na snowboardzie (przerzucam sie z nart).
    Chcialbym miec wlasny sprzet.

    Kolega polecil mi sprzet firmy Burton (deska Charger). Czy to dobry wybor na
    poczatek? Jakie dodatkowe akcesoria powinienem posiadac - ochraniacze, ubior?

    Gdzie we Wloszech znajduja sie miejsca, w ktorych mozna poszalec na desce?

    pozdrav
    Obserwuj wątek
      • ziolek73 Re: snowboard - sprzet, gdzie jezdzic 13.11.02, 10:40
        > Zdaje sie ze ten watek tutaj tez mozna poruszyc.

        Pewnie ze mozna, towarzystwo boazeriowe wyrozumiale jest mam nadzieje :-)

        > Kolega polecil mi sprzet firmy Burton (deska Charger). Czy to dobry wybor na
        > poczatek? Jakie dodatkowe akcesoria powinienem posiadac - ochraniacze, ubior?

        Masz za duzo kasy? Jesli tak to kupuj.
        Jesli nie to nie zaczynaj nauki jazdy od kupna mercedesa.
        Moze kup cos z nizszej polki, a wogole jezdziles wczesniej? A jak Ci sie nie
        spodoba?? Chyba ze bardzo zdeterminowany jestes.
        W Alpach mozna wypozyczyc bardzo dobry sprzet, mozna wzac opcje wymiany deski
        co dzien, to daje to mozliwosc potestowania roznych opcji.
        Ubior, a w czym jezdziles na nartach?? Ochraniacze?? A jaki styl kolega
        zamierza reprezentowac??

        > Gdzie we Wloszech znajduja sie miejsca, w ktorych mozna poszalec na desce?

        Wszedzie??

        Respect.
        • macieks__ Burton i Mercedes 13.11.02, 23:47
          Burton to wedlug Ciebie Mercedes?
          Mercedes jest az taki dziadowski ostatnio? ;-)
          Nie schlebiaj Burtonowi.

          Prawda jest taka. Deski Burtona nie sa az tak drogie, ale
          ich jakosc jest przecietna... a czesto powiem ze kiepska
          w prownaniu z deskami innych firm. Nie jest to moja
          opinia ale wiekszosci niezaleznych fachowcow (np.
          prawdziwych sprzedawcow w sklepach a nie tylko fanatykow
          Burton'a czy przedstawicieli Burtona).

          Niestety taka jest smutna prawda a szkoda.

          Natomiast czy ta czy inna deska to na poczatek nie ma
          znaczenia pod warunkiem, ze odpowiednio dobierzemy jej
          sztywnosc, dlugosc i szerokosc oraz promien ciecia (to co
          nazywa sie talia jest zwiazane z promieniem ciecia).

          Sam zaczynalem od desek Butona i mialem ich kilka. Wcale
          nie byly to takie drogie egzemplarze. Wprost przeciwnie
          kupowalem je okazyjnie... za polowe ceny oryginalnej w
          stanie nieuzywanym. Szukalem modeli z poprzednich lat
          ktorych sklepy zwykle chca sie pozbyc. Bardzo czesto bylo
          tak ze roznica polegala na modniejszej grafice a drobne
          zmiany technologiczne dla poczatkujacego wcale nie musza
          miec takiego znaczenia przy nauce.


          Pozdrawiam,

          MaciekS
          • ziolek73 Re: Burton i Mercedes 14.11.02, 09:23
            macieks__ napisał(a):

            > Burton to wedlug Ciebie Mercedes?
            > Mercedes jest az taki dziadowski ostatnio? ;-)
            > Nie schlebiaj Burtonowi.

            No dobra, pojechalem troche z tym porownaniem.
            Ale chodzilo mi o to zeby kolo nie wydawal na poczatek bez sensu kasy
            na Burtona, ktory w porownaniu np. do Elan'a jest drogi jak cholera.
            BTW, welug Wall Streat Journall Mercedes ma ostatnio powazne klopoty z
            jakoscia, szczegolnie klas S i E :-)

            > Prawda jest taka. Deski Burtona nie sa az tak drogie, ale
            > ich jakosc jest przecietna... a czesto powiem ze kiepska
            > w prownaniu z deskami innych firm. Nie jest to moja
            > opinia ale wiekszosci niezaleznych fachowcow (np.
            > prawdziwych sprzedawcow w sklepach a nie tylko fanatykow
            > Burton'a czy przedstawicieli Burtona).

            W porownaniu do jakosci i poziomu oferowanego sprzetu jak dla mnie sa za
            drogie.

            > Natomiast czy ta czy inna deska to na poczatek nie ma
            > znaczenia pod warunkiem, ze odpowiednio dobierzemy jej
            > sztywnosc, dlugosc i szerokosc oraz promien ciecia (to co
            > nazywa sie talia jest zwiazane z promieniem ciecia).

            Zgadam sie absolutnie, gosc zamierza jezdzic w Alpach. Ludzie w
            wypozyczalniach znaja sie na temacie, na pewno cos doradza. A z opcja wymiany
            sprzetu co dzen, naprawde mozna wybrac idealny dla siebie set.

            > Sam zaczynalem od desek Butona i mialem ich kilka. Wcale
            > nie byly to takie drogie egzemplarze. Wprost przeciwnie
            > kupowalem je okazyjnie... za polowe ceny oryginalnej w
            > stanie nieuzywanym. Szukalem modeli z poprzednich lat
            > ktorych sklepy zwykle chca sie pozbyc. Bardzo czesto bylo
            > tak ze roznica polegala na modniejszej grafice a drobne
            > zmiany technologiczne dla poczatkujacego wcale nie musza
            > miec takiego znaczenia przy nauce.

            Dobra przezadzilem z tym Burtonem, ja popylam na sprzecie SC.
            Respect.
      • macieks__ Re: snowboard - sprzet, gdzie jezdzic 14.11.02, 00:16
        bolesny napisał:

        > Zdaje sie ze ten watek tutaj tez mozna poruszyc.
        > Chcialem rozpoczac nauke jazdy na snowboardzie
        (przerzucam sie z nart).
        > Chcialbym miec wlasny sprzet.
        >
        > Kolega polecil mi sprzet firmy Burton (deska Charger).
        Czy to dobry wybor na
        > poczatek? Jakie dodatkowe akcesoria powinienem posiadac
        - ochraniacze, ubior?
        >
        > Gdzie we Wloszech znajduja sie miejsca, w ktorych mozna
        poszalec na desce?
        >
        > pozdrav



        Jesli nie jezdzisz ze snobami lub wsrod snobow to wez
        dowolna deske dopasowana do Twojej wagi. W dopasowaniu
        wagi chodzi o sztywnosc deski. Jesli deska bedzie za
        miekka to nie bedzie stabilna przy szybszej jezdzie ale
        za to bedzie wybaczac na nierownym sniegu. Jazda na gumie
        nie zawsze jest jednak przyjemna a w dodatku deske mozna
        latwo polamac. Jesli deska bedzie za twarda to zmeczysz
        sie natychmiast, bedzie trudno nauczyc sie skrecac no i
        po zabawie. Sztywne/twarde deski na ogol nie wybaczaja
        bledow.

        To samo z dlugoscia. Na poczatek nie bedziesz jezdzil
        szybko czy tez wybieral sie w dzikie miejsca o glebokim
        puchu. Wez cos sredniej lub mniejszej dlugosci. Latwiej
        bedzie skrecac.


        Model? Jakikolwiek. Jak sie nauczysz poprawnego zjazdu na
        jednej krawedzi to przychodz na forum i pytaj o nastepna
        deske. Postaram sie pomoc. Sam jezdze na roznych deskach
        snowboardowych, ale przyznam sie bez bicia ze nie
        uprawiam skokow na halfpipe czy w parku snowboardowym.
        Owszem czasem bywam w powietrzu, ale to tylko gdy nie mam
        wyjscia przy wiekszej predkosci lub musze szybko zmienic
        kierunek ;-)

        Po to zeby dobrac deske musialbys podac swoja wage i
        numer buta. To sa dwa najwazniejsze parametry u
        poczatkujacego.
        Waga jest po to zeby dobrac z grubsza sztywnosc deski.
        Zwykle w seryjnej produkcji deski nieco dluzsze beda
        sztywniejsze, ale to nie jest regula. Sa dlugie deski
        (np. 180-190 cm) stosunkowo miekkie, a sa tez i krotkie
        deski (slalomowe ok 160 cm) stosunkowo sztywne. Nie bierz
        zbyt miekkiej i krotkiej bo po prostu ja polamiesz a poza
        tym nie nauczysz na niej wiele poza slizganiem jak na
        miednicy. Zalezy tez po czym bedziesz jezdzil ale na
        poczatek to drugorzedna sprawa.

        Szerokosc deski jest istotna ze wzgeldu na numer buta.
        Jesli masz duza noge to byc moze bedziesz na waskiej
        desce zaczepial o snieg. Wtedy zmienia sie kat wiazan,
        ale to nie znaczy ze w danej pozycji przy danym kacie
        bedziesz sie dobrze czul i panowal nad deska. Nie ma
        uniwersalnego kata ustawienia wiazan. Kazdy ma swoje
        preferencje wypracowane latami i w duzej mierze zalezy to
        od zdolnosci ruchowych czlowieka oraz budowy ciala. Wazne
        jest tylko zeby palce i piety byly jak najblizej
        krawedzi, ale jak najmniej wystawaly (wogole nie powinny
        wystawac) poza deske. Im palce i piety sa blizej krawedzi
        tym lepiej czujesz zachowanie deski (wyczucie krawedzi) i
        tym lepiej bedziesz panowac nad deska.

        I nie daj sie nabrac kiepskim fachowcom, bo Twoj wzrost
        nie ma nic do rzeczy przy doborze deski snowboardowej. Sa
        niskie dzieciaki ktore potrafia jezdzic na bardzo dlugich
        deskach (np. powyzej 180 cm dlugosci), no ale na poczatek
        kazdy zwykle zaczyna od sredniej czyli cos 145-165
        centymetrow dlugosci. Ja zaczynalem od deski 155 cm ale
        teraz jezdze na 160-185cm w zaleznosci od wielu czynnikow
        (wlacznie z humorem).


        Powodzenia

        P.S> jest wiele szczgolow doboru o ktorych nie pisze. Na
        ten temat sa pewnie publikacje. Sam moglbym pisac w
        nieskonczonosc, ale przy nastepnym kroku beda dopiero
        potrzebne Ci te detale. Na razie zacznij, bo naprade
        warto. Do tej pory spotkalem tylko jedna osobe ktora
        chciala powrocic do nart na stale. Wiekszosc ludzi albo
        dzieli narciarstwo ze snowboardem albo pozostaje
        wylacznie przy snowboardzie.
        • ziolek73 Trudno sie nie zgodzic z wywodem - (n/t) 14.11.02, 09:25
        • bolesny Re: snowboard - sprzet, gdzie jezdzic 04.01.03, 16:39
          Dzieki bardzo za te uwagi. Bardzo sie przydaly.
          Zaliczylem juz pierwszy snieg na swojej desce i musze powiedziec ze bylo
          rewelacyjnie.
          Polecam wszystkim niecierpliwcom. Po dwu dniach jazdy nauczylem sie jako tako
          skrecac i panowac nad deska. Wystarczy troche zaciecia i checi.
          Musze przyznac ze moje doswiadczenia z jazdy na nartach bardzo sie przydaly (15
          lat praktyki). Dementuje ze trudniej sie nauczyc na desce gdy sie jezdzilo na
          nartach. Poza tym duzo szybciej przyszlo mi opanowanie podstawowych technik, w
          porownaniu do kolegi ktory na niczym nie jezdzil. Wydaje mi sie ze mniej balem
          sie predkosci i latwiej mi bylo ocenic jaka predkosc jest bezpieczna. Dodatkowo
          przydaje sie umiejetnosc jazdy na orczyku. Moj kumpel non stop spadal.
          Nie polecam ochraniaczy - ich brak spowodowal ze solidnie stluklem kolano na
          poczatku, ale dzieki temu nauczylem sie szybciutko jak prawidlowo upadac na
          snieg (stluczone kolano bardzo pomoglo, bo nie mozna bylo na nim ladowac).
          Wprawdzie duzo nie jezdzilem, ale mnie wzielo.

          DO zobaczenia na stoku.

          B
        • sunny3 Re: snowboard - sprzet, gdzie jezdzic 08.01.03, 15:53
          Nigdy nie jeździłam na nartach ani na snowboardzie. Chciałabym zacząć od tego
          drugiego, wydaje mi się bardziej zabawne. Jak sądzicie, jak powinnam zacząć?
          Ile godzin z instruktorem potrzeba, aby coś złapać?
          Jaki sprzęt powinnam kupić? Mam 163 cm wzrostu, ważę 50 kg.
      • marekcyzio Re: snowboard - sprzet, gdzie jezdzic 27.12.02, 20:22
        Ze mna bylo tak - wybralem sie po raz pierwszy na
        snowboard w zeszlym roku. Wypozyczylem deske z normalnymi
        wiazaniami. Jezdzilem caly dzien i pomimo zwichnietej
        reki i stluczenia kosci ogonowej spodobalo mi sie to.
        Pojechalem tydzien pozniej (z usztywniona reka). Tym
        razem wzialem deske z step-on i mnie szlag trafial.
        Tydzien pozniej reka juz byla w dobrym stanie a ja
        wiedzialem ze nie ma co brac step-on i bylo super. Potem
        sie niestety zima skonczyla. W tym roku jechalismy na 3
        dni w listopadzie. Policzylem ze wynajecie deski bedzie
        mnie $75 kosztowalo, wiec pochodzilem po sklepach i za
        $200 kupilem caly sprzet. Teraz (jutro) znowu jade wiec
        niedlugo sie zwroci :) A zabawa jest przednia i nie da
        sie porownac z niczym.
        • marekcyzio Wrocilem i nic nie zlamalem 02.01.03, 20:05
          No wlasnie - wrocilem i nic nie zlamalem. Za to nauczylem
          sie paru nowych rzeczy:
          1) Step-on'y maja wielka zalete - jak stok jest krotki to
          ma sie wiecej czasu na jezdzenie. Przypinanie deski moze
          doprowadzic do szalu, szczegolnie gdy robi sie to co 15
          minut.

          2) Pojawily sie nowe wiazania laczace latwosc zapinania
          step-on z trzymaniem strap-on. Maja linke z tylu i tak
          wygladaja:
          a1072.g.akamai.net/f/1072/2062/1m/gallery.rei.com/largeimages/690750.jpg
          Super sprawa, chyba sobie kupie.

          3)Poczatkujacy snowboardzisci moga czlowieka wykonczyc.
          Wlaza na trasy dla zaawansowanych, ruszaja slizgiem
          osiagajac natychmiast zdumiewajace predkosci i koncza
          jazde na innej osobie lub po prostu wykonujac fikolki.
          Czesto sobie przy tym cos lamia... Narciarze maja jakos
          wiecej instynktu samozachowawczego, choc paru polamancow
          tez bylo.
          • bukowski27 chodzi ci chyba o step-in 08.01.03, 10:57
            a nie step-on;) no napewno maja one zalety, ale i wad kilka tez... te "nowosci"
            o których piszesz, nie sa az takimi nowosciami... funkcjonuja pod nazwa "flow"
            (tak jak firma)... i chociaz sam na nich nigdy nie jezdzilem, to mam je w
            planach... moja dziewczyna jezdzi na nich od tego sezonu i jak na razie
            sprawdzaja sie fantastycznie... łącza zalety step-inów i pasków... i wcale nei
            sa takie drogie, jak sie powszechnie sadzi (sadziło).
            • marekcyzio Re: chodzi ci chyba o step-in 08.01.03, 13:05
              W takim razie kupuje. Tylko teraz gdzie je tanio dostac...
      • emder Re: snowboard - sprzet, gdzie jezdzic 05.01.03, 12:10
        bolesny napisał:

        > Zdaje sie ze ten watek tutaj tez mozna poruszyc.
        > Chcialem rozpoczac nauke jazdy na snowboardzie (przerzucam sie z nart).
        > Chcialbym miec wlasny sprzet.
        >
        > Kolega polecil mi sprzet firmy Burton (deska Charger). Czy to dobry wybor na
        > poczatek? Jakie dodatkowe akcesoria powinienem posiadac - ochraniacze, ubior?
        >
        > Gdzie we Wloszech znajduja sie miejsca, w ktorych mozna poszalec na desce?

        a propos Wloch - jakie tam są ceny za wypozyczenie sprzetu? ma ktos
        doświadczenia w tej kwestii?

        pozdr.



        > pozdrav

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka