camel_3d
23.07.09, 11:18
tak po przeczytaniu roznach postow... duzo mam zachwala chusty i wrecz neguje
istnienie nosidelek, jakby byly czam koszmarnym, niezdrowym, a wrecz osoba
ktora je uzawa jest godna potepienia na wieki. Nie rozumiem tego...
Przeciez dobre nosidelko nie ustepuje niczym chuscie. Mowie o komforcie
noszenia,a nie o dodatkowych zaletach chusty - ze mozna na niej w parku usiasc
czy sie okryc. Nie wiem czy nazywanie nosidelem ma jeszcze sprawe pogorszyc?
Dobre nosidelko, np ergo baby czy manducka daje sie latwiej zalozyc, dziecko
jest w prawidlowej pozycji na zabke, nie ma 4 m materailu ktorym trzeba sie
owijac.
To tak jaby zaraz ktos pisal ze chusty to szmaty, a mamy noszace dzieci w
chustach to szmaciary i chcace byc trendy kobiety.
Czy nie moze jedno i drugie po prostu koezystowac ze soba?
Ja mam jedno i drugie. W zaleznosci od potrzeby biore chuste lub nosidelko. I
Kazde ma swoje zalety i wady.