soup_nazi
06.10.04, 18:29
"Bliskie zeru są szanse na to, by w Warszawie nie doszło do bicia seksualnego
rekordu świata. - Prokurator nie stanie przed drzwiami i nie zamknie tej
imprezy - tak Maciej Kujawski z prokuratury okręgowej odpowiada prezydentowi
Warszawy, który zażądał jej interwencji
czytaj dalej »
r e k l a m a
Pojutrze na Woli otwarcie Targów Eroticon 2004. W niedzielę ich "kulminacja":
trzy kobiety mają bić rekord świata w liczbie stosunków z chętnymi do udziału
w imprezie mężczyznami. Ubiegłoroczny rekord gwiazdki filmów porno Marianny
Rokity wynosi 759 w ciągu ośmiu godzin.
Prezydent Warszawy Lech Kaczyński uznał to wydarzenie "za przekroczenie granic
wyuzdania". - Ja takich imprez w Warszawie mieć nie chcę - mówił we
wczorajszej "Gazecie", a we wtorek powtórzył: - Mam nadzieję, że moi prawnicy,
w ciągu dwóch, trzech dni znajdą paragraf, który uniemożliwi przeprowadzenie
tych "mistrzostw".
Z forum Gazeta.pl wynika, że większość internautów podziela jego zdanie.
Wypadki toczą się błyskawicznie. Już w poniedziałek podległy ratuszowi zespół
ds. pomocy ofiarom przestępstw zawiadomił prokuraturę, że organizatora
konkursu firmę Pink Press podejrzewa o czerpanie korzyści z nierządu. Chodzi
tu o zeszłoroczne "zawody", ale też przygotowania do niedzielnych mistrzostw.
Zespół, stając w obronie kobiet, zarzuca też Pink Press spowodowanie
zagrożenia epidemiologicznego.
Maciej Kujawski, rzecznik prokuratury okręgowej, przewertował kodeksy: - Nie
możemy przedsięwziąć żadnych prewencyjnych działań - ocenił. - Najpierw musimy
poznać przebieg tego zdarzenia, przesłuchać świadków, zwłaszcza "hostessy". To
nie jest przestępstwo, w którym ścigamy same przygotowania.
A co z zarzutem szerzenia epidemii? - To niebezpieczeństwo musi być realne, a
nie hipotetyczne, musimy wiedzieć o dwóch, trzech przypadkach pojawienia się
choroby zakaźnej, tak wynika z prawniczych komentarzy - klaruje Kujawski i
podsumowuje: - Nie widzę możliwości prawnych zakazania tej imprezy.
Nie wyklucza jednak, że po fakcie policja i prokuratura ocenią, czy seksualne
mistrzostwa świata nie miały czegoś wspólnego np. z rozpowszechnianiem
pornografii. Zwłaszcza że Pink Press tłumaczy, iż bicie rekordu to tylko
scenariusz do filmu na ten temat. Film porno kręcony będzie na targach, a
potem trafi do rozpowszechniania. - Nie łamiemy prawa, bo uczestnicy mają
powyżej 18 lat, nie ma w tym przemocy, scen z udziałem zwierząt - przekonuje
Krzysztof Garwatowski z Pink Press.
Ratusz szuka innego sposobu. Wertuje Ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych.
- Straż miejska i policja dziś rano mają nam przedstawić analizy -
usłyszeliśmy od Lucjana Bełzy, dyrektora miejskiego biura bezpieczeństwa. Do
ratusza nie wpłynęła prośba o zezwolenie na taką imprezę. - Możemy więc
zawiadomić policję, że to impreza nielegalna, bo bez zezwolenia, a ta wystąpi
do sądu grodzkiego o ukaranie - uważa Lucjan Bełza.
Organizatorowi grozi do dwóch tygodni aresztu bądź grzywna. Ale już po niedzieli."
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2324679.html
SN: Jasne. Zaraz potem nalezy urzadzic dwoboj zegzualny: zawody w przenoszeniu
na hoooyu wody (w wiadrach) oraz w struganiu marchewy na czas.
Golo, ale wesolo, hehehe