blige
13.06.07, 23:32
tymczsowo oczywiscie. Cos mi lypnelo w krzyzu. Podnislam Ninke z podlogi
dziwgajac, glupia, z kregoslupa zamiast z nog i od wczoraj nie moge sie
wyprostowac:-( boli jak jasna cholera. jutro musze wyjsc i zapakowac Filipa w
wozek, bo sam nie dojdzie i nie mam pojecia jak tego dokonam. samochodem nie
pojade, bo nie mozna tam nigdzie zaparkowac. Zostaje mi taksowka, ale boje
sie z dwojka dzieci bez fotelikow. Wszystkie dwie londynskie dostepne tutaj
(tam wozek wchodzi caly bez skladania) maja jutro nieczynne:-( trzymajcie
kciuki, aby mi przeszlo:-)
i sie wygadalam