Gość: ona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.06.06, 22:49
A może macie jakieś natręctwa?
Moja mama ma ich wiele. M.in. ciągle poprawia firanki i obrusy, bo są pół cm
przesunięte, albo zadarte, albo coś jeszcze innego jest z nimi nie tak.
Ja natomiast mam fijoła na punkcie sprawdzania czy zakręcony jest gaz i
zamknięte drzi gdy ychodzę z domu. Któregoś razu tak prawdzałam, ze niestety
klamka mi została w dłoni.
Miałam kiedyś jeszcze jedno natręctwo: gdy wieszałam ręcznik na wieszaku, to
muiał mieć "z wierzchu" (dziwnie to brzmi, ale nie wiem jak inaczej to
napisać) prawą stronę, a metką zwrócony do ściany.
Aha, noi oczywiśie mam natręctwo na temat tzw "udziubanego nosa" i "czytej
pupy". Gdziekolwiek nie usiąde to mam wrażenie, że było brudno, mokro, albo,
ze mam dziurę w spodniach.
Moze wydać się to dziwne, śmieszne, ale mnie czasami tak umeczy, że mam dość.
Pozdrawiam.