anifloda
11.11.07, 10:56
Przedmiot testu: Vatanai Teesta 3,5 metra:
Test miał miejsce od 08 do 11 listopada br.
Pierwsze wrażenia:
Co tu kryć, nigdy nie widziałam tak miękkiej, miłej w dotyku, cienkiej i
lekkiej chusty i to zaraz po wyjęciu z kartonu. Żadna z moich taka nie była,
nawet używany Didymos. Splot ma żakardowy, jest dwustronna, jedna strona
jasnozielona, druga sama nie wiem, chyba turkusowa? Kolory w naturze są dużo
ładniejsze niż na zdjęciach, w jasnej zieleni jestem zakochana. Jest wiosenna,
śliczna i wcale nie agresywna. Krawędzie "Didymosowe", czyli raczej sztywne,
podwinięte na jakieś pół centymetra. Nie ma zaznaczenia która krawędź jest
która, nie ma też niestety zaznaczenia środka. Instrukcja średnia, mało
wiązań, ale za to w ciekawej formie, każde wiązanie na osobnej kartce, także
nie trzeba przy wiązaniu przewracać stron i podtrzymywać nogą zamykającej się
książeczki. Po praniu chusta zrobiła się bardziej "przestrzenna" :-), nie wiem
jak to inaczej opisać, no mniej płaska :-P.
Wiąże się ją super, bo jest taka lekka, łatwo naciągnąć poły. Po zawiązaniu,
praktycznie się jej nie czuje. Do czasu ;-). Po jakiś 15-20 minutach Teesta
bezlitośnie wytyka błędy. W związku z tym, że jest taka cienka, trzeba ją
wiązać naprawdę starannie i porządnie, nie znosi niedociągniętego materiału,
niestarannego rozłożenia na ramionach innym błędów w wiązaniu. Za to jeśli
jest porządnie zawiązana nosi się ją świetnie, pięknie przenosi ciężar, nic
się nie luzuje, nie trzeba dociągać, ramiona nie bolą nawet przy długim
noszeniu. No i największe zaskoczenie - z 3,5 metrowej chusty jestem w stanie
zawiązać plecak z krzyżem z chestbeltem! I to na czterolatku! Fakt, że już na
skosach, ale jednak. Dla mnie super, bo to moje ukochane wiązanie.
Podsumowując: to piękna chusta, nie wiem, czy polecałabym jako pierwszą i
jedyną, ze względu na to, że do wiązania trzeba się przyłożyć, ale jako chustę
na lato na pewno. Niestety na Teestę trzeba poczekać, ja na moją czekałam 3
miesiące, no i tania nie jest, ale nie żałuję :-). Kostkowi chyba też się
podoba, bo właśnie zasnął mi na plecach. Poznanianki zapraszam oczywiście do
macania na następnym chustowym spotkaniu :-).
Jeszcze zdjęcia:
Węzły:
www.piasecki.net.pl/main.php?g2_itemId=53
Helenka w plecaku:
www.piasecki.net.pl/main.php?g2_itemId=34
Kostek w kangurze:
www.piasecki.net.pl/main.php?g2_itemId=43
I cała teestowa galeria:
www.piasecki.net.pl/main.php?g2_itemId=22