Gość: Jola
IP: *.adsl.highway.telekom.at
14.04.07, 15:47
po ostanich postach na tym forum przestraszylam sie troche rezerwacji u
siejest, wzielismy wiec wiecej pieniedzy gdybysmy zmuszeni byli zmienic
kwatere.
Przyjechalismy rano w trzy rodziny. Nasi znajomi zdecydowali sie od poczatku
jednak na hotel w ktorym siejest wyborze mial pomoc.
Miejscowka bajeczna, pogoda letnia a zza okna zasniezony lodowiec.
Przywital nas usmiechniety siejest pytajac o podroz a nastepnie zaproponowal
abysmy razem z nim pojechali jego autem do hotelu, ktory znalazl dla naszych
znajomych laczac to w wycieczke po regionie abysmy jego cyt. nie tracili
czasu na szukanie dojazdow do lodowca, sklepow i innych takich podobnych
rzeczy. Myslalam, ze niezle nas za ten "serwis" skasuje. Okazalo sie jednak,
ze skonczylo sie wedlug umowy za pomoc na polskich kiszonych ogorkach,
ktorych tu podobno nie ma. Jak na razie siejest wydaje sie byc sympatycznym,
zyjacym na luzie chodz nieco zestresowanym rodakiem niepasujacym do
komentarzy na jego temat chyba rzeczywiscie ludzi ktorzy spotkali go tylko na
tym forum. Nie wiem czy moze zdarzyc sie jeszcze cos przykrego gdyz nasze
rachunki zostaly calkowicie uregulowane a ich wysokosc okazala sie bardzo
atrakcyjna.