Dodaj do ulubionych

Chusta z sari?

16.01.08, 16:10
Hej, czytam Wasza strone juz od dluzszego czasu, marzy mi sie chusta dla
naszego trzeciego dziecka. Probowalam 11 lat temu, gdy urodzila sie moja
corka, ale mam uszkodzony kregoslup w odcinku ledzwiowym i wtedy po porodzie
bole byly tak silne, ze nie bylo mowy o noszeniu. Szesc lat temu nosilam w
czasie wakacji mojego synka w rewelacyjnym nosidle typu sling na biodro, ale
gdzies przepadlo. Teraz chcialabym kupic "prawdziwa" chuste wiazana, ale
wlasnie przypomnialam sobie, ze mam ptrzesliczne sari z cieniutkiej blekitnej
bawelny - na pewno ma z 5 m - czy da sie przystosowac do noszenia? Nie jest
elastyczna. Gdy nasza najmlodsza latorosl bedzie miec 5-6 tygodni zamierzam
spedzic kilka tygodni poza domem i byloby to idealne dla mnie rozwiazanie -
nie musialabym wozic setkami kilometrow wozka (mieszkam w Wiedniu, bede w
Lancucie i w Warszawie).
A przy okazji - czy ktoras z Was nosi malucha majac problemy z kregoslupem?
Obserwuj wątek
    • kakot Re: Chusta z sari? 16.01.08, 17:02
      oczywiście, że się da - sama długo nosiłam młodą w kawałku zwykłego bawełnianego płótna. NIemniej w kategoriach "wygoda" i "łatwość porządnego wiązania" zwyciężają "prawdziwe" chusty.
    • kakot kręgosłup 16.01.08, 17:03
      o kręgosłupach już parę razy też było, np: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=74399934
    • jowitaiczterykoty Re: Chusta z sari? 16.01.08, 23:24
      ja nosiłam w cieniusieńkim bawełnianym turkusowym sari (brzegi gęściej tkane -
      taki efekt taśmy). Jeżeli wiążesz kieszonkę to nie ma problemu.
      Gorzej jest przy 2x jak kilkukrotnie wyjmiesz i włożysz dziecko, to brzegi
      inaczej pracują i sie wyciągają i trzeba tak po trzech razach zawiązać się na nowo.
      Wytrzymałam do 5 kg. Potem wrzyna się w ramiona :)
      Ale na lato rewelacja, bo cienko i przewiewnie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka