Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    MAJ-owy długi weekend

    IP: 217.98.12.* 19.03.08, 12:08
    Czy ktoś jeździł na nartach w maju? Jeśli tak to proszę o podpowiedź
    gdzie w tym czasie można jeszcze znaleźć trochę śniegu ( słońce
    będzie zapewne)i pozjeżdzać w krótkim rękawku...:)
    Obserwuj wątek
      • staruch5 Re: MAJ-owy długi weekend 19.03.08, 12:16
        Tatry czy Alpy?
        W Pl Kasprowy. Nie wiem, co na Szrenickiej, bo to nie "moj teren".
        Na Slowacji chyba dziala jeszcze Lomnica.
        No a w Alpach - to lodowce.
        • Gość: mediolanum Re: MAJ-owy długi weekend IP: 217.98.12.* 19.03.08, 12:38
          Alpy, zdecydownaie. Po pierwsze bylem w Alpach dopiero raz ale jak
          ktoś kiedyś powiedział, jak już raz pojedziesz w Alpy nie bedziesz
          chciał jeździć w inne miejsce. Po grugie to juz po sezonie więc ceny
          chyba tez dużo niższe.
          Jeśli lodowiec to gdzie najlepiej: Austria, Włochy a może Francja?
          Dzieki i pozdrawiam.
          • staruch5 Re: MAJ-owy długi weekend 19.03.08, 12:58
            Wloskie lodowce to porazka.
            Sensowne sa austriackie, bo blizej (niz Fr). Najlepsze opinie
            zbieraja Tux i Stubai, ale jest ich sporo. Opis znajdziesz tu
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=35495165&a=35495165

            pzdr.
          • ortodox Re: MAJ-owy długi weekend 19.03.08, 13:33
            Gość portalu: mediolanum napisał(a):

            > ... Po grugie to juz po sezonie więc ceny chyba tez dużo niższe.
            > Jeśli lodowiec to gdzie najlepiej: Austria, Włochy a może Francja?
            -----------------
            Na niższe ceny w maju, w obszarach lodowcowych raczej nie ma co
            liczyć. Tam sezon nadal będzie trwał. Chyba, że zdecydujesz sie na
            mieszkanie w odległości kilkadziesiąt km od lodowca.
            Najsensowniejszy jest Tux i tu masz rzeczywiście możliwość wynajęcia
            tańszej kwatery w dalszych (od Tuxa) miejscach w Zilertall.
            pozdro.
            • skyddad Re: MAJ-owy długi weekend 19.03.08, 13:48
              Tux czyli Hintertuxer Gletscher jest polozony niedaleko Insbruck.
              Tutaj znajdziesz wszystko o Tuxie rowniez ceny i letnie tez.
              www.tux.at
              Zapomnij o krotkich rekawkach ;
              Gdyz jak sie wyrzniesz na zmrozonym sniegu to szpital murowany.
              No i niewiem czy wytrzymasz tak pojezdzic z rana w temperaturze ujemnej w
              poludnie sie schodzi gdyz jest za cieplo i sie nie wytrzymuje dluzej jak dwie
              godziny ,brak tlenu specjalnie dla ludzi wysportowanych o niskim cisnieniu i
              wolno walacym sercu.
              Te zdjecia cos sie na ogladal co za frajda w slipkach na stoku to tylko
              pozowanie rzeczywistosc jest twarda.Sam do zdjecia sie tez
              rozbieralem,oczywiscie do slipek.Zreszta znalzlem mego niezyjacego Ojca zdjecia
              z Zakopanego z lat 30-tych tak samo robiono i w tamtym czasie.Notabene Panowie
              mam duzo zdjec z Zakopanego z lat 30 tych.
              Poskanuje i kiedys zrobie galerie.Stroje z tamtych lat sprzet,no i Ojciec w
              powietrzu na 45metrowym skoku z duzej krokwi.
              Pzdr.Sky.



              • skibunny troszke nie na temat, ale a propos... 20.03.08, 18:59
                Sky, czy moglbys rozwinac temat zwiazku zawartosci tlenu, wyskokosci
                i samopoczucia osob o niskim cisnieniu????
                bo ja wlasnie mam b.niskie cisnienie, chetnie bym sie zaliczyla do
                osob wysporotowanych...i na poczatku marca zapadlam (jako jednyna z
                30 osobowej grupy) na lekka chorobe wysokosciawa... na wyskosci
                troche powyzej 3000m, nie byla to moja pierwsza wyprawa w te rejony,
                wiec bylam zaskoczona reakcja mojego organizmu...w przeszlosci
                konczylo sie na bolu glowy i pragnieniu, oraz braku apetytu... i
                tylko pierwszego dnia...
                tym razem musialam zjechac nizej, brac lekarstwa... stracilam 2
                dni...chcialabym tez wiedziec jak sie na przyszlosc przed tym
                zabezpieczyc...
                • 1krystian Re: troszke nie na temat, ale a propos... 20.03.08, 20:26
                  Ja bardziej od Tuxa , polecam Stubai.Taki jakis bardziej
                  przyjemniejszy.
                  • skyddad Re: troszke nie na temat, ale a propos... 21.03.08, 07:25
                    Witaj Skibunny,
                    Jedynym naturalnym srodkie ktory daje efekt pozytywny jest naganianie
                    czyjas kurtka ekstra powietrza na Twoje usta,poprostu krecisz mlynka a Tystoisz
                    z boku i si nalapujesz powietrza,tow sytuacji kiedy jestes juz w kucki siedzaca
                    i niemasz sily.
                    Normalny objaw to robisz sie najpierw miekka wnogach opozniej sennna i brak
                    sil.Przy objawie miekkosci spokojnie odrazu zdjezdzasz wdol,poki nogi sa jeszcze
                    na tyle twarde abys to robila sama.Pamietam wtym roku ze na 3300m odzyskalem
                    rownowage i przestalem sie bac ze siade.Zjezdzsza powoli isie calyczas
                    kontrolujesz tak aby nie uszkodzic przyzjezdzie ciala. Juz na wysokosci 2800mm
                    mozesz zapomniec o problemie.Ty jako niskocisnieniowiec a jestes kobieta to
                    pofatyguj sie do lekarza niech labolatroriu,m zmierzy stan cialek czerwonych w
                    krwi izazwyczaj powodem jest tegio ubytek zelaza w organizmie.To tylko lekarz
                    mozestwierdzic nic na wlasna reke nierob.
                    Ja osobiscie jestem zdrowy ale o wolno bijacym sercu. Unas w rodzinie dziadkowie
                    dozywali prawie 100lat bez dwoch lub trzech.
                    Pzdr.Sky.
                    • skibunny Re: troszke nie na temat, ale a propos... 21.03.08, 14:26
                      dzieki serdeczne:)
                      i zycze dlugowiecznosci...:) w jak najlepszej formie...i oczywiscie
                      na nartach:)
                      w tym roku mialam przyjemnosc jechac na wyciagu z 86 latkiem, z
                      dwoma protezami kolan, w super formie; zarowno psychicznej i
                      fizycznej:) zalowal tylko ze jego zona nie jezdzi z nim w tym roku,
                      bo miala przeszczep biodra i rehabilitacja sie przedluzyla...
                      jego syn jest instruktorem i wnuk jest w szkolnej kadrze:)
                      bardzo lubie takie historie...
                      przy okazji zycze wszystkim zdrowych, wesolych i sniezno
                      narciarskich swiat:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka