Dodaj do ulubionych

Chusta a wózek

21.01.10, 12:41
Czekam na swego pierwszego maluszka. Za dzień lub dwa przyjdą do mnie moje
pierwsze chusty :) mam nadzieję, ze tak jak i ja mój synuś zakocha się w chuście.

Mam jednak dylemat. Wiadomo, że skompletowanie wyprawki dla małego człowieczka
to nie lada wydatek...na chusty nie było mi żal wydać pieniędzy, bo poznałam
ostatnio tu na forum :) i w Klubie Kangura :) super mamy i dzieciaki mega
zadowolone z noszenia w chustach. Dylemat dotyczy zakupu wózka. Synka urodzę
pod koniec marca, mieszkam w mieście, w bloku na czwartym piętrze, nie mam
samochodu. Z maluchem zostanę na pewno w domu do września / października.
Jeśli dostanę dalszą umowę (to jest pod znakiem zapytania, to tak a pro po
promowania idei posiadania dzieci, wszyscy zachęcają, a potem robią problemy
np. z pracą)to później zajmie się nim babcia.

Zastanawiam się jakie macie doświadczenia w temacie wózków. Spotkałam się z
artykułami typu "Chusta alternatywa dla wózka". Proszę doradźcie. Powiedzcie
czy wy korzystacie tylko z chust czy też i z wózków. Czy wybrać tylko chustę i
poczekać z zakupem wózka. Wierzę, że pomożecie podjąć mi decyzję. Z góry
dziękuję za sugestie.
Obserwuj wątek
    • joa8 Re: Chusta a wózek 21.01.10, 12:58
      ja korzystam i z chusty i z wózka, w zależności od naszych potrzeb.
      Lubię i jedno i drugie, nic nie sprawia mi kłopotu. Nie demonizowałabym wózka ;-)
      Poza tym w wózku wozi niania.

      na wszelkie wyjazdy, dłuższe wypady, markety, odbieranie z przedszkola
      starszaka, po domu - chusta.
      na leniwe spacery po parku z kawką i ławką, zakupy na pobliskim bazarku (co by
      mieć gdzie siaty wpakować) - wózek.

      Czasem mam ochotę Zosię zapakować w wózek, wziąć gazety i posiedzieć w pewnym
      oddzieleniu od pociechy ;-)
      A czasem nie wyobrażam sobie dnia bez chustowania :-)

      Mam lekki wózek, bo mieszkam na 3 piętrze bez windy, kupiłam używany.

      Z wózkami sprawa jest prościutka, można je kupić na każdym rogu, więc zawsze
      możesz dokupić po narodzinach malucha :-)
      • donkej Re: Chusta a wózek 21.01.10, 13:44
        U nas było tak:

        Pierwsze miesiące po urodzeniu - totalny etap ciąży zewnętrznej, niesłychanie
        trudno było odłożyć dziecko do wózka, łóżeczka etc. więc chusta była zawsze i
        wszędzie. Dziecko lekkie było, więc i na zakupy.

        Z wiekiem mała zaczęła się oswajać ze światem zewnętrznym.
        Spokojnie kontempluje świat w wózku, czasem zasypia, a biorąc pod uwagę, że waży
        już swoje są miejsca, gdzie wózek jest dużo praktyczniejszy. Na zakupy, na
        basen, wszędzie tam, gdzie trzeba na chwilę odłożyć dziecko: do restauracji np.

        Przy tym moje dziecko nie daje się śpiące odłożyć z chustą - strasznie czujny ma
        sen. Kiedy wracamy ze spaceru chustowego zaraz się budzi. A w wózku może teraz
        spać długo.

        No i jeszcze babcia woli wózek - w wózku kołysze też dziecko do snu.
    • edytadk Re: Chusta a wózek 21.01.10, 14:37
      Moje chustowe doświadczenia nie sięgają niestety etapu noworodka - zaczęłam nosić 4-miesięczniaka, i to głównie po domu, bo wtedy akurat zima była, ale z czasem to było dla mnie objawienie... Od wiosny (wtedy półroczny młodzian) wózek permanentnie przeprowadził się do babci, która opiekowała się wnukiem, gdy byłam w pracy, a ja z radością i ulgą pozostałam przy samych chustach. I tak jest do teraz - syn 28 miesięcy i ponad 14 kg:-).

      W lipcu spodziewam się drugiego chuścioszka i znowu z uciechą myślę o niekorzystaniu z wózka;-). Ale fakt, mamy wózek po starszaku i pewnie znajdzie zastosowanie pod tytułem "wozi babcia, wozi dziadek". Może wybierz sobie ewentualnie jakiś model, ale wstrzymaj się z zakupem? W razie czego kupisz w każdej chwili, a może się przecież okazać, że świetnie radzicie sobie bez. I że np. w ogóle ominiecie etap ciężkiej i nieporęcznej gondoli?
    • pagaa Re: Chusta a wózek 21.01.10, 14:44

      jedź do sklepu i wybierzcie wózek, ale nie kupuj. miejcie model na uwadze. my
      najpierw kupiliśmy wózek, okazało się, że dziecko go nienawidzi (teraz ma 6,5
      miecha i czasami go toleruje:/), a próbowaliśmy go przyzwyczajać:/ e tam, głupie
      to było, a kupiłam chuste i spokój i radocha, i dziec wyprzytulany. ale są
      dzieci co wózki lubią, a może Wam się trafi taki egzemplarz, wtedy możecie sobie
      kupic i wózek:) i raz tak, raz tak:)
    • goyek19 Re: Chusta a wózek 21.01.10, 15:11
      Może i racja, żeby z tym zakupem wózka poczekać. Swoją drogą, dosyć że
      musiałabym wydać na niego kasę (może niepotrzebnie), to jeszcze musiałabym mieć
      silę by go dźwigać, bo swoją drogą ciężkie są, szczególnie te 2 / 3 w jednym.
      Chociaż tak myślę, ja maluszka zostawię z babcią we wrześniu, to może jej się
      wózek przydać. Nie wiem też czy mój maluch polubi chustę. Zdarzyło wam się, lub
      słyszałyście by maluch nie lubił być noszony w chuście?
      • carolinecat Re: Chusta a wózek 22.01.10, 00:46
        to jest baaaardzo rzadkie. wszystkie przypadki, które znam osobiście wynikały
        tylko i wyłącznie z faktu, że mama nie była do końca do pomysłu przekonana. a
        maluchy wyczuwają, kiedy jesteśmy niepewne. sporo maluchów potrzebuje troszkę
        czasu, żeby się z chustą oswoić, ale wystarczy pobujać, iść na spacer, żeby
        płacz ustał. szybko też w chuście zasypiają.

        ja też bym radziła Ci wstrzymać się z zakupem wózka, zwłaszcza ze względu na
        warunki "logistyczne". i nie jest tak, że noszone dzieci na amen się do chusty
        przyzwyczajają. moja na przykład od kilku miesięcy ma frajdę z jeżdżenia wózkiem
        (ale i tak go nie używamy, bo nie mamy gdzie trzymać)
    • annya11 Re: Chusta a wózek 22.01.10, 11:47
      Mój synek nie trawi pozycji poziomej - bez względu czy to gondola,
      czy też ręce. Wózek stoi, odkurzam go, a my korzystamy tylko z
      dobrodziejstwa chust. Myślę, że jego preferencje mogą ulec zmianie,
      gdy będzie w pozycji półsiedzącej/siedzącej - czyli za jakieś 2
      miesiące. Poza tym za 2 miesiące trafi pod opiekę Babci, która tylko
      będzie korzystać z wózka.
      Dlatego gdybym wówczas wiedziała, to co wiem dzisiaj, nie kupiłabym
      wózka z gondolą, a jedynie rozkładaną na płasko spacerówkę.
      Ps. Czy klikasz w woj. kuj-pom?
      • goyek19 Re: Chusta a wózek 22.01.10, 18:54
        Też myślę że wózek przyda się babciom...

        Tak jestem z kuj - pom, z Inowrocławia..i myślę że nawet poznałyśmy się
        osobiście w Toruniu :) w sumie jaki ten świat mały, pomagasz mi chustowo na
        prywatnego maila :) i jeszcze tu też służysz pomocą :) oby więcej takich ludzi
        na swojej drodze spotykać.
    • padthai Re: Chusta a wózek 22.01.10, 16:02
      IV pietro to nie przelewki. Jezeli masz wozkownie na dole to kupuj co
      chcesz. Jezeli bedzie zasuwac na gore - to albo lekka spacerowka
      rozkladana na plasko (do 7 kg wagi) albo sama chusta.
      Ja korzystalam i z wozka, i z chusty. Pamietaj, ze na krotkie spacery
      wystarczy chusta i klucze do domu, ale jesli wychodzisz na dluzej i w
      miare jak maluch bedzie rosl, bedzie przybywalo rzeczy do noszenia
      (pieluszki, chusteczki, ciuchy na zmiane, potem zabawki, picie,
      przegryzki lub jedzenie itd)wiec bedziesz nosic jeszcze plecak lub
      wieksza torbe. Dlatego jesli chcesz cos jeszcze nosic, np zakupy i miec
      do tego wolne rece to przydaje sie wozek :)
      Tak jak pisza dziewczyny poogladaj wozki i kup jak bedziesz gotowa.
      Zaleta kupowania wozka przed porodem jest m.in. wywietrzenie go. Kazda
      nowa rzecz tego potrzebuje. I po porodzie mozesz roznie sie czuc i nie
      miec ochoty, ani sily na zakupy. Zaleta kupowania po porodzie jest to,
      ze juz wiesz co naprawde chcesz.
      Wozek przyda sie tez kiedy na spacery z dzieckiem bedzie chcial wyjsc
      tata lub babcia. Nie wszyscy chca sie motac w chuste.
      • goyek19 Re: Chusta a wózek 22.01.10, 19:02
        No właśnie z tym dźwiganiem wózka to nie przelewki, nawet jeśli miałabym
        torbolić się z nim tylko do wózkowni, to jednak kilkanaście schodów jest :( a ja
        to raczej chucherko :) no może nie teraz, jak czekam na synusia, ale ciążę
        zaczynałam z wagą 44,4 (taki ze mnie gigant, dzięki tarczycy). Mój mąż jest
        chętny na chustę. Ale wiadomo babcie to będę liczyć na wózek. Tylko tak myślę,
        może nie muszę kupować go na początku, tylko potem taką spacerówkę, jak mówisz.
        A od kiedy mogłabym się skusić na taką spacerówkę, jak myślisz / myślicie?
        Urodzę maluszka (jak wszystko pójdzie zgodnie z planem) na koniec marca. W sumie
        tylko kilka chwil pewnie będzie jeszcze chłodno. Czekam na wasze rady i sugestie.

        A swoją drogą tak myślę, dziecko w chuście też będzie swoje ważyć, ale jakoś na
        samą myśl, że będę swego maluszka tak nosić robi mi się ciepło na serduchu i
        jadaczka mi się śmieje :)
    • kugorki Re: Chusta a wózek 22.01.10, 19:05
      ja własnie mam ogromną ochotę pozbyć się wózka. już właściwie w ogóle z niego
      nie korzystam, ALE jakbym chciała sie pozbyć dziecka na spacer i podrzucić
      Dziadkom to niestety-w grę wchodzi tylko wózek, więc póki co wózek zostaje.
      moja ma rok. po starszej mam jeszcze małą spacerówkę, więc jak minie zima
      zostanie już tylko chusta (w tej chwili MT) i spacerówka. a kolumbryna (chociaż
      bardzo wygodna i dobra emmaljunga) pojedzie na wczasy ;)
      • herpata Re: Chusta a wózek 23.01.10, 20:23
        Wózek będzie niezbędny gdy przyjdą upały.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka