ciotka.krystynka
09.01.17, 14:10
Syn w I kl. gimnazjum ma problemy z nauką, i to wszystkich przedmiotów (może poza wfem…). Może to brzmi jakby był trochę nieogarnięty ale ja mam wrażenie że on jest raczej za bardzo roztrzepany. Nie usiedzi w jednym miejscu, żeby ksiazkę poczytal przez 15 minut to muszę niemal nad nim siedziec i pilnować. Gdzieś wyczytałam żeby w takiej sytuacji jak najwięcej pomagać dziecku w nauce no więc siedzę z nim wieczorami i tłumaczę, odpytuję ale on raz jest w matematyce za chwilę już chce żeby z angielskiego go przepytać, chaos jakiś taki wprowadza że się nie dziwie że trudno mu się uczyc. A jak się zdarza że ja pod koniec miesiąca musze dłużej w pracy posiedzieć to jak przychodze to książki nie tknięte tylko komputer. Piszę bo może ktoś z was ma podobne problemy i znalazł jakiś złoty środek na swoje roztrzepane dziecko