Dodaj do ulubionych

Chusta i wózek???

09.03.09, 13:33
Chcę nosic w chuście swoja 4,5 miesięczna córkę. Zamierzam kupić
Nati tkaną. Czy potrzebny mi będzie wózek spacerówka. Czy
korzystacie z tych dwóch rzeczy? Może to głupie pytanie ale prosze o
odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • ksiamie Re: Chusta i wózek??? 09.03.09, 14:02
      ja mam i to i to. zawsze dziecko moze sie znudzic.
      • dominissima Re: Chusta i wózek??? 09.03.09, 14:23
        my tez mamy chuste i wozek i od 11mies obie te rzeczy sie przydaja.
    • jowitaiczterykoty Re: Chusta i wózek??? 09.03.09, 14:56
      miałam wózek i sprzedałam.
      po 1,5 roku kupiłam parasolkę, pod presją rodziny. ("w ciąży nosić nie będziesz...")
      Użyłam 3 razy...
      Chrzanię... wcale nie jest łatwiej. Szczególnie jak do tramwaju trzeba wtargać
      to-to z dzieciem w środku, a chętnych do pomocy w koło jak na lekarstwo. Ba...
      przytrzymać w spacerówce prawie dwuletnią pełna energii dziewczynkę - to jest
      wyczyn. Zdecydowanie wolałam ją w MT.
      Więc jak widać, zależy jakie dziecko i co komu pasuje.
      Może pożycz wózek i przetestuj?
      POzdrawiam
      • jedyny-patti Re: Chusta i wózek??? 09.03.09, 15:24
        ja używam chusty i wózka- bo do wózka można np.wrzucić ciężkie zakupy
    • slimakpokazrogi Re: Chusta i wózek??? 09.03.09, 17:00
      mój oprotestował wózek - więc używam tylko chust i bondolino. Wózek
      mam pożyczony dwufunkcyjny, jako spacerówki użyłam 2 razy i chociaż
      bylo dużo lepiej niż kiedyś w głębokim , to mi wygodniej z chustą.
      Ale Ty rozumiem wozisz w wózku na razie, więc możliwe jest, że
      zarówno Ty, jak i Córa nie przestawicie się tylko na chustę.

      -
      https://tiny.pl/v2v5
      https://suwaczki.maluchy.pl/li-17251.png
      https://www.suwaczek.pl/cache/33cfe010e3.png
    • marcik-844 Re: Chusta i wózek??? 09.03.09, 20:49
      Moja córka ma prawie 5 m-cy i od kilku dni mamy chustę :)
      Fajna sprawa, ale mała jeszcze się do niej do końca nie przyzwyczaiła, nosimy
      się narazie tylko w domu i jeszcze nie do końca umiem wiązać - ale podoba jej
      się, tylko jak już jest zmęczona to nie ma przeproś i ląduje w wózku na spaniu,
      bo tak jest nauczona.
      Ja będę mieć i to i to, i jeśli Twój maluch do tej pory jeździł w wozie to też
      bym Ci radziła - ja stopniowo małą chustuję, tak żebyśmy obie to lubiły;)
      • blueberry_beauty Re: Chusta i wózek??? 09.03.09, 21:13
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Jeździmy wózkiem, ale mamy chustę
        kółkową, tylko mała jej nie lubi, będę próbować z tkaną Nati
        (zamawiam na dniach). Pozdrawiam Was wszystkie.
    • karj-oka Re: Chusta i wózek??? 09.03.09, 21:20
      Właśnie także się zastanawiam nad tym czy w ogóle jest sens by kupować wózek.
      Udaje się wychować dziecko od urodzenia bez wózka?
      • sowa_m Re: Chusta i wózek??? 10.03.09, 07:35
        ja mam nawet dwa wozki. żadnego nie używam. kasa wyrzucona w błoto
        • kirah2 Re: Chusta i wózek??? 10.03.09, 09:27
          ja też mam dwa. co za szczęście, że na żaden kasy nie wydałam (dostaliśmy w
          prezencie i po rodzinie), bo chyba by mnie szlag trafił! obydwa kurzą się w
          garażu. w użyciu tylko jak mąż idzie sam na spacer, co zdarza się
          sporadycznie,ale mam zamiar go zachustować, więc to też odpadnie. Przydają się
          tylko foteliki samochodowe od nich.
      • slimakpokazrogi da się bez wózka:)) 11.03.09, 18:00
        ja mam wózek pożyczony, ale nie używam:)) Od początku wychodziłam z
        małym na spacery w chuście:))
    • bzden Re: Chusta i wózek??? 10.03.09, 10:55
      Mam i wózek i chusty (długą wiązaną, MT i kółkową). Wózka używa
      babcia i tata Młodej, ja już od dawna nie używam wózka wcale.
      • orange-blue Re: Chusta i wózek??? 11.03.09, 11:17
        Ja tak:
        wózek, gondola, chusta, potem pewnie spacerówka lekka.
        • pstrabiedronka Re: Chusta i wózek??? 12.03.09, 20:20

          ja jestem fanką wózków jednak :)
          tylko dobrych - tzn takich, których pchanie nie wymaga wysiłku - niestety jestem
          pod tym względem wybredna i lubię luksus w tej kwestii :)

          Chusty używam jak idę daleko ze starszą córką - wtedy młodsza idzie w chustę a
          starsza do leciutkiej parasolki.
          Na co dzień jednak mała w gondoli a starsza na nogach lub na deskorolce
          doczepianej do wózka.

          Ja lubię mieć wózek bo wszystko mogę wrzucić do koszyka albo w torbę, wózek ze
          śpiąca małą mogę postawić na placyku i biegać ze starszą. A jak idę na dłużej to
          wygodniej mi mieć gondolkę bo mogę tez bez problemu małą w niej przewinąć.

          No ale ja rzadko jeżdżę autobusami, zresztą nawet jak jadę to u nas większość
          jest niskopodłogowych i nie mam problemu z wsiadaniem. Tramwajów w mojej
          dzielnicy nie ma.

          Chusta jest nieoceniona w wielu sytuacjach, ale dla mnie osobiście na codzienne
          spacery - wózek.
          Każda z nas ma inny styl i inne potrzeby. To chyba trudno tak z góry założyć co
          Ci będzie bardziej odpowiadać - zobaczysz po paru miesiącach. Wózek przecież
          zawsze możesz dokupić jeśli uznasz że Ci niezbędny.
          • ann_a30 Re: Chusta i wózek??? 13.03.09, 15:04
            Mam parasolkę po starszym synku - może się kiedyś przyda... Póki co tylko w
            chuście:)
    • shipa Re: Chusta i wózek??? 14.03.09, 22:47
      Da sie i bez wozka;-) My kolejny juz otrzymany w prezencie przekazalismy ,,dalej". Nie chcemy wozic, bo wolimy nosic. Z tymze, ze nosimy oboje.

      Ja bylam pewnego dnia swiecie przekonana pod wplywem ,,wiedzacych lepiej", ze wozek jest niezbedny- ale przeszlo mi, gdy uswiadomilam sobie, ze musialabym odsunac Dziecko tak ,,daleko" od siebie. Maz rozumie i popiera moje zdanie.

      Zakupy- radzimy sobie bez wozka i samochodu. Nawet jak sa bardzo ciezkie. Tak jak w ciazy- ja przeciez w 7-9 miesiacu nie targalam zadnej wiekszej siaty, a nie mialam ,,wozka do zakupow"- kwestia organizacji i zmiany nawykow.

      Z czasem doszlo tez do wprawy w kompletowaniu ,,sprzetow" na dluzsze wyprawy poza domem- czesto calodniowe: potrafie zminimalizowac ich ilosc do damskiej torebki( sporej, to fakt), wliczajac pieluchy, zabawki, sliniaczki, jabluszka i takie tam drobiazgi.

      Tak wiec mozna zyc tylko z chusta. Sklamalabym, gdybym napisala, ze tylko z jedna, bo chustowanie wciaga;-))))), wiec napisze inaczej: bez wozka mozna sie obyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka