Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co narciarze i inni maja do snowboardzistów???

      • Gość: biszkobd Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.autocom.pl 01.03.06, 21:21
        Moi drodzy sniezni przyjaciele!
        O co to sie w ogóle kłócić? I narciarze i snowboarderzy czasem zachowuja
        sie "nie ten tego" ;) Mi jakos nigdy na stoku nie przeszkadzali deskarze (no
        moze jeden- usiadl zaraz za taka górką w ogóle go widac nie bylo i jeszcze pluł
        się, że ludzie w niego wjeżdżają. Nie wsciekajce sie moje male robaczki :)
        • joanna_1 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 02.03.06, 13:12
          No dla mnie ten cały wątek to też kosmos. Za moich czasów to były walki skinów
          z punkami czy cos takiego, ale świat idzie z postępem...
      • filomena1 Re: Co ?? 02.03.06, 13:44
        No wlasnie co?
        jeszcze ledwie 10 lat temu snowboardzistpow nazywano intruzami tras
        narciarskich, zeskrobujacych dobry snieg do zywego lodu. Postulowano
        wydzielone trasy wylacznie dla deskowiczow. Rzeczywiscie jezdzili jak
        szalency i popisywali sie przed narciarzami. Ubierali sie tez zupelnie
        odmiennie od narciarzy, wlasciwie jakby odwrotnie. To byl jakis nowy trend ,
        nowy styl, odmiennosc.! LUZ, luz i jeszcze raz luz, wolnosc i cool !!
        Wytworzyly sie tez style "miekki" i "twardy". Tak czy siak narciarzom
        przeszkadzali i........... przeszkadzaja. Nigdy nie wiadomo z ktorej strony
        jakis deskowicz sie pojawi w jakiej figurze i prekosci. A uciec przed takim
        nie sposob.
        Z zapalem uczylam moje dzieci jazdy na nartach. W szkole tez mialy narty.
        Ale koniecznie chcialy sprobowac deski, i gdy sprobowaly to calkiem sie
        na deske przesiadly. Nie z sa szalencami, nie skacza i nie wyglupiaja sie na
        desce, tak jak inni, ... awiecie dlaczego ? bo ... bylo swiadkami kilku
        wypadkow..... ich najlepszych przyjaciol. Wybite zeby, pekniety kregoslup,
        przegryziona warga, obciete ucho, o zlamanym nosie nawet nie warto wspominac.
        Mam znajomych, ktorych spotykam co sobota na snowboaradzie,i takich jak oni
        nie obawiam sie, ani mi nie przeszkadzaja. Swietnie jezdza, nie wadzac nikomu
        i nie stwarzajac niebezpieczenstwa.
        Najgorzej jak spotka sie jakiegos poczatkujacego. Ostatnio kilka dni temu
        na zwyklym prostym zjezdzie juz do kolejki wrabala snowboardzistka w moja
        przyjaciolke, podciela ja, i skutek : rozciete spodnie na udzie, miesien
        udowy rozbity, siniec jak patelnia ., opuchlizna.
        No, coz to troche jak z jazda w ruchu samochodowym, motocyklistami i
        samochodziarzami i cezarowkami.
        Jesli wszyscy beda na siebie uwazali i przestrzegali zasad, beda sobie
        ustepowali, to mozna bedzie unikac kolizji i wzajemnie tolerowac sie
        uzytkujac te sama trase.
        deskowicz tez milosnik bialego szalenstwa! tak jak narciarz, a wiec cos nas
        laczy!
        pozdrawiam
        Fil.
        • cleopathre Deska... 02.03.06, 14:38
          Mi w tym roku kupiono podstępem deskę i nauczyłam się jeździć (wcześniej moje
          górskie wyjazdy były typowo piwne ). Było cudownie. Oczywiście przez pewien
          czas byłam intruzem na stoku..bo wywrotek było nie mało, ale starałam się jak
          najszybciej wstać , by nie tarasować drogi! Nie zauważyłam w stosunku do mnie
          żadnych nie miłych odzywek itp. mijający mnie narciarze i snowboardziści się
          uśmiechali.
          A wariatów widziałam z każdej dziedziny- do tego bez względu na wiek. Jeździło
          kilku 60 letnich dziadków...którzy szaleli ...
          Głupek zawsze będzie głupkiem czy narciarz czy snowboardzista czy stary czy
          młody.
          Nie wiem czy można z założenia nie lubić kogoś bo jeździ na desce albo na
          nartach.
          Albo mamy w sobie kulturę i szacunek dla innych albo nie...
          • Gość: INNA Re: Deska... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 18:00
            Ludzie nie znosicie odmienności,nie tolerujecie,i nie akceptujecie faktu że
            ktoś może inaczej; wyglądać, myśleć, mówić i robić. Jeśli chcesz być
            indywidualistą to Cię zgnębią- świadczą o tym kąśliwe wypowiedzi czepliwych
            osób na tych forach; wszędzie chamstwo,zero kulturalnej konwersacji. Jesteś
            inny, to zaraz znajdzie się ktoś mądry i Cię pouczy po swojemu, nie rzadko wyzy
            wając Cię od debili np.
            LUDZIE
            TROCHĘ REFLEKSJI
            NAD SOBĄ SAMYM
            • Gość: zolv Re: Deska... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 23:46
              widzisz..
              jesli juz piszesz tak ogolnie, to odpowiem Ci ogolnie
              czlowiek ktory mysli ma jakies ZASADY. brak zasad lub krycie sie ze swoimi
              przekonaniami tlumaczone tzw tolerancja (zeby nikogo nie urazic) nie doprowadzi
              do niczego dobrego. jesli wg Ciebie cos jest zle lub dobre, miej odwage o tym
              powiedziec. nie badz "nijaka"
              pzdr
              ps. nie napadam znowu na deskarzy!! ;) to tak ogolnie
              • Gość: INNA Re: Deska... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 14:31
                Wiesz co, generalnie chodzi o to że nie jestem upierdliwa. I jeżdżąc na nartach
                nie czepiałam się snowboardzistów, a teraz jeżdżąc na desce nie czepiam się
                narciarzy. I gdyby nie to forum nie pomyślałabym że ktoś kto w kolejce do
                wyciągu napierał na mnie, bądż patrzył z wyrażną niechęcią, czy przejechał po
                mnie nie racząc przeprosić tylko dlatego że widział we mnie ;"fankę deskorolki
                bez kółek" Ale szkoda energi na słowne przepychanki "idę poskakać jak małpka w
                halfpipe, pozdzierać snieg ze stoku, posiedzieć na środku nartostrady, i
                poszpanować luzem ,żeby powkórzać wszystkich narciarzy-bo od dzisiaj to moja
                pasja..............






        • Gość: Jozzo Re: Co ?? IP: *.sympatico.ca 04.03.06, 19:48
          > na deske przesiadly. Nie z sa szalencami, nie skacza i nie wyglupiaja sie na
          > desce, tak jak inni, ... awiecie dlaczego ? bo ... bylo swiadkami kilku
          > wypadkow..... ich najlepszych przyjaciol. Wybite zeby, pekniety kregoslup,
          > przegryziona warga, obciete ucho, o zlamanym nosie nawet nie warto wspominac

          Wiesz, jesli wizrzesz taki przypadki z tym na czym kto jezdzi to chybo nie
          jest to najszczesliwsze. W koncu przyczyna wypadku nie bylo to ze ktos jechal
          na nartach czy na desce. A odejscie twoich dzieci od natr z powodu falszywej
          percepcji przyczyn wypadku tez nie nalezy do najleprzych rozwiazan wychowaczych.

          Nic nikogo nie zwalnia od rozsadku, przewidywania itp.
          Wypadki zdarzaja sie na deskach i na nartach nawet najleprzym ale
          wikszosc z nich jest do unikniecia przy odpowiednim zachowaniu respektu
          dla pryncypiow danej dziedziny. Z tojej wypowiedzi wynika tragicznie falszywy
          wniosek dla nas wszystkich jak tez i dla twoich dzieci, ze przejscie z nart
          na deske zapewnia bezpieczenstwo co jest tragicznie falszywe i zdecydowanie
          niebezpieczne.

          Zdrowka Jozzo
          • filomena1 Re: Co ?prosze, do Jozzo !! 11.03.06, 10:27
            Jozzo napisał(a): Z tojej wypowiedzi wynika tragicznie falszywy
            > wniosek dla nas wszystkich jak tez i dla twoich dzieci, ze przejscie z nart
            > na deske zapewnia bezpieczenstwo co jest tragicznie falszywe i zdecydowanie
            > niebezpieczne.


            Ojeje, to przez gramatyke nie zrozumiales mnie. Przepraszam, moja wina. Mialo
            byc , ze moje dzieci przesiadly sie na deske, ale nie sa na niej szalencami,
            gdyz byly swiadkami ciezkich wypadkow deskowiczow.
            Oczywiscie z Twoja wypowiedzia sie calkiem zgadzam. Wypadki sa na nartach ,
            szczegolnie teraz na carwingach grozniejsze niz na klasykach, a deskowicze ,
            jesli nie szaleja i potrafia panowac nad deska nie sa grozni. Kolizje zdarzaja
            sie zawsze i wszedzie i tego naprawde nie mozna przewidzic , aczkolwiek nalezy
            probowac.
            dzieki za zyczenia zdrowka, akurat sie przydaja bardzo. rowniez zycze i milego
            narciarskiego dnia.
            Fil.
            • Gość: Jozzo Re: Co ?prosze, do Jozzo !! IP: *.sympatico.ca 23.03.06, 15:59
              Wszystkie dzieci w naszej szeroko rozumianej rodzinie
              moje , rodzenstwa. przeszly wewnetrzny rodzinny
              trening. Wszyscy jezdzimy na nartach na niezlym poziomie.
              Dzieciaki nie milay szans na nic innego.
              oczywiscie mlodzi jak to mlodzi zawsze z duchem czasu,
              skoki, porecze itp ( przejsciow na desce ).
              Czesc z nas uczy czesc zwozi polamancow, wiec dziciaki
              mogly sie napatrzec na trudne i nieciekawe przypadki.
              Jednak gdy nadszedl czas 360 stopi ,porecze i skoki.
              To udalo nam sie wpioc im podstawy zasady bezpieczenstwa,
              typu najpierw objedz skocznie, otoczenie poreczy, ocen
              jak to wyglada itp. Przed skokami i obrotami w powietrzu
              musaly odbebnic lato w klubie na batucie. itp.

              Wszystko jest mozliwe i do osiagnicecia ale to co jest
              przyczyna wiekszosci wypadkow to brak wyobrazni no i
              przedewszystkim brak przygotowania w pelnyn sesie znaczenia
              tego slowa. Pamietam jak jeden z siostrzencow, pasjonat
              rwal sie do skokow i tego zakletego obrotu 360.
              Na niezaplaskim stoku ale i nie waricko stromym na swoich
              207 klasykach gigantkach ( dawno temu) pojechalem z obrotami 360
              w lewo i prawo. Kazalem mu to jeschac razem zemna.
              Mial 3 zjazdy na dojcie do perfekcji, Nie doszedl wiec musial
              odpuscic skoki tego sezonu i przesc przez letnie cwiczenia na batucie.

              Dzis jest instruktorem, trenerem i instruktorem w terain parks.
              Ostanio w ramach wdziecznosci postawil przedemna wezwanie zaliczenia
              poreczy czego udalo mi sie dokonac tego sezonu. Majac takiego
              instruktora nie bylo to takie straszne.

              Pisze to po to aby zilustrowac moja glowne przeslanie.
              Narty , deska to wspaniala sprawa ale niosie ona ze saba wiele
              nibezpieczenstw. Mamy obowiazek zrobic wszystko zeby im zapobiec.
              Jedyna droga jest swiadomosc, powazne podejscie i bardzo
              powazne przygotowanie do tego typu rekreacji.
              To nie jest sport typu szachy, czy brydge tu trzeba ciagle dbac o
              technicza i fizyncza strone przygotowania. No i przedewszyskim znac
              swoje limitacje, nie wychodzic poza nie bez uprzedniego przygotwania
              i przeuniecia pozomu limitacji na wyzszy poziom.

              Dlugie to i nudne ale istotne.

              Jozzo
      • Gość: ait Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 09:24
        a czy ktoś już powiedział o snowboardzistach wypinających się ciągle z wyciągów
        i robiących przez to korki?
        pewnie jozzo coś na ten temat wyłoży...
        • yggdrasill Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 04.03.06, 10:24
          Mnie najbardziej rozbrajają deskarze bezstresowo rozkładający się na środku
          stoku w celach wypoczynkowych. Nie raz i nie dwa wydarłam się na takiego
          agenta. Przyzwyczaiłam się już do tłumów z parapetami zalegających obrzeża
          tras, no ale żeby tak centralnie...? Nie zauważyłam takiego zachowania u
          narciarzy.
          Pan Bóg jest jednak sprawiedliwy. Powszechnie wiadomo, że snowboardziści na
          stromiznach robią lód (wiem, bo widziałam nie raz). Najczęściej jednak wywalają
          się później w tych właśnie miejscach, bo na pojedynczej desce trudniej poradzic
          sobie na lodzie niż na dwóch :) Nigdy nie zpomnę, jak na moich oczach na jednej
          połaci lody wychrzanił się malowniczo sznureczek pięciu parapeciarzy :D
          • liloom Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 04.03.06, 20:06
            Ciekawe ze nie wpisal sie tu nikt z regularnych userow tego forum (???)
            No dobra, ja do snowbordzistow nic nie mialam, poki w tym roku systematycznie na
            roznych stokach (Dolomity) - bardziej i mnie stromych, szerszych i wezszych,
            trasach czarnych i familinych nie zaobserwowalam, ze wielu z nich jezdzi jakby
            nikogo na stoku nie bylo, ze zdarza im sie nagle sobie usiasc na srodku stoku.
            bez wzgledu na warunki, i bez wzgledu na to ze na przyklad akurat za nimi jedzie
            stado ludzi. Gdy jezdzilam z dziecmi to autentycznie balam sie ze jakis
            snowbordzista skasuje mi dziecko, i nie bardzo rozumiem skad to sie bierze.
            Tak samo boje sie jezdzacych na kreche szalencow na nartach z kijkami (widzialam
            jak zderzylo sie takich 2 baranow) - z tego samego powodu co wyzej tzn. ze nie
            licza sie z innymi.
            • Gość: abcd.. Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 13:14
              Dokąd morfeusz100 nie nauczy się jak pisać poprawnie: hamskie oraz narciaż, a
              inni uczestnicy forum nie zareagują natychmiast na nieuctwo, to wszelka
              dyskusja na tym forum będzie tylko bełkotem zadowolonych z siebie niedouczonych
              matołków, których najwyższym życiowym celem jest biegłość w jeździe na deskach
              lub desce po śniegu.
              • Gość: hankam Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 14:01
                Może Morfeusz100 jest dysortografikiem.
                Ale na ten temat nie warto gadać na forum Narty.
                • morfeusz100 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 07.03.06, 14:12
                  Uważam ze to forum to smietnik i nie zastanawiam sie zbytnio nad pisownią ,

                  pozatym pisownia nie jest tematem tego wątku wiec nie mamy oczym rozmawiać




                  Gość portalu: hankam napisał(a):

                  > Może Morfeusz100 jest dysortografikiem.
                  > Ale na ten temat nie warto gadać na forum Narty.

                  ŻECZYWIŚCIE SKŁADNIA IDEALNA BUAHAHHA
                  • Gość: hankam Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 14:48
                    Wystąpiłam w twojej obronie, więc czuję się niesłusznie zaatakowana. Wydawało
                    mi się, że robienie błędow ortograficznych ma się nijak do meritum sprawy. Może
                    snowboard robi ludziom z mózgiem coś takiego, że nie umieją uważnie czytać
                    postów? Może zresztą nie tyle snowboard, co trawa, będąca nieodłącznym
                    elementem luzu, o którym piszesz?
                    Wiekszość przeciętnie wykształconych ludzi pisze ortograficznie, chyba że
                    cierpi na jakąś dysfunkcję. W twoim przypadku to jednak raczej brak
                    wykształcenia.
                    • morfeusz100 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 07.03.06, 14:58
                      Jeżeli ukończenie Administracji na wydziale Prawa na UŚ w katowicach jest
                      brakiem wykształcenia to chyle czoła twojemu moherowemu beretowi...

                      Gość portalu: hankam napisał(a): Wystąpiłam w twojej obronie -
                      • hankam Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 07.03.06, 15:21
                        Tak, jestem idealna.
                        A skąd się wzięłam? Z głębokiej, ciemnej jaskini.
                        Gdybyś ty wiedział, co myślę o absolwentach administracji...
                        • morfeusz100 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 08.03.06, 07:48
                          mam to w dupie co myslisz tak szczerze, nara
                          • lisc_laurowy Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 23.03.06, 13:19
                            :)
                            • kubagr Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 23.03.06, 14:48
                              wlasnei takich "dyskusji" nie lubie bo nic nie wnosza oprocz wyladowania
                              swoich kompleksow i tyle
                              przeczytajcie watek o carvingach: probujcie sie trzymac tematy bez wycieczek
                              osobistych
                              a w ogole deska czy narty co za roznica: to tylko zalezy jaki czlowiek stoi na
                              tym cz innym
                              oczywiscie wszystkie te pseudonaukowe "prawdy" jak : tworzenie lodu przez
                              deski, czy zeskrobywanie sniegu to bzdura oczywista
                              • Gość: fońka Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: 83.168.106.* 23.03.06, 20:57
                                Ja robie wielkie muldy i zeskrobuje śnieg krawędziami swoich nart...i co mi
                                zrobicie?? :) Fakt że wyprzedzam wtedy trzech snowbordzistów.Ale jakby co, to
                                te dewastowanie stoku biore na siebie :)bo snowbordziści wtedy siedzą na stoku
                                i butki skomplikowanie przypinają. Pozdrówka dla boazerii i parapetów...razem
                                raźniej !!
                                • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 26.05.06, 21:04
                                  nie przyznawajh sie tak publicznie bo ci jescze przyls rachunek
                                  za ratrakowanie
                                  Jozzo
      • Gość: s a z bańki chcesz ? IP: *.petrus.com.pl 21.04.06, 00:54
        ss
        • Gość: Jozzo Re: a z bańki chcesz ? IP: *.sympatico.ca 26.05.06, 15:55
          Typowy odzew ( odruch) parapeciarza.
          Nadajesz sie na resocjalizacje, pracuj
          ciezko moze ci sie uda przed nadchodzacym sezonem
          Jozzo
      • Gość: ninka Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 13:35
        Leża po przewróceniu się, co jest conajmniej denerwujące. Jeżdża za szybko, nie
        zwracając uwagi na narciarzy i uwaga, małe dzieci! Do tego wpychają się do
        kolejek myśląc ze błyszczą... :/
      • Gość: Hiena Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: 213.70.39.* 26.05.06, 14:15
        nie istotny jest temat sporu, czy to narciaze i snowboardzisci, czy to czarni i
        biali, niscy i wysocy. Teoria grupy wlasnej i grupy obcej, oraz postrzeganie
        rzeczywistosci spolecznej to podstawowy mechanizm podzialu na MY i ONI. W tym
        wypadku narciaze to MY a deskarze to ONI. Czlonkow grupy wlasnej przeceniamy a
        obcej traktujemy z pogarda, prawidlowosc stara jaks wiat, wiec po co toczyc
        jalowe gadki, proponuje literature z socjologii, lub psychologii, zamiast
        strzepic jezyki o kijki, kombinezony, luzne gacie itp (to tylko skutek)
        dotrzyjcie do zrodel przyczyny :) pozdrawiam
        • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 26.05.06, 16:06
          > Teoria grupy wlasnej i grupy obcej, oraz postrzeganie
          > rzeczywistosci spolecznej to podstawowy mechanizm podzialu na MY i ONI.
          > W tym wypadku narciaze to MY a deskarze to ONI.

          Hmm z formalnego punktu widzenia to o ile mnie pamiec nie myli to to
          jest forum "narty" wiec nic dziwnego ze narciarz to my a deskarze
          to oni. Odwrtna sytuacji zajdzie na forum np "Deska"
          I jak tam zawitam to nie bede maila nic przeciwko temu ze
          bede w grupi ONI.

          Wiec o co biega w "tem temacie" ?

          Ja nie mam nic preciwko dece no moze poza tym ze przynosla naglosnienia
          i muzyka na stoki co jest zaprzeczeniem tego czego szukamy wyrywajac sie
          z maista no ale widac deska musi byc tak nudna ze bez muzyki nie da sie
          jej zdzierzyc co potwierdza budowanie terrain parks roznuch takich
          tam dziwolagow, dziki, ktorym na sile popularnosc deski jest potrzymwana.

          Jozzo

          ps. Pozostaja juz tylko freeride 180cm+ i ucieczka od sila zawladnietych
          prze deskarzy terenow. ;-)
          Jozzo

          • kubagr Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 26.05.06, 16:22
            jajk juz chyba gdzies pisalem, ja staralem sie nauczyc czegos pozytecznego od
            deskarzy: pw zaczalem (sporadycznie) jezdzic na desce. poza tym podpatyrywalem
            sposob w jaki oni jezdza i jaki teren "zamieszkuja" . i staralem sie przelozyc
            to na jezyk nart: stad tez zmienilem troche teren gdzioe jezdze, przyswoilem
            sobie troche trick'ow technicznych i tym sposobem wzbogacilem swoja technike. i
            za to jestem im wdzieczny. zawsze my to beda narciarze ale oni to tez ludzie....
            inni oczywiscie ale ludzie
            • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 26.05.06, 16:57
              Hmm,

              Uchyl rabka tajemnicy na temat terenow i trikow prosze.
              No wiesz na forum deska bedziemuy ONI i ja nie mam z tym problemu.
              A jak zalze deska to tez i na tym forum przejde chwilowo do obozu
              ONI - z czego tez nie bede robil problemu.
              Jozzo

              • kubagr Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 26.05.06, 17:06
                np jazda w puchu: zdecydowanie jest ona lagodniejsza, bardziej wykorzystujaca
                nosnosc deski: oczywiscie do czasu szerszych nart bylo to nie do wykonania na
                nartach, ale teraz to wlasnie takie plynne skrety daja niesamowite poczucie:
                wiem ze to bylo juz na nartach ale wlasnie po ogladnieciu paru filmow uderzyla
                mnie ta delikatnosc w jezdzie na puchu. inna rzecz: deskarze (mowie o dobrych
                deskarzy, prawdziwych pasjonatow) pokazali mi tez ze mozna troche inaczej
                popatrzec na teren i pojezdzic tam gdzie tradycyjni narciarze nie za bardzo
                zagladali... i znowu ewolucja sprzetu pomaga.
                no i inne tricks: troche odbic od drzew, troche parku terenowego.....
                • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 26.05.06, 17:35
                  Tak tu masz zdecydowanie racje to smialo mozna zaliczyc do
                  pozytywnych aspektow pojawienia sie deski na osniezonych stokach.

                  Troche zal minonej epoki, kedy to narciarswo o ktorym piszesz
                  bylo dostepne tylko dla orlow. Szeroka narta to zupelnie inne
                  narciarstwo i do tego z minonej epoki nie mam nawet zamiaru wracac.

                  Co do terenowych parkow jak to ladnie nazawlaes to znam je bardzie
                  ze zwozek niszczesnikow, chociaz mininego sezonu dalem sie przciagnac
                  przez mlode pokolenie przez pewne evolucjie [odbli sobie na nie za lata
                  wycisku jakie dostali].
                  Nie dalem sie namowic na skoki bo mam na swoim kacie skoki z nawisow
                  sniznych i skoki w parku mi nie zaimponuja.
                  Dalem sie namowic natomiast na jazde po poreczy i po dlugim procesie
                  trenigow zaliczylem takowa.
                  Twiny tez mi nie zaimponowaly - pewnie jestem nieroformowalny.

                  Jozzo
      • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 26.05.06, 22:22
        A moze na lato warto by odwrocic pytanie i docic
        co snowboardzisci maja do narciarzy?
        Jozzo
      • szybka999 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 14.08.06, 13:08
        TO racja. Na stoku są wariaci, na jednej desce, jak i na dwóch. Mówią, że to
        snowboardziści niszczą stok, leczk kto robi koleiny na wyciągu?!
      • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 14.08.06, 20:10
        Wygladasz mi na zakompleksinego deskowca, ktory na forym narciarskim
        poszukuje pocieszenia. Nie wiem jak jest na forach deskowcow bo nie
        zagladam tam. Poczytaj posty moze ci to da odpowiedz na twoj dylemat.

        Tak na prawde to nie ma czego zazdroscic deskowcom raczej zasluguja
        na wspolczucie, wlasnie w kolejkach na krzeslach i na plaskich odcinkach
        tras. O jakim luzie tu mowisz przeciez to wyglada dosc patetycznie jak
        pozujac na luz ignoruja wszelie zasady zdrowego rozsadku i bezpieczenstwa
        jak np wylegiowanie sie niczym foki w najmniej spodziewanych miejscach na
        stokach pomijajc zdrowy rozsadek i wlasne bezpieczenstwo wlacznie z
        dlugofalowymi knsekwencjami [nerki korzonki nerwowe itp] narazajc
        innych na duze niebezpieczenstwo. itd, itp.

        Wiekszosc ludzi wyjzedza na narty aby odpoczac od szumu miejsckiego i
        codziennej rutyny, szka spokoju ciszy i zblzenia sie do przyrody.
        Ten patetyczny luz deskowcow przyniosl na stok naglosnienie, muzyke
        caly szum i gwar od ktorego ludzie staraja sie odpczac wiec powiez
        czego mamy im zazdroscic.

        To nie narciarze nielubioa deskowcow to deskowcy pozujac na luz staraja sie
        wtloczyc otoczeniu obraz swojej innosci a potem przychodza z zakomplesonym
        pytaniem czemu nas nie lubia.

        Mowiac o freeride i desce to juz odzielan sprawa i tu to wyglada calkiem
        inaczej. Ale aby dosc do freeridu to trzeba napierw nabrac szacunku do
        otoczenie nie ma tu miejsca na poze czy tzw. luz o inaczej mozna zrobic
        sobie kuku i to zachodzi zjawisko tzw. naturalnej selekcji wiec i deska
        we freeridingu to juz zupelnie inny temat.

        Jozzo

        • szybka999 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 14.08.06, 20:38
          Ja przynajmniej nie wybije nikomu oczu kijkami, albo nie wplatam sie nartami w
          innego narciarza. Ba nartach każdy może jeździc a na deske trzeba miec poczucie
          równowagi =D (nie wszyscy posiadaja ten talent)
          • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 15.08.06, 03:10
            Serdeczne dzieki za potwierdzenie tezy z mojego
            poprzedniego postu.
            Jozzo

            ps. Jabys jeszcze dodala ze z definicji deska ma seki a narty nie
            to bys dobila rzesze narciarzy wypychajac ich w glegoka depresje.
            Cheers Jozzo
            • szybka999 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 15.08.06, 09:01
              Deska to jest coś =D
              • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 15.08.06, 13:45
                To juz wszyscy wiemy od lat wysili sie z powiedz cos ciekwaszego.
                A podaj pare liknow na fora deskarzy chetnie poczytamy.
                Jozzo
      • szybka999 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 15.08.06, 09:17
        a mam jeszcze pytanie. Jak tu zacząc pisac nowy wątek (jestem niowa na forum)?
        • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 15.08.06, 13:51
          To taki typowy syndrom deskarza tak chce dolozyc narciarzom,
          tak chce rozladowac swoje kompleksy, tak sie zacietrzewia, ze
          jest w stanie dojzec niczego poza swoim ego.
          Rzuc okiekie wokolo a znajdziesz opcje zakaladanie nowego watku.
          Najpierw sie wytonuj to forum o nartach i zakadanie watkow
          niczym sie nie rozni od zakladania takowego na innych watkach
          wlacznie z watkami deskowymi - No chyba ze deska to takie cos [to jest to ]
          za zakalada sie watki zupelanie inaczej, wyjatkowa jak na deskarzy przystalo.
          Jozzo
          • szybka999 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 15.08.06, 15:18
            To ze jestes starszy nie oznacza ze musisz sie przemądzac.
            • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 15.08.06, 15:44
              Sadzilem ze jestesmy rowiesnikami a tu masz babo placek.
              Tak czy inaczej skoro jestes mlodsza to nie powinnas tak latwo
              dawac wpuszczac sie w kanal i nie powinno ci brakowac polotu na
              riposty. Widac deska wyplaszcza polot i kreatywnosc. cbdu.
              ;-)
              Jozzo

              A swoja droga doszlas do tego jak sie zakalada watek.
              Jesli tak to gratuluje postepu jesli nie to i masz z tym dalej
              problem to ci pomoge w koncu dekowiec to tez czlowiek
              opss!! przepraszam w tym przypadku kobieta z deska.
              Tak czy inaczej mozesz na mnie liczyc.
              Jozzo
              • szybka999 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 16.08.06, 10:55
                Drogi narciarzu. Ja osobiscie nie mam nic do dwóch desek choc moim zdaniem tacy
                częsciej szaleją na stokach ;) A twoja pomoc bardzo by mi sie przydała
                • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.sympatico.ca 16.08.06, 13:50
                  Orjetuj sie w terenie [forum] taki trenig przyda sie
                  tez i na stokach. Skoro nie zauwazylas postu i dalej masz klopoty
                  z watkiem to widac ze to skutek uboczny martwego punktu widzenia
                  u deskarzy. Temat byl kiedys walkowany.
                  Rzuc okiem tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=46941671
                  No juz spadam w sina dal - na jakis czas.
                  Jozzo
                  • szybka999 Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? 16.08.06, 20:11
                    Nie chce mi się juz kłucic.Moze komputerowcem to ja nie jestem pierwsza klasa
                    ale na desce sobie radze
                    • Gość: gosc Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: 62.97.100.* 15.09.06, 14:24
                      Twoj watek jozzo jest daremny to ja odpuszcze tobie złamasie na 2 deskach
                      • Gość: Jozzo Re: Co narciarze i inni maja do snowboardzistów?? IP: *.dsl.bell.ca 15.09.06, 17:19
                        Wiesz moj ojczysty jezyk nie jest jeszcze w zaniku.
                        Nie sadze ze jestes zyczysz mi tak zle jak na to wyglada.
                        Czy moj watek jest daremny no zlalezy o ktorym mowisz bo w
                        tym watku w ktorym piszesz jest tylko pare oich postow
                        a kto go zlaloyzl czyli czyj on jest pozostawiam tobie
                        do dociekania.
                        O tak to juz percepcja deskarzy ale nic to nich zyja sobie
                        szczesliwie.
                        Jak juz dojdzesz do siebi poczytjja moje wartki to popolemizujemy.
                        Tylko postaraj sie cos sesownego wykaslac bo zlozyczenie czasmi moze
                        sie obrocic w przeciwnym kierunku i po co ci to.

                        Jozzo
      • rosolina Re: "cham" to się tak pisze, bo "H" i "CH" ro różn 05.12.06, 10:59
        morfeusz100 napisał:

        > Witam , zauważyłem straszna nagonke na snowboardzsitów, a maxymalnie rozbiła
        > mnie kobieta( w moherowym bereciku :) moze to i przypadek) jak wypowiadała
        > sie w tv o ludziach jeżdzących na desce, ze to hamy, niszczą stoki , itp
        >
        > Przecież deska jak i narty niszą stok i po to jest ratrak zeby go wyrównać.
        > Pozatym młodzi na nartach tez zachwoują sie hamsko, utrudniają ruch, to
        > kwestia uczących sie a nie ludzi na desce. Nawet w kolejkach zauwazyłem
        > pogardliwe spojrzenia a przeciez narciaze zajmują wiecej miejsca w kolejkach
        > jak maja załozony sprzet i nie ma gdzie nogi postawic.
        >
        > A moze to zadrość o luzny sposób i luzne podejscie snowboardzistów

        "Cham" to się pisze po polsku jak widać
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka