mimi_ja1
03.12.06, 14:37
Jakie jest Państwa zdanie na temat nauki dzieci (szk. podst) szybkiego czytania?
Reklama robi swoje, w tym szkolenia Wojakowskich, a ja mam wątpliwości, czy
uczenie sensu stricto szybkiego czytania, kiedy to wiele dzieci ma problemy ze
zwykłą płynnością nie przyniesie więcej szkody niz pożytku. Nie mówię tu o
ćwiczeniach przygotowawczych, ćwiczeniu koncentracji, usprawnianiu pracy
mózgu, ale o technice stosowanej u dorosłych. I oczywiście pomińmy tu
pojedyncze przykłady dzieci wyjatkowo uzdolnonych i pracowitych, które
osiągnęły sukces. Pytam w kontekście upowszechniania tej metody.