Dodaj do ulubionych

zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisujcie

14.10.07, 21:14
dużo podróżuję , i mam to szczęście że ani moje nazwisko ani postura
nie zdradza skąd pochodzę i gdzie mieszkam. I strasznie się z tego
cieszę, a to z powodu zachowania, albo może z powodu braku tegoż, u
naszych "rodaków".
Przykład - lotnisko gdzieś w świecie. Do wejścia na pokład samolotu
szykują się francuzi, niemcy japończycy no i polacy. Oczywiście
każdy kto latał, od razu wie o co chodzi. Francuzi , niemcy,
japończycy stoją w ładnych tzw. "ogonkach", w takich odpstępach że z
powodzeniem mogłoby wejść ze dwie osoby. Jak stoją nasi rodacy - w
kupie, jedni na plecach drugich, oby tylko nikt przed nimi nie
wszedł pierwszy na pokład. Żenada.
Przykład drugi - lecę z rodziną z wakacji na Teneryfie. Ja, żona i
dwójka naszych maluszków. Jako że jest to pora ich spania (12 w
południe), są z lekka zmęczeni i marudni. Na szczęście samolot nie
jest opóźniony, i o czasie wchodzimy na pokład. Oczywiście obsługa
otwierając przejście do samolotu ogłasza że pierwszeństwo mają
rodziny z dziećmi (gdyż nie tylko my byliśmy z maluszkami), ale
dla "naszych" rodaków takie coś nie stanowi problemu i wchodzimy
prawie na samym końcu. Dla naszych maluszków , śpiących jest to
ponad wytrzymałość tak długo czekać, chcą spać. Więc zaczynają
płakać.
Z takim płaczem wchodzimy do samolotu. Żona z jednym dzieckiem siada
na samym końcu maszyny, ja z drugim w środku (wymogi bezpieczeństwa
linii lotniczych). Zaraz staramy się utulać pociechy żeby zasnęły,
mi się udaje, żonie niestety nie.Otóż od razu zaczynają się krzyki
współpasażerów siedzących z boku. Żona miała to nieszczęście usiąść
obok "turystów" wracających z GC - kamera video, łańcuchy złote na
rękach, sygnet na palcu, spodenki adidas, wypisz wymaluj badylarz.
Otóż oni najchętniej wysadziliby moją żonę razem z dzieckiem z
samolotu, powód - bo dziecko może płakać w czasie lotu, a lot to 5
godzin, a oni są na wakacjach! Oni chcą odpoczywać! Pan był na tyle
chamski, że gdyby nie moja interwencja słowna (myśleli że to samotna
matka z dzieckiem podróżuje), pewnie by ją wywalili jak nie z
samolotu, to przynajmniej z siedzenia na podłogę.
W sukurs przyszły nam dopiero hiszpańskie stuardesy, którym
wyjaśniłem sytuację i które przez cały lot były bardzo pomocne.
Nomen omen moje dzieci czy to w samochodzie czy samolocie od razu
jak maszyna rusza idą spać i śpią dopóki nie wylądują, więc z nimi
nie ma problemu. Są naprawdę grzeczne! I tak było tym razem. Trafiło
się kilka osób które wprost mówiło, że podziwia nas, że z dwójką
dzieci tak daleko itp. Ale większość pewnie czekała żeby nas
zlinczować, gdyby któreś z dzieci zaczęło płakać.
Autostrada w Niemchech, na tablicach ukazuje się info że za dwa
kilometry dojedziemy do miejsca kolizji, i że droga zwęża się i
będzie przejezdny jeden pas. dojeżdżamy, oczywiście korek. Jedziemy
jednak zdyscyplinowanie, zachowując odstępy i pozostawiając środkowy
pas ruchu dla przejazdu samochodów technicznych, ew. karetki.
Oczywiście jedzie samochód techniczny , za nim drugi, a za nim...
nasz "rodak", nawet nie z warszawskimi tablicami. Oczywiście
cwaniak, po co będzie stał w korku!
Wejście do jaskinie, grecja. Napisy w różnych językach że nie wolno
zbaczać ze szlaku. Nie ma napisu po polsku. Obok nas polska
wycieczka, przewodnik dwa razy powtarza, że nie można. Potem jeszcze
każdemu z osobna przy wejściu. I co! Za chwilę "nasi" robią sobie
zdjęcia na samym skraju urwiska, podeptawszy żadkie gatunki roślin.
Żenada .

Apel do "rodaków" - nie każę czytać poradników itp. ponieważ pewnie
nasi "bismesmeni" mają z tym problemy. Ale kurcze, wystarczy
podejrzeć jak zachowują się inni ludzie, i wziąć z nich przykład.

Przykładów można by mnożyć. Pewnie podacie tu jeszcze ciekawsze.
Piszcie, pokażmy tym burakom, że jak mają trochę forsy i chcą
podróżować, to niech się do cholery nauczą jakiejś ogłady najpierw!
Chajs to nie wszystko!
Obserwuj wątek
    • Gość: burak Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 00:05
      A błędów ortograficznych co nie miara.
      Buractwo niestety to pańska domena, co dobitniwe wynika z pańskich
      spostrzeżeń i opinii. A dużo podróżować to pan szanowny chyba by
      chciał.
      • marini2 dziękuję 15.10.07, 10:28
        niestety Twoje spostrzeżenie nie wniosło nic nowego do dyskusji.
      • Gość: peterxxx11 Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 00:06
        ja podsumuje to tak - albo malo jezdzisz po swiecie (z opisu wynika ze byles w
        kilku miejscach wiec raczej druga mozliwosc) albo masz jakis kompleks polaka ze
        my to be i najgorsi itd.
        ja spotykalem duzo burakow ale tez i wspanialych ludzi na wyjazdach z polski ale
        tez i z niemiec, UK czy tez wlasnie z polski, glupota i chamstwo nie zna granic
        i jest wszedzie ;)

        polacy robia rozne glupstwa bo sa buraki albo nei znaja jezykow obcych ale inne
        nacje robia to samo ;)

        moze na naszych zwracasz wiecej uwagi bo rozumiesz ich mowe ;)




    • tenerife Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 15.10.07, 23:02
      Wiesz, moim zdaniem nie jest to kwestia narodowości. Twój osąd jest
      dużym uogólnieniem, ludzie niestety potrafią się niewłaściwie
      zachowywać bez względu na to z jakiego zakątka pochodzą.
      Ja, gdziekolwiek się znajdę, jestem dumna z tego, że jestem Polką.
      A swoją drogą powinieneś popracować nad ortografią.
    • Gość: Kata01 Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.dh-hfc.datazug.ch 16.10.07, 10:10
      prawda jest taka ze Polacy nie maja dobrej opinii. Czesto sie dziwia ze kelnerzy
      "skacza" obok innych, ale wyjasnienie jest proste- inni daja napiwki. Narzekanie
      i szukanie bledow innych to tez "sport narodowy". Brakuje nam nie tyle kultury
      ile zrozummienia i akceptacji innych kultur i zwyczajow, a w szczegolnosci
      dopasowania sie do norm i regol i przestania myslenia na zasadzie "ja zaplacilem
      to mi sie nalezy". jestesmy goscmi w innych krajach i zachowujmy sie tak,
      jakbysmy sobie zyczyli by inni sie u nas zachowywali.

      • Gość: goka Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.compower.pl 16.10.07, 12:47
        To co piszesz to przykre, że ludzie nie szanuja kobiet z dziećmi( w sumie znam
        to z autopsji i to jest moim zdaniem domena POlaków)
        Sama niebawem będe leciec na Fuerteventure z dzieckiem małym i męzem i to 1 raz
        boje sie troche ale mam nadzieję ze nikt nie wezmie mnie za buraka który nie
        potrafi się zachowac. Myslę ze nie mozna uogólniąc jednak mentalnośc Nas POlaków
        może pozostawić wiele do zyczenia, porównując z innymi narodowościami.
        • szepiet12 Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 16.10.07, 18:36
          To prawda, przykładów niewłaściwego zachowywania się polskich turystów można
          mnożyć. Prosty przykład. Lot na Teneryfę 5,5 godz. Co robią polscy pasażerowie
          na pokładzie aby się nie nudzić. Piją alkohol zakupiony w sklepach wolnocłowych.
          Robi się niezły harmider, śpiewy, krzyki. Niezła impreza, przecież są już daleko
          od domu. Obsługa kilkakrotnie upomina o nie spożywaniu alkoholu. I te żenujące
          oklaski po wylądowaniu. Czy jak pociąg dojeżdża do stacji też bijecie brawa!!!
          • to.ja.kas Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 17.10.07, 19:23
            Miejsce opisywanej sytuacji: samolot wracający z Fuerte, sierpien
            tego roku
            Siedze z dorosła córką i małżem za mna tata z synami w wieku ok 7 -
            9 lat.
            Co chwile kopią mi w fotel, wieszają się na nim, krzyczą, kłócą sie,
            biją. Po ktoryms kopnięciu w fotel zwracam uwage...tata mówi do
            synów : chłopcy, spokój ciagle ktoś sie na was skarzy " (czyli to
            nie pierwszy raz)...efekt...zaden. Ta podróż to jeden
            koszmar....pewnie jakbym mogła tatę, dzieci i mame co siedzi obok i
            tez nie reaguje wywaliłabym z samolotu...
            ...czy to dobry przykład buractwa????
            • atibalo Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 23.12.07, 18:53
              I dlatego jeżdżę w Bory Tucholskie i nad nasz Bałtyk , gdzie jest bliżej do DOMU . Kiedyś po tygodniu pobytu na Teneryfie , mówiłem że mogę już wracać . Teraz nie mam takiego problemu , wracam kiedy chcę
          • Gość: peterc1 Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 00:13
            niemcy klaskaja tak samo wiec kurde skonczcie z tymi kompleksami !!!
          • Gość: Kolekcjoner Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.acn.waw.pl 02.01.08, 22:05
            To klaskanie nie wzięło się z nikąd...nie wiem czy pamiętasz (mała
            powtórka z historii), ale dwie radzieckie maszyny pod nawzą Ił62M
            zabrały ze sobą ponad 300 osób. Klaskanie za udany lot to swego
            rodzaju podziękowanie, które swoje początki miało na liniach
            transatlantyckich. A w aspekcie pokładowej alkoholizacji - cóż, ze
            smutkiem potwierdzam.
          • Gość: i_zunia :) Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:58
            Jest zwyczaj, iż po 11 godzinnym locie do Stanów Zjednoczonych jest zwyczaj bicia brawa kapitanowi za szczęśliwe lądowanie, więc może to małe zapożyczenie z długich lotów międzykontynentalnych :)))))? W sumie wyspy nie są kontynentem ale nad oceanem się przelatuje ;) A to jest objaw szczęścia i miły gest, oczywiście jeśli nie towarzyszą temu gwizdy i wydzieranie twarzy- co jest domeną Polskich kibiców :) P.S. Dobrze, że nie wyrywali foteli :D
    • wojtek37k Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 17.10.07, 22:01
      Sam mam dwójkę dzieci i jeżdże z nimi na wakacje "lotnicze" od czasu
      jak jedno miało 5 lat , a drugie 1 rok i 10 miesięcy , ale nigdy
      sobie nie uzurpowałem prawa , aby dzieci były troską wszystkich
      współpasażerów . Jeśli dzieci płaczą przez pół podróży i dłużej to
      albo trzeba sobie odpuścić loty samolotem , albo co jest dużo
      bardziej skuteczne : zająć je , zabawić , przygotować niespodziankę
      na czas podróży i naprawdę wiele , wiele innych możliwości , to są
      twoje oczka w głowie , a nie współpasażerów .
      Dziwne bo podrożowaliśmy bardzo różnymi liniami lotniczymi , w tym
      były również hiszpańskie (lot na Fuerte) i cała czwórka siedziała
      zawsze razem , a nie na dwóch krańcach samolotu . Jak leciałeś
      bronić żony przez pół samolotu to kto opiekował się tym dzieckiem ,
      które było z tobą ?
      Towarzystwo naszych rodaków rzeczywiście pozostawia wiele do
      życzenia , tak samo jak towarzystwo niemców , angoli , francuzów ,
      włochów i oczywiście rosjan , w tym porównaniu uważam , że nie
      wypadamy na samym końcu .
      Ludzie o ograniczonej wyobraźni i rozsądku mieszkają wszędzie na
      świecie i zanim obrazisz wszystkich współrodaków uogólnieniami , to
      popatrz na siebie i przemyśl swoją wydumaną wielkość .

      Pozdrawiam Wojtek
      • Gość: francuz Panie Wojtek IP: 77.203.193.* 18.10.07, 00:56
        Panie Wojtek. Święte słowa.
        Pan Wojtek idealnie wyjasnił na czym polega podróżowanie z dziećmi w
        samolocie i daje dobry przykład "burakom" w stulu autora wątku.
        Jak czytam takie bredniw w stylu: "Żona z jednym dzieckiem siada
        na samym końcu maszyny, ja z drugim w środku (wymogi bezpieczeństwa
        linii lotniczych)" to odnosze wrazenie że koleś nie mam
        najmniejszego pojecia o czestym podróżowaniu.
        • Gość: ... :buractwo? IP: *.compower.pl 05.12.07, 15:32
          tez niedawno byłam na fuerte ale nie wstydziałam sie za rodaków moze dlatego ze
          byłam zajęta swoja osoba i swoja rodzina anie rozglądałam sie za innymi...a
          moze po prostu byłam w hotelu z porzadnymi ludzmi:)
      • tenerife Wojtek 18.10.07, 15:55
        Dziękuję Ci pięknie za to podsumowanie. Nie można było tego lepiej
        ująć.
    • Gość: Kasia_24 Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.skynet.net.pl 26.11.07, 22:07
      W stu procentach racja !!! Też się czasem wstydzę na wakacjach za
      warszawiaków i to nie tylko w Polsce.Nie ma to jak na mazurach po
      pijaku w eleganckiej restauracji drzeć się "Legia Warszawa",
      ogarnijcie się ludzie, którzy nawet krytyki nie potrafią przyjąć do
      siebie.
      • Gość: taki jeden Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.eranet.pl 26.11.07, 23:03
        a ja sie niedawno wstydzilem za krakusow na Fuerte. Robili male bydelko dobrze
        sie przy tym "bawiac". Wynoszenie alkoholu z baru, skoki do basenu w ubraniu.
        Miodzio. To pewnie dzieki tej stolicy kultury.
        Jestem z Warszawy i wstydzilem sie za Krakow.
        • Gość: haneczka40tka Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.wro-com.net 04.12.07, 14:21
          Cóz, ja niedawni leciałam na Teneryfę liniami LTE z warszawy.
          Buractwo zakupiło alkhol w Baltonie a pten ten alkohol konsumowało w
          samolocie. W pewnym momencie smród koniaku i brendy w samolocie był
          tak ogromny, że stewardesy zaczęły ostr interweniować i informować
          rodaków o zakazie picia alkoholu wniesionego na pokład. Niestety
          buractwo piło dalej, oficjalnie z plastikowych kubeczków, jedna
          pijana kobita po pięćdziesiątce zdjęła buty i dawała swoim kolesiom
          powąchać !!!!!! nogi, a kilku młodych chłopaków wręcz się zataczało.
          Dopiero na grożbę pilota, że wracamy do Madrytu i wysadzamy pijaków(
          na ich koszt) to się trochę uspokoili. Ale w czase lądowania znowu
          akcja: stewardesy proszą o schowanie kamer, aparatów, laptopów,
          zaczyna się podejście do lądowania a tu pijany kolo cyka zdjęcia
          komórką. Tu już panie z obsługi się wkurzyły. Po wylądowaniu pilot
          nie wypuścił faceta z samolotu, nie wiem gdzie go zabrali ale do
          hotelu dotarł dopiero następnego dnia.
          Powrót: O trzeciej w nocy rezydent zbiera ludzi z hoteli, jedziemy
          na lotnisko. Wsztyscy punktualnie a tu w jednym hotelu ości nie ma:
          czekamy 5-10 minut w końcu rezydentka oszła interweniować. Po
          kolejnych dziesięcu minutach z hotel "wylała się" czwórka poditych
          osób w wieku około 23-24 lata. Bez słowa przepraszam weszli do
          autobusu.
          Na lotnisku przy odprawie stwierdzili, że nie mają biletów bo
          zgubili i "niech" im rezydentka załtwi nowe.
          Dziewczyna stwierdziła, że może bilet wypisać ale po 20 euro za
          każdy.
          Młodzież oczywiście stwierdziła , że nie ma kasy więc cóż kobita
          miała robić. Pewnie chciała się bandy pozbyć więc im te bilety
          wypisała za free!!!
          A Ci po odprawie normalnie sobie na piwko do baru poszli.
          Kochani, skandal. Na szczęście w hotelu Tropical Playa nie było
          pijaczków z Polski, było kulturalnie i eleancko.
          Cóż pozdrawiam tych turystów, którzy potrafia zachować umiar.

          Hanna
          • wojtek37k Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 04.12.07, 20:39
            Haneczko myślę , że jesteśmy rowieśnikami , jednak pozwolę sobie
            mieć odmienne zdanie . Zachowanie osób młodych na wakacjach , jest
            niestety normą , a młodzi polacy mimo , że ich zachowanie napewno
            pozostawia wiele do życzenia , wcale nie są najgorszymi gośćmi
            hotelowymi . Czy widziałaś młodego skandynawa , który wyrwał się ze
            swojego podatkowego "RAJU" i alkochol (wszędzie jest dla niego
            tani , poza skandynawią) traktuje na takim wyjeździe jako sens
            życia , musi się nachlać bo u siebie placąc za butelkę alkocholu
            straszne pieniądze , dodatkowo mieszkając na prowincji do
            najbliższego SYSTEM BOLAGET , musi przejechac kilkadziesiąt
            kilometrów . Czy widziałaś mlodego brytyjskiego robola na
            wakacjach , ktory w towarzystwie sobie podobnych rozwala dyskotekę
            lub knajpę na wakacjach , bo wyznaje zasadę po nas choćby potop .
            Takie i inne przypadki mogę cytować długo , nasza młodzież święta
            nie jest , ale wystarczy odrobina doświadczenia i już wiesz że nie
            jest najgorsza , co oczywiście jej nie tłumaczy . Ja też byłem
            niejednokrotnie świadkiem buractwa naszych ziomków , ale trzeba to
            mierzyć jakąś proporcją . Ja przyjmując pewne założenia , wybieram
            pożądny hotel , drogi , ale nie krzykliwy i spotykam tam naszych
            rodaków , podobnych do mnie , spokojnych i umiejących się zachować .
            Podsumowując : buractwo jest wszędzie , trzeba tylko patrzeć z
            większą perspektywą , a nie tylko wokół siebie .

            Pozdrawiam Wojtek
            • Gość: Haneczka40tka Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.wro-com.net 05.12.07, 11:57
              Drogi Wojku, zgadzam się z Tobą w zupełności, ja opisałam konkretny
              przykład z mojej podrózy, w hotelu w którym byłam buractwa nie
              zauważyłam, goście byli mili, kulturalni, nie było krzyków,
              przepychanek , halasu, byli goście ze skandynawii i to dosyć sporo,
              niejedna osoba przy basenie piwko popijała ale zapewniam Cię, że
              podpitego gościa nigdy nie widziałam. To były wspaniałe wakacje.
              Nieudany był tylko transport i zachowanie rodaków. Natomiast
              podczas pobytu w Turcji bylam w hotel 4* all inclusive, i tu byli w
              wiekszości rodacy, od rana łojacy piwo, wódę, anyzówkę i pluskając
              się w brodziku darli gębę ile wlezie. I cała jakośc buractwa
              zdecydowanie wyłaziła.
              iesz jak mnie mierziły te hald jedzenia nakładane na talerz a potem
              oddaane nie zjedzone. Zapłaciłem to mam prawo, tak uważają Polacy.
              Przecież mozna sobie nałozyć normalna porcję a potem iść po
              dkładkę!!!
              Mam świadomośc tego , że i inne nardy piją i rozrabiaja ale te temat
              jest o naszym buractwie i o takim się wypowiadam.
              Pozdrawam.
              hanna
              • wojtek37k Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 05.12.07, 19:56
                Tak , hałdy jedzenia wędrujące później do kosza to wstyd , ale jak
                bedziesz miała okazję poobserwuj rosjan w tej kwestii , oni robią to
                po mistrzowsku . Zwyczajem ich jest przynoszeniu kompletu jedzenia
                od razu do stołu to znaczy : kopa przystawek , druga kopa na
                ciepło , trzecia kopa na słodko , nie zjadają tego nawet w 30 % ,
                robią sobie w zasadzie drugi bufet na swoim stole .﷯﷯
                 Bardzo Ci zazdroszczę , tego że nie doświadczyłaś skandynawskiej
                kultury picia , czy brytyjskiej kultury zabawy , niektórzy mają
                poprostu szczęscie . Ja niestety to widziałem i wygląda to bardzo
                źle . Widziałem niemców spędzających całe wakacje przy barze
                plażowym all inkl. codziennie opierali się o bar tym samym łokciem i
                opaleni byli śmiesznie , z jednej strony wyraźniej intensywniej .
                Podsumowując , zdaję sobie sprawę z naszych przywar jako turystów na
                wakacjach , ale jestem uważnym obserwatorem i śmiem twierdzić , że
                daleko nam jednak do niekórych nacji . Tam gdzie bywam na
                wakacjach , zawsze jesteśmy traktowani przez obsługę jako ważni
                goście mimo , że podkreślamy swoją polskość , trzeba swoim
                zachowaniem zaprzeczać stereotypom i widzę naprawdę , że przychodzi
                to coraz łatwiej .

                Pozdrawiam Wojtek
                • bear.grylls Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 07.12.07, 00:15
                  Wojtek37k - porównujesz się do tych gorszych?????
      • Gość: Kolekcjoner Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.acn.waw.pl 02.01.08, 22:09
        Uuuuuu komples wiejskiej dziewuchy. A za te Twoje wiejskie ziomki
        są, jak rozumiem, bez zarzutu?
    • matako1 Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 06.12.07, 21:42
      Porownywac nasze zachowanie do turystow ktorzy zachowuja sie jak my
      albo jeszcze gorzej, ta wygodna forma na usprawiedliwienie naszego
      braku obycia i kultury jako turysty. Zawsze znajdzie sie ktos kto
      bedzie zachowywal sie gorzej niz my. Mnie zawsze uczono brac
      przyklad z lepszych i starac sie dojsc do ich poziomu, a nie
      twierdzic, ze nie jestem taki zly, bo sa gosi odemnie.
      • wojtek37k Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu 09.12.07, 15:16
        Nie porównuje się do lepszych , gorszych . Ja porównuje poprostu
        ludzi , ludzie bez wzgledu na narodowość zachowują się różnie .
        Zalożyciel wątku to jakiś frustrat , ja nie mam się powodów wstydzić
        za to , że jestem polakiem ,  bo zachowuję się tak , że nie mam
        powodów wstydzić się wogóle . Nikogo tu nie porównuję , ale
        zauważam , że zachowania przypisywane tylko polakom są zjawiskiem
        powszechnym niestety i to wszystko . Taki osąd jak prezentują
        niektórzy przedmówcy , mogą w rzeczywistości napisać ludzie , ktorzy
        na wakacje jeżdżą do tzw. polskich resortów , gdzie jedną z
        największych grup jeśli nie większość stanowią polacy , ja w takim
        resorcie nie byłem , ale zjawiska opisywane zauważałem u innych
        nacji , więc o tym piszę , że nie jest to niestety nic
        nadzwycajnego . Jeśli nie chce sie patrzeć na buractwo ogólnie
        trzeba zasanowić nad hotelem do ktorego chcemy jechać . Obsługa w
        dobrym hotelu bardzo często sama strofuje miezynarodowych buraków .
        Po za tym to nie ja jestem niekonsekwętny , lecz zalożyciel wątku ,
        który z jednej strony skarży się i niby epatuje obyciem , a sam
        uprzykrza wsółpodróżnym lot 6-7 h. , bo uważa , że jego dzieci są
        pepkim świata . On jest przyzwyczajony do ich krzyków i płaczu ,
        więc wszyscy muszą być , w tym buractwa nie widzisz . Przez kilka
        godzin lotu nie może się nimi zająć ?

        Podsumowując nikogo nieusprawidliwiam , polacy bardzo często
        zachowują się źle , podobnie jak inne nacje , ku mojemu ubolewaniu.

        Pozdrawiam Wojtek
      • Gość: ,,,,, Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.compower.pl 10.12.07, 10:27
        bardzo mądrze napisane Wojtek
        • marcinkoza1985 rodaków - nie tylko 07.03.08, 14:54
          Zgadzam się ze zdaniem ze turyści z Rosji oraz Wlk. Brytanii bywają o wiele
          gorsi od naszych rodaków - na wycieczki zagraniczne latam wraz z narzeczoną
          właśnie z Anglii i w dotychczasowych miejscach wypoczynku nie widziałem zbyt
          wielu Polaków jak i ich złych zachowań. O rosjanach można powiedzieć bardzo dużo
          złego, od zachowania na posiłkach i piciu wódki ze szklanek w hotelowych
          restauracjach po palenie wszędzie papierosów i wrzucanie niedopałków do morza
          czerwonego :/ Brytyjczycy nie są wcale lepsi ani tu ani na wakacjach, w wielu
          miejscach na świecie maja ich po prostu dosyć. Z drugiej strony jednak pomimo
          tego, że jestem osobą bardzo tolerancyjną - mi też przeszkadza towarzyszący
          całemu lotowi głośny krzyk/płacz dziecka którym najwyraźniej rodzice nie
          potrafią się zająć. Ludzie wy jesteście do tego przyzwyczajeni na co dzień -
          inni nie, więc uszanujcie to i nauczcie się jak skutecznie zająć swoje dzieci
          przez te kilka godzin lotu ! Do klaskania nic nie mam - najważniejsze, że pilot
          bezpiecznie wylądował, więc dlaczego mu nie bić brawa.
    • Gość: andrej Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.lei3.cable.ntl.com 09.03.08, 18:10
      Potwierdze co kolega 3-4posty wyzej czesciowo napisal-
      Najwiekszym obciachem sa polscy "turysci"-dziecioroby co musza
      wszedze latac/jezdzic z owocami swoich miotow-uwaznaja ze za pepki
      swiata-wszyscy maja kolo nich skakac,dmuchac ,chuchac i palec prosto
      w doopie trzymac bo leci polaczek z dziecmi-notorycznie wpychanie
      sie w kolejki bo ma prawo BO MA BACHORY,wyzywanie wszystkich od
      burakow ect..Jak widze zasranych dzieciorobow w samolocie to siadam
      jak najdalej bo same problemy,bachory wrzeszcza ,brudza,kopia w
      fotele-same problemy-lepiej jechac z banda pijanych szalikowcow lub
      rezerwistow nich z polaczkami dzieciorobami-CIEKAWE ZE inne nacje
      jakos na urlopy potrafia zostawic dzieciary w kraju pod opieka kogos
      i nierobia problemow tylko zasrany polaczyna musi ciagnac smierdzacy
      ogon wszedzie!!PRECZ Z BACHORAMI W SAMOLOTACH I HOTELACH!!!
      • Gość: MZK Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.dsl.pipex.com 09.03.08, 20:11
        LOL - leze i nie wierze :D cos w tym jest !
      • Gość: ben88666 Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.szczecin.mm.pl 10.03.08, 09:07
        Ty jesteś nienormalny.
      • Gość: labtec Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.acn.waw.pl 10.03.08, 15:22
        Dużo w tym prawdy! Poo..i rodzice pozwalają sobie i wszystkim
        wokół ponasyrać na łby przez swoje ADHDzieci.Poo..y rodzic jeebie
        wszystkich i ma za nic,byle ich ADHDziecko mogło sobie wyrazić chore
        emocje.

        Jestem za-goownianych rodziców i goowniane ADHDzieci nie wypuszczać
        między ludzi!!!
        • Gość: labtec Re: zachowania "naszych rodaków - buraków", wpisu IP: *.acn.waw.pl 10.03.08, 15:25
          Dużo w tym prawdy! Po..i rodzice pozwalają sobie i wszystkim
          wokół ponasyrać na łby przez swoje ADHDzieci.Po..y rodzic jeebie
          wszystkich i ma za nic,byle ich ADHDziecko mogło sobie wyrazić chore
          emocje.

          Jestem za-goownianych rodziców i goowniane ADHDzieci nie wypuszczać
          między ludzi!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka