stoik1
28.11.06, 22:17
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3760929.html
Przez niewielką paczkę sparaliżowany został ruch na przejściu granicznym z
Czechami w Cieszynie-Boguszowicach. Przejście zamknięto. Pirotechnicy
stwierdzili, że była to atrapa bomby. Rozładowanie zatoru zajmie wiele godzin
Rzecznik cieszyńskiej policji Ireneusz Korzonek powiedział, że żółta torba
foliowa z paczką została zauważona przed godziną 17. Leżała nieopodal
szlabanów granicznych po polskiej stronie przejścia granicznego. Nikt się do
niej nie przyznawał. Z pakunku wystawały przewody. Dlatego przejście zostało
natychmiast zamknięte, wstrzymano odprawy i wezwano pirotechników.
Torba została wstępnie zbadana przez robota. Okazało się, że w środku
znajduje się pakunek, wielkości kilogramowej torebki cukru. Widniał na nim
napis "Śmierć pederastom". Zdjęcie rentgenowskie wykazało, że w środku są
kamienie.
Akcja na przejściu sprawiła, że kolejka tirów oczekujących na przekroczenie
granicy sięgała o godzinie 20.00 kilkunastu kilometrów.
Korzonek poinformował, że sprawą zajęła się policja. Przeglądane są zapisy
kamer monitoringu na przejściu. Badana jest także sama paczka.