Dodaj do ulubionych

zapewne dziwne pytanie (?) - all inclusive

IP: 80.51.249.* 22.08.08, 08:54
zapewne pomyślicie że jestem jakimś "wieśniakiem" ale chciałabym to
wiedzieć bo wyjeżdżam z rodziną po raz pierwszy. lecimy na GC z
małym dzieciakiem, hotel z opcją all - i tu moje pytanie - czy można
np. nałożyc sobie na talerz i pójść do pokoju? wiem, że pytanie
niezbyt inteligentne ale wynika ono ze względu na zerowe
doświadczenie turystyczne takich wyjazdów (w Polsce nie spotkałam
się z wersją all).pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: masz Re: zapewne dziwne pytanie (?) - all inclusive IP: *.gl.digi.pl 22.08.08, 09:14
      Nigdy, obojetnie w jakiej opcji, nie wolno niczego wynosic z
      restauracji.
      • Gość: gosia_k tak też myślałam. dziękuję i pozdrawiam IP: 80.51.249.* 22.08.08, 09:37
        • Gość: tullamore Re: tak też myślałam. dziękuję i pozdrawiam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 10:13
          Myślę, że to zależy od hotelu. Ja w tym roku zawsze wieczorem
          wynosiłam drinki do pokoju. Mijałam recepcję i nidgy nikt nie
          zwrócił mi uwagi. Wynosiłam też owoce dla dziecka.
          • rob30tt Re: tak też myślałam. dziękuję i pozdrawiam 26.08.08, 01:49
            dokladnei zalezy od hotelu

            jeszcze nie spotkalem sie zeby mi ktos zabronil wziasc drinka do pokouj albo owoca

            jednak jak jest dobry ALL (czasem nie jest taki - trzeba czytac "program") to
            wtedy caly dzien cos jest do jedzenia miedzy glownymi posilkami, jakies
            przekaski itd.

            wiec nie ma potrzeby brac jedzenia do pokoju a napoje tez sie lepiej pije w
            barze , na plazy czy tam gdziendziej niz w pokoju
    • Gość: Kasia Re: zapewne dziwne pytanie (?) - all inclusive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 10:25
      Z restauracji na pewno nie można nic wynosić.
      Co do napojów i przekąsek z baru - to zależy od hotelu.
    • Gość: sender nie można ... IP: *.lucent.com 22.08.08, 13:02
      Niezależnie od tego czy masz wykupione tylko śniadania,
      obiadokolacje czy full wypas, to z restauracji nie wolno wynosić
      jedzenia. Głównie ze wzgledu na to, żeby nie gniło w pokojach i nie
      napedzało rzesz karaluchów w hotelu.
      • Gość: Julka można ... IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.08, 21:11
        W Iberostarze Alcudia Park na Majorce wszystko - zarcie i drinki,
        mozna bylo brac do pokoju oficjalnie. Potem pokojowki zabieraly
        naczynia ze stolikow obok windy.
    • Gość: ala Re: zapewne dziwne pytanie (?) - all inclusive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 21:20

      w wersji all masz jedzenie przez cały dzień jak wyjdziesz ze
      śniadania w barze są zazwyczaj wystawiane fast foody ,kanapki i
      ciasta oraz owoce w lodówkach przy basenach .potem jest obiad potem
      znowu fast food ,potem kolacja i tak codziennie można jeszcze
      zamiawiać zestawy picnik jeśli nie będzie się jadło w hotelu tylko
      planuje się wycieczkę wszystko z baru można jeść gdzie się chce
      natomiast jeśli wynosisz coś z posiłku głównego to raczej nie na
      talerzu tylko w serwetce np dla dziecka ale myślę że nie będziesz
      potrzebowała pozdrawiam
    • Gość: monic Re: zapewne dziwne pytanie (?) - all inclusive IP: 82.139.21.* 22.08.08, 21:20
      witam.ja byla z cala rodzina tzn z mezem i malym dzieckiem(8m-cy) na
      lanzarote w zeszlym roku listopad.mielismy opcje AI i bylo super.
      nie mam zastrzezen co do biura i hotelu ale taka opcja o jakiej pani
      pisze zeby mozna bylo zabierac jedzenie do pokoi to sie nie
      zdarza. niestety to sa wczasy i kazdy posilek spozywa sie przy stole
      w opcji szwedzkiego stolu.jedzenia jest naparawde duzo.pozdrawiam.w
      razie pytan podaje moj numer gg 1107257.
      • Gość: tullamore Re: zapewne dziwne pytanie (?) - all inclusive IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.08, 10:53
        To fakt, ze w wersji "all inclusive" jedzenie jest dostepne prawie o
        kazdej porze dnia w roznych barach. Ale w przypadku gdy
        wyjezdzalismy z hotelu na caly dzien (i zapomnielsmy poprosic o
        prowiant w recepcji) bralismy owoce i robilam dla dziecka kanapki.
        Bez zadnego problemu wynosilam to z restauracji. Wieczorem rowniez
        bralismy drinki do pokoju, gdyz ze wzgledu na dziecko nie moglismy
        do poznej nocy siedziec w barze. Panie sprzatajce nastepnego dnia
        zabieraly szklanki. Nikt nigdy nie zwrocil nam uwagi. Bylam na
        Fuerteventurze w Playa de Esquinzo w hotelu LTI Esquinzo Beach. Ale
        pamietam incydent sprzed wileu lat w jendym z kiepskich hiszpanskich
        hoteli, w ktorym stali "straznicy" przy wyjsciu z restauracji i nie
        pozwalali wyniesc nawet nadgryzionej sliwki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka