Dodaj do ulubionych

Z chusta na zaglach

08.07.07, 19:53
Witamy na stalym ladzie, po 2 tyg. spedzonych na lodce na Mazurach :)
Iwo jak na 3 miesiecznego malucha bardzo dzielnie zeglowal. Oprocz
sztormiakow i kapoka dla niego chusta byla naszym podstawowym wyposazeniem.
Przed wyjazdem naczytalismy sie o roznych patentach na umieszczanie wozkow na
lodce, m.in. sposob na parasolki przywiazywane do masztu, ale wyobrazcie
sobie nasz gleboki wozek na tej lodeczce, chyba bysmy musieli go zwodowac i
tak za soba ciagnac ;) Jak zwykle chusta byla niezastapiona. I jak widac na
zdjeciach wykorzystywalismy ja do cna ;)
fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,47543113,65553652.html
fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,47543113,65553760,8.html
Obserwuj wątek
    • dioneja Re: Z chusta na zaglach 08.07.07, 19:57
      piękny urlop :).
      zazdraszczam i też tak chcę ;)!!!
      • agamamaani Re: Z chusta na zaglach 08.07.07, 20:00
        własnie dopisałam do galerii ale tu też..
        czyżbyście kolor żagli pod kolor chusty dobierali??
    • aniuki Re: Z chusta na zaglach 08.07.07, 20:34
      wspaniale! gratuluje!

      tez sie wybieram w sierpniu:) tylko ze na krotko... 2 dni, moze 3...

      a gdzie spal Twoj maluch nocą? w dziobie miedzy poduchami?
      bo ja myslalam zeby gondolke wziac..
      oczywiscie chusta to podstawa
      • dominik_a Re: Z chusta na zaglach 08.07.07, 21:54
        Ehh... sama sobie tego plywania zazdroszcze, jak pomysle ze my juz po
        wyjezdzie :(
        To zdjecie to w porcie akurat, na tle innych jachtow, ale jak sie tak
        zastanowic to to nawet calkiem niezly pomysl jest! Nasz fok byl bialo-czerwony
        taki troszku jak krawat samo-bronowy ;P Ale gdyby tak do tego taki hopp'ek
        paris i znowu ehh...
        Na lodce bylismy we trojke i wszyscy razem spalismy na dziobowej, a w dzien
        lezal oblozony poduszkami, zeby w trakcie przechylow nie rozplaskal sie na
        ktorejs z burt ;) Nie mowiac o tym, ze Iwo i w domu spi z nami, a nasza
        lodeczka to naprawde niewielka byla (klasa mikro) moze gondola by weszla, ale i
        tak nie bralismy jej pod uwage. A spacery to przeciez w chuscie.
        • aniuki Re: Z chusta na zaglach 08.07.07, 22:23
          ja też śpię z małą razem :)
          ale my sie okrętujemy na Oriona, który jest tak mały że sie trzy osoby w
          dziobowej nie zmieszczą ,nawet jak jedna z tych trzech to niemowlę.
          wiec ja z nią tam bede sama, a sternik i załogant na burtach

          hmm może faktycznie gondolka niepotrzebna

          ufff wszystko fajnie, tylko sternikiem jest mój Tata ;)
          ciekawe ile wytrzyma heh

          Fajny mieliscie wyjazd! za rok powtórzysz z roczniakiem. przygotuj sobie taką
          uprząz na małego .ja w takiej się lansowałam na deku 30 lat temu, przywiązana do
          relingu :)
    • hanti Re: Z chusta na zaglach 08.07.07, 21:50
      jak ja żałuję że trzy lata temu nie znałam chust, byłam wtedy trzy tygodnie na
      żaglach z 2,5 letnim Kubą i pół roczną Karolką.
      Piękne fotki :)))
    • mysia125 wlasnie widzialam :) 08.07.07, 21:50
      Pieknie :) po prostu pieknie :) az mi sie dusza rwie ze tak powiem do jezior
      ojczystych....

      piekne zdjecia, wyslij je Anecie na strone Hoppa!

      --
      Kasia & Felix (23/01/2005)
      www.kasiamarcin.com
    • zaisa Re: Z chusta na zaglach 09.07.07, 00:49
      Też zazdraszczam. Nasze Młode wyrosło tak, że zrobiło się za ruchliwe (raczkuje
      i ćwiczy wstawanie) a jeszcze mało kumate w kwestii zakazów i jednak wybierzemy
      się w jakieś nie za duże góry;)
      Koncepcja gondoli (nomen omen;) ciągniętej na holu jest urzekająca:))
    • cebolla Re: Z chusta na zaglach 09.07.07, 09:11
      Prawdziwa bomba! Kurcze, jak to fajnie, ze są chusty na świecie:) Też mi sie
      marzy rejsik, tyle, ze mój niemal roczny Jahulek to chyba ciągle wisiałby nad
      taflą wody...A moze dałoby sie go do masztu hoppem przywiazać...? Hmmm...
    • monjan odwazni jestescie!!! 09.07.07, 09:30
      tez o tym mysleliszmy, ale troche sie boje
      po pierwsze mamy mala lodke, mala foka, bez ogrzewania-a jak bedzie zimno???pada??
      dopisala wam pogoda???
      a po drugie Stefan ma 6 mc i juz niechetnie lezy w miejscu...
      jak z manerwami??maz robil??czy na silniku plywaliscie??

      ale pokaze mojemu zdjecia-moze go namowie!!!
      • tobjasz Re: odwazni jestescie!!! 09.07.07, 10:28
        Foka to lodka podobnej wielkosci co ta, na ktorej my zeglowalismy :)
        Jak mi zimno to zakladam bluze - Iwo robil dokladnie tak samo, tylko nie swoimi
        lapkami :)
        Bardziej balismy sie upalow (zero wiatru i zar z nieba, a lajba na srodku
        jeziora).
        Jak padalo ,a my zeglowalismy to najczesciej ja siedzialem w sztormiaku na
        zewntrz, a Dominika z Iwem pod pokladem.

        Mielismy pompowany basenik, ktory sluzyl do kompieli malucha( no i zaslaniania
        luku, ktory troche ciekl :/ ). Wode grzelismy na kuchence turystycznej.
        Pogoda dopisala - troche deszczu, wiecej slonca, nie za goraco ale cieplo.
        Dopiero pod koniec wyjazdu sie nieco popsula - mocno wialo i padalo - ale
        dalismy rade.

        Z takim maluszkiem to plywa sie bardziej zachowawczo - jak mielismy jakies
        watpliwosci co do pogody to uciekalismy do brzegu.
        Jak by nas cos zaskoczylo to maluch do kapoka (taki specjalny maly mial dla
        siebie) i na poklad - naszczescie nie bylo takiej potrzeby.

        Jak sie plynie w takim skladzie jak my 2 + 1 - no to trzeba sie przygotowac na
        to, ze jedna osoba (w naszym przypadku mama) musi bardziej poswiecic sie
        dziecku, a druga (ja) zeglowaniu i manewrowaniu.
        Na silniku plywalismy jak najmniej - spalilismy rowno 5 litrow paliwa i ani
        kropli wiecej (ostatnie metry do portu wioslowalem :)) - najwiecej
        zeglowalismy - na samym grocie.

        Wystartowalismy z jez. Taltowisko (jez. za pierwszym kanalem w strone gizycka).

        Zjechalismy mazury od Karwicy po Ryn i wrocilismy na Taltowiski - bylo super!
        Dwa razy sie sluzowalismy na Guziance - Iwo to przespal.

        3 miesieczne dziecko jest idelane do zeglowania :)
        Starsze moze wymagac wiecej opieki i uwagi - chyba najtrudniej plywa sie z 1-3
        latkiem - najczesciej ludzie przywiazuja takie szkraby za specjalne uprzeze do
        masztu - ale to przed nami :)

        pozdrawiam
        • aniuki Re: odwazni jestescie!!! 09.07.07, 17:17
          no wlasnie ja tak bylam "plywana", w uprzezy - mam fajne zdjecie:)
          mam zamiar powtorzyc to z moja corka
        • yrden11 Re: odwazni jestescie!!! 10.07.07, 22:21
          tobjasz napisał:


          > 3 miesieczne dziecko jest idelane do zeglowania :)
          > Starsze moze wymagac wiecej opieki i uwagi - chyba najtrudniej plywa sie z 1-3
          > latkiem - najczesciej ludzie przywiazuja takie szkraby za specjalne uprzeze do
          > masztu - ale to przed nami :)

          >
          A ja sie łudziłam, ze jak Paulinka będzie większa to będzie łatwiej :(.
          Planujemy wyjazd z mała styczeń/luty. Jak bym wiedziała, to wyjechalibyśmy
          gdzieś jeszcze w te wakacje. Teraz mała ma 3 miesiace, wiec wychodz na to, że
          wprost idealnie. Chociaż może nie w naszym przypadku. Nie wiem, moze cos z nią
          robie źle, ale mam wrażenie, ze w domu sobie z nia nie moge poradzic, a co
          dopiero na żalgach. Ugh, na prawdę jesteście odważni. Podziwiam.

          Gosia M
    • wiola500 Re: Z chusta na zaglach 09.07.07, 18:59
      Świetna sprawa!Jednak chusta to super patent na takie maluchy.
    • kiwi_77 ależ Wam zazdroszcze... 09.07.07, 21:14
      ...ech... pięknie :)
    • monjan jeszcze pytanie 11.07.07, 18:53
      techniczne, kilka
      nie baliście się much końskich?wiadomo, jak taka ugryzie dziecko, może być
      problem...
      jak kąpaliście dziecko?
      i gdzie czytałaś przed wyjazdem wskazówki??
      a może jakieś dla nas??
      • dominik_a Re: jeszcze pytanie 11.07.07, 21:28
        Teraz ja wam zaczynam zazdroscic :)
        Po kolei:
        much konskie byly, sztuk 2. Jedna malpa mnie ugryzla :) A tak to tylko komary,
        ale tez nie wszedzie. Mielismy preparat na komary dla dziecka, ale nie uzylismy
        ani razu. Najprostyszy spos. na zabezpieczenie lodki - kawalek firanki z Ikei
        (za jakies 3 z kawalkiem za metr) i na zejsciowke.
        Jezeli chodzi o higiene na naszym okrecie, to Iwo byl tym najczystszym z
        marynarzy ;)Za wanienke sluzyl nam najtanszy marketowy basenik dla dzieci, a
        wygladalo to tak fotoforum.gazeta.pl/3,0,741503,2,1.html Wazne, zeby
        miec kilka baniakow z woda dla niego do kapieli - szczegolnie jesli sie stoi na
        dziko no i sprawna kuchenke ;)
        Iwo mial tez swoj kapok - tak, tak robia teraz takie cuda dla tych
        najmniejszych. Na szczescie nie musielismy go uzywac. Jak padalo podejzenie na
        chmury, ze sa deszczowe to przybijalismy do brzegu i ... zaraz zaczynalo lac!
        Jesli chodzi o inne rzeczy, to standardowo to, co bys wziela dla dziecka
        wyjezdzajac czyli pol domu ;)Duzooo pieluch (chociaz widzielismy w Rynie
        sprzedawane na sztuki), chusteczek i tp.
        I jakies zabawki dla maciupka. U nas hitem jest malpa z maty edukacyjnej. Na
        lodce zawieszona na krawacie nad Iwem.
        Tak na prawde to taki wyjazd z maluszkiem to nic trudnego, wystarczy tylko
        zdrowy rozsadek i optymizm.

        aaa i nie zapomnijcie chusty ;)

        tobjasz krzyczy: stopy wodem pod kilem :)
      • dominik_a Re: jeszcze pytanie 11.07.07, 21:36
        brakujace zdjecie :)

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,741588,2,1.html
        • monjan Re: jeszcze pytanie 11.07.07, 22:14
          piekne zdjecia!!! obajrzalam wszytskie
          troche martwi mnie pogoda...no coz, zobaczymy
          zaczynam lapac klimat wyjazdu...
    • yrden11 Jaki preparat na komary 12.07.07, 13:39
      Czy mozecie polecic jakis specyfik dla dziecka przeciw komarom? Dzieki wam
      zaczęłam sie zastanawiać nad tegorocznymi kajakami. Tez mamy 3 miesieczne
      dziecko. Wczesniej myslałam, ze w tym roku to nie ma co myslec o spływie, ale
      widze, że takie wyczyny sa mozliwe. Przerażaja mnie jednak komary. Sama ich nie
      lubie bardzo i martwie sie o Paulinke. Napiszcie tez co ze słoneczkiem. Czy
      zabezpieczeniem był wyłącznie cien czy uzywaliscie jakichs kremow z filtrem. Jakich?
      I jeszcze pytanie - gdzie sie kupuje taki malutki kapoczek?

      ps patent z kapiela w baseniku genialny - basenik po zlozeniu zajmuje malo
      miejsca. Rewelacja

      Gosia M
      • dominik_a Re: Jaki preparat na komary 12.07.07, 17:20
        Na komary mielismy preparat w kulce Chicco Zanza no - dla dzieci od urodzenia.
        Widzialam i w smyku i w rossmanie. Uprzedzam, ze nie stosowalismy (byly tylko
        wieczorem, a wtedy iwo spal w lodce za moskitiera). Zapach baaardzo cytrynowy
        mnie powala, moze i na komary podziala ;)
        Kremu przeciwslonecznego uzywamy tez na spacerach pod domem, nie tylko na
        wyjezdzie i nam sie sprawdza Ziajka SPF 30 od 1 dnia zycia. Tylko jak z kazdym
        preparatem z filtrami mineralnymi nie mozna oszczedzac przy smarowaniu. Iwo byl
        blada twarza ;)
        Na pewno trudniej jest sie ochronic od slonca na kajaku. Lodka ma kabine i tam
        sie mozna schronic, szczegolnie ze nie powinno sie maluchow bezposrednio
        wystawiac na slonce. Wezcie tez pod uwage to, ze taki maluszek samodzielnie nie
        siedzi.
        Kamizelka: www.activesports.pl/besto-racingbelt-econ-newton-p-3815.html
        Zreszta pefno pogadamy sobie jeszcze na ten temat w sobote na polach :)
        • yrden11 Re: Jaki preparat na komary 12.07.07, 18:50
          W sprawie słoneczka trzeba będzie wymyślić jakiś daszek. Cos wykombinujemy o ile
          zdecydujemy sie na wyjazd. Bo mysl ta powstała całkiem niedawno. A to wszystko
          przez Was, bo mi weszliście chyba trochę na ambicje i przede wszystkim
          udowodniliście, ze można.

          Pozdrawiam
          Gosia M
    • storrada2 Re: Z chusta na zaglach 15.07.07, 17:01
      mam pytanie, gdzie kupiliście taką świetną dmuchaną miskę? wybieramy się za
      miesiąc na żagle do Czarnogóry i bardzo by się nam przydała
      • dominik_a Re: Z chusta na zaglach 15.07.07, 21:16
        No wiesz! Toz to najtanszy dmuchany basenik dla dzieci. Zakupiony w Carrefoure
        na Bemowie za jakies 6zl :)
        No tak, teraz to juz na pewno bede wam zazdroscic tych wyjazdow, jak nie jedna
        to druga! Zaloze Iwa kapoczek i pojde pomarzyc w wannie ;)
        • yrden11 Re: Z chusta na zaglach 15.07.07, 22:13
          No wiesz. Wy już swoje przeżyliście, a my to będziemy wiedzieć, że wyjedziemy
          jak już wyjedziemy :). Więc jeszcze nie wiadomo.
          Jedno jest pewne: jeśli nam się powiedzie, to na pewno sie pochwalimy.
          • green69 Piękne zdjęcia! 16.07.07, 15:02
            Cudnie!!!!!!!
            Też marzą mi się żagle, ale mam chorobę morską :-((( A wodę uwielbiam...
            • tobjasz Re: Piękne zdjęcia! 16.07.07, 15:22
              Czesto choroba morska, na ktora cierpia ludzie plywajacy na morzu nie pojawia
              sie na jeziorach (jest inna fala (duzo krotsza) , lub jej brak) nie ma wrazenia
              jak by sie jezdzilo non stop winda gora, dol...
              Znam pare osob, ktore cierpia za kazdym razem gdy plyna statkiem po morzu, a
              nigdy nie mialy tych dolegliwosci podczas zeglowania na srodladziu.

              Choroba morska jest rodzajem choroby lokomocyjnej - nie jest niebezpieczna i
              najczesciej nie trwa dluzej niz dwa dni :)

              Jezeli wiec nie "testowalas" swojego samopoczucia na lodce na jeziorach to
              warto sprawdzic - byc moze nie bedziesz odczowala zadnych dolegliowosci.

              pozdrawiam
    • oleesiaa Re: Z chusta na zaglach 16.07.07, 18:12
      dominik_a! Niedługo wybieram się na żagle z moim 5 miesięczniakiem. Pisałaś, że
      masz kapok dla swojego malucha. Powiedz gdzie kupiłaś? Może ten sklep sprzedaje
      też internetowo? Nigdzie nie mogę znaleźć dla niego kapoka....
      • karina233 Re: Z chusta na zaglach 16.07.07, 18:48
        oleesiaa napisała:

        Powiedz gdzie kupiłaś? Może ten sklep sprzedaje
        > też internetowo? Nigdzie nie mogę znaleźć dla niego kapoka....
        Już podała wcześniej link do sklepu z kamzelkami.Poczytaj wcześnijsze
        odpowiedzi.
      • tobjasz Kamizelka ratunkowa - NIE kapok 17.07.07, 11:28
        To wazne - kapok, albo kamizelka asekuracyjna pomaga utrzymac sie na wodzie
        osobie przytomnej (sprawnej ruchowo i swiadomej) wiec nie bedzie bezpieczna dla
        niemowlaka.

        Kamizelka ratunkowa jest mniej wygodna ale dodatkowo (na ogol za pomoca
        specjalnego kolnierza) urzymuje glowe ponad powierzchnia wody.

        Jak wpiszesz w google np: Kamizelka ratunkowa <10 lub kamizelka retunkowa do 15
        kg to w wynikach wyszukiwania powinny znajdowac sie rozne sklepy oferujace
        tego typu kamizelki dla malych dzieci i niemowlat (wage oczywiscie dostosujcie
        do wlasnych potrzeb;)) z reguly sa to kamizelki ratunkowe oznaczone : od 0 do
        10kg lub od 0 do 15kg.

        np : aquasport.pl/index.php?
        main=kamizelki/ratunkowe&naw=kamizelki/naw_kam

        pozdrawiam
    • mamakio Re: Z chusta na zaglach 17.07.07, 12:35
      Rewelacja! Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam nic o chustach i ich
      możliwościach (jestem tu nowa), bo też byśmy zaplanowali wypad na Mazury na
      koniec sezonu - Ola miałaby akurat 3 miesiące. Wydawało mi się ,że z tak małym
      dzieckiem nie ma jak pływać, a tu proszę! Szczerze wam zazdroszczę! A nasz
      wózek też nadawałby się tylko do holowania za łódką?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka