kukulka11
12.09.08, 22:38
Moj mały , jak zmeczony, to drze sie okropnie. Mowy nie ma, by w pozycji
chustowej, przyklejony do taty (tata nie chustuje, tylko tuli) sie uspokoil.
mama musi byc tuz tuz jak najblizej, zadne tam schwycenie za raczke nawet
zebym mogla sie łyk herbaty napic. drze sie i juz.
maz przerazony, ze maly przy nim ryczy.
slowem, mama ma patent na uspokajanie.
tez tak macie?
boje sie, z etak mu na wieki juz zostanie.
i od czego to? od chusty? zwykly lęk separacyjny? od długiego karmienia
piersią?jak myslicie?