staruch5
04.05.06, 13:01
No to napisze krtoko, jak było.
Wyjazd zdecydowany w ostastniej chwili – w piątek w poludnie. Zaleznie od
pogody była wersja Ukraina lub Stubai. Wygral Stubai. Przygotowalem troche
adresow z internetu, ale nigdzie nie zadatkowalem.
Wybralem pewien osrodek z dobrym „gabinetem odnowy” w dobrej cenie.
Wyjazd w piatek wieczor o 23. Droga spokojna, gdyby nie liczyc (na szczescie
nieudanej) proby ataku wyrostka robaczkowego u mojej zony. Skonczylo się na
wizycie nocnej w aptece w Cieszynie. Wyrostek się przestraszyl...
Niewielu Polakow spotykalem po drodze. Zarcie w tym ohydnym barze Rohlenka
kolo Brna. Zawsze tam jem, bo szybko i tanio, ale nie polecam specjalnie.
Droga pogodowo kiepska. Wlasciwie caly czas zachmurzenie calkowite, nic nie
widac, ciagly opad, często intensywny.
Na miejscu w Neustift o 12tej. Wybor osrodka okazal się strzalem w 10ke!
Pieknie polozony z widokiem na cala doline Stubai. Komfort bardzo w porzadku,
marmurki, duzy metraz, winda, przyzwoity skiraum, freizeitraum no i przede
wszystkim duzy „center” rekreacji, laznia, 2 sauny, finska i biosauna. Ta bio-
to jakas paranoja. Nie widze sensu siedziec w saunie o temperaturze 36.6C.
Mily pokoj ciszy. OK.
Cena 20 eurosow za narciarza, przy 2 osobach. Codziennie rano miejscowe
swieze buleczki.
W sobote sypal na Stubaiu snieg i to w sporych ilosciach. Restaurator
poinformowal, ze dzis jazda za darmo! Ponieważ byliśmy zmeczeni i pogoda była
fatalna, wiec nie skorzystalismy z tej promocji.
W niedziele rano o 8mej w kasie i do gory. Było sporo swiezego sniegu,
jakies 30cm. Troche się w tym ciezko jezdzilo trasami, ale poza było bosko!
Pogoda sloneczna, ale nie bezchmurnie.
Stubai „chodzi” do 2300 m npm. I to jest sporo. Ciekawy jestem, jak jest na
Tuxie, bo w wersji do 2660, to moim zdaniem Tux jest kiepsciutki. Podoba mi
się Stubai, ale do 2600 to tam sa naprawde 3 trasy, 2 wzdluz orczykow i jedna
wzdluz krzesla Fernau. Wszystko dosc plaskie. Niektóre krotkie odcinki były
czerwone. Dominuja trasy niebieskie, to norma.
Do poniedzialku wlacznie sporo było NiemcoAustriakow, bo mieli wolne 1 maja.
Wówczas Pl/D+A było jakies pol na pol. Od wtorku rodacy stanowili jakies 70-
80% narciarzy. Bardzo z grubsza liczbe osob szacuje na 3000 2 maja.
Dawno nie byłem w Austrii i znow mam bardzo silne wrazenie, ze jest
systematyczna roznica w przygotowaniu stokow na korzysc Wlochow. Czy to jest
inna norma ISO, czy lzejsze ratraki, nie wiem. Austriacy zawsze zostawiaja
szwy miedzy sladami ratraka, na Selli to się zdarza bardzo rzadko. Ponadto w
sladzie ratraka, co jakies 10m jest taka zapadlina. Ratrak się zakopuje i
robi dziure. No naprawde zle się po czyms takim jedzie (po nocnym zmrozeniu)
szybko i nie gesto. Nadal uwazam, ze Austriacy powinni się sporo nauczyc od
Wlochow.
Sporo jazdy poza trasami i bardzo urozmaiconej. Jak na lodowiec, to sporo
gondoli i dobrych krzesel.
Pogoda była dobra, choc nieidealna. Slaby wiatr zimowo, do wtroku. Środa to
było bezchmurne niebo i ciepelko. Rano już 0C na 3200 m npm. Ale naparwde
dobrze się jezdzilo. Nawet miekki snieg o 14tej pozwalal na bardzo fajna
jazde,. Sporo się podszkolilem. Z nudow nauczylem się jezdzic tylem, skrecac
tylem i zmieniac szybko przod/tyl. (moje narty maja 193 cm...).
Jestesmy bardzo zadowoleniz wyjazdu. Stubai jest rzeczywiscie godny
polecenia.
Powrot: o 15tej zdejlismy narty na 2300. Obiadek w Neustift i w domu o 5.10.
Straszny upal kolo Salzburga. Klima na calosc!
Oglaszam (mój) koniec sezonu! (19 dni).
Pozdrawiam.