_bruno5
16.09.02, 22:09
Jak myślicie, czemu możemy zawdzięczać tak liczne
(800,000) uczestnictwo w myszy
pożegnalnej papieża w Kanadzie?
Z tego, co pamiętam to przewidywano, iż liczba ta
będzie w granicach 400, 600 tys. Skąd
takie ogromne zainteresowanie papieżem, kurde?
Z pewnością będą tacy wśród was, co powiedzą, ze to
ze względu na ostania wizytę papieża w
Kanadzie, inni przypiszą to charyzmie papieża a
jeszcze inni będą za patriotyzmem polskim.
I każdy z was będzie miał po części racje, lecz myślę ze
jest jeszcze inna strona tego medalu, o
której nikt nic nie mówi, mianowicie: jak trwoga to do
boga. Co wy na to? Zwrócicie uwagę na
pierwszą publiczną wypowiedz papieża, w której to
papież zaczął od młodzieży, która kończy
swoje życie zbyt wcześnie, bez nadziei i radości życia.
Podkreślił on również to, ze to właśnie
młodzież jest nasza nadzieja i ze nie powinniśmy
pozwolić umrzeć tej nadziei. Myślę ze te
słowa odnoszą się szczególnie do młodzieży, która
popełnia samobójstwa. To miedzy innymi trudna
sytuacja
gospodarcza jak i polityka emigracyjna przyczyniają
się do tego, ze wielu młodych nie jest w
stanie sobie poradzić, traci nadzieje i jest na granicy
wytrzymałości a w/w wypowiedz papieża
trafiła do serca tych właśnie młodych. Ktoś w końcu
ich rozumie, ktoś do nich mówi...