monjan 01.11.07, 19:55 nie wyobrazam sobie inaczej Mlody sie wtulil i zasnal no i wzbudzalismy sensacje, zwlaszcza ze Rio przyciaga wzrok ale tylko usmiechy:)) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baribal2 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 20:13 my byliśmy w chuście, mąż niósł małą i zapiął sobie kurtkę na jeden guzik, tak, że wystawała tylko głowa, a pod szyją iśki zapięcie. nagle podchodzi do nas mężczyzna w średnim wieku, i mówi z troską i lekkim przerażeniem w głosie: przepraszam, a jak guzik się oderwie, to co? Dodam, że wszystko razem wyglądało faktycznie, jakby mała wisiała tylko na tym jednym guziku. A mój mąż ze stoickim spokojem do niego: to trudno... hehehee. No i ogólna sensacja. Na dzielni już luz, więc znowu poczułam się jak kosmita. Odpowiedz Link
marta76 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 20:13 my też przed chwila wrócilismy.I pomimo,iz ciemno wiele osób się patrzyło :)Jedyny bład to powinnam się w 2x zamotac w domu ,bo robiłam to na dworzu więc trochę zimno,końce walały sie po ziemi i się splątało jeszcze. Odpowiedz Link
lucy_cu Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 20:20 Co prawda, to prawda. Mieliśmy ładny, spokojny spacer. :-) Obserwowałam sporo osób z wózkami, z trudem przebijających się przez tłum i usiłujących manewrować w wąskich alejkach. Widziałam jedego chustowego tatusia- to chyba była Bebelulu, niebieska. Tylko coś za luzno założona, tak na mój gust- ale była. :- ) Odpowiedz Link
dorianne.gray Nie tylko ;) 01.11.07, 20:28 Ja miałam MT i bardzo sobie chwalę, szkoda mi było tych biednych mam z wózkami ;) Odpowiedz Link
anormalia Re: Nie tylko ;) 01.11.07, 20:36 my tym razem solo Iw z dziadkiem w domu został ale faktycznie jak patrzyłam na te małe, czerwone nochalki w wózkach... jednak to co innego jak małe na sobie, wtulone się ma:) Odpowiedz Link
milosznik Re: Nie tylko ;) 01.11.07, 20:55 My bylismy zmuszeni dzis jechac wozkami, dziecka poprzeziebiane, nosiciele tez niewyrazni :) I tylko Zoska jakos tak dziwnie na mnie patrzyla z tej gondoli.... jakos tak daleko bylam :) ostatni raz karoca poczatkiem sierpnia jezdzila :) j Odpowiedz Link
primamama Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 21:11 My też oczywiście w chuście. Sensacja jak zwykle, ale raczej same pozytywy. Tyle, że chusty nie było w ogóle widać spod kurtki, więc mogli sobie różne rzeczy wyobrażać ;). Zauważyłam, że wielu innych rodziców też zrezygnowało z wózka i nosili swoje pociechy- na rękach:). Komfortowo nie wyglądali ;) Odpowiedz Link
sabciass Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 21:30 My oczywiscie też w pięknej nowej chuście. Wózki, to jeszcze nic, ja widziałam tatusia który tachał fotelik samochodowy, a cmentarz położony na wzgórzu, ale sobie ludzie utrudniają życie. Odpowiedz Link
opium74 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 21:37 dokładnie! my byliśmy 2 x raz mąz miał małego w chuście drugi raz ja - aż żal mi było ludzi przeciskających się alejkemi z wózkami :) Odpowiedz Link
rosal Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 22:46 A ja (oczywiście z zachustowanym małym) spotkałam taką prezenterkę z TV, Katarzynę Dowbor (kwestowała właśnie), która na widok chusty strasznie się ucieszyła, i zaczęła opowiadać, że program o chustach robiła i że to b. fajne... Odpowiedz Link
rudy_kot Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 23:21 My dziś zaliczyliśmy 4 cmentarze - zamotani w 2x w Morgaine. Motałam się do szyby w aucie - jak zwykle zresztą. Z wózkiem wyprawa byłaby niewykonalna, bo cmentarze na górkach. A tak było wygodnie, ciepło i sensacyjnie. A najbardziej się Cyganki gapiły, zresztą z wózkami były - czyżby nie znały tego patentu? Odpowiedz Link
primamama Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 01.11.07, 23:33 rudy_kot napisała: A najbardziej się Cyganki gapiły, zresztą z wózkami > były - czyżby nie znały tego patentu? Ostatnio też spotkałam cygańską rodzinę- wmurowało ich na miejscu :)) (były jakieś komentarze ale nie po naszemu), a najmłodsze w wózku... Odpowiedz Link
bu-mader Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 02.11.07, 07:07 I my w chuście byliśmy :) I z premedytacją założyłam kolorowego nairoba zamiast spokojnego dublina ;) ogólnie bardzo lubię to święto i wcale nie wydaje mi się smutne.A ludzie?oczywiście się patrzyli :) Odpowiedz Link
pucia14 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 02.11.07, 07:35 my też w chuście byliśmy i jak te autobusowe tłumy wspomnę brrr mała cały cmentarz przespała... Odpowiedz Link
antusiowa_mama A nam się nie udało 02.11.07, 09:01 wybrać w chuście na cmentarz, choć taki był plan. W ogóle nie udało nam się wyjść z domu :( Rozłożyły nas jakieś paskudne wirusy:( Odpowiedz Link
kalarepa1 Monjan, 02.11.07, 20:02 byliście na Powązkach Wojskowych po południu? Bo widziałam kogoś zamotanego w Rio tamże;-) Odpowiedz Link
agamamaani kalarepa 02.11.07, 22:37 ja byłam po południu na powązkach u taty. ale z nati.. obok mąż dźwigał na wszelki wypadek nairoba (dla starszej jakby co) ale się nie przydało :) Odpowiedz Link
kajkasz1 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 02.11.07, 21:53 A my po ponad miesiącu bez chusty (buuu, słaba byłam jak kot, a Kuba ogłosił bojkot) testowaliśmy dzisiaj (w końcu!) Katję i Irisa. Ależ Kuba miał zadziwione oczka, jak te wszystkie cudne światełka oglądał po ciemku. A że pogoda cudna, więc i gwiazdy na bezchmurnym niebie zrobiły na moim szkrabie wrażenie! Odpowiedz Link
budzik11 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 02.11.07, 21:58 Było świetnie - spacerowo, słonecznie, mały całe 2 godziny spał jakby go nie było :) A sensacja - siostra, z którą chodziłam, w końcu nie wytrzymała i szepnęła mi do ucha "Ty, ludzie się na ciebie gapią!" ;-))) Odpowiedz Link
yrden11 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 03.11.07, 20:57 My tez w chuscie i tylko dzieki temu udalo sie zrealizowac zalozony plan i obskoczyc trzy cmentarze. Z wozkiem by ten numer nie przeszedl w zyciu.dzie sie oczywiscie gapili, ale komentarze i reakcje pozitiv. Mała była pod kurtką, tak wiec chusty prawie nie bylo widac. Tylko ogonki wystawaly. A co do motania (ktos w tym watku pisal o motaniu sie przy szybie samochcodu), to polecam, zeby zamotac sie w domu (2X) i dziecko tylko na poluzowanej górą wyciagac. Ja tak robie i sobie chwale. Chusta sie dzieki temu tak po ziemi nie szarga. Odpowiedz Link
yrden11 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 03.11.07, 22:30 Acha, i jescze jedno: nie wiem czy tego doświadczyłyście, ale strasznie mnie irytowalo, jak na cmentarzu (na Bródnowskim jest dosc tłumnie) ludzie ida jak bydlo i nie patrza tylko mi sie na Paulinke w chuscie pchaja. Jak chodziłam sama, to mnie tak strasznie nie ruszalo, ale teraz to bym pogryzla. Nie patrzy to to, tylko lezie jak nie powiem co, zeby zwierzecia nie obrazic i pcha mi sie na dziecko. Ugh Odpowiedz Link
trzy_misie Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 04.11.07, 12:27 Na Brudnowskim to najlepiej zejsc z głównej alejki, bo tam faktycznie tłumnie, ja i bez dziecka tej głównej alejki znieść nie umiem :)) Odpowiedz Link
cirrii Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 04.11.07, 09:10 my tez w chuscie, ale tym razem kolkowej bo mlody cos prostestuje przy wiazaniu nati, a ze mam fajna sasiadke, to sie wymienilysmy, wiec na Rakowickim paradowalismy w brazowej od oppamamy. miki konczy rok wazy ok 10 kilo zaczynam troszke czuc moj kregosłup Odpowiedz Link
kachna2001 Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 04.11.07, 12:16 my w naszym parisie rowniez z zawartoscia hankowa spacerowalismy po cmentarzu jednym i drugim. raz 9 kilo nosila mama a raz tatus:))) bylo przede wszystkim cieplutko i wygodnie :) Odpowiedz Link
iwciala Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 04.11.07, 17:44 a nam się nie udało w ogóle wyjść z domu, bo starsza załapała ospę : ((( A planowałam młodszą właśnie w chuście wziąć. Szkoda, ze nam się nie udało :(( Odpowiedz Link
zaisa Re: Na cmentarz-tylko chusta!!! 05.11.07, 04:07 Bylismy w Wolominie - autobusem z W-wy i spory kawalek na sam cmentarz. Synek glw. byl zasypiajacy i spiacy. Jakos nikt na niego nie zwracal uwagi. Ale mialam i tak opory z zabieraniem malucha na cmentarz. Mam duze watpliwosci, czy zapach zniczy - nagrzanych plastikow, pokrywek, niby stearyny taki dla dzieci wskazany. Dlatego rano na Powązkach bylam z mamą, Maly zostal z tatusiem. W piatek na Brodnowskim zrobilismy roszadę i wymienilismy sie dzieciem poza cmentarzem. A co do "świetych krow" - sa wszedzie ludzie, ktorzy sa zdania, ze to ich nalezy obchodzic w kolko, niezaleznie, czy ma sie dziecie w wozku, czy w chuscie. Czasem w takich wozkowych sytuacjach marze o wozku z bukszprytem;0 Odpowiedz Link