Roman na studiach

03.05.11, 20:22
Wytłumaczcie mi co dziwnego jest w tym, że człowiek w jego wieku poszedł na studia zaoczne. Dlaczego ci młodzi patrzą na niego jak na jakieś UFO? Przecież na studiach zaocznych jest to normalne, że w jednej grupie ląduje 19-latek obok 50-latka.
    • gazeta_mi_placi Re: Roman na studiach 03.05.11, 20:48
      U mnie na studiach zaocznych było kilka osób w okolicach 50-tki i bardzo dużo w przedziale wieku 30-parę do 40-parę.
      Nikt się niczemu nie dziwił.
      Stosunkowo mało było 20-latków.
      • kelle1986 Re: Roman na studiach 03.05.11, 21:07
        Dokładnie, scenarzyści zdecydowanie nie byli na studiach zaocznych, ba nawet nikt z ich znajomych czy rodziny nie był...
        • princessofbabylon Re: Roman na studiach 03.05.11, 21:23
          Też pomyślałam o tych scenarzystach. Jacyś nieżyciowi oni.
    • lilith76 Re: Roman na studiach 03.05.11, 23:28
      Za to dobrze pokazani przedstawiciele kolejnego pokolenia, które z mgr inż - bo tak wypada, bo rodzice tak chcą - wejdzie za kilka lat na rynek pracy i będzie się dziwić, że jej nie ma. Jka będą mili, to może Roman ich przyjmie ;)
    • Gość: Kia Re: Roman na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.11, 01:07
      Sama jestem na zaocznych i powiem, że nie było żadnego podśmiewania ze starszych studentów przez młodszych. Ale zdziwienie było. Mam w grupie mężczyznę ok. 50-55letniego i szczerze mówiąc nie rozumiem po co mu te studia
      • yoka1 Re: Roman na studiach 04.05.11, 09:59
        a ja myślę, że bardzo dobrze pokazali tych studentów - tacy właśnie "inteligenci" studiują zaocznie na prywatnej uczelni. Nie mam na myśli tyle wyśmiewania się z Romana, co ogólnie z podejścia i nastawienia do nauki, świata itp. Wystarczyło posłuchać ich "motywacji" aby podjąć te właśnie studia
      • gazeta_mi_placi Re: Roman na studiach 04.05.11, 10:30
        U mnie nie było zdziwienia, choć fakt, zdecydowana większość studentów w starszym wieku robiła te studia bo została wysłana na nie przez pracodawców i to był u nich główny powód, zdziwienia nie było ani podziałów na "młodzi-starzy".
        • Gość: :P Re: Roman na studiach IP: *.dialog.net.pl 04.05.11, 15:12
          Yoko, nie wiem czy już skończyłaś gimnazjum czy nie, ale na pewno masz małe pojęcie o tym kto studiuje na zaoczynych studiach czy na prywatnych uczelniach.

          Być może sama takie skończyłas i leczysz kompleksy obrażając innych czy jak ?

          U mnie na uczelni studiują ludzie tacy którzy przyszli tylko po papierek jak i tacy którzy rok w rok zgarniają stypendium naukowe. Są osoby, po matrurze i takie 45 + nikt się niczemu nie dziwi...
          • Gość: :P Re: Roman na studiach IP: *.dialog.net.pl 04.05.11, 15:14
            Yoka nie Yoko oczywiście...
            • Gość: Lenka Re: Roman na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.11, 00:44
              To co się dzieje na polskich uczelniach to jedno wielkie bagno.
          • yoka1 Re: Roman na studiach 05.05.11, 09:34
            kochanie, studia państwowe to ja skończyłam wtedy, kiedy jeszcze nikomu nie śniło się, że jakieś prywatne szkółki lansu i balansu powstaną w Polsce.
            Sam sobie lecz swoje kompleksy, że nie przyjęli Cię na państwową uczelnię z maturą zdaną na 30%.
      • aneta-skarpeta Re: Roman na studiach 05.05.11, 10:10
        u mnie na roku bylo wiele starszych osob

        btw moja ciocia zrobila studia przed 50tką- dlaczego? bo chciała cos zrobic ze sobą, troche z nudów- cale zycie nie miala ani kasy ani czasu na naukę to sobie odbiła- mocno odmlodniała dzięki temu
        • Gość: :P Re: Roman na studiach IP: *.dialog.net.pl 05.05.11, 11:33
          Yoka jeśli jest tak jak mówisz to się nie dziwię dzieciaku że leczysz swoje kompleksy, w tedy większość przyjmowali po znajomości, bo takie czasy były. A co do mnie to się nie martw ja zdawałam starą marturę i to na samych 5... A studiowałam i na państwowych i na prywatnych uczelniach. W odróżnieniu od Ciebie kompleksów nie musze z tego powodu leczyć obrażając innych.

          Ludzie inteligentni do których się najwyraźniej nie zaliczasz zazwyczaj wiedzą że jest wyż demograficzny, więcej ludzi chce studiować a uczelni państwowych jest tylko kilka. Dlatego trudno aby pomieściły one wszystkich chętnych. Ale żeby takie wnioski wyciągnąć, trzeba nieco więcej inteligencji a mniej zarozumialstwa, czego najwyraźniej na państwowej uczelni nie uczą.
          • reniatoja Re: Roman na studiach 05.05.11, 11:43
            Mój tata poszedł na studia w wieku 62 lat - dla własnej satysfakcji, jako wdowiec i rencista, po drodze poznał wielu młodych ludzi, był na wielu studenckich imprezach, w naszym domu było niejedno spotkanie taty z kolegami i koleżankami młodszymi ode mnie, był świadkiem na dwóch weselach, no i ma dziś mgr inż. przed nazwiskiem, już od roku, a ma 67 lat dzisiaj :)

            No ale fakt, był najstarszym studentem, chyba na całej uczelni, ale chyba bardzo lubianym, tak mi się wydaje :)
            • aneta-skarpeta Re: Roman na studiach 05.05.11, 11:46
              mi sie strasznie podoba, ze starsi ludzie biorą swoje zycie za bary i cos robią, spelniaja marzenia, jakies zapomniane plany
              • reniatoja Re: Roman na studiach 05.05.11, 12:11
                Mnie sie bardzo podobało to, że jego koledzy z roku i wykładowcy traktowali go
                a) serio, jak człowieka, który przyszedł tu się uczyć, a nie jak jakiegos dziwolaga, małpke w cyrku
                b) na równi w sensie towarzyskim - byl jednym z grupy, zawsze brał udział we wszelkich spotkaniach towarzyskich czy wydarzeniach na uczelni, nigdy nie czuł się odrzucony, świetnie się bawił na tych studiach i odmłodniał psychicznie, co sam zauważa i przyznaje
                c) życzliwie - wielu słuzyło mu bezinteresowną pomocą w nauce, zwłaszcza w kwestii posługiwania się komputerem, bo z opanowaniem go na potrzebnym na tych inżynierskich studiach kierunku - mial najwiekszy problem.

                Dziś mój tata uważa, ze jest , jak sam mówi, "gość", choć jest juz na emeryturze i ten dyplom nie jest mu do niczego "potrzebny" poza satysfakcją, i musze mu przyznać rację, sama jestem z niego dumna, że dał radę :)
                • Gość: marta Re: Roman na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.11, 14:28
                  świetnego masz Tatę :) na mojej uczelni, mimo, iż państwowa na studiach zaocznych też jest bardzo dużo osób po 50 i są traktowani zwyczajnie, jak cała reszta studentów, nie zauważam żadnych różnic, poza innym gustem muzycznym ;)
              • quba Re: Roman na studiach 05.05.11, 19:26
                aneta-skarpeta napisała:
                starsi ludzie biorą swoje zycie za bary


                biorą się z życiem za bary


                ********
                Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
                pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
          • yoka1 Re: Roman na studiach 05.05.11, 18:04
            Gość portalu: :P napisał(a):

            na zakończenie dyskusji z Tobą zdecyduj się w końcu, bo raz napisałaś :
            "U mnie na uczelni studiują ludzie tacy którzy przyszli tylko po papierek jak i tacy którzy rok w rok zgarniają stypendium naukowe. Są osoby, po matrurze i takie 45 + nikt się niczemu nie dziwi..."

            po czym piszesz, że dawno temu skończyłaś
            > o mnie to się nie martw ja zdawałam starą marturę i to na samych 5... A studiow
            > ałam i na państwowych i na prywatnych uczelniach.

            a tak poza tym, to, kto powiedział, że każdy musi iśźć na studia, tylko dlatego że jest wyż demograficzny?

            Dlatego właśnie jest mnóstwo szkół prywatnych, w których za pieniądze dostaje się zaliczenia i dyplom i nie zaprzeczaj. I żaden student z takiej szkoły nie wyleci, choćby obijał się równo, bo wywalenie go oznacza niższy dochód dla szkoły.

            A z dostawaniem się po znajomości dawno temu, nie skomentuję. Od razu widać żeś rocznikowo urodzona w latach 80ych i bladego pojęcia nie masz o czym mówisz, dziecko.
            • Gość: D. Re: Roman na studiach IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.05.11, 19:10
              a tak poza tym, to, kto powiedział, że każdy musi iśźć na studia

              rotfl

              I właśnie dlatego warto zaończyć dyskusję z tobą.
            • quba Re: Roman na studiach 05.05.11, 20:05
              yoka1 napisała:

              > Gość portalu: :P napisał(a):
              >
              > na zakończenie dyskusji z Tobą zdecyduj się w końcu, bo raz napisałaś :
              > "U mnie na uczelni studiują ludzie tacy którzy przyszli tylko po papierek jak i
              > tacy którzy rok w rok zgarniają stypendium naukowe. Są osoby, po matrurze i ta
              > kie 45 + nikt się niczemu nie dziwi..."
              >
              > po czym piszesz, że dawno temu skończyłaś
              > > o mnie to się nie martw ja zdawałam starą marturę i to na samych 5... A s
              > tudiow
              > > ałam i na państwowych i na prywatnych uczelniach.




              No Matko Jedyna!
              Po prostu ta osoba PRACUJE na uczelni!

              ********
              Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
              pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
    • Gość: tgr Re: Roman na studiach IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.11, 20:13
      Skąd na budownictwie takie ładne dziewczyny? Widac, że scenarzyści nie wiedzą jak wygląda płec piękna na tym kierunku w rzeczywistości. ;)
      • Gość: :P Re: Roman na studiach IP: *.dialog.net.pl 05.05.11, 20:32
        >>Dlatego właśnie jest mnóstwo szkół prywatnych, w których za pieniądze dostaje się zaliczenia >>i dyplom i nie zaprzeczaj. I żaden student z takiej szkoły nie wyleci, choćby obijał się równo, >>bo wywalenie go oznacza niższy dochód dla szkoły.

        Nie masz pojęcia o czym piszesz u mnie na 1 roku było 2000 osób na ostatnim 100 z czego obroniło się w 1 terminie 40 więc przestań bredzić... Poza tym o tym dlaczego jest tyle osób chętnych do studiowania też masz małe pojęcie. Po prostu dzisiaj nawet do bycia babcią klozetową potrzebujesz mgr przed nazwiskiem. Dlatego ludzie tabunami idą na uczelnie i dlatego państwowe nie sią w stanie ich pomieścić ! Co uwaga - wcale nie oznacza że takie osoby nie dały by sobie rady na uczelni państwowej. One zwyczajnie mają ograniczoną pojemność...

        >>A z dostawaniem się po znajomości dawno temu, nie skomentuję. Od razu widać żeś >>rocznikowo urodzona w latach 80ych i bladego pojęcia nie masz o czym mówisz, dziecko.

        Owszem mam, tylko na niektórych kierunkach jak np. historia sztuki nie było rejonizacji i na egzamin niektórzy przyszli z rodzicami a potem tylko - Pani profesor to jest właśnie moja córka, to jest właśnie mój bratanek...

        A jesli chcesz dalej podyskutować na temat egzaminów wstępnych na studia państwowe to proponuję przyjrzeć się rekrutacji na filologię czy językoznastwo na UAM... Naprawdę polecam :]
      • gazeta_mi_placi Re: Roman na studiach 05.05.11, 21:06
        :-)
    • Gość: jamjam Re: Romans na studiach IP: 109.95.200.* 05.05.11, 21:23
      Kto ma romans?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja