forgetit
21.06.07, 22:55
Witam panie (i panów). Już raz się przedstawiałam, ale potem jakoś zrobiła
się ze mnie podczytywaczka, a nie aktywna uczestniczka. Ale dzisiaj mam
problema.
Mianowicie uwiązałam dziecia swojego w plecaczek i ruszyłam w miasto. I dzieć
zasnął, a ja za nic w świecie nie umiałam mu sama jedna zarzucić jednej poły
chusty na głowę, więc w efekcie łepek mu zwisał żałośnie.
Na dowód wklejam linka do albumu ze zdjęciami
forgetit.fotosik.pl/albumy/214142.html
i pytam:
1) czy ten plecaczek to w ogóle może być?
2) czy jak młody łapki wydobędzie spod chusty (co zrobił w trakcie spaceru)
to nie wyleci?
3) jaką gimnastykę trzeba zrobić, żeby przykryć dziecku główkę?
4) czy jak ta głowa jednak zwisa, to ok?
5) czy jeśli podczas spaceru czułam ciężar na ramionach to znaczy, że źle
zawiązałam?
To chyba tyle. Z góry dziękuję za rady.
Pozdrawiamy
Ania i Franek