Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    do bywalcow Arlberg

    27.12.08, 20:56
    patrz i patrze na mApe. czy da sie wrocic z Zug do Zurs?
    Wyjasniam. Zaparkuje auto na parkingu w Zurs i pojade na nartach na
    Madloch-Joch. Stamtad na nartach w dol do Zug. Potem wyciagami w gore np. na
    ZugerHochlicht. Potem wroce na nartach do Zug. No i tu - wg tej mapy
    www.skiarlberg.at/gesamt/pano.pdf
    - nie da sie wrocic na nartach do Madloch-Joch.
    Czy bywalcy moga to potwierdzic?
    Jezeli to prawda, to wyglada, ze caly Arlberg trzeba zrobic z 2 miejsc:
    St.Cristoph i Lech. Zurs nie daje mozliwosci zrobienia Lecha. Prawdaz to
    azaliz, Waszmosciowie?
    Obserwuj wątek
      • staruch5 poprawka 28.12.08, 12:00
        caly rejon da sie zrobic z 3 (a nie 2) miejsc. Np. St. Cristoph, Zurs no i
        koniecznie Lech. To wynika z mapy. Ale nadal czekam na jakies podpowiedzi i uwagi.
        • staruch5 Re: poprawka 30.12.08, 13:19
          juz powoli dopinam sprawe rezerwacji noclegu w Waldzie, a tu dalej nikt nie
          odpowiada. No, szkoda.
          Chcialbym sie tez dowiedziec, jak sie podrozuje samochodem w tym rejonie. jest
          tam pelno tuneli i nie wiem, czy w przypadku dojazdu do St. Anton da sie jechac
          S16, czy trzeba lokalnymi drogami sie tluc przez przelecz. Mysle, ze S16 musi
          miec wylot z tunelu w St. Anton. Ale juz np. w St. Christoph, to szczerze watpie
          i wowczas musi sie korzystac z lokalnej dogi.
          Droga do Zurs i Lech wiedzie przez przelecz 1774. Tam tez widze tunele.
          Jak by sie pojawil ktos, kto tam byl, to prosze o wrazenia i rady.
          • Gość: Monika Re: a ja Ci odpisałam IP: *.gprs.plus.pl 01.01.09, 11:37

            w poprzednim wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=88140856&a=88376865
            nie jestem w stanie nic pewnego powiedzieć o sprawach narciarskich,
            nie wiem co się z czym łączy na górze, stacje odwiedzałam kloejką
            czy gondolą i w ten sam sposób zjeżdżałam na dół, bo nie umiem
            jeżdzić z góry :-), natomiast zjeździłam rejon samochodem (i na
            biegówkach) i wszystkie tunele, droga do Lech, st Jacob, Zurst, st
            Christof, są idealnie przejezdne od samego rana nawet po śnieżycy.
            Jeżdziłam w łańcuchach, do mojego domu bez nich bym nie dojechała,
            ale po drogach napewno tak. Miejscowi jeżdżą bez (tak jak wszyscy
            górale)i bez świateł w dzień. Pogotowie działa sprawnie. W Lech na
            torze saneczkowym dziecko miało "wypadek", wydawało się, że złamała
            nogę, na szczęście było to tylko stłuczenie, obsługa i usługa
            medyczna na wysokim poziomie. To spokojny i uroczy rejon. Bardzo
            polecam, Byłam tam dwa razy: 3 i 2 lata temu. Teraz dzieci jadą z
            tatą do Madonny. Żałuję, że ja nie, że nie będę tego widziała.
            Pozdrawiam
            • staruch5 Re: a ja Ci odpisałam 01.01.09, 15:06
              no to przeoczylem.
              dziekuje Ci, Moniko, za uwagi.
              • Gość: lulu_na_nartach Re: a ja Ci odpisałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 15:10
                Staruch - jak już jesteś na forum, to, jako doświadczony i bywały w
                świecie narciarz, może poudzielasz się na wątku o Sylwestrze.
                Czekam na Twoje opinie. Pozdrawiam
                • skyddad Re: a ja Ci odpisałam 01.01.09, 15:20
                  Droga na Zurs prowadzi z St.Anton jechalem , to moge powiedziec ale czesto po
                  duzych opadach lub zejsciu lawin a to zdarza sie dosc czesto jest zasypana ale
                  wciagu dnia ja udrozniaja poprostu po bokach niebotyczne sciany z sniegu.Pamieam
                  jest krzyzowka i jest dojazd jakies lokalnej drogi od zachodu.Droga dosc waska i
                  dosc stroma.
                  Pzdr.Sky.
                  • Gość: lulu_na_nartach Re: a ja Ci odpisałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 15:30
                    Skydadd - a może Ty poudzielasz się na wątku o Sylwestrze....
                    Czekam na Twoje opinie. Pozdrawiam
                    • staruch5 o/t 01.01.09, 15:32
                      zawiode Cie, lulu. Nigdy nie bylem na nartach w Sylwestra... :-(
                      • Gość: lulu_na_nartach Re: o/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 15:53
                        A to mnie zaskoczyłeś....Dzięki za odpowiedź. Życzę wielu pięknych
                        śnieżnych tras w 2009 i przepraszam za off-topic ;)
                        • staruch5 Re: o/t 01.01.09, 16:29
                          co do zyczen - wzajemnie.
                          • skyddad Re: o/t 02.01.09, 07:15
                            Bylem na sylwestra na stoku w Sälen w Szwecji w roku A.D 2003.
                            No coz podziwianie fackeltåg korowod z pochodniami, zjezdzajacej obslugi
                            wyciagow i instruktorow narciarskich ,troche sztuczek zreszta ciekawych przy
                            dosc duzej publice z przedstawicielamai calej europy zachodniej oczywiscie
                            szwedow najwiecej,przy temperaturze ponad -23C.Po dojechaniu towarzystwo zaczelo
                            wyrzucac butelki po szampanie do smieci i hajda do domu gdyz za bardzo sie
                            "picznialo" na tym mrozie polaczonym z wilgotnym Atlantyckim powietrzem.W Austri
                            jest podobnie pochodnie i rakiety, strzelanie
                            mniejszych petard po uprzednim posiadunku w restauracji z miejscowa ludnoscia i
                            trzymania sie pod rece kolysania i spiewaniu i lokalnym zreszta bardzo dobrym
                            jedzeniu prawie do pekniecia brzucha i zapicia sie na umor.
                            Pzdr.Sky.
                            • Gość: lulu_na_nartach Re: o/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 17:11

                              Dzięki za odpowiedź. Dla mnie brzmi zachęcająco. Nie lubię bali
                              sylwestrowych ani imprez "na rynku" wśród latających butelek.
                              Pozostaje tylko wybór miejsca.....Jeżeli masz jakies sugestie jeśli
                              chodzi o Austrę ew. Włochy to napisz, proszę w wątku o Sylwestrze,
                              bo nie chcę ciągle robić off topiku... ;).

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=89168705
                              Pozdrawiam życząc dużo śniegu oraz samych pięknych tras w 2009.
      • Gość: krystian Re: do bywalcow Arlberg IP: *.dzi.vectranet.pl 06.01.09, 19:56
        Fajne zdjecia na forum zagaracznym z Lech.
        www.alpinforum.com/forum/viewtopic.php?f=46&t=29661
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka