Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Aklimatyzacja i leki

    26.08.09, 12:24
    Szukam osób z doświadczeniem w kwestii problemów z aklimatyzacją w górach.
    Jestem dosyć nietypowy w tym względzie, bo już przy wysokości 1500-2000
    m.n.p.m. łapią mnie dolegliwości uniemożliwiające jazdę (nudności, bóle głowy
    itp. taki kac od górskiego powietrza, tylko o dużo silniejszych objawach) w
    związku z tym 1 a na ostatnim wyjeździe nawet 2 dni mi wypadają z jazdy, co
    przy 5-7 dniowym pobycie na nartach jest dosyć irytujące. Zacząłem wobec tego
    poszukiwać możliwych rozwiązań problemu i oczywiście wiem, że najlepszym i
    najbezpieczniejszym jest prawidłowe zaaklimatyzowanie, ale trafiłem w sieci na
    informację, że istnieją leki przyśpieszające aklimatyzację, np. Acetazolamid.
    I teraz pytanie czy ktoś może wie jak to działa, jaka jest skuteczność tego
    typu leków. Oczywiście porada u lekarza jest nieodzowna, ale w mojej okolicy
    raczej ciężko będzie znaleźć fachowca od medycyny wysokogórskiej, dlatego
    takie pytanie na forum.
    Obserwuj wątek
      • jabol_z_www.kochamnarty.pl Re: Aklimatyzacja i leki 27.08.09, 10:22
        , że istnieją leki przyśpieszające aklimatyzację, np. Acetazolamid.
        >
        czyli popularny wśród amerykańskich himalaistów Diamox- podobno dla
        nich to już jest jak witamina.

        niestety oprócz ubocznych skutków nie poprawia aklimytyzacji, nie
        jestem lekarzem ale dosyć intensywnie przerabiałem ten temat w
        czasie pobytu w Nepalu (spotkałem grupe 6 os. co brała
        profilaktycznie na miesiąc przed wyjazdem bo chcieli szybko do góry -
        4 z nich padło już na 3800)
        moja rada dla Ciebie:
        -jedź na 2 tygodnie
        -śpij w miarę nisko (np jadąc w 3 Doliny można spać w St.Martin a
        nie w Val Thorens)
        -pij dużo nawet jak nie masz pragnienia (tak 5 litrów dziennie)
        -jak łeb boli to Ibuprofen 600 albo 800 (moim zdaniem na wysokości
        lepszy od Aspiryny
        • ortodox Re: Aklimatyzacja i leki 27.08.09, 13:46
          Prawdę mówiąc, jest mi wszystko jedno jaki masz nick.
          Możesz nazwać się jabol_z_jabłek, jabol_z_buraków ... itp.
          Rozumiem, że chodzi tu o jakieś odróżnienie od innego jabola. Mniejsza o to jakiego. Jednak, czy reklama waszego "forum narciarskiego na wysokim poziomie" (w skrócie FNnWP) tutaj, nie jest próbom przenoszenie waszego wysokiego poziomu na doliny gazetowe. Chcesz na tym kiepskim i zdychającym forum gazetowym wyłapać niedobitki wirtualnych narciarzy? Niby zrozumiałe to by było, bo lepsi tacy niż żadni, gdyby nie Twoje wcześniejsze wypowiedzi, że ... :
          forum.gazeta.pl/forum/w,380,98415311,98741492,witam_serdecznie_to_forum_anonimow.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,380,98415311,99218502,No_i_50_postow_sie_zrobilo.html
          Zastanów się więc, jaką robotę tu chcesz odwalać i bądź konsekwentny.
          Jeśli chcesz brać udział w tym nędznym forum, które reklamuje wasze FNnWP w celu mnożenia postów z braku lepszych tematów i jednocześnie nie schodzić do poziomu tego forum, to może przyzwoiciej byłoby przybrać nick nieco mniej reklamowy?!
          pozdro.
          • Gość: web Re: Aklimatyzacja i leki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:54
            Ort, aleś się czepił. A jabol odpisał gościowi na temat
            • ortodox Re: Aklimatyzacja i leki 27.08.09, 14:58
              A czy ja czepiam się tego, co napisał?
              A Czy ja może może zabraniam mu pisać w ogóle?
              Zwracam tylko uwagę, że niezwykle wspaniałomyślnie jest, ratować inne upadające forum, kosztem własnego. Tak w ogóle to pełen szacun za poświecenie i zniżanie się do naszego żałosnego poziomu.
              No tak ... ale my tu gadu gadu, a za chwile jabol policzy i wystawi rachunek, ile to już postów machnęliśmy dzięki niemu w tym martwym sezonie. Bo przecież to forum odżyło tylko dzięki niemu i FNnWP tylko żal d..ę ściska, że pojawił się u nas dopiero teraz, niemal nad naszym grobem. Widać miał swoje powody ;)
              pozdro.
              • Gość: web Re: Aklimatyzacja i leki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 15:28
                ort, Ty tez jeszcze przed urlopem?
                • ortodox Re: Aklimatyzacja i leki 27.08.09, 16:23
                  ... że niby niewypoczęty, zrzędliwy, złośliwy i czepialski?
                  Ja taki zawsze jestem. Powinnaś już wiedzieć.
                  Jestem w trakcie urlopu ... znaczy byłem, wróciłem i za parę dni jadę znowu. Trochę sobie odetchniecie ;)
                  pozdro.
          • jabol_z_www.kochamnarty.pl ortodox - bawisz sie w admina czy co? 27.08.09, 14:46
            jak nie masz nic do powiedzenia na temat Diamoxu albo innych leków w
            tym temacie to załóż nowy np.
            -"szkodliwość picia jabola w upalne dni w aspekcie tęsknoty za
            białym i zimnym"

            - nick jest jaki jest bo "jabol" był zajęty a nie będę anonimem

            - no i co to za reklama jeśli tam nic się nie sprzedaje
            (dziwne że reklamy tu na tej stronie Ci nie przeszkadzają?)

            - zapewniam Cię że dalej będę udzielał informacji w tematach
            górskich i narciarskich zgodnie z wiedzą i nabytym doświadczeniem a
            jeśli temat będzie pokrewny to z premedytacją wkleje linka do
            kochamnarty.pl, jakbyniebyło to jedyne niekomercyjne polskojęzyczne
            forum o tematyce ogólnonarciarskiej
            • ortodox Re: ortodox - bawisz sie w admina czy co? 27.08.09, 15:27
              W nic się nie bawię :))
              Cieszę się, że wolisz zaglądać tutaj, niż na FNnWP.
              Pisz sobie ile dusza zapragnie ... na temat, nie na temat ... jak wolisz. Skoro
              jabol był już zajęty, to oczywiście jesteś w pełni usprawiedliwiony ze
              swojego nowego nica :)) Oczywiście, że nie ma on nic wspólnego z reklamą
              "jedynego niekomercyjnego forum narciarskiego" (w skrócie JNFN).
              pozdro.
              p.s.
              Jak posiedzisz tu dłużej ( w co prawdę mówią nie za bardzo wierzę), albo
              nauczysz posługiwać się forumową wyszukiwarką, przekonasz się jak mam stosunek
              do reklamy na forum gazety.pl.
        • Gość: Misio_Zloty Re: Aklimatyzacja i leki IP: 81.15.172.* 27.08.09, 15:58
          Popieram, duzo płynow tak mniej wiecej ok. 5 litrow dziennie nawet
          gdy sie pic nie chce. Na duzych wysokosciach a te ok. 3000 m npm sa
          juz spore, bardzo duzo wody z organizmu wydychamy ustami w postaci
          pary wodnej nie zdajac sobie nawet z tego sprawy. Srodki na bol
          glowy i nie tylko stosowac doraznie gdy bol nastapi a nie przed. Gdy
          czujemy sie zdecydowanie zle, zjechac bezwarunkowo na dol. Czas
          jakis przed wyjazdem mozna wspierac sie tez spora iloscia witamin .
          • Gość: smiglostopy Re: Aklimatyzacja i leki IP: *.dyn.optonline.net 28.08.09, 23:20
            Gość portalu: Misio_Zloty napisał(a):

            > bardzo duzo wody z organizmu wydychamy ustami w postaci
            > pary wodnej nie zdajac sobie nawet z tego sprawy.

            mozna o tym gdzies wiecej poczytac?
            • jabol_z_www.kochamnarty.pl Re: Aklimatyzacja i leki 28.08.09, 23:29

              > mozna o tym gdzies wiecej poczytac?

              może tutaj:
              forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?t=6711
              • smiglostopy Re: Aklimatyzacja i leki 29.08.09, 05:39
                dzieki, ale chodzilo mi bardziej o ta pare wodna.
            • Gość: Misio_Zloty Re: Aklimatyzacja i leki IP: 81.15.172.* 31.08.09, 10:06
              Pewnie gdzies da sie o tym poczytac, nie wiem, nie szukalem a
              lekarzem nie jestem. Tu akurat pisalem z wlasnego, choc skromnego
              doswiadczenia bo bylem raptem na Kaukazie (lata temu) i to na
              szczytach niewiele przekraczających 4k m npm, taka wyprawa
              trekkingowa. Moich wielu znajomych ma w swojej kolekcji najwyzsze
              szczyty And czy udzial w wyprawach himalajskich i tez zwracalo uwage
              na mozliwosc silnego odwodnienia organizmu zatem uzupelniali plyny w
              czasie kazdej przerwy marszu. Po prostu wraz z wysokoscia tlenu jest
              procentowo tyle samo ale wagowo mniej. Czyli zeby to wyrownac
              zwieksza sie czestotliowsc oddechu a zatem wydychanego powietrza tez
              jest wiecej niz zwykle a w kazdym wydechu jest tez i para wodna stad
              tez taki a nie inny Moj wpis. Naukowo tego Ci nie udowodnie bo
              badaczem czy naukowcem nie jestem ale jesli uwazasz ze pisze bzdure
              to trudno, nie bede plakal. Oczywiscie mowa tu o wysokosciach
              duzych a nuie takich o jakich jest watek czyli 1500-2000 m npm.
              Tyle ze kazdy reaguje inaczej. Mozliwe tez ze autor reaguje tez w
              warstwie psychicznej i uczucie niepokoju powieksza byc moze slaba
              tolerancje na wysokosc. Tyle ze jazda na srodkach uspokajajacyhc
              przypominalaby jazde po alkoholu. Brak odpowiedniej reakcji.
              • skibunny Re: Aklimatyzacja i leki 31.08.09, 16:33
                'Tyle ze jazda na srodkach uspokajajacyhc
                przypominalaby jazde po alkoholu.'

                odp. lekarstw na aklimatyzacje to nie sa lekarstwa uspokajajace
                • ortodox Re: Aklimatyzacja i leki 31.08.09, 18:54
                  To nie lepiej zwyczajnie ... walnąć sobie 50 koniaku dla uspokojenia i zdrowotności. Jak trzeba, operacje można powtórzyć po kilku godzinach. Z tych powodów polecam na wyjazd Włochy, bo tam skale trzeźwomiwrzy mają zupełnie inny wymiar niż w Austrii ;)
                  pozdro.
                  • skibunny Re: Aklimatyzacja i leki 31.08.09, 22:30
                    ortodox napisał:

                    > To nie lepiej zwyczajnie ... walnąć sobie 50 koniaku dla
                    uspokojenia i zdrowot
                    > ności. Jak trzeba, operacje można powtórzyć po kilku godzinach. Z
                    tych powodów
                    > polecam na wyjazd Włochy, bo tam skale trzeźwomiwrzy mają zupełnie
                    inny wymiar

                    ooo... to pewnie i lepiej, ale ja musialabym zaczac tydz, przed
                    wyjazdem, bo jak juz wjade nieco wyzej, to juz nic nie moge ani jesc
                    ani pic:) wszystko oddaje bogom wysokosci...poprostu zdycham...



                    > niż w Austrii ;)
                    > pozdro.
                • Gość: smiglostopy Re: Aklimatyzacja i leki IP: *.dyn.optonline.net 31.08.09, 21:24
                  skibunny napisała:

                  > odp. lekarstw na aklimatyzacje to nie sa lekarstwa uspokajajace

                  Widac ze sezon za pasem - zajace sie przebudzaja.

                  Dobry watek. Od siebie nie wiele moge napisac. Jedyny raz gdy doslownie pekala
                  mi glowa byl na wysokosci ok 3500m. Nie znam dokladnego powodu bo nigdy
                  wczesniej na podobnych wysokosciach nie mialem problemow. Poczatkowo myslalem,
                  ze kask mnie uwiera... Zjechalem do bazy, napilem sie troche wody i przeszlo jak
                  reka odjal. Jak tak czytam to prawdopodobnie bylo to skutkiem odwodnienia. Od
                  jakiegos czasu staram sie sporo pic. Teraz, przed wjazdem na wyzsza gore 1,5L z
                  rana to mus. Niestety wiaze sie to z pewnymi konsekwencjami, ale cos za cos.
                  • skibunny Re: Aklimatyzacja i leki 01.09.09, 01:40
                    Gość portalu: smiglostopy napisał(a):

                    > skibunny napisała:
                    >
                    > > odp. lekarstw na aklimatyzacje to nie sa lekarstwa uspokajajace
                    >
                    > Widac ze sezon za pasem - zajace sie przebudzaja.
                    >
                    > Dobry watek. Od siebie nie wiele moge napisac. Jedyny raz gdy
                    doslownie pekala
                    > mi glowa byl na wysokosci ok 3500m. Nie znam dokladnego powodu bo
                    nigdy
                    > wczesniej na podobnych wysokosciach nie mialem problemow.
                    Poczatkowo myslalem,
                    > ze kask mnie uwiera... Zjechalem do bazy, napilem sie troche wody
                    i przeszlo ja
                    > k
                    > reka odjal. Jak tak czytam to prawdopodobnie bylo to skutkiem
                    odwodnienia. Od
                    > jakiegos czasu staram sie sporo pic. Teraz, przed wjazdem na
                    wyzsza gore 1,5L z
                    > rana to mus. Niestety wiaze sie to z pewnymi konsekwencjami, ale
                    cos za cos.

                    tak, tak zajac obudzony:) i ze skipassem na caly sezon!!!!
                    hurraaa....
              • Gość: smiglostopy Re: Aklimatyzacja i leki IP: *.dyn.optonline.net 31.08.09, 21:12
                Misiu Zloty,
                spokojnie. Ciekawy po prostu jestem, a nie znam tematu.
              • baryla2000 Re: Aklimatyzacja i leki 01.09.09, 12:21
                W warstwie psychicznej, jak widzę białe pod nartami to naprawdę nie może być
                lepiej, niepokojów żadnych nie odczuwam hehe, więc chyba nie tu problem. A ta
                przysłowiowa seta dla zdrowotności itp. o której dalej wspomniano, nie zdaje
                egzaminu (sprawdzone raz i więcej nie spróbuję) nawet dzień wcześniej nie polecam.
      • baryla2000 Re: Aklimatyzacja i leki 28.08.09, 13:14
        Dzięki za pomoc
        • skibunny Re: Aklimatyzacja i leki 30.08.09, 20:26
          ja biore te lekarstwa; dzialaja:)
          wypisuje mi moj lekarz rodzinny, bez problemu...
          biore je na 2-3 dni przed wyjazdem, potem przez pierwsze 2 dni i
          jest super:) na tydz. przed wyjazdem zaczynam picie wody, i na
          miejscu kontynuuje...
          oczywiscie najlepszym wyjsciem jest stopniowa aklimatyzacja, ale nie
          kazdy ma na to czas...
          polowicznym rozwiazaniem jest nocleg na mniejszej wysokosci, w miare
          mozliwosci...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka