Dodaj do ulubionych

ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 23:23
DLACZEGO w tv i prasie rozpisuja sie o technikach sciagania i o tym kto ile ma
sciag? z zadowoleniem pokazuja ludzi poobklejanych sciagami. LUDZIE nie
wstydzicie sie tego?! oszukujecie samych siebie! jak daleko chcecie zajsc z
tymi sciagami?
Jestem z LXVII LO i osobiscie mowilam w wywiadzie dla jakiejs radiostacji ze u
nas nikt nie sciagal- nikomu nawet nie przyszlo to do glowy - gwarantuje.Pani
reporterka zrobila wielkie oczy ? No jak to ? Jakie techniki stosowalas? Nie
sciagalas?
Ja zrobilam jeszcze wieksze oczy? 'A po co ?' zapytalam...
W niektorych krajach za sciaganie wylatuje sie z uczelni, to co dzieje sie na
maturach w Polsce to skandal!
DLACZEGO GAZETY NIE PISALY ZE W LXVII LO NIKT NIE SCIAGAL I CZEMU TV NIE
ZROBILA Z TEGO SENSACJI???? czy nie lepiej propagowac dobre zwyczaje zamiast
tych ktore powinny byc tepione???!!!

Goraco pozdrawiam panie Dyrektorze!!
ps. Czemu pan nie podkreslal ze nikt z nas NIE SCIAGAL?
ps2.zebyscie sobie nie pomysleli ze jestem jakims kujonem...po prostu w naszej
szkole uczciwosc sie liczy :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mikey Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 12:28
      nie rozumiem, o co ci chodzi
      jak udowodnisz, że nikt nie ściągał?
      ja też mogę powiedzieć, że myślę, iż u mnie każdy był w porządku, ale co z tego?
      kto mi uwierzy?
      no i po co ktoś ma w to wierzyć?
      i po co ostentacyjnie robisz z siebie i swojej szkoły wielkich bohaterów,
      którzy na przekór wszystkiemu walczą w imię "wielkich" idei?
      ściągać czy nie ściągać - o to było już wiele dyskusji
      jak jest, każdy wie
      jak powinno być, nie wiadomo
      nie ma po co robić sensacji z czegoś, w co i tak mało kto uwierzy, a jesli
      nawet ktoś uwierzy, raczej potraktuje to jako zwykły kaprys buntowniczej
      młodzieży
      artykuł o ściągach był przynajmniej ciekawy, bo można było się pośmiać i
      podziwiać pomysłowość maturzystów
      czy to jest konstruktywne?
      nie wiem, ale wiem, że przynajmniej przyjemne

      ale w sumie to ja was popieram
      tylko nie bądźcie tacy głośni i patetyczni, bo to wygląda jedynie śmiesznie
      miejcie swoje idee - realizujcie, ale nie krzyczcie, że wasze idee są
      najlepsze, a wokół jest chała

      pzdr
      • Gość: kj Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 16:06
        dzieki za wszystkie odpowiedzi ktore przyszly na temat, ktory rozpoczelam.
        kiedy pisalam tamtą wypowiedz wcale nie mialam zamiaru robic z nas ( uczniow
        LXVII LO) bohaterow. Nie chcialam tez zeby ktos mnie chwalil. Drogi 'LAWRENCE'
        nie szukam poklasku dla siebie!!! Szukam POPARCIA dla idei uczciwosci. Matura
        to egzamin DOJRZAŁOŚCI - wytlumaczcie mi prosze jak sciaganie (czyli to co w
        niektorych krajach nazywa sie -cheating- czyli OSZUKIWANIE) moze byc czyms
        dojrzalym? Nie chce aby chwalono mnie, bo ja tego nie potrzebuje - ja wiem ze
        nikogo na maturze nie oklamywalam i to mi wystarczy. Chce pokazac jak gleboko w
        naszej mentalnosci zakorzenione jest poczucie bezkarnosci wobec pewnych zasad.
        Nie chce byc 'na topie'-piszac ze uwazam ze powinno promowac sie to ze ktos NIE
        sciaga chcialam podkreslic to, ze ludzie czuja ze sciaganie to jakby ich
        przywilej na maturze ( rodzice sciagali na swojej maturze, tv w pogoni za
        sensacja pokazuje w wiadomosciach ludzi poobklejanych sciagami). Sciaganie jest
        usprawiedliwiane poniewaz panuje przekonanie ze KAZDY SCIAGA. Nie chce robic z
        siebie gwiazdy bi nie sciagam, chce wyrazic moje zdanie:
        sluchajcie sa ludzie ktorzy nie sciagaja i dobrze sobie radza, czemu wlasnie
        takiej postawy nie wypromowac?' , zauwazcie ze nie mowie ' jestem super, nie
        sciagalam na maturze , ci co sciagali to barany a tv to dno bo to pokazala'
        'Lawrence' jesli przeczytasz ta wypowiedz powiedz prosze jak chcesz przekonac
        innych ze sciaganie nie jest jednak takie OK (bo tak przeciez sam napisales
        :)), czy dobrym sposobem nie byloby wypromowanie tego np. poprzez tv lub
        gazety?
        gosc portalu (Mikey) pyta skad wiem ze nikt nie sciagal... Nie przedstawie Ci
        drogi Mikey dowodu w postaci dokumentow, zdjec i filmow z ukrytej kamery.
        Zapewniam cie jednak ze NIKT z nas nawet ludzie ktorzy sa napraaaaawde bardzo
        bardzo sprytni i absolutnie nie sa kujonami nawet nie poruszyli tego tematu.
        Nie bylo rozmowy rozumiesz? Przeciez wiadomo ze gdyby ktokolwiek mial choc
        jedna sciage powiedzialby chociazby najblizszym znajomym. Oczywiscie mozesz w
        to nie wierzyc, ale nie poswiecalabym mojego czasu aby pisac o tym gdyby to
        byla nieprawda...
        Nie mam najlepszych ani nawet prawie najlepszych ocen w dzienniku, Pan dyrektor
        na 100% szczerze napisal ze nie domysla sie kim jestem, jestem pewna ze
        zdziwilby sie gdyby wiedzial, bo jestem osoba ktora miewala z Nim roznego
        rodzaju 'potyczki', nie jestem wzorowa uczennica , ani ulubienica Dyrektora,
        zapewniam was!
        POZDRAWIAM WSZYSTKICH,a szczegolnie oczywiscie mojego Pana Dyrektora
        piszcie co myslicie!
        • Gość: Mikey Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 16:27
          Gość portalu: kj napisał(a):

          > sluchajcie sa ludzie ktorzy nie sciagaja i dobrze sobie radza, czemu wlasnie
          > takiej postawy nie wypromowac?'

          no ale dlaczego gazeta ma promować cokolwiek?
          jakie są zadania gazety?

          , zauwazcie ze nie mowie ' jestem super, nie
          > sciagalam na maturze , ci co sciagali to barany a tv to dno bo to pokazala'

          może nie mówiłaś, ale tak to zabrzmiało, niezależnie od tego, czy chciałaś tego
          czy nie
          ton twojej wypowiedzi takie słowa po prostu sugerował, a i twój drugi post też
          jest w tym tonie

          > gosc portalu (Mikey) pyta skad wiem ze nikt nie sciagal... Nie przedstawie Ci
          > drogi Mikey dowodu w postaci dokumentow, zdjec i filmow z ukrytej kamery.
          > Zapewniam cie jednak ze NIKT z nas nawet ludzie ktorzy sa napraaaaawde bardzo
          > bardzo sprytni i absolutnie nie sa kujonami nawet nie poruszyli tego tematu.
          > Nie bylo rozmowy rozumiesz? Przeciez wiadomo ze gdyby ktokolwiek mial choc
          > jedna sciage powiedzialby chociazby najblizszym znajomym. Oczywiscie mozesz w
          > to nie wierzyc, ale nie poswiecalabym mojego czasu aby pisac o tym gdyby to
          > byla nieprawda...

          no dobra, fajnie, że jesteś tego pewna i wcale nie twierdzę, że kłamiesz, ale czy
          to dostateczny powód, aby na 1. stronie gazety pojawiła się twoja szkoła jako
          przykład uczciwości?

          > Nie mam najlepszych ani nawet prawie najlepszych ocen w dzienniku, Pan dyrektor
          >
          > na 100% szczerze napisal ze nie domysla sie kim jestem, jestem pewna ze
          > zdziwilby sie gdyby wiedzial, bo jestem osoba ktora miewala z Nim roznego
          > rodzaju 'potyczki', nie jestem wzorowa uczennica , ani ulubienica Dyrektora,
          > zapewniam was!

          hehe, no jasne, wszyscy cię o to podejrzewaliśmy i chcieliśmy cię za to
          powiesić... :)

          > POZDRAWIAM WSZYSTKICH,a szczegolnie oczywiscie mojego Pana Dyrektora
          > piszcie co myslicie!

          no kurde, a mnie nie pozdrowiłaś?
          ale spoko
          ja cię pozdrawiam
    • Gość: km Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.net / *.kra.warszawa.supermedia.pl 12.05.02, 12:58
      Dziekuję Ci "kj" za pozdrowienia i to co napisałaś - nawet sie nie domyślam,
      którą z moich uczennic jesteś. Proszę podejdź do mnie na rozdaniu matur - chcę Ci
      podziekować osobiście. Jestem z Ciebie dumny i jeżeli na Twoją postawę poza
      oczywstym wpływem Twoich Rodziców wpłynęło także LXVII LO to jest to powodem
      mojej wielkiej satysfakcji zawodowej.

      > W niektorych krajach za sciaganie wylatuje sie z uczelni, to co dzieje sie na
      > maturach w Polsce to skandal!

      Dlatego tak cieszę się i jestem dumny z moich uczniów i z tego, że wszyscy zdają
      nową maturę.
      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysztof Mirowski
      dyrektor LXVII LO
    • Gość: Lawrence Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.BeerLand.in.lublin.pl 12.05.02, 13:51
      Uważam,że dobrze robicie nie ściągając i sądzę,że takie zachowanie powinno
      panować w większości szkół. Sciągając uczniowie szkodzą sami sobie i obije się
      to na nich w przyszłości.Sami zauważą, że źle postępowali.Rzeczywiście w TV
      zbytnio promuje i nagłaśnia się techniki ściągania.Nie potrafię jednakże
      zrozumieć hierarchii moralnej i Twojego systemu wartości,droga maturzystko. Z
      jednej strony wydajesz się być osobą uczciwą, mającą uporządkowany system
      wartości, a z drugiej- chcesz by Cię chwalono, przyklaskiwano Ci - to nie o to
      chodzi- sądzę, że jednak Toje liceum wpoiło w Ciebie wiedzę, ale Ty nie
      potrafiłaś dostrzec płynących treści- przypomnij sobie co mówił Pan Cogito. W
      życiu musisz umieć zachować pokorę i nie zawsze być "na topie", a czasem za
      swoje poglądy będziesz może cierpieć. Tak więc popieram Cię, jeśli chodzi o
      ściąganie, ale nie pasuje mi Twoje dążenie do zdobycia poklasku.
      • Gość: Majka Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:15
        Popieram wszystkich uczniów, którzy mają odwagę (zobaczcie, to tylko w Polsce
        tak brzmi) mówić o własnej uczciwości.
        Apoteoza ściągania w mediach jest ohydna!
        Nie robić sensacji? Właśnie robić!!! Dlaczego uczciwym trzeba być dyskretnie, a
        nieuczciwym można być głośno i z pełną aprobatą? Bo "zabawnie" poczytać o
        ludzkiej pomysłowości w oszukiwaniu? Uff... I Herberta nie przywołujcie, bo to
        znowu tworzenie mitu o konieczności bycia "cierpiącym uczciwcem". Może by tak
        wreszcie być wyprostowanym bez obowiązkowej korony cierniowej?
        • Gość: Mikey Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 16:12
          Gość portalu: Majka napisał(a):

          > Popieram wszystkich uczniów, którzy mają odwagę (zobaczcie, to tylko w Polsce
          > tak brzmi) mówić o własnej uczciwości.

          hmm, nie rozumiem
          jaka odwaga?
          co grozi tym, którzy przyznają się, że nie ściągają?
          wieczne potępienie?
          może czegoś nie wziąłem pod uwagę i teraz grozi mi śmierć, bo nie ściągałem?

          > Apoteoza ściągania w mediach jest ohydna!

          uhhh, super, już widzę jak wszystkie media śpiewają peany na cześć ściągania
          a ten artykuł w gazecie wyborczej o ściągach to już potępiał uczciwość...

          > Nie robić sensacji? Właśnie robić!!! Dlaczego uczciwym trzeba być dyskretnie, a
          >
          > nieuczciwym można być głośno i z pełną aprobatą? Bo "zabawnie" poczytać o
          > ludzkiej pomysłowości w oszukiwaniu? Uff...

          no sorry, ale takie są realia
          w społeczeństwie obywatelskim gazeta ma pisać o tym, jak jest, a nie jak wąska
          grupka osób uważa, że powinno być
          a wnioski sobie sami wyciągniemy
          po jakiego wała ktoś ma pisać o uczniach, którzy nie ściągają, skoro większość
          ściąga?
          czy to oddałoby obraz współczesnej młodzieży?
          jeśli nawet mielibyśmy o tym pisać, niech to będzie chociaż ciekawe
          a co ciekawego jest w uczniach, którzy nie ściągają?
          kto by chciał to czytać, nie wspominając o tym, że i tak mało jest podstaw, aby w
          to wierzyć
          gdyby stworzyli jakąś kampanię antyściągawkową albo wprowadzili jakieś super
          wymyślne kary dla oszustów to jeszcze można...
          a tak to bez sensu o tym trąbić, nie mam racji?

          I Herberta nie przywołujcie, bo to
          > znowu tworzenie mitu o konieczności bycia "cierpiącym uczciwcem". Może by tak
          > wreszcie być wyprostowanym bez obowiązkowej korony cierniowej?

          jaka konieczność?
          kto ci każe cierpieć?
          o to mi w sumie chodziło, żeby nie robić z siebie męczennika tylko z tego powodu,
          że się nie ściąga
          wielka sprawa nie ściągać...
          takie życie to musi wymagać wielu poświęceń...
          uważam, że to przez takie lamenty ludzie nie przestają ściągać, bo boją się, że
          będzie trudno
          nie lepiej głosić, że nie ściągamy, bo po prostu to się bardziej opłaca?
          bo czyż nie dlatego nie ściągamy?
          ludzie, opanujcie się i nie przesadzajcie!
          • Gość: Majka Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 19:30
            1. Ja nie cierpię bezpośrednio z powodu ściągania, bo ja belfruję. Cierpię,
            kiedy widzę uczniów uczciwych, którzy usiłują dostosować się do polskiego mitu
            o "zaradności" i KŁAMIĄ, że ściągali -bo inaczej wśród młodzieży nie wypada.
            Cierpię, bo nacisk środowiska ciągle idzie w tę stronę.
            2. Podtrzymuję: głoszona jest apoteoza ściągania. Wszystkie wywiady z okazji
            egzaminów zaczynają się od pytania "a jak pan/pani ściągała". I od zdumienia
            dziennikarzy "nie? nie wierzę...". Czy to nie jest KREOWANIE MITÓW I OPINII?
            3. Nikt nie potępia uczciwych, nikt o nich w ogóle nie mówi. A uraziło mnie
            stwierdzenie - nie ściągasz? i co z tego? siedź cicho - gdy o ściąganiu mówi
            się bez przerwy i bardzo głośno. Próba upomnienia się o zauważenie jest od razu
            traktowana jak próba heroicznej autokreacji. Skoro o ściągających mówi się jak
            o herosach polskiej rzeczywistości, to czemu by raz nie powiedzieć równie
            głośno SĄ TACY, CO NIE ŚCIĄGAJĄ I TO JEST NORMALNE. Bez uciszania.
            • Gość: kj Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 21:19
              WOW MAJKA jestes jedna z nielicznych osob ktora doskonale zrozumiala o co mi
              chodzi, ale oczywiscie za komentarze dziekuje wszystkim, bo przeciez kazdy ma
              swoje zdanie i o to chodzi !
              pozdrawiam ( szczegolnie Ciebie Mikey)
              • Gość: Majka Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 14:40
                dziękuję :))
                pozdrowienia od II LO im. Hugona Kołłątaja w Wałbrzychu :)
            • Gość: Mikey Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 22:59
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > 1. Ja nie cierpię bezpośrednio z powodu ściągania, bo ja belfruję. Cierpię,
              > kiedy widzę uczniów uczciwych, którzy usiłują dostosować się do polskiego mitu
              > o "zaradności" i KŁAMIĄ, że ściągali -bo inaczej wśród młodzieży nie wypada.
              > Cierpię, bo nacisk środowiska ciągle idzie w tę stronę.

              ???
              masz takich uczniów?
              współczuję ci, :(
              no ja też bym cierpiał, ale z tego prostego powodu, że są beznadziejni...

              > 2. Podtrzymuję: głoszona jest apoteoza ściągania. Wszystkie wywiady z okazji
              > egzaminów zaczynają się od pytania "a jak pan/pani ściągała". I od zdumienia
              > dziennikarzy "nie? nie wierzę...". Czy to nie jest KREOWANIE MITÓW I OPINII?

              może sprecyzuj, jaki to jest mit i jaka opinia
              że większość ściąga?
              a czy to nie jest, przyznajmy szczerze, prawda?

              > 3. Nikt nie potępia uczciwych, nikt o nich w ogóle nie mówi. A uraziło mnie
              > stwierdzenie - nie ściągasz? i co z tego? siedź cicho - gdy o ściąganiu mówi
              > się bez przerwy i bardzo głośno. Próba upomnienia się o zauważenie jest od razu
              >
              > traktowana jak próba heroicznej autokreacji. Skoro o ściągających mówi się jak
              > o herosach polskiej rzeczywistości, to czemu by raz nie powiedzieć równie
              > głośno SĄ TACY, CO NIE ŚCIĄGAJĄ I TO JEST NORMALNE. Bez uciszania.

              hehe, a kto mówi o ściągających jak o herosach?
              nie sądzę, że artykuł w gazecie wyborczej przedstawiał ich jako nieustraszonych
              bohaterach walczących w konspiracji w imię wyższych idei
              a taki był np. ton autorki tego wątku
              nie chodzi mi o samo mówienie o tym, że się nie ściągało
              kj, gdybyś napisała np. "ja nie ściągałam, bo uważam to za ohydne; a wy?", nie
              miałbym nic przeciwko, a jedynie napisałbym, że cię popieram
              ale w swoim poście lamentowałaś, że inni powinni się wstydzić, bo ściągają, ale
              twoja szkoła w tej całej zgniliźnie jednak potrafi być uczciwa, więc tv i gazety
              powinny zrobić z was nie wiem jakich wspaniałych bohaterów
              jaki jest tego sens?
              zupełnie jakby uczciwość była jakimś superosiągnięciem wymagającym ogromnych
              poświęceń i godnym powszechnego aplauzu...
              mam rację?
              • Gość: Mikey Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 12:24
                Nie ponakładały ci się posty? Tobie, ścisłemu umysłowi? gdzie ty masz w moich
                postach o zgniliźnie, lamentowaniu i jakimś artykule z Wyborczej ?
                A uczniów mi nie współczuj, są świetni :)))
                Mam wrażenie, że polemizujesz dla samej przyjemności polemizowania.
                • Gość: Majka Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 13:44
                  Hi, hi - wpisałam twój nick - wybacz :))) To od trzymania kciuków za tych, co
                  dzisiaj pisali nową matematykę (70 osob, jest co trzymać )
                  • Gość: Mikey Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 16:28
                    nie ma sprawy, ale nie zauważyłaś, że w poprzednim poście w pewnym momencie
                    zwróciłem się do autorki tego wątku
                    a poza tym, skąd wiesz, że jestem umysłem ścisłym?
                    ale przyznaję się, że lubię dyskutować dla samej przyjemności dyskutowania,
                    dlatego właśnie chcę studiować filozofię, :)
                    • Gość: Majka Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 18:49
                      Mikey, olimpijczyk-matematyk, ze Staszica...
                      Opanowane zasady sofistyki :) - rozpoznawalne po sposobie formułowania
                      argumentów:)))
                      • Gość: Mikey Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 23:43
                        Gość portalu: Majka napisał(a):

                        > Mikey, olimpijczyk-matematyk, ze Staszica...
                        > Opanowane zasady sofistyki :) - rozpoznawalne po sposobie formułowania
                        > argumentów:)))

                        no tak, teraz mi przypięłaś mi etykietkę, :)
                        w sumie dziwnie się czuję, gdy ktoś o mnie mówi: Mikey-matematyk, Mikey-filozof,
                        Mikey-poeta, Mikey-piłkarz, Mikey-szachista albo coś takiego
                        ja jestem po prostu ja, robię wiele rzeczy i nie chcę, aby ktoś mnie kojarzył
                        wyłącznie z jedną dziedziną
                        no ale w sumie wiem, że to i tak jest nieuniknione
                        jak Józio z Ferdydurke, uciekam przed gębami, ale mam świadomość, że nie ucieknę
                        tobie przecież też przyprawiam w swoich myślach gębę Majki-nauczycielki uczniów,
                        którzy (nie wiedzieć czemu) kłamią, że ściągali
                        i będę cię teraz tak kojarzył, niezależnie od tego, czy chcesz czy nie, :)

                        hmm, nie będę się już czepiał, ale sofiści to, jak samo pochodzenie słowa
                        wskazuje, bardzo mądrzy goście
                        niestety, takie określenia jak "sofizmat" czy "relatywizm" mają zdecydowanie
                        negatywną konotację
                        a szkoda...
                        • Gość: Majka Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 00:08
                          :))))
    • Gość: X-belfer Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 10:18
      Popieram w całości. Może będzie to dobry początek lansowania normalności.
      "Róbmy swoje" - jak śpiewał kiedyś Klasyk.
      Powodzenia w uczciwym (co nie musi znaczyć "łatwym") życiu. Nawet w
      mniejszości. No i pozdrowienia dla Dyrektora.
      • Gość: km Re: ŚCIAGANIE? o LXVII LO , prasie i tv IP: *.wawpie.ext.ids.pl 17.05.02, 20:23
        Dziękuję
        Pozdrawiam serdecznie
        Krzysztof Mirowski
        dyrektor LXVII LO Warszawa
        dyrmir@ids.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka