Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Francja a teraz Włochy...

    10.10.08, 15:02
    Witam wszystkich,
    Wybieram się teraz na nartki do Włoch w dolomity( słyszałem że są
    cudowne) , wczesniej zasmakowałem zjazdów po stokach Francuskich,
    ostatnio Trzy Doliny. Pytanie teraz gdzie się wybrać aby czuć sie
    tak szczesliwy podczas szusowania jak we Francji. Nie znam
    kompletnie infrastruktury narciarskiej Włoch, słyszałem że jest
    trochę gorsza,inna, ale oczywiście każdy lubi inaczej spędzać
    czas.Priorytet: nie powtarzać za często tras, no i gondolki..Dzięki
    za podpowiedz.
    Pozdrawiam i już się nie mogę doczekać sezonu narciarskiego.
    Obserwuj wątek
      • ortodox Re: Francja a teraz Włochy... 10.10.08, 16:53
        Nie wiem na czym polega "gorszość" włoskiej infrastruktury, bo
        prawie cała (jeśli chodzi o wyciągi narciarskie) it's swiss made.
        Podobna jest więc chyba w całych Alpach. Co wyróżnia Dolomity z
        innych części Alp, także francuskich, to uroda tych gór.
        Niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Pisałem już kiedyś, że to
        kwestia smaku i gustu, co niektórych tu obraziło do kości ... ich
        rzecz. Inny, łagodniejszy jest też tam klimat. Jest więcej słońca,
        ale tylko statystycznie, bo nie ma gwarancji.
        Inni, pogodniejsi i weselsi są tam też mieszkańcy i narciarze.
        Włoski luz, bombardino, dopuszczalna dawka alk. we krwi 0,08% ...
        robi swoje. Ciekawsza jest też z pewnością architektura. Żeby mieć
        do dyspozycji jak najwięcej wyciągów i tras narciarskich, powinieneś
        pojechsć gdzieś w okolice Selli Rondy. Do którejś z dolin
        które otaczają to serce Dolomitów. Do której, to raczej już sprawa
        drugorzędna i zalezna od indywidualnych preferencji. Ja preferuję
        Val di Fassa. Inni Val Gardena, Alta Badia ... i tak mieszkając w
        jednej, możesz jeździć w każdej innej, więc nie ma to chyba
        większego znaczenia.
        pozdrawiam
        • Gość: sierzeg Re: Francja a teraz Włochy... IP: 77.223.237.* 10.10.08, 21:46
          Gorsze,to taka przenośnia a to nie o wyciągi idzie tylko o wygodę
          którą perfekcyjnie dla narciarzy stworzyli Francuzi( to moje zdanie).
          Można bez odpinania nart pokonać set kilometrów nie powtarzając
          trasy, z hotelu czy też pensjonatu a NIESTETY najcześciej z bloku
          betonowego( i tu jest największy minus Alp Francuskich, oczywiście
          nie wszystkich też regionów)wychodzi się wprost pod wyciąg
          narciarski, jeśli takowego nie ma to jest wyciąg tzw dojazdowy do
          jakiegokolwiek punktu startowego w góre.A tam już tylko narciarski
          eden a i luzu też tam dostatek. Jezdziłem wcześniej do Austrii,
          naprawdę super ale jak już zasmakowałem stoków Trzech Dolin i nie
          tylko to jakoś trudno teraz przenieść się gdzie indziej.Pewnie
          przesadzam ale poprostu nie za bardzo mi się jakoś usmiecha
          dojeżdżać skibusem(wygodniś jeden nie..ale trudno co robić tak juz
          mam). Bardzo chciałbym zobaczyć jak wyglądają stoki Włoch i już nie
          mogę się doczekać, dlatego też dzięki Ci za poradę, własnie
          celowałem w Val di Fassa lub też Val Gardena.
          Jeśli jeszcze nie byleś w tych rejonach to polecam, naprawdę warto..
          Pozdrawiam
          • vitmik Re: Francja a teraz Włochy... 10.10.08, 22:09
            a byliśta w finlandii,dokładnie w ruukka?

            polecam
            • ortodox Re: Francja a teraz Włochy... 10.10.08, 23:06
              Ja w Finlandii akurat nie byłem, ale z tego co wiem, to Szwedzi
              jakoś wolą jeździć w Alpy :) Co do wygody, to różnie można na to
              patrzyć. Nie jest dla mnie wygodne zostawianie auta na parkingu
              kilka kilometrów od mieszkania o pow. 20m ... . Tak zwany standard
              francuski, to dla mnie nieco zbyt mało ... bo mam sporo bagażu ;)
              Nic mi po windzie, którą zjadę prosto pod wyciąg. Jeśli to ma być
              ten sam wyciąg przez 6-7 ... a może nawet 13 dni. Jak by na to nie
              patrzyć, to ten odcinek trzeba powtarzać do znudzenia. Cóż, dla mnie
              jest wygodniej wsiąść w auto, które stoi pod domem i podjechać
              kilka, lub kilkanaście km do innego ośrodka ... żeby nie powtarzać
              tych samych tras. Wracając jednak do Dolomitów, to najlepsze
              miejsca dla Ciebie to Selva (Val Gardena) lub Arabba. Stawiałbym na
              to drugie, bo masz tam skrzyżowanie kilku szlaków narciarskich i
              znakomite trasy na miejscu. Auto stoi sobie na parking pod hotelem,
              a Ty nie musisz martwić się o żadne skibusy. Wszystko masz w zasięgu
              krótkiego spaceru.
              pozdrawiam
              • zolviu do znaFFFcy :p 11.10.08, 17:49
                naprawde nie moge sobie odmowic komentarza! :)

                jestem pod wielkim wrazeniem po tym poscie.
                literacko jestes dla mnie naprawde numerem jeden. tak sygestywnie
                opisujesz miejsca w których nie byles i sytuacje ktorych nie
                doswiadczyles. kapelusze z głów! potęga Twojej wyobrazni jest
                ogromna, w swoim internetowym narciarstwie zwiedziles juz widze
                nawet francuskie stoki, kwatery i zdazyles zaparkowac samochod w
                sasiedniej miejscowosci kilka kilometrow dalej :p

                jednak gdybys kiedys sprobowal wybrac sie w rzeczywistosci a nie
                swojej wyobrazni do 3 dolin dowiedzialbys sie ze samochod mozesz
                trzymac pod hotelem, mieszkanie mozesz miec i 60 m (oczywiscie
                wiecej za nie zaplacisz), a wyciagiem po dostaniu sie na gore mozesz
                zjechac w kilku kierunkach wiec nie musisz powtarzac tras do
                znudzenia

                oczywiscie zdaje sobie sprawde ze wiesz lepiej ode mnie jak tam
                jest, mimo ze nie byles, tak tylko sobie napisalem..... :p
                • ortodox Re: do znaFFFcy :p 11.10.08, 18:07
                  Nigdy i nigdzie nie pisałem, że byłem w 3 dolinach ... ale ty pewnie
                  to wyczytałeś. Nawet tam się nie wybnieram, z powodów o których
                  pisałem wyżej. Nie byłem także na Księżycu , Marsie, Wenus i w
                  Białce Tatrzańskiej ... żeby daleko nie szukać. Jeśli wg ciebie
                  wyklucza to możliwość posiadanie własnego zdanie na temat tych
                  miejsc, to powinieneś iść po poradę do psychologa. Życzę ci, żebyś
                  trafił do dobrego. Aha, u psychologa i ile pamiętam chyba też
                  jeszcze nie byłem.
                  pozdro.
                  • al9 ortodox - zolviu 15.10.08, 13:50
                    1-0 dla ortodoxa
                    :-)
                    czekamy na druga rundę..
                    al
            • ewangelizator_carvingu Re: Francja a teraz Włochy... 12.10.08, 20:45
              a w Krużewnikach był?? ;))

              napisz cos o tym Ruuka, bo chyba pierwsze słysze /cos tam Małysz i
              skocznia świta w głowie/ a ciekawy jestem co to za miejscówa
          • zolviu Re: Francja a teraz Włochy... 11.10.08, 17:35
            w dolomitach jest bajkowo, takich krajobrazow faktycznie nie
            spotkasz w innych miejscach, no i czesciej jest slonecznie (gdzies
            czytalem ze srednio 5 na 7 dni). ale jak dla mnie jest
            zbyt "cukierkowo". narciarsko dla siebie wole 3V, ale na wyjazd
            rodzinny z dzieciakami napewno wybralbym dolomity (chocby ze wzgledu
            na blizsza odleglosc, pogode i duzo lepsze warunki zakwaterowania).

            zgadzam sie w 100% z Tobą jesli chodzi o francuską infrastrukture.
            nie oczekuj podobnej "wygody" w dolomitach, tam tego nie znajdziesz.
            zeby startowac i konczyc bezproblemowo to faktycznie selva lub
            arabba, ew. santa christina (ale przy wyciagu campinoi). napewno sie
            najezdzisz, w tydzien jest to nie do przejezdzenia - wszystko w
            najblizszej okolicy bez dojezdzania skibusami.
      • romang50 Re: Francja a teraz Włochy... 24.10.08, 14:11
        Pojedź do Canazei Val Di Fassa 9 zintegrowanych ze sobą terenów
        narciarskich ze słynną Sella Rondą
        • Gość: raf Re: Francja a teraz Włochy... IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.08, 17:08
          byłem 2 razy w Canazei (Campitello) i bajka :), polecam . Świetne miejsce
          wypadowe. Polecam hotel Ciamol i trochę mniej albergo Irma :)
          • domifil Re: Francja a teraz Włochy... 27.10.08, 08:19
            Byłam w Canazei po trzykrotnym pobycie w 3 dolinach. I porównując te
            regiony to jakoś Dolomity mnie nie zachwyciły i raczej do Canazei
            juz nie pojadę. Natomiast marzę, żeby znowu kiedyś pojechać w 3
            doliny, ale to dopiero za kilka lat jak moje dzieci będę lepiej
            znosić długą podróż samochodem. Teraz zostaje mi tylko Szpidlerowy.
            Mimo wszystko pozdrawiam miłośników Dolomitów.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka