Dodaj do ulubionych

Problem z miejscami parkingowymi

24.07.07, 23:58
Zauważyłam ostatnio taki problem... ktoś, z reguły za każdym razem jest to
inna osoba - zastawia cudze miejsce parkingowe, mam na myśli konkretne miejsce
parkingowe, numeru nie wymienię :-)
Pewnie dzieje się tak z wieloma miejscami, ja zauważyłam akurat to, bo mam je
pod oknem, a po 2) właścicielka miejsca ma sposób na takich delikwentów,
którzy stawiają auta na jej miejscu - tzn. stawia swoje auto tak, że zastawia
auto tegoż delikwenta i uniemożliwia mu wyjazd.
Nie wiem dlaczego do tej pory nie zostały oznakowane wszystkie miejsca
parkingowe. Ja np. mam wykupione miejsce, nie mam jeszcze samochodu, ale
chciałabym wiedzieć, gdzie znajduje się mój parking. Właśnie dlatego, że
miejsca nie są oznakowane - niektórzy stawiają auta tam gdzie im wygodnie,
gdzie jest akurat wolne, etc.
Chyba się wybiorę w tej sprawie do biura Max&Art-u. Wszyscy, których drażni
ten temat - niech również to zrobią.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • karthoon Re: Problem z miejscami parkingowymi 25.07.07, 09:20
      Swoją drogą trzeba być wyjątkową idiotką, żeby mając tuż obok kilkanaście wolnych miejsc próbować kogoś zastawić. Że o utrudnianiu przejazdu nie wspomnę.
      Ale jak widać niektórym słoma wciąż z butów wystaje....

      Na szczęście chodniki są niewysokie i problemu z wyjazdem nie ma ;-)
      • bajeczka.81 Re: Problem z miejscami parkingowymi 25.07.07, 11:30
        Padły mocne słowa :-) Może niepotrzebnie?
        Ja to rozumiem w ten sposób - ta pani mając swoje miejsce parkingowe - chce
        stawiać auto akurat na tym miejscu. A jak postawi na którymś z tych kilku
        wolnych - prawdopodobnie zastawi cudze miejsce i tamta osoba może zrobić to samo
        co ona, tzn. zastawić ją. Oczywiście, że można włożyć kartę za szybę z
        informacją - "Proszę nie stawiać auta na tym miejscu, dziękuję." Ale ile to by
        trzeba było takich kartek włożyć. Ja np. jak widzę zastawione auto, to wiem, że
        to miejsce jest czyjeś i tam na pewno nie postawiłabym już auta. Max-Art jak
        widać nie garnie się do oznakowania wszystkich miejsc i do zrobienia porządku z
        parkowaniem. Zatem nie dziwię się tej pani, że próbuje w jakiś sposób wywalczyć
        swoje miejsce, za które jakby nie było zapłaciła.

        Pozdrawiam
      • crazyfrogie Re: Problem z miejscami parkingowymi 28.07.07, 00:04
        Słoma z butów...? Proszę Cię, śmiech na sali...

        Gdyby ktoś postawił swój samochód na moim miejscu parkingowym, też bym go
        zastawiła. Niech każdy pilnuje swojego nosa.

        A stwierdzenie o słomie chyba świadczy... o poziomie osoby piszącej. I tylko o tym.
        • karthoon Re: Problem z miejscami parkingowymi 28.07.07, 00:56
          > Słoma z butów...? Proszę Cię, śmiech na sali...
          >
          > Gdyby ktoś postawił swój samochód na moim miejscu parkingowym, też bym go
          > zastawiła. Niech każdy pilnuje swojego nosa.

          To jeszcze weź kamień i powybijaj szyby, porysuj lakier i spuść powietrze z opon. Co się będziesz ograniczać?


          > A stwierdzenie o słomie chyba świadczy... o poziomie osoby piszącej. I tylko o
          > tym.

          Uuuu, zabolało Cię? Widać celne było...
      • sdarp Re: Problem z miejscami parkingowymi 28.07.07, 14:01
        karthoon napisał:

        > Swoją drogą trzeba być wyjątkową idiotką, żeby mając tuż obok kilkanaście wolny
        > ch miejsc próbować kogoś zastawić. Że o utrudnianiu przejazdu nie wspomnę.

        To nie jest parking ogólnodostępny, i na nim nie ma czegoś takiego jak "wolne miejsce parkingowe" to miejsce jest zawsze czyjeś. Ktoś za nie zapłacił. Jeśli jest akurat wolne to nie znaczy czy ten ktoś za godzine czy za dzień nie będzie chciał z niego skorzystać.
        Jeśli osoba, której ktoś zastawił jej miejsce zaparkowała by na innym to ona też by naruszyła czyjeś prawo wyłączności do użytkowania miejsca za które ktoś zapłacił.
        Tylko ten kto zapłacił za miesce ma prawo nim rozporządzać - jeśli ma taką fanaberie żeby miesce stało puste bo nie ma samochodu - to nikt nie ma prawa tam zaparkować bo akurat jest wolne.

        Na pewno trzeba tępić cwaniactwo - gdy ktoś nie wykupił miejsca, a prubuje parkować na terenie osiedla korzystając z parkingu osiedlowego jakby był pod supermarketem.
        Jak ktoś potrzebuje miejsca do parkowania to może to załatwić w bardziej cywilizowany sposób - np. podnająć miesce od kogoś kto go akurat nie używa. Albo pogadać z właścicielami pobliskich domków jednorodzinnych - może gdzieś da się wynająć miejsce do parkowania poza osiedlem.

        Co do zastawiania samochodów to nie jest dobry sposób bo działamy w ten sam sposób jak winowajca - też ograniczamy możliwość korzystania z czyjejś własności. Najlepszym sposobem było by scholowanie delikwenta za parkowanie na nieswoim miejscu - ale do tego musi się wspólnota ukonstytuować i podjąć stosowne uchwały.

        • karthoon Re: Problem z miejscami parkingowymi 29.07.07, 21:16
          Trudno się z Toba Sdarp nie zgodzić, ale jak wracam wieczorem i widzę, że moje miejsce jest zajęte (swoją drogą tak jest praktycznie zawsze), to nie mam najmniejszego zamiaru parkować w sąsiednich domkach jednorodzinnych albo poza bramą, tylko zajmuję pierwsze lepsze miejsce z brzegu.
          I dopóki problem z zajmowanie miejsc się nie rozwiąże, to nie mam najmniejszego zamiaru robić inaczej.
      • jeleniewski.robert Re: Problem z miejscami parkingowymi 31.07.07, 01:43
        karthoon napisał:

        > Swoją drogą trzeba być wyjątkową idiotką, żeby mając tuż obok kilkanaście
        wolny
        > ch miejsc próbować kogoś zastawić. Że o utrudnianiu przejazdu nie wspomnę.
        > Ale jak widać niektórym słoma wciąż z butów wystaje....
        >
        > Na szczęście chodniki są niewysokie i problemu z wyjazdem nie ma ;-)
        >

        dla zasady, po prostu dla zasady drogi sąsiedzie.
        coś mi się wydaje że będa z toba kłopoty...
        • karthoon Re: Problem z miejscami parkingowymi 31.07.07, 09:35
          Ciekawe kiedy dojdzie do przecinania opon i wybijania szyb w samochodach "dla zasady"...

          Na szczęście większość osób na osiedlu kieruje się zdrowym rozsądkiem i logiką, a nie takimi "zasadami" ....
    • crazyfrogie Re: Problem z miejscami parkingowymi 28.07.07, 22:47
      Karthoon... czy Ty masz jakiś problem? Kompleks mniejszości? A może kompleks
      Warszawiaka? To nie jest miejsce na nieudolne próby obrażania kogoś. Tutaj się
      pisze o normalnych sprawach NORMALNYCH ludzi :) Takich, którzy sobie spokojnie
      mieszkają na Bajkowym i tyle.
      • karthoon Re: Problem z miejscami parkingowymi 29.07.07, 20:46
        Wiesz Żabciu, tak się jakoś złożyło, że w tej części Wwy, z której ja pochodzę zastawianie komuś auta nie jest normalne...
        Jeśli dla ciebie jest, to wyraźnie mamy inne standardy "normalności". I oby takich osób jak ty było na tym osiedlu jak najmniej...
        • bajeczka.81 Re: Problem z miejscami parkingowymi 30.07.07, 11:15
          Sąsiedzi
          Proszę się nie sprzeczać, no no! :-)
          Ja nie w takim celu zaczęłam ten wątek. Chciałam zwrócić uwagę na to, że
          nieoznakowane miejsca parkingowe to problem, który powinien być jak najszybciej
          rozwiązany. Gdy zostaną oznaczone wszystkie miejsca - wtedy to każdy powinien
          stawiać swoje auto na swoim miejscu parkingowym, a ten kto nie ma wykupionego
          miejsca nie powinien zastawiać cudzego.

          Pozdrawiam
          • pit1024 karthoon 30.07.07, 23:05
            Zgadzam się. Nie należy się sprzeczać i dobrze jest żyć w zgodzie i przyjaźni.

            Chciałbym ostrzec/uświadomić wszystkich sąsiadów, że nie należy zbyt wierzyć w to co pisze osoba kryjąca się pod nickiem "karthoon". Nie będę osądzał tej osoby bo nie do mnie to należy. Faktem jest jednak, że "karthoon" to m.in. kłamca. Dlatego szkoda chyba w ogóle odpowiadać na jego posty :)
            • karthoon Re: karthoon 30.07.07, 23:49
              > Zgadzam się. Nie należy się sprzeczać i dobrze jest żyć w zgodzie i przyjaźni.
              >
              > Chciałbym ostrzec/uświadomić wszystkich sąsiadów, że nie należy zbyt wierzyć w
              > to co pisze osoba kryjąca się pod nickiem "karthoon". Nie będę osądzał tej osob
              > y bo nie do mnie to należy. Faktem jest jednak, że "karthoon" to m.in. kłamca.
              > Dlatego szkoda chyba w ogóle odpowiadać na jego posty :)

              Alez celna argumentacja. Nic tylko pogratulowac elokwencji, umiejetnosci prowadzenia dyskusji i kultury osobistej.

              Ale w koncu czego mozna oczekiwac od kogos z poziomem inteligencji rownym zero?
              • pit1024 Re: karthoon 31.07.07, 09:06
                ale się uśmiałem karthoon z samego rana :)))). Nie ma jak dobra dawka śmiechu
                na początek dnia.
                Rozumiem, że tobie elokwencji, umiejętności prowadzenia dyskusji i kultury
                osobistej nie brak. Co ja mówię... ma pewno masz to wszystko w nadmiarze :))))))
                Zastanawiam się tylko nad jednym - czy możesz powiedzieć kim jesteś, czy raczej
                taki mądry jesteś tylko "anonimowo". O ile masz tylko odwagę, to napisz na priv.

                Pozdrawiam elokwentnego, prawdomównego, inteligentnego, o wysokiej kulturze
                osobistej (i co tam sobie jeszcze chcesz przypisać) sąsiada..... :)))))))))
                • karthoon Re: karthoon 31.07.07, 09:33
                  No przecież skoro wiesz, że jestem "kłamcą" to chyba mnie znasz????
                  Czy tak tylko sobie palnąłeś....
                  • pit1024 Re: karthoon 31.07.07, 10:44
                    masz na tyle odwagi żeby się ujawnić czy jesteś po prostu tchórzem, który może
                    wypowiadać swoje poglądy tylko gdy skrywa się pod nickiem ?
                    Myślę, że każdy bierze odpowiedzialność za to co robi i pisze - również w
                    necie. Także bądź człowiekiem z charakterem i powiedz kim jesteś.
                    • karthoon Re: karthoon 31.07.07, 11:18
                      aaa, czyli jednak nie wiesz?
                      Więc jesteś zwykłym debilem, który bezpodstawnie rzuca oskarżenia na grupie.

                      Jak dla mnie EOT, bo szkoda mi czasu na dyskusje z takim zerem jak ty.
                      • zebrowski.pawel Re: karthoon 31.07.07, 13:45
                        WoW!!
                        • zebrowski.pawel Re: karthoon 31.07.07, 13:48
                          3 tygodnie nie wchodzenia na forum, a tu dyskusja wre :) Kogo dzisiaj
                          obrażamy?? :))) Chyba muszę zacząć stawiać samochód na swoim własnym miejscu :P
                      • pit1024 Re: karthoon 01.08.07, 21:19
                        Przykład poniżej.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40221&w=58242982&a=58302302
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40221&w=58242982&a=58334106
                        Zaciekawiły mnie twoje wypowiedzi i bardzo żarliwe próby przekonania użytkowników, że za garaże powinno płacić się jak najwięcej (mimo, że jak pisałeś posiadasz garaż). Natomiast miejsc postojowych na zewnątrz broniłeś od opłat.

                        a teraz ten ostatni post:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40221&w=66438134&a=66673610
                        Ciekawy też był twój pogląd na rozliczenia wind :) ale już nie będę załączał linka. Jak ktoś chce to sam odnajdzie.
                        • karthoon Re: karthoon 02.08.07, 09:08
                          no i?
                          Garaż kupiliśmy z mieszkaniem, miejsce odnajmujemy na drugi samochód.
                          Masz z tym jakiś problem?

                          I do czego jeszcze oprócz wind sie przyczepisz?
                          • pit1024 Re: karthoon 02.08.07, 12:26
                            heh papier wszystko przyjmie...
                            • karthoon Re: karthoon 02.08.07, 13:11
                              ... i dlatego wypisujesz osczerstwa?
                              • pit1024 Re: karthoon 02.08.07, 14:19
                                gdybym nie był przekonany, że to ty skłamałeś to bym nic nie napisał. Skoro nie
                                chcesz się ujawnić to zakończmy po prostu tą dyskusję. Ci co chcą to
                                przeczytają wątek i sami wyciągną wnioski.

                                W więzieniach też są sami niewinni - wystarczy któregoś zapytać.
                                • karthoon Re: karthoon 02.08.07, 14:56
                                  > gdybym nie był przekonany, że to ty skłamałeś to bym nic nie napisał.
                                  No widisz, a ja jestem przekonany, że jesteś intelektualym ziobro.

                                  > W więzieniach też są sami niewinni
                                  I zapewne mówisz o tym z własnego doświadczenia...

                                  ps. a tak przypadkiem - twoje dane na forum gdzieś są?
        • rabber1973 Re: Problem z miejscami parkingowymi 02.08.07, 12:33
          A z której części W-wy pochodzisz i jak długo w niej mieszkasz???
          • karthoon Re: Problem z miejscami parkingowymi 02.08.07, 13:11
            Tak się przypadkiem złożyło, że od urodzenia...
    • rabber1973 Re: Problem z miejscami parkingowymi 02.08.07, 12:35
      Zgadzam się w 100%. Na swoim miejscu parkingowym na razie nie parkuję, ale to
      nie znaczy, że ma je ktoś zajmować.
      • sar82 Re: Problem z miejscami parkingowymi 03.08.07, 20:25
        Szok! O co chodzi???!!!??
        Ludzie, przecież na tym osiedlu jest pełno niczyich miejsc - i dokładnie widać, które nie są jeszcze do kogoś przypisane. Dlaczego nie parkujecie na tych właśnie miejscach, tylko na miejscach, które są czyjąś własnością???
        Ciekawe co się będzie działo, jak zaludnią się pozostałe bloki?
        Czyżby wojna domowa??? Wojna parkingowa ;-) ????
        • bajeczka.81 Re: Problem z miejscami parkingowymi 05.08.07, 19:11
          Każde miejsce jest czyjeś, nie ma miejsc "niczyich", a że jakieś miejsce jest
          puste i nikt na nim nie stawia auta, to nie znaczy, że to miejsce nie ma
          właściciela. Problem jest w tym, że dużo miejsc jest nieoznaczonych i wiele osób
          stawia tam gdzie im wygodnie. Wjeżdżają i parkują także tacy, którzy miejsca na
          osiedlu nie mają.
          • sar82 Re: Problem z miejscami parkingowymi 06.08.07, 13:59
            bajeczka.81 napisała:

            > Każde miejsce jest czyjeś, nie ma miejsc "niczyich", a że jakieś miejsce jest
            > puste i nikt na nim nie stawia auta, to nie znaczy, że to miejsce nie ma
            > właściciela.

            Napisałam, że "widać, które nie są jeszcze do kogoś przypisane"
            Są jeszcze takie miejsca, ponieważ nie wszystkie mieszkania w blokach "widmo"
            są sprzedane.


            > Wjeżdżają i parkują także tacy, którzy miejsca naosiedlu nie mają.

            A to już inna para kaloszy... Do momentu jak nie zakończą się prace
            wykończeniowe na osiedlu, myślę że ten problem na długo pozostanie obecny..
            • bajeczka.81 Re: Problem z miejscami parkingowymi 06.08.07, 16:13
              Myślę, że trudno jednoznacznie stwierdzić czy któreś miejsca są jeszcze nie
              przypisane do właścicieli, bo są miejsca, które są notorycznie zastawiane nie
              przez właściciela tegoż miejsca. Osoba, która ma np. miejsce nr X stawia na
              miejscu Y, bo ktoś inny notorycznie zastawia jego miejsce.
              Uważam także, że każdy właściciel miejsca powinien mieć naklejkę nie tylko z
              napisem - JUWENTUS BAJKOWE, ale także z wyraźnie zaznaczonym nr miejsca
              parkingowego.
              Cały problem w tym, że każdy, kto ma wykupione miejsce parkingowe - powinien
              wiedzieć gdzie ono się znajduje i tam właśnie parkować swoje auto. A ta niby
              banalna sprawa nie jest jasna. NIEOZNAKOWANE MIEJSCA PARKINGOWE! PANIE ZARZąDCO-
              DO ROBOTY!
              A co do mieszkań w blokach "widmo" - to zrozumiałe, że mieszkańcy, którzy
              wykańczają swoje mieszkania, gdzieś samochód muszą postawić. Ale oby to było
              tymczasowe zajmowanie cudzych miejsc. Pisząc, że wjeżdżają i parkują tacy,
              którzy miejsca na osiedlu nie mają - miałam na myśli tych mieszkańców, którzy
              mieszkają od dawna w B-3 i auta stawiają non stop, pomimo, że nie mają
              wykupionego miejsca parkingowego.
              A prace wykończeniowe na osiedlu potrwają jeszcze długo i bałagan też będzie
              długo. Niestety.

              Pozdrawiam
              • bajeczka.81 Re: Problem z miejscami parkingowymi 21.08.07, 11:07
                Widzę, że interwencja na forum i zgłoszenie do biura problemu, że nie wszystkie
                miejsca parkingowe są oznaczone - przyniosło to w końcu efekt. Chociaż
                perfekcyjnie to nie jest zrobione - jeden numerek przyczepiony tak, drugi
                inaczej - brak konsekwencji. No ale chyba wymagam zbyt dużo.
                Ciekawe tylko czy teraz coś się zmieni z tym parkowaniem - każdy powinien
                parkować na swoim miejscu, a nie na cudzym. Ja już wiem gdzie jest moje miejsce
                i tam moi goście będą stawiać swoje auto.

                Pozdrawiam
                • sdarp Poważny probelm z miejscami parkingowymi 21.08.07, 12:46
                  bajeczka.81 napisała:

                  > Widzę, że interwencja na forum i zgłoszenie do biura problemu, że nie wszystkie
                  > miejsca parkingowe są oznaczone - przyniosło to w końcu efekt. Chociaż
                  > perfekcyjnie to nie jest zrobione - jeden numerek przyczepiony tak, drugi
                  > inaczej - brak konsekwencji. No ale chyba wymagam zbyt dużo.
                  > Ciekawe tylko czy teraz coś się zmieni z tym parkowaniem - każdy powinien
                  > parkować na swoim miejscu, a nie na cudzym. Ja już wiem gdzie jest moje miejsce

                  To że jeden numerek jest zrobiony tak a drugi inaczej to wina tego że w tym miejscu stał samochód kiedy robiono numerki. Ale to pikuś.

                  Byłem dzisiaj na osiedlu.
                  I zauważyłem inny poważny problem z miejscami parkingowymi.
                  Ilość miejsc parkigowych wyznaczonych pasami z czarnej kostki nie zgadza się z ilością miejsc parkingowych sprzedanych (tych co były na planie).
                  Miejsca wyznaczone kostką są szersze niż rzeczywiste !!!
                  Zazwyczaj brakuje jednego miejsca parkingowego w rzędzie i miejsca zostały zagęszczone.
                  Efekt jest taki, że mój numerek wisi prawie na wprost czarnej linii.
                  Mam nadzieje że Max-Art wymaluje rzeczywisty podział miejsc parkingowych - bo to co jest obecnie - jest potencjalnie konfliktogenne. Bo nie wiadomo, gdzie się czyjeś miejsce zaczyna a gdzie się kończy. Wystarczy, że w rzędzie jedna osoba zaparkuje bazując na czarnych liniach to zrobi się totalny bajzel bo jedno auto się wtedy na 100% nie zmieści. Ten kto przyjedzie ostatni będzie miał problem :(

                  Trzeba będzie zmierzyć szerokość tych miejsc parkingowych i sprawdzić czy są zgodne z prawem budowlanym. Czy Max-Art nie wygenerował dodatkowych wirtualnych miejsc parkingowych które posprzedawał.

                  Pozdrawiam Sdarp
                  • pit1024 Re: Poważny probelm z miejscami parkingowymi 21.08.07, 22:53
                    > Ilość miejsc parkigowych wyznaczonych pasami z czarnej kostki nie zgadza się z
                    > ilością miejsc parkingowych sprzedanych (tych co były na planie).

                    pisałem o tym kilka dni temu na forum. W sobotę byłem w biurze i zgłosiłem to a pani była bardzo zdziwiona. Pozostawię to bez komentarza.... Ale swoją drogą zastanawiam się jak mogli sami tego nie zauważyć ... aż do tej pory... hehe
                  • bajeczka.81 Re: Poważny probelm z miejscami parkingowymi 22.08.07, 12:53
                    sdarp napisał:

                    > To że jeden numerek jest zrobiony tak a drugi inaczej to wina tego że w tym mi
                    > ejscu stał samochód kiedy robiono numerki. Ale to pikuś.

                    Powinni wywiesić informację na klatce, że tego i tego dnia będą numerowane
                    miejsca parkingowe i prosimy nie parkować aut blisko krawężników. Ale nie wpadli
                    na to. Lepiej numerować miejsca na prypał, bo auto przeszkadza, więc byle gdzie
                    przyczepić numerek i z głowy. Fuszerka!

                    sdarp napisał:

                    > Ilość miejsc parkigowych wyznaczonych pasami z czarnej kostki nie zgadza się z
                    > ilością miejsc parkingowych sprzedanych (tych co były na planie).
                    > Miejsca wyznaczone kostką są szersze niż rzeczywiste !!!
                    > Zazwyczaj brakuje jednego miejsca parkingowego w rzędzie i miejsca zostały zagę
                    > szczone.

                    Też to zauważyłam gdy pani w biurze pokazała mi plany miejsc parkingowych, ale
                    pomyślałam, że może coś mi się przewidziało. A jednak nie. Brakuje miejsc
                    parkingowych, za które wzięli pieniądze, więc będą chcieli je stworzyć zapewne
                    kosztem miejsc istniejących, a te miejsca i tak są wąskie.

                    Poszukam zaraz jakie powinno mieć wymiary miejsce parkingowe.
                    • bajeczka.81 Szerokość miejsc postojowych wg Ustawy 22.08.07, 13:00
                      Znalazłam ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 7 kwietnia 2004 r.

                      www.separator.pl/prawo/2004.109.1156.htm
                      "Na podstawie art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo
                      budowlane (Dz. U. z 2003 r. Nr 207, poz. 2016, z późn. zm. 2)) zarządza się,
                      co następuje:
                      (...)
                      § 21. 1. Stanowiska postojowe dla samochodów osobowych powinny mieć co najmniej
                      szerokość 2,3 m i długość 5 m, przy czym dla samochodów użytkowanych przez osoby
                      niepełnosprawne szerokość stanowiska powinna wynosić co najmniej 3,6 m i długość
                      5 m (...)

                      Nie wiem czy ta ustawa nadal obowiązuje czy może jest coś świeższego. Trzeba
                      zmierzyć miejsca. Ma ktoś długą miarkę?

                      Pozdrawiam
                      • pospieszka1 Re: Szerokość miejsc postojowych wg Ustawy 24.08.07, 14:28
                        tak ja też zauważyłam (zupełnie przypadkiem), że troche zagęścili
                        miejsca. Ciekawe jak to rozwiążą.....

                        :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka