Dodaj do ulubionych

dziś pierwszy raz..

24.02.07, 21:52
byłyśmy na zakupach w chuście...hmm
dziwne uczucie ... jak obca baba lub facet zagląda mi do chusty.. jedną aż
musiałam upomieć aby się .....sama sobie chustę odchylała i koniecznie
chciała dziecko zobaczyć.. o komentarzach typu... co za matka.. takie
maleństwo ... jak ona może...

powiedzcie mi czy to normalne????
---
b1.lilypie.com/ky2Zp1.png
tiny.pl/gl3f - koty
Obserwuj wątek
    • nalie Re: dziś pierwszy raz.. 24.02.07, 21:56
      my z ninka jeszcze oprocz zaciekawionych spojrzen (no i trzech pan co malo nie
      wyszly razem przez okienko do placenia w aptece) nie mialysmy innych, mniej
      przyjemnych przygod... ale jak chcesz sie posmiac wejdz na:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=53024136
    • gonzolina Re: dziś pierwszy raz.. 24.02.07, 21:59
      Dobrze ze masz juz ten pierwszy raz za sobą :-) , ja sie jeszcze nie wybrałam
      na tzw. miasto. I nie powiem mam lęki, jak zareaguje miejscowa ludność . Póki
      co ucze sie z zapałem wiązać :-).
    • mamalina Re: dziś pierwszy raz.. 24.02.07, 22:03
      zadziwiajace, bo dla mnie chusta i dziecko z przodu zamotane bylo gwarancja, ze
      nikt sie nie bedzie pchal z lapami
      moze widac to bylo na mojej twarzy? ze nie zycze sobie naruszania mojej i
      dziecka wspolnej przestrzeni intymnej...
      bywa i tak, ze sie ktos nie zorientuje, az dziw

      trzymam kciuki za asertywnosc w okreslaniu tych granic! i nastepnych fajnych zakupow

      ps. a ja musialam kiedys gwaltownie upomniec pana, ktory "porwal" moje dziecko
      na schodach w Ikei, kiedy sobie - pod moja kontrola - dzielnie wchodzilo
      najpierw zerknal i zaproponowal "moze pomoge", ja na to, ze dziekuje, radzimy
      sobie, a on "ale jednak pomoge" i fruuu, syna pod pachy, do gory poderwal - az
      podnioslam glos mowiac "prosze zostawic moje dziecko"
      pan sie zadziwil, ze przeciez chcial pomoc
      a ja na to, starajac sie pokazac mu to z perspektywy dziecka, ze dziecku
      swietnie szlo, dopoki go ktos obcy nagle nie porwal do gory

      sorry za dygresje, ale tak mi sie przypomnialo, ze z zyczliwosci mozna czasem
      takie glupoty robic





    • ithilhin Re: dziś pierwszy raz.. 24.02.07, 23:08
      no nie, nie wierze.
      ale to pewnie byla bba z gatunku tych co i do wozka by komus zajrzala bez krepacji.
      a jak Ci mowia, ze co za matka to powiedz, ze przynajmniej dobrze wychowana (z
      usmiechem oczywiscie).
      trzymam kciuki za dalsze wyprawy - trzeba do takich ludzi z poczuciem humoru
      chyba, bo nerwow naszych i zdrowia na nich szkoda.
    • madzieks2 Re: dziś pierwszy raz.. 24.02.07, 23:48
      dzieci były słodziutkie :-)..
      "czy mogę zobaczyć tą lalkę"
      " mama kupi mi taką lale z tą szmatką"

      a ta baba poprostu podeszła akurat jak ze starszym coś oglądałam i siup
      odchylać mi chustę myślałam, że w pierwszym odruchu jej rękę złamie za którą
      złapałam.... nerwa dostałam :-(. Bo jak się zachować jak ktoś na ulicy Wam pod
      bluzkę prawie chce zaglądać...

      dzięi dziewczyna za rady... bo zgłupiałam :)
      ---
      b1.lilypie.com/ky2Zp1.png
      tiny.pl/gl3f - koty
      • irka15 Re: dziś pierwszy raz.. 26.02.07, 13:48
        Hej Madzieks!
        Troche dziwi mnie reakcja przechodniow na Twoja chuste, bo za moja sie nie
        ogladaja...
        a moze to za oba oczy wypatruja?

        a babe szkoda, ze po lapach nie zdzielilas.

        pozdrawiam
    • benitaa2 Re: dziś pierwszy raz.. 26.02.07, 14:07
      Jeszcze mam to wszystko przed soba i jestem pełna obaw,bo należe do nieśmiałych
      osób i takie natarczywe zachowania mnie niezbyt cieszą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka