Dodaj do ulubionych

Masakra, mam dosc

10.09.08, 15:31
Przy piersi sie odwraca, hustany sie rozgladfa, w chuscie to samo. A pada na
twarz i zasnac nie mzoe przez caly dzien, choc widac, ze ledwo zyje. Macie tak
czasem. Zwariowac mozna. mam juz dosc na dzis. i zero pomyslu. kilka godzin.
juz mam dosc. zaczynam aie wsciekac na mlodego. naewt spacer nie pomogl.
a ten oczy trze niemozliwie
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: Masakra, mam dosc 10.09.08, 16:57
      no bywa tak.
      usiadcie sobie razem w jakims bezpiecznym miejscu (w mieszkaniu, w sensie bez
      zagrozen), Ty sobie poczytaj gazetke a on niech robi co chce.
      moze zasnie?
    • agamamaani Re: Masakra, mam dosc 10.09.08, 20:44
      no są czasem takie dni.. mój syn tez nie śpi dziś ..
      moze taka pogoda??
      przytulam wirtualnie
    • roneczka Re: Masakra, mam dosc 10.09.08, 21:09
      Sama nie wiem czy to sie dzieje u mnie czy u Ciebie:-)))
      Ja jak wstaję rano, to w duchu modlę się żeby wieczór szybko nastał:-
      (Czasem śpi w dzień, ale już krócej i nie zawsze dwa razy:-(
      Syn daje mi popalić, ale jak go w końcu położe wieczorem spać i tak
      patrze na niego to ciągle nie mogę uwierzyć,że go mam:-)
      Jest szalony, ale kochamy go:-)
      • abepe Re: Masakra, mam dosc 10.09.08, 22:46
        U nas ze spaniem też są kłopoty - w dzień najwyżej mały śpi godzinkę
        z przerwami na płacze, w nocy porykuje (bo nie popłakuje). A jak się
        wkurza, gdy wie, że nadeszła pora spania - wstyd, żeby
        szesnastomiesięczny brzdąc zasypiał tylko na rękach, ale innej
        metody nie ma:((
        Za to pięknie się bawi w dzień - starszy dostał na urodziny tarczę z
        lotkami na rzepy, młodszy go naśladuje i próbuje rzucać do celu.

        Trzymam kciuki za zakończenie Waszych problemów!
      • kukulka11 Re: Masakra, mam dosc 11.09.08, 22:28
        skad ja to znam ;)
        tyle choc dobrze,ze moj w nocy jak anioł ostatnio :)
        • abepe Re: Masakra, mam dosc 11.09.08, 23:04
          Turzyca - brawo dla sprytnej mamy:))

          Kukulka - nasz K. dziś przespał noc bez ryków. Od razu człowiek
          wstaje bardziej "ogranięty":))
    • turzyca Re: Masakra, mam dosc 11.09.08, 12:14
      Moja Mama twierdzi, ze ja bylam wybitnie nielozeczkowa w ciagu dnia i wlozenie
      mnie do lozeczka oznaczalo zrobienie sobie niezlego koncertu. Znalazla na to
      nastepujacy sposob: materacyk wraz z kocykiem lezaly na podlodze. Jak
      przychodzila pora drzemkowa, to wybierala spokojne zabawy w poblizu materacyka.
      W ktoryms momencie dziecko decydowalo, ze ma dosc, kladlo sie na materacyk,
      wkladalo kocyk w ucho i usypialo zanim ktokolwiek zdazyl sie zorientowac.
      W razie czego zlezienie z materacyka, dalsza zabawa przez kilka minut i kolejna
      proba snu nie byly trudne i lezaly jakos w obrebie kompetencji dziecka.
      • roneczka Re: Masakra, mam dosc 11.09.08, 23:02
        My już od miesiąca mamy materacyk na podłodze, nawet dwa małe, bo
        jak położyłm kiedyś synka na jednym, to znalazłam spiącego metr
        dalej na dywanie:-)))
        I jakoś tak moja wyobraźnia nie siega tak daleko, żeby wyobraxić
        sobie jak mój znudzony syn nakrywa sie kocykie na materacu i
        zasypia:-(
        Pomysł wzioł sie stąd, żeby nie spać z nim w łóżku, bo on jednak
        potrzebuje przestrzeni:-)
        Ma już roczek i chyba kupimy mu tapczanik dwuosobowy, żeby nie
        spadał:-)

        Trzymaj sie Kukułka:-)Najważniejsze, że będzie lepiej!
        • abepe Re: Masakra, mam dosc 11.09.08, 23:09
          roneczka napisała:

          > My już od miesiąca mamy materacyk na podłodze, nawet dwa małe, bo
          > jak położyłm kiedyś synka na jednym, to znalazłam spiącego metr
          > dalej na dywanie:-)))
          > I jakoś tak moja wyobraźnia nie siega tak daleko, żeby wyobraxić
          > sobie jak mój znudzony syn nakrywa sie kocykie na materacu i
          > zasypia:-(
          > Pomysł wzioł sie stąd, żeby nie spać z nim w łóżku, bo on jednak
          > potrzebuje przestrzeni:-)
          > Ma już roczek i chyba kupimy mu tapczanik dwuosobowy, żeby nie
          > spadał:-)
          >

          Nasze chłopaki spały na wakacjach na podłodze, my na łóżku - mógłby
          się ktoś obruszyć, ale chyba musiałabym młodszego związać, żeby nie
          spadł. A tak - wędrował sobie przez sen po całym pokoju, czasem
          wyciągałam go spod łóżka, czasem spod biurka:))Cały pokój był
          wyściełany karimatami i kocami:))

          Roneczko - myślę, że tapczanik dla roczniaka to ryzyko -chyba
          bepieczniejszy byłby jednak sam materac, jest niższy.
    • gdulaw Re: Masakra, mam dosc 12.09.08, 12:29
      U nas też tak było w wieku ok. 1/2 roku. Spanie w dzień to był
      koszmar a zbawienne okazało się bujanie w hamaku zawiązanym z
      chusty. Może u Was też to zda egzamin?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka