Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności cz. 8

    • florentynka Sentymenty Mikołajowe 08.07.10, 12:34
      Umówiłam się wczoraj z koleżanką na pl. Zamkowym pod królem. Koleżanka się
      spóźniała, ja siedziałam na murku i czekałam. I tak sobie wspominałam
      nostalgicznie, jak kiedyś Mikołaj siedział na tym samym murku i czekał na
      mnie.
      Ech, wspomnienia. Chyba się starzeję:))
      • florentynka Ale pustki!!! 09.07.10, 14:57
        I nie ma się co dziwić. W taką pogodę kto tylko może, ucieka z miasta. Ja już
        swoją wielką ucieczkę zakończyłam, muszę teraz odpracować czas bumelowania:)
        Następna bumelka to tydzień na Mazurach w sierpniu z wnukiem. Mam nadzieję, że
        słońce nie wyrobiło już planu na całą pięciolatkę i przypomni sobie o jego
        wiernej fance w sierpniu:)
        • szczesliwatrzynastka Kolano... 09.07.10, 21:04
          Szybkiego powrotu do zdrowia Kabe.
          Oszczędzaj się.
          Jaką książką czytasz?
          • mandy4 Re: Kolano... 11.07.10, 10:10
            Kabe mam nadzieję, że nie jest to jakaś poważniejsza kontuzja?
            Dbaj o siebie, bo przed nami wspólne wędrowanie brzegiem morza :)

            • hanula1950 Re: Kolano... 15.07.10, 17:17
              Kochana Kabe - myślę o Tobie . Myślę dobrze o wszystkich, ale w taki
              upał ciężko mi siedzieć przy kompie. Na dodatek miałam kłopoty z
              obydwoma swoimi telefonami. Wiem już , dlaczego nie widziałaś mnie
              na scype. Wgrałam nową wersję i wszystko jest o kej.No i już wiem,
              jak się uruchamia kamerę ( Fn + F7 - te klawisze należy wcisnąć ).
              Buziaki dla wszystkich. Czekam na deszcz...
        • szczesliwatrzynastka Re: Ale pustki!!! 09.07.10, 21:15
          W taki upał nic się nie chce robić,
          nawet wiatrak nie bardzo pomaga.
          Flo, nie martw się,
          na pewno w sierpniu też będzie ładna pogoda.
          • florentynka witam z rana 19.07.10, 08:57
            Witam wszystkich. Pogoda się zmieniła. Deszczyk troche popadał. Ale to
            wciąż mało, grzybów nie będzie
            • szczesliwatrzynastka Re: witam z wieczora :) 19.07.10, 18:23
              florentynka napisała:

              > Pogoda się zmieniła. Deszczyk troche popadał. Ale to
              > wciąż mało, grzybów nie będzie

              U nas nie padało!
              Najbardziej z braku grzybów
              będzie niezadowolona Dorotka.

              Mandy wizytuje u Neptuna.
              Dorotka działkuje się,
              Flo się zameldowała
              a gdzie bywa reszta?
              Kabe, jak Twoje kolano?
              • dorota-zam Re: witam z wieczora :) 20.07.10, 01:38
                Ja też się melduję, wróciłam! Grzybów brak :-((((( ! Super, że deszczyk popadał,
                ale jak dla mnie zdecydowanie jest za gorąco! Tylko wiatrak ratuje mi życie,
                najchętniej spałabym na balkonie, ale trochę tam ciasno, no i materaca brak, a
                karimata na działce.
                Wrocław chętnie odwiedzę, tylko zależy jak z terminem, jak znam życie, to akurat
                mój mąż urlop wymyśli, chociaż póki co krzyczy, że nic z tego!
                • florentynka Re: witam z wieczora :) 20.07.10, 16:23
                  Dorotko, proszę o precyzję:)
                  Twój mąż krzyczy, że nic z urlopu czy że nic z wyjazdu?
                  • dorota-zam Re: witam z wieczora :) 20.07.10, 22:48
                    florentynka napisała:
                    > Dorotko, proszę o precyzję:)
                    > Twój mąż krzyczy, że nic z urlopu czy że nic z wyjazdu?

                    Mój mąż krzyczy, że o urlopie nie ma co marzyć, ale może jednak???
                    W związku z tym, trudno mi planować cokolwiek, a tu w Żywcu na nas w sierpniu
                    czekają i do Wrocka tak ciągnie...... Pożyjemy,zobaczymy!!!
                    Jak już jakieś konkretne decyzje co do Wrocka zapadną to będę walczyć aby
                    dotrzeć. Póki co na weekend jadę do Torunia i zastanawiam się czy przy okazji
                    nie nawiedzić miejscowości niedalekiej gdzie KTCT zamieszkuje... Ale chyba mi
                    się nie chce? Starzeję się czy co?????
                    • dorota-zam Urodziny Kabe 21.07.10, 00:45
                      dzisiaj mamy, więc życzenia jej składamy!
                      Kabe kochana życzę Ci przede wszystkim dużo, dużo zdrówka, żadnych problemów i
                      kłopotów, mnóstwa szczęścia i spełnienia marzeń!
                      • hanula1950 Re: Urodziny Kabe 21.07.10, 06:33
                        Kabe - całuję Cię z całego serca, mnóstwo buziaków posyłam.Bądź nam
                        zdrowa, bo to przecież najważniejsze.
                      • elissa2 Re: Urodziny Kabe 21.07.10, 11:50
                        Pomyślności, Kochanie!

                        Zdrowia! Szczęścia!
                        Spełnienia Marzeń!

                        Moc uścisków i buziaków!!!

                        :*

                        <ogromny bukiet pięknych kwiatów>
                        • szczesliwatrzynastka Re: Urodziny Kabe 21.07.10, 20:27
                          I od nas przyjmij Kabe najserdeczniejsze życzenia
                          Zdrowia, szczęścia i wszystkiego Najlepszego.
                          100 lat!!

                          kwiaty dla Ciebie
                      • florentynka Re: Urodziny Kabe 21.07.10, 23:17
                        Ja też dołączam się do życzeń:

                        Mało zmartwień i agresji,
                        żadnych stresów i depresji.
                        Dużo śmiechu i radości,
                        mnóstwo szczęścia i miłości.

                        Wyszukane w sieci, ale sympatyczne.
                        • kabe.abe Re: Urodziny Kabe 22.07.10, 09:09
                          BARDZO dziękuję wszystkim za pamięć i za piękne życzenia.
                          Dziękuję też za @, SMS-y, MMS-y, telefony,
                          a Dorotce za własnoręcznie misternie zrobioną kartkę!


                          • kabe.abe lato jak w tropikach . . . 22.07.10, 09:13
                            Z powodów, o których wiecie, mało mnie przy komputerze, a laptop, do którego
                            zaglądam, aby zobaczyć co się u nas dzieje, kto ma dyżur, nie jest mój i nie
                            chcę się w nim logować :)

                            Leki nam jeszcze tylko na tydzień, więc mam nadzieje, że sprawa ma się ku końcowi.

                            Upały BARDZO źle znoszę. Jak większość, mam ich dość.
                            Kawa, którą piję bardzo rzadko, teraz ratuje mi życie.
                            I sorbety.
                            Ciekawe, co z biodrami będzie ?
                            :)

                            Dorota, na moim balkonie zmieści się karimata, nawet chyba 3-4, więc zapraszam
                            do mnie :)
                            • szczesliwatrzynastka No to.... 22.07.10, 20:17
                              ...do zobaczenia w kraju z tymi,
                              którzy zechcą się spotkać w mieście krasnoludków :)
                              • hanula1950 Re: No to.... 22.07.10, 21:18
                                Pamiętacie 22 lipca w PRL-u? 55 lat temu do użytku oddano PKiN.
                                Wszystko otwierano właśnie 22 lipca.I czekoladki ,,22 lipca dawniej
                                E. Wedel.
                                • szczesliwatrzynastka 22 lipca.. 22.07.10, 23:00
                                  kojarzy mi sie tez ze swietem kwiatow :)
                                  Milo powspominac
                                  • dorota-zam Re: 22 lipca.. 23.07.10, 09:19
                                    To ja czekam na wieści co do terminu spotkania, mam nadzieję, że wypali!
                                    Kabe, ale masz super balkon! U mnie jedna karimata by się zmieściła, gdyby nie
                                    stała tam szafka ze słoikami, ziemia do kwiatków i różne inne badziewia, ale
                                    więcej nie, nawet gdyby balkon był puściusieńki!
                                    To ja się żegnam na dni parę, dzisiaj jedziemy do Torunia, a potem jednak
                                    wyskoczę do miasta KTCT, może ją spotkam gdzieś na ulicy? Jakby co to pozdrowię
                                    ją od wszystkich..... ???
                                    Miłego /bez tych tropikalnych temperatur/ weekendu wszystkim życzę!
                                    • mandy4 Re: 22 lipca.. 24.07.10, 15:32
                                      Kabe wszystkiego najlepszego z okazji imienin.
                                      Dużo zdrowia przede wszystkim, miłosci i spełnienia marzeń.
                                      Do życzeń dołączam szum fal i śpiew mew.
                                      Pogoda dzisiaj deszczowa, zabiegów mało więc poświęciłam dzień
                                      na znalezienie i odwiedzenie kawiarenki internetowej.
                                      Mój pobyt w Neptunowie za tydzień się skończy.
                                      Muszę napisać, że nie jestem z niego zadowolona.
                                      Chyba pierwszy i ostatni raz jestem w okresie sezonu.
                                      Te tłumy ludzi, gwar i brak mozliwości spacrów brzegiem morza
                                      (wszyscy rozkładają się z parawanami jak najbliżej wody) męczą
                                      mnie. Poza tym warunki w "kwaterze"okropne. Mam wrażenie, ze
                                      cofnęłam się w czasie o pół wieku. Nie wspominam już o stosunku
                                      personelu i reżimie jaki stosuje wobec kuracjuszy. Po raz pierwszy
                                      z takim czymś się spotkałam. O tym napiszę już po powrocie.
                                      Albo opowiem na spotkaniu we W. Najbardziej odpowiadałaby mi
                                      ostatnia dekada sierpnia. Mam nadzieję, że Wam też.
                                      Pozdrawiam serdecznie wszystkich i do zobaczenia w sierpniu.
                                    • florentynka Re: 22 lipca.. 26.07.10, 12:12
                                      A czy wiadomo, jak długo trzynastka (i parmesan?) bedzie w Polsce?
                                      • hanula1950 Re: 22 lipca.. 27.07.10, 13:53
                                        Flo - dziękuję, bardzo dziękuję za życzenia.
                          • mandy4 Re: Urodziny Kabe 24.07.10, 15:36
                            Kabe wybacz. Proszę. Zapomniałam, że urodziny też miałaś.
                            Wszystko przez to, ze nie wzięłam ze sobą mojego kalendarza.
                            Życzę Tobie samych szczęśliwych dni, dużo zdrowia i jak najmniej
                            zmartwień. Wszystkiego dobrego Kochana. Sciskam cieplutko.
                            • hanula1950 Re: Urodziny Kabe 24.07.10, 19:20
                              Upał i jeszcze raz upał...Nadal czekam na deszcz. Buziaki weekendowe
                              wszystkim posyłam.
                            • florentynka Imieniny Kabe 24.07.10, 20:34

                              Naszej Kabe imieninowo
                              Życzymy, by sie chowała zdrowo
                              By kolano nie bolało
                              Na spotkanie pozwalało
                              Uśmiech by nie schodził z twarzy
                              Żebyś miała dużo wrażeń
                              Wierszyk trochę jest kulawy
                              Lecz oddaje sedno sprawy:)

                              Kabe, ściskam nie mniej serdecznie niż Mandy.
                              • hanula1950 Re: Imieniny Kabe 25.07.10, 08:49
                                KABE - mnóstwo puchtości i buziaków ci posyłam.Czy fajnie jest mieć
                                imieniny obok urodzin?
                                W nocy u mnie nareszcie trochę popadało. Temperatura z wczorajszych
                                34 stopni w cieniu spadła do 20. Nareszczie jest czym oddychać.
                                hanula1950.blox.pl
                                • kabe.abe Re: Imieniny Kabe 26.07.10, 10:14
                                  Dziękuję wszystkim za życzenia, także te telefoniczne (Dorota) i SMS-owe
                                  (Iv+Parmesan).

                                  hanula1950 napisała:
                                  > Czy fajnie jest mieć imieniny obok urodzin?

                                  Fajnie!
                                  Raczej ich pora mniej mi odpowiada, zwłaszcza w tym roku z powodu piekielnej pogody.
                                  Na termin urodzin nie miałam wpływu, a imieniny zawsze można przenieść. Ba! Imię
                                  można zmienić :)
                                  • kabe.abe Imieniny hanuli1950 26.07.10, 10:19
                                    Haniu, z okazji imienin życzę Ci zdrówka, spełnienia marzeń, radości i pociechy
                                    z wnuków.
                                    • hanula1950 Re: Imieniny hanuli1950 26.07.10, 11:58
                                      KABE, dziękuję za życzenia i telefon.
                                      Dorcia - wielkie dzięki za SMS.
                                      Odnośnie imienin i urodzin, to ponoć imieniny obchodzi się w
                                      pierwszy termin po urodzinach jaki podają w kalendarzu. Ja miałam
                                      sobie przenieść imieniny na 5 stycznia, bo wtedy HANNA jest w
                                      kalendarzu. Nie zrobiłam tego ze względu na znajomych, którzy juz
                                      się przyzwyczaili do lipcowego terminu.
                                    • florentynka Re: Imieniny hanuli1950 26.07.10, 12:08
                                      Wszystkiego najlepszego, hanulko, i ode mnie.
                                      • mandy4 Re: Imieniny hanuli1950 28.07.10, 19:30
                                        Hanuli przesyłam gorące życzenia imieninowe.
                                        Trochę spóźnione, ale nie miałam kiedy wybrać się do kawiarenki.
                                        Hanulko wszystkiego dobrego Tobie życzę.
                                        To już ostatni tydzień mojego pobytu w Neptunowie.
                                        W poniedziałek wracam w domowe pielesze.
                                        Ciekawa jestem czy Iv i Parmesan są już we W.
                                        Jeżeli tak to do W. chętnie się wybiorę po moim powrocie.
                                        Co z naszym forumowym spotkaniem? Spotykamy się w sierpniu?
                                        Odezwę się dopiero po powrocie do domu. Pa.
                                        Wszystkim przesyłam pozdrowienia.
                                        • hanula1950 Re: Imieniny hanuli1950 28.07.10, 20:33
                                          Mandy - bardzo dziękuję za życzenia. Ja dziś wybrałam się do kina na
                                          film ,,Listy do Julii". Film lekki, łatwy i przyjemny. W sam raz na
                                          deszczowy dzień. Jutro na 13.20 ide do LUNY na film
                                          Kolskiego ,,Wenecja". Ponoć ciężki, ale bardzo dobry. Lubię polskie
                                          filmy. Kabe , Flo - a może któras z Was dołączy do mnie?
                                          • aldek.romi Re: Imieniny hanuli - jak< haneczko,po imieninkach 30.07.10, 12:18
                                            hanula1950 napisała:

                                            > Mandy - bardzo dziękuję za życzenia. Ja dziś wybrałam się do kina
                                            na
                                            > film ,,Listy do Julii". Film lekki, łatwy i przyjemny. W sam raz
                                            na
                                            > deszczowy dzień. Jutro na 13.20 ide do LUNY na film
                                            > Kolskiego ,,Wenecja". Ponoć ciężki, ale bardzo dobry. Lubię
                                            polskie
                                            > filmy. Kabe , Flo - a może któras z Was dołączy do mnie?

                                            Coś długo Cie po Twoim święcie tu nie ma, niepokoję sie, a i do kina
                                            bym poszedł, bo barrrrrrrrrrrrrrdzo lubię dobre filmiki, jak wiesz,
                                            buźźźźźźźźźźźźźźźźźźka. Czekam. AR
                                        • szczesliwatrzynastka Re: Imieniny hanuli1950 30.07.10, 13:28
                                          Dla Hanuli spoznione ale bardzo szczere zyczenia imieninowe.
                                          Dopiero dzis mam internet, wiec moglam sie odezwac.

                                          Mandy, jestem we W. Parmesan niestety musial bardzo szybko wracac.
                                          Jestem jak najbardziej za spotkaniem w sierpniu.
                                          • dorota-zam Spotkanie sierpniowe 30.07.10, 20:30
                                            Ja wróciłam ze swoich wojaży, niestety pogoda trochę plany mi pokrzyżowała, bo w
                                            środę calutki dzień lało, więc nie dało się nigdzie pójść. Dzisiaj wypestkowałam
                                            właśnie(taką ręczną drylownicą) 8 kg wiśni, będzie naleweczka (no nie tylko,
                                            dzisiaj na obiad były placki z wiśniami, będzie ciasto i kisiel), bo pigwy w tym
                                            roku brak, więc czymś trzeba się będzie pocieszać!
                                            Szkoda, że Parmesan musiał już wracać do domu, miałam nadzieję, że i on będzie
                                            mógł uczestniczyć w spotkaniu! Czekam niecierpliwie na termin, mój mąż planuje
                                            urlop w 3 tygodniu sierpnia i wybieramy się rzecz jasna wtedy do Żywca, ale
                                            gdyby spotkanie było 21-22 to stamtąd nawet mam bliżej i przybędę!
                                          • florentynka Hanula imieninowa 30.07.10, 20:54
                                            No, piękna po prostu!!!
                                            Hanulko, dzieki za zdjęcia
                                            • hanula1950 Re: Hanula imieninowa 30.07.10, 21:59
                                              Flo - ale z Ciebie komplemenciara. Dziękuję. Zdjęcia zrobił mi
                                              przyjaciel, który wpadł na chwilę. Innych gości nie miałam. Wszyscy
                                              się rozjechali z moją rodziną na czele.
                                              Jutro jadę na Powązki. Oczywiście, jeśli nie bedzie padać.
                                              • florentynka Re: Hanula imieninowa 30.07.10, 23:02
                                                Hanulko, ależ to prawda szczera. Piękna kobieta w pięknej seksownej
                                                sukience:)
                                                • kabe.abe Wro.... 01.08.10, 11:31
                                                  Do KIEDY jesteś, trzynastko, we Wro ?

                                                  U mnie sprawy mają się tak:

                                                  - Rodzina mnie uziemiła na drugi tydzień sierpnia, bo nie mają co zrobić z
                                                  dzieckiem. Dobrze, że dziecko na tyle duże, że będzie można z nim i do muzeum, i
                                                  do kina, i wszędzie, nawet ze mną na ... rehabilitację, o czym jeszcze nie
                                                  wiedzą, ale się dziś dowiedzą :)

                                                  - Nie wiem dokładnie co będzie w Warszawie od 24 sie, ale "dwoje ktosi" właśnie
                                                  z Wro do mnie przyjeżdża. To znaczy u mnie nocują, bo chcą na jakieś targi?
                                                  wystawę? w każdym razie coś branżowego i w zasadzie powinnam być w domu. Poza
                                                  tym sama CZEKAM i jeśli się okaże, że to JUŻ, to siła wyższa:)

                                                  Sprawa spotkania w każdym razie jest otwarta, do dogadania.
                                                  Miło by było.


                                                  Dobrego dnia!
                                                  • dorota-zam Re: Wro.... 03.08.10, 00:32
                                                    No i co tu taka cisza????? Mandy, 13 rzucajcie jakimś konkretem, bo trzeba to
                                                    wszystko jakoś zaplanować! Flo, a jak z Tobą? Jaki termin Ci pasuje? A Hanula,
                                                    Sławek z Iskierką? Bo jak rozumiem, to i u Kabe weekend 21-22 wchodziłby w grę?
                                                    Super byłoby spotkać się w większym gronie....
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 03.08.10, 09:59
                                                    Witam już z domowych pieleszy. Wróciłam wczoraj późnym popołudniem
                                                    i od razu na działkę pobiegłam. Wróciłam późnym wieczorem tak
                                                    zmęczona, że nawet komputera nie chciało mi się włączać.
                                                    Trzynastko cieszę się, że już jesteś we Wrocławiu.
                                                    Będę tam przez kilka dni od 20 sierpnia (to jest pewne), ale być
                                                    może uda mi się przyjechać na 2 - 3 dni jeszcze przed 15-tym.
                                                    Na spotkanie proponuję termin 20 - 22 sierpnia. Co Wy na to?
                                                    Pomyślę o noclegach. Wszystkim miłego dnia. U mnie pada, więc
                                                    biorę się za rozpakowanie walizy i pranko.
                                                  • florentynka Re: Wro.... 03.08.10, 11:52
                                                    Ja niestety w tym terminie nie mogę. Do 22 sierpnia jestem z wnukiem na
                                                    Mazurach.
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 04.08.10, 20:29
                                                    Smutno mi Flo. Bardzo smutno.
                                                    www.youtube.com/watch?v=OKoaKmC3Rmc&feature=related
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 04.08.10, 20:33
                                                    Na dodatek wczoraj wieczorem wylądowałam na Pogotowiu.
                                                    Nie wiem czy to zmiana klimatu czy coś innego.
                                                    Dzisiaj jest już lepiej, ale jestem na lekach.
                                                    Pokrzyżowało mi to nieco plany.
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 04.08.10, 20:37
                                                    Jeżeli Trzynastka zamierza pozostać dłużej w kraju
                                                    to może ustalimy inny termin spotkania? Np. pierwsza sobota
                                                    i niedziela września? Od 27 do 29.VIII. ze względów rodzinny
                                                    ja niestety nie mogę.
                                                  • dorota-zam Re: Wro.... 04.08.10, 22:23
                                                    W pierwszy weekend września to ja nie mogę! A później też trudno mi powiedzieć,
                                                    bo wybieramy się na jakiś urlop :-(
                                                  • kabe.abe Re: Wro.... 05.08.10, 21:54
                                                    Mandy, kiedyś po pobycie w sanatorium dostawało się trzy dni zwolnienia
                                                    lekarskiego, aby dać szansę organizmowi na aklimatyzację, a Ty kilka godzin po
                                                    powrocie wzięłaś się za pracę na działce. Dziwisz się, że organizm zastrajkował ?

                                                    Termin spotkania we Wro zaproponowany przez Mandy i podtrzymywany przez Dorotę,
                                                    na dzień dzisiejszy mi odpowiada, ale nie wiem co może się wydarzyć po 15
                                                    sierpnia. Nie mam wpływu na decyzje, które zapadają poza moimi kompetencjami, a
                                                    które mogą wpłynąć na zmianę moich planów... W ogóle przez cały czas 'wiszę' :))
                                                  • kabe.abe i ... nawaliła :( 05.08.10, 22:04
                                                    Dziś miało się odbyć krótkie robocze spotkanie w małym gronie (Hanula, Dorota i
                                                    ja), ale Hanula nawaliła :(

                                                    Trochę nam było przykro, bo czekałyśmy w umówionym miejscu,
                                                    a wystarczył wcześniej jeden telefon, SMS, czy e-mail.

                                                    W szczegóły nie wnikam...

                                                    Niepotrzebnie tachałam książkę Hanuli.

                                                    Spotkanie się odbyło, ale w jeszcze mniejszym gronie .
                                                  • dorota-zam Re: i ... nawaliła :( 06.08.10, 00:42
                                                    No i niech żałuje! Pogadałyśmy sobie, pyszne jedzonko w fajnym miejscu (z
                                                    klimatyzacją - super) zjadłyśmy i miło było!
                                                  • hanula1950 Re: i ... nawaliła :( 06.08.10, 07:59
                                                    Przepraszam, że nawaliłam. Cóż starość nie radość. Po prostu
                                                    zasłabłam.Niech już miną te upały, bo żyć mi się nie chce.
                                                    Buziaki i jeszcze raz sorki.
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 05.08.10, 23:22
                                                    Dorcia dzisiaj do mnie zadzwoniła.
                                                    Termin 20-22 został zaakceptowany.
                                                    Sławku i Iskrab: będziecie?
                                                    Kabe przyznaję Tobie rację.
                                                    Ale podczas kuracji tak za działką tęskniłam,
                                                    że musiałam na nią się wybrać :)
                                                  • dorota-zam Re: Wro.... 06.08.10, 00:38
                                                    Mandy 20 to nie dam rady, ja dopiero 21 mogę. Wyszło na to, że chyba będę
                                                    musiała w piątek wieczorem do Wawy wrócić i rano dopiero do Wrocka. W sumie
                                                    czasowo to różnica niewielka, z Żywca jadę z przesiadką ok 5 godzin, a z Wawy 6,
                                                    mogłoby być i 5 ale drooogo! Gdyby było to możliwe, to mogłabym wracać w
                                                    poniedziałek? W każdym razie mam nadzieję, że Kabe nie wyjedzie w tym terminie i
                                                    uda nam się spotkać!
                                                  • kabe.abe po burzy 07.08.10, 00:33

                                                    Od kilku dni zanosiło się na burzę, ale nie sądziłam, że aż tak będzie to
                                                    wyglądało.
                                                    35 litrów wody na metr kwadratowy w ciągu pół godziny!

                                                    Ok. godz. 20.00 u nas świata nie było widać.
                                                    Ale mamy prąd, internet, jest łączność telefoniczna, wszystko jest na swoim miejscu.
                                                    Powietrze po burzy pysznie pachnie, jest nareszcie chłodniej.
                                                    Jednym słowem wszystko OK, tylko dlaczego tak gwałtownie?
                                                    W innych miejscach miasto jednak ucierpiało.

                                                    Spokojnej nocy życzę.
                                                  • mandy4 Re: po burzy 07.08.10, 10:21
                                                    Widziałam wczoraj późnym wieczorem migawki w telewizji (z Trasy Toruńskiej). Coś
                                                    niesamowitego. Takiej ulewy jeszcze nie widziałam.
                                                    A moim rejonie susza. Od mojego przyjazdu tylko jednego dnia trochę popadało. Ja
                                                    nadal niedomagam. Działka wymaga podlania ale nie mam siły na nią dotrzeć.
                                                    Utrzymująca się od kilku dni gorączka chyba mnie tak osłabiła. A może
                                                    antybiotyki, które zażywam? Sama nie wiem.
                                                    Nie lubię siebie w takim stanie.
                                                  • dorota-zam Re: po burzy 07.08.10, 22:52
                                                    Burza była okropna, my jechaliśmy akurat Wałem Miedzeszyńskim w stronę Puław, to
                                                    musieliśmy się na stacji benzynowej zatrzymać, bo tak lało, że wycieraczki nie
                                                    nadążały i nic nie było widać! A później na trasie było mnóstwo wywróconych
                                                    drzew przy drodze i na drodze, szybciutko je sprzątali, ale wlekliśmy się noga
                                                    za nogą, droga którą dzisiaj pokonaliśmy w 1 godz 15 min zajęła nam wczoraj
                                                    prawie 3!
                                                  • mandy4 Re: po burzy 09.08.10, 08:54
                                                    No i u mnie wreszcie popadało jak należy.
                                                    I burza była, ale nie taka jak w Warszawie,
                                                    tylko prawdziwa, letna (cudna) - taka
                                                    jakie pamiętam z okresu dzieciństwa.
                                                    Wczoraj zadzwoniła do mnie "13". Dzięki Iw.
                                                    Cieszymy się na to sierpniowe spotkanie.
                                                    Na dzień dzisiejszy pewne spotkanie tylko
                                                    w trzyosobowym gronie. Co z pozostałymi osobami?
                                                    Wiadomo, że Flo nie będzie, że Kabe będzie wiedziała
                                                    nieco później. Ale co z Hanulą, Elissą, Sławkiem
                                                    i Iskrab. Chciałabym wiedzieć wcześniej, a nie dopiero
                                                    20 lub 21 sierpnia.
                                                  • elissa2 Re: po burzy 09.08.10, 15:50
                                                    Heh, marzyłabym o tym by móc pobyć tam z Wami, w przepięknym Wrocławiu (tak
                                                    dawno już tam nie byłam), poznać Trzynastkę ...
                                                    Ale tylko sobie o tym mogę pomarzyć.
                                                    :(

                                                    Moc pozdrowień, serdeczności, uścisków i buziaków dla Was wszystkich!
                                                    :*
                                                  • szczesliwatrzynastka Wro.. 11.08.10, 17:29
                                                    elissa2 napisała:

                                                    > Heh, marzyłabym o tym by móc pobyć tam z Wami, w przepięknym Wrocławiu (tak
                                                    > dawno już tam nie byłam), poznać Trzynastkę ...
                                                    > Ale tylko sobie o tym mogę pomarzyć.
                                                    > :(

                                                    Elissko, marzenia sa po to zeby je realizowac :)
                                                    moze jednak udaloby Ci sie? Bardzo bysmy sie wszyscy cieszyli.
                                                  • florentynka Re: Wro.... 07.08.10, 13:51
                                                    Szkoda:(
                                                  • slawek004 Re: Wro.... 07.08.10, 19:01
                                                    A o który miesiąc chodzi? sierpień czy wrzesień, bo przyznaję że się
                                                    trochę pogubiłem :(
                                                  • dorota-zam Re: Wro.... 07.08.10, 22:47
                                                    Sierpień rzecz jasna!
                                                  • slawek004 Re: Wro.... 11.08.10, 18:10
                                                    Niestety, Basia pracuje .
                                                    Ale na pewwno będziecie się dobrze bawić :)
                                                  • hanula1950 Re: Wro.... 12.08.10, 06:13
                                                    już kiedyś pisałam, że mnie nie będzie, bo dla mnie to za daleko i
                                                    podróż jest zbyt męcząca. Nie znaczy to, że nie zauję. Bardzo
                                                    żałuję. Ostatnio nie pojechałam na ślub w rodzinie mojego eksia,
                                                    który był w Poznaniu.Był wynajęty autokar, ale mimo tego nie
                                                    podjęłam się. Córka była na mnie zła. Mama pana młodego, który jest
                                                    chrzestnym mojej wnusi, nie zaprasza mnie na działkę. Cóż, mam
                                                    nadzieję, że mi wybaczycie.
                                                    Dobrego dnia. Na razie niebo jest pochmurne. Może nie będzie upału ?
                                                  • hanula1950 Re: Wro.... 12.08.10, 08:42
                                                    KABE - wysłałam do ciebie @.
                                                    Czy zabiegi Ci pomagają?
                                                  • dorota-zam Re: Wro.... 13.08.10, 01:15
                                                    Kabe, jak tam Twoje sprawy? Jedziemy razem? Nie dostałam żff ncbgadnej
                                                    wiadomości na nie, to liczę, że tak!
                                                  • dorota-zam Re: Wro.... 13.08.10, 01:16
                                                    Kabe, jak tam Twoje sprawy? Jedziemy razem? Nie dostałam żadnej wiadomości na
                                                    nie, to liczę, że tak!
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 13.08.10, 09:08
                                                    No cóż, coraz trudniej nam się spotkać.
                                                    Szkoda. Sławku czy Ty bez Iskierki nigdzie nie jeździsz?
                                                    Nie wiadomo kiedy Trzynastka ponownie będzie w kraju.
                                                    Jest okazja spędzić ze sobą jakiś czas.
                                                    O noclegi nie musicie się martwić. Zadbałyśmy o nie.
                                                    Kabe a Ty? Nadal nie mam żadnej wiadomości.
                                                    Dzisiaj Trzynastki święto. Wszystkiego dobrego Kochana.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wro.... 13.08.10, 16:40
                                                    mandy4 napisała:
                                                    > Dzisiaj Trzynastki święto. Wszystkiego dobrego Kochana.

                                                    Dziękuję Mandy. Jak to miło, że pamiętasz :)
                                                  • dorota-zam Re: Wro.... 13.08.10, 23:04
                                                    Ja też 13 najlepsze życzenia składam i bardzo się cieszę, że wkrótce się spotkamy!
                                                    Kupiłam już dzisiaj bilety, miałam szczęście bo w tamtą stronę udało mi się
                                                    kupić "super bilet", czyli jadę EIC za jedne 50 zł,w dodatku zamiast TLK o 5.45
                                                    wyjadę o 7.25, z powrotem niestety nie miałam tyle szczęścia i będę się telepać
                                                    TLK, ale co tam, ważne, że spotkam się z 13 i Mandy i nagadamy się za wszystkie
                                                    czasy! Liczę na to, że i Kabe uda się dotrzeć! Szkoda, że nie uda się spotkanie
                                                    w większym gronie, ale cóż, jeszcze wszystko przed nami!
                                                    Jutro rano ruszam do Żywca, ale biorę laptopa, więc na pewno uda mi się do Was
                                                    zajrzeć! Miłego weekendu wszystkim życzę!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wro.... 16.08.10, 18:03
                                                    Dzieki Dorotko,
                                                    ja tez bardzo ciesze sie na nasze spotkanie.
                                                    Dobrze, ze chociaz w jedna strone pojedziesz wygodniej,
                                                    taniej i szybciej.
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 17.08.10, 15:05
                                                    Oooo - jak tutaj cichutko :) Chyba wszyscy wypoczywają z dala od internetu. Flo
                                                    chyba już na Mazurach. Słonka życzę.
                                                    Kabe w sobotę wychylimy kieliszeczek czegoś dobrego za Twoje zdrowie.
                                                    Trzynastko i Dorciu do W. dotrę jednak dopiero w sobotę przed południem.
                                                    Jestem uzależniona od osoby, która mnie z całym majdanem (w tym pies) zawiezie.
                                                    Będę z Wami w kontakcie telefonicznym.
                                                  • mandy4 jesiennie 17.08.10, 15:10
                                                    u mnie się zrobiło. Jarzębina dojrzewa,
                                                    w parku pełno liści na trawniku.
                                                    Na działce kwitną już jesienne kwiaty
                                                    (astry i słoneczniki).
                                                    Jakoś żal mi, że lato już mija. Upały dały się we znaki,
                                                    ale za to dni były długie i życie towarzyskie kwitło.
                                                  • parmesan Re: jesiennie 18.08.10, 00:18
                                                    Pozdrowienia dla uczestniczek wypadu wrocławskiego. 13 bardzo się
                                                    ucieszy.
                                                    Obserwuje tą błogą ciszę na F. ..reszta jest milczeniem
                                                  • kabe.abe Re: jesiennie 18.08.10, 15:34
                                                    parmesan napisał:
                                                    > Obserwuje tą błogą ciszę na F. ..reszta jest milczeniem


                                                    Parmesan, wzięłam przykład z Ciebie ... i nie tylko ...
                                                    Fajnie, co nie ?
                                                    ;)

                                                  • kabe.abe zmienia się świat... 18.08.10, 15:39

                                                    "zmienia się świat jak w kalejdoskopie ...
                                                    ...i tylko my ciągle Ci sami,
                                                    szukamy swego szczęścia do końca naszych dni..."

                                                    www.youtube.com/watch?v=8CaXb4Vy9NI
                                                  • hanula1950 Re: zmienia się świat... 18.08.10, 19:28
                                                    Zrobiło się fajnie, bo się ochłodziło dzięki deszczowi. Cieszę się.
                                                    Wczoraj założono mi nowy domofon.
                                                    Kabe - dzięki za komentarz w blogu. Nie napisałaś, co z naszym
                                                    jutrzejszym spotkaniem i kinem?
                                                    Czekam na wiadomość.
                                                  • hanula1950 Re: zmienia się świat... 18.08.10, 19:31
                                                    Dziś u mnie w blogu są zdjęcia z pikniku wojskowego na którym byłam
                                                    15-go. Zapraszam
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                  • parmesan ...komentarlos... 18.08.10, 21:42
                                                    KaBe. Ale w ten sposób sami powoli podcinamy gałąź na której siedzimy.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: jesiennie 19.08.10, 02:00
                                                    kabe.abe napisała:

                                                    > parmesan napisał:
                                                    > > Obserwuje tą błogą ciszę na F. ..reszta jest milczeniem
                                                    >
                                                    >
                                                    > Parmesan, wzięłam przykład z Ciebie ... i nie tylko ...
                                                    > Fajnie, co nie ?
                                                    > ;)
                                                    >

                                                    Kochani, bierzcie przykład z tych, co piszą,
                                                    myślę, ze tak będzie fajniej :)
                                                  • szczesliwatrzynastka cisza tu taka... 20.08.10, 00:14
                                                    ...wiem, ze milczenie jest złotem,
                                                    ale nie przesadzajcie, bo nie wszystko złoto
                                                    co się świeci :)
                                                  • dorota-zam Re: cisza tu taka... 20.08.10, 10:08
                                                    Ja jeszcze w Żywcu, ale niedługo wyruszamy w drogę powrotną do domu, a rano
                                                    wsiadam do pociągu i chyba o 13.30 ląduję we Wro! Jak ja się cieszę! Pogoda na
                                                    wyjeździe nie bardzo dopisała, słoneczko nas nie rozpieszczało, często coś
                                                    padało, mam nadzieję, że ten najbliższy weekend będzie lepszy, za upałem
                                                    bynajmniej nie tęsknię, ale oby nie padało!
                                                  • mandy4 Re: cisza tu taka... 20.08.10, 13:48
                                                    Przed chwilą sprawdzałam rozkład jazdy PKP.
                                                    Dorciu jeżeli wyjeżdżasz o 7.25 (EC - tak pisałaś w jednym ze swoich postów) to
                                                    we W. będziesz o 12.30. Byśmy się nie rozminęły to będę czekać na Ciebie tak jak
                                                    pisałam w @ (kasy).
                                                    Trzynastko będziemy czekać razem, czy spotkamy się później?
                                                    Do zobaczenia dziewczyny. Parmesanowi dziękuję za pozdrowienia.
                                                    Zdamy relację wieczorkiem.
                                                  • dorota-zam Re: cisza tu taka... 21.08.10, 00:10
                                                    Ja właśnie niedawno dotarłam, pierwsze 100 km jechaliśmy przez 4 godziny! Korki
                                                    były tak koszmarne, że średnią prędkość mieliśmy 27km/godz!Więcej staliśmy niż
                                                    jechaliśmy. W domu byliśmy dopiero o 22.30!
                                                    Sprawdziłam na bilecie, faktycznie jestem we W o 12.30! Do zobaczenia!
                                                  • szczesliwatrzynastka Wro.. 21.08.10, 01:49
                                                    mandy4 napisała:
                                                    > Trzynastko będziemy czekać razem, czy spotkamy się później?

                                                    Postaram sie byc na dworcu. Jakos sie znajdziemy :)
                                                    Strasznie sie ciesze na jutrzejszy dzien!
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 24.08.10, 12:26
                                                    florentynka napisała:

                                                    > Ja niestety w tym terminie nie mogę. Do 22 sierpnia jestem z wnukiem na
                                                    > Mazurach.

                                                    Flo wróciłaś cała i zdrowa? Komary Ciebie nie pokąsały?
                                                    Kabe daj również znak życia?
                                                    Brakowało nam Was we Wrocku.
                                                  • mandy4 dla zakochanych :) 24.08.10, 12:39
                                                    Zapomniałam napisać o kłódkach na Moście Tumskim.
                                                    www.tuwroclaw.com/wiadomosci,klodki-na-moscie-tumskim-nowa-wroclawska-tradycja-,wia5-3266-205.html
                                                    Z Dorcią byłyśmy tam i bardzo nam się ten pomysł spodobał.
                                                    Ale dzisiaj przeczytałam, że nie wszystkim się to podoba:
                                                    www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/285866,klodki-na-moscie-tumskim-nie-podobaja-sie-ksiezom,id,t.html
                                                  • slawek004 Re: dla zakochanych :) 24.08.10, 17:45
                                                    To już plaga :)
                                                    W Olsztynie to samo.
                                                    Pozdrawiam i żałuję. Lubię Wrocław
                                                  • hanula1950 Re: dla zakochanych :) 24.08.10, 23:37
                                                    Melduję, że żyję i w poniedziałek widziałam się ( wprawdzie krótko,
                                                    bo tylko godzinkę ) z Kabe.Dostałam od niej dwa urocze kaktusy.
                                                    Cieszę się, że spotkanie Wam się udało.
                                                    Ja ostatnio po kinach znów szaleję, bo trochę się ochłodziło.
                                                    Wczoraj na MDM-ie widziałam fajny spektakl Teatru Polonia ,,Starość
                                                    jest piękna".
                                                    Ja sie nie odzywałam, bo nie mogłam sie tu dostać. Nawet Kabe się
                                                    spytałam, czy przypadkim forum nie zmieniło adresu. Dzisiaj wszystko
                                                    jest w porządku.
                                                    Dobranocka dla wszystkich. Idę do łóżeczka.
                                                  • mandy4 Re: dla zakochanych :) 26.08.10, 14:39
                                                    Nawet nie wiedziałam, że w innych miastach
                                                    też kłódki na mostach wieszają. Dzięki za informację.
                                                    Faktycznie plaga. Od siebie nie zawieszę :)

                                                  • parmesan Lista obecności.... 27.08.10, 01:34
                                                    26.08 o 23:55 a kuku, byłem tu......
                                                  • parmesan Re: Lista obecności.... 27.08.10, 17:28
                                                    Dziś jest 27.08 a godzina 17:30
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Lista obecności.... 27.08.10, 18:08
                                                    Tez się melduje :)

                                                    Mandy i Dorotce bardzo dziękuję za to, ze były ze mną we Wro..
                                                    Zdjęcia zrzucę w wolnej chwili i wyślę do Was

                                                    Milego dnia wszystkim zycze
                                                  • parmesan Re: Lista obecności.... 28.08.10, 21:01
                                                    Deszczowa sobota ..
                                                  • mandy4 Re: Lista obecności.... 28.08.10, 22:31
                                                    Po upalnym lecie taka pogoda to jak balsam.
                                                    No i nie wypycha z domu.
                                                    Mimo, że do końca lata jeszcze 3 tygodnie
                                                    boćki szykują się już do odlotu :)
                                                    Pod koniec listopada będą się już wygrzewać
                                                    pod afrykańskim niebem. A mnie ciągnie ponownie
                                                    do Neptunowa. Może jeszcze we wrześniu mi się uda.
                                                    Trzynastko ja również dziękuję za miłe towarzystwo.
                                                    Jutro postaram się wysłać Tobie część zdjęć.
                                                    Miłej niedzieli wszystkim życzę.
                                                  • mandy4 Fotki 28.08.10, 22:49
                                                    Zrobiłam segregację zdjęć do wysyłki. Dwa posłałam już Trzynastce. Szkoda, ze
                                                    nie możecie ich zobaczyć. A może Iw prześle je i do Was
                                                    jeśli poprosicie. Nie chcę tego robić bez jej zgody.
                                                    Aż się nie chce się wierzyć, że zostały zrobione w centrum Wrocławia :)
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Fotki 28.08.10, 23:36
                                                    mandy4 napisała:

                                                    > Aż się nie chce się wierzyć, że zostały zrobione w centrum Wrocławia :)
                                                    Dzieki.
                                                    Masz racje Mandy, az nie do wiary, sceneria jak nie z centrum miasta :)
                                                  • parmesan Ciągle pada... 29.08.10, 13:59
                                                    ..ale na wtorek zapowiadają poprawę pogody.
                                                  • dorota-zam Re: Ciągle pada... 29.08.10, 22:29
                                                    W Toruniu pogoda nie była taka zła, wczoraj było nawet cieplutko i słonecznie,
                                                    wieczorkiem dopiero trochę popadało, dzisiaj też nie padało, ale było chłodno.
                                                    Liczę na to, że lato jeszcze ostatniego słowa nie powiedziało i będzie jeszcze
                                                    trochę cieplej, ciągnie mnie na działkę (co prawda z grzybów tylko trochę kurek
                                                    było, ale lepsze to niż nic ) i jeśli pogoda się poprawi, to w czwartek jeszcze
                                                    sobie wyskoczę i w sobotę wrócę. Co prawda w środę zaczyna się szkoła, ale w
                                                    końcu młody dorosły i za rączkę trzymać go nie muszę....
                                                  • mala200333 Re: Wro.... 21.08.10, 14:01
                                                    Pewnie to chodzi o me miasto..
                                                    Milych spotkaniowych wrazen...
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wro.... 22.08.10, 00:37
                                                    Niech żałują wszyscy, którzy nie dojechali.
                                                    To był wspaniały dzień!!
                                                    Niedziela tez będzie pełna atrakcji.
                                                    W tak miłym towarzystwie nawet upał nie przeszkadzał tak bardzo.
                                                    W mieście pojawiły się nowe krasnale.

                                                    Pozdrowienia z pięknego Wro...
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 22.08.10, 00:46
                                                    Pierwszy dzień spotkania minął błyskawicznie.
                                                    Kabe - zdrówko powinno się poprawić, bo wypiłyśmy za Ciebie coś pysznego i
                                                    zdrowego, czyli pigwówkę prosto z Warszawy własnej produkcji Dorci.
                                                    Żałujcie, że nie mieliście okazji jej spróbować. Pychota !!!!!!
                                                    Plan na dzień dzisiejszy nie został jednak zrealizowany z uwagi na brak sił co
                                                    niektórych uczestników spotkania. Jutro nadrobimy, a może nawet przekroczymy.
                                                    Małej 200333 bardzo dziękujemy za życzenia. Szkoda, że nie miałyśmy okazji
                                                    poznać się wcześniej, ale wszystko przed nami.
                                                    Jutro w planie rejs po Odrze i fontanna. Bardzo żałujemy, że pozostałym nie
                                                    udało się dołączyć. Obejrzycie jednak zdjęcia z dzisiejszego spotkania, które
                                                    prześlemy w przyszłym tygodniu.
                                                    Krasnoludki zostały pogłaskane i może przyniosą szczęście by spotkać się w
                                                    przyszłości w szerszym gronie.
                                                    Życzymy spokojnej nocy. My jeszcze schodzimy na dół popatrzeć na księżyc w
                                                    pełni, który we Wrocku wygląda szczególnie urokliwie.
                                                    Dobranoc.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wro.... 22.08.10, 00:48
                                                    mala200333 napisała:

                                                    > Pewnie to chodzi o me miasto..
                                                    > Milych spotkaniowych wrazen...

                                                    Witaj Mala200333,
                                                    Wro.. to najpiękniejsze miasto.
                                                  • parmesan Re: Wro.... 22.08.10, 23:53
                                                    Potwierdzam w całej pełni. Wrocław JEST najpiękniejszym miastem na
                                                    wschód od Renu.

                                                    13 ma racje.
                                                  • dorota-zam Re: Wro.... 24.08.10, 00:07
                                                    Znowu pusto? Ja niestety już wróciłam do domu :-(
                                                    Miłe chwile mijają tak szybko! Zgadzam się, że Wrocław jest piękny, a w tak
                                                    doskonałym towarzystwie to już nic nie może się z nim równać! Mam nadzieję, że
                                                    jeszcze uda mi się kiedyś tam wrócić! Dziękuję za miłe chwile! Poza urokami
                                                    miasta odkrywaliśmy też uroki kulinarne - najpyszniejsze na świecie naleśniki, a
                                                    tyle ich jeszcze zostało do spróbowania.... Były też momenty mniej przyjemne -
                                                    tych dostarczała nam komunikacja miejska w postaci zmieniających się ciągle tras
                                                    przejazdu, wsiadało się do tramwaju nigdy nie wiedząc czy wysiądzie się tak
                                                    gdzie się chce, no ale dzięki temu było bardziej ciekawie ;-)
                                                  • parmesan Pustu wszędzie, głucho wszędzie....oto nasze Forum 24.08.10, 02:12
                                                    Co raz mniej wpisów.
                                                    Coraz mniej....
                                                  • dorota-zam Re: Pustu wszędzie, głucho wszędzie... 25.08.10, 02:06
                                                    No wreszcie trochę postów się pojawiło! Ja znowu trochę pomilczę, bo jeśli
                                                    wszystko dobrze się ułoży to jutro jadę na działkę, w piątek do Torunia, więc
                                                    odezwę się dopiero w poniedziałek lub wtorek. Życzę wszystkim miłego i jeszcze
                                                    letniego (ale nie nazbyt upalnego) weekendu!
                                                  • mandy4 Re: Pustu wszędzie, głucho wszędzie... 26.08.10, 14:36
                                                    Dorotko miłego wypoczynku życzę.
                                                    Hanulka cieszę się, że dałaś znak życia.
                                                    I dobrze, że Kabe jest "na chodzie" choć tu zamilkła.
                                                    Może szykuje się do wyjazdu? Kabe odezwij się :)
                                                    U mnie plany uległy zmianie. Ten weekend spędzam u siebie.
                                                    Z Iw spotkam się w przyszłym tygodniu, jeżeli będzie miała czas.
                                                    Póty co wzięłam się za generalne porządki w mieszkaniu.
                                                    Temperatura wreszcie taka, że dychać można (17 stopni)
                                                    to energia we mnie wstąpiła. Okna pomyte, teraz chwila
                                                    relaksu a potem ciąg dalszy. Jeżeli do wieczora nie padnę
                                                    to odezwę się by życzyć Wam spokojnej nocy.
                                                  • mandy4 Re: Wro.... 24.08.10, 09:30
                                                    Parmesan nie narzekaj :) Lato jeszcze trwa.
                                                    Nastaną długie wieczory to frekwencja się poprawi.
                                                    Dorciu Ty to masz kondycję. Po powrocie miałaś jeszcze
                                                    tyle zdrowia by zasiąść do komputera. Ja gdy tylko przyjechałam
                                                    musiałam iść na działkę, bo otrzymałam sms-a, że nocna burza
                                                    połączona z silnym wiatrem narobiła na niej dużo szkód.
                                                    Szłam z duszą na ramieniu - myślałam, że altanę mi zmiotło.
                                                    Na szczęście domek był cały, ale połamało mi większość słoneczników
                                                    i kosmosów. Tych słoneczników bardzo mi żal. Były takie dorodne i wysokie. Miały
                                                    jeszcze tyle pąków. Przedwcześnie cieszyłam się, że całą jesień będę miała z
                                                    nich bukiety w mieszkaniu. Usuwanie szkód zajęło mi całe popołudnie. Wróciłam po
                                                    zmierzchu i komputera już nie włączałam. Byłam padnięta. Spacery po W. w ponad
                                                    30-stopniowym upale dały się trochę we znaki. Żałuję bardzo, że nie udało nam się
                                                    zobaczyć multimedialnego pokazu fontanny, który miał się odbyć o 22.oo.
                                                    Komary tak cięły, że nie wytrzymalibyśmy tych 2 godzin, które zostały do pokazu.
                                                    Szkoda. Ja z Iw może wkrótce zobaczymy, ale nie wiadomo kiedy Dorci będzie dane
                                                    to zobaczyć.
    • kabe.abe jestem ... 29.08.10, 21:20
      T.k c......m na z....ę p....y,
      b. jak w....e, u.....m w u..ł,
      a.e t.k n...a z....a i aż TAK r.......a,
      s.........a, że m.j o......m z..........ł...

      Szczególy w @

      :)
      • kabe.abe Re: jestem ... 29.08.10, 21:22
        Czasem też warto zadumać się nad życiem :


        www.youtube.com/watch?v=5U9sNFA-t3A&p=9A8FDC4515FF4171&playnext=1&index=2
        d o b r a n o c
        • szczesliwatrzynastka Re: jestem ... 29.08.10, 23:00
          ciesze sie Kabe, ze jestes :)
          • szczesliwatrzynastka brrrrr.... 29.08.10, 23:04
            ale zimno sie zrobilo.
            taki skok po niedawnych afrykanskich upalach
            tez nie jest za zdrowy.
            • mandy4 Re: brrrrr.... 29.08.10, 23:39
              Ja nie narzekam. Wreszcie czuję się jak młódka
              Praca na działce wre. Szykuję ją już do zimy.
              Mieszkanie wysprzątałam. Życie towarzyskie kwitnie.
              Szkoda tylko, że wieczory i ranki takie zimne.
              Kabe dziękuję za link.
              Życzę wszystkim spokojnej nocy
            • dorota-zam Re: brrrrr.... 29.08.10, 23:55
              Oj zimno, zimno, na termometrze zaledwie 10 stopni, chyba muszę wyjąć cieplejszą
              kołdrę, bo pod tą letnią to zamarznę, zwłaszcza, że ja zmiennocieplna jestem....
              Jutro mój młody ma urodziny, więc z czasem będzie u mnie kiepsko, ale jak trochę
              wygrzebię się spod góry zaległości to zajmę się zdjęciami!
      • mandy4 Re: jestem ... 29.08.10, 23:35
        kabe.abe napisała:

        > T.k c......m na z....ę p....y,
        > b. jak w....e, u.....m w u..ł,
        > a.e t.k n...a z....a i aż TAK r.......a,
        > s.........a, że m.j o......m z..........ł...

        Kabe próbuję to rozszyfrować i nijak nie mogę :)
        Za trudne dla mnie. Dobrze, że @ wysłałaś.
        No i najważniejsze, że jesteś.
        Już się bałam, że nas zostawiłaś.
        • kabe.abe Re: jestem ... 30.08.10, 00:04
          mandy4 napisała:
          > Kabe próbuję to rozszyfrować i nijak nie mogę :)
          > Za trudne dla mnie. Dobrze, że @ wysłałaś.
          > No i najważniejsze, że jesteś.
          > Już się bałam, że nas zostawiłaś.


          Mandy, to jest początek mojego @ do Was, tyle że z lukami :)


          Ja bym miała Was zostawić?
          Ja ?
          To Wy mnie zostawiliście i się zbuntowałam :)))
          • szczesliwatrzynastka Re: jestem ... 30.08.10, 01:30
            > Ja bym miała Was zostawić?
            > Ja ?
            > To Wy mnie zostawiliście i się zbuntowałam :)))

            My? Kabe, jak mozesz tak myslec!!
            • hanula1950 Re: jestem ... 30.08.10, 07:04
              Do widzenia. Żegnam sie z FORUM. KABE popieram z jej @. Buziakim
              wszystkim ślę. Napiszcie kto chce mój telefon to podam.
              • mandy4 Re: jestem ... 30.08.10, 11:37
                Hanula ......
                :(
              • mandy4 Re: jestem ... 30.08.10, 11:39
                Idę poczuć wiatr i ........ krople deszczu

                www.youtube.com/watch?v=hzfku0ksc0U
                Miłego dnia.
                • dorota-zam Re: jestem ... 30.08.10, 21:29
                  Ja też się melduję, goście już poszli, młody zadowolony, ja zmęczona, ale cóż
                  taki los! W tym tygodniu na działkę raczej nie pojadę, bo w środę robię
                  "krzywdę" krokodylci, więc muszę być z nią w domu. Strasznie się martwię i
                  denerwuję, ale myślę, że wybrałam mniejsze zło i będzie OK!
                  • parmesan Mało nas, mało nas......... 30.08.10, 23:33
                    ...a jeszcze ubywa.
                    I pogoda też nie rozpieszcza, dziś całą noc deszcz szyby zmywał na
                    tarapecie wstukując kantaty.
                  • kabe.abe mniejsze zło 30.08.10, 23:35
                    Dorota, trzymam kciuki za udaną akcję.
                    Będziesz miała trochę zajęcia przy rekonwalescentce !
                    Pamiętam, jak to u nas bywało, gdy mieliśmy jamniczkę.
                    Na jednej operacji się nie skończyło i do dziś mi ciarki przechodzą, jak w nocy
                    jechaliśmy 'na sygnale' na Grochowską do Instytutu Weterynarii SGGW (tam wówczas
                    była dobra klinika) na drugą operację. Mąż prowadził, a ja na na tylnym
                    siedzeniu jedną ręką ją trzymałam, a drugą przytrzymywałam jelita wychodzące z
                    powłok brzusznych.
                    Oj, to była akcja !
                    Lekarze zdenerwowani, wiedzieli, że jedziemy, stół operacyjny już był
                    przygotowany, przyjechała specjalnie dr XY. która prowadziła pierwszą operację.
                    Po tym wszystkim wzięłam zwolnienie lekarskie, aby się sunią opiekować :) Nie
                    można było już jej samej zostawić, taka żywotna była mimo choroby. Groziła jej
                    marskość jelit, ale wszystko dobrze się skończyło. Jeszcze kilka lat żyła...
              • kabe.abe Re: pożegnanie? 30.08.10, 23:39
                hanula1950 napisała:

                > Do widzenia. Żegnam sie z FORUM. KABE popieram z jej @....


                Hanula, nie zrozumiałaś ?
                Nie o to szło !
    • mala200333 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 29.08.10, 22:55
      U mnie parno, duszno, pochmurno...bedzie burza czy nie bedzie?
      Serdecznosci...
      • mandy4 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 29.08.10, 23:43
        Mala dziękuję za link.
        Zajrzałam tam do cytatów.
        Bardzo mądre i piękne.
        • parmesan Różności pełne serdeczności cz. 8 29.08.10, 23:51
          Deszczowo dziś dzień minął. Opady zmienne, nie przyjemny był dzień.
          • kabe.abe chyba lepiej 30.08.10, 00:11
            Parmesan, pogoda jest dużo lepsza od tej do niedawna.
            Mi nie przeszkadza ani deszcz, ani chłodek, ani nawet wiatr.
            Nareszcie się dobrze śpi i na razie nie muszę jeszcze zmieniać kołdry letniej na
            zimową, dla mnie jest w sam raz, z wyjątkiem jednej rzeczy, o której pisałam w @.

            Kto to jest mała200333 ?
            Ktoś z naszych dawnych po zmianie nicka, czy ktoś nowy?
            Można więcej szczegółów?


            • mandy4 Re: chyba lepiej 30.08.10, 11:43
              kabe.abe napisała:

              > Kto to jest mała200333 ?
              > Ktoś z naszych dawnych po zmianie nicka, czy ktoś nowy?
              > Można więcej szczegółów?
              >

              Kabe przypuszczam, że mala to chyba nikt z naszych :)
              Weszła kiedyś gdy pisałyśmy o spotkaniu we Wrocku
              i .... A może nam się sama przedstawi i ją przywitamy?

              • kabe.abe d o b r a n o c 30.08.10, 23:44
                mandy4 napisała:
                > Kabe przypuszczam, że mala to chyba nikt z naszych :)
                > .... może nam się sama przedstawi i ją przywitamy?


                Póki co ja, starym zwyczajem, na dobranoc taką piosenkę załączam:

                www.youtube.com/watch?v=Qzl4pgWmXKE&feature=related


                D O B R A N O C !

                • parmesan Zrozumieć wszystkich.... 31.08.10, 15:27
                  ...jest trudne, ba bardzo trudne. Może komuś, kiedyś to się uda?
                  Na dziś musimy się zadowolić rozmowami z ludzmi. Rozmowami i
                  zrozumieniem ich woli, lub niewoli.
                  • dorota-zam Czas przetworów 31.08.10, 19:38
                    Jesień to czas przetworów, dla tych co lubią paprykę i czosnek - wklejam przepis
                    na pyszną paprykę, właśnie kupiłam dzisiaj paprykę i idę robić, jest naprawdę
                    pycha, polecam!
                    forum.gazeta.pl/forum/w,77,29276797,,Swietny_przepis_na_pychotke_papryke_w_sloikach.html?v=2
                    • szczesliwatrzynastka Re: Czas przetworów 31.08.10, 21:55
                      Swego czasu, kiedy byla dzialka,
                      robilo sie duzo przetworow na zime.
                      Kompoty, ogoreczki konserwowe mniam mniam..
                      Pamietam tez salatke z buraczkow, papryki i cebuli,
                      ale pyszna byla...
                      i inne smakolyki, ktore w zimie sie wyjadalo :)
                      • parmesan Re: Czas przetworów ..i nietylko 31.08.10, 22:27
                        www.gotujmy.pl/golonka-na-kapuscie-kiszonej,przepisy,66782.html
                        dobra golonka nie jest zła
                        • mala200333 Re: Czas przetworów ..i nietylko 31.08.10, 23:28
                          92F,,nic mi sie nie chce....
                      • kabe.abe Re: Czas przetworów 31.08.10, 23:46
                        Trzynastko, poproszę o przepis na tę sałatkę. Kiedyś taką u kogoś jadłam, bardzo
                        mi smakowała, nawet przepis dostałam, ale mi się zapodział, a nie śmiałam prosić
                        ponownie.

                        Od dawna nie robię przetworów, ale paprykę w tym roku chyba zrobię.
                        Bardzo lubię paprykę, konserwową też, a może nawet bardziej.
                        Przepis na paprykę w linku podanym przez Dorotę jest identyczny jak ten, w/g
                        którego robiła moja mama. Zawsze i dla mnie było kilka słoików, więc po co sama
                        miałam robić?
                        Parmesan, golonka? To raczej męskie jedzenie, ja nie lubię...
                        • parmesan Czas przetworów ..i golonek 01.09.10, 01:13
                          KaBe. Ty sama być może nie lubisz, ale osobnicy innej płci byli by ci
                          wdzięczni gdybyć kiedyś zrobiła im ten przysmak.
                          • mala200333 Re: Czas przetworów ..i golonek 01.09.10, 18:45
                            Sledziki, goloneczki, to co nasi Panowie uwielbiaja..
                            • parmesan Re: Czas przetworów ..i golonek 01.09.10, 20:19
                              Z tego co wiem, to nie tylko panowie lubią goloneczki. Panie również
                              się nimi delektują. Do tego dobre a zimne piwko, w przyjemnym
                              towarzystwie.
                              • pawlusza63 Re: Czas przetworów ..i golonek 01.09.10, 22:42
                                To jest prawda. Nie ma nic lepszego od golonki (koniecznie ze skórką) i zimnego
                                piwka. Peklowana czy po bawarsku to nie ma znaczenia. Mniam, mniam
                                • parmesan Re: Czas przetworów ..i golonek 01.09.10, 23:55
                                  Tu gdzie mieszkamy, podają golonkę już pokrojoną w małe kawałki z
                                  ziemniakami smażonymi i sałatką. Mmmmm. pycha..palce lizać. I do tego
                                  zimne piwko, pierwsze filtrowanie.
                                  Niebo w gębie.
                              • szczesliwatrzynastka Re: Czas przetworów ..i golonek 02.09.10, 00:07
                                parmesan napisał:

                                > Z tego co wiem, to nie tylko panowie lubią goloneczki. Panie również
                                > się nimi delektują. Do tego dobre a zimne piwko, w przyjemnym
                                > towarzystwie.

                                ja tam golonki ani piwa nie lubie :)
                                • kabe.abe Re: Czas przetworów ..i golonek 02.09.10, 00:47
                                  szczesliwatrzynastka napisała:
                                  > ja tam golonki ani piwa nie lubie :)


                                  To tak jak ja!

                                  Parmesan, nie pamiętam czy kiedykolwiek piekłam golonkę.
                                  Mój M. owszem, lubi: po bawarsku, peklowaną, pieczoną, złocistą, z pieca, w
                                  piwie, czy jak tam je nazywają, do tego oczywiście piwo. Jak jemy gdzieś na
                                  mieście, to oczywiście korzysta z okazji i zamawia sobie.
                                  Jest kilka miejsc, w których podobno potrafią ją dobrze przyrządzić i jak
                                  będziesz w W. to Cię zaprowadzimy w takie miejsce, gdzie podają golonkę pieczoną
                                  w piecu, w bawarskim sosie piwnym :)
                                  • dorota-zam Re: Czas przetworów ..i golonek 02.09.10, 19:31
                                    Ja za golonką też raczej nie przepadam, moi panowie owszem, czasem młody ją
                                    przyrządza i się nią delektują, ja ewentualnie kawałek najchudszego mięska im
                                    podkradnę. Piwo też niekoniecznie, pigwówka albo wiśniówka duuuużo lepsze!
                                    Papryki już przerobiłam 12 kg. czeka na mnie jeszcze 4 i nie wiem czy nie
                                    dokupię więcej, bo tania póki co jest, a zima będzie ciężka, przez te wszystkie
                                    kataklizmy warzyw i owców jest mało, to chociaż papryka na jarzynkę będzie!
                        • szczesliwatrzynastka Re: Czas przetworów 02.09.10, 00:00
                          kabe.abe napisała:

                          > Trzynastko, poproszę o przepis na tę sałatkę. Kiedyś taką u kogoś jadłam, bardz
                          > o
                          > mi smakowała, nawet przepis dostałam, ale mi się zapodział, a nie śmiałam prosić ponownie.

                          Kabe, poszperam, jesli tylko znajde ten przepis,
                          podesle Ci.
                          Ta salatka naprawde jest bardzo smaczna.
                          • kabe.abe d o b r a n o c 02.09.10, 00:51
                            Trzynastko, dziękuję!

                            A na dobranoc zostawiam stary, stareńki przebój.
                            Może pamiętacie z dzieciństwa :)
                            Coś mnie naszło ostatnio...

                            www.youtube.com/watch?v=8sY89ta_OIg&feature=related
                            D O B R A N O C !
                            • kabe.abe Re: d o b r a n o c 02.09.10, 01:02
                              Dorota, zapomniałam się zapytać, jak się czuje psinka po operacji?


                              • parmesan Forum 02.09.10, 14:32
                                O, forum zmieniło wygląd. Wygląd i dodali nowe fukcje.
                                • mandy4 Re: Forum 02.09.10, 16:51
                                  Nie lubię wszelkiego rodzaju zmian. Taką mam naturę. Te nowe funkcje są mi
                                  niepotrzebne.
                                  Dobrze, że Kabe podała link do pół zielonych. Bo nastrój mam podły. Podobny do
                                  pogody za oknem. Leje, zimno jak diabli (jak na tę porę roku). Wychodzić się
                                  nawet nie chce. Siedzę więc w domu i słucham tych pól zielonych po raz enty,
                                  grzane piwo piję i myślę. A myśli niewiele weselsze od tej pogody i mego
                                  nastroju. I tak się zastanawiam co jest tego powodem. Bo przecież nie ten
                                  skandaliczny i żenujący jubileuszowy zjazd Solidarności. Dobrze, że poprawę
                                  pogody zapowiadają. Łatwiej mi będzie wyjść z tego dołka, w który wpadłam.
                                  Dorciu napisz jak krokodylek się czuje.
                                  • szczesliwatrzynastka Jesień 02.09.10, 18:49
                                    przyszła tak nagle, ukradkiem, jak złodziej.
                                    Zimno i wciąż leje, przemokłam i przemarzłam,
                                    teraz tylko czekać na gorączkę, albo kurować się babcinymi sposobami.
                                    Nie dziwię się Mandy, przy takiej pogodzie nastrój nie najlepszy.
                                    Ale wyłaź kochana z tego dołka, szkoda czasu na zgryzoty,
                                    linkę ratunkową rzucam Ci
                                    I mimo wszystko czekam na naszą złotą polską jesień :)
                                    • dorota-zam Re: Jesień 02.09.10, 19:39
                                      Ja wczoraj też nieźle zmokłam i zmarzłam, mam nadzieję, że się nie rozłożę.
                                      Dzisiaj już pogoda była lepsza, nie lało i nawet chwilami wyglądało słoneczko.
                                      Też czekam na złotą polską jesień, no i na grzyby! Najgorsze jest to, że
                                      skończyły nam się wakacje :-(((, a już się do nich przez te 4 miesiące
                                      przyzwyczailiśmy! W dodatku młody do szkoły ma teraz daleko, jedzie ok godziny
                                      (dawniej 15 minut :-( ), więc trzeba wstawać kilka minut po 6 i wcale nam się to
                                      nie podoba!
                                      • parmesan Re: Jesień 03.09.10, 15:24
                                        Jesień. Nie długo zabarwią się drzewa na pożegnanie lata.
                                        • mandy4 Re: Jesień 03.09.10, 21:45
                                          Byłam dzisiaj po południu na działce. Mimo, że drzewa jeszcze nie zmieniły barwy
                                          jesień już widać i czuć. Nie mogę się doczekać babiego lata. Dzisiaj zamiast
                                          pracować
                                          obserwowałam przez dłuższy czas pająka krzyżaka jak misternie snuł swoją sieć.
                                          Pstryknęłam mu potem zdjęcie (zamieszczę jutro). Przez tego pająka wróciłam do domu
                                          dopiero o 20.50, bo musiałam jeszcze skosić trawnik. Jutro u nas działkowe dożynki,
                                          więc musiałam działeczkę doprowadzić jako tako do porządku. Oby tylko pogoda
                                          dopisała.
                                          • szczesliwatrzynastka Dla relaksu 04.09.10, 02:05
                                            poczytajcie sobie 99 najgłupszych praw świata.
                                            W głowie się nie mieści, jakie bzdury ludzie potrafią wymyślić
                                            :)

                                            facet.interia.pl/ciekawostki/roznosci/news/99-najglupszych-praw-swiata,1511911,4823
                                            • parmesan Dla relaksu...i pokiwania głową 04.09.10, 13:03
                                              ..hihi. A polskie przepisy prawne? zadał sobie ktoś trudu te prześwietlić?
                                              • parmesan Ludzie są okrutni. Jedni mniej ..a inni więcej.... 04.09.10, 13:06
                                                w sieci ukazał się ten oto filmik.

                                                news.de.msn.com/panorama/panorama.aspx?cp-documentid=154573804&page=1&vv=800
                                                • szczesliwatrzynastka Re: Ludzie są okrutni. Jedni mniej ..a inni więce 04.09.10, 14:52
                                                  Zgroza!!
                                                  Ale wygląda na to, ze ktoś to filmował z bliska!
                                                  Mam nadzieję, ze znajda ta dziewczynę i odpowiednio ja ukarają!
                                                  Tak jak tą babę na drugim filmie.
                                                  • dorota-zam Re: Ludzie są okrutni. Jedni mniej ..a inni więce 04.09.10, 22:12
                                                    Horror! Ja bym ją tak do tej wody wrzuciła!
                                                    U mnie krokodylcia jest członkiem rodziny, no niby też jej krzywdę zrobiłam, ale
                                                    wydaje mi się, że bardziej humanitarne jest zabezpieczenie zwierzaka, aby nie
                                                    było małych, niż potem ich uśmiercanie! Zresztą już jakby u nas te szczeniaki
                                                    były, to nawet sobie nie bardzo wyobrażam, że miałabym je rozdać, pewnie
                                                    wszystkie by zostały......
                                  • dorota-zam Re: Forum 02.09.10, 19:22
                                    Wczoraj byłam tak zestresowana operacją krokodylka, że nawet nie włączałam
                                    komputera, siedziałam przy niej cały wieczór i nawet spać wcześniej poszłam.
                                    Dzisiaj krokodylcia już w niezłej formie, była na spacerku i spory kawałek
                                    chodziła, apetyt ma mniejszy niż zwykle, ale co swoje zjadła, jest jeszcze pod
                                    działaniem leków, jutro idziemy do kontroli i na kolejną aplikację antybiotyku,
                                    ale wygląda to nieźle. Martwię się tylko aby nie zaczęła szwu lizać, staramy się
                                    póki co nie zostawiać jej samej, ale pan wet poradził, aby w razie czego kupić
                                    niemowlęce body i ją w nie przyodziać, więc dzisiaj takowe nabyłam i jak będzie
                                    lizać to ją bidulkę wystroję!
                                    • szczesliwatrzynastka Re: Forum 02.09.10, 19:33
                                      dorota-zam napisała:
                                      Martwię się tylko aby nie zaczęła szwu lizać, staramy si
                                      > ę
                                      > póki co nie zostawiać jej samej, ale pan wet poradził, aby w razie czego kupić
                                      > niemowlęce body i ją w nie przyodziać, więc dzisiaj takowe nabyłam i jak będzie
                                      > lizać to ją bidulkę wystroję!

                                      Dorotko, wystrój krokodylka w te body od razu.
                                      Nie upilnuje się jej, np. w nocy, albo jak na chwilkę wyjdziesz z pokoju.
                                      Lepsze to, jak zakładanie psiuni kołnierza.
                                      • mala200333 Re: Forum 03.09.10, 16:37
                                        Moj psiak kiedys chodzil w meskim podkoszulku by sie nie lizal...
                                        • parmesan Forum 03.09.10, 18:54
                                          Jak się kocha własnego psa, to poświęca nawet ostatnią koszule.
                                          • mandy4 Re: Forum 03.09.10, 21:35
                                            Dla własnego psa to się wszystko zrobi :)
                                            Tylko dziwię się dlaczego właściciele psów nie sprzątają po swoich pupilach.
                                            Dzisiaj rano przechodziłam przez osiedlowy park. Nie będę Wam opisywać co widziałam.
                                            Często miewam u siebie pupilkę moich dzieci. Zawsze wychodząc z nią na spacer
                                            mam przy sobie woreczki foliowe.
                                            • dorota-zam Re: Forum 04.09.10, 22:19
                                              Ja też nie rozumiem tego, że nikt prawie po swoim psie nie sprząta i trawniki, a
                                              często i chodniki są koszmarnie zafajdane, ja po swojej psince sprzątam i z tego
                                              co widzę, to jestem jedną z bardzo niewielu robiących to osób! Też robię to może
                                              nie do końca ekologicznie, bo używam foliowej, a nie papierowej torebki, ale
                                              jest to jednak jest wygodniejsze. No ale co się dziwić, że ludzie nie sprzątają,
                                              jak nikt tego nie egzekwuje, a poza tym jedyny kosz na psie odchody w mojej
                                              okolicy jest w takim niewielkim parczku do którego ja akurat nie chodzę, więc
                                              korzystam z normalnego kosza, ale to też nie jest proste, bo koszy w mojej
                                              okolicy jest coraz mniej, nieraz spory kawałek muszę nieść g.... bo akurat
                                              krokodylcia w złym miejscu się załatwiła!
                                              • kabe.abe problemy psiarzy 05.09.10, 23:03
                                                Doro, nie trzeba korzystać ze specjalnych koszy, można wyrzucać te pakunki do
                                                normalnych-ogólnych, tyle, że nie każdy jest taki jak Ty i rozumie sens tego.
                                                Problem jest, coraz częściej się o tym mówi i z czasem nasza, jako narodu,
                                                świadomość wzrośnie, że się tak wyrażę optymistycznie.
                                                Gdybym dziś miała psa, to na pewno bym po nim sprzątała, ale już wówczas, 20 lat
                                                temu, miałam wyrzuty sumienia, że mój pies zanieczyszcza trawnik i wybierałam
                                                takie miejsca na spacery, gdzie na pewno nie bawiły się dzieci.

                                                Nie otworzyłam linka załączonego przez Parmesana, bo sobie mogę wyobrazić o czym
                                                jest, a chcę normalnie zasnąć.
                                                Mój przyjaciel rokrocznie znajduje w pobliżu swojej leśnej działki jakiegoś psa.
                                                Zastanawiamy się, czy ktoś mu specjalnie ich nie podrzuca. Czasem uda mu się
                                                znaleźć nowego pana, ale w tym roku przywiózł psa do Warszawy, bo nie mógł go
                                                tam zostawić na pastwę losu.
                                                Wracając do opieki pooperacyjnej, to za czasów, kiedy moja sunia miała operacje
                                                (kilka) stosowano tylko kołnierze, ale ona bardzo dobrze sobie z nimi radziła i
                                                pod naszą nieobecność jakimś cudem je zdejmowała. Raz skończyło się na tym, że
                                                wyjęła sobie szwy, bo widocznie gojąca się rana ją trochę swędziała, bolała,
                                                szwy ją ciągnęły lub uwierały ją ( kto miał szwy pooperacyjne, wie o czy piszę
                                                :) i trzeba było ją potem ratować.

                                                Dorota, mam nadzieję, że Twoja już ma się dobrze.

                                                Taki ładny weekend był w Warszawie, a w Krakowie lało ! Boją się kolejnej powodzi...


                                                d o b r a n o c
                                                • dorota-zam Re: problemy psiarzy 06.09.10, 00:03
                                                  U mnie na działce też często pojawiają się jakieś bezdomne psy, czasem ktoś się
                                                  nimi zaopiekuje, czasem wywiezie do schroniska. Kilka lat temu ktoś podrzucił
                                                  nam na działkę 2 szczeniaki, ja miałam wtedy psa, ale gdybym tam na stałe
                                                  mieszkała, to bym je sobie zostawiła, mądrale były takie, że wiedziały, że do
                                                  domu wchodzić nie wolno, siedziały sobie na tarasie, jak się wychodziło to
                                                  przybiegały się witać, trzymały się przy domu, nie łaziły nigdzie, no ale widać
                                                  było, że to będą duże psy i nie było wyjścia - trzeba je było wywieźć do
                                                  schroniska, chociaż serce bolało! Mam nadzieję, że znalazły sobie dom.
                                                  Krokodylcia czuje się dobrze i na szczęście szwu sobie nie liże, nie ma z nią
                                                  problemu, w piątek idziemy na zdjęcie szwów i myślę że już nie powinno być OK.
                                                  Jedyny problem to ten, że znów w środę nie pojadę na działkę, a grzyby są! No
                                                  ale dziecko obiecuje, że pojedziemy sobie w tygodniu do lasu na grzyby, a może
                                                  na weekend na działkę? Zobaczymy.
                                                  • parmesan Witam wszystkich... 06.09.10, 14:30
                                                    ..pogoda ci unas słoneczna. Ale już zapowiadają deszczowe dni. Puki co to trzeba ze słońca korzystać, co pisząc zaraz uczynię.
                                                  • dorota-zam Re: Witam wszystkich... 06.09.10, 21:16
                                                    Brrrr, a u nas zimno i deszcz! No i gdzie ta złota jesień? A właściwie to jeszcze lato mamy!
                                                  • kabe.abe prognozy nie są złe 06.09.10, 23:59
                                                    Dorota, w sumie nie było najgorzej!
                                                    Padało, owszem, rano nawet bardzo, ale od czego są parasole ?
                                                    Było trochę zimniej niż wczoraj, rano nawet znacznie zimniej, ale od czego są cieplejsze kurtki? To tylko kwestia odpowiedniego ubrania, tak myślę.
                                                    :)
                                                    Ale prognozy nie są takie złe.
                                                    Załączam link do bardzo dobrej strony, gdzie można sprawdzić pogodę,
                                                    nawet godzina po godzinie w całym świecie:

                                                    www.accuweather.com/pl/pl/mazowieckie/warsaw/quick-look.aspx
                                                    d o b r a n o c
                                                  • dorota-zam Re: prognozy nie są złe 07.09.10, 00:39
                                                    Ja nie przepadam za parasolem, a ciepła kurtka na początku września jakoś do mnie nie przemawia, więc co nieco dzisiaj zmarzłam. Prognoza na jutro może nie jest tragiczna, ale deszczem straszy, a deszczu to już naprawdę wystarczy!
                                                  • parmesan ..pogoda zmienną jest... 07.09.10, 13:42
                                                    ..wczoraj była ładna jesienna pogoda, ale w nocy zaczęło popadywać i dziś jest deszczowo. Ale weekend ma być znowu słoneczny.
                                                    www.wetter.de
                                                  • dorota-zam Re: ..pogoda zmienną jest... 07.09.10, 23:30
                                                    U nas dzisiaj też padało :-(((( i znowu na grzyby nie pojechałam, a na bazarku tyle grzybów było, no nie mogę!!! Może jutro będzie lepiej, w każdym razie tak prognozy obiecują? W czwartek znowu ma padać, no czy to się nigdy nie skończy? Niby na weekend też zapowiadają poprawę pogody, ale na jak długo?
                                                  • parmesan Grzyby... 08.09.10, 07:38
                                                    Wczoraj bywszy ja na tutejszej HaliTragowej. Stała paleta, na której stały poukładane koszyki z grzybami. Same prawdziwki. A jeden z drugim jak malowane. Pytam się obsługi, skąd są te grzyby?
                                                    Z Polski, pada odpowiedź. Gdyby 13 była w domu, to bym wszedł w posiadanie takiego koszyka. 3,5 kg to jednak za dużo jak na jedną osobę.
                                                  • mandy4 Re: Grzyby... 08.09.10, 11:39
                                                    Grzybów w moim rejonie zatrzęsienie. Aż dziwne, bo noce przecież zimne.
                                                    Ja jeszcze nie byłam, bo znajomi z którymi mogłabym pojechać pracują a samej rowerem nie bardzo chce mi się jechać. Może w weekend kogoś namówię na wspólne grzybobranie. Byłam na miejscowym targu. Prawdziwków nie widziałam, ale było bardzo dużo kurek. Na razie cały wolny czas poświęcam działce choć pogoda w kratkę.
                                                    Działkowe dożynki się nie udały bo było zimno i padało. Wszyscy rozeszli się do swoich altan i domków i tam we własnym granie "czcili" zakończenie sezonu.
                                                    Wybywam już na działkę . Pa

                                                    Dzisiaj ładna data: 08.09.10 :) Życzę Wam miłego dnia.
                                                  • dorota-zam Re: Grzyby... 09.09.10, 00:01
                                                    A ja dzisiaj byłam na grzybach! Trochę naskubaliśmy, chociaż przeważnie drobnica, taka do octu! Głównie podgrzybki, kilka prawdziwków i trochę kurek - w sobotę na jajecznicę wystarczy. Część podgrzybków odłożyłam do marynowania, reszta się dusi, jutro będzie zupa, a i na zimę trochę zostanie. Jeśli pogoda dopisze, to jutro wyskoczę na działkę i trochę pewnie nazbieram. Warto teraz ruszyć do lasu, bo chyba naprawdę wysyp jest, więc trzeba korzystać, bo nie wiadomo jak to długo potrwa!
                                                  • hanula1950 Re: Grzyby... 09.09.10, 05:47
                                                    Na grzybach się nie znam.Boję się zbierać. Kupuję gotowe w słoikach, bo to pewne że się człowiek nie przytruje.
                                                  • parmesan Grzyby... Na grzyby... 09.09.10, 18:02
                                                    Dziś ponownie pogoda grzybowa jest. Wczoraj troszczkę popadało, ale dziś jest ładnie. Tylko na grzyby iść.
                                                    Problem, gdyż w najbliższym lesie to jest papierzaków wbrud
                                                  • parmesan Re: Grzyby... Na grzyby... 09.09.10, 19:01
                                                    A gdyby wycieczka na grzyby się nie udała to popatrz na ten link:
                                                    www.myvideo.de/watch/7545890/Versuchen_Sie_nicht_zu_lachen
                                                  • parmesan POGODA... 10.09.10, 15:36
                                                    ..doskwiera wam pogoda? Macie jej już dość? Pocieszcie sie, będzie jeszcze gorzej.

                                                    www.przyszloscwprzeszlosci.info/pogoda-artykoy/56-zmiana-klimatu/2222-naukowcy-golfsztrom-zanika--ostrzeenie-przed-ostr-i-dug-zim

                                                    Artykuł trochę długi, ale mimo to niezmiernie ciekawy. Warto przeczytać.
                                                  • parmesan Wieczór już. 21:30... 10.09.10, 21:31
                                                    ..a tu jeszcze nikogo nie było
                                                  • dorota-zam Re: Wieczór już. 21:30... 11.09.10, 09:25
                                                    Oj tak, ja 2 dni nawet nie włączalam komputera, bo w czwartek też byłam na grzybach (zmokłam że hej, bo prognoza zapowiadała deszcz dopiero ok 18 , a padać zaczęło już przed 14, ale ja plan musiałam wykonać, więc w butach chlupało mi ostro, na szczęście na działce miałam się w co przebrać ;-) ! ), a frajda z grzybobrania po powrocie do domu staje się ciężką pracą, bo grzyby trzeba przerobić, a dwa dni grzybobrania oznaczają też dwa dni ciężkiej pracy! Syn też w czwartek był ze znajomymi na grzybach i oprócz koszyka podgrzybków i prawdziwków przywiózł też wiadro maślaków, więc w czwartek trzeba było z nimi zrobić porządek, a sami wiecie, że maślaki wymagają duuuuużo pracy, poszłam spać sporo po północy, no a wczoraj oprócz normalnych czynności domowych miałam do przerobienia dwa koszyki grzybów, więc też w nocy skończyłam, no ale mam 10 słoiczków marynowanych, spory garnek duszonych i ładną kupkę prawdziwków które właśnie dosuszają się w piekarniku (no tutaj to mąż mi pomógł, bo pokroił je i przygotował do suszenia!
                                                    Dzisiaj na śniadanie była jajecznica na kurkach, a na obiad ugotuję krupnik z duuuużą ilością grzybów! Pogoda za oknem dziś nienajlepsza, szaro, buro i ponuro, tyle że ciepło, no ale do prac domowych akurat, jutro muszę jechać na działkę, no bo to i trzeba wywieźć przetwory i naleweczki i posadzić zakupione ostanio tulipany, chciałoby się też na grzybki (no wiem, jestem nienormalna!!!!) ale pewnie nie da rady. Planuję wypad na grzyby jeszcze w przyszłym tygodniu (wiem jw.) jeśli pogoda dopisze, no ale to ze względu na młodszego, który też kocha grzybobranie, a w tym roku jeszcze nie był (bo wcześniej i grzybów nie było), a w tygodniu szkoła, w weekendy praca, no więc zrobimy wagary i gdzieś wyskoczymy, w końcu życie nie może składać się tylko z obowiązków!
                                                    To ja kończę tę przydługą epistołę, życzę wszystkim miłego, pełnego przyjemności weekendu i biegnę do swoich obowiązków, mam nadzieję, że wieczorkiem jeszcze tu zajrzę!
                                                    P.S. Parmesan u nas też papierzaków nie brakuje, a ile butelek i innych śmieci w lesie po wszelkich dołach i rowach się poniewiera to strach, niedługo już grzybów pewnie nie będzie, bo miejsca dla nich zabraknie!
                                                  • parmesan Dorotka zajada się grzybami... 11.09.10, 16:31
                                                    ...tylko pozazdrościć.
                                                  • kabe.abe jeśli chodzi o grzyby, to ... 12.09.10, 00:28
                                                    Jeśli chodzi o grzyby, to ... na razie nie miałam czasu, aby pojechać na grzybobranie,
                                                    może jutro?
                                                    Nie powiem, abym przepadała za ich jedzeniem, jak Dorota.
                                                    Owszem, bardzo mi są potrzebne, wręcz nieodzowne, suszone, na Boże Narodzenie do uszek
                                                    oraz do bigosu, który czasem zimą gotuję. I w zasadzie TO WSZYSTKO :)
                                                    Czasem skuszę się na kurki w śmietanie, albo na jajecznicę z kurkami, ale najczęściej są to kurki kupowane na straganie.

                                                    Dziś u kogoś jadłam kurki i było mi szkoda tych małych kureczek. Były naprawdę maleńkie, niektóre miały ok. 1 cm długości i takie malutkie kapelusiki. Na moje pytanie, dlaczego nie dali szansy, aby te grzybki trochę podrosły, dlaczego nie poszli zbierać na drugi dzień, to wszyscy wybuchnęli śmiechem. Stwierdzili, że na drugi dzień już by ich w tamtym miejscu nie było...

                                                    A tu załączam sprawdzony sposób na szybkie mycie kurek z piasku ( i nie tylko kurek ) :

                                                    Kurki (również inne grzyby) wrzucamy do dużej miski i posypujemy solą.
                                                    Zalewamy GOTUJĄCĄ wodą, tak aby grzyby swobodnie pływały.
                                                    Trzymamy w gorącej wodzie przez około 5-10 minut kilkukrotnie mieszając.
                                                    W tym czasie grzyby lekko się kurczą, a piasek opada na dno miski.
                                                    Na koniec ŁYŻKĄ CEDZAKOWĄ lub SITKIEM zbieramy pływające po powierzchni grzyby.
                                                    Cały piasek pozostaje na dnie !
                                                    Jeśli grzyby były bardzo brudne, operację możemy powtórzyć dwukrotnie.
                                                  • kabe.abe a night like this :) 12.09.10, 00:35
                                                    Na dobranoc taką piosenkę Wam zostawiam.
                                                    Chodzi za mną od jakiegoś czasu.

                                                    www.youtube.com/watch?v=74LXx0wSqMI
                                                    A night like this...

                                                    ja też :)

                                                    d o b r a n o c
                                                  • dorota-zam Re: jeśli chodzi o grzyby, to ... 13.09.10, 08:22
                                                    Ja zdecydowanie wolę grzyby zbierać niż jeść, no ale jak już nazbieram, to trzeba je zużyć! Jajeczniczka z kurkami jest super. Suszone używam nie tylko do uszek i bigosu, ale i do krupniku, na zupę, a duszone zamrożone też są dobre na zupę i do gulaszu, no i do uszek też! Wczoraj byłam na działce i oczywiście byłam na grzybach, byliśmy późno, więc dużo nie było, ale siateczkę takich małych "octowych" podgrzybków uzbieraliśmy, a potem...... masakra poszłam zobaczyć czy są maślaki na taką opuszczoną działkę obok, no i normalnie mnie te maślaki napadły!!! Dwie siatki uzbierałam ja i trzecią dziecko, które przyszło mnie szukać, no obłęd. Nic nie poradzę na to, że jak widzę grzyby to nie mogę się oprzeć, wpadam w amok!!! Niestety nie było sąsiadki której zwykle siatkę maślaków przy takiej okazji oddaję, ale jedną wepchnęłam ojcu, no i "tylko" 2 mi zostały do obrobienia w domu, więc mimo pomocy męża spać poszłam znowu o 2, a trochę kurek i podgrzybki czekają na balkonie. Kabe, dzięki za przepis na mycie kurek, zaraz go wypróbuję!
                                                    Niestety po tych miłych przeżyciach w domu czekała mnie bardzo przykra niespodzianka - zdechła mi lodówka :-(((((((((((((( tak więc zawartość do wyrzucenia, a ja czekam na pana naprawiacza i wszystkie plany na dziś diabli wzięli!!! @##$^%#%^^#$
                                                  • parmesan Agresywne maślaki atakują.... 13.09.10, 14:33
                                                    ... Dorotko, jeśli masz problem z tymi maślakami my możemy ci pomóc. Podrzuć jedną siateczkę, damy sobnie radę z nimi.
                                                  • dorota-zam Re: Agresywne maślaki atakują.... 13.09.10, 15:04
                                                    parmesan napisał:

                                                    > ... Dorotko, jeśli masz problem z tymi maślakami my możemy ci pomóc. Podrzuć je
                                                    > dną siateczkę, damy sobnie radę z nimi.

                                                    No chętnie, chętnie tylko troszkę mamy do siebie daleko......
                                                    Na razie maślaki zagospodarowane, kurki też, tylko podgrzybki zostały, ale nie jest ich aż tak dużo, dam radę!
                                                  • szczesliwatrzynastka Krasnalkowo 13.09.10, 22:16
                                                    Dla wielbicieli wroclawskich krasnali podsyłam link,
                                                    zeby sie dowiedzieli, do ktorych krasnoludkow sa podobni :)
                                                    quiz
                                                    quizme.heroku.com/quizzes/755165/play
                                                    milego wieczorka
                                                  • parmesan Krasnale...1A 14.09.10, 19:23
                                                    ..ciekawi mnie jak długo będą stały?
                                                  • dorota-zam Re: Krasnalkowo 15.09.10, 00:20
                                                    No ja niestety nie pokrasnalkuję, bo tam zarejestrowana nie jestem!
                                                    Pogoda już niestety znów się popsuła, miałam z młodym jutro na grzyby jechać i nic z tego :-( Ileż może padać? Skąd się bierze tyle wody?????
                                                  • dorota-zam Lista obecności 15.09.10, 01:01
                                                    No i znowu cicho i pusto, staram się jak mogę, powieści piszę, ale co tak mało osób zagląda? Mandy i Kabe rzadko, Hanula jakoś widzę skutecznie się pożegnała, a gdzie nam Flo zaginęła? Z Mazur na pewno wróciła, czyżby znowu w ciepłe kraje uciekła? Elissa jest usprawiedliwiona, ale Sławek i Basia też się nie odzywają, może wywołani do tablicy dadzą głos?
                                                  • parmesan Re: Lista obecności.... 15.09.10, 14:11
                                                    ..znowu nie podpisana. Dorota bywa, 13 czasem Mandy, od czasu do czasu KaBe się pojawi. Ellissa jest usprawiedliwiona - ma inne obowiązki. Hanka już się pożegnała. Coraz mniej nas tutaj. Coraz mniej.
                                                  • elissa2 Re: Lista obecności.... 15.09.10, 19:51
                                                    parmesan napisał:

                                                    > Coraz mniej nas tutaj. Coraz mniej.
                                                    >
                                                    Jestem dobrej myśli ... Wrócą, wrócą ...
                                                    Stworzyliśmy dość niezwykłą więź by za nią nie zatęsknić. Szczególnie gdy zaczną się pluchy i słoty.

                                                    Buziaki dla Wszystkich.
                                                    :*
                                                  • dorota-zam Re: Lista obecności.... 15.09.10, 20:44
                                                    Ja w zasadzie już dzisiaj podpisywałam ;-), ale od tamtej pory sporo czasu minęło! Pogoda dziś u nas paskudna, nawet ja wyciągnęłam kurtkę, bo w polarku za bardzo mnie przewiewało. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej i uda mi się z młodym na grzyby wyskoczyć, może to paskudne ochłodzenie nie wystraszy wszystkich grzybków?
                                                  • kabe.abe Re: Lista obecności.... 15.09.10, 23:07
                                                    Podpisuję listę obecności.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Krasnalkowo 15.09.10, 23:11
                                                    dorota-zam napisała:

                                                    > No ja niestety nie pokrasnalkuję, bo tam zarejestrowana nie jestem!

                                                    no faktycznie, to tylko dla zarejestrowanych, szkoda ;(

                                                    A przy okazji krasnali przypomnialy sie mi sie nalesniki.
                                                    Musze sie wybrac na nie znowu
                                                  • dorota-zam Re: Krasnalkowo 17.09.10, 00:29
                                                    szczesliwatrzynastka napisała:

                                                    > A przy okazji krasnali przypomnialy sie mi sie nalesniki.
                                                    > Musze sie wybrac na nie znowu

                                                    Ach te naleśniki!!! Pychotki!!! Śnią mi się po nocach ;-) Też bym się na nie wybrała!!! Żałuję, że nie sfotografowałam menu, mogłoby mi posłużyć jako inspiracja....
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Krasnalkowo 17.09.10, 17:05
                                                    dorota-zam napisała:

                                                    > Ach te naleśniki!!! Pychotki!!! Śnią mi się po nocach ;-) Też bym się na nie wy
                                                    > brała!!! Żałuję, że nie sfotografowałam menu, mogłoby mi posłużyć jako inspirac
                                                    > ja....

                                                    Jak tam bede, to sfotografuje co sie da Dorotko :)
    • elissa2 terrierek 15.09.10, 20:02
      Wczoraj w gazecie ukazało się ogłoszenie z listą piesków, które szukają domku ...
      Dzisiaj zadzwonił jakiś starszy pan i dopytywał się:
      - Czy ma Pani jeszcze tego niedużego pieska?
      - Ale o jakiego, o którego Panu chodzi?
      - No ten taki ... no jak ta rasa się nazywała ... chwileczkę ... (słychać było, że staruszek wertuje gazetę), ... no ten kewinek! To takie trochę polujące pieski, prawda?

      W ogłoszeniu było: Kevinek, terrierkowaty
      Pan sobie zapewne pomyślał "są różne odmiany terrierów"
      :-)
    • mala200333 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 15.09.10, 20:30

      img59.imageshack.us/img59/1719/myslz.jpg
      • kabe.abe jaaaaaaa...jabadabadaj.... :)))) 15.09.10, 23:11
        Na dobranoc zostawiam Wam dziś taki teledysk.
        Dedykuję go tym, którzy lubią góralskie tango ...

        www.youtube.com/watch?v=7O1dbJdP6Ug&feature=related
        Jaaaaa...
        Jabadabadaj....

        :)

        D O B R A N O C
        • kabe.abe góralskie tango 15.09.10, 23:18
          No dobrze, nie będę już tak głośno śpiewać.

          Mandy i Flo mogłyby się odezwać.
          A może one właśnie teraz w górach tańczą góralskie tango?

          Do miłego...



          • parmesan Lista obecności... 16.09.10, 20:31
            Obecny.
            • mala200333 Re: Lista obecności... 16.09.10, 23:31
              Jestem..i DOBREJ NOCKI WAM....
              • dorota-zam Re: Lista obecności... 17.09.10, 00:17
                Podpisuję! Po grzybobraniu rzecz jasna!
                • szczesliwatrzynastka Re: Lista obecności... 17.09.10, 17:06
                  Jestem!
                • kabe.abe Re: Lista obecności... 17.09.10, 17:12
                  Ja też się melduję.
                  Dotychczas zapach suszących się grzybów mi nie przeszkadzał, ale dziś jakoś nie bardzo mi pasuje. Pełno go wszędzie!
                  Nie mam suszarki do grzybów, więc za suszarkę robi kuchenka.
                  Nie lubię, jak mi jakiś zapach gastronomiczny zbyt długo zalega w mieszkaniu i przesiąka nim wszytko. Pozamykałam pokoje, ale i tak wszędzie 'chodzi', mimo wyciągu i otwartego okna w kuchni.
                  Mieliśmy w planie jutro wyjazd na grzybobranie, ale już drugi dzień z rzędu obdarowani zostaliśmy grzybami, z którymi coś trzeba zrobić, więc jutro chyba nie pojedziemy :)
                  Rekompensatą za nadmiar zapachów grzybowych będzie zapach placka ze śliwkami, który zaraz wstawiam do piekarnika :)))
                  • kabe.abe zapachy 17.09.10, 17:21
                    Mam nadzieje, że nie poczujecie się zgorszeni tym, że wybrzydzałam na zapach suszących się grzybów, bo być może nie on jest przyczyną mojego narzekactwa, tylko mniejsza ilość tlenu w mieszkaniu, ponieważ kuchenka gazowa pracuje na full, a wszystkich okien na wylot przecież nie otworzę, bo za zimno jest. U mnie jeszcze nie grzeją, więc jest korzyść z tego taka, że i w domu troszkę cieplej się zrobiło.
                    Zaraz idę się przejść, to się dotlenię...
                    Piękne słońce dziś cały dzień.
                    • parmesan Re: zapachy, grzybów np 17.09.10, 18:11
                      KaBe. Postaraj się o taką półeczkę z cienkich listewek drzewnianych i na nich układaj grzyby do suszenia. Możesz je też wkładać do ciepłego piekarnika, by przyszpieszyć proces suszenia.
                      Nie wiem jak ty te grzyby suszysz, ale z tego co piszesz to jest jakaś olbrzymia impreza suszenia grzybów.
                      Możesz trochę bliżej ją opisać?
                      • dorota-zam Re: zapachy, grzybów np 17.09.10, 21:16
                        U mnie też dzisiaj cały dzień pachnie grzybami, ja suszarkę mam, ale wydaje mi się, że w piekarniku jakoś szybciej się suszą! No ale suszę póki co na suszarce i mnie tam ten zapach nie przeszkadza. Ja na weekend grzybobrania raczej nie planuję, zdecydowanie bardziej podoba mi się grzybobranie w dzień powszedni, bo mniej ludzi, dzieci w szkołach, więc słychać odgłosy lasu, a nie wrzaski jak na Marszałkowskiej. Myślę, że jeszcze jakiś wypad do lasu zaliczę, ale ochłodziło się, więc nie wiem czy grzybki się nie skończą. Póki co bazar dziś grzybami był zasypany, podgrzybki nawet po 8 zł były!
                      • kabe.abe zapachy suszonych grzybów i inne 18.09.10, 00:10
                        parmesan napisał:
                        > Nie wiem jak ty te grzyby suszysz, ale z tego co piszesz to jest jakaś olbrzymia
                        > impreza suszenia grzybów. Możesz trochę bliżej ją opisać?

                        Parmesan, nie jakaś specjalnie olbrzymia, ale głównie zależało mi na czasie, aby szybko się z tym uporać. Wczoraj była akcja suszenia, a dziś znów zobaczyłam kogoś z grzybami pod moimi drzwiami .
                        Metodę obrałam dość tradycyjną. Jako że nie mam suszarki do grzybów, to po prostu: grzyby nanizane na sznureczki przywiązywałam do ramki od rożna, którą to ramkę wkładałam do kuchenki. Musiałam pilnować temperatury, aby ich nie spalić. Cała operacja przebiegała przy niedomkniętych drzwiach piekarnika, a że mam kuchnię otwartą, to tlen spalany był nie tylko z kuchni, ale z całego mieszkania, otwarcie okna kuchennego i wyciąg to było za mało. Musiałam robić przerwy w suszeniu, wietrzyć mieszkanie i inne cuda wyczyniać, dlatego to tak długo trwało.
                        Jakby tego było mało, to mój M. po obejrzeniu bloga pewnego pana, zapragnął suszyć pomidory!!! Jedna partia już jest bardzo podsuszona, jutro ciąg dalszy. To taki eksperyment będzie:)
                        A tarta ze śliwkami bardzo mi się udała.
                        • parmesan Suszenie grzybów i nie tylko.. 18.09.10, 07:53
                          KaBa. Suszenie jest to proceder długo trwały. Jak i grzybów tak i pomidorów. Wymaga podwyższonej temperatury ok. 35 stopni. Im dłużej to trwa tym lepiej i dla grzybów jak i dla pomidorów. Najlepiej do tego typu procederu nadaje południe Włoch, gdzie robi się to na słońcu. Dobrze jest gdy obiekt suszenia leży w cieniu i przewiewie. Co jest najlepsze. W polskich warunkach nie uda się. Z całkiem prostej przyczyny, operacja słonecznia nie jest wystarczająco duża i intensywna. W tym przypadku trzeba się posłużyć techniką, i sięgnąć do suszarki profesjonalnej.
                          • parmesan Re: Suszenie grzybów i nie tylko.. 18.09.10, 07:58
                            ..którą trzeba nabyć metodą kupna, ale znając naszych Rodaków. Rodak zaczyna kombinować. Jak najlepeij uzyskać oczekiwany efekt. Sposoby i środki nie mają znaczenia. Ważne że Rodak jest zadowolony ze swego b. wybitnego "czynu".
                            Reasymując: polecam profesjonalną suszarkę. Wydatek jednorazowy, a korzyść znacznie większa niż różne domowe "sposoby"
                        • dorota-zam Re: zapachy suszonych grzybów i inne 18.09.10, 23:51
                          Moje grzyby już wysuszone, więc pora wyruszyć na grzybobranie ;-)
                          Kabe ja w piekarniku suszę grzyby rozkładając je na blaszkach na papierze, w temperaturze 70-100 stopni i oczywiście przy uchylonych drzwiczkach. Suszarka jakoś tak lubi być nie tam gdzie trzeba, jak suszyłam na działce to akurat była w Wawie, a jak ją wywiozłam na działkę to akurat suszyłam w domu. Teraz przy okazji ostatniego działkowego grzybobrania z młodym przywiozłam ją ze sobą, więc wreszcie udało mi się ją wykorzystać.
                          Pomidory też miałam suszyć, ale jakoś latem się zagapiłam, a teraz już drogie i trudno o ładne gruntowe. Najlepsze chyba do tego celu (tak samo jak do przecieru) są te podłużne.
                          Ja ciasto ze śliwkami będę piekła w środę, staram się piec tylko przy jakichś okazjach, bo jak już upiekę to jem, a na linię to ciasto zgubne jest, zwłaszcza, że trochę kilogramów mi przybyło, do Sylwestra muszę je zgubić, bo balować zamkowo będę......
                          • parmesan Hmm...ktoś tu ciasto piecze. Pycha 19.09.10, 18:08
                            Dobre ciasto, w niedzielę? Koniecznie domowego wypieku, by zapachy się roznosiły po mieszkaniu.
                            • szczesliwatrzynastka Re: Hmm...ktoś tu ciasto piecze. Pycha 19.09.10, 20:46
                              I za mną tez chodzi coś słodkiego.
                              Przymierzam się do szarlotki, bo jabłek w domu mam nadmiar
                              dobrzy ludzie podrzucili, to trzeba je wykorzystać :)
                              A może upiekę Mandowego kokosanca?
                              Bardzo mi smakowało i robiłam go już kilkakrotnie.
                              Jutro kupie wiórki kokosowe i do dzieła :)
                              • mandy4 Re: Hmm...ktoś tu ciasto piecze. Pycha 20.09.10, 10:09
                                Za mną słodkie chodzi od jakiegoś czasu bez przerwy. Zawsze przed zimą tak mam.
                                Chyba by tłuszczyk zmagazynować na tę porę roku :)
                                Ciast nie chce mi się jednak piec więc piekę sobie ciasteczka.
                                Kupuję w Lidlu ciasto francuskie (polecam - jest bardzo smaczne).
                                Kroję w kwadraciki i na środek kładę po kawałeczku jabłka z cynamonem.
                                Kwadraciki z jabłkiem zlepiam w kształcie stożka i wstawiam do piekarnika
                                na 15-20 minut. Po wyjęciu posypuję cukrem pudrem.
                                Roboty bardzo mało, nakładu finansowego też bo ciasto kosztuje niecałe 3 zł
                                (jabłka z działeczki) i mam 24 pyszne i pachnące ciasteczka, które serwuję sobie
                                (i gościom) do kawki. Radzę spróbować. Pychota.
                                • parmesan Ciasteczka a`la Mandy 20.09.10, 17:01
                                  Faktycznie, ciastka w/g Mandy są rewelacyjne. Zamiast jabłka można inny owoc użyć. Byle nie był zbyt miękki.
                                  • mandy4 Re: Ciasteczka a`la Mandy 20.09.10, 18:50
                                    Parmesan masz rację. Robiłam też z węgierkami oraz z musem jabłkowym.
                                    Z tym, że mus musi być w miarę gęsty. Dobre są też z powidłami. Sprawdzone:)
                                    • mandy4 Re: Ciasteczka a`la Mandy 20.09.10, 18:54
                                      Jak ktoś lubi szpinak to przepyszne są ze szpinakiem i polane gęstą śmietaną.
                                      To taka wersja obiadowa. Jeżeli ze szpinakiem to sklejam tak jak pierogi.
                                      Nadziewam oczywiście szpinakiem już ostudzonym i sporządzonym na gęsto.
                                      • dorota-zam Re: Ciasteczka a`la Mandy 20.09.10, 23:17
                                        Ciasteczka pychotka, ja też takie kiedyś piekłam, może w środę dla gości zrobię takie oprócz placka ze śliwkami. Ja ciasto francuskie też zwykle w Lidlu kupuję, jak zresztą sporo innych rzeczy, bardzo lubię ten sklep, no i mam do niego blisko, chociaż od pewnego czasu bliżej mam Biedronkę.
                                        • kabe.abe Re: Ciasteczka a`la Mandy 21.09.10, 00:17
                                          Nie tylko ciasteczka są śliczne i smakowicie wyglądające, ale zwróciliście uwagę na talerzyk (patrz zdjęcie w @), na którym Mandy nam je podała? Jaki pozytywny!

                                          Ja piekłam podobne z brzoskwiniami i morelami.
                                          Dorota, można też z grzybami :)
                                          Kiedyś upiekłam z tego ciasta roladę z pieczarkami, na obiad. Była bardzo smaczna.

                                          Wczoraj w teatrze młody chłopak siedzący za mną cały czas kaszlał i chyba 'poczęstował' mnie jakąś bakterią, bo coś niewyraźnie zaczynam się czuć.
                                          Buuu ... Nie lubię. Za wcześnie na takie infekcje.

                                          Piękny dziś dzień był !

                                          Żałuję, że dziś nie mogłam być w P. na koncercie:

                                          www.youtube.com/watch?v=vBifHTMvmdU

                                          D O B R A N O C
                                          ('radyjko', pamiętam :))

                                          • dorota-zam Re: Ciasteczka a`la Mandy 21.09.10, 00:45
                                            Ja robiłam z takiego ciasta paszteciki z pieczarkami do barszczu!
                                            A mój młody zasmarkany i kaszle jak stary gruźlik, do szkoły już od paru dni nie chodzi, co mnie nie cieszy, bo podręczników nie mają, więc nadrobić trudno będzie. Mam nadzieję, że się reszta rodzinki nie zarazi, bo faktycznie pora jak na choróbska zbyt wczesna.
                                          • mandy4 przeziębienia 21.09.10, 11:31
                                            kabe.abe napisała:
                                            > Wczoraj w teatrze młody chłopak siedzący za mną cały czas kaszlał i chyba 'poc
                                            > zęstował' mnie jakąś bakterią, bo coś niewyraźnie zaczynam się czuć.
                                            > Buuu ... Nie lubię. Za wcześnie na takie infekcje.
                                            >

                                            Chyba zaczęła się jakaś epidemia. Mój wyjazd do W. został odwołany z powodu przeziębienia starszego dziecka. Dzisiaj rano poszłam do pobrania krwi, a w przychodni do lekarza rodzinnego kolejki jakich nigdy jeszcze nie widziałam. Wszyscy kichający i kaszlący, aż się bałam wejść. Tym bardziej, że szybko chwytam wszelkiego rodzaju przeziębienia.
                                            Pulmonolog zalecał mi przestrzeganie skupisk ludzi, ale przy moim trybie życia jego zalecenia nie jestem w stanie przestrzegać. Zażywam profilaktycznie 2 x dziennie rutinoskorbinę i odpukać - jakoś na razie się trzymam.
                                            Biorę się teraz za robienie przecierów pomidorowych. Wracając z przychodni wstąpiłam na targ i przytargałam pełną siatkę przepięknych pomidorów gruntowych.
                                            Wam życzę miłego dnia. Chyba w całym kraju będzie dzisiaj pięknie. U mnie słonko już grzeje.
                                            • dorota-zam Re: przeziębienia 21.09.10, 23:57
                                              Myślę, że pogoda powoduje dużo przeziębień, bo jak na tę porę roku to jednak są duże różnice temperatur, dużo opadów, zimniej niż ustawa przewiduję na wrzesień, no i w domach zimno, więc o przeziębienie nietrudno. Mój młody już dzisiaj kaszle trochę mniej, więc w czwartek mam nadzieję pójdzie do szkoły. A ja wybierałam się w czwartek na grzyby, ale chyba sobie daruję, bo wygląda na to, że się skończyły - dzisiaj na bazarku nie było ani jednego grzyba, a w piątek było ich mnóstwo!
                                              U nas pogoda też dzisiaj była dobra, sporo słoneczka i ciepło, a ja wzbudzałam zdumienie wśród ludzi poubieranych w swetry i kurtki, biegając (a właściwie "rowerując") w krótkim rękawku!
                                              • parmesan A tu piękny wrezsień słoneczny... 22.09.10, 07:59
                                                ...aż przyjemnie na dworze, ciepło i słonecznie...
                                                • dorota-zam Re: A tu piękny wrzesień słoneczny... 22.09.10, 21:58
                                                  Dzisiaj to i u nas ciepło i słonecznie, ale jeszcze dzień - dwa i ma już być jesień na całego, tak jakby dotychczas lato było! No kalendarzowe to tak, ale za oknem to już nie! Lato się skończyło, grzyby też :-(, ech życie.....
                                                  • mandy4 Re: A tu piękny wrzesień słoneczny... 23.09.10, 00:12
                                                    Cieszmy się tymi dniami. Do niedzieli taką piękną i słoneczną mamy zapewnioną.
                                                    A potem .......... Potem pogodę będziemy mieli w sobie.
                                                    Bo "pogodę trzeba mieć w sobie jak napisała Magda CZapińska.
                                                    Dzisiaj radiowa Trójka przypomniała jej piosenkę:
                                                    www.youtube.com/watch?v=IIynCVbQKBA
                                                    Prawda, że piękna?
                                                    Dobrej nocy wszystkim.
                                                  • parmesan Słońce chce nam dni niepogody wynagrodzić... 23.09.10, 15:12
                                                    ...i świeci i dogrzewa. Dzięki temu mamy złotą jesień..
                                                  • mandy4 Re: Słońce chce nam dni niepogody wynagrodzić... 24.09.10, 09:42
                                                    Najcieplejsze miasto dzisiaj to Wrocław. A ja zamiast we W. nadal u siebie.
                                                    Mam wątpliwości czy uda mi się spotkać z Trzynastką przed jej wyjazdem z kraju.
                                                    Postaram się. Dzisiaj wykorzystując przepiękną pogodę wybieram się na działkę.
                                                    Według prognozy to dzisiaj w moim rejonie ostatni dzień takiego słońca i ciepła.
                                                    Muszę to wykorzystać. Nie mam tam za wiele do roboty, ale chociaż się wygrzeję :)
                                                    Życzę i Wam takiego dnia.
                                                  • mandy4 L.Cohen 24.09.10, 09:44
                                                    Czy ktoś z Was wybiera się na koncert Leonarda Cohena?
                                                  • mandy4 Re: Słońce chce nam dni niepogody wynagrodzić... 24.09.10, 21:10
                                                    A ja sobie dzisiaj poleżałam pod gruszą na dowolnie wybranym boku i miałam to co jest w życiu najlepsze - święty spokój.....
                                                    Mam ochotę powtórzyć za Flo - było (nie moge napisać jest bo już jestem w domu) cudnie.
                                                    Flo gdzie jesteś ? Odezwij się. Tęsknimy za Tobą.
                                                  • dorota-zam Re: Słońce chce nam dni niepogody wynagrodzić... 25.09.10, 10:41
                                                    Oj pięknie jest, pięknie, szkoda tylko że zaraz koniec tego szczęścia!
                                                    Ja w czwartek wykorzystałam piekną pogodę w sposób mało przyjemny, ale za to pożyteczny, bo umyłam okna, co u mnie jest niełatwe, bo okna mam od wschodu i południa, więc już ok 10 mam w oknach słońce i cały czas muszę się bardzo spieszyć, żeby zdążyć umyć kolejne okno zanim wejdzie na nie słońce. Najgorsze jest umycie okna w moim pokoju, bo jest pierwszy w kolejce, a żeby dostać się do okna muszę zdjąć milion rzeczy z biurka i 24 kwiatki z parapetu! Ale udało mi się wygrać ten wyścig i mam czyściutkie okna! Ale potem musiałam jeszcze zrobić zakupy i efekt był taki, że wieczorem padłam, nie włączałam nawet komputera, a w dodatku przypaliłam ciasto, bo zasnęłam sobie na kanapie.....
                                                    Wczoraj też nie miałam na nic czasu, bo ponieważ teściowa miała urodziny, wymyśliłam, że do niej wpadniemy z wizytą-niespodzianką (no bo co to jest te drobne 200 km), ale w związku z tym musiałam zabrać ze sobą całe zaprowiantowanie, więc też czasu na nic nie miałam, teraz piszę z Torunia, zaraz jedziemy do lasu, co prawda na grzyby nie liczę, no bo nie znamy tu grzybowych miejsc, a w sobotę to wiadomo, że ludzi więcej w lesie niż na Marszałkowskiej, no ale trzeba chociaż trochę powietrza i słońca złapać!
                                                  • parmesan Re: Słońce chce nam dni niepogody wynagrodzić... 26.09.10, 07:54
                                                    .. Mandy, śpiesz się. Zostało jeszcze tylko 10 dni.....
                                                  • dorota-zam Jesień 27.09.10, 15:57
                                                    do nas zawitała na całego, jak w piątek jechaliśmy, to drzewa były jeszcze mocno zielone, a wczoraj już zrobiły się kolorowe, niesamowite jak szybko to poszło! I tyle liści już opadło, a w piątek ich jeszcze nie było! Dobrze, że chociaż ten weekend ciepły i słoneczny dostaliśmy na pożegnanie lata! Dzisiaj już szaro, deszczowo i chłodno za oknem!
                                                  • mandy4 Re: Słońce chce nam dni niepogody wynagrodzić... 27.09.10, 19:50
                                                    Parmesan dziekuję za informację.
                                                    Jak 10 dni to jeszcze zdążę się spotkać :)
                                      • foremsonka Re: Ciasteczka a`la Mandy 16.09.11, 14:02
                                        oj tak ze szpinakiem są boskie:)
                                        zapraszam do mnie po ciasteczko: kuchennneszalenstwa.blogspot.com/2011/09/ciasteczka-francuskie-ze-szpinakiem.html
                  • slawek004 Re: Lista obecności... 17.09.10, 18:54
                    Jestem, czuwam, :)
                    Czasu mało, ale zawsze pamietam o WAS !!!
                    Pozdrawiam
                    • dorota-zam Re: Lista obecności... 17.09.10, 21:04
                      Jestem!
                      • mandy4 Re: Lista obecności... 17.09.10, 21:48
                        I ja się melduję. Malo mnie teraz. Wybaczcie. Opiekuję się pewnym starszym panem.
                        Działka też mnie wzywa. W niedzielę szykuje mi się wyjazd do miasta Dany Zet.
                        Nie wiem jeszcze czy pojadę, Mam ochotę, bo jest okazja. I może z Daną udałoby mi się spotkać. Jutro podejmę decyzję. Nawet nie mam czasu do W. pojechać, a naleśniki mi się śnią po nocach. Trzynastko czy jesteś jeszcze w tym miesiącu we W.? Będę tam w przyszłym tygodniu. Może wybierzemy się razem na naleśniki?
                        Dorciu, proszę przyślij mi parę zdjęć zrobionych przez Ciebie podczas naszego spotkania.
                        Elissko dziękuję za @. Wzruszyłam się.
                        Na grzyby nie mam kiedy pojechać. Buuuu. A tak lubię ich zapach.
                        Pozdrawiam wszystkich.
                        • szczesliwatrzynastka Re: Lista obecności... 19.09.10, 20:52
                          mandy4 napisała:

                          Nawet nie mam czasu do W. pojechać, a na
                          > leśniki mi się śnią po nocach. Trzynastko czy jesteś jeszcze w tym miesiącu we
                          > W.? Będę tam w przyszłym tygodniu. Może wybierzemy się razem na naleśniki?

                          Jestem jeszcze we W. Mandy i chetnie wybiore sie z Toba na nalesniki :)
                          • dorota-zam Re: Lista obecności... 19.09.10, 23:42
                            Niedziela się kończy, pracowitą miałam, bo powoli odgruzowuję mieszkanie, na razie efekty słabo widoczne, ale myślę, że kiedyś mi się uda skończyć! Dzisiaj świeciło u nas słoneczko, ale było raczej chłodno, na szczęście u mnie chociaż na noc włączają kaloryfery, więc w domu daje się wytrzymać.
                            • mandy4 Re: Lista obecności... 20.09.10, 00:01
                              dorota-zam napisała: na szczęście u mnie chociaż na
                              > noc włączają kaloryfery, więc w domu daje się wytrzymać.<
                              A u mnie zimno jak w psiarni. Noce chłodne (dzisiaj rano było tylko +5),
                              w dzień nie lepiej. Centralne jeszcze nie działa. Jadę więc jutro z samego rana
                              do W. Tam chociaż ciepło. Wygrzeję się i z "13" wybiorę się na naleśniki.
                              Może krasnoludki też uda mi się pogłaskać. Odezwę się po powrocie.
                              • dorota-zam Re: Lista obecności... 20.09.10, 00:31
                                Naleśniki!!! Ja też chcę! Ale Wam zazdroszczę!
                                • mandy4 Re: Lista obecności... 20.09.10, 09:57
                                  Dorotko nie masz czego zazdrościć. Nie pojechałam. Dzisiaj rano wyjazd został przez dziecko me odwołany, a właściwie to przesunięty o parę dni. Tak więc na naleśniki z Trzynastką pójdę w innym terminie.
    • elissa2 Niebo płacze z nami 27.09.10, 14:55
      Mój Skarbeczek Najukochańszy zasnął dziś już na zawsze.
      Nie cierpiał, odszedł spokojnie, pieszczony i całowany.
      Opieka paliatywna, przez 24 godziny na dobę, zdała egzamin.

      W sobotę i w niedzielę odwiedziło go jeszcze wiele zaprzyjaźnionych osób, często ze swoimi psiakami, cieszył się, merdał ogonkiem ...

      26. maja 1999 - 27. września 2010
      • dorota-zam Re: Niebo płacze z nami 27.09.10, 15:48
        Bardzo Wam współczuję! Trzymajcie się kochani, sercem jestem z Wami!
      • kabe.abe Re: Niebo płacze z nami 27.09.10, 18:23
        Elisso, przytulam.
        Każdy, kto miał lub ma psa rozumie, jak się teraz czujesz.

        • kabe.abe Re: Jesień 27.09.10, 18:26
          Dorota, też zaobserwowałam, że za miastem, na otwarte przestrzenie, jesień przyszła wcześniej. W miastach jeszcze zielono, zwłaszcza na moim osiedlu :)
      • mandy4 Re: Niebo płacze z nami 27.09.10, 19:47
        Elisso bardzo Tobie współczuję. Wiem co czujesz.
        Przytulaki posyłam.
      • slawek004 Re: Niebo płacze z nami 27.09.10, 20:25
        Jestem z Tobą .
        • szczesliwatrzynastka Re: Niebo płacze z nami 28.09.10, 02:02
          Elissko, dopiero teraz przeczytalam...
          Bardzo Ci wspolczuje, wiem, co przezywasz.
          Dobrze chociaz, ze nie cierpial.
          Myslami jestem z Toba.
          Tulinki i puchatoosci wysylam.
          • mandy4 na poprawę humoru 28.09.10, 11:27
            www.hotmoney.pl/artykul/zycie-w-polsce-to-bajka-mamy-lepiej-niz-brytyjczycy-i-szwedzi-15773
            • parmesan Jesień. Mokro, zimno...do domu daleko... 30.09.10, 09:59
              Wychłodniało...+/- 10°C
              • dorota-zam Re: Jesień. Mokro, zimno...do domu daleko... 30.09.10, 20:36
                Oj zimno, zimno u nas chyba tylko do 6 dociągnęło! Przymrozkami w nocy straszą! Brrrrr! Na grzyby się znowu nie wybrałam, bo deszcz. Za to walczę z pomidorami, suszę cały dzień w piekarniku, więc w chałupie chociaż ciepło!
                • parmesan Jesień. Prawdziwa "złota" jesień.... 01.10.10, 13:28
                  ...dziś od rana same niespodzianki. Słońce znowu zawitało i świeci.
                  W tej chwili jest nawet 22°C. Jak długo..?
                  • dorota-zam Re: Jesień. Prawdziwa "złota" jesień.... 01.10.10, 18:21
                    parmesan napisał:
                    > ...dziś od rana same niespodzianki. Słońce znowu zawitało i świeci.
                    > W tej chwili jest nawet 22°C. Jak długo..?

                    Ale Ci dobrze! A u nas nadal szaro i mokro! 22 stopnie? Tyle to ja nawet w domu nie mam! Ja się do Twojego ciepłego kraju przeprowadzam!
                    • mandy4 Re: Jesień. Prawdziwa "złota" jesień.... 02.10.10, 10:12
                      I do mnie wreszcie słońce zawitało. Co z tego jak na termometrze jest tylko + 6.
                      Liczę na znaczne ocieplenie w południe bo mam pilne prace do wykonania na działce.
                      Co dzień śledzę prognozę pogody ale ona się w ogóle nie sprawdza.
                      Do W. znów nie pojechałam bo drugie dziecko się rozchorowało.
                      Oj Parmesan, zaczynam się obawiać, że nie zdążę się spotkać z "13" :(
                      Kabe i Flo chyba wojażują. Zaczynam im zazdrościć,
                      bo i ja mam ochotę ruszyć się z miejsca.
                      Ponawiam moje pytanie: czy ktoś z Was wybiera sie na koncert L.Cohena?
                      • parmesan Re: Jesień. Prawdziwa "złota" jesień.... 02.10.10, 19:49
                        Mandy. Definitywnie 6.10 wieczorem wyjeżdżamy, by wrócić na domowe pielesze.
                        • mandy4 Re: Jesień. Prawdziwa "złota" jesień.... 03.10.10, 17:58
                          O rany, Parmesan nie martw mnie.
                      • dorota-zam Re: Jesień. Prawdziwa "złota" jesień.... 02.10.10, 22:44
                        No słoneczko i u mnie zaświeciło, ale temperatura z trudem wspięła się do 14 stopni. Byłam dzisiaj na działce, wyskoczyłam trochę na grzyby, ale niewiele było, potem miałam sadzić tulipany, ale dopadł mnie taki koszmarny ból głowy, że nie dałam rady i prędko wróciłam do domu, zjadłam aspirynę i padłam, teraz trochę mi przeszło, ale położę się wcześniej spać. A co do prognoz pogody, to ostatnio zauważyłam, że sprawdzają się tylko te złe - jak zapowiadają deszcz to na bank leje, ale jak słoneczko to ono niekoniecznie się pojawia!
                        • mandy4 Dzisiaj 03.10.10, 17:56
                          Dzisiaj Światowy Dzień Zwierząt. Wiem, że z tej okazji na Rynku we W. odbyła się impreza dla mieszkańców i ich pupili. Ciekawa jestem czy "13" wybrała się tam ze swoim B. Żałuję, że nie mogłam tam dzisiaj być. Elissy latorośl też chyba dzisiaj z tej okazji spędziła niedzielę ze swoimi podopiecznymi.
                          Ja wybrałam się na działkę. Dopiero wróciłam. Piękny dzień był. Na działkowym termometrze plus 16 stopni w cieniu. Wygrzałam swoje stare kości w słoneczku, spaliłam opadłe liście, wypiłam nie kawkę i trzeba było wracać, bo wieczory jednak chłodne.
                          Kabe czy Ty jesteś w sanatorium, czy z innego powodu ta Twoja nieobecność?
                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • elissa2 Re: Dzisiaj 04.10.10, 13:16
                            Kilkanaście zwierząt pojechało wczoraj do nowego domku. Wśród nich 2 stare i schorowane psiaki, z czego bardzo się cieszymy bo wydawało się, że czeka je już tylko dożywocie w schronisku.
                            Jako ostatnie wczoraj, już po 20:00, przekazałam pewnej sympatycznej Pani, starą żółwiczkę, którą to ta Pani dostarczy do Krakowa. Już po raz drugi wiezie tam żółwia.
                            W Krakowie, u pewnej Pani, która przygarnia takie znajdy, mają one lepiej niż kiedykolwiek w swoim życiu.

                            Ludzie na potęgę wyrzucają różne zwierzęta, żółwie i inne gady i płazy, gryzonie, pająki, patyczaki, krabiki ... Ma to chyba związek z jakimiś nowymi przepisami wymagającymi uzyskanie pozwolenia na posiadanie zwierząt tego typu.
                            Kilka tygodni temu ktoś wyrzucił przepięknego dorodnego legwana. Na szczęście szybko znalazło się dla niego miejsce w Gdyni, w Instytucie Oceanografii.
                            • maligie Re: Dzisiaj 04.10.10, 20:10
                              Witajcie dziewczyny i chłopaki. Tak dawno tu nie byłam, że skasowali mi wszystkie adresy gazetowo-forumowe.
                              U mnie dzisiaj pięknie było i w miarę ciepło. Do ogrodu jeszcze musiałabym wejść, ale czekam na odpowiedni moment.
                              Mam pytanie do właścicieli ogródków. Czy korzystacie z kalendarza biodynamicznego wykonując prace w ogrodzie?
                              Pozdrowionka
                            • dorota-zam Re: Dzisiaj 04.10.10, 23:58
                              Elissko - widzę, że cała rodzina żyje sprawami schroniska, nie tylko młoda! Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy kochają zwierzęta i tyle ile mogą dla nich robią!
                              Maligie - ja z kalendarza biodynamicznego nie korzystam, nie dlatego, że nie wierzę, ale tak rzadko bywam na działce i tak niewiele na niej robię, że jakbym jeszcze miała stosować się do kalendarza, to przypuszczam, że nie robiłabym na niej nic, bo akurat byłaby zła pora na zrobienie tego co akurat zrobić muszę!
                              Mandy - to faktycznie niewiele czasu Ci zostało, musisz się mocno pospieszyć z wyjazdem do W. ale za to masz szanse iść na naleśniki nie tylko z 13.....
                              • dorota-zam Kasztany 05.10.10, 00:00
                                z drzew lecą, a tu nasza "rozdawaczka" kasztanów i wierszyków gdzieś nam się zapodziała i smutno bez niej jakoś......
                                • maligie Re: Kasztany 06.10.10, 22:48
                                  A u mnie kasztany zbierają dzieci a odbiera je leśniczy:))) Potem mamy jakieś tam niewielkie profity:))
                                  Pytałam o kalendarz biodynamiczny, bo właśnie dzisiaj sadziłam cebule krokusów. Mam ich dosyć sporo do posadzenia, więc chyba jeszcze jutro przyjdzie mi sadzić, chociaż według kalendarza pora już minęła.
                                  Pamiętam, pamiętam wierszyki i kasztany. Może by tak trochę popoetyzować.
                                  Za oknem słoneczko świeci za dnia, a w nocy niebo tak rozgwieżdżone, że nie dziwota, że słychać już o przymrozkach.
                                  Narazki:)
                                  • dorota-zam Re: Kasztany 07.10.10, 00:48
                                    Ja kiedyś sadziłam krokusy w listopadzie i pięknie mi kwitły! Myślę, że każda pora jest dobra, tylko niektóre są lepsze ;-) Ja jutro wybieram się na działkę, na grzyby za bardzo nie liczę, chociaż po lesie oczywiście się przejdę, ale może chociaż tulipany sobie posadzę, złapię trochę świeżego powietrza, wyciszę się, chociaż na chwilę zapomnę o tym co boli.
                                    • maligie Jesienne dumanie... 07.10.10, 23:13
                                      Myślę Kabe, że w każdym momencie i zawsze odejście kogoś z otoczenia, czy to bliskiego czy znajomego jest szokiem. Ja właśnie jestem po takim szoku. Mój rówieśnik, bliski mi bardzo odszedł nagle, bez ostrzeżenia! I wtedy pojawiły się myśli: to już z mojej "półki" odchodzą!
                                      I nic, i żadne słowa tego nie złagodzą, tylko czas....
                                      Narazki...
                                      • dorota-zam Re: Jesienne dumanie... 07.10.10, 23:50
                                        No niestety biorą z każdej półki!
                                        Mandy, zdążyłaś spotkać się jeszcze z 13? Bo dzisiaj to już chyba są w domu, w tym ciepłym kraju. Bo u nas zimno okropnie, cóż z tego, że piękne słoneczko, jak do niego w pakiecie lodowaty wiatr! Pojechałam dzisiaj na działkę, ale grzybów nie ma :-((( Tulipanów też nie posadziłam, bo zimno było i szybciutko wcześniejszym autobusem wróciłam, na następny musiałabym 6 godzin czekać?. Tulipany zajęłyby mi 1 a co z pozostałymi 5? A w domu cieplutko, a roboty też nie brakuje!
                                        • dorota-zam Re: Jesienne dumanie... 09.10.10, 18:45
                                          Oj znowu coś pusto! Rozumiem, że pogoda za oknem ma z tym związek, bo piękne, słoneczne i w miarę ciepłe chwile, na pewno można spędzić dużo przyjemniej niż przy komputerze. Ja niestety dzisiejszy dzień spędziłam głównie w sklepie, kupiłam sobie nowe półeczki na przyprawy i okazało się, że nie sposób dostać pasujące do nich pojemniczki, wszystkie dostępne są za szerokie! W odruchu rozpaczy pojechałam dziś do IKEI która absolutnie nie jest moim ulubionym sklepem, ale tam też nic! Masakra!!!!!
                                          Mam nadzieję, że 13&P szczęśliwie dojechali do domu. Dajcie jakiś znak życia co u Was!
                                          • slawek004 Re: Jesienne dumanie... 10.10.10, 11:04
                                            a u nas jesień życia :(
                                            • dorota-zam Re: Jesienne dumanie... 10.10.10, 23:13
                                              slawek004 napisał:
                                              > a u nas jesień życia :(
                                              No coś Ty Sławek, lato dopiero, może takie późniejsze, ale do jesieni to jeszcze, jeszcze!
                                              • szczesliwatrzynastka Jesteśmy! 11.10.10, 15:27

                                                Dopiero dzis uruchomilam komputer.
                                                Do naszej cieplutkiej krainy przybylismy w czwartek kolo 14:00.
                                                W porownaniu do pogody w Polsce, tamtego dnia bylo ok 22° C
                                                i w dalszym ciagu jest cieplutko i slonecznie.

                                                Dorotko, nalesnkow z Mandy niestety nie zjedlismy, czego bardzo zaluje.
                                                Nawet nie zjedlismy ich sami ze soba, bo czasu zabraklo :(
                                                ale mam nadzieje, ze ta francuska nalesnikarnia bedzie jeszcze,
                                                jak przyjedziemy nastepnym razem.
                                                • szczesliwatrzynastka Jesień 11.10.10, 15:37
                                                  Ale jesli chodzi o grzyby, to nawiezlismy spore zapasy z okolic Wro...
                                                  i to same prawie opienki, wystarczyła godzina, by nazbierać spora ilość tych grzybków.
                                                  Niestety jeden sloik mi sie wzial i rozszczelnił,
                                                  wiec dziś mamy na obiad sosik opieńkowy :)
                                                  Ale mamy tez sporo suszonych i marynowanych
                                                  i nawet dostalismy jeden sloiczek
                                                  przepysznej salatki z grzybami i papryka.

                                                  no to się nachwaliłam .... :)
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Jesień 12.10.10, 19:51
                                                    Nikogo nie ma? A ja myślałam, ze się ucieszycie z naszego powrotu... :(
                                                  • dorota-zam Re: Jesień 12.10.10, 19:56
                                                    Ja grzybków mam zawsze za mało..... A na opieńkach niestety się nie znam, więc ich nie zbieram!
                                                    U nas ziiiimno okrutnie, w ciągu dnia było słoneczko, więc nie było najgorzej, ale rano jak wstałam (później niż zwykle, bo młody na 2 lekcję szedł), to było minus 2, no chyba naprawdę spełnią się te paskudne przepowiednie i śniegu który spadnie już w połowie października i zostanie z nami do końca zimy!!!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Jesień 12.10.10, 20:58
                                                    Dorotko, dziękuję za fotki, milo powspominałam ten czas,
                                                    kiedy razem spacerowaliśmy ulicami Wro.. Upalnie wtedy było.

                                                    U nas dziś tez chłodniej się zrobiło pomimo słonecznego dnia.
                                                    Idzie do nas powoli zima... to straszne!!...
                                                    A mi jest szkoda lata, jak zawsze...
                                                  • dorota-zam Re: Jesień 13.10.10, 23:39
                                                    Dzisiaj było chłodno, ale słonecznie, a ja akurat miałam sporo spraw do załatwienia, więc pogoda sprzyjała bieganiu po mieście, szkoda, że już za chwilę się ta piękna pogoda skończy.
                                                    Dzisiaj 13, a więc święto naszej kochanej 13, dużo zdrówka i radości Ci życzę!
                                                  • parmesan Jesień... i grzyby 14.10.10, 15:14
                                                    Dorota. Opieńki są bardzo smaczne. Marynowane lub smażone z sosem do ziemniaków. Rosną one, jak sama nazwa wskazuje na pniach. Zmurszałe pnie, najlepeij w podmokłej okolicy. Rosną one "stadami" z jednego pnia można nawet całe wiadro zerwać.

                                                    Zobacz na www.wikipedia.pl
                                                  • mandy4 Re: Jesień 16.10.10, 20:49
                                                    szczesliwatrzynastka napisała:

                                                    > Dorotko, dziękuję za fotki, milo powspominałam ten czas,
                                                    > kiedy razem spacerowaliśmy ulicami Wro.. Upalnie wtedy było.
                                                    >

                                                    Dorotko niestety ja zdjęć od Ciebie nie otrzymałam. Smutno mi z tego powodu.
                                                    Tym bardziej, że prosiłam już na forum.
                                                    Czyżby czymś się Tobie naraziłam?
                                                  • dorota-zam Re: Jesień 16.10.10, 21:22

                                                    > Dorotko niestety ja zdjęć od Ciebie nie otrzymałam. Smutno mi z tego powodu.
                                                    > Tym bardziej, że prosiłam już na forum.
                                                    > Czyżby czymś się Tobie naraziłam?

                                                    Przecież wysłałam! Do Was obu!!!! Jak mogłabym inaczej???? Wysłałam na canonkę, może już nieaktualna? Na próbę wysłałam 1 partię na inną pocztę, sprawdź i daj znać czy doszły (albo powiedz na jaki adres), to wyślę resztę!
                                                  • mandy4 Re: Jesień 16.10.10, 22:12
                                                    Dorotko bardzo przepraszam. Są. I to dużo. Wielkie dzięki.
                                                    Od ponad pół roku na tę skrzynkę nie zaglądałam. A tam taka niespodzianka.
                                                    Jeszcze raz bardzo dziękuję.
                                                  • maligie Dynia.. 17.10.10, 22:02
                                                    Mandy, temat podałam, teraz czekam na list z przepisami. A ponieważ czekam też na dynię:))) od znajomego, więc gdy tylko coś się pojawi dam znać:)
                                                    A teraz trochę o nowym domowniku...
                                                    Zrobiłam mu, a właściwie jej, pierwsze zdjęcia i postaram się je wrzucić na kompa i opublikować:)))
                                                    A teraz cieplutko mówię: dobranoc, bez muzyczki, bo to nie moja działka:)
                                                    Narazki
                                                • dorota-zam Re: Jesteśmy! 12.10.10, 19:52
                                                  To dobrze, że dojechaliście szczęśliwie! Tyle teraz wypadków, że człowiek boi się za każdym razem, gdy ktoś bliski wyrusza w podróż!
                          • kabe.abe Re: Dzisiaj 06.10.10, 22:45
                            mandy4 napisała:
                            > Kabe czy Ty jesteś w sanatorium, czy z innego powodu ta Twoja nieobecność?

                            Mandy, nie jestem w sanatorium i się nie wybieram.

                            Ostatnio jakoś smutno mi.
                            Czy wiek 62, 63 lata, to odpowiedni czas dla mężczyzn na umieranie ?
                            Czy wiek 57 lat, to odpowiedni czas na umieranie dla kobiety?
                            Żaden wiek nie jest odpowiedni, ale...
                            :(((
                            • dorota-zam Re: Dzisiaj 07.10.10, 00:43
                              Kabe, jesień i takie przykre wydarzenia dołują człowieka, ale póki my żyjemy, to musimy się jakoś trzymać! Ja czasami mam tak dosyć, że nie miałabym nic przeciwko temu, żeby się to wszystko skończyło, ale jakoś muszę iść dalej, chociaż tam z przodu jakoś tak ciemno....
                            • mandy4 Re: Dzisiaj 16.10.10, 20:38
                              kabe.abe napisała:

                              > Ostatnio jakoś smutno mi.
                              > Czy wiek 62, 63 lata, to odpowiedni czas dla mężczyzn na umieranie ?
                              > Czy wiek 57 lat, to odpowiedni czas na umieranie dla kobiety?
                              > Żaden wiek nie jest odpowiedni, ale...

                              Kabe wielu moich znajomych jest już po drugiej stronie.
                              Trudno jest się z tym pogodzić.
                              Niestety, życie to krótki sen jak śpiewa S.Sojka:

                              "Kiedy myślę o moich latach, które odeszły
                              i nie wrócą nigdy już,
                              i o ludziach, którzy na drugą stronę przeszli,
                              a nadal są tuż, tuż...

                              I tak wiele się stało,
                              i nie stało się nic...
                              Milion twarzy i zdarzeń
                              i to wszystko zaledwie szkic

                              Życie, to krótki sen... "

                              www.youtube.com/watch?v=JqVs2k7lGAU
                              • maligie Dzisiaj mglisto trochę ... 16.10.10, 20:46
                                Kabe, w moich stronach ptaków jest dużo, bo do lasu mam blisko. Zeszłą zimę dokarmiałam całe stado sikor, dzwońców, szpaków a były także jemiołuszki. Widok piękny i zdjęcia jakieś tam udało mi się zrobić. Dokarmiam ptaki w karmniku. Karmę kupuję workami!!!! Ostatnio przerzuciłam się na taką dla gołębi. Dodaję tylko trochę słonecznika.
                                Dzisiaj także powiększyła mi się liczba domowników:))) Przybłąkał się kotek. I chyba już zostanie. Ktoś go wyrzucił, i tego nie mogę zrozumieć! Takich "ludzi"!
                                Mandy, gdy mglisto i ponuro też przypominają mi się Ci, których już koło mnie nie ma. Ale cieszę się, że jeszcze tylu koło mnie jest:)
                                Narazki
    • karolka_1987 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 14.10.10, 16:58
      zagłosujecie na mnie, będę bardzo wdzięczna:)
      mapadobrychemocji.onet.pl/emocje/1175,miejsce.html
      • maligie Dzień jakich wiele.... 14.10.10, 22:25
        Tak sobie myślę przy machaniu łopatą lub grabiami, że zimy nie lubię, bo nie mogę szaleć:))) w ogrodzie, ale z drugiej strony mam wtedy mnóstwo czasu na obserwacje ptaków. Zeszłej zimy udało mi się zrobić parę ciekawych zdjęć ptaków.
        Reasumując. Każda pora roku może nam dostarczyć pozytywnych emocji.
        Z okazji Dnia Edukacji Narodowej wszystkim "belfrom" życzę dużo pozytywnych emocji na co dzień:))))
        Narazki
        • kabe.abe Re: Dzień jakich wiele.... 14.10.10, 23:23
          Maligie, rzeczywiście, każda pora roku jest piękna, jednak nie lubię skrajnych temperatur (upał/nadmierny mróz) oraz zbyt wysokiego ciśnienia atmosferycznego. Wówczas nie jestem w stanie cieszyć się pięknem tej przyrody :)

          Jeśli chodzi o ptaki, to nie wiem jak w Twoich stronach, ale zauważyłam, że u nas są jakieś takie bardzo grube i nadal żerują. Może rzeczywiście będzie mroźna zima?
          • kabe.abe Re: Dzień jakich wiele.... 14.10.10, 23:31
            Dziś w moim ściennym kalendarzu znalazłam taką sentencję:
            "Komu nieba były wrogiem, zrobiły go pedagogiem"
            :)

            Trzynastko, jaką niespodziankę przygotował Parmesan z okazji Twojego powrotu do domu ?
            A piesio - jak się zachowywał, gdy wrócił do swojego domku ?
            Pytam, bo pamiętam, jak to było z naszym psem i jak bywa z naszym kotem...
            • szczesliwatrzynastka Re: Dzień jakich wiele.... 15.10.10, 15:56
              Dorotce bardzo dziękuję za pamięć :)

              kabe.abe napisała:
              > Trzynastko, jaką niespodziankę przygotował Parmesan z okazji Twojego powrotu do
              > domu ?
              > A piesio - jak się zachowywał, gdy wrócił do swojego domku ?
              > Pytam, bo pamiętam, jak to było z naszym psem i jak bywa z naszym kotem.

              Kabe, po powrocie zrobiliśmy sobie wspaniałą wycieczkę po okolicy.
              Pogoda była jeszcze słoneczna, więc widoki z kolorami jesiennymi były przeurocze.
              A piesio czuje się dobrze zarówno w naszym domu jak i w domku wrocławskim. Dla niego ważne, żeby któreś z nas było blisko.
              :)
          • dorota-zam Re: Dzień jakich wiele.... 14.10.10, 23:38
            U mnie ostatnio jakoś dużo się zrobiło ptaszków, chyba to szpaki, siedzą stadami i strasznie hałasują, nawet sroki jakoś mniej są widoczne. Ja w ostatni weekend posprzątałam balkon przed zimą, powyrywałam kwiatki i teraz tylko muszę przywieźć z działki gałązki choinkowe, aby je wsadzić do skrzynek i wyłożyć podłogę kartonami aby zacząć karmienie ptaków, bo sikorki już latają i zaglądają! Ja na fajne zdjęcia mam szanse marne, bo ptaki płochliwe, a przez firankę to kiepskie fotki wychodzą!
            • kabe.abe Re: Dzień jakich wiele.... 15.10.10, 00:09
              Dorota, u nas też jest dużo żerujących ptaków.
              Kilka dni temu obserwowałam ogromne stado kawek kąpiących się w wielkiej kałuży wody.
              Widok był przepyszny!

              Ja też dokarmiam ptaki, lecz nie na balkonie.
              Kiedyś usiłowałam dokarmiać na balkonie sikorki, ale przylatywały głównie gołębie, sroki, gawrony i kawki. Im też smakowała słoninka i ziarenka, a mniejsze miały marne szanse.
              Po zimie jakoś uporałam się z uprzątnięciem balkonu, ale gołębie tak się rozbisurmaniły,
              że chciały sobie na balkonie gniazdo zakładać. No Nie !
              Są różne teorie na temat dokarmiania ptaków zimą. Kaczek nie dokarmiam, bo uważam, że powinny odlecieć tam, gdzie jest cieplej i same zdobywać pokarm, ale wróble i sikorki jak najbardziej. W ogóle na moim osiedlu zimą jest sporo ptaków, nawet gile się zdarzają, jemiołuszki i inne przylatujące z północy. Jest bardzo dużo jarzębin oraz drzew i krzewów, których owoce zostają na zimę, więc dlatego. Kiedyś były też jakieś sowy, nawet im zrobiłam zdjęcia, jak za dnia sobie kimały na bezlistnym drzewie. Rzadki widok.
              • kabe.abe Re: Dzień jakich wiele.... 15.10.10, 00:13
                Dawno nie było piosenki na dobranoc, więc może dziś taka ?
                (skoro nie ma' the day before yesterday')
                :)

                www.youtube.com/watch?v=dkD79mdRyFg&feature=related
                d o b r a n o c
                • szczesliwatrzynastka Dzień jakich wiele....jesienny 15.10.10, 15:43
                  ..a co dotyczy dokarmiania ptakow, to my kupiliśmy karmnik taki do zawieszania, i wisi na drzewie. Poprzedniej zimy kupiliśmy suchą karmę (ziarna) i całą zimę sikorki miały otwarty bar.

                  W tym roku musimy jeszcze zapasy uzupełnić.
    • elissa2 Bombonierka 16.10.10, 10:45
      Jest, jak ktoś pisze w komentarzach do tego video clipu:

      "Basia ma idealny głos do tej piosenki - taki... słodki jak czekoladka ;)
      Niby nic się nie dzieje, ale aż kipi od zmysłowości;
      To się nazywa Sztuka"


      www.youtube.com/watch?v=0uuYicF9eUg

      Świetny tekst, którego autorem jest Grzegorz Turnau,
      szczególnie refren:

      A gdy patrzę tak
      Śmiejesz się
      Śmiejesz się

      Dzień pogania noc
      Świtem purpurowym
      Ty jak czarny kot
      Kończysz łowy
      Nic mi do twych zdrad
      Chociaż dziwi, że
      Ich gorzkawy smak
      Ciągle kusi cię

      A gdy patrzę tak, śmiejesz się:
      Nic mi do twych zdrad
      Ale wiem

      Choć papierków po cukierkach
      Tu i ówdzie ślad
      Marzy ci się bombonierka
      Taka jak ja
      Niby nic, a jednak zerkasz
      Jak się dostać do pudełka
      Odkryć tajemnicę słodką
      Delikatnie zdjąć złotko

      Choć papierków po cukierkach
      Ślad i tam i tu
      Marzy ci się bombonierka
      Istny cud
      Żeby tak nasycić się
      Ale wciąż w zapasie mieć
      I rozgryzać tę zagadkę
      Tę zagadkę
      Po ostatnią czekoladkę

      Noc pogania dzień
      Szafirowym zmierzchem
      Tobie kocich gier
      Nie dość jeszcze
      Nic mi do twych zdrad
      Chociaż dziwi, że
      Ostry kolor kłamstw
      Nie razi cię

      A gdy patrzysz tak, śmieję się:
      Nic mi do twych zdrad
      Ale wiem

      Choć papierków po cukierkach
      Tu i ówdzie ślad
      Marzy ci się bombonierka
      Taka jak ja
      Niby nic, a jednak zerkasz
      Jak się dostać do pudełka
      Odkryć tajemnicę słodką
      Delikatnie zdjąć złotko

      Choć papierków po cukierkach
      Ślad i tam i tu
      Marzy ci się bombonierka
      Istny cud
      Żeby tak nasycić się
      Ale wciąż w zapasie mieć
      I rozgryzać tę zagadkę
      Po ostatnią czekoladkę

      Choć papierków po cukierkach
      Tu i ówdzie ślad
      Marzy mi się bombonierka
      Taka jak ta
      Niby nic a jednak zerkam
      Jak się dostać do pudełka
      Odkryć tajemnicę słodką
      Delikatnie zdjąć

      Choć papierków po cukierkach
      Ślad i tam i tu
      Marzy mi się bombonierka
      Istny cud
      Żeby tak nasycić się
      Ale wciąż w zapasie mieć
      I rozgryzać tę zagadkę
      Po ostatnią czekoladkę

      Choć papierków po cukierkach
      Tu i ówdzie ślad
      Marzy mi się bombonierka
      Taka jak ta
      Niby nic a jednak zerkasz
      Jak się dostać do pudełka
      Odkryć tajemnicę słodką
      Delikatnie zdjąć złotko

      Choć papierków po cukierkach
      Ślad i tam i tu
      Marzy mi się bombonierka
      Istny cud
      Żeby tak nasycić się
      Ale wciąż w zapasie mieć
      I rozgryzać tę zagadkę
      Po ostatnią czekoladkę


      Miłego Dnia!
      Moc serdecznosci i uscisków!
      • mandy4 Re: Bombonierka 16.10.10, 20:40
        Elisso bardzo lubię tę piosenkę.
        Dziękuję za przypomnienie. Pozdrawiam.
        • mandy4 dynia 16.10.10, 20:46
          Dzisiaj działkowa sąsiadka uszczęśliwiła mnie dynią.
          Chcę ją zrobić na słodko w zalewie octowej, tak jak robiła moja mama.
          Niestety mama już odeszła a ja nie pamiętam przepisu.
          Znalazłam w internecie, ale przepisów jest multum. Jedni radzą by dynię pasteryzować,
          inni by tylko zalać wrzącą zalewą, np:
          www.ofeminin.pl/przepisy/dynia-w-occie-przepis-na-dynie-w-occie-f59472.html
          Czy któraś z Was robiła ? A jeśli tak, to jak? Proszę o radę :)
          • maligie Re: dynia 16.10.10, 20:49
            Nie robiła, za to jadłam roboty mojej mamy dyniowy dżem i dynię w cukrze. Pycha! Te w occie za bardzo mi nie podchodzą, bo ocet!
            Narazki
            • mandy4 Re: dynia 16.10.10, 20:52
              Maligie będę wdzięczna za przepis. Dynia jest dość spora,
              więc starczy mi jej również na dżem lub w cukrze :)
              • maligie Re: dynia 16.10.10, 20:53
                Mandy, obiecuję zapytać mamę i zaraz Ci podeślę:)
                Narazki
            • maligie Droota... 16.10.10, 20:52
              Coś ostatnio jesteś zapracowana. Ja też czekam, tyle że na e-maila.
              Narazki
              • dorota-zam Re: Droota... 16.10.10, 21:24
                maligie napisała:

                > Coś ostatnio jesteś zapracowana. Ja też czekam, tyle że na e-maila.
                > Narazki

                Sorki, już się poprawiam. Ostatnio ciągle mam jakieś zaległości, zupełnie nie mogę się ogarnąć!
    • kabe.abe Dynia na słodko-kwaśno 18.10.10, 14:31
      Mandy, moja Mama marynowała dynię, na słodko-kwaśno, z goździkami, z cynamonem. Chyba krótko pasteryzowała, ale mnie przy tym nie było. Ja tylko znałam efekt Jej pracy. Oj, smaczna była taka dynia ! Do mięs, drobiu...
      Kiedyś mogłam pochłonąć zawartość całego słoiczka, ale dziś chyba niezbyt wyszłoby mi to na zdrowie.
      Przepisu chyba nie zapisałam, muszę poszukać.
      Może tej zimy uda mi się uporządkować domowe archiwum = przejrzeć wszystko, zrobić selekcję, pozapisywać ważniejsze rzeczy na płytki ?
      • kabe.abe Re: Dynia 18.10.10, 14:40
        Nie marynuję dyni, bo mało amatorów na nią jest w moim otoczeniu. Natomiast czasem gotuję zupę z dyni, przyprawianą na ostro: imbirem, chili, gałką muszkatołową, itp.
        Zimą taka zupa jest bardzo rozgrzewająca.
        Mój M. oczywiście nie przepada za nimi, więc zbyt często nie gotuję.
        Teraz jedna średniej wielkości dynia bardzo ładnie swym pomarańczowym kolorem rozwesela biel mojej kuchni i przypomina o ciepłym lecie, ale i na nią przyjdzie kiedyś kryska :)
        • kabe.abe pieczone jabłka 18.10.10, 14:44
          Ostatnio codziennie piekę jabłka.
          Nadziewane za każdym razem czymś innym.
          Bardzo lubię.
          Jesienią takie jabłka smakują wybornie, spróbujcie !
          • maligie Re: pieczone jabłka 18.10.10, 19:50
            A ja na razie dogrzewam się kieliszeczkiem-naparsteczkiem imbirówki albo korzennego krupnika. Oczywiście nie każdy może, bo zdrowie mamy w różnym stanie:)
            Gdybyś ktoś chciał zobaczyć moją Tajgerkę, to mam na profilu dwa zdjęcia.
            Narazki
            • dorota-zam Re: pieczone jabłka 18.10.10, 23:01
              Pieczone jabłka też jeśli chodzi o mnie to niekoniecznie, nie lubię jabłek w żadnej przetworzonej postaci, no kompot ostatecznie mogę wypić, ale to już w desperacji!
              Oj coś tylko dziś marudzę i marudzę, wychodzi na to że nic nie lubię, ale na rozgrzewkę naparsteczek czegoś - czyli u mnie pigwówka, wiśniówka lub orzechówka, to jest to! Lubię! Co prawda, więcej naleweczek rozdaję niż wypijam, ale czasem, w dobrym towarzystwie fajnie jest coś pysznego wypić!
            • szczesliwatrzynastka Re: pieczone jabłka 19.10.10, 17:29
              maligie napisała:
              > Gdybyś ktoś chciał zobaczyć moją Tajgerkę, to mam na profilu dwa zdjęcia.

              A mozesz podac linka do tych zdjec, bo nijak nie moge znalezc ich?
              • mandy4 Re: pieczone jabłka 20.10.10, 08:27
                maligie bardzo dziękuję za przepis. Wykorzystam.
                Tajgerka prześliczna a jej oczy przepiękne.
                Trzynastko dziękuję za zdjęcia.
                Odezwę się po powrocie z W.
                • maligie Re: pieczone jabłka 20.10.10, 15:02
                  Mandy, kochana, tam w przepisie brakuje cukru, w tym z jabłkami. Cukru trzeba kilogram! Wychodzi ulepkowaty syrop a do tego wrzucam dynię z jabłkami, ja gotowałam to około godziny wieczorem, a potem jeszcze następnego dnia, aż stały się owoce przezroczyste:)))
                  Smacznego i narazki
                  • dorota-zam Jesienne róże 22.10.10, 00:44
                    Już trzeci rok marzą mi się róże z kolorowych jesiennych liści, ale jakoś ciągle coś mi staje na drodze do szczęścia! Dwa lata temu nawet nazbierałam liści, ale róż nie zrobiłam, w zeszłym roku zima przyszła za wcześnie i liście nie zdążyły się wybarwić, w tym roku zaczęły już robić się kolorowe, ale znowu pada deszcz, więc takie mokre liście są kiepskie, może jednak w tym roku uda mi się osiągnąć cel? Może przyjdą jeszcze suche dni zanim zima zaciśnie swoje kleszcze?
                    • slawek004 Re: Jesienne róże 22.10.10, 17:49
                      Przyjdzie :)
                    • maligie Re: Jesienne róże 23.10.10, 18:23
                      Dorotko, bardzo chciałabym zobaczyć teTwoje jesienne róże:) Na zdjęciu choćby?
                      Ja dzisiaj z racji słonecznej pogody znowu szalałam w ogródku. Łopata, grabie i do roboty! Powyrywałam ostatnie (?) chwasty, jeszcze czeka tylko do zadołowania parę iglaczków.
                      Kicia ma się dobrze, rozrabia ze mną na dworze. Potem w domu śpi. Próbowałam jej zrobić parę zdjęć na dworze, ale za szybko skakała:))) Jest bardzo ciekawska, wszędzie wchodzi, a trawę mam tak wysoką, że czasami jej nie widać:))) Dlatego muszę mieć ją ciągle na oku.
                      Narazki
                      • dorota-zam Re: Jesienne róże 24.10.10, 00:45
                        Oj róże póki co trochę koślawe, ale jak jutro trochę potrenuję to fotkę pstryknę i Ci przyślę!
                        A ja dzisiaj szalałam zakupowo, bo mąż dał się wyciągnąć do sklepu, załatwiłam większość zakupów na 1 listopada, bo jednak samochodem łatwiej taszczyć znicze i kwiatki niż rowerem, a potem obkupiłam się butowo na cały nadchodzący sezon, po pierwsze kalosze - obłędne (cenowo też), pomarańczowe w kwiatuszki, a potem ocieplane buciki, jedne krótkie do kostki, drugie dłuższe, z takim jakby polarkiem w środku. W sumie to mąż szukał kurtki i butów na zimę, kurtkę sobie wypatrzył, a buty dla mnie ;-)! Ja zawsze mam problem z butami na zimę (reszta roku to wiecie - drewniaczki i jest no problem), bo tak naprawdę to jedyne które mi pasują to zazwyczaj stoją na półkach dla dzieci, a tam rozmiaru dla mnie brak! Tak więc wreszcie buty mam, z kasą gorzej, ale do wypłaty niedaleko to na zapasach z zamrażarki dociągnę!
        • dorota-zam Re: Dynia 18.10.10, 22:54
          Ja za dynią w żadnej postaci nie przepadam, chyba, że pestki ;-)
          Kiedyś robiłam z raz taką słodko-kwaśną, ale z jakiego przepisu nie pamiętam, bo to dawno było!
    • mysza-1990 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 24.10.10, 09:33
      www.nasza-miss.pl/view/4994/
      Hejka Wszystkim:))zaglosuje ktos na mnie??:D:D

      ps...i chetnie popisze:))
    • mysza-1990 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 24.10.10, 09:41
      ech!ale okropna pogoda...tak ponuro...zimno...siedze sobie i pije goraca kawe:))od razu lepiej...nie musze nigdzie dzisiaj wychodzic...i dzieki Bogu...:))bo w taka pogode,to nawet psa sie nie wygoni.hihi:D:D chetnie popisze :))
      • mandy4 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 24.10.10, 21:24
        A we W. pogoda marzenie. Prawdziwa złota polska jesień.
        Bardzo mi brakowało Trzynastki podczas spaceru w Parku Południowym.
        Dzisiaj już w domowych pieleszach. Chyba na dłużej.
        A w połowie listopada wybieram się do stolicy.
        Dawno już tam nie byłam. Może uda mi się spotkać z niektórymi z Was?
        • dorota-zam Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 25.10.10, 00:32
          U nas weekend też był niezły, chociaż dzisiaj to już przeważnie pochmurno, wczoraj za to słoneczko świeciło pięknie. Mandy, bardzo się cieszę na spotkanie z Tobą, na długo się wybierasz?
          • szczesliwatrzynastka Jesień już.... 25.10.10, 21:44
            U nas tez jesień w pełnej krasie mieni sie w słonku wszystkimi kolorami.
            Ociepliło sie, przestało padać, można jakoś normalnie funkcjonować.
            Kasztany już opadły a nasza Radość gdzieś się nam zapodziała i
            ani jednego wierszyka nam nie napisała :(

            pozdrawiamy wszystkich cieplutko
        • szczesliwatrzynastka Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 25.10.10, 22:35
          mandy4 napisała:

          > A we W. pogoda marzenie. Prawdziwa złota polska jesień.
          > Bardzo mi brakowało Trzynastki podczas spaceru w Parku Południowym.

          A na naleśnikach Mandy byłaś?
          Zrobiłam niedawno naleśniki na słodko, z nadzieniem serowo-owocowym
          ( coś na podobieństwo tych wrocławskich),
          ale zabrakło polewy toffi, z którą smakowałoby dużo lepiej,
          wielkością były raczej małe (w porównaniu do tych z naleśnikarni),
          bo nie mam patelni do smażenia Crêpes.
          • dorota-zam Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 26.10.10, 16:58
            szczesliwatrzynastka napisała:

            > A na naleśnikach Mandy byłaś?
            > Zrobiłam niedawno naleśniki na słodko, z nadzieniem serowo-owocowym
            > ( coś na podobieństwo tych wrocławskich),
            > ale zabrakło polewy toffi, z którą smakowałoby dużo lepiej,
            > wielkością były raczej małe (w porównaniu do tych z naleśnikarni),
            > bo nie mam patelni do smażenia Crêpes.

            Ja zrobiłam ostatnio naleśniki ze szpinakiem i fetą, też jako podróbkę tamtych, ale moim chłopakom nie bardzo smakowały, u nich tylko typówka - z białym serem na słodko, albo z parówką i żółtym serem, no ostatecznie z kapustą i pieczarkami, mimo, że tak ogólnie szpinak lubią! Ja mam patelnie (sztuk 2) do nalesników, ale też nie są takie duze jak tamte!
            • dorota-zam Wszystkich Świętych 26.10.10, 17:03
              za chwilę i właśnie weszłam na strony ZTM, aby sprawdzić czy mam jakieś połączenie na Powązki, no i rzecz jasna nie mam!!! Szlag by trafił tych debili z ZTM, normalnie połączenie (czyli autobus spod domu pod IV bramę) mam, ale 1 listopada - nie!!! Muszę jechać tramwajem, czyli spory kawał do przejścia, a mam 7 grobów do odwiedzenia, więc trochę dźwigania jest! Wrrrrrr!
              • szczesliwatrzynastka Re: Wszystkich Świętych 27.10.10, 17:30
                Wszyscy pochłonięci są zapewne sprzątaniem grobów
                i przygotowaniami do Święta Zmarłych, dlatego znów takie pustki.
                Dorotko, we Wrocławiu są uruchamiane dodatkowe połączenia
                tramwajowe - linie specjalne i autobusowe na kilka dni przed 1 listopada.
                żeby ułatwić mieszkańcom dojazd na cmentarze, dziwne, ze w stolicy
                robią utrudnienia...
                Mam nadzieje, ze jakoś poradzisz sobie z dojazdem.
                • dorota-zam Re: Wszystkich Świętych 27.10.10, 23:06
                  szczesliwatrzynastka napisała:

                  > Dorotko, we Wrocławiu są uruchamiane dodatkowe połączenia
                  > tramwajowe - linie specjalne i autobusowe na kilka dni przed 1 listopada.
                  > żeby ułatwić mieszkańcom dojazd na cmentarze, dziwne, ze w stolicy
                  > robią utrudnienia...
                  > Mam nadzieje, ze jakoś poradzisz sobie z dojazdem.
                  >
                  U nas też jest mnóstwo specjalnych połączeń i są specjalne autobusy i tramwaje między cmentarzami, zapewne większość ludzi ma lepsze połączenia, ale ja niestety nie, normalnie mam autobus, ale w tym roku akurat nie, skracają mu trasę! Często tak było, ale ostatnie 2 lata było lepiej, a teraz znowu problem. Faktem jest, że mam na cmentarz niedaleko, no ale na spacerek to jest zbyt daleko, muszę jechać dookoła, tramwajem i spory kawałek dojść, a biorąc pod uwagę to, że mam groby na końcu cmentarza, to w sumie spacerek spory.
                  Nasz ZTM specjalizuje się w utrudnianiu życia mieszkańcom, co zmiana trasy to głupsza, a teraz jeszcze wkurzyłam się niepomiernie, bo zwykle przy trasach był czas przejazdu między przystankami, a wczoraj pokazywały mi się jakieś dziwaczne trasy, bez czasu, a akurat dzisiaj jechałam do 2 strefy biletowej, gdzie muszę skasować bilet czasowy, a nie wiedziałam jaki, ile czasu będzie trwał przejazd! No normalnie złośliwy jakiś ten ZTM, wykończą mnie nerwowo! Teraz w ogóle jest strasznie, wszędzie remonty, więc nie sposób nadążyć za zmianami w komunikacji, mojemu młodemu ostatnio skasowali autobus którym jeździ do pracy, więc musi jechać z przesiadką!
                  • kabe.abe Re: Wszystkich Świętych 28.10.10, 01:17
                    dorota-zam napisała:
                    > Nasz ZTM specjalizuje się w utrudnianiu życia mieszkańcom, co zmiana trasy to g
                    > łupsza, a teraz jeszcze wkurzyłam się niepomiernie, bo zwykle przy trasach był
                    > czas przejazdu między przystankami, a wczoraj pokazywały mi się jakieś dziwaczn
                    > e trasy, bez czasu, a akurat dzisiaj jechałam do 2 strefy biletowej, gdzie muszę
                    > skasować bilet czasowy, a nie wiedziałam jaki, ile czasu będzie trwał przejazd!...
                    > Teraz w ogóle jest strasznie, wszędzie remonty, więc nie sposób nadążyć za zmianami w komunikacji...

                    Dorota, wszystko jest na stronie ZTM-u.
                    Klikasz na godzinę odjazdu z danego przystanku i pokazuje Ci się to co, potrzebujesz: godzina zatrzymania na każdym kolejnym przystanku i czas upływający od początku trasy.
                    W liniach drugiej strefy najpierw klikasz na wybrany przystanek, z którego zaczynasz trasę
                    i dalej tak samo j/w.
                    Zgadzam się natomiast, że trudno nadążyć za zmianami. W moim rejonie to już jakiś matrix jest i potrwa jeszcze z rok, chociaż nie wydaje mi się, aby oddanie MP do użytku wiele poprawiło.
                    Ja liczyłam, że zrobią jakąś szybką linię C na Cmentarz Południowy, bo w tym roku i tam muszę pojechać, a coś mi się wydaje, że będę się musiała tłuc którąś 'siedemsetką', bo samochód chyba pojedzie w teren :(


                    • mandy4 Re: Wszystkich Świętych 28.10.10, 11:04
                      Zaczynam doceniać zalety mieszkania w małej aglomeracji.
                      Cała komunikacja miejska to tylko kilka autobusów
                      i niemal każdy ma przystanek przy cmentarzach lub w pobliżu.
                      A z reguły to i tak wszędzie docieram pieszo lub rowerem.
                      Trzynastko na naleśniki się nie wybrałam. Nie lubię bez towarzystwa.
                      Dorotko mój przyjazd do stolicy chyba ulegnie przesunięciu.
                      Na dzień dzisiejszy nie potrafię określić terminu.
                      • szczesliwatrzynastka Re: Wszystkich Świętych 28.10.10, 17:36
                        My na cmentarz nie musimy dojezdzac, jest na naszej ulicy, pareset metrow od domu,
                        chociaz osobiscie wolalabym isc na groby bliskich...
                      • szczesliwatrzynastka Wro... 28.10.10, 17:41
                        mandy4 napisała:
                        > Trzynastko na naleśniki się nie wybrałam. Nie lubię bez towarzystwa.

                        to tak, jak ja, taz nie mialam z kim isc,
                        a potem, jak juz ktos byl, to czasu zabraklo :(
                        Ale mam nadzieje, ze jak bedziemy tam nastepnym razem,
                        to tez dostaniemy rabat od bardzo milej kelnerki.
                        • maligie Re: Wro... 28.10.10, 19:21
                          No tak, chyba mnie trochę wywiało. Ale gdy pogoda jest ładna, to roboty w ogródku ciągle jeszcze mam. Szkoda mi każdej chwili. Porządkowania na grządkach i pod drzewkami ciągle dużo jest. Zbieram liście i je palę. Trochę mi to przypomina porę wykopków i pieczenia ziemniaków w ognisku:)))
                          Ja mam blisko na cmentarz, bo podobnie jak Mandy, mieszkam w małej miejscowości:))
                          Narazki, bo mi się zupa gotuje:)
                          • parmesan Re: Wro... 30.10.10, 13:35
                            Mandy,

                            próbowaliśmy naleśniki w domu zrobić w/g przekazanego ustnie przepisu, no były dobre, nie powiem, ale te zachwalane bym chciał spróbować. Były podobnież "rewelacja", podobnież gdyż nie było mi dane zweryfikować.

                            Ale, co wisieć nie utonie. Tak też pewnie w przyszłym roku też jeszcze będą. No chyba że zlikwidują?
                            • mandy4 Re: Wro... 31.10.10, 09:43
                              Parmesan napisał:

                              > próbowaliśmy naleśniki w domu zrobić w/g przekazanego ustnie przepisu, no były
                              > dobre, nie powiem, ale te zachwalane bym chciał spróbować. Były podobnież "rewe
                              > lacja", podobnież gdyż nie było mi dane zweryfikować.

                              Ja również próbowałam. Niestety z miernym skutkiem.
                              Marna ze mnie kucharka. Tamtym nawet "do pięt nie sięgały" :)
    • kabe.abe Czas na chryzantemy... 30.10.10, 23:34
      Czas na chryzantemy.

      Coraz więcej bukietów...

      Piosenka wprawdzie nie o tym, ale przypomniała mi się, z dawnych lat.
      Kiedyś, lat temu 20+ była w radio.
      Wtedy nie musiałam nikomu zanosić bukietów chryzantem...

      www.youtube.com/watch?v=tG2206pvcz0&feature=related
      • kabe.abe Zmiana czasu ! 30.10.10, 23:37
        Jak ja nie lubię TEJ zmiany czasu, wolę wiosenną, łatwiej mi funkcjonować.
        Teraz tracimy godzinę światła w dzień.

        Malignie, czy już masz wszstykie rośliny w swym ogrodzie?
        Może marzysz o czymś?
        :)

        d o b r a n o c
        • szczesliwatrzynastka Re: Zmiana czasu ! 31.10.10, 00:48
          kabe.abe napisała:

          > Jak ja nie lubię TEJ zmiany czasu, wolę wiosenną, łatwiej mi funkcjonować.
          > Teraz tracimy godzinę światła w dzień.

          A ja ze zmian czasu najbardziej lubię te zimowe,
          bo można pospać godzinkę dłużej.
          Taki ze mnie śpioch :)
          Ciekawe, kto wymyślił to, dla mnie nie ma to sensu,
          przez tyle lat obywaliśmy się bez tych zmian i było dobrze,
          komu to przeszkadzało?
          • mandy4 Re: Zmiana czasu ! 31.10.10, 09:38
            Ja również nie lubię zmiany czasu. I to zarówno tej zimowej, jak i wiosennej.
            Nie mogę zrozumieć czemu ma ona służyć. Dobrze, że już nie pracuję,
            bo to przestawienie godzin znosiłabym dużo gorzej. A tak mogę "żyć" w swoim rytmie.
            Dzisiaj o godz. 8.35 skończyłam czytać ostatni tom z serii MILLENNIUM S.Larssona.
            Jestem pod ogromnym wrażeniem wszystkich trzech części. Nie wiem czy uda mi się
            dzisiaj powrócić do rzeczywistości. Kto jeszcze nie czytał to serdecznie polecam.
            Lepiej zacząć ją czytać teraz niż przed świętami, gdyż nie można się od niej oderwać.
            Pogoda marzenie więc wybieram się dzisiaj na działkę. Wam życzę miłego dnia.
            • dorota-zam Re: Zmiana czasu ! 31.10.10, 10:41
              Ja też zmian czasu nie lubię, zwłaszcza zimowej, bo co mi po tym, że godzinkę dłużej pospałam, jak dzień się skraca i koło 16 będzie już ciemno? Dla mnie to paranoja, no bo co z tego, że przez chwilę wstawać będziemy w świetle dnia, jak ten dzień taki krótki?
              Ja dwa dni nie włączałam nawet komputera, bo nie miałam czasu, miałam gości, a teraz goście pojechali, a ja zabieram się za robienie bałaganu, bo mąż pojechał do Torunia, a ja w dużym pokoju porozkładam sobie i posegreguję wszystkie kartkowe "przydasie", bo mój pokój jest na to za mały, a ja mam tego już ze 3 kartony, sama już nie wiem co i gdzie mam, a tak poukładam na kupki - co na Boże Narodzenie, co na Wielkanoc, a co na inne okazje i wreszcie będę miała w tym jakiś porządek. Myślę, że pora już zabrać się za kartki świąteczne, żeby znowu nie robić tego na ostatnią chwilę, w stresie, tylko na spokojne, w końcu do Świąt jeszcze jest chwila czasu.
              Mandy, ja "Millenium" Larssona mam na półce, kupiłam sobie w zeszłym roku pod choinkę, ale jeszcze się za to nie zabrałam, bo czytam głownie w autobusie, a to trochę ciężkie, chociaż ostatnio czytałam "Zmierzch", a to też grube, no ale miałam pożyczony i właśnie dzisiaj pojechał do Żywca zwalniając mi kawał miejsca na półce!
              • parmesan Re: Zmiana czasu ! 31.10.10, 20:05
                Zmiana czasu

                Jaka zmiana czasu?
                My zmianę przespaliśmy. Zegarki same się przestawiły, nie trzeba było ich regulować. Więc zmieny nie zauważyliśmy.
                • mandy4 Re: Zmiana czasu ! 31.10.10, 21:29
                  Ot szczęśliwi :)
                  • szczesliwatrzynastka Wszystkich Swietych 01.11.10, 20:57
                    Dzis dzien zadumy, na grobach plona znicze.
                    Wspominamy naszych bliskich.

                    www.youtube.com/watch?v=l4zkplzYT-U&feature=player_embedded#!
                    • szczesliwatrzynastka Re: Wszystkich Swietych 01.11.10, 21:05
                      Tak od razu listopadowo sie zrobilo,
                      a jeszcze wczoraj korzystalismy z pieknej pogody
                      robiac jesienne zdjecia.
                      Droga nad Renem cala zolta od usypanych lisci,
                      drzewa tez zoltolisciaste, ladnie to wyglada mimo pochmurnej pogody.
                      • dorota-zam Re: Wszystkich Swietych 01.11.10, 23:57
                        A u nas był piękny, słoneczny i ciepły dzień. Nieczęsto zdarza się taki 1 listopada. Rano byliśmy na cmentarzu, dzięki temu, że były 3 dni wolne na cmentarzu był tłok dużo mniejszy niż zwykle i komunikacja też dużo lepsza, bo zazwyczaj na cmentarz jechaliśmy w miarę pustym autobusem, ale już z powrotem jak upchani śledzie w beczce, a dzisiaj wracaliśmy luksusowo i nawet mieliśmy miejsca siedzące! Resztę dnia spędziłam leniwie, w końcu czasem trzeba! Nawet na spacer nie chciało mi się iść, a powinnam wykorzystać taką piękną pogodę, bo za chwilę się skończy!
                        • kabe.abe Re: Wszystkich Swietych 02.11.10, 00:21
                          Dorota, a tak się kilka dni temu martwiłaś i 'psy wieszałaś' na ZTM, że życie mieszkańcom chce utrudnić :)
                          Faktycznie, w tym roku pogoda dopisała, było przyjemnie, a kalendarz spowodował, że i nadmiernych tłumów nie było.
                          • dorota-zam Re: Wszystkich Swietych 02.11.10, 08:46
                            Kabe napisała:
                            "Dorota, a tak się kilka dni temu martwiłaś i 'psy wieszałaś' na ZTM, że życie mieszkańcom chce utrudnić :)
                            Faktycznie, w tym roku pogoda dopisała, było przyjemnie, a kalendarz spowodował, że i nadmiernych tłumów nie było. "

                            Kabe, to że tłoku w autobusie nie było, to akurat zasługa kalendarza a nie ZTM! Autobus wreszcie znalazłam, ale 180 które normalnie do mnie jeździ skrócili tylko do Powązek, a żaden z tych dodatkowych dla mnie nie był dobry. ZTM nie lubię i nadal uważam, że bardziej życie utrudnia niż ułatwia ustalając nowe trasy dla komunikacji, niech oddadzą mi 121, 170, 520, 22 to może zmienię zdanie!
            • kabe.abe książki 02.11.10, 00:36
              mandy4 napisała:
              > Dzisiaj o godz. 8.35 skończyłam czytać ostatni tom z serii MILLENNIUM S.Larssona.
              > Jestem pod ogromnym wrażeniem wszystkich trzech części. Nie wiem czy uda mi się
              > dzisiaj powrócić do rzeczywistości. Kto jeszcze nie czytał to serdecznie polecam.


              Mandy, ta trylogia raczej nie dla mnie, ale podpytam męża czy to czytał. Jeśli nie, to mu kupię na gwiazdkę, zwłaszcza, że w ubiegłym tygodniu dostałam w Empiku kupon rabatowy do wykorzystania w listopadzie.
              Ja wolę inne czytadła. Ostatnio zrobiłam sobie swój prywatny 'festiwal' Hrabala i ciurkiem przeczytałam kilka jego książek (często czytam pod rząd kilka książek jednego autora). Teraz Mrożek znów - dla przypomnienia - czeka w kolejce, ale zrobiłam sobie przerywnik i na razie w czytaniu jest 'Jeździec miedziany'. Polecam!
              A na gwiazdkę już zamówiłam u Mikołaja niedawno wydany 'Dziennik' Mrożka:)

              d o b r a n o c
              • dorota-zam Re: książki 02.11.10, 09:07
                kabe.abe napisała:
                > Mandy, ta trylogia raczej nie dla mnie, ale podpytam męża czy to czytał. Jeśli
                > nie, to mu kupię na gwiazdkę, zwłaszcza, że w ubiegłym tygodniu dostałam w Emp
                > iku kupon rabatowy do wykorzystania w listopadzie.
                > Ja wolę inne czytadła. Ostatnio zrobiłam sobie swój prywatny 'festiwal' Hrabala
                > i ciurkiem przeczytałam kilka jego książek (często czytam pod rząd kilka książ
                > ek jednego autora). Teraz Mrożek znów - dla przypomnienia - czeka w kolejce, al
                > e zrobiłam sobie przerywnik i na razie w czytaniu jest 'Jeździec miedziany'. Polecam!
                > A na gwiazdkę już zamówiłam u Mikołaja niedawno wydany 'Dziennik' Mrożka:)

                Na Allegro można kupić Millenium wszystkie 3 tomy, w etui w cenie około 80 zł, nowe, w sklepie rzecz jasna. Ja kupowałam w zeszłym roku za 85 (teraz mają za 77) w sklepie Bonusmedia, odbierałam sobie osobiście, więc za przesyłkę nie płaciłam. Ja właściwie książki kupuję tylko na Allegro, bo są dużo tańsze, a ja kupuję ich sporo, niestety! Staram się kupować tylko z odbiorem własnym, bo ludzie za przesyłkę życzą sobie nieraz straszne pieniądze, wkurza mnie to niepomiernie, bo to jest dla mnie po prostu nieuczciwe - książkę wystawiają za małe pieniądze i chcą sobie dorobić na kosztach przesyłki? Ja lubię jeszcze dodatkowo odbierać osobiście, bo traktuję to trochę jako wycieczki krajoznawcze - sama, bez powodu nie pojechałabym do Piaseczna, Marek czy na daleki Ursynów.
                Ja czytam niestety literaturę niezbyt ambitną, ktoś mógłby rzec - dla kucharek, no ale czym ja jestem, jak nie kucharką? Kupuję właściwie tylko książki polskich autorek (i oglądam polskie seriale no tak trochę się tego wstydzę, ale oglądam i już), nie wyobrażacie sobie ile ich jest, tych mniej czy bardziej młodych polskich pisarek, a ciągle odkrywam nowe! Literatury obcej czytam niewiele, no czasem jakąś sensację czy fantastykę. Czytałabym pewnie dużo więcej, no ale ten internet to taki pożeracz czasu!!!
                • szczesliwatrzynastka Re: książki 02.11.10, 17:24
                  Z trylogii Larsona przeczytałam pierwszy tom w zeszłym roku, kiedy byłam w Polsce,
                  drugi zaczęłam czytać tego lata, ale z braku czasu niestety nie skończyłam,
                  za 3 tez nie zdążyłam się zabrać, może następnym razem,
                  jak będę w kraju, uda mi się dokończyć.
                  W necie znalazłam stronę, gdzie można książki poczytać on-line
                  • dorota-zam Re: książki 02.11.10, 19:56
                    szczesliwatrzynastka napisała:
                    > Z trylogii Larsona przeczytałam pierwszy tom w zeszłym roku, kiedy byłam w Polsce,
                    > drugi zaczęłam czytać tego lata, ale z braku czasu niestety nie skończyłam,
                    > za 3 tez nie zdążyłam się zabrać, może następnym razem,
                    > jak będę w kraju, uda mi się dokończyć.
                    > W necie znalazłam stronę, gdzie można książki poczytać on-line

                    A nie mogłaś zabrać ze sobą pozostałych 2 tomów? Dla mnie to chyba największą wadą życia "na obczyźnie" byłby brak książek do czytania. Zdecydowanie preferuję książki "papierowe", czytanie książek w komputerze to zdecydowanie nie moja bajka, zwłaszcza, że trudno byłoby czytać w ten sposób w autobusie!
                    • mandy4 Re: książki 02.11.10, 20:14
                      kabe.abe napisała:
                      > Mandy, ta trylogia raczej nie dla mnie, ale podpytam męża czy to czytał. Jeśli
                      > nie, to mu kupię na gwiazdkę, zwłaszcza, że w ubiegłym tygodniu dostałam w Emp
                      > iku kupon rabatowy do wykorzystania w listopadzie.

                      Kabe, jeśli mąż tej trylogii nie czytał to jest to doskonały prezent. Polecam.
                      Ja również za tego typu literaturą nie przepadam, ale moje dzieci zachęciły mnie do jej przeczytania. I uwierz mi, że nie mogłam się od każdej z tych części oderwać.
                      Dla wielbicieli trylogii dzisiaj o 22.oo w TVN 24 jest film o Larssonie i jego Millennium:
                      www.alekino.pl/program/?full/30873
                      Już nie mogę się doczekać.
                      Jeśli chodzi o Hrabala to czytałam tylko zbiór jego opowiadań oraz "Zbyt głośną samotność". Musiałabym się wybrać do biblioteki, bo moja domowa biblioteka bardzo uboga pod tym względem. O ile pamiętam to mam tylko tomik jego opowiadań.
                    • szczesliwatrzynastka Re: książki 03.11.10, 16:06
                      dorota-zam napisała:
                      > A nie mogłaś zabrać ze sobą pozostałych 2 tomów? Dla mnie to chyba największą w
                      > adą życia "na obczyźnie" byłby brak książek do czytania. Zdecydowanie preferuję
                      > książki "papierowe", czytanie książek w komputerze to zdecydowanie nie moja ba
                      > jka, zwłaszcza, że trudno byłoby czytać w ten sposób w autobusie!

                      Niestety Dorotko, książki były pożyczone od zaprzyjaźnionej sąsiadki.
                      Ale mam nadzieje, ze przy następnym pobycie dokończę to, czego nie doczytałam.
                      A co do książek on-line, to oczywiście wole posiedzieć z książką w ręce niż z nosem w komputerze, no, ale cóż: jak się nie ma co się lubi.....
                      • dorota-zam Wichura 05.11.10, 22:48
                        dziś u nas szaleje, czyżby wszystkich znowu wywiało? Ja korzystam jeszcze z ostatnich ciepłych chwil i pomykam na rowerku, wiatr mi niestraszny, swoją wagę mam ;-) Dzisiaj spotkałam w sklepie koleżankę i zadziwiła mnie strasznie, bo stwierdziła, że ona na rowerku to już teraz nie, bo się wstydzi (?????????) bo nikt nie jeździ! Ale uznała, że może za moim przykładem jeszcze pojeździ. Ja tam szczerze mówiąc się nie przejmuję zupełnie takimi rzeczami, mało mnie interesuje czyjeś zdanie, jak się komuś nie podoba to niech nie patrzy, w końcu to moje życie, niech się dziwią jak lubią, no i bywa, że patrzą na mnie dziwnie kiedy biegam sobie w drewniaczkach na bose nogi, bo wciąż jeszcze mi się to zdarza, ciepło w końcu jest i jak idę rano z krokodylkiem, to najwygodniej mi wskoczyć w drewniaczki i już!
                        • kabe.abe Re: Wichura 05.11.10, 23:38
                          Dorota, w sumie na rowerze można jeździć cały rok, nawet zimą, oby tylko ścieżki były odśnieżone.
                          A wichura wcale nie była taka wielka. Ot, trochę większy wiaterek, ale jak powietrze w mieście oczyścił ! Mnie nie przeszkadzają zupełnie takie podmuchy, bo jak inaczej można to nazwać?
                          I na dodatek jest bardzo ciepło. Wczoraj z M. wracając do domu ok. 23.00 zrobiliśmy sobie niespieszny spacerek. Nawet parasola nie chciało się nam otwierać.
                          Dla mnie taka pogoda (temperatura i wilgotność) mogą utrzymać się do Bożego Narodzenia :)
              • mandy4 Re: książki 02.11.10, 20:22
                Kabe.abe napisała:
                >Teraz Mrożek znów - dla przypomnienia - czeka w kolejce, al
                > e zrobiłam sobie przerywnik i na razie w czytaniu jest 'Jeździec miedziany'. P
                > olecam!

                Czytałam wszystkie 3 tomy, tj. po za ww. tom II - "Tatiana i Aleksander" oraz tom III - "Ogród letni". Tom I i II rewelacja, natomiast t. III czytałam już z mniejszym zachwytem.
                Nie mniej również polecam.
                • kabe.abe Re: książki 05.11.10, 23:42
                  Mandy, zdania są podzielone, więc na pewno też całość przeczytam, aby mieć swoje zdanie.

                  • kabe.abe jesień 05.11.10, 23:56
                    Na dobranoc jesienna ballada:


                    www.youtube.com/watch?v=KAgXPZqzBMQ&feature=related
                    • parmesan Re: jesień 06.11.10, 18:18
                      Jesień. A skoro jesień, to niedługo rozpoczyna się w Köln V pora roku. Karnawał.

                      z tej okazji coś na "ucho"
                      www.youtube.com/watch?v=J7uMNFIZpD4&feature=player_embedded#!
                      • dorota-zam Re: jesień 08.11.10, 18:37
                        No u nas niestety pory roku tylko 4, a nawet można powiedzieć, że dwie - ciepła, która trwa krótko i zimna, która trwa i trwa! Dzisiaj już 3 dzień pada, ciekawe, czy rower trzeba już będzie odstawić na zimę, czy jeszcze trochę da się pojeździć? Zmarzłam dzisiaj na przystanku, czekając na autobus, który nie dość, że jeździ co pół godziny, to jeszcze wcale nie przyjechał, z bliskiej Ochoty a niedaleki Mokotów jechałam półtorej godziny! Dlatego też wolę rowerem, bo nie jestem skazana na paskudną komunikację!
                        • kabe.abe Re: jesień 08.11.10, 23:14
                          dorota-zam napisała:
                          > Zmarzłam dzisiaj na przystanku, czekając na autobus, który nie dość, że
                          > jeździ co pół godziny, to jeszcze wcale nie przyjechał, z bliskiej Ochoty a niedaleki Mokotów jechałam półtorej godziny

                          Dorocia, bliska Ochota jest dość dobrze skomunikowana. Może trzeba było znaleźć jakiś inny wariant, podejść do jakiegoś przystanku i inaczej jechać? Czasem warto nadłożyć drogi, bo przynajmniej się nie marznie, tylko najgorsze jest to, że te awaryjne sytuacje trudno przewidzieć, ale to tylko my, mieszkańcy, znamy ten ból ...
                          Wysłałam Ci @ na G.
                          • parmesan Brrrr.... 10.11.10, 19:55
                            Ktoś, nam pogodę zmienił. Pochłodniało i deszcz pada. Brrrr....nieprzyjemnie.
                            Tylko w domu, w ciepłym pokoju siedzieć przed TV, popijając gorącą herbatkę
                            • parmesan Wypieki. Nie koniecznie świąteczne... 10.11.10, 19:58
                              Doro, wejdź na stronę mojewypieki.blox.pl. Znajdziesz tam fajne pomysły na wypieki.
                              • dorota-zam Re: Wypieki. Nie koniecznie świąteczne... 11.11.10, 00:24
                                parmesan napisał:

                                > Doro, wejdź na stronę mojewypieki.blox.pl. Znajdziesz tam fajne pomysły na wypieki.

                                Dzięki Parmesan, mam ten blog w czytniku, ale szczerze mówiąc ostatnio niewiele piekę, tylko na święta albo jak mam gości, bo staram się ograniczać słodycze! No ale na jutro rogale Marcińskie zakupione - wszystko przez Kabe, bo mi od paru lat apetyt na nie robi, więc w końcu się zmobilizowałam i zakupiłam, wcześniej odstawszy małą godzinkę w przeciągu, no ale jak już się wybrałam, to głupio było bez rogali wrócić.....
                                • kabe.abe Re: Wypieki. Nie koniecznie świąteczne... 11.11.10, 01:36
                                  dorota-zam napisała:
                                  > No ale na jutro rogale Marcińskie zakupione - wszystko przez Kabe, bo mi od paru lat apetyt na nie robi, więc w końcu się zmobilizowałam i zakupiłam, wcześniej odstawszy małą godzinkę w przeciągu, no ale jak już się wybrałam, to głupio było bez rogali wrócić.....

                                  O! Wiem gdzie stałaś w kolejce.
                                  Tam rzeczywiście są przeciągi, dla mnie jakieś niezrozumiałe.
                                  Ja w tym roku kupiłam rogale marcińskie w pobliskim "Piotrze i Pawle".
                                  Przyjechały prosto z Poznania. Od poniedziałku ich cena wzrosła o 5 złotych na kilogramie.
                                  Kupowałam w poniedziałek, bo musiałam przetestować, które lepsze: z ciasta półfrancuskiego czy drożdżowego :)
                                  Flaga też powiewa na balkonie, sałatka zrobiona, schab się maceruje, jutro rano go upiekę. Jeszcze tylko zapakować prezent urodzinowy muszę, a na bóstwo będę się robić od rana. Martwią mnie zapowiedziane jakieś manifestacje i kontrmanifestacje, oprócz tego bieg jest, więc miasto będzie praktycznie zablokowane od rana :(
                            • dorota-zam Re: Brrrr.... 11.11.10, 00:33
                              parmesan napisał:

                              > Ktoś, nam pogodę zmienił. Pochłodniało i deszcz pada. Brrrr....nieprzyjemnie.
                              > Tylko w domu, w ciepłym pokoju siedzieć przed TV, popijając gorącą herbatkę

                              U nas też zimno i mokro, dobrze, że 4 dni wolnego przed nami, to można sobie w domku na kanapie posiedzieć, z herbatką albo i naleweczką!
                              • kabe.abe Re: Brrrr.... 11.11.10, 01:42
                                My raczej nie będziemy siedzieć cały dzień w domu.
                                Zapowiada się świąteczno-rodzinno-urodzinowo-patriotyczno-muzyczny dzień.
                                Mam nadzieję, że będzie spokój w mieście, bez popołudniowych utrudnień i dostaniemy się tam, dokąd planujemy. I że nie zmarznę :)

                                d o b r a n o c
                                • mandy4 Re: Brrrr.... 11.11.10, 18:53
                                  Brrrr? U mnie raczej nie. Nawet w południe słonecznie było.
                                  Dzisiejszy dzień niemal jak u Kabe, tj. świąteczno-patriotyczno-muzyczny.
                                  Obejrzałam transmisję z uroczystości w Warszawie, byłam na pięknym koncercie
                                  a teraz zrobiłam sobie cappuccino do rogala marcińskiego.
                                  A tak nawiasem mówiąc to rogale marcińskie coraz to droższe :(
                                  Za jednego zapłaciłam ponad 6 zł. Mam nadzieję, że będzie smaczny.
                                  Z okazji Święta Niepodległości link do pięknej piosenki Wam zostawiam:
                                  www.youtube.com/watch?v=jhaIV1yjVe0
                                  "Gdy pytasz mnie czym Ojczyzna jest odpowiem:
                                  czyś chociaż raz chodził po rynku w Krakowie,
                                  czyś widział Wawel, komnaty, krużganki,
                                  miejsca gdzie przeszłość dodaje Ci sił..."

                                  Stęskniłam się już za Krakowem i Wami.
                                  Może się tam wiosną wybierzemy?
                                  • dorota-zam Re: Brrrr.... 12.11.10, 00:05
                                    U nas dziś też raczej było brrrr, co prawda rano trochę próbowało wyglądać słoneczko, ale potem się zachmurzyło i nawet coś pokapało! Ja byłam na działce, zawiozłam żarełko dla ptaszków i wybrałam się na mały spacerek, a na spacerku znalazłam...... ciekawe, czy zgadniecie co? Po powrocie był obiadek i rogale, strasznie te rogale ogromne, prawie pękłam!
                                    • mandy4 Re: Brrrr.... 12.11.10, 09:42
                                      Dorotko przypuszczam, iż znalazłaś jeszcze jesienne grzyby. I to jadalne :)
                                      Zgadłam?
                                      • mandy4 Re: Brrrr.... 12.11.10, 09:46
                                        Piękne błękitne niebo, choć trochę wieje.
                                        Chyba wyruszę spacerkiem na działkę.
                                        Wam życzę miłego dnia.
                                      • dorota-zam Re: Brrrr.... 12.11.10, 18:02
                                        mandy4 napisała:
                                        > Dorotko przypuszczam, iż znalazłaś jeszcze jesienne grzyby. I to jadalne :)
                                        > Zgadłam?

                                        Zgadłaś kochana, zgadłaś - podgrzybki! Kilka sztuk, ale zawszeć. Była bardzo miła niespodzianka!
                                        A dzisiaj za oknem leje (no w ciągu dnia nie było tak źle, dało się pomknąć na rowerku) i wieje, listopad na całego!
                                        • szczesliwatrzynastka Re: Brrrr.... 13.11.10, 20:36
                                          dorota-zam napisała:

                                          > A dzisiaj za oknem leje (no w ciągu dnia nie było tak źle, dało się pomknąć na
                                          > rowerku) i wieje, listopad na całego!

                                          Oj leje i to na całego, wszędzie woda stoi.
                                          Ze spaceru wróciłam przemoczona, spodnie mokre do kolan mimo długiej peleryny,
                                          która ledwo wytrzymała ten mocny prysznic z nieba.
                                          I najgorsze to to, ze nie zamierza przestać :(
                                          Musze wyciągnąć kalosze
                                          • mandy4 Re: Brrrr.... 13.11.10, 22:40
                                            Dziwny ten listopad. Wkrótce połowa a temperatura powyżej 10 stopni,
                                            krzaki bzu mają pąki, u mnie na działce forsycja ponownie zakwitła,
                                            krzaczki zgubiły liście i ponownie się nieśmiało zielenią,
                                            deszczyk niczym w maju - taki ciepły, Dorcia grzyby jeszcze znajduje.
                                            Wedle mnie to może tak być do marca choć zimę lubię. Przynajmniej
                                            na działce będę częściej bywać i przystopuję z zimowym tyciem,
                                            a może zgubię to co mi w pasie przez ostatni miesiąc przybyło.
                                            Choinka - trochę mniej ruchu i tyć zaczęłam. Aż się boję pomyśleć
                                            co będzie jak zima nadejdzie i na dobre śniegiem zasypie.
                                            Na jutro piękną pogodę zapowiadają więc życzę przyjemnej niedzieli
                                            na łonie natury :)
                                            A na dobranoc piękna piosenka w wykonaniu Leny Piękniewskiej:
                                            www.youtube.com/watch?v=sq9uUFq3wvY
                                            • dorota-zam Wiosna? 15.11.10, 00:16
                                              Ależ piękny dzień dzisiaj mieliśmy, cieplutko, słoneczko, po wczorajszym laniu i wianiu aż się wierzyć nie chciało, że to nie sen! Wykorzystałam go w pełni, przygotowałam sobie zimowy wystrój balkonu, powiesiłam karmidełka dla ptaszków, a potem zrobiłam sobie 12 km rowerowy spacerek, po mieście, ale po lasku i parczku też, przetestowałam nową ścieżkę rowerową nad nową trasą (super, chociaż sporo pod górkę, ciężko było). Odwiedziłam też koleżankę na Wojskowych Powązkach, wszędzie tłumy ludzi, każdy chciał wykorzystać tę piękną pogodę!
                                              • parmesan Jeśli zagraniczne wojaże.... 16.11.10, 02:39
                                                ..to czemu nie na Hawaii?
                                                www.youtube.com/watch?v=rOxmkZv5X-g&feature=related
                                                • mandy4 Re: Jeśli zagraniczne wojaże.... 16.11.10, 11:47
                                                  Hawaje? Chyba nie. Ja wolałabym Norwegię.
                                                  Ale piosenka świetna. Szczególnie przy takiej pogodzie
                                                  jak dzisiaj gdy wieje i pada.
                                                  No i wokalista. Jak cieplusio przy takim mężczyźnie byłoby
                                                  w zimowe wieczory:)
                                                  • dorota-zam Re: Jeśli zagraniczne wojaże.... 16.11.10, 17:21
                                                    A u nas wieje, ale na szczęście nie pada, więc jeszcze rowerek ciągle aktualny, co bardzo mnie cieszy!!! Ciekawa jestem, czy nowy most wyposażą nam w ścieżkę rowerową, byłoby super, miałabym dużo bliżej na działkę, a i do Kabe byłby rzut beretem, więc mogłybyśmy sobie razem na spacerki chadzać! Szkoda, że już koniec słoneczka, bo całkiem poważnie się zastanawiałam, czy w czwartek na grzyby się nie wypuścić ;-)
                                                    Ja powoli zabieram się już za świąteczne robótki, próbuję dłubać jakieś gwiazdki, aniołki, tylko coś mi drukarka szwankuje (kupiliśmy tanie zamienniki tuszu, no i ....... guzik), więc siedzę z nosem w monitorze.
                                                    Też mnie niepokoi co z Flo się stało, dlaczego nas porzuciła? Smutne!
                                                  • parmesan Drukarki,.....eh te drukarki, kiedyś to bywało.... 16.11.10, 18:25
                                                    Doro. My mamy również atramentową. Epsona. W zasadzie powinno się używać tylko i koniecznie orginałów, ale te bywają lekko "przesolone", więc, że drukuje się u nas sporo poszliśmy po rozum do głowy i kupiliśmy "zastępcze". Z początku też nie chciała drukować. Mimo że były wskazane jako równowarte do orginałów. Ale co tam Polak potrafi....po przeanalizowaniu dokupiliśmy do pełnego kompletu (4) pozostałe kolory i? Drukuje ! muszą poprostu być wszystkie patrony wymienione. Definitywnie. Różnica w cenie jest.
                                                    .--. .- .-.
                                                  • dorota-zam Re: Drukarki,.....eh te drukarki, kiedyś to bywał 17.11.10, 00:45
                                                    Parmesan, ja też drukarkę mam Epsona, tusze są z czipem, wkurza mnie niepomiernie, że one są zaprogramowane na ilość stron, nie da się obejść, wyliczy sobie skunks, że to już i koniec, nawet jeśli tusz w środku chlupie! A teraz czarny nie chce drukować, to młody wymyślił, że całe czarne strony puścimy, to może się rozdrukuje, puściłam kilka stron, a ona - strony białe wydrukowała, ani grama tuszu na nich nie było, a za to pokazuje, że tusz się skończył! No żesz szlag by to! Jedyne pocieszenie, że tani był jak barszcz, ale może faktycznie spróbuję jutro wymienić resztę (bo na razie 2 pojemniki mam wymienione) i jak nie pomoże to do sklepu po oryginalny komplet, a to już ból, bo z kasą ciężko, a to dziadostwo słono kosztuje!
                                                  • parmesan Drukarki,.....eh te drukarki...... 17.11.10, 01:41
                                                    Doro. Ja kupuję patrony firmy Geha, są o połowę tańsze niż orginały epsona, ale jest warunek by wymienić całość. Jest program, pozwalający ten "te" chipy wyzerować, by Drukarka "myślała" że są one pełne. Ale to ma sens przy większej ilości patronów. Wkład pracy jaką się w ten "interes" wkłada, jest nie współmiernie wysoki, by to się opłacało przy małej ilości, to już lepiej kupić już recyklingowane, tzn. ponownie napełnione.
                                                  • kabe.abe Re: Jeśli zagraniczne wojaże.... 17.11.10, 23:10
                                                    dorota-zam napisała:
                                                    > Ciekawa jestem, czy nowy most wyposażą nam w ścieżkę
                                                    > rowerową, byłoby super, miałabym dużo bliżej na działkę, a i do Kabe byłby rzut
                                                    > beretem, więc mogłybyśmy sobie razem na spacerki chadzać!

                                                    Dorota, będzie ścieżka! I tramwaj też :)
                                                    Tu chciałam załączyć wizualizację projektu, ale link jest zbyt długi i mogliby go zablokować. Poszukaj w G.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Jeśli zagraniczne wojaże.... 16.11.10, 22:45
                                                    mandy4 napisała:

                                                    > Hawaje? Chyba nie. Ja wolałabym Norwegię.
                                                    > Ale piosenka świetna. Szczególnie przy takiej pogodzie
                                                    > jak dzisiaj gdy wieje i pada.
                                                    > No i wokalista. Jak cieplusio przy takim mężczyźnie byłoby
                                                    > w zimowe wieczory:)

                                                    Eee tam, ja wolę Hawaje, przynajmniej tam jest cieplutko,
                                                    bo u nas zimnawo i mglisto dziś było, mimo słoneczka.
                                                    A Norwegia, owszem, tez chciałabym zobaczyć, ale chyba w lecie :))

                                                    Wczoraj widziałam pąki magnolii, ale pewnie wszystkie przymarzną przy niskiej temperaturze
                                          • mandy4 Flo 13.11.10, 22:47
                                            wyjechałaś do ciepłych krajów?
                                            Bez pożegnania się z nami?
                                            Nie wiem dlaczego ale Twoja nieobecność tutaj
                                            skojarzyła mi się z wierszem W. Szymborskiej
                                            "Kot w pustym mieszkaniu".
                                • szczesliwatrzynastka 11.11 11.11.10, 19:57
                                  Dziś są imieniny miesiąca i
                                  jak corocznie o 11:11 rozpoczal się u nas karnawał.
                                  Pogoda niestety nie dopisała, zimno, wietrznie i deszczowo,
                                  nawet piesek nie miał ochoty na spacer.

                                  A w kraju Święto :)
                                  • kabe.abe remanentowe różności i ... kolorowych snów 17.11.10, 23:37

                                    Dorota, ja mam tzw. urządzenie wielofunkcyjne (drukarka, skaner i ksero w jednym) i często zdarza mi się, że drukarka 'krzyczy' że nie ma tuszu, a mimo to drukuje, nawet przez kilka tygodni. Tusz kupujemy w supermarkecie, bo tam jest duży obrót i w związku z tym większa pewność, że jest świeży.

                                    No właśnie, co jest z Flo?
                                    Z Hanulą widziałam się wczoraj, bo pożyczałam od niej książkę.
                                    Ta nowa, maligie chyba , też zamilkła :)

                                    Z powodu zawirowań w pogodzie krokusy, które posadziłam w jednej ze skrzynek balkonowych już wypuściły kiełki nad ziemią. Chyba na zimę będę je musiała okryć?

                                    Na dobranoc kilka pięknych krajobrazów ( z dedykacją dla Mandy :)
                                    i kilka taktów kojącej muzyki.

                                    www.youtube.com/watch?v=jIFYTQk78PY&feature=related
                                    • parmesan Drukarki, Drukareczki.... 18.11.10, 18:41
                                      Doro, a dlaczego nie kupisz sobie drukarki laserowej, kolorowej? One nie są znowuż tak drogie. My teraz stosunkowo mało drukujemy, ale wcześniej? Zużywaliśmy, a w zasadzie to ja zużywałem sporo papieru. Przy atramentowej było by zbyt drogo, więc kupiłem laserową, c/b. Koloru nie drukowełem, nie potrzebowałem wtedy.
                                      .--. .- .-.
                                      • mandy4 Dzisiaj 19.11.10, 15:59
                                        Międzynarodowy Dzień Mężczyzn.
                                        Ale przeczytałam w internecie, iż:

                                        "Na świecie Międzynarodowy Dzień Mężczyzn obchodzony jest oficjalnie 19 listopada, jednak niektóre kraje wyznaczyły inne terminy. Daty te są bardzo zróżnicowane, dla przykładu: w Polsce jest to 10 marca, w Rosji i na Ukrainie 23 lutego, w Brazylii 15 lipca, w Norwegii 9 września, w Niemczech 1 listopada, a w Portugalii 19 listopada."

                                        Nie zaszkodzi jednak jak i w dzisiejszym dniu złożymy naszym (tj. forumowym)
                                        mężczyznom życzenia.
                                        Wieczorem wypiję z tej okazji lampkę szampana i pomyślę ciepło o Parmesanie,
                                        Sławku i Nieświętym.

                                        Wszystkiego dobrego Panowie. Dużo zdrowia, szczęścia i miłości Wam życzę.
                                        Dotyczy to również M-ów Kabe i Dorci :)
                                      • dorota-zam Re: Drukarki, Drukareczki.... 19.11.10, 21:47
                                        Kabe, ja też mam drukarkę, skaner i kopiarkę w jednym, ale moja jest taka durna, że ma chip zaprogramowany na ilość stron i jak sobie obliczy, że koniec tuszu to nie wydrukuje już ani literki! W poprzedniej było tak, że jak się skończył czarny tusz, to można było sobie wydrukować innym kolorem i było OK, a ta gadzina nie chce, musi mieć wszystkie 4 działające tusze! Niestety jak człowiek takie cudo kupuje, to nie ma pojęcia jakie niespodzianki w trakcie eksploatacji go czekają!
                                        Parmesan, laserowa też potrzebuje toner i on u nas jest chyba strasznie drogi, na razie się tym bliżej nie interesowałam, bo skoro mam działający (no w tej chwili teoretycznie) sprzęt to za nowym się nie rozglądam, ale zapewne trzeba będzie zrobić małe rozeznanie na rynku!
                                    • mandy4 Re: remanentowe różności i ... kolorowych snów 19.11.10, 16:04
                                      Kabe napisała:
                                      >
                                      > Na dobranoc kilka pięknych krajobrazów ( z dedykacją dla Mandy :)
                                      > i kilka taktów kojącej muzyki.
                                      >

                                      Kabe wielkie dzięki. Z przyjemnością obejrzałam.
                                      Skutek taki, że teraz mam dylemat:
                                      czy jechać do Norwegii, czy robić remont mieszkania?
                                      Pieniądze już uciułałam, ale na jedno i drugie raczej nie starczą.
                                      Hmmm.
                                      Pomyślę o tym wiosną.
                                      Jesienny okres jest zły na podejmowanie jakichkolwiek decyzji.
                                      Przynajmniej u mnie :)
                                      • dorota-zam Re: remanentowe różności i ... kolorowych snów 19.11.10, 21:53
                                        mandy4 napisała:
                                        > Skutek taki, że teraz mam dylemat:
                                        > czy jechać do Norwegii, czy robić remont mieszkania?
                                        > Pieniądze już uciułałam, ale na jedno i drugie raczej nie starczą.
                                        > Hmmm.
                                        > Pomyślę o tym wiosną.
                                        > Jesienny okres jest zły na podejmowanie jakichkolwiek decyzji.
                                        > Przynajmniej u mnie :)

                                        No dylemat faktycznie spory, ja na Twoim miejscu chyba wybrałabym Norwegię, co przeżyjesz to Twoje, nikt Ci tego nie odbierze, a chałupa na głowę chyba Ci się nie sypie? No wiem, fajnie mieć ładnie w mieszkanku, ale...
                                        • dorota-zam Re: remanentowe różności i ... kolorowych snów 22.11.10, 01:01
                                          Hmmmm, znowu sama ze sobą gadam? Wczoraj komputera nie włączałam, dzisiaj w ciągu dnia też nie, bo zajmowałam się produkcją karteczek, trochę już mam, ale do końca jeszcze daleko! Byłam pewna, że dużo postów do czytania będę miała, a tu nic??????
                                          Na wyborach się dzisiaj wkurzyłam, bo po pierwsze adresy idiotycznie były popisane, nazwa ulicy i 4, 48, no i jak coś z tego wywnioskować? Powinno być 4-48, zawsze tak było! W dodatku w komisji emeryci i to tacy nie ogarnięci, że sami nie wiedzieli jakie numery na swoich listach mają i musieli dłuuuugo sprawdzać! A na koniec "inteligentny" pan kazał mi się podpisać w rubryczce mojego dziecka, wydawało mi się coś nie tak, ale okularów na nosie nie miałam, następny w kolejce za mną właził mi na plecy (wrrrrrrr), więc się podpisałam i sobie poszłam, dopiero jak dziecko przyszło głosować, to był zonk, no bo ktoś się w rubryczce podpisał! Na szczęście dziecko mój autograf rozpoznało, miejsce strasznego staruszka zajęła jakaś ogarnięta kobitka, no i problemu nie było, dziecko się w mojej rubryczce podpisało i zagłosowało! Ale jak liczenie głosów będzie im szło tak jak obsługa w czasie głosowania, to czarno to widzę!
                                          • parmesan Dziś jest dzień wolny od pracy..... 22.11.10, 12:11
                                            ...ale nie wolny od obowiązków. Też pewnie, podobnie jak Dorotka, będziemy nasze kartki świąteczne na domowej druckarce fabrykować. Te które nam by się podobały, są o horrendarnych cenach, te które znajdują w strefie kaceptacji, raczej nie qualifikują się by je do was wysłać.
                                            • maligie Re: Dziś jest dzień wolny od pracy..... 22.11.10, 23:01
                                              Nie mam co prawda dnia wolnego od pracy, ale wreszcie znalazłam czas na forumowe co nieco:))
                                              Kabe, w moim ogrodzie roślinek jest coraz więcej, ale do pełni szczęścia dużo jeszcze brakuje. Czekam na wiciokrzew, ale to na wiosnę, jeszcze jeden ostrokrzew chcę posadzić, bo są takie z białozielonymi listkami. Poza tym marzeń nigdy dość, gdy przestrzeni trochę jest do zagospodarowania:))
                                              Nie robię własnoręcznie kartek, ale mam nadzieję na parę przez kogoś zrobionych:) Sama wysyłam około dwudziestu, bo nie cierpię sms-owych życzeń!
                                              Pozdrowienia i narazki.
                                              • dorota-zam Re: Dziś jest dzień wolny od pracy..... 24.11.10, 00:31
                                                A ja robię sobie dni wolne od komputera! A ile rzeczy mogę wtedy zrobić! Wczoraj na przykład przeczytałam książkę, wyprasowałam 2 pralki, zrobiłam 1 i 1/2 aniołka! Komputer, a właściwie internet jest zgubnym i strasznie czasożernym nałogiem. Czyżbyście wszyscy na to wpadli i dlatego tak rzadko tu zaglądacie?
                                                • kabe.abe Re: wolne od komputera ... 24.11.10, 22:30
                                                  dorota-zam napisała:
                                                  > A ja robię sobie dni wolne od komputera! A ile rzeczy mogę wtedy zrobić! Wczoraj
                                                  > na przykład przeczytałam książkę, wyprasowałam 2 pralki, zrobiłam 1 i 1/2 aniołka!
                                                  > Komputer, a właściwie internet jest zgubnym i strasznie czasożernym nałogiem.
                                                  > Czyżbyście wszyscy na to wpadli i dlatego tak rzadko tu zaglądacie?

                                                  Dorota, mam podobne przemyślenia i już dawno doszłam do takiego wniosku.
                                                  Jak myślisz, dlaczego od jakiegoś czasu jest mnie mniej TUTAJ ?
                                                  Z jedną różnicą: nie robię żadnych aniołków ani innych podobnych rzeczy. Nic z rękodzieła!
                                                  Uważam, że nie muszę się otaczać nadmierną ilością przedmiotów i innych gadżetów, więc ich po prostu nie produkuję, powstrzymuję się też przed ich kupowaniem. Ograniczyłam nawet kupowanie książek i częściej je wypożyczam.
                                                  Przez lata życia nazbierałam tych różności wystarczająco dużo i teraz zastanawiam się, jak się pozbyć niektórych, pomna sytuacji sprzed dwu lat, kiedy likwidowałam mieszkanie po Mamie = wówczas sporo rzeczy oddałam ludziom, ale ileż rzeczy poszło na zmarnowanie...
                                                  Przecież nie wszystkie przedmioty są rodzinnymi pamiątkami.
                                                  Nie chcę, aby ktoś miał później kłopot i dlatego inwestuję w siebie, ale w inny sposób.
                                                  No bo ile mi zostało do końca życia ? 8...10...12...15...25...? A może tylko 2 lata ?
                                                  P.S.
                                                  Listy i kartki przechowuję, posegregowane w/g roczników lub osób :)

                                                  • dorota-zam Re: wolne od komputera ... 27.11.10, 00:36
                                                    Kabe, ja te aniołki i inne drobiazgi produkuję raczej nie dla siebie, rozejdą się do ludzi. Jeśli chodzi o ilość przedmiotów, to mam ich dużo za dużo, zdaję sobie z tego sprawę, ale one jakoś tak strasznie przyrastają, sama nie wiem jak to się dzieje. Ja też staram się jak najmniej różności kupować, ale bywa, że nie mogę się oprzeć, sama na siebie jestem zła, ale nie mogę sobie z tym zupełnie poradzić. Książki kupuję, u mnie biblioteka nie jest wybitnie zaopatrzona, więc jak chcę czytać nowości, to muszę je kupować, nic na to nie poradzę, że wolę kupić sobie książkę niż ciuch, półki mam zapchane, a ciągle jest mnóstwo książek które chciałabym mieć.
                                              • kabe.abe Re: w moim ogrodzie... 24.11.10, 21:57
                                                Maligie, Twoje urodziny przegapiliśmy, a były w dobrej porze na sadzenie roślinek w ogrodzie... Teraz wypada czekać na imieniny i ... pamiętać o roślinach dla Ciebie. Może wówczas już śnieg zniknie, zima odpuści i będzie można je sadzić ?
                                                :)

                                                Na temat kartek na razie się nie wypowiadam, bo rokrocznie obiecuję, że będą własnoręcznie robione, ale nic z tego nie wychodzi :)
                                                • kabe.abe na biomet niekorzystny- herbatka 24.11.10, 22:40
                                                  Niektórzy mówią, że biomet niekorzystny.
                                                  Dla mnie korzystny.
                                                  Dziś po raz pierwszy w tym roku poczułam topniejące płatki śniegu na mojej twarzy.
                                                  Zima idzie.
                                                  I choć za zimą nie przepadam, to jakoś tak magicznie się zrobiło...

                                                  Na dobranoc częstuję Was herbatką zimową, zwłaszcza 13 & P:

                                                  www.youtube.com/watch?v=j_aryRMfldY
                                                  d o b r a n o c
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: na biomet niekorzystny- herbatka 26.11.10, 19:47
                                                    Moj biomet chyba nikorzystny, nawet herbatka za slaba, ale dzieki Kabe :)
                                                    moze trzeba cos procentowego na rozgrzewke? :)
                                                    ochlodzilo sie, wczoraj padal snieg z deszczem,
                                                    dzis resztki tego sniego deszczu bylo widac na dachach samochodow.
                                                    Na ogrzanie troche cieplych rytmow

                                                    www.youtube.com/watch?v=LDX1SPfRhnU&feature=related
                                                  • dorota-zam Re: na biomet niekorzystny- herbatka 27.11.10, 00:40
                                                    Zima już pazurki pokazuje, ale nie jest źle, póki nas całkiem na biało nie zasypało, trochę co prawda poprószyło, ale ulice i chodniki suche, dzisiaj nawet chwilami świeciło nam słoneczko, rowerek mnie woził, nie narzekam! A na zimno nie ma jak naleweczka, grzeje od środka!
                                                  • maligie Re: na biomet niekorzystny- herbatka 27.11.10, 17:24
                                                    Kabe, ja też mam nadzieję, że na moje imieniny śniegu już nie będzie, ale kto to wie? Na razie zabezpieczaliśmy sobie w domku opał, roślinki co wrażliwsze opatuliłam, i właściwie czekam na śnieg, ale taki duuuuży. Chciałabym poczuć płatki śniegu na twarzy:)))
                                                    Nie produkuję drobiazgów jak Dorota, ale to głównie dlatego, że moje rączki trochę odwykły od drutów, szydełka i igły.
                                                    Natomiast popieram Trzynastkę, że na niekorzystny biomet dobry jest procentowy dogrzewacz:))) Ostatnio wyprodukowałam krupnik, tylko musi postać ze trzy miesiące. Ale gdzieś koło lutego będzie jak znalazł:)))
                                                    Pozdrowienia i narazki
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: na biomet niekorzystny- herbatka 27.11.10, 18:00
                                                    to ja dorzuce jeszcze rozweselacz smiechowy

                                                    www.youtube.com/watch?v=ZYhjSTi6cag&feature=player_embedded
                                                    sciagnelam to z facebooka - niech i was rozweseli :)
                                                  • parmesan smiesznosci rozmaite.... 27.11.10, 23:38
                                                    wszyscy zamieszczaja rozne spoty to i ja nie bede ostatni....
                                                    www.youtube.com/watch?v=cVUB7bRoeF4&playnext=1&list=PL6604EA2397CB2B0A&index=16
                                                  • dorota-zam Ufffff! 29.11.10, 00:27
                                                    Znowu miałam pracowity weekend, w sumie wyprodukowałam 26 kartek, czy wystarczy? Nie wiem, muszę podliczyć ile potrzebuję, w razie czego dorobię jeszcze, póki co przydasie stoją na wierzchu. Poluję teraz na różne świąteczne obrazki, ale w tym roku jakoś kiepsko, owszem słodycze są w świątecznych ubrankach, ale ze względów "liniowych" staram się ich kupować jak najmniej, natomiast z opakowaniami zbiorczymi kiepsko, w zeszłym roku zgromadziłam sporo różnych fajnych obrazków świątecznych z pudełeczek w których były w sklepie wystawione słodycze, a teraz bieda!
                                                    Za oknem biało, straszą mrozem, w chałupie też rześko, no co prawda większość kaloryferów mam przykręconych, no ale przy takich temperaturach, to jeszcze powinno być wystarczająco!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Ufffff! 29.11.10, 19:59
                                                    A jakie to temperatury macie Dorotko, bo u nas -2°C na ta chwile
                                                    a odczuwalne -4°C i sniezkiem dzis posypalo. Brrrr jak ja nie lubie zimy.
                                                    A to dopiero poczatki.

                                                    Smiesznostke kolejna wam podsylam


                                                    www.youtube.com/watch?v=SvPQMdIfoD4
                                                    Kabe, czy Twoj kot jest wysportowany?
                                                  • dorota-zam Re: Ufffff! 29.11.10, 21:39
                                                    U nas za oknem -10, wieje i sypie! Wszędzie zaspy i ślizgawica, koszmar! Ja miałam przyjemność jechać dzisiaj 40 minut nieogrzewanym tramwajem w którym padał śnieg - takie nieszczelne były okna, dojechałam do domu w charakterze sopla, zjadłam gorącej zupy i wskoczyłam pod kocyk, spod którego już się nie ruszę!
                                                    A wracając do drukarki - rozkręciła się! Na razie wymieniłam 3 pojemniki z tuszem, tylko jeszcze różowy jest oryginalny i jakoś działa, chociaż większej ilości stron jeszcze nie próbowałam drukować, ale może będzie dobrze i w razie czego życzenia świąteczne uda mi się wydrukować zamiast pracowicie wypisywać ręcznie!
                                                  • mandy4 jestem jak 30.11.10, 00:19
                                                    motyl . To zima tak na mnie działa, którą w przeciwieństwie do "13"uwielbiam.
                                                    Dla przypomnienia, bo kiedyś już Kabe link podała:
                                                    www.youtube.com/watch?v=gNhv7ANCOeo
                                                    Pozdrawia Was wszystkich. Tak rzadko ostatnio tu bywam. Przepraszam.
                                                  • mandy4 A teraz 30.11.10, 00:24
                                                    z pozdrowieniami od Pawluszy dla Trzynastki i Dorci:
                                                    www.youtube.com/watch?v=FQfWrOoQQYs&feature=related
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: A teraz 30.11.10, 22:30
                                                    Bardzo dziekuje i tez pozdrawiam Pawlusze
                                                    A piosenka extra. Z mila checia ja sobie przypomnialam
                                                  • dorota-zam Re: A teraz 30.11.10, 22:39
                                                    Dzięki Mandy, ja oczywiście "odpozdrawiam" Pawełka serdecznie i rozumiem już dlaczego ostatnio tak tu Ciebie mało ;-)
                                                  • dorota-zam Grudzień nam właśnie nastał 01.12.10, 00:35
                                                    A od czego się zaczyna grudzień? Od urodzin naszego drogiego kolegi Parmesana!!!
                                                    Składam więc najserdeczniejsze życzenia mnóstwa zdrówka, szczęścia, pomyślności i pracy zajmującej mało czasu a dającej dużo radości i pieniędzy! Sto lat, sto lat, niech żyje żyje nam!!!
                                                  • mandy4 Re: Grudzień nam właśnie nastał 01.12.10, 20:06
                                                    I ja do życzeń się dołączam. Życzę Tobie wiele zdrowia,
                                                    miłości i szczęścia. Spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń
                                                    i by uśmiech nigdy nie znikał z Twojej twarzy.
                                                    Wszelkiej pomyślności Parmesanie.
                                                  • parmesan eh, ten Grudzień... 01.12.10, 21:18
                                                    Serdeczne dzięki Dorotko i Mandy.
                                                    Dobrych życzeń nigdy zbyt wiele, by jeszcze one się w części spełniły.....
                                                  • kabe.abe Re: Grudzień nam właśnie nastał 01.12.10, 23:18
                                                    Parmesanku, Jubilacie miły.
                                                    Ja też składam Ci życzenia z okazji urodzin!
                                                    Życzę radości i pogody ducha, zdrowia oczywiście,
                                                    spełnienia marzeń i dobrych ludzi wokół siebie.
                                                  • mandy4 Re: A teraz 01.12.10, 22:51
                                                    dorota-zam napisała:

                                                    > ....... i rozumiem już dlaczego ostatnio tak tu Ciebie mało ;-)
                                                    Dorciu mało mnie zupełnie z innego powodu.
                                                    Ostatnio robię sobie po prostu wolne od komputera.
                                                    Mój ukochany zięć pożyczył mi takie książki, że oderwać się od nich nie mogę,
                                                    poza tym dwa razy w m-cu kilkudniowe wyjazdy do W.
                                                    No i wzięłam się już za generalne porządki w mieszkaniu i w piwnicy.
                                                    To tak w ramach przyszłorocznego remontu mieszkania.
                                                    Część nagromadzonych rzeczy się pozbywam, część pakuję w kartony
                                                    i wynoszę do piwnicy. Muszę to zrobić teraz, bo wiosną nie będę miała
                                                    na to czasu. Największy problem mam z książkami. Nie wiem co z częścią
                                                    z nich zrobić. Nikt ich nie chce, a wyrzucić żal. Chyba będę zostawiać
                                                    po kilka w pociągu jeżdżąc do W. Może znajdzie się zawsze jakiś
                                                    pasażer, który się nimi zaopiekuje. Monar i Dom Starców nie jest nimi
                                                    zainteresowany. Muszę popytać jeszcze w bibliotece.
                                                    Odpozdrowienie P. przekażę osobiście dopiero w poniedziałek,
                                                    ale już w jego imieniu dziękuję.
                                                  • kabe.abe Re: A teraz 01.12.10, 23:34
                                                    mandy4 napisała:
                                                    > Część nagromadzonych rzeczy się pozbywam, część pakuję w kartony
                                                    > i wynoszę do piwnicy. Muszę to zrobić teraz, bo wiosną nie będę miała
                                                    > na to czasu. Największy problem mam z książkami. Nie wiem co z częścią
                                                    > z nich zrobić. Nikt ich nie chce, a wyrzucić żal. Chyba będę zostawiać
                                                    > po kilka w pociągu jeżdżąc do W. Może znajdzie się zawsze jakiś
                                                    > pasażer, który się nimi zaopiekuje. Monar i Dom Starców nie jest nimi
                                                    > zainteresowany. Muszę popytać jeszcze w bibliotece.

                                                    Mandy, ja też się z takim problemem borykam i dlatego postanowiłam przystopować z kupowaniem książek. Innych drobiazgów już nie kupuję, albo tylko to, co najpotrzebniejsze.
                                                    Z drugiej strony jest taki postęp i częsta zmiana mody w designie, że chciałoby się mieć trochę fajnych, nowocześniejszych rzeczy i czasem trudno się powstrzymać :)
                                                    To jest straszne, bo człowiek zaczyna obrastać w przedmioty, których stosunkowo mało używa. To jest zwyczajny nadkonsumpcjonizm, który już i do nas dotarł, niestety...

                                                    Co do książek, to rzeczywiście, instytucje, które wymieniłaś nie są zainteresowane takimi darami. Ja nawet do więzienia chciałam przekazać książki, ale nie było chętnych :)
                                                    Moja biblioteka przyjmuje, ale ma pewne wymagania. Natomiast bardzo mi pomógł pewien bukinista, który przyjechał do mnie do domu i kupił ode mnie sporą ich ilość. Może poszukaj u Was kogoś takiego lub w okolicy.
                                                  • mandy4 Re: A teraz 02.12.10, 10:56
                                                    Kabe.abe napisała:

                                                    > To jest straszne, bo człowiek zaczyna obrastać w przedmioty, których stosunkowo
                                                    > mało używa. To jest zwyczajny nadkonsumpcjonizm, który już i do nas dotarł, ni
                                                    > estety...

                                                    Kabe ja to określam jako PRZYDASIE. Z kupowaniem przystopowałam
                                                    już z chwilą przejścia na emeryturę (biorąc pod uwagę moje finanse).
                                                    Ale przez te kilkadziesiąt lat mego żywota nagromadziło się tyle różnych
                                                    przedmiotów i rzeczy z którymi nie potrafię się rozstać. Bo a nuż kiedyś to
                                                    czy tamto się przyda, albo darzę to i owo sentymentem. Zazdroszczę
                                                    moim dzieciom, że potrafią pozbywać się różnych rzeczy po stosunkowo
                                                    krótkim okresie użytkowania lub wymieniają na nowe.
                                                    O przydasiach przeczytałam kiedyś świetny wiersz. Odnalazłam go dzisiaj
                                                    dla Was. Przeczytajcie jak to jest z przydasiami:

                                                    bartosz-mirkowski.bloog.pl/id,4161342,title,Przydasie,index.html
                                                    Miłego dnia życzę.
                                                  • dorota-zam Przydasie 02.12.10, 21:43
                                                    oj tak, tak obrasta człowiek strasznie, ja szczególnie, bo do kartek mnóstwo ich potrzebuję! A tak przy okazji, to Mandy - czy Twoje wnuki jedzą słodycze? Bo jakby jakieś śliczne świąteczne opakowania po słodyczach miały trafić do kosza, to mnie bardzo się przydadzą, schowaj (hi, hi)! Wierszyk cudny i bardzo prawdziwy, ja mocno zazdroszczę tym, którzy potrafią się rzeczy pozbywać, bo u mnie zawsze PRZYDASIĘ! Ale co robić, nie potrafię inaczej, chociaż strasznie nieraz za to siebie nie lubię! Ciuchy trzymam latami, bo może schudnę/utyję, bo przy moim trybie życia nie noszę, ale gdyby..... Wrrrrrrrr!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Przydasie 03.12.10, 19:07
                                                    Oj te PRZYDASIE, ja tez mam z tym problem.
                                                    I też bardzo zazdroszczę tym, którzy szybko rozstają sie z przedmiotami.
                                                    Z ciuchami mam to samo co Dorotka, choć w sumie i tak
                                                    w czymś bardzo rzadko chodzę, szkoda wyrzucić. Rezultat: zapchana szafa.
                                                    Najgorsze chyba w tym wszystkim jest to, ze jak sie już człek poświęci
                                                    i wyrzuci, to w krótkim czasie okazuje sie, ze to akurat by sie teraz przydało...
                                                    i co tu robić... PRZYDASIE sie magazynują :)
                                                    Wierszyk o nich bardzo mi się podobał.

                                                    Dorotko, i ja będę miała na względzie Twoje potrzeby kartkowe
                                                    i co ładniejsze opakowania zachowam dla Ciebie.
                                                  • mandy4 maskotki 04.12.10, 14:25
                                                    Maskotki na EURO 2012 otrzymały już imiona. Slavek i Slavko.
                                                    Mnie się podobają. Imiona oczywiście, a nie maskotki :)
                                                    I nie sugeruję się tu swoją sympatią do Sławka.
                                                    Fakt faktem, że maskotki brzydkie jak .... jeża.
                                                    babol.pl/kat,1025465,title,Wybrali-imiona-maszkarotkom,wid,12915987,wiadomosc.html
                                                  • mandy4 Dzisiaj 04.12.10, 14:32
                                                    Ależ pięknie dzisiaj. Błękitne niebo, słońce i biel śniegu.
                                                    Wróciłam pół godziny temu z dwugodzinnego spaceru.
                                                    Nogi zaprowadziły mnie na działkę. I dobrze, że tam poszłam,
                                                    gdyż moje iglaki i bukszpany uginały się pod ciężarem śniegu.
                                                    Aż żal było mi je odśnieżać bo tak cudownie wyglądały.
                                                    Życzę Wam miłego weekendu i pogody takiej jak u mnie.
                                                  • dorota-zam Re: Dzisiaj 04.12.10, 20:50
                                                    A ja nawet nie wiem jaka u nas była pogoda, bo cały dzień siedzę i próbuję trochę uporządkować swoje skarby, a że jest ich mnóstwo, to i czasu zajmuje mi to dużo. Miałam zamiar wybrać się na odpalenie choinki na Plac Zamkowy, ale chłopaków nie ma, mąż przeziębiony, więc nie miał mnie kto zastąpić w spacerku z psem i w innych codziennościach, więc....... :-(
                                                    A teraz link do nakarmienia piesków:
                                                    szerlok.pl/nakarm_psa/ranking/
                                                  • dorota-zam Re: maskotki 04.12.10, 20:43
                                                    Maskotki faktycznie równie koszmarne jak i ich imiona! To tak bardziej po naszemu czy sąsiedzku? Dla mnie jeden powinien mieć nasze imię, drugi współorganizatora, ale cóż trudno, oby tylko mistrzostwa były lepsze niż maskotki!
                                                  • dorota-zam Re: Przydasie 04.12.10, 20:40
                                                    Hmmmmm, napisałam posta i mi zniknął!?!?!?!?!?!
                                                    No to jeszcze raz piszę dzięki 13, jedz dużo słodyczy, to będę miała dużo nowych przydasi! Wkleiłam linka do nakarmienia piesków i wcięło, idę go poszukać!
                                                  • mandy4 Re: Przydasie 04.12.10, 22:28
                                                    Pieski nakarmiłam. Gdybym tak często nie musiała wyjeżdżać to bym
                                                    się jakimś zaopiekowała. Przydasie ja i moje wnuki dla Dorci będziemy zbierać.
                                                    Choinkę warszawską obejrzałam w telewizji. Wrocławską zobaczę za 4 dni.
                                                    Święta za 3 tygodnie a ja jeszcze nie mam prezentów pod choinkę.
                                                    A muszę ich przygotować dla 9 osób. Najgorsze, że nie mam żadnej
                                                    koncepcji co komu kupić. Przed laty prezenty szykowałam już od lata.
                                                    Teraz gdy można już wszystko kupić jakoś z kupowaniem się nie spieszę.
                                                  • parmesan Oj przyda się, przyda.....tylko kiedy? 05.12.10, 21:51
                                                    Jak z zimą u was?

                                                    Tu, u nas zima na ten czas ustała. Przedwczoraj by ok. -2°C i padał lekkie śnieg, a wczoraj z samego rana deszcz nas przywitał. A po śniegu - ani śladu. No może na trwanikach jeszcze marne resztki leżały. Teraz wieczorem ponownie śnieg popadał. Całe 1,5 cm. Jeśli by teraz przyszły zapowiadane mrozy to - gute Nacht Freude.
                                                    Tydzień temu nawet wyszedł nowy przepis drogowy. Wszystkie auta muszą mieć opony zimowe, pod groźbą kary. Co oczywiście wspaniale pod budowało koniunkturę w firmach oponiarskich. Od poniedziałku były kolejki samochodów poustawiane przed Firmami w oczekiwaniu na zamontowanie nowych opon. W środę nawet zaczęło już brakować najbardziej standartowych wymiarów.
                                                  • dorota-zam Re: Oj przyda się, przyda.....tylko kiedy? 05.12.10, 23:00
                                                    U nas za oknem -5 i śniegu dużo, ale też odwilż idzie. Mam nadzieję, że deszcz nas nie czeka. Ciekawe, jak na święta będzie, czy biało?
                                                    U nas obowiązku zmiany opon nie ma, ale przy śniegu i mrozie to warto je jednak mieć, nasze wszystkie (czyli 3 - męża służbowy, nasz prywatny i syna) samochody są zimowo przyodziane, bez takich opon to zaparkowanie na naszej ulicy nie jest możliwe, bo pług sobie jedzie, zgarnia śnieg na boki, tylko, że na tych bokach stoją zaparkowane samochody, więc tworzą się wały śniegowe oddzielające samochody od ulicy i wyjazd (i zaparkowanie też) jest bardzo trudne, czasem bez pomocy "popychaczy" niemożliwe! No sama radość po prostu!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Oj przyda się, przyda.....tylko kiedy? 06.12.10, 01:41
                                                    To chyba trzeba łańcuchy na opony zakładać, żeby z tych zasp wyjechać
                                                    To ten pług nie widzi (tzn. kierowca pługa),
                                                    ze zgarnia śnieg na auta? Nierozgarnięty jakiś, czy co?
                                                  • dorota-zam Re: Oj przyda się, przyda.....tylko kiedy? 07.12.10, 01:10
                                                    szczesliwatrzynastka napisała:
                                                    > To chyba trzeba łańcuchy na opony zakładać, żeby z tych zasp wyjechać
                                                    > To ten pług nie widzi (tzn. kierowca pługa),
                                                    > ze zgarnia śnieg na auta? Nierozgarnięty jakiś, czy co?

                                                    Hmmmm. Pługowy to pewnie nie musi być rozgarnięty. On ma to gdzieś, on ma odśnieżyć ulicę i koniec, za myślenie mu nie płacą. Zresztą nie jest lepiej na głównych ulicach, gdzie pług zgarnia śnieg z jezdni zasypując brzegi jezdni i robiąc hałdy śniegu także przy przejściach dla pieszych, pokonanie jezdni może być trudne, bo najpierw trzeba się wdrapać na pagórek śniegu, przy roztopach wpaść po kolana do wody..... zima w mieście fajna jest! Ale co tam, byle do wiosny!

                                                  • parmesan Łańcuchy na opony... 08.12.10, 00:17
                                                    Są kraje gdzie ten przepis stawia obowiązek na kierowcy by były łańcuchy zamontowane.
                                                  • dorota-zam Re: Łańcuchy na opony... 08.12.10, 00:41
                                                    parmesan napisał:

                                                    > Są kraje gdzie ten przepis stawia obowiązek na kierowcy by były łańcuchy zamontowane.

                                                    No tak, ale raczej nie w mieście! U nas w górach też wypada mieć, bywa, że kierowcy muszą je mieć, jeśli akurat nie muszą być "ubrane", to powinny być w samochodzie. Ale w mieście, to raczej wypada łopatę w bagażniku mieć i w razie czego użyć!
                                                  • szczesliwatrzynastka zima w miescie... 08.12.10, 01:50
                                                    Wrrrr...... co za bezmyślność i głupota!!
                                                    A tych wszystkich kierowników, dyrektorów z firmy odpowiedzialnej
                                                    za odśnieżanie miasta, za kołnierz i na te przejścia dla pieszych,
                                                    niech i oni poskaczą po zwałach śniegu i skąpią się po kolana w zimnej brei.
                                                    A co! Niech i oni maja dobra zabawę tej zimy....

                                                    Niby to znam, bom z Polski, ale złości mnie to lekceważenie pieszych...
                                                  • mandy4 Re: zima w miescie... 08.12.10, 14:33
                                                    szczesliwatrzynastka napisała:

                                                    > A tych wszystkich kierowników, dyrektorów z firmy odpowiedzialnej
                                                    > za odśnieżanie miasta, za kołnierz i na te przejścia dla pieszych,
                                                    > niech i oni poskaczą po zwałach śniegu i skąpią się po kolana w zimnej brei.
                                                    > A co! Niech i oni maja dobra zabawę tej zimy....

                                                    Trzynastko ja bym proponowała ich przetransportować na jeden z poniższych placyków:

                                                    www.wykop.pl/ramka/543287/jak-odsniezyc-chodnik-by-powkurzac-ludzi/
                                                    Dobrze, że śnieg się już topi, bo faktycznie
                                                    były problemy z przejściem na drugą stronę ulicy.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: zima w miescie... 08.12.10, 16:15
                                                    mandy4 napisała:
                                                    > Trzynastko ja bym proponowała ich przetransportować na jeden z poniższych placy
                                                    > ków:
                                                    >
                                                    > rel="nofollow">www.wykop.pl/ramka/543287/jak-odsniezyc-chodnik-by-powkurzac-ludzi/
                                                    > Dobrze, że śnieg się już topi, bo faktycznie
                                                    > były problemy z przejściem na drugą stronę ulicy.

                                                    swietny pomysl Mandy, to by sie przydalo :)
                                                    np. na parkingach, gdzie stawiaja swoje limuzyny,
                                                    tylko zrobic wieksza serpentyne :)
                                                  • dorota-zam Re: zima w miescie... 08.12.10, 17:38
                                                    Hi, hi dobre!!! Tylko śniegu nie za wiele, u nas było więcej, dobrze, że trochę się topi. Ciekawe jak będzie na święta? Biało czy szaro-buro-ponuro?
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: zima w miescie... 08.12.10, 18:55
                                                    W święta powinno być biało, bo ta śnieżna biel dodaje uroku świątecznemu nastrojowi
                                                    :)
                                                    ale z tą pogodą nigdy nie wiadomo..
                                                  • mandy4 Re: zima w miescie... 08.12.10, 19:19
                                                    szczesliwatrzynastka napisała:

                                                    > W święta powinno być biało, bo ta śnieżna biel dodaje uroku świątecznemu nastro
                                                    > jowi

                                                    Też mam taką nadzieję. Prognoza długoterminowa takie święta przewiduje:
                                                    www.pogodadlugoterminowa.com.pl/pogoda_grudzien.php
                                                    Jak do tej pory to się sprawdza. Przewidywano, że " pierwsza dekada do 6 grudnia mroźna i śnieżna, później odwilżowa.." I tak było. Nie wychodziłam dzisiaj z domu
                                                    bo jestem lekko przeziębiona i muszę się wykurować do czasu wyjazdu do MMŻ,
                                                    ale słyszę jak krople deszczu stukają o zewnętrzny parapet.
                                                    Miłego wieczoru życzę.
                                                  • maligie Re: zima w miescie... 09.12.10, 23:46
                                                    Dzisiaj od rana na mojej wsi zima:)) Sypie, wieje, więc mam zaprawę, by tłuszczyk się nie przyzwyczaił do moich boczków, hi, hi.
                                                    Wkurzające jest jednak to, że pługi jeżdżą i sypią na mój podjazd zgarnięty śnieg:((( Więc co trochę nowa robota.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • maligie Mandy... 09.12.10, 23:48
                                                    Jak dobrze Cię widzieć tutaj:) Ja też co prawda nie jestem zbyt często....
                                                    Dorota, dzisiaj nie, ale jutro na pewno odrobię zaległości emaliowe:)))
                                                    Pozdrowienia i dobranoc wszystkim
                                                  • mandy4 Re: Mandy... 10.12.10, 10:19
                                                    maligie napisała:

                                                    > Jak dobrze Cię widzieć tutaj:) Ja też co prawda nie jestem zbyt często..

                                                    Maligie a czy nie chciałabyś mnie zobaczyć we W.?
                                                    Będę tam w przyszłym tygodniu przez parę dni.
                                                    Oczywiście o ile dojadę, bo nasz rejon zasypało jak nigdy.
                                                    Chętnie bym się z Tobą spotkała.
                                                    Co prawda termin teraz niezbyt odpowiedni.
                                                    Ale może akurat będziesz np. u braciszka ?
                                                    Jestem teraz we W. co drugi tydzień,
                                                    więc może do końca roku uda nam się spotkać.
                                                    Miłego dnia Wam życzę. Ja wyruszam teraz na działkę
                                                    odśnieżyć moje iglaki. Przydałyby mi się dzisiaj narty biegówki.
                                                    ---
                                                    <"//======\\-----
                                                  • dorota-zam Re: zima w miescie... 10.12.10, 00:20
                                                    U mnie dziś tylko troszkę poprószyło, ale na termometrze zdecydowany minus, więc zimowo. Mam nadzieję, że na święta śniegu nie zabraknie, bo zdecydowanie białe powinny być. A mnie jakaś zaraza bierze, boli mnie gardło i z nosa cieknie, zjadłam 2 pomarańcze, rutinoskorbin i aspirynę i idę spać, licząc na to, że jutro obudzę się zdrowa, bo zdecydowanie teraz nie pora na choroby, za dużo mam roboty! Czy nie wydaje się Wam, że w grudniu tydzień ma tylko 3 dni, a nie 7 jak przez resztę roku?
                                                  • mandy4 Re: zima w miescie... 10.12.10, 10:22
                                                    Dorciu mam nadzieję, że kuracja pomogła? Jeżeli nie to zdrówka życzę.
                                                    Ja tak się kurowałam od poniedziałki. Dzisiaj czuję sie jak nowo narodzona.
                                                    Ale rutinoskorbinę profilaktycznie nadal biorę.
                                                  • dorota-zam Re: zima w miescie... 11.12.10, 23:00
                                                    mandy4 napisała:

                                                    > Dorciu mam nadzieję, że kuracja pomogła? Jeżeli nie to zdrówka życzę.
                                                    > Ja tak się kurowałam od poniedziałki. Dzisiaj czuję sie jak nowo narodzona.
                                                    > Ale rutinoskorbinę profilaktycznie nadal biorę.

                                                    Wczoraj przeleżałam cały dzień - nie wiem co to za licho, ale po prostu nie byłam w stanie utrzymać się w pionie, od razu miałam koszmarne mdłości, tak jakby od bólu głowy, cały dzień przedrzemałam, dzisiaj już było lepiej, chociaż starałam się nie szaleć, głowa już nie boli, gardło trochę mnie nadal pobolewa i katar lekki mam, ale liczę na to, że już mija mi zagrożenie (Aspirynę i Rutinoscorbin zażywam cały czas) i jutro normalnie wrócę do obowiązków.
                                                  • parmesan zima w miescie...a tu grypa 11.12.10, 23:10
                                                    Dorota, ja bym nie podchodził tak lekko do tego. Kiedyś może tak, ale po doświadczeniach w bliskich kręgach rodzinnych nie lekceważył bym tego. Może być zupełnie inne zakończenie, niż się spodziewamy.....idź do lekarza, nie lekceważ tego.
    • mandy4 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 02.12.10, 19:26
      ooooooooooooo Ponownie to wraca? Znane było już prawie 30 lat temu.
      Ciekawa jestem, czy jeszcze teraz ludzie dają się na to nabierać?

      Hi hi
      > Proste, ale czasem w prostocie można znaleźć najlepsze rozwiązania. Powodzenia!
    • kabe.abe Nie czas na chorowanie ! 12.12.10, 00:10
      Rzeczywiście to nie czas na chorowanie.
      Ale, ale?
      Czy w ogóle jest kiedykolwiek czas na chorowanie?
      :)

      Dorota, poobserwuj siebie trochę i jak objawy nie ustąpią,
      to radzę podobnie jak parmesan = do lekarza
      (nawet na ostry dyżur, na SOR w najbliższym szpitalu).
      Ostatnio były duże wahania ciśnienia, więc może to też na Ciebie podziałało?
      Ja ostatnio faszeruję się kiwi i jak dotąd się trzymam.
      • kabe.abe iglaki zimą 12.12.10, 00:12
        Mandy, nie wiem jakie masz iglaki, ale można niektóre
        (te kolumnowe lub kielichowe) na zimę związywać sznurkiem,
        aby nie dopuścić do połamania gałązek pod ciężarem śniegu.
        W ubiegłym roku tak zrobiliśmy z iglakami posadzonymi
        na cmentarzach, przy grobach bliskich, ale w tym roku zapomniałam
        i teraz to już za późno. Mam nadzieję, że wiatr im pomógł,
        zresztą nie są jeszcze duże, więc może jakoś przetrwają.
        • kabe.abe zimowe kaprysy 12.12.10, 00:15
          Dziś za dnia zima trochę znów nas straszyła śniegiem i zamiecią,
          spowodowała nawet zmianę naszych planów, a teraz w najlepsze
          przy temperaturze + 3"C wszystko się topi i kapie z dachu.
          Oby to nie zamarzło nad ranem!!!

          d o b r a n o c
          • szczesliwatrzynastka Re: zimowe kaprysy 12.12.10, 01:31
            kabe.abe napisała:

            > Dziś za dnia zima trochę znów nas straszyła śniegiem i zamiecią,
            > spowodowała nawet zmianę naszych planów, a teraz w najlepsze
            > przy temperaturze + 3"C wszystko się topi i kapie z dachu.
            > Oby to nie zamarzło nad ranem!!!


            Ojjj... obawiam się, ze może zamarznąć nad ranem...
            Na chwile obecna macie jakieś +1° C
            U nas tak było kilka dni temu, w nocy już była szklanka.
            Teraz nie ma śladu po śniegu, a za to popaduje.
            Na szczęście temperatury dodatnie.

            Dorotko, ja tez radze do lekarza iść, takich objawów nie można lekceważyć.


            dobrych snów.
            a na dobranoc piosenka:
            www.youtube.com/watch?v=YCcynv58NY0
          • maligie Re: zimowe kaprysy 13.12.10, 09:47
            Przymarzło!!!! I to co nakapało teraz zlodowaciało! Mandy na działkę dzisiaj to chyba łyżwy:)))
            Kabe, ja pamiętam, by chodzić po śniegu i robić dziury, by moje małe kuliste iglaki się nie udusiły pod warstwą zlodowaciałego śniegu.
            Pozdrawiam
            • maligie Mandy:)) 13.12.10, 09:49
              Oj dobrze by było spotkać się we W. Niestety na razie bez szans, bo moje młodsze dziecko mieszka na stancji, a ja jestem uwiązana na miejscu:))))
              Pamiętam i pomyślę:)
              Pozdrawiam
              • maligie Sto lat:))))) 13.12.10, 09:50
                Dorcia, Dorotea, znowu ma tyle lat co ja:))) Wszystkiego najlepszego:)))
                Całuski, uściski i szmapan niech się leje strumieniami:)))
                • szczesliwatrzynastka Re: Sto lat:))))) 13.12.10, 19:00
                  i my sie dołączamy do życzeń.
                  Wszystkiego Najlepszego, 100 lat Dorotko,
                  szczęścia i radości i niech się spełnią wszystkie Twoje marzenia,
                  ale tez przede wszystkim zdrówka, zdrówka!


                  a tu są kwiaty dla Dorotki
                  • maligie Trzynastko:)))) 13.12.10, 19:12
                    A ja tym razem i o Tobie pamiętam:))) Dzisiaj Twoje comiesięczne imieniny:))) Pogody ducha, zdrówka i szczęścia:)))
                    Pozdrawiam
                    • szczesliwatrzynastka Re: Trzynastko:)))) 13.12.10, 22:35
                      Dzięki, Maligie :)
                      Dobrych życzeń nigdy za wiele, każde przyjmuję z radością :)
                      • kabe.abe Re: Trzynastko:)))) 13.12.10, 22:42
                        Trzynastko, Ty masz dobrze!
                        Co miesiąc imieniny :)
                        Serdeczności ode mnie!
                        • dorota-zam Re: Trzynastko:)))) 13.12.10, 23:10
                          I ja dla 13 najlepsze życzenia ślę!
                          • szczesliwatrzynastka Re: Trzynastko:)))) 14.12.10, 00:38
                            Dziękuję wszystkim.
                            Fajnie mieć imieniny 12 razy w roku :)
                            ale powinno być chyba 13 hi hi

                            dobranoc mówię Wam śpiewająco :)
                            www.youtube.com/watch?v=UHsYGffKdsc
                            • maligie Święto, święto i po .....:)))) 14.12.10, 10:20
                              Nie mogłam się powstrzymać od trawestacji, hi, hi. A tak na marginesie liczby imienin, to Trzynastko może by tak ustanowić te trzynaste, hi, hi.
                              Dzisiaj mrozi, więc do pracy szłam po lodzie a nie po wodzie:)) Śnieg zaczął padać i trochę przyjemniej się szło. Lubię gdy pada śnieg, nie wieje. Jest wtedy tak cicho, tak przytulnie.
                              Oczywiście jeśli w nogi jest ciepło:)))
                              Pozdrawiam
                              • szczesliwatrzynastka Re: Święto, święto i po .....:)))) 14.12.10, 14:03
                                maligie napisała:

                                > Nie mogłam się powstrzymać od trawestacji, hi, hi. A tak na marginesie liczby i
                                > mienin, to Trzynastko może by tak ustanowić te trzynaste, hi, hi.

                                hi, hi, Chętnie, tylko jaki miałby to być dzień i w którym miesiącu? :)
                                13 podzielić na pół, to jest 6,5, czyli gdzieś w połowie czerwca.
                                może np. te 13 ustanowić jako święto nas wszystkich, np na Kupały?
                                Fajnie byłoby się wtedy spotkać w pełnym gronie i wspólnie przeżyć noc świętojańską :)

                                ...no to sobie pomarzyłam :) :)

                                Te 13 skojarzyly mi sie z 13-tą pensją, kiedys tak bylo, teraz "trzynastki" chyba sie juz nigdzie nie zachowaly
                                • mandy4 Re: Święto, święto i po .....:)))) 15.12.10, 00:35
                                  szczesliwatrzynastka napisała:

                                  > może np. te 13 ustanowić jako święto nas wszystkich, np na Kupały?
                                  > Fajnie byłoby się wtedy spotkać w pełnym gronie i wspólnie przeżyć noc świętoja
                                  > ńską :)
                                  >
                                  > ...no to sobie pomarzyłam :) :)
                                  >
                                  > Te 13 skojarzyly mi sie z 13-tą pensją, kiedys tak bylo, teraz "trzynastki" chy
                                  > ba sie juz nigdzie nie zachowaly

                                  Trzynastko jestem jak najbardziej za.
                                  A termin ruchomy, związany z Twoim pobytem w kraju.
                                  Co do "trzynastek" to jesteś w błędzie. Zachowały się.
                                  Otrzymują je zawsze w I kwartale administracja rządowa, samorządowa
                                  i chyba posłowie i senatorzy. Ma co prawda inna nazwę
                                  (występuje jako dodatkowe wynagrodzenie roczne),
                                  jest to mniej więcej równowartość jednomiesięcznego wynagrodzenia.
                                  Nie wiem jak w innych grupach to wygląda, ale chyba też jest
                                  wypłacana w formie nagród.
                                  • mandy4 Nie jestem we W. 15.12.10, 00:40
                                    Do W. jednak nie wyjechałam.
                                    Dzieci odwołały mój przyjazd w trosce o moje zdrowie.
                                    Trochę mi smutno z tego powodu, ale pocieszam się,
                                    że święta wkrótce i przytulę się do moich "robaczków".
                                    Idę nareszcie w objęcia "Morfeusza". Zasiedziałam się dzisiaj.
                                    Spokojnej nocy.
                                    • maligie trzyanstki.... 16.12.10, 09:26
                                      Mandy masz rację z tymi wypłatami. W budżetówce też są i nadal się je nazywa "trzynastkami". Zapowiadają, że się skończą, ale kiedy? Kto to wie:))
                                      Dzisiaj mroźno, tak jak i wczoraj. -15 i -11 to trochę zimno i wiatr wiejący w twarz niezbyt jest przyjemny gdy tuptam do pracy, a pod nogami skrzypi śnieg:)))
                                      Pozdrawiam
                                      • maligie Dorota:) 16.12.10, 09:28
                                        Coś nam się Dorota zagubiła:( Może po imprezie urodzinowej dochodzi do siebie? Dorotea:) daj znać, że żyjesz!
                                        • dorota-zam Re: Dorota:) 16.12.10, 12:26
                                          Żyje, ale co to za życie...... Wczoraj miałam bardzo ciężki dzień i nie mogę dojść do siebie! Na razie gnam na pocztę (kartki wysłałam wczoraj i mam nadzieję, że dojdą na czas) i do sklepu, odezwę się wieczorem, jak dożyję :-((((
                                          • dorota-zam Alsma 16.12.10, 12:29
                                            do nas co prawda zagląda baaardzo rzadko, ale dzisiaj są jej urodziny, więc najlepsze życzenia jej składam! Dużo zdrówka kochana, no i pamiętaj o nas!
                                            • szczesliwatrzynastka Re: Alsma 16.12.10, 13:21
                                              Alsmo, wszystkiego najlepszego, niech Ci sie szczesci w zyciu.

                                              kwiaty dla Ciebie
                                              • mandy4 Flo 17.12.10, 10:02
                                                Dzisiaj urodziny obchodzi nasza Flo.
                                                Flo, gdziekolwiek jesteś, wszystkiego najlepszego,
                                                szczęścia, miłości i radości oraz dużo zdrowia życzę.
                                                • szczesliwatrzynastka Re: Flo 17.12.10, 15:13
                                                  Szczęścia, by każdy dzień przynosił radość
                                                  Radości, by uśmiech nie znikał z Twojej twarzy
                                                  Uśmiechu, by przeganiał zmartwienia
                                                  Beztroski, by żyć w pomyślności i zdrowiu
                                                  Pomyślności i zdrowia, by realizować marzenia
                                                  Spełnienia marzeń, by odnaleźć szczęście

                                                  Wszystkiego najlepszego Flo
                                                  • dorota-zam Re: Flo 17.12.10, 21:45
                                                    Ja też najlepsze życzenia Flo składam, miałam dzisiaj do niej nawet dzwonić, ale najpierw miałam milion spraw do załatwienia, a potem padłam, zapalenie oskrzeli totalnie mnie rozłożyło, leżę i kwiczę, a święta tuż, tuż i na Wigilii 9 osób!
                                                  • florentynka Re: Flo 18.12.10, 00:50
                                                    Bardzo dziękuję za życzenia. Na pewno się spełnią:)
                                                  • szczesliwatrzynastka Swieta tuz.... 18.12.10, 18:21
                                                    Dorotce dziekujemy za kartke, ktora dzis do nas dotarla.
                                                    Jest przesliczna! Mysle, ze i w handlu ludzie chetniej kupowaliby takie wlasnorecznie robione :)

                                                  • mandy4 Re: Swieta tuz.... 18.12.10, 18:41
                                                    Dorotka mnie zawstydza. Nie dość, że kartki robi własnoręcznie,
                                                    to i wysyła je odpowiednio wcześnie. Ja dopiero wczoraj wrzuciłam do skrzynki.
                                                    Trzynastko wybacz, że w tym roku do Ciebie nie wysłałam. Gdzieś mi się
                                                    zawieruszył Twój i Parmesana adres . Wszystko przewróciłam i nie znalazłam.
                                                    Wiem, że go wpisywałam do ubiegłorocznego kalendarza, ale nie wiem co się
                                                    z nim stało. Z poprzednich lat mam, a z 2009 jak kamień w wodę.
                                                    Zmuszona więc będę złożyć Tobie życzenia tylko wirtualnie.
                                                    Chyba, że jakimś cudem sam mi wpadnie w ręce :)
                                                  • dorota-zam Re: Swieta tuz.... 18.12.10, 22:52
                                                    O czyżby moje kartki "dofruwały" to miło! Robię je sama, bo to jest fajne, mam sporo frajdy wymyślając w jaki sposób można to czy tamto w karteczce wykorzystać! Jedyna wada tego hobby to ilość "przydasi" zajmujących sporo z mojej niewielkiej przestrzeni życiowej, no ale cóż, coś za coś! Moje dzieci wstydzą się chodzić ze mną do sklepu, bo potrafię zbierać różne dziwne "śmieci", czyli oberwane kwiatki, wstążeczki, gwiazdeczki - czyli to, co normalnie wyrzucą do kosza, a ja mogę to wykorzystać!
                                                    Dzisiejszy dzień spędziłam w łóżku, ale czynnie - bo co jakiś czas wstawałam pomieszać w garach - nastawiłam bigos, kapustę z grzybami, grzyby do uszek! Taki to los kury domowej - przed świętami nawet pochorować spokojnie nie może!
                                                  • kabe.abe Re: Swieta tuz.... 19.12.10, 14:08
                                                    Dorota, to nieźle Cię wzięło, jeśli musisz leżeć, a Ty przecież zawsze
                                                    taka zahartowana byłaś !
                                                    U mnie też już widać święta, choć do nich jeszcze trochę czasu jest.
                                                    Kilka dni temu upiekłam pierniki, ugotowałam tez bigos (dla jednego smakosza)
                                                    i dużą jego część zamroziłam.
                                                    Wczoraj upiekłam pasztety = bardzo mi się udały.
                                                    Jutro chyba sobie zrobię dzień pierogowo-uszkowy i zamrożę, aby mieć mniej pracy w Wigilię.
                                                    Ale jutro mam też sporo załatwiania na mieście.
                                                    Kartki do Was wysłałam już 10 grudnia! Czyżby nie doszły?
                                                    W tym roku wysłałam 37 kartek, ale żadna nie jest mojego autorstwa :)

                                                    Do miłego!



                                                  • dorota-zam Re: Swieta tuz.... 19.12.10, 23:38
                                                    Kabe Twoją kartkę dostałam już kilka dni temu, w poniedziałek czy wtorek, dzięki!
                                                    Ja bigos i kapustę z grzybami mam już gotowe, stoją sobie na balkonie i mam nadzieję, że nic im nie grozi, pasztet piekłam w zeszłym tygodniu i też zamroziłam, a dzisiaj zrobiłam farsz do uszek i jutro też planuję lepienie, jeśli dziecko będzie w stanie, bo coś go dzisiaj brało, a u mnie on mistrzem uszkowym jest, ja za pomocnika robię!
                                                    Ja już dzisiaj czuję się lepiej, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale z oskrzelami zawsze miałam problemy i jak mnie dopadnie taki stan zapalny, to leżenie jest konieczne!
                                                  • mandy4 Re: Swieta tuz.... 20.12.10, 23:44
                                                    Dzisiaj dostałam kartkę od Dorci. Rano.
                                                    Już późny wieczór a ja ciągle pod wrażeniem.
                                                    Cudo. Jedyna taka w kraju. A może i na całym świecie?
                                                    Dorotko bardzo dziękuję.
                                                    Nie tylko za kartkę, ale za zakładkę do książki również.
                                                    Mam już drugą. Pierwsza z ubiegłego roku
                                                    - w postaci aniołka (zrobiona na szydełku).
                                                    Obie piękne. Chyba wpadnę w kompleksy.
                                                    Wydawało mi się , ze jestem uzdolniona artystycznie.
                                                    Ale Dorci nigdy nie dorównam. Zamieszczę foto na forum.
                                                    Sami zobaczycie. Ale to jutro. Bo zdjęcia muszę zrobić w dzień.
                                                    Przy wieczornym świetle źle wychodzą.
                                                    Spokojnej nocy życzę. Dobranoc.
                                                  • dorota-zam Re: Swieta tuz.... 20.12.10, 23:53
                                                    Dzięki Mandy za tyle pochwał, no normalnie się rumienię! Jak patrzę na kartki, które dziewczyny na blogach czy na forum pokazują, to moje są skromniutkie biedulki :-)
                                                  • mandy4 kartka 21.12.10, 12:32
                                                    Niestety zdjęcie nie oddaje uroku kartki wykonanej przez Dorotę.
                                                    Jest duuuuużo piękniejsza. A wygląda tak:

                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2552188,2,1,kartka-1.html
                                                  • kabe.abe Re: kartka 22.12.10, 22:34
                                                    Kartka od Doroty, którą ja dostałam jest całkiem inna, nie tylko jeśli chodzi o technikę :)
                                                    Składa się z wydrukowanych na pergaminie nut i słów kolędy 'Cicha noc',
                                                    które są naklejone na granatowy, podwójnie złożony korpus.
                                                    Płatki śniegu ozdabiają całość.
                                                    Bardzo nastrojowa.
                                                    Dzięki !
                                                    (Przepraszam, że nie zamieszczam zdjęcia, ale nie mam czasu teraz).
                                                    Dziś też dostałam piękną kartę i piękne życzenia od Maligie.
                                                    Dziękuję !

                                                    Trzynastko, ciekawi mnie, czy moja kartka do Was dotarła, bo u Was pociągi nie chodzą, samoloty nie latają...
                                                    U nas tez zima trochę zdezorganizowała życie, ale u nas to normalka, choć teoretycznie powinniśmy być na nią przygotowani.
                                                  • dorota-zam Re: kartka 22.12.10, 23:54
                                                    A ja dzisiaj w swojej skrzynce znalazłam........... swoją własną kartkę wysłaną do Krakowa!!!!! *^&%^$%#@ !! Myślałam że zejdę na zawał! To po to staram się wysłać odpowiednio wcześnie, aby doszły do adresatów przed świętami, żeby poczta psuła mi wszystko? Poleciałam z awanturą, przeprosiny były, no ale co mi z tego? Szanse na to, aby biedulka do piątku dotarła niewielkie, mimo, że dopłaciłam za priorytet. A najzabawniejsze w tym jest to, że z poczty na Świętokrzyskiej (skąd wysyłałam kartki w złudnej nadziei, że będą prędzej) do mnie na Bielany ta nieszczęsna kartka szła tydzień, piechotą chyba! Wrrrrrrr!
                                                    A jeśli chodzi o moje kartki, to staram się aby były różne, chociaż jest po kilka - przeważnie 3-4 jednego wzoru, no bo jak wysyłałam 28, to trudno tyle aż wymyślić różnych!
                                                  • kabe.abe Re: kartka 23.12.10, 10:25

                                                    dorota-zam napisała:
                                                    > A ja dzisiaj w swojej skrzynce znalazłam........... swoją własną kartkę wysłaną
                                                    > do Krakowa!!!!! ... Myślałam że zejdę na zawał! To po to staram się wysłać odpowiednio wcześnie, aby doszły do adresatów przed świętami, żeby poczta psuła mi wszystko?

                                                    Dobrze, że masz zwyczaj pisania adresu zwrotnego, bo ja nie zawsze.
                                                    Dlaczego Ci cofnęli? Może jakaś niestandardowa była?
                                                    Aha, zapomniałam Ci podziękować za świąteczną zakładkę do książki.
                                                    Bardzo mi się przyda, bo gdzieś mi się ostatnio zapodział 'mój ulubiony Chagall',
                                                    czyli zakładka z fragmentem reprodukcji jego obrazu .
                                                    Może ją zostawiłam w książce, którą oddałam do biblioteki?
                                                    Albo gdzieś zawieruszyła się w łóżku, wpadła między materace?
                                                    Zaraz zmieniam pościel, więc może znajdę :))

                                                    Idę wyjąć sernik z pieca. Już dzwonił, pachnie ładnie...

                                                    Dobrego dnia Wszystkim.
                                                  • parmesan Kartki..... 23.12.10, 11:02
                                                    Conajmniej dziwne zwyczaje ma ta Poczta w PL.
                                                    Jeśli adres jest napisany to powinni dostarczyć, no chyba że komuś się nie chce.

                                                    Karta Doroty, a kilka dni później od KaBe do nas dotarły.
                                                    A nasze? Dotarły już? Były dostateczne wcześnie wysłane.
                                                  • dorota-zam Re: kartka 24.12.10, 23:56
                                                    Kabe, oni mojej kartki nie cofnęli (zresztą wysłałam ich 28 wszystkie w takich kopertach, więc to nie to), tylko dostarczyli, a że na adres nadawcy? Może im się bardziej podobał? Wydawałoby się, że adresat jest na tam gdzie znaczek, ale widać nie dla wszystkich jest to takie oczywiste!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: kartka 24.12.10, 01:45
                                                    kabe.abe napisała:
                                                    > Trzynastko, ciekawi mnie, czy moja kartka do Was dotarła, bo u Was pociągi nie
                                                    > chodzą, samoloty nie latają...
                                                    > U nas tez zima trochę zdezorganizowała życie, ale u nas to normalka, choć teore
                                                    > tycznie powinniśmy być na nią przygotowani.

                                                    No, faktycznie, zasypalo nas jak nigdy. Dla tutejszych to warunki ekstremalne zaczynaja sie juz od 2 cm sniegu i -2 ° C.
                                                    Śniegu mnóstwo i ciągle dopaduje, wczoraj i przedwczoraj było trochę odwilży, ale co stopniało, to podmarzło i śliskawo miejscami było. Na dodatek lawiny śniegu spadają z hukiem z dachów.

                                                    Co do Twojego pytania, to jak napisał Parmesan, kartka od Ciebie przyszła, w środę, bardzo dziękujemy.
                                                    Chciałam wysłać tez kartkę do Maligie, ale nie wiem, czy adres, który mamy jest aktualny.
                                                  • mandy4 Re: Swieta tuz.... 21.12.10, 12:36
                                                    Ja już siedzę na walizce. Święta spędzę z rodziną.
                                                    Odezwę się po powrocie. Wam życzę spokojnych i radosnych Świąt
                                                    dzieląc się z Wami wirtualnym opłatkiem.
                                                    --------
                                                    Ps. Niestety wklejony link traktowany jest jako spam,
                                                    i nie mogę go tu umieścić.
                                                  • kabe.abe Święta we W... 22.12.10, 22:42
                                                    mandy4 napisała:
                                                    > Ja już siedzę na walizce. Święta spędzę z rodziną.

                                                    Mandy, w tym roku 'nasza' = 'moja' G. też spędza święta we W. u Kasi i Radka.
                                                    Obie znasz chyba ?
                                                    Dostałam już na komórkę zdjęcie tegorocznej wrocławskiej choinki.
                                                    Podobna do ubiegłorocznej trochę :)

                  • dorota-zam Re: Sto lat:))))) 13.12.10, 23:08
                    Wielkie dzięki za życzenia wszystkim pamiętającym!
                • kabe.abe Sto lat dla Doroty ! 13.12.10, 22:45
                  Dorocia, STO LAT z okazji Urodzin !
                  Spełnienia marzeń i radości.
                  Wszystkiego najlepszego, młoda :)
                • mandy4 Re: Sto lat:))))) 13.12.10, 22:50
                  Oj Dorciu chciałabym mieć tyle lat co Ty.
                  Jeszcze raz wszystkiego dobrego życzę.
                  Trzynastko Tobie również. Jutro jadę do W.
                  Pozdrowię krasnoludki od Was.
                  Dobrej nocy życzę. Odezwę się po powrocie.
        • mandy4 Re: iglaki zimą 13.12.10, 22:58
          Kabe dzięki za radę. Też o tym myślałam.
          Ale moje iglaki mają już ponad 12 lat i są za wysokie (te kielichowate)
          a te drugie za bardzo rozłożyste bym dała radę je związać.
          Jedyna nadzieja, że gałęzie mają z racji wieku dosyć silne
          i wytrzymają pod ciężarem śniegu. Poza tym czasami na działkę
          chodzę i staram się śnieg z ich gałęzi strącać.
    • kabe.abe Wesołych Świąt ! 24.12.10, 08:57
      Trzynastko, adres do maligie jest już inny :)

      Wczoraj ubierałam choinkę = jak zwykle na mnie popadło.
      Nie chciałam w tym roku ubierać choinki, chciałam jakiś
      stroik z gałązek sosnowych w dużym wazonie, ale mnie przegłosowali.
      Jest więc mały świerk, wyjątkowo kłujący, gęsty, wygląda ładnie.
      Ubrałam zgodnie z tegorocznymi trendami,
      a w tym roku obowiązuje podobno 'polska tradycyjna choinka'.
      Odchodzimy od supermarketowej mody :)
      czyli zawisły na niej wielokolorowe ozdoby. To nawet mi odpowiada.

      Wszystkim tu zaglądającym życzę Wesołych Świąt!
      • kabe.abe Re: Wesołych Świąt ! 24.12.10, 09:12
        Dziś przy tej kolędzie będą też o Was myślała...
        Nie jest ot moje ulubione wykonanie, ale nie mam czasu szukać innych wykonań,
        wybaczcie w ten wigilijny czas :)

        www.youtube.com/watch?v=jyM7Lc1CEC0
        Do miłego !


        .
      • florentynka Re: Wesołych Świąt ! 24.12.10, 09:36
        Wesołych świąt życzę wszystkim. Pogodnych, ciepłych, rodzinnych.
        I szczęśliwego nowego roku. Żeby był lepszy od mijającego.
        Bardzo dziękuję za życzenia. Mandy, kartka doszła, dziękuję. Iw, Parmesan, wasza niespodzianka rozczulająca, bardzo w klimacie bożonarodzeniowym.
    • elissa2 Wesołych Świąt 24.12.10, 16:15
      Moi Kochani.

      życzę Wam z całego serca

      :* :* :*
      • dorota-zam Re: Wesołych Świąt 24.12.10, 23:40
        Co prawda trochę późno, ale jeszcze trochę ich przed nami, więc niech będą wesołe, pogodne (wbrew temu co za oknem) i jak kto woli - albo rodzinne, gwarne albo spokojne, leniwe i ciche!
        • szczesliwatrzynastka Re: Wesołych Świąt 25.12.10, 01:49
          Jest taki czas, co łzy w śmiech zmienia,
          jest taka moc, co smutek w radość przemienia,
          jest taka siła, co spełnia marzenia...
          To właśnie magia Świąt Bożego Narodzenia.

          Wesołych Świąt kochani!!
          Niech będą dla was magiczne pod każdym względem.

          i jeszcze ulubiona kolędę wam wysyłam
          www.youtube.com/watch?v=O3H4zsSKzNM
          • slawek004 Ponieważ 26.12.10, 10:44
            się spóźniliśmy to Wesołych Świąt i zarazem pięknego Nowego Roku :)

            S & I
            • maligie Re: Ponieważ 26.12.10, 19:26
              Ja z życzeniami na forum się spóźniłam, ale wszystkim teraz składam życzenia i świąteczne i noworoczne. Piękna kartka od Kabe dotarła oczywiście na czas i przepiękna kartka od Doroty.
              Z opisu widzę, że moja jest zupełnie inna. Jednym słowem Dorota ma niezwykle twórczą naturę:)))
              Dziękuję też za wirtualne kartki. Trzynastko mój adres jest prawie taki sam.:)) A ponieważ prawie robi różnicę, hi, hi, to resztę dopiszę emalią:)
              Pozdrawiam
              • maligie Świąteczna pogoda... 26.12.10, 19:31
                ... teraz już mi nie przeszkadza, zwłaszcza gdy goście szczęśliwie rozjechali się do domów. Miałam sporą gromadkę, ale i tak nie było wszystkich, których chciałabym mieć. Może w następnym roku?
                Teraz odpoczywam od jedzenia, zastanawiam się co zamrozić, a co zagotować w słoiki. Część oczywiście rozdałam, ale reszta? Pasztetu zostało niewiele, bigos jest już w słoikach, krokiety zamrożę, ryby chyba też, wędliny też zamrożę, a barszcz będę popijać, aż się skończy:)))
                Ratunku!!!!
                Pozdrowienia
                • parmesan święta, święta...i już po świętach 26.12.10, 20:56
                  No to myśmy sobie poświętowali.
                  Całe 2 dni. A ile przygotowań? 2 dni obżarstwa i leniuchowania. ......i tak co roku.Obżarstwo nikogo nie ominęło, piszącego również.

                  A śnieg dalej sypie. Właśnie widzę z okna, jak w światłach latarń ulicznych opada wirując.

                  ZIMA.
                  • parmesan ...czyżby niemoc poświąteczna? 27.12.10, 21:45
                    Cisza taka, aż w uszach dudni. Pochorowali się wszyscy?
                    • kabe.abe Re: ...czyżby niemoc poświąteczna? 28.12.10, 00:15
                      parmesan napisał:
                      > Cisza taka, aż w uszach dudni. Pochorowali się wszyscy?

                      Parmesan, końcówka roku !
                      Wiele spraw jest jeszcze do załatwienia, których nie dało się załatwić wcześniej.
                      Czasem tak się układa.
                      Moje sprawy, domowe sprawy, inne ...

                      Pojechać na badanie, w czwartek na następne, w międzyczasie odebrać wyniki pierwszego badania...

                      Ktoś mnie poprosił o kupienie książek w księgarni międzynarodowej,
                      więc chciałabym zdążyć przed końcem roku kupić i wysłać...

                      Komuś muszę kupić bilet na wyjazd, bo ten ktoś nie ma czasu ,
                      a ta kasa jest daleko ode mnie, ponad 20 km :)

                      Ktoś ma prośbę, abym zajrzała w czwartek do jego dziecka, bo dziecko ma ferie świąteczne, w czwartek będzie samo i choć duże, to nie lubi zostawać samo w domu i chętnie by się ze mną pobawiło :)

                      Koleżanka ma prośbę o jakiś krótki scenariusz i materiały do krótkiego programu art. na bal sylwestrowy, który organizuje (obudziła się! niech się teraz wypcha !)

                      Fryzjerka czeka ...
                      Gadżety sylwestrowe trzeba kupić, jakieś przekąski zaplanować, kupić produkty, zrobić...

                      Oddać przeczytane książki do biblioteki...

                      Do stomatologa nie zdążę, przełożyłam wizytę na 'po Nowym Roku'...

                      Hanula dzwoni i pyta czy chcę pójść z nimi do teatru. Ja chętnie, ale kiedy graja tę sztukę?
                      Raczej nie ma szans na bilety na styczeń !

                      A na dodatek wujek mnie naciska, kiedy do nich przyjadę, bo dawno się nie widzieliśmy.
                      Może uda mi się wpaść do nich na chwilkę, bo oni raczej już do mnie się nie wybiorą.
                      Wujek chętnie, ale ciocia jest w złym stanie..

                      i.t.d., ... i.t.p

                      To tyle z dzisiejszego dnia.

                      Życie...


                      d o b r a n o c

                      .
                      • dorota-zam Re: ...czyżby niemoc poświąteczna? 28.12.10, 21:24
                        A ja w rozjazdach - w niedzielę w drodze do Torunia, tam na komputer czasu nie było, wczoraj musiałam pobiegać po sklepach (prezentowo), a dzisiaj do Warszawy z powrotem, więc zajrzałam tu na szybko, no a jutro rano znów w drogę, dalszą tym razem, bo do Żywca! Zabieram laptopa, więc może uda mi się znowu zajrzeć do Was, ale gdyby nie, to rzecz jasna dużo szczęścia w Nowym Roku życzę, zwłaszcza tym, do których kartek nie miałam możliwości wysłać i bezpośrednio "pożyczyć"! Ja baluję zamkowo, największy problem, bo posiałam gdzieś buty i nie wiem w czym będę balować! Wrrrrr! Ta przeklęta ciasnota!
                        • maligie Re: ...czyżby niemoc poświąteczna? 28.12.10, 21:45
                          No to Dorota baw się dobrze:)))
                          Ja jestem po ostatnich gościach i teraz mogę sobie pochorować trochę na niemoc poświąteczną:)))
                          Kabe, super! Sprawozdanie mnie powaliło, na kolana:)
                          A ja? Odśnieżałam, sprzątałam, gotowałam, łasuchowałam, bo bardzo dobry tort urodzinowy zrobiłam:) Nie dal siebie, ale i tak był pyszny! Z bitą śmietaną, kokosem, marmoladką morelową, no pycha!
                          Tak Wam opisuję, bo wiem, że każdy spokojnie to przeczyta i nie będzie do mnie miał pretensje, że "judzę", hi, hi.
                          Pozdrawiam
                      • parmesan Czasu brak.... 29.12.10, 00:01
                        KaBe.
                        Twój dzień musi 48 godzin mieć. Tyle zadań.
                        Bilet można kupić online. Czasu nie traci się a i można troszkę zaoszczędzić, przy okazji.
                        Nie wiele, ale zawsze.
                        • kabe.abe Re: Czasu brak.... 29.12.10, 23:28
                          parmesan napisał:
                          > KaBe.
                          > Twój dzień musi 48 godzin mieć. Tyle zadań.

                          Parmesan, nie jest tak źle, bo niektóre z tych zadań są/były do wykonania w ciągu tego tygodnia i na dziś część już wykonałam, z jednego się wymigałam, jedno mi odpuszczono i usprawiedliwiono, ale doszły też nowe.
                          Poza tym jutrzejszy dzień może być dla mnie najważniejszym dniem. Przesadzam, ale na pewno przełomowym. Po 18.00 trzymajcie kciuki :)
                          Ale z drugiej strony, to rzeczywiście przydałby mi się jeszcze jeden dzień tego roku, aby wszystko na spokojnie zakończyć.
                          • kabe.abe Re: Czasu brak.... 29.12.10, 23:30

                            Dziękuję Mandy oraz 13&Parmesanowi za kartki, które do mnie dziś dotarły.
                            Niesłychane!
                            Na odwrocie każdej koperty była pieczątka poczty z zupełnie innej dzielnicy z datą 23.12.10.
                            To znaczy, że one TAM trafiły i zanim dotarły na moją pocztę trochę czasu upłynęło.
                            Widocznie w tym bałaganie przedświątecznym ktoś gdzieś przez nieuwagę źle rozdzielił
                            worki z korespondencją, ale grunt, że życzenia doszły.
                            • dorota-zam Re: Czasu brak.... 31.12.10, 15:28
                              Ja kartkę od Mandy dostałam, ale od 31&P nie, no chyba, że już dotarła i czeka w skrzynce, bo od środy nie ma mnie w domu. Sprawy do załatwienia odłożyłam na przyszły rok i odpoczywam sobie, dłubiąc powoli na drutach tęczową chustę, dzisiaj szykuję się na bal, mam zrobione paznokcie (turkusowe), fryzurę i czekam na "osobistą" makijażystkę ;-) He, he będzie się działo!
                              • szczesliwatrzynastka Sylwester 31.12.10, 23:03
                                Do północy została tylko godzina, a tu od paru godzin strzelają i strzelają.
                                Dla mnie ta cala ich zabawa traci urok, bo o północy już jesteśmy tak osłuchani
                                i opatrzeni tymi kolorowymi wystrzałami, ze te prawdziwe już nie robią takiego
                                wrażenia jak przed laty, kiedy z niecierpliwością czekało się na pokaz sztucznych ogni.
                                Uwielbiam te światełka do nieba, jak mawia Jurek Owsiak :)
                                • szczesliwatrzynastka Re: Sylwester 31.12.10, 23:06
                                  Kochani, życzę Wam dobrej zabawy dzisiejszego wieczoru i nocy.
                                  No i oczywiście Szczęśliwego Nowego Roku, niech się Wam dobrze darzy.
                                  • mandy4 Re: Sylwester 01.01.11, 00:16
                                    DO SIEGO ROKU KOCHANI.
                                    • mala.lusia Re: Sylwester 01.01.11, 00:35
                                      ...i znowu samotnie spędzam sylwestra...
                                      • parmesan Re: Sylwester 01.01.11, 16:36
                                        ...ja do życzeń 13 dołączam się, późno, ale praca nie pozwala na sentymenty.
                                        • parmesan Re: Sylwester 01.01.11, 16:39
                                          mala_lusia, to smutne, ale można być samotnym w tłumie.
                                          • dorota-zam Re: Sylwester 01.01.11, 22:13
                                            Szczęśliwego Nowego Roku kochani!
                                            Ja wytańczyłam się jak nigdy. do 4 rano, potem się wyspałam i na wycieczkę po górach ruszyliśmy, szkoda tylko, że w Żywcu słoneczko świeciło a w górach chmury i szaro, więc bardzo widokami się nie nacieszyliśmy! Jutro wyruszamy do domu, szkoda!
                                            Samotny Sylwester to niekoniecznie najgorsze co może spotkać człowieka, czasem towarzystwo potrafi być gorsze niż samotność!
                                            • kabe.abe Nowy Rok, MMXI 02.01.11, 20:36
                                              Kochani, Dobrego Roku Wam życzę.
                                              Oby nie był gorszy od ubiegłego !

                                              Dla mnie miniony nie był najgorszy, choć niewątpliwie trudny.
                                              Kilka spraw nie udało się sfinalizować, nie z mojej winy.
                                              Końcówka była dość szybka i szalona, ale w sumie dobra, z dobrymi wiadomościami.
                                              Nowy Rok przywitałam z nadzieją,
                                              a teraz przez najbliższe tygodnie mam luz i ...
                                              ... chwilowo chowam się do swojej skorupki.

                                              :)


                                              • dorota-zam Re: Nowy Rok, MMXI 02.01.11, 22:59
                                                No ja niestety nie mogę liczyć na to, że ten rok będzie lepszy niż poprzedni, raczej jeszcze gorszy, ale cóż, nie mam na to wpływu.
                                                Kartkę od 13@P wyjęłam dzisiaj ze skrzynki, nie wiem jakimi drogami szła tak długo, no ale ważne, że doszła, dziękuję!
                                                • mandy4 Re: Nowy Rok, MMXI 03.01.11, 00:08
                                                  Dobrze, że stary rok już minął. Dla mnie był tragiczny.
                                                  Na dodatek skończył się śmiercią mojej ptaszyny,
                                                  która mi umilała życie swoim przepięknym śpiewem.
                                                  Sylwestra spędziłam samotnie. Z własnego wyboru.
                                                  Tak było dla mnie lepiej. W nowy rok weszłam z nadzieją
                                                  i postanowieniami, które mam nadzieję zrealizować.
                                                  Spokojnej nocy Kochani.
                                                  • mandy4 Re: Nowy Rok, MMXI 03.01.11, 00:10
                                                    Trzynastce i Parmesanowi bardzo dziękuję za kartkę z życzeniami.
                                                    Dotarła w ostatnim dniu starego roku. Dzięki.
                                                  • mandy4 Pesel 03.01.11, 09:42
                                                    Dzisiaj przeczytałam w internecie, że warto zadbać, żeby nasz PESEL znalazł się na fakturze, która ma posłużyć do uzyskania ulgi podatkowej - na przykład na fakturze za internet.
                                                    Sprawdziłam swoje faktury. Na żadnych, nawet za leki, nie ma mojego numeru Pesel.
                                                    Tak się zastanawiam czy faktycznie ten numer peselu jest konieczny. Przecież na fakturach istnieje nasz adres. Wiecie coś na ten temat?

                                                    www.tvn24.pl/-1,1688151,0,1,pozegnanie-z-nip_em,wiadomosc.html
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Pesel 03.01.11, 21:40
                                                    Nie wiedziałam, ze likwidują Nip-y.

                                                    Kiedyś na fakturach podawało się NIP, teraz zastąpi to PESEL,
                                                    może i dobrze, bo za dużo było tych numerków identyfikacyjnych.
                                                    Mandy, adres zawsze można zmienić, a Pesel zawsze jest ten sam.
                                                    Trzeba będzie uzupełnić swoje dane o ten numerek, wszędzie tam,
                                                    gdzie będzie konieczność przedstawienia faktury do US.

                                                    Ja swój pesel podaję z pamięci, jest łatwy do zapamiętania,
                                                    bo to przecież data naszych urodzin, trzeba zapamiętać tylko 5 ostatnich cyfr :)
                                                  • mandy4 Re: Pesel 03.01.11, 22:20
                                                    Ja swój numer też znam na pamięć bo jest stosunkowo łatwy.
                                                    Ale co z tego jak wystawcy faktur go nie wpisują.
                                                    Aptekarze znają bo na receptach wypisanych przez lekarza figuruje,
                                                    ale na drukowanych przez nich fakturach nawet nie ma takiej rubryki.
                                                    Zobaczę jeszcze gdy przyjdzie pierwsza faktura za internet.
                                                    Może w tym roku się zmieni i będą wpisywać. Ale czy tego wymaga US?
                                                    Jutro pójdę po druki PIT-ów to się spytam.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Pesel 04.01.11, 01:38
                                                    mandy4 napisała:

                                                    > Ja swój numer też znam na pamięć bo jest stosunkowo łatwy.
                                                    > Ale co z tego jak wystawcy faktur go nie wpisują.
                                                    > Aptekarze znają bo na receptach wypisanych przez lekarza figuruje,
                                                    > ale na drukowanych przez nich fakturach nawet nie ma takiej rubryki.
                                                    > Zobaczę jeszcze gdy przyjdzie pierwsza faktura za internet.
                                                    > Może w tym roku się zmieni i będą wpisywać. Ale czy tego wymaga US?
                                                    > Jutro pójdę po druki PIT-ów to się spytam.

                                                    Może aptekarze będą wpisywać Pesel w miejsce Nip-u.
                                                    Co do faktury za internet, to musisz chyba sama poprosić wystawce o dopisanie PESEL-u :)
                                                  • szczesliwatrzynastka wtorek 04.01.11, 11:49
                                                    Z ciekawością pooglądałam sobie zdjęcia z dzisiejszego zaćmienia słońca w Polsce.
                                                    U nas tez było widoczne.
                                                  • mandy4 Re: wtorek 04.01.11, 13:12
                                                    Ale zazdrostkuję. Niestety w moim rejonie nie było widać z uwagi na duże zachmurzenie. Szkoda, bo następne widzialne w Polsce dopiero za kilkanaście lat i mogę nie doczekać :(
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Za%C4%87mienie_S%C5%82o%C5%84ca
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: wtorek 04.01.11, 14:55
                                                    Myndy, tu mozna obejrzec zdjecia z dzisiejszego zacmienia:
                                                    www.alert24.pl/alert24/5,85048,8900814,Czesciowe_zacmienie_slonca_nad_Polska__WASZE_ZDJECIA_.html?i=0
                                                  • mandy4 Re: Pesel 04.01.11, 13:59
                                                    Nasz pesel na fakturach do odliczenia od podatku nie jest jednak wymagany.
                                                    Byłam dzisiaj w US po druki i przy okazji się spytałam.
                                                    Cały przedpołudnie upłynęło mi na załatwianiu spraw urzędowych
                                                    i zdrowotnych. Naiwna sądziłam, że w bieżącym roku nie powinnam
                                                    mieć problemów z dostaniem się do specjalisty, u którego jestem pod
                                                    stała kontrolą. Pół roku temu zlecił mi na styczeń 2011 badania laboratoryjne
                                                    a potem z wynikami zgłosić się do niego. Dzisiaj pobrali mi krew, wyniki
                                                    będą jutro, ale lekarz specjalista może mnie dopiero przyjąć ......
                                                    24 PAŹDZIERNIKA :))
                                                    Taki mnie śmiech ogarnął, że przy okienku mało nie pękłam.
                                                    Rejestratorka zdziwiona (chyba tym, że się śmieję a nie awanturuję)
                                                    zapisała mnie skrupulatnie w kalendarzu i poprosiła o numer mego telefonu.
                                                    Mam nadzieję, że nie po to by mnie zawiadomić na początku października,
                                                    że termin wizyty został przesunięty.
                                                    No i jak tu dbać o zdrowie? Przecież te wyniki za parę m-cy będą
                                                    do wyrzucenia. Tym samym zmuszają chyba do leczenia się prywatnie
                                                    a nie na Kasę Chorych.
                                                    Miłego dnia.
                                                  • dorota-zam Re: Pesel 04.01.11, 23:43
                                                    Ciekawostka z tym NIP-em, bo mój młody wyrabiał go sobie w 2 połowie grudnia i nikt w US nie powiedział, że od nowego roku nie będzie potrzebny, paranoja jakaś!
                                                    Zaćmienie słońca przegapiłam, zdjęć nie mam, same niepowodzenia!
                                                  • parmesan Pesel 06.01.11, 20:38
                                                    O święta naiwności!
                                                    Liczycie że urząd będze informował o zmianach na waszą korzyść, lub niekorzyść?
                                                    To bardzo pomyliliście się. To nie jest zadaniem urzędu. Urzędnik wykonuje TYLKO i wyłącznie to co stoi w jego obowiązkach, urzędnik jeśli udzieli komuś porady lub pomocy działa na swoją niekorzyść. A Każdy urzędnik na całym świecie NIGDY, powtarzam NIGDY nie będzie działać na swoją niekorzyść.
                                                  • parmesan Re: Pesel 06.01.11, 20:40
                                                    ....
                                                    a w ogóle co jest ten cały PESEL? Do czego on służy i jaka z tego korzyść?
                                                  • mandy4 Re: Pesel 06.01.11, 20:44
                                                    Oto odpowiedź na Twoje pytanie :)
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/PESEL
                                                  • mandy4 Re: Pesel 06.01.11, 20:46

                                                    Pita US od Ciebie nie przyjmie bez peselu, więc chyba udajesz, że nie wiesz :)
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • mandy4 Re: Pesel 06.01.11, 20:49
                                                    parmesan napisał:

                                                    > O święta naiwności!
                                                    > Liczycie że urząd będze informował o zmianach na waszą korzyść, lub niekorzyść?
                                                    > To bardzo pomyliliście się. To nie jest zadaniem urzędu. Urzędnik wykonuje TYLK
                                                    > O i wyłącznie to co stoi w jego obowiązkach, urzędnik jeśli udzieli komuś porad
                                                    > y lub pomocy działa na swoją niekorzyść. A Każdy urzędnik na całym świecie NIGD
                                                    > Y, powtarzam NIGDY nie będzie działać na swoją niekorzyść.

                                                    Tutaj przyznaję Tobie rację, szczególnie prym wiodą urzędy skarbowe.
                                                  • mandy4 Święto Trzech Króli 06.01.11, 20:52
                                                    Dzisiaj obejrzałam relację z Warszawy.
                                                    Zazdrościłam pogody. Aż mnie tam ciągnęło.
                                                    W moim rejonie wietrznie i pochmurno,
                                                    a ślizgawica taka, że każdy szedł jakby
                                                    w majtkach miał k..ę. Masakra.
                                                  • dorota-zam Re: Święto Trzech Króli 07.01.11, 01:43
                                                    Jak święto, to święto, ja dziś sobie dzień lenia zrobiłam i odpoczywałam, po ostatnich intensywnych 2 tygodniach jestem zmęczona, więc dobrze mi to zrobiło.
                                                    Pogoda zmieniała się jak w kalejdoskopie, od kilku stopni mrozu i słońca rano, do 0 i deszczu w tej chwili! Mandy, a kiedy Cię wreszcie do nas przyciągnie? Coś obiecywałaś wieki temu i nadal nie przyjechałaś!
                                                  • mandy4 smutno mi 07.01.11, 13:38
                                                    niewyobrażalnie. Wróciłam z zakupów i usłyszałam, że K.Kolberger nie żyje.
                                                    Uwielbiałam Jego grę i głos Podziwiałam jego umiejętność zmagania się z chorobą.
                                                  • mandy4 Re: smutno mi 07.01.11, 13:42
                                                    Nie ruszajcie się dzisiaj z domów.A jak musicie to uważajcie.
                                                    Chwila nieuwagi i poślizgnęłam się na lodzie. Runęłam jak kloc.
                                                    Cała jestem poobijana a najbardziej boli mnie biodro.
                                                    Nie wiem jak jutro będę funkcjonować. Mam nadzieję, że to nic poważnego
                                                    bo w przyszłym tygodniu muszę jechać do moich Robaczków.
                                                  • mandy4 Re: Święto Trzech Króli 07.01.11, 13:47
                                                    dorota-zam napisała:

                                                    > Mandy, a kiedy Cię wreszcie do nas przyciągnie? Co
                                                    > ś obiecywałaś wieki temu i nadal nie przyjechałaś!

                                                    Dorciu co się odwlecze to nie uciecze. Mam w planie,
                                                    ale nie teraz tylko jak wiosna nastanie :)
                                                  • dorota-zam Wiosna 08.01.11, 19:28
                                                    za oknem, dzisiaj już nawet nie jest ślisko, tylko mokro, no ale jak ma się kaloszki, to i woda człowiekowi niestraszna!
                                                    A ja ostatnie 3 dni siedzę w necie i próbuję wybrać sobie telefon, no obłęd po prostu! Chciałam Nokię, slidera, z Wi-Fi no i jeszcze żeby był kolorowy, ale takiego żeby spełniał jednocześnie te wszystkie warunki nie ma. Skłaniam się już ku dotykowemu, podoba mi się Nokia N8 (złota albo miedziana), ale droga jest okrutnie, więc odpada, siedzę i czytam, no i czy Nokia 7230, czy N95, czy C6 czy jeszcze coś innego? Ratunku!!!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna 08.01.11, 20:13

                                                    i u nas, 13 stopni na plusie mamy, śnieżne niedobitki leżą już tylko gdzieniegdzie,
                                                    ale szykuje sie nam powódź - woda w Renie ma osiągnąć w poniedziałek ok 9 metrów,
                                                    teraz jest już prawie 7,5 metra i przybiera

                                                    Dorotko, na pewno coś wybierzesz z tej "gromadki" aparatów odpowiedniego dla Ciebie -
                                                    nie wiem, co to jest ten slider, wiec nie umiem Ci doradzić.
                                                  • dorota-zam Re: Wiosna 10.01.11, 11:13
                                                    U nas aż tak ciepło nie jest, ale zagrożenia powodziowe wciąż są! Czysty horror, biedni ludzie, którzy nie mogą spokojnie żyć, a władza ma wszystko gdzieś, w końcu to nie ich problem, na wszystko kasy brak, ale na wyposażenie i remont Pałacu, na wypasione samochody i inne luksusy dla nich jakoś wystarcza!
                                                    13 - slider to taki telefon rozsuwany, wygodny w użyciu bo klawisze są schowane, a mój często mi się w torebce włącza, bo zapominam klawiaturę zablokować i wyczynia mi różne dziwne rzeczy.
                                                    Wczoraj byłam na spotkaniu robótkowym, wróciłam dobrze po 21, kocham to, można się za wszystkie czasy nagadać, uzyskać poradę, na tematy nie tylko robótkowe, a co najważniejsze oderwać się trochę od codzienności! Szkoda, że to tylko raz w miesiącu!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna 11.01.11, 19:49
                                                    dorota-zam napisała:
                                                    > 13 - slider to taki telefon rozsuwany, wygodny w użyciu bo klawisze są schowane
                                                    > , a mój często mi się w torebce włącza, bo zapominam klawiaturę zablokować i wy
                                                    > czynia mi różne dziwne rzeczy.

                                                    dzieki Dorotko, teraz wiem o co chodzi (ech te angielskie nazwy :) )
                                                    Niezablokowany telefon lubi robić psikusy.
                                                    Parmesan tez ma taki "niesforny" aparat ;)
                                                    Ja mam telefon z tzw. klapką - doskonale zapobiega "samowolce" komórki :)

                                                    A nie można Dorotko tych robótkowych spotkań robić częściej?
                                                  • dorota-zam Re: Wiosna 11.01.11, 20:51
                                                    szczesliwatrzynastka napisała:
                                                    > dzieki Dorotko, teraz wiem o co chodzi (ech te angielskie nazwy :) )
                                                    > Niezablokowany telefon lubi robić psikusy.
                                                    > Parmesan tez ma taki "niesforny" aparat ;)
                                                    > Ja mam telefon z tzw. klapką - doskonale zapobiega "samowolce" komórki :)

                                                    No tak, pełno się u nas tych angielskich słówek panoszy, ale czasem są wygodne, no i krótsze, u mnie oczywiście dzieciaki takim językiem się posługują, więc ja za nimi.....
                                                    Taki rozsuwany telefon wydaje mi się wygodniejszy niż z klapką, bo łatwiej go otworzyć jedną ręką, ale chyba jednak zdecyduję się w końcu na dotykowy, trzeba iść z postępem!

                                                    > A nie można Dorotko tych robótkowych spotkań robić częściej?

                                                    No chyba niestety nie da rady, a szkoda, ale może z drugiej strony spowszedniałyby, a tak to czeka się na nie niecierpliwie i jest więcej frajdy? No a poza tym, jest tam za wiele pokus - dziewczyny przynoszą włóczkę, druty i inne cuda na sprzedaż, to raz w miesiącu można zaszaleć, a częściej to z torbami bym poszła - ostatnio wydałam 30 zł na "wypasione" druty i dokręcane żyłki do nich, poprzednio na piękną tęczową wełnę na chustę, innym razem cieniowaną zieloną.......
    • marcel799 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 10.01.11, 13:34
      gadać zawsze trzeba..
      www.sport-marcel.blogspot.com
      • parmesan Woda w Renie 11.01.11, 12:46
        Po osiągnięciu marki 8,91 m zatrzymała się i powoli opada. Ale znowu pada. Deszcz. Jeśli będą to obfite opady to może nadal przybrać. Ale nawet gdyby tak było to przybór by był niewielki.
        • dorota-zam Re: Woda w Renie 11.01.11, 20:58
          parmesan napisał:
          > Po osiągnięciu marki 8,91 m zatrzymała się i powoli opada. Ale znowu pada. Desz
          > cz. Jeśli będą to obfite opady to może nadal przybrać. Ale nawet gdyby tak było
          > to przybór by był niewielki.

          Nam bezpośrednio woda nie zagraża, ale serce boli patrząc na to ilu ludzi znowu zalewa! U Was chyba jednak jest dużo bezpieczniej, nie brak pieniędzy na wały i inne zabezpieczenia?
          • parmesan Zabezpieczenia ppowodziowe.... 12.01.11, 21:43
            ...to prawda, Dorciu.
            Tutaj władze, czy miejskie, czy to okręgu, czy to związkowe wydają sporo na zabezpieczenie.
            Ostatnio burmistrz miasta wydał kilka 000000 na zabezpieczenie. Miasto chlubi się zaporą wysokości 3 m. Zaporą przenośną, w stanie niebezpieczeństwa siły pomocnicze moą zbudować w czasie kilku godzin ok 30 km.
          • parmesan Zabezpieczenia ppowodziowe.... 12.01.11, 21:44
            ...to prawda, Dorciu.
            Tutaj władze, czy miejskie, czy to okręgu, czy to związkowe wydają sporo na zabezpieczenie.
            Ostatnio burmistrz miasta wydał kilka 000000 € na zabezpieczenie. Miasto chlubi się zaporą wysokości 3 m. Zaporą przenośną, w stanie niebezpieczeństwa siły pomocnicze mogą zbudować w czasie kilku godzin ok 30 km.
            • dorota-zam Re: Zabezpieczenia powodziowe.... 15.01.11, 20:28
              A u nas powodzie, powodzie, zalania, podtopienia, aż się dziennika nie chce oglądać!!
              • dorota-zam ??? 15.01.11, 20:39
                No i co tu znowu tak pusto? Kochani nie zapominajcie o naszym forum, na spotkania w realu jakoś się póki co nie zanosi (no chyba, że indywidualne), ale czasem głos można dać? Chyba imiennie muszę do tablicy wywoływać, bo inaczej nic z tego! A więc
                - Kabe - wyłaź ze skorupki, ileż można?
                - Maligie - gdzie się znowu zgubiłaś?
                - Mandy - tak się w W. zasiedziałaś? Ale tam komp jest i można wpaść do nas choć na chwilę!
                - Flo - gdzie się nam znowu zgubiłaś? Wracaj! Tęsknimy!
                - Elissa - co z Tobą? Tak dawno tu nie zaglądałaś! A dalej jak wyżej!
                - Iskierko, Sławku - a Wy gdzie? Też o nas całkiem zapomnieliście? Hop, hop! I jak wyżej!
                • mandy4 Re: ??? 15.01.11, 22:44
                  Już jestem. Dzisiaj wróciłam. Komp tam jest ale oblegany :)
                  A jak wolny to ja padnięta. Trzy dni pomieszkam i znów w podróż.
                  Dzisiaj nad W. przelatywał klucz dzikich gęsi. Radośnie gęgały.
                  Wiosnę poczułam aż po cebulki włosów. Tylko żal było patrzeć
                  z okna wagonu na tereny podmokłe lub zalane wodą na przestrzeni
                  około 20 km. Śniegu ani śladu. Jutro ruszam na działkę.
                  Ciekawa jestem jak tam wygląda.
                  • mandy4 Podoba mi się: 15.01.11, 22:58
                    "Życie nie powinno być podróżą do grobu z intencją, aby dostać się tam bezpiecznie
                    w atrakcyjnej i dobrze zakonserwowanej postaci, jest raczej ślizganiem się z boku na bok,
                    z czekoladą w jednej dłoni, winem w drugiej, ciałem gruntownie wyeksploatowanym, totalnie wyczerpanym i z krzykiem...”
                    • kabe.abe Re: Podoba mi się: 16.01.11, 21:30
                      mandy4 napisała:
                      > "Życie nie powinno być podróżą do grobu z intencją, aby dostać się tam bezpiecz
                      > nie
                      > w atrakcyjnej i dobrze zakonserwowanej postaci, jest raczej ślizganiem się z bo
                      > ku na bok,
                      > z czekoladą w jednej dłoni, winem w drugiej, ciałem gruntownie wyeksploatowanym
                      > , totalnie wyczerpanym i z krzykiem...”

                      ...o! ... , ale jazda !

                      Tak chyba było dalej :)
                  • kabe.abe ptaki 16.01.11, 21:40
                    mandy4 napisała:
                    > Dzisiaj nad W. przelatywał klucz dzikich gęsi. Radośnie gęgały.

                    Mandy, też już widziałam klucz ptaków.
                    Chyba trochę za wcześnie? Chociaż z tego co pamiętamy, to w ubiegłym roku jesienią
                    dość szybko odleciały na zimowiska.
                    A ja dziś w nocy od 3.00 do 4.00 miałam koncert kosa za oknem.
                    Też za wcześnie, przynajmniej kilka tygodni.
                    Z początku myślałam, że to jakiś kanarek komuś uciekł, ale nie, to był naprawdę kos.
                    Dzwońce za dnia też już tak wiosennie dźwięczą.
                    Gołębie chcą założyć na moim balkonie gniazdo i skutecznie im to utrudniam, niech lecą
                    w inne miejsce.
                    • dorota-zam Re: ptaki 16.01.11, 23:17
                      Nie da się ukryć, że ptaki już tak wiosennie brzmią, ale krokusów i przebiśniegów jeszcze nie widziałam, więc chyba na wiosnę nie ma co liczyć, chociaż nie powiem, nie miałabym nic przeciwko! Jak dla mnie to zimy na ten rok w zupełności mi wystarczy!
                      • mandy4 Re: ptaki 17.01.11, 00:02
                        U mnie stokrotki w trawniku wychylają już białe łebki
                        a od piątku zapowiadają ponownie minusowe temperatury.
                        Kabe dziękuję za dopisanie końcówki.
                        Czegoś mi tam brakowało, ale nie mogłam znaleźć w internecie.
                        Spokojnej nocy wszystkim życzę.
                        • parmesan Pierwsze wiosene kwiaty..... 17.01.11, 14:27
                          Informuję że przebiśniegi pięknie zakwitły. W ładnych kolorach. I nawet są tanie.
                          Trzeba będzie kupić 2-4 doniczki.
                          • szczesliwatrzynastka Re: Pierwsze wiosene kwiaty..... 17.01.11, 15:15
                            parmesan napisał:

                            > Informuję że przebiśniegi pięknie zakwitły. W ładnych kolorach. I nawet są tani
                            > e.

                            chodzi oczywiście o prymulki :)

                            a co do przebiśniegów, to nie wiem, czy w tym roku się pokażą
                            - u nas są zawsze wcześniej, ale czy przebija się przez ta gęstą
                            zieleniutką trawę, której nic nie zaszkodziły te śniegi i mrozy.


                            Drzewko kwitnące na różowo widziałam już kilka dni temu
                            (nie wiem, jak się nazywa, może Kabe pamięta,
                            wysyłałam wam już kiedyś zdjęcia)
                            i krzew z kwiatkami podobnymi do forsycji
                            (wersja zwisająco- pnąca).
                            Ogólnie jest ciepło u nas, widziałam już pierwsze młode pędy dzikich jeżyn, a
                            niektóre jeżynowe zeszłoroczne krzaczki są całkiem zielone.
                            • mandy4 Re: Pierwsze wiosene kwiaty..... 17.01.11, 15:28
                              Już wszystko wiem:) Pisząc nie miałam jeszcze wyjaśnienia "13".
                              Prymulki w doniczkach też u nas są i w różnych kolorach.
                              • mandy4 Re: Pierwsze wiosene kwiaty..... 17.01.11, 15:33
                                Oczom nie dowierzam. Pod moim oknem rośnie kasztan.
                                Ma już duże pąki, które niesamowicie lśnią w zachodzącym słońcu.
                                W ogóle to w moim rejonie prawdziwa wiosna. Śniegu ani śladu
                                i od rana piękne błękitne słońce. Mam nadzieję, że jutro tez tak będzie.
                                • mandy4 Re: Pierwsze wiosene kwiaty..... 17.01.11, 15:35
                                  hi hi. Niebo błękitne. A słońce grzało, że można się było opalać :)
                                  • szczesliwatrzynastka Re: Pierwsze wiosene kwiaty..... 17.01.11, 16:37
                                    mandy4 napisała:

                                    > hi hi. Niebo błękitne. A słońce grzało, że można się było opalać :)

                                    Super!

                                    ...a u nas woda w piwnicy stoi...
                          • mandy4 Re: Pierwsze wiosene kwiaty..... 17.01.11, 15:25
                            Zakwitły w ogródkach czy tylko w doniczkach?
                            Piszesz, ze w ładnych kolorach. Jestem zaskoczona.
                            Myślałam, że są tylko w białym lub zielono-białym kolorze.
                            Innego koloru też bywają? To chyba jakieś krzyżówki?
            • parmesan Cisza....... 15.01.11, 20:28
              ...tradycyjnie już. Szkoda.
              • dorota-zam Re: Cisza....... 15.01.11, 20:43
                Widzę Parmesan, że w tym samym momencie tu zajrzeliśmy! I smutno nam się zrobiło, że tak pusto!
                A ja ostatnio, jakbym dotąd mało w necie siedziała zapisałam się na Raverly - to takie ogólnoświatowe miejsce dla robótkomaniaczek i teraz to już w ogóle chyba przestanę spać - tyle różnych cudów do oglądania, wzorów do ściągnięcia, ratunku, po co mi to było!
                • kabe.abe robótko...mania... 16.01.11, 21:46
                  dorota-zam napisała:
                  > A ja ostatnio ... zapisałam się na Raverly - to takie ogólnoświatowe miejsce dla robótkomaniaczek...

                  Dorota, weszłam tam, bo chcę komuś podesłać link (wiesz komu:).
                  Czy przed zalogowaniem są tam zwierzaczki na czerwonym tle? To ta strona?
                  • kabe.abe ach, ta czarna koszula... 16.01.11, 21:50
                    Ach, ta czarna koszula...

                    www.youtube.com/watch?v=Mh9BbalDxRE&feature=related
                    dobranoc
                    • mandy4 Re: ach, ta czarna koszula... 16.01.11, 23:57
                      Ech, jak tu teraz usnąć :)
                  • dorota-zam Re: robótko...mania... 16.01.11, 23:14
                    kabe.abe napisała:

                    > Dorota, weszłam tam, bo chcę komuś podesłać link (wiesz komu:).
                    > Czy przed zalogowaniem są tam zwierzaczki na czerwonym tle? To ta strona?

                    Kabe taka owca się pojawia! Trzeba podać swój adres @ i przysyłają na pocztę zaproszenie - linka i wchodzi się, kiedyś czekało się długo na zaproszenie, teraz napisało mi, że zaproszenie przyjdzie w ciągu 5 minut, czekam, czekam - a tu nie ma, zaglądam na drugi dzień na pocztę - dalej nic, dopiero przyszło mi do głowy zajrzeć do spamu, a tam zaproszenie! Już nie pierwszy raz mi się tak zdarza, kartki z życzeniami ze stron kartkowych też czasem lądują w spamie, więc warto czasem tam zaglądać.
                    A wiadoma osoba do Ciebie z wizytą na początku lutego się nie wybiera? Bo 6 jest spotkanie! Ale w P też chyba takie spotkania są?
                    • kabe.abe Re: robótko...mania... 17.01.11, 19:48
                      Dorota, wiadoma osoba:
                      - już dawno jest zalogowana na tamtej stronie, więc moje starania były zbędne;
                      - do W-wy się nie wybiera, ale uczestniczy w spotkaniach u siebie.
                      :)
                      • kabe.abe przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 17.01.11, 19:53
                        Prymulki i u nas się pojawiły. Są w każdym sklepie, dziś widziałam też żółte w niedalekim ogródku przydomowym. Nie kupię sobie ich do domu, bo będą miały za ciepło. Chyba, że na balkonie posadzę?

                        Trzynastko, krzew, o który pytasz, to z pewnością jakiś oczar:
                        www.google.com/images?hl=pl&xhr=t&q=oczar&cp=4&um=1&ie=UTF-8&source=univ&ei=3Iw0TY7JCYebOuGWxLgC&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=2&sqi=2&ved=0CCwQsAQwAQ&biw=989&bih=864
                        A w Ciechocinku na klombach bratki :)
                        • szczesliwatrzynastka Re: przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 17.01.11, 20:23
                          To nie oczar, Kabe, ten jeszcze nie kwitnie,
                          to podobne jest do kaliny kwitnącej zimą
                          allegro.pl/kalina-kwitnaca-zima-zwiastun-wiosny-rozowa-i1304184971.html#gallery
                          kwiaty są podobne, ale nie jestem pewna
                          • kabe.abe Re: przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 18.01.11, 00:33
                            Trzynastko, a może to ?

                            allegro.pl/oczar-posredni-diane-frendzelki-40-60cm-c3-f-i1393170383.html

                            Ciekawe, czy Teska ma coś podobnego w swoim nowym ogrodzie?

                            • kabe.abe na dobranoc... 18.01.11, 00:36
                              ... dziś taka piękna piosenka:

                              www.youtube.com/watch?v=OP81EcclVBU

                              dobranoc...
                            • dorota-zam Re: przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 18.01.11, 00:47
                              W mojej okolicy na razie kwiecia brak, chociaż bzy mają już grube pąki. Jutro wybieram się na działkę, to sprawdzę, czy jest coś oprócz wody w piwnicy :-(
                            • szczesliwatrzynastka Re: przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 18.01.11, 13:42
                              kabe.abe napisała:

                              > Trzynastko, a może to ?
                              >
                              > rel="nofollow">allegro.pl/oczar-posredni-diane-frendzelki-40-60cm-c3-f-i1393170383.html
                              >

                              Nie, Kabe, to nie to, zrobię zdjęcie i podeślę wam
                              • dorota-zam Re: przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 18.01.11, 21:35
                                U mnie na działce szaro, buro i ponuro, kwiatki i roślinki wszelkie śpią snem zimowym, a w piwnicy 30 cm wody! No normalnie rozpacz w kratkę, wszystko niszczeje, aż się boję co dalej!
                                • mandy4 Re: przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 19.01.11, 09:58
                                  Dorotko współczuję. U mnie wczoraj na działce było bardzo wiosennie.
                                  Drzewka pobieliłam, trawa zielona, sałata, którą jesienią posiałam też,
                                  wody w piwnicy nie mam, bo nie mam piwnicy. Aż mi się wracać do domu
                                  nie chciało. Dzisiaj natomiast od samego rana sypie śnieg. Wygląda to
                                  przepięknie, bo płatki duże niemal jak 50-groszówki. Szkoda tylko,
                                  że od razu się topi. Miłego dnia wszystkim życzę.
                                  Jadę dzisiaj do moich Robaszków, a tam dużo atrakcji i wzrusze mnie czeka,
                                  min. Dzień Babci i Dziadka zorganizowany w przedszkolu, gdzie MMŻ
                                  będzie recytował dla nas wiersz.
                                  • dorota-zam Re: przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 21.01.11, 01:00
                                    Ech, już mi się nawet nie chce myśleć o tym wszystkim! Pewnie, że inni mają gorzej, ale tyle rzeczy mi się niszczy!
                                    A ja właśnie zjadłam Actiwię i banana i idę myć zęby ;-) A potem to już chyba spać, chociaż 8 godzin to mi się raczej nie uda...... Dobrze, że przy jedzeniu można czytać albo TV oglądać!
                                    • szczesliwatrzynastka Re: przebiśniegi, prymulki ogrodowe i .. oczar 22.01.11, 00:26
                                      Pomyliłam się, oczar jednak już kwitnie. Zrobiłam zdjęcia tego różowego krzewu,
                                      (moze jednak to tez oczar?), w wolnej chwili wrzucę na komputer.

                                      Wody w piwnicy nie zazdroszcze, u nas juz wypompowali, teraz od 2 dni wykuwaja specjalna studzienke ( glowa boli od tego walenia)
                      • dorota-zam Re: robótko...mania... 18.01.11, 00:45
                        O to ja jej nie wyczaiłam przeglądając polską grupę! A jakby się kiedyś w odpowiednim terminie wybrała, to mogłaby gościnnie uczestniczyć w spotkaniu, przypuszczam, że tam jednak mniej osób bywa na spotkaniach, u nas często ponad 20!
    • kabe.abe dedykacje 23.01.11, 00:44
      To tango dedykuję wszystkim, ktorzy nie kochają Warszawy :)
      Tekst napisała Osiecka.
      www.youtube.com/watch?v=CUBjnR0m2JQ&feature=related
      Warszawo, pozwól się kochać
      Nie na przekór, nie na złość
      Jak panna w modnych pończochach
      Jak jakiś zwykły gość
      Jak panna w modnych pończochach
      Jak jakiś zwykły gość

      Spotkajmy się,
      kiedy lampa świeci łaskawie
      Spotkajmy się,
      o 23 w Warszawie, na kawie
      W Warszawie, na kawie
      W Warszawie..

      Warszawa, da się nie lubić
      Ale czemu, po co tak?
      Płonie w niej serce jak rubin
      Chociaż czasem serca brak
      Płonie w niej serce jak rubin
      Chociaż czasem serca brak

      Spotkajmy się,
      kiedy lampa świeci łaskawie
      Spotkajmy się,
      o 23 w Warszawie, na kawie
      W Warszawie, na kawie
      W Warszawie..

      Warszawo, pozwól się kochać
      Nie na przekór, nie na zlość
      Jak panna w modnych pończochach,
      Jak jakiś zwykły gość
      Jak panna w modnych pończochach,
      Jak jakiś zwykły gość
      • kabe.abe koniec laby ! 23.01.11, 13:57
        No i koniec laby!
        Od jutra, a właściwie od dziś, od zaraz, jeszcze może z pół godzinki...
        Mój M. wraca z sanatorium :)

        Dorota, ja też współczuję tej wody w piwnicy na działce.
        Tak się porobiło, że wody przybywa na globie ziemskim.
        Przyczyn jest wiele, niestety ... i dopóki ludzie się nie opamiętają,
        nie zrozumieją pewnych spraw, to tak będzie. Oby nie było gorzej.

        Trzynastko, ciekawe czy miałam rację? To oczar jednak ?

        Miłej niedzieli Wam życzę.
        • dorota-zam Re: koniec laby ! 23.01.11, 23:39
          No ja już nic nie rozumiem - dopiero był krzyk, że wody jest mało, że trzeba oszczędzać, a tu nagle jest jej za dużo? Najgorsze, że na mój piwniczny basen na działce nie ma żadnej rady, no bo gdybym nawet próbowała ją wypompować to i tak nic z tego, bo to tak podniósł się poziom wody gruntowej i jak tak dalej pójdzie, to ten basen będzie na stałe :-(((((((((((
          Kabe, ale Ci dobrze było! Też bym tak chciała, ale póki co się nie da, zawsze kogoś na głowie w chałupie mam. Co prawda ostatnio stan osobowy u mnie nieco się zmniejszył, ale to tylko chwilowe raczej, no a od wczoraj mam gości, sztuk 3, więc znowu zagęszczenie mi się zwiększyło. Tak więc przez kilka najbliższych dni będzie mnie tu nieco mniej, bo goście swoje prawa mają!
          • kabe.abe Re: koniec laby ! 24.01.11, 22:33
            Dorota, generalnie ilość wody na globie zwiększa się (topnieją lodowce na skutek ocieplenia klimatu) i to rodzi pewne skutki. Dodatkowo ludzkość w większości prowadzi nieumiejętną gospodarkę wodną, zresztą problem jest dość złożony, sama wiesz...

            Co do mojej laby, to rzeczywiście miałam dobrze, a dziś od razu sterta prania, które nie jest tak uciążliwe, jak późniejsze prasowanie. Wszystko trzeba wyprać, nawet kurtkę zimową i marynarkę muszę oddać do pralni chemicznej, bo przeszły jakimś takim dziwnym zapachem (solanka?), że nie mogę tego znieść w domu :)

            Na dobranoc (babcie/dziadkowie, puśćcie też swoim wnukom :))
            www.youtube.com/watch?v=aZD9nt_wsY0
            • maligie Re: koniec laby ! 25.01.11, 10:36
              Na takie zawołanie się stawiłam, bo koniec laby z forum:))))
              Ja mam dwa, no może trzy jeziora na działce. To tak w temacie: brak wody.
              Poza tym ciągle w pracy, bo na labę muszę poczekać.
              Pozdrawiam
              • maligie Dorota 25.01.11, 10:45
                Ja mam sklerozę galopującą, ale ostatnio coś mi siada net w domu i nie mogę wysyłać listów tak, jakbym chciała:( Radiówka:(((
              • dorota-zam Re: koniec laby ! 28.01.11, 01:02
                Szkoda, że nie wszyscy stawili się na moje wezwanie!
                Ja już dzisiaj gości pożegnałam, ale na weekend do Torunia się wybieramy, więc pewnie znowu mnie tu za dużo nie będzie!
                • maligie Niespodzianka:))) 28.01.11, 11:33
                  Każdy lubi dostawać prezenty:))) Ja wyjątkowo w tym roku już teraz dostałam cudny prezent imieninowy, a to jeszcze trochę czasu zostało:))))
                  Niespodziankę zrobiła mi Dorota. I bardzo, ale to bardzo dziękuję i od razu humor lepszy, chce się coś robić, słoneczko wyszło i w ogóle świat widzę na różowo:))))
                  Dzięki jeszcze raz.
                  Jeśli kogoś ciekawi co to takiego, to....
                  Może w drugim wpisie:)
                  • maligie Niespodzianka:))) c.d. 28.01.11, 11:36
                    ... jest to bransoletka Pandora z zawieszkami czterema, w tym oczywiście żółwik:)))
                    Mam tylko cichą nadzieję, że uda mi się w tym roku zjechać do Wa-wy i zobaczyć się z Dorotą.
                    Pozdrawiam
                    • dorota-zam Re: Niespodzianka:))) c.d. 29.01.11, 00:24
                      O cieszę się, że dotarła! A to nie Pandora (hi, hi taka bogata to ja nie jestem) ona jest tylko Pandoro-podobna! A do Wawy radzę dotrzeć, bo jeszcze czerwony żółwik czeka!
                      Ja rano do Torunia ruszam, mam nadzieję, że śnieżyca nam nie grozi?
                • parmesan WODA 28.01.11, 11:41
                  Temat jak zwykle aktualny.
                  Woda, źródło życia. Bez wody nie możemy żyć, a jednocześnie gdzie to tylko możliwe marnotrawimy ją. Jak zwykle zasłaniając się "wyższymi" potrzebami. A to przemysł, a to potrzeba czystości, a to.....wiele jest tych "a toć", i wszystkie są "najważniejsze". Od lat mówi się, mówi. I nie ma odważnego by uczynić pierwszy krok. A tu nie ma potrzeby mówić, jest potrzeba złapania się za własny nos. Zakręcić kurek by nie spływała do kanalizacji, rzadziej umyć auto i jak myć to już w myjni, a nie na ulicy. "Niepotrzebne" drzewo zostawić by nadal rosło. Natura odwdzieczy się. prędzej czy później.
                  • kabe.abe Re: WODA 29.01.11, 00:19
                    Parmesan, masz rację!
                    Racjonalizacja zużycia wody w gospodarstwie domowym to jedno, ale ja pisząc poprzedni post o wodzie miałam na myśli gospodarkę zasobami wodnymi w skali makro. Topniejące lodowce będą powodować, że generalnie podniesie się poziom wody w oceanach i morzach, zniknie być może kilka małych wysp, ale jednocześnie zaczyna brakować wody słodkiej. Mamy duże obszary suszy i niski poziom wód gruntowych w niektórych rejonach. Jeśli do tego dodać wzrost zapotrzebowania na wodę na skutek zwiększającej się liczby ludności i rozwijającego się przemysłu, złe gospodarowanie ściekami, niemagazynowanie wody i pozwalanie na zbyt szybkie jej spływanie rzekami do mórz oraz zanieczyszczenia wody, to jaka przyszłość się jawi ?
                    My może tego nie dożyjemy, bo już jesteśmy starzy, ale trzeba mieć świadomość...
                    • kabe.abe a karnawał w pełni :) 29.01.11, 00:23
                      Karnawał w pełni.
                      Jak się bawicie ?

                      Na dobranoc ponownie tango, jak na karnawał przystało :)

                      www.youtube.com/watch?v=-l8pxOfx4VA&feature=related

                      D O B R A N O C

                    • mandy4 Re: WODA 29.01.11, 23:22
                      Ależ pięknie na świecie. A właściwie to we W. Wróciłam teraz z psiną ze spaceru.
                      Wszędzie szadź. Na źdźbłach trawy, krzakach i drzewach. Krajobraz jak z bajki.
                      Przy wieczornym świetle latarń wygląda to szczególnie cudnie.
                      Co do wody to macie rację. W ubiegłym tygodniu czytałam w GW ciekawy artykuł.
                      Podaję link do niego:
                      wyborcza.pl/1,75476,8985592,Katastrofalna_odwilz.html
                      • dorota-zam Re: WODA 30.01.11, 20:53
                        mandy4 napisała:
                        > Ależ pięknie na świecie. A właściwie to we W. Wróciłam teraz z psiną ze spaceru.
                        > Wszędzie szadź. Na źdźbłach trawy, krzakach i drzewach. Krajobraz jak z bajki.
                        > Przy wieczornym świetle latarń wygląda to szczególnie cudnie.

                        U nas w sobotę rano też była wszędzie szadź i świat z bajki, nawet przez dużą część drogi taki cudny krajobraz nam towarzyszył, dopiero od Sierpca zrobiło się szaro i zwyczajnie! To są właśnie uroki zimy! Szkoda, że tak rzadko!

      • mandy4 Re: dedykacje 29.01.11, 23:25
        Kabe piękna piosenka. Nie znałam jej, choć ostatnio jestem zafascynowana
        postacią Agnieszki Osieckiej i jej poezją.
        ...
        > Spotkajmy się,
        > kiedy lampa świeci łaskawie
        > Spotkajmy się,
        > o 23 w Warszawie, na kawie
        > W Warszawie, na kawie
        > W Warszawie
        ......
        A może byśmy się tak spotkali wiosną o 23 w Warszawie?
        • parmesan Re: dedykacje 30.01.11, 20:11
          A ten dedykuję wszystkim niespokojnym "duchom"
          www.youtube.com/watch?v=sKXf2gZRFVQ&feature=player_embedded
        • kabe.abe Spotkajmy się, o 23 w Warszawie, na kawie 01.02.11, 22:41
          mandy4 napisała:
          > A może byśmy się tak spotkali wiosną o 23 w Warszawie?

          Mam nadzieję, że uda nam się tego dokonać w tym roku.
          Odpisałam Ci na @ :(
          • kabe.abe 02.02.11 - podwójnie u Mandy ! 01.02.11, 22:47
            Urodziny i imieniny, jutro.
            Życzenia też składamy jutro.

            Teraz dobranoc.

            • dorota-zam Re: 02.02.11 - podwójnie u Mandy ! 02.02.11, 00:18
              A ponieważ już jest jutro, to ja składam naszej kochanej Mandy moc najlepszych życzeń, bądź nam zawsze zdrowa, szczęśliwa i bogata, niech się spełnią wszystkie swoje marzenia a wszelkie kłopoty i zmartwienia omijają Cię z daleka! 100 zdrowych i szczęśliwych lat kochana!
              • mandy4 Re: 02.02.11 - podwójnie u Mandy ! 02.02.11, 02:03
                Bardzo dziękuję. Jesteście kochane. Świętować zaczęłam równo 2 godziny temu.
                Szkoda tylko, że Was tu nie ma. W.nadal jak z bajki. Pogoda zachęca do spacerów.
                No i te widoki. Zachłysnęłam się nimi. Jak niewiele człowiekowi do szczęścia potrzeba :)
                Spokojnej nocy życzę. Ja schodzę na dół dalej świętować. Uściski przesyłam.
                • kabe.abe Re: 02.02.11 - podwójnie u Mandy ! 02.02.11, 06:56
                  mandy4 napisała:
                  > Ja schodzę na dół dalej świętować. Uściski przesyłam.

                  Znaczy nie jesteś jednak w takim dniu sama! Super!

                  Solenizantko i Jubilatko dzisiejsza, ja też życzę wszystkiego, co najlepsze.
                  Trzymaj się zdrowo, młodo (jak dotychczas) i niech Ci szczęście sprzyja.

                  • szczesliwatrzynastka Re: 02.02.11 - podwójnie u Mandy ! 02.02.11, 22:52
                    Wszystkiego Najlepszego i od nas, Mandy!
                    Zdrowia, szczęścia i realizacji marzeń, szczególnie tych, na które czekasz od dawna.
                    100 lat kochana!
                    • mandy4 we W. 03.02.11, 23:48
                      Chciałam się dzisiaj wybrać do Renomy na naleśniki. Niestety pogoda się zepsuła i cały dzień przesiedziałam w domku czytając "Jedz, módl się, kochaj" Elizabeth Gilbert. Książkę polecam mimo, że miejscami nudna i naiwna. Ekranizacja tej powieści jest już w kinach. Do kina jednak na ten film się nie wybiorę. W poniedziałek za to wybrałam się do kina na film "Czarny łabędź" z N.Portman. Portman genialna w roli Niny - powinna otrzymać Oskara. Koniecznie się wybierzcie. Film niesamowity. Chyba najlepszy jaki w ostatnich latach widziałam.

                      Trzynastko brakuje mi tu Ciebie.
                      Bardzo dziękuję Tobie i Kabe za życzenia.
                      • kabe.abe Re: we W. 04.02.11, 23:05
                        Mandy, tę książkę czytałam jakieś 2 lata temu ( uległam kampanii reklamowej, napisałam list do mikołaja i ...dostałam na gwiazdkę :) Zawiodłam się, bo po takiej reklamie sądziłam, że będzie lepsza. Ledwo ją zmęczyłam, zwłaszcza drugą część i dlatego też nie wybieram się na ten film. Dla mnie dodatkowo obsadzenie JR w roli głównej nie wydaje się trafione.

                        Jeśli chodzi o film "Czarny łabędź" to mamy w planie, może w ten weekend ?

                        • dorota-zam Re: we W. 05.02.11, 00:38
                          Naleśniki...... mniam, mniam! Ja już przestałam próbować zrobić sama podobne i pozostaję przy swoich zwyczajnych, z serem!
                          Książki nie czytałam i z tego co widzę wiele nie straciłam,raczej sobie daruję, ja jednak zdecydowanie wolę polskie autorki, których jest takie zatrzęsienie, że lektury mi nie zabraknie. Do kina się chyba też raczej nie wybiorę, w końcu wszystko kiedyś będzie w TV ;-)
                          • dorota-zam Pochwała listonosza 05.02.11, 00:45
                            Poczta zdecydowanie nie jest moją ulubioną instytucją, ale mój pan listonosz jest wspaniały i kochany i dzisiaj mocno mnie zaskoczył, bo po skończeniu pracy i zostawieniu mi w skrzynce awiza na polecone, wrócił do mnie, aby sprawdzić, czy czasem nie wróciłam! Miałam dużo szczęścia, bo spotkałam go na dole, jak wysiadał z windy i udało mi się odebrać listy bez biegania na pocztę! Bardzo miłe zaskoczenie! Szkoda, że takich listonoszy jest tak niewielu!
                            • szczesliwatrzynastka 6 luty 06.02.11, 00:20
                              a wiec Święto naszej Dorotki.
                              Wszystkiego Najlepszego kochana,
                              niech Ci się w życiu dobrze darzy
                              i niech spełni się wszystko o czym marzysz.
                              100 lat Ci śpiewamy i z całego serca pozdrawiamy
                              • kabe.abe Re: 6 luty 06.02.11, 16:04
                                Dorota, ja Ci życzę zdrowia, wytchnienia od codzienności i spełnienia marzeń.
                              • mandy4 Re: 6 luty 06.02.11, 19:08
                                Dorciu wszystkiego dobrego Tobie życzę.
                                By omijały Ciebie wszelkie troski i zmartwienia
                                a zdrowie i finanse zawsze dopisywały. 100 lat.
                                media2.mojageneracja.pl/oiqytwryre/mediumlerhb7574d29d2637ae1013919.jpg
                                • dorota-zam Re: 6 luty 07.02.11, 00:58
                                  Dzięki Wam, kochani za pamięć i życzenia! A ja dzisiaj miałam wspaniały dzień, bo nie tylko dostałam wymarzone prezenty i mnóstwo osób o moim święcie pamiętało, ale byłam też na spotkaniu robótkowym, na którym jak zwykle było super, a więc zamiast w kuchni stać przy garach i krzątać się przy gościach bardzo mile spędziłam czas!
                                  • szczesliwatrzynastka Re: 6 luty 07.02.11, 22:52

                                    Ciesze się Dorotko, ze miałaś udany dzień, oby takie zdarzały Ci się częściej :)


                                    • szczesliwatrzynastka Kabe 07.02.11, 23:09
                                      Nie wiem, czy wszystkie kwitnące krzewy to oczary.
                                      Pewna jestem tylko tego zoltego www.florlang.pl/zdjecia/oczarw/1.jpg , co do rozowego nie mam pewnosci.
                                      Mam problem z przeslaniem zdjec z telefonu. Jak mi sie uda wysle Ci,
                                      Ty prędzej sie na nich rozeznasz.
                                      • kabe.abe Re: Kabe 07.02.11, 23:15
                                        Trzynastko, jest wiele odmian oczarów różniących się barwą i budową kwiatów,
                                        mniejsza o szczegóły.
                                        A tu dla Ciebie i dla wczorajszej solenizantki - zaległa ... gardenia :)
                                        www.youtube.com/watch?v=S4MCsK3ZXLg&feature=related

                                        dobranoc
                                  • szczesliwatrzynastka Re: 6 luty 07.02.11, 22:52
                                    Ciesze się Dorotko, ze miałaś udany dzień, oby takie zdarzały Ci się częściej :)


                                  • mandy4 Re: 6 luty 08.02.11, 00:38
                                    Dorciu przekazuję Tobie spóźnione życzenia od P. Był dzisiaj u mnie z życzeniami.
                                    Bo na nowo zaczynam obchodzić swoje święto. Tym razem w domowych pieleszach.
                                    Trzynastko Tobie przekazuję pozdrowienia o niego. I od siebie również :)
                                    • szczesliwatrzynastka Re: 6 luty 08.02.11, 17:30

                                      Dziękuję Mandy, ja tez pozdrawiam Was oboje :)
                                      Bardzo dobrze, ze obchodzisz swoje Święto na nowo,
                                      właściwie to 2 święta w jednym dniu :)

                                      Pogoda dziś iście wiosenna.
                                      Widziałam już pierwsze krokusy, przebiśniegi tez kwitną pod naszym oknem.
                                      Przy okazji myszkowania w necie za sprawa oczaru, zobaczyłam jak wygląda jedna z odmian kaliny, której pełno tu wszędzie (zawsze zastanawiałam się co to jest, teraz już wiem )
                                    • dorota-zam Re: 6 luty 09.02.11, 00:04
                                      Mandy podziękuj P. za życzenia. Dobrze, że świętujesz ponownie, w końcu okazja podwójna i świętujesz tylko raz w roku!
                                      • dorota-zam Ekologicznie! 09.02.11, 00:11
                                        Kupiłam sobie dzisiaj kartę micro SD do nowego telefonu, no i przeżyłam szok! Pewnie każdy z Was kupował kiedyś taką kartę i wiecie, że mieści się ona, razem z adapterem w pudełeczku 4 na 5 cm, a tu do ręki dostałam plastikowe, twarde opakowanie formatu A4! No i jak tu mówić o ograniczaniu śmieci?
                                        • mandy4 Re: Ekologicznie! 09.02.11, 11:16
                                          Mną również wstrząsa gdy widzę opakowania naszych niektórych produktów, np. małe słoiczki kremów opakowane w duże pudelka i owinięte dodatkowo folią, opakowanie kreta i innych produktów. Przecież nie dość, że rośnie sterta śmieci to my jeszcze za to płacimy, bo na pewno koszt opakowań jest wliczony w cenę produktów.
                                          Zobaczcie:
                                          www.wykop.pl/ramka/606541/jak-z-nas-robia-durniow-przez-opakowania/
                                          • parmesan Mandy!! 09.02.11, 22:52
                                            Cały czas mówię i powtarzam, brać naukę i przykład innych, tych co to robią i korzystają z tego. Tu też takimi "niespodziankami" nas raczą, ale ludzie nie są pozbawieni zmysłu "myślenia". Robiąc zakupy, przejściu przez kasę, zabierają tylko towar, TOWAR. Opakowania pozostawiają - handlowcom. I niesiesz tylko towar do domu, a nie powietrze.
                                            Tak razę zrobić. My w ten sposób pozbywany się 1/3 -1/2 pakowań. Pozostawiając je u sprzedawcy.
                                        • parmesan Doro!! 09.02.11, 22:37
                                          Podziękuj panom kradzieją. To oni powodują że firmy zabezpieczają się jak mogą. Twardego opakowania 4A w twardej formie jest trudniej schować pod pachą niż małe pudełeczko 4x5cm.

                                          A po zatym jesteśmy wszyscy zdrowie czego i wam życzymy.
                                          • dorota-zam Re: Doro!! 10.02.11, 02:11
                                            No zapewne masz Parmesan rację, ale towar jest w zamkniętej na klucz gablotce i aby go nabyć, trzeba dopaść kogoś z personelu, który nie daje Ci go do ręki, tylko zanosi do kasy. Więc zabezpieczenie antykradzieżowe i tak jest. A zostawienie akurat tego opakowania w sklepie nie jest możliwe, bo nie sposób go otworzyć bez użycia ostrych narzędzi, których się raczej przy sobie nie nosi ;-) A z takich "nadętych" opakowań, to kupiłam ostatnio termometr, który zajmował co najwyżej 1/4 opakowania - resztę stanowiło puste pudełko - no nie puste - z instrukcją obsługi tego wielce skomplikowanego sprzętu - zaznaczam, że nie był to termometr elektroniczny, tylko taki zwykły!
                                            • parmesan Re: Doro!! 10.02.11, 21:12
                                              Dorotko, po odej+ciu od kasy, pozostawiasz opakowanie, nie predzej, bo oskara ciebie o probe przejecia wartosci materialnej.
                                              • mandy4 Re: Doro!! 10.02.11, 22:38
                                                Hi hi. Dzisiaj tak zrobiłam w Rossmannie.
                                                Trochę głupio się czułam :)
                                                Może następnym razem będzie łatwiej.
                                                • parmesan Gratulacje... 11.02.11, 22:59
                                                  ...Mandy, pierwsze kroki zrobione. Następnym razem będzie już łatwiej. Rossmann to małe piwo, najwięcej pustych opakowań mają duże supermarkety...

                                                  Kto będzie następny....?
                                            • parmesan Re: Doro!! 10.02.11, 21:12
          • dorota-zam Re: Spotkajmy się, o 23 w Warszawie, na kawie 02.02.11, 00:20
            No ja oczywiście jestem za! Może wreszcie się uda?
    • trini70 Re: Różności pełne serdecznoci cz. 8 06.02.11, 22:27
      forum.muratordom.pl/forumdisplay.php?47-Hyde-Ceg%C5%82a-Park
    • kabe.abe Happy Valentine's Day :) 14.02.11, 00:18
      Walentynkę Wam zostawiam:

      www.youtube.com/watch?v=umBBf20b2XY

      :))
      • kabe.abe Re: Happy Valentine's Day :) 14.02.11, 00:21
        kabe.abe napisała:
        > Walentynkę Wam zostawiam...

        ... i szalone serce :)

        www.youtube.com/watch?v=IxhFiK3fv3Q&feature=fvw

        dobranoc
        • dorota-zam Re: Happy Valentine's Day :) 14.02.11, 11:24
          Ja walentynkę wysłałam @ pocztą, mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam! Życzę Wam aby dla wszystkich był to radosny dzień, za oknem słoneczko, więc może warto ruszyć na spacerek? No wiem, że za gorąco to nie jest (u mnie na termometrze od słonecznej strony +10, a od zacienionej -7), ale ostatnio tak rzadko słoneczko widać, że należy z jego promyków skorzystać. Ja dziś ruszam niestety do swoich obowiązków, ale może jutro? W każdym razie u nas wreszcie FERIE, więc bardzo się cieszę!
          • parmesan Zacieniona strona..... 14.02.11, 15:16
            W pierwszej kolejności życzymy wszystkim miłych Walentynek.

            Pogoda ci u nas iście przedwiosenna.
            A 10°C co u Doroty od słonecznej strony bywa, jest nawet w zacienionej świata.
          • kabe.abe walentynka od Mandy :) 14.02.11, 22:42
            dorota-zam napisała:
            > Ja walentynkę wysłałam @ pocztą...

            Dorota, dzięki !
            P&13, Wam również :)

            Dziś był bardzo przyjemny dzień, ale głównie za sprawą słońca, którego ostatnio tak brakowało w Warszawie. Nawet ten mały mrozek nie przeszkadzał, w słońcu było rzeczywiście całkiem ciepło.
            Wieczorem dzwoniła do mnie Mandy. Od piątku ma awarię internetu, więc dopiero w środę do nas zajrzy, jak pojedzie do W. Tymczasem załączam walentynkę od niej:
            www.youtube.com/watch?v=gPRESlT4Ccg&feature=related
            d o b r a n o c
            • parmesan youtube i ...reszta świata 14.02.11, 23:36
              Kabe, Dorota, Mandy i wszyscy Ci, którzy zamieszczają na łamach F wstawki YouTube.
              Musimy Was poinformować, że nie wszystkie Filmiki YouTube w naszym kraju otwierają się. Nie które są, niestety zablokowane.
              • mandy4 Re: youtube i ...reszta świata 16.02.11, 14:06
                Ja dopiero powalentynkowo mogę złożyć wszystkim zakochanym i kochanym
                serdeczne życzenia. Kochajcie i bądźcie kochani Moi Kochani.
                Jestem już we W. i dopiero dzisiaj mogłam do Was zajrzeć i się odezwać.
                W domu internet mam nieczynny. Ponoć jeszcze tydzień.
                Muszę się rozejrzeć za innym operatorem bo obecny jest do niczego.
                Nie pierwsza i nie ostatnia to awaria. W moim bloku wszyscy już z niego zrezygnowali.
                Musze to też uczynić, tylko litościwa i naiwna ze mnie dusza myśląc, że się poprawią
                i będzie lepiej. Miłego dnia Wam życzę. Postaram się jeszcze przed powrotem
                do domu odezwać. Uściski przesyłam.
                • dorota-zam Książki 18.02.11, 02:43
                  Dzisiaj usłyszałam w TV, że ludzie w Polsce nie czytają, że średnio wydajemy na książki 12 (czy 14) zł rocznie, jestem w szoku, no bo jeśli ja wydaję tyle ile wydaję (no miesięcznie będzie za kilku) to w ciągu roku tych kilkudziesięciu nie wydaje ani złotówk? Mój młody właściwie też nie czyta, co mnie strasznie dołuje, starszy owszem, nawet sporo, może niekoniecznie kupuje, bo czyta te które są w domu, albo pożyczone, no i trochę ja mu kupuję, ale ważne, że czyta. Ja sobie nie wyobrażam życia bez książek i to takich papierowych, te wszystkie audiobooki czy ebooki to stanowczo nie dla mnie! Najgorsze, że w bibliotekach bryndza straszna, w każdym razie w mojej, fajnie byłoby, gdyby katalogi książek z każdej biblioteki były dostępne w sieci, wtedy bez problemu można by znaleźć to czego się szuka, bo tak wędrować od biblioteki do biblioteki to taka sobie frajda! No ale nie ma tak dobrze, więc póki co jak coś chcę przeczytać, to nie mam innego wyjścia niż kupić, z tym, że w zasadzie nie kupuję w księgarni, tylko na Allegro, więc w sumie, jeśli te wydane przez ludzi na książki pieniądze są liczone po wydatkach w księgarni, to na pewno nie jest z nami aż tak źle!
                  • mandy4 Re: Książki 18.02.11, 11:23
                    Dorciu nie ma się co dziwić, że na książki Polak wydaje tylko 12 czy 14 zł rocznie, skoro aż 56 % w ogóle ich nie czyta. Wczoraj przeczytałam w GW:
                    wyborcza.pl/1,75248,9120184,Trzy_strony_to_za_duzo__56_proc__Polakow_nie_czyta.html
                    Pozdrawiam ze śnieżnego od rana W.
                    • kabe.abe Re: Książki 18.02.11, 20:32
                      Mandy, myślę, że więcej osób czyta niż mówią te statystyki.
                      Gdzieś widziałam, iż 77% osób deklaruje, że czyta więcej niż 6 książek,
                      tylko co to jest 6 na rok ?
                      Dorota, nie dołuj się, bo jako matka czytająca na pewno starałaś się wyrobić nawyk czytania u obu swoich młodych, a że udało Ci się tylko u jednego, choć tak samo ich wychowywałaś, to cóż, może kiedyś młodszy dojrzeje, zmieni priorytety :)
                      Ja, choć w ubiegłym tygodniu kupiłam książki za ponad 100 zł, to generalnie już mniej kupuję. Powód jest prozaiczny: niektóre książki czyta się tylko raz, więc nie ma sensu trzymać ich w domu. W większości pożyczam od rodziny, znajomych lub korzystam
                      z bibliotek. W mojej dzielnicy wszystkie wypożyczalnie i czytelnie mają katalogi elektroniczne, działające on-line. Wystarczy sobie przeszukać katalog w/g dowolnego indeksu, zarezerwować - klikając i odebrać w wyznaczonym czasie. Można też ustawić się
                      w kolejkę do odpowiedniego tytułu i czekać na SMS o terminie odbioru.
                      Bardzo mi odpowiada taki system, tak już jest w Europie :)
                      A tu link:
                      www.bialoleka.e-bp.pl/ini.php?str=tabelka&katalog=8&indeks=2&szukaj=a
                      • dorota-zam Re: Książki 18.02.11, 23:23
                        Kabe, ale masz dobrze! U mnie takich udogodnień cywilizacyjnych chyba brak! Przy próbie wpisania Bielan wyskakuje mu Bemowo! A książka której poszukuję, jest w bibliotece na Twojej ulicy, wypożyczona do 21 lutego! No ale chyba mam tam trochę daleko, zapiszę się na Bemowo, bo wiem, że w mojej bibliotece jej nie ma!
                        • kabe.abe Re: Książki 19.02.11, 14:35
                          Dorota, mogę Ci wypożyczyć, podaj tytuł na @ lub SMS-em.
                          Spróbuj też poszukać u siebie w Mediatece, bo już działa.

                          Nici z dzisiejszych naszych, a właściwie moich planów, bo M. leży chory, ma antybiotyk na 7 dni.
                          Wiecie co to znaczy, jak chłop chory w domu ?
                          :)

                          Miłej soboty Wam.
                          • kabe.abe Re: Książki 19.02.11, 14:37
                            Do poprzedniego wpisu chciałam załączyć link do tej Mediateki, ale system mi nie przepuścił krzycząc, że 'wykryto spam' ,więc sama wygooglaj.
                            • dorota-zam Re: Książki 20.02.11, 16:14
                              Kabe, znalazłam i niby tam mi pokazało, że ta książka której szukam jest, ale tak badziewiasto to zorganizowane, ten system który jest u Ciebie i na Bemowie jest lepszy, bo pokazuje, czy ta książka jest fizycznie, czy wypożyczona i do kiedy, a tu niby pokazuje, ale tak naprawdę to nie wiadomo! A "Cukiernię pod Amorem" to już wiem, że muszę kupić, bo rezerwacje wszędzie aż do sierpnia!
                              • dorota-zam Re: Książki 21.02.11, 19:38
                                Kabe, dzięki ale już udało mi się dopaść książkę której szukałam na Ochocie, pilno mi było, bo to 4 tom, a kończyłam 3 więc dzisiaj pożyczyłam sobie mamy kartę biblioteczną i w jej najbliższej bibliotece nie było, ale dostałam namiar gdzie jest, a ponieważ miałam po drodze, to od razu pobiegłam i mam! Podoba mi się, że taka karta działa w całej dzielnicy, no i można się dowiedzieć gdzie poszukiwaną książkę można dopaść, nich żyje internet! Tylko ciekawe, że w mojej bibliotece, dostałam tylko informację, że tej książki nie mają, ale gdzie jest, to już nie. Chyba trafiłam na nieodpowiednią panią bibliotekarkę!
                                • dorota-zam Re: Książki 23.02.11, 21:58
                                  No i znowu sama do siebie gadam...... Zamarzliście wszyscy??? Bo ja już prawie, dzisiaj cały dzień biegałam po mieście i naprawdę mam dość mrozu!!! Kiedy będzie wreszcie wiosna???? Sio zimo paskudna!
                                  • kabe.abe pogoda, kwiaty i .. bociany ! 24.02.11, 22:43
                                    Dorota, nie zamarzliśmy, to znaczy piszę za siebie, bo nie wiem jak inni...
                                    W ciągu dnia mróz nie był aż taki duży, ale nieprzyjemne jest to, że mimo wszystko trzeba się opatulać i człowiek czuje się ociężale, jak słoń.
                                    Na moje samopoczucie bardzo źle od kilku dni działa wysokie ciśnienie atmosferyczne.
                                    Zawsze, o każdej porze roku, suchy wyż od wschodu źle na mnie działa, ale dziś było fatalnie.
                                    Jedyne pocieszenie, to lekka śmierć :)

                                    Ale co tam ja. Dam radę.
                                    Pralka jeszcze mi się kręci,
                                    za oknem teraz minus 14' C,
                                    uśmiecha się do mnie kwitnący storczyk (jakiś falenopsis),
                                    ponownie zakwitła Schlumbergera truncata (czerwona),
                                    Schlumbergera bridgesii też znów ma pączki i wkrótce zakwitnie na amarantowo,
                                    a w kraju P&13 na dwóch gniazdach od niedzieli obserwuję bociany !
                                    Tak, tak, ale u nich to teraz +1'C, a za dnia wyżej.

                                    Dobrej nocy Wam !
                                    • szczesliwatrzynastka Re: pogoda, kwiaty i .. bociany ! 24.02.11, 22:56
                                      Tak, u nas cieplej, ale pogoda w nocy zrobiła psikusa i spadł śnieg!
                                      Na szczęście szybko zniknął, ale było dziś dżdżysto, mglisto i nieprzytulnie.
                                      Lekki mrozik nic nie zrobił żółtym pączkom forsycji, teraz jest plus 2.
                                      Ciesze sie, ze już bociany zagościły w swoich gniazdach,
                                      znak, ze wiosna już tuż tuż :)
                                      • szczesliwatrzynastka Re: pogoda, kwiaty i .. bociany ! 26.02.11, 00:09
                                        U nas szlumbergery nie chcą kwitnąć, nie wiem, czemu,
                                        za to szeflera sięgnęła już sufitu, muszę a chyba obciąć czubek i spróbować
                                        ja ukorzenić.
                                        • kabe.abe kwiaty 26.02.11, 21:46
                                          szczesliwatrzynastka napisała:
                                          > U nas szlumbergery nie chcą kwitnąć, nie wiem, czemu,

                                          Iw, bo te kwiaty potrzebują dwóch okresów spoczynku. Teraz powinny zacząć ten pierwszy, a więc muszą mieć przez ok. 2 miesiące temp. 12-15 'C + podlewanie symboliczne.
                                          W kwietniu przesadź do nowej ziemi próchniczej i podlewaj miękką wodą z odżywką .
                                          Pod koniec lata - drugi okres spoczynku = mało wody, stanowisko w cieniu, bo nie lubią słońca, ponownie niższa temperatura, można zostawiać na noc na balkonie.
                                          Od października powinny pojawiać się pączki. Podlewaj wodą z odżywką do kwiatów kwitnących, można spryskiwać miękką, nie za zimną wodą. Tak z pamięci napisałam, możesz wygooglać więcej o ich pielęgnacji.

                                          Mandy nie zagląda, więc nadal nie ma w domu internetu. Wiem, że na skutek dużej awaryjności złożyła wymówienie poprzedniemu dostawcy i chyba jeszcze nie znalazła nowego.



                                          • kabe.abe kwiaty i książki... 26.02.11, 22:00
                                            Dziś z przerażeniem odkryłam, że moje niektóre kaktusy mają 'gości' w postaci chyba wełnowców. O, żesz ty ! Trzeba z nimi powalczyć, ale to będzie trudna walka.
                                            Ostatnio dokupowałam jakieś nowe egzemplarze, więc może coś przywlokłam do domu.
                                            Zwykle robię nowym kwarantannę, ale tym razem nie było jej i mam za swoje.

                                            Przeczytałam recenzję książki, która we fragmencie brzmi tak:
                                            "...ukazuje bez pardonu, że relacje między ludźmi opierają się na zasadach gry - wygrywa ten, kto najskuteczniej ukryje przed innymi zżerającą go rozpacz, pustkę, samotność i lęk.
                                            Z uśmiechem i żartem na uszminkowanych ustach. "

                                            Hmm.
                                            Chyba nie dla mnie...
                                            A może ?
                                            • kabe.abe facebook 26.02.11, 22:07
                                              Czasem dostaję od P lub 13 czy Doroci, także innych osób, informacje/ zaproszenia z facebooka,
                                              w niemieckiej wersji językowej też.
                                              Przepraszam, ale mnie tam nie ma. Nigdzie mnie nie ma :)

                                              Dobrej nocy Wam.
                                              • szczesliwatrzynastka Re: facebook 26.02.11, 22:39
                                                kabe.abe napisała:

                                                > Czasem dostaję od P lub 13 czy Doroci, także innych osób, informacje/ zaproszen
                                                > ia z facebooka,
                                                > w niemieckiej wersji językowej też.
                                                > Przepraszam, ale mnie tam nie ma. Nigdzie mnie nie ma :)

                                                Kabe, my nie wysyłamy zaproszeń z Facebooka,
                                                trochę to dziwne, wygląda na to, ze Facebook robi to sam,
                                                bez udziału użytkownika i nie podoba mi się to.
                                                Wiem, ze takie praktyki stosuje Badoo i Shtyle i tam nie bywamy.

                                                Sorry, ze tak się dzieje, mam nadzieję, ze w końcu jakieś kroki prawne zapobiegną takim praktykom.
                                                • dorota-zam Re: facebook 27.02.11, 01:09
                                                  Mnie na facebooku też nie ma! Ja tylko na NK i netlogu jestem i nawet tam niezbyt często zaglądam. Za dużo czasu to wszystko kosztuje! W ostatnich dniach staram się nie włączać komputera, bo próbuję przed spotkaniem robótkowym (a to już za tydzień) skończyć swoją tęczową chustę, bo robię ją już 2 miesiące - zaczęłam w sylwestra - więc mi wstyd, że tak długo to trwa i nadrabiam.
                                                  • parmesan .....f 27.02.11, 19:16
                                                    www.youtube.com/watch?v=QM1NY1jeUh0
                                                  • mandy4 Re: facebook 02.03.11, 10:48
                                                    Nie mam do facebooka przekonania. Rzadko tam bywam.
                                                    Nie tylko przez awarie internetu. Poza tym z czasem krucho.
                                                    Mimo, że facebook ma pozytywne opnie większości internautów
                                                    ja wolę Naszą Klasę. Przyzwyczaiłam się przez te parę lat do niej.
                                            • szczesliwatrzynastka Re: kwiaty i książki... 26.02.11, 22:43
                                              kabe.abe napisała:
                                              > Przeczytałam recenzję książki, która we fragmencie brzmi tak:
                                              > "...ukazuje bez pardonu, że relacje między ludźmi opierają się na zasadach gry
                                              > - wygrywa ten, kto najskuteczniej ukryje przed innymi zżerającą go rozpacz, pus
                                              > tkę, samotność i lęk.
                                              > Z uśmiechem i żartem na uszminkowanych ustach. "
                                              >
                                              > Hmm.
                                              > Chyba nie dla mnie...
                                              > A może ?

                                              Dla mnie tez nie...
                                          • szczesliwatrzynastka Re: kwiaty 26.02.11, 22:28
                                            Dzięki Kabe, spróbuję zrobić, jak mi radzisz.
                                            W Polsce nie miałam większych problemów z zygokaktusami, kwitły mi 2 razy do roku.
                                            Wiem, ze przez 6 tygodni prawie nie powinno się ich podlewać,
                                            aż do pojawienia się pączków.
                                            Potem nie wolno ich przestawiać, żeby nie zrzuciły pączków.
                                            Ale może nie kwitną, bo nie stoją na oknie?
                                            Okno mamy zachodnie, bardzo nasłonecznione po południu, wiec postawiłam je na polkach w pobliżu okna.
                                            Za to mała palma, która stoi praktycznie prawie w cieniu ma się całkiem dobrze.
                                            Nowy nabytek to fikus dębowy.
                                            • kabe.abe Re: kwiaty 26.02.11, 22:48
                                              Trzynastko, chyba mają dobre miejsce, ale może to sprawa kwasowości gleby?
                                              One nie znoszą zasadowej, więc przesadź do próchniczej. No i okres spoczynku powinny przejść.
                                              A fikus dębolistny kiedyś miałam.Teraz znów mam chęć go sprowadzić do domu, to znaczy jakąś młodą sadzonkę, bo mi się podoba.
    • kabe.abe lirycznie 28.02.11, 11:55
      Parmesan, tym razem Twój link działa.
      Jak lirycznie się zrobiło...
      • kabe.abe Mandy - 28.02.11, 12:00
        Mandy, wiem, że nie masz jeszcze dostępu do internetu, ale jak będziesz we W.
        to daj znak życia.
        U nas po staremu: zima trzyma, choć trochę złagodniała.
        Hanula chciała wyciągnąć mnie do kina, ale dziś mam zakręcony dzień i nie mogę...

        Miłego dnia Wam.
        • kabe.abe chusta Doroty 28.02.11, 12:02
          Dorota, a komuż Ty tę "tęczową" chustę robisz?
          Na jakieś specjalne zamówienie ?
          :)
          • dorota-zam Re: chusta Doroty 01.03.11, 01:22
            Kabe, chustę robię sobie, czy będę nosić nie wiem, bo to wełna i gryzie, może na kurtkę da się wytrzymać? No ale kolorki mnie zauroczyły i musiałam ją mieć!
        • mandy4 Re: Mandy - 02.03.11, 10:55
          Pozdrawiam wszystkich ze słonecznego W. Pogoda marzenie
          i promieniach słońca nawet cieplutko jak na marzec.
          Jutro ruszam w odwiedziny do krasnoludków.
          Tylko szkoda, że bez osób towarzyszących :(
          Może i naszą Naleśnikarnię też uda mi się odwiedzić.
          Trzynastko dziękuję. Rozważałam podłączenie internetu
          przez sieć komórkową. Na razie zbieram opinie.
          Po powrocie do domu podejmę decyzję.
          Miłego dnia :)
          • dorota-zam Wiosna? 03.03.11, 10:42
            Za oknem słoneczko, śnieg topnieje i wyłażą spod niego ciekawskie noski wiosennych kwiatków, czy można mieć nadzieję, że zima w odwrocie? Oj dobrze by było!!! Co prawda w nocy temperatury mocno ujemne, ale słoneczko w ciągu dnia daje pozytywną energię i chęć do życia. Chyba pora iść do fryzjera na wiosenne strzyżenie?
            Chusta idzie mi pod górkę, zabrakło mi włóczki na 7 rzędów przed końcem (wrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!), ale na szczęście sprzedawcę mam blisko, więc nowy kłębuszek już jest i mogę finiszować, bo jak nie zdążę to się w niedzielę na spotkaniu robótkowym nie pokażę!
            • dorota-zam Re: Wiosna? 04.03.11, 19:12
              No i po raz kolejny gadam sama ze sobą!
              Sezon rowerowy uznaję za otwarty, mam nadzieję, że da radę pojeździć dłużej niż te 2 dni! Dzisiaj nabyłam nowe oponki do roweru, bo jakoś tak się te stare zużyły i dzwonek, bo staremu się urwał dzyndzołek i nie mogłam dzwonić, no i zaliczyłam fryzjera, więc zimy sobie nie życzę, bo mi uszy zmarzną ;-)
              • kabe.abe Re: Wiosna? 04.03.11, 21:28
                Coś ta wiosna zbyt nieśmiała jest, bo znów śniegiem straszą.
                Na moim balkonie wykiełkowały krokusy i tulipany, które sadziłam jesienią w skrzynkach.
                Będzie kolorowo.
                • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna? 05.03.11, 18:29
                  kabe.abe napisała:

                  > Coś ta wiosna zbyt nieśmiała jest, bo znów śniegiem straszą.
                  > Na moim balkonie wykiełkowały krokusy i tulipany, które sadziłam jesienią w skr
                  > zynkach.
                  > Będzie kolorowo.

                  U nas już jest kolorowo,lada dzień pękną paczki narcyzy i żonkili.
                  Forsycja już się żółci.

                  Sorry, ze się tak rzadko odzywam, ale jestem okropnie zabiegana i nie mam na nic czasu.
                  • dorota-zam Re: Wiosna? 05.03.11, 21:35
                    szczesliwatrzynastka napisała:

                    > U nas już jest kolorowo,lada dzień pękną paczki narcyzy i żonkili.
                    > Forsycja już się żółci.

                    Ale Wam dobrze, jak zwykle macie cieplej, no normalnie zazdroszczę! U nas ledwie czubki krokusów z ziemi wystają, a forsycje nawet pączków nie mają. Może na Wielkanoc coś będzie i to tylko dlatego, że taka późna w tym roku!
              • kajetan_123 Re: Wiosna? 13.03.11, 22:32
                Zaraz, czy ktoś tu tez na rowerku śmiga? To może i ja się dołącze? :)
                Do wątku też bym sie dołaczył, ale taki dłuuugi ze sie czytac nie chce, no chyba że ktoś by mi w paru zdaniach strescił...:)
                • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna? 14.03.11, 01:19
                  kajetan_123 napisał:

                  > Zaraz, czy ktoś tu tez na rowerku śmiga? To może i ja się dołącze? :)
                  > Do wątku też bym sie dołaczył, ale taki dłuuugi ze sie czytac nie chce, no chyb
                  > a że ktoś by mi w paru zdaniach strescił...:)

                  Nasz wątek jest bardzo długi, nawet nie wiem, która to już część - Kabe, Ty masz najlepsze rozeznanie - zaczął sie kilka lat temu, trudno by w kilku słowach, czy zdaniach opisać.
                  Wystarczy po prostu śledzić na bieżąco :) Zapraszamy.

                  A na rowerku śmiga nasza Dorotka :)
                  • dorota-zam Re: Wiosna? 14.03.11, 20:02
                    Wiosna naprawdę! Wczoraj odbyliśmy piękny spacerek po Toruniu, szkoda tylko, że zakłócony przykrą wiadomością - włamanie na działkę! Tak więc dzisiaj musieliśmy wcześniej wyruszyć w drogę, żeby tam pojechać i sprawdzić sytuację. Wygląda na to, że nie zginęło zbyt wiele (no ale to i tak okaże się później, kiedy coś będzie potrzebne a nie będzie tego) - ale jedna dość ważna rzecz - letnie opony od samochodu młodego, sama radość, a on rzecz jasna bez kasy, więc zapewne trzeba będzie mu kupić. Z basenu w piwnicy zostały tylko resztki, ale za to nie ma prądu - zamókł chyba licznik, wezwaliśmy pogotowie energetyczne, ale do wymiany licznika musi przyjechać inna ekipa, więc czeka mnie znów wycieczka na działkę, no sama radość po prostu. Tak więc tydzień mnie czeka dość urozmaicony, nie byłoby to najgorsze, ale pogoda ma się zepsuć, a tak fajnie było! Jutro straszą deszczem, więc pewnie z rowerku nici, a tak mi się przez te 2 dni marzyło, aby wsiąść na rowerek i pognać przed siebie!
          • parmesan Internet mobilny 07.03.11, 19:30
            Mandy, kupujesz, lub na abo bierzesz sobie stick i już sobie surfujesz. Tu, u nas kosztuje to ok. 25€ miesiecznie.
            • parmesan Musi pewnie zasypało śniegiem? 10.03.11, 12:32
              Dwa dni nikogo na F.
              Musiały być duże zamiecie i opady.
              • dorota-zam Re: Musi pewnie zasypało śniegiem? 10.03.11, 21:52
                Nas co najwyżej zalało, bo deszcz co nieco popadał! A mnie już się samej ze sobą gadać nie chce! Miło, jak się czasem ktoś inny odezwie :-)
                • parmesan Re: Musi pewnie zasypało śniegiem? 10.03.11, 22:27
                  ..tu musze ci racje przyznać. Zawsze, do wymiany poglądów, wymiany zdań. Dyskusji potrzeba conajmniej dwie osoby.
                  • dorota-zam Re: Musi pewnie zasypało śniegiem? 12.03.11, 01:04
                    No właśnie, chciałoby się pogadać z kimś, bo ze sobą to nie muszę na forum......
                    Ja na weekend znikam, jadę do Torunia, odezwę się w poniedziałek wieczorkiem pewnie. Pogodę zapowiadają wiosenną, może spacerek po Toruniu będzie.
                    • szczesliwatrzynastka Re: Musi pewnie zasypało śniegiem? 12.03.11, 15:38
                      Taka mała garstka nas została, to i na F. pustki
                      i w sumie wszyscy są usprawiedliwieni, ważnymi względami.
                      Nie wiem tylko, co z Elissą, bardzo rzadko się odzywa, nawet na @.

                      Dorotce życzymy miłego pobytu w Toruniu,
                      a wszystkim miłego weekendu - u nas jest ciepło i słonecznie
                      • szczesliwatrzynastka Na dobranoc 12.03.11, 22:28
                        cos na rozweselenie
                        www.youtube.com/watch?v=eQOjkW3W0Lw&feature=related
                        • parmesan Forum......czyżby? 13.03.11, 13:37
                          Z całego, tak licznego kiedyś, Forum, pozostało praktycznie bardzo niewiele.
                          Stałymi, piszącymi tu bywalcami pozostali 13 i parmesan, reszta bywa tutaj tylko czasami, jak by przez przypadek.
                          Przyczyny?
                          Te są chyba dyskusyjne. Skoro kiedyś było możliwe, dla niektórych, wejść do kafejki internetowej i napisać kilka słów, dziś jest to już niemożliwe?
                          Jakiekolwiek by ły by to przyczyny, czy powody, wszystko wskazuje jeden wniosek. A jaki?
                          To chyba leży na dłoni.
                          Przykre, ale nie da się tego ukryć.

                          Szkoda. Mogło być inaczej.

                          Tylko nasuwa się pytanie; dlaczego?
                          • szczesliwatrzynastka Re: Forum......czyżby? 13.03.11, 15:28
                            Najwięcej chyba bywa tu Dorotka :)
                            I doceniamy to, ze jej "dyżury" podtrzymują nasz watek.
                            • dorota-zam Re: Forum......czyżby? 14.03.11, 20:13
                              No Dorotka bywa i pisze, bo bez Was smutno i źle......... Spotkania w realu takie rzadkie, to chociaż tu możemy się spotykać. A co do liczb, to chyba będzie to 15 część, nie licząc tej założonej przez Hanulę, która zaginęła gdzieś przed końcem, bo "konkurencja" zadziałała. Szkoda, że tyle osób odeszło, ale może ktoś nowy dołączy i zostanie z nami (kajetan_123 na przykład :-) )
                              • dorota-zam Chwalę się 14.03.11, 22:17
                                fotoforum.gazeta.pl/72,2,916,123222416,123222416.html
                                • wesola_kicia1411 pukpuk 15.03.11, 00:24
                                  nie wiem czy mnie ktoś jeszcze pamięta,ale ja o was zawsze myślę,choć nie ma mnie na forum :(
                                  jestem pochłonięta moim 14miesięcznym synkiem :)

                                  pozdrawiam was serdecznie i starej ekipie posyłam buziaczki
                                  • maligie Re: pukpuk 15.03.11, 22:10
                                    No mnie też nie było dosyć długo, ale ostatnio tyle spraw zaprzątało moje myśli.....
                                    Poza tym wiosna i coraz częściej zaglądam do ogrodu niż do netu, niestety:(
                                    Kwitną przebiśniegi, chociaż ani śladu śniegu:)))
                                    Wyszły krokusy, chociaż jeszcze nie kwitną, pokazały się liście cebulic, tulipanów, hiacyntów, szafirków i jeszcze jakiś ale nie jestem pewna, bo na jesień trochę tego sadziałm wszędzie gdzie było miejsce:)))
                                    Za chwilę dalszy ciąg opowieści z terenu:))
                                    Pozdrawiam
                                    • maligie Relacja z terenu ..... 15.03.11, 22:17
                                      Kabe, zmotywowałaś mnie swoim listem. Mam wyrzuty sumienia takie, że ..... weszłam na forum po długiej niebytności.
                                      Co mam posadzone? Co jeszcze bym chciała?
                                      To chyba nie na forum, bo nie każdego interesuje. W każdym razie mocno bym chciała wiciokrzewa pachnącego. Jeszcze nie czas na sadzenie, ale wiem, że bym chciała go mieć:)))
                                      Poza tym gdy więcej roślinek moich się przebudzi, to może zrobię album.
                                      Pozdrawiam
                                      • maligie Dorotea!!! 15.03.11, 22:20
                                        Takie cudo zrobiłaś, że moje, wydawałoby się, ambitne plany szydełkowe są mizerotą!!!! To jest piękne, cudne, ekstra!!!!! Podziwiam i gratuluję! Jest czym się chwalić!
                                        Pozdrawiam
                                        • dorota-zam Re: Dorotea!!! 16.03.11, 09:12
                                          maligie napisała:
                                          > Takie cudo zrobiłaś, że moje, wydawałoby się, ambitne plany szydełkowe są mizerotą!!!
                                          > To jest piękne, cudne, ekstra!!!!! Podziwiam i gratuluję! Jest czym się chwalić!

                                          Dzięki! Trochę pracy kosztowała, szła mi pod górkę, ale chyba warto było?
                                      • kabe.abe Re: Relacja z terenu ..... 17.03.11, 22:22
                                        maligie napisała:
                                        > W każdym razie mocno bym chciała wiciokrzewa pachnącego. Jeszcze nie czas na sadzenie, ale wiem, że bym chciała go mieć:)))

                                        Maligie, mówisz - masz.
                                        Marzenia się spełniają :)))
                                        • maligie Re: Relacja z terenu .....Kabe.... 18.03.11, 17:35
                                          Coś mi się wydaje, że jakieś zamysły chodzą Ci po głowie:)))) Tylko małe zastrzeżenie! Nie zasłużyłam na to chyba! W każdym razie Dorota wie, że na pewno nie zasłużyłam:))))
                                          Pozdrawiam
                                          • maligie cd. spaceru po deszczowym odgrodzie... 18.03.11, 17:40
                                            Zauważyłam dzisiaj wychodzące dwa hiacynty. Nie wiem jeszcze jakiego koloru są, bo na razie to tylko zielone szyszki liściowe:))) Za to mój ciemiernik, o którym myślałam, że zmarzł, otworzył swój pierwszy pąk, a ma ich jeszcze z sześć. Są białe, delikatnie zielone płatki z żółtymi pręcikami. Na magnolii są pąki, ale jeszcze bez koloru (mają być ciemnobordowe).
                                            Są również pączusie na migdałowcu. Byleby tylko nie było przymrozków.
                                            Pozdrawiam
                                            • maligie ...ogród 18.03.11, 17:54
                                              Na zdjęcia musicie trochę poczekać, bo ciągle brakuje mi czasu na zrobienie albumu lub.... zapominam aparatu:))))
                                              Pozdrawiam
                                              • dorota-zam Re: ...ogród 18.03.11, 20:01
                                                A ja wczoraj byłam na działce, bo mi wymieniali licznik elektryczny i nie wróciłam wcześniejszym autobusem, po 12, bo chciałam coś w ogródku porobić, no i porobiłam (ależ dzisiaj bolą mnie mięśnie!) , ale następny autobus jest dopiero po 18, a o 17 byłam już mocno zmęczona i siedząc w tej wyziębionej chałupie zmarzłam strasznie, potem jeszcze uciekł mi sprzed nosa tramwaj, więc do domu dotarłam w stanie hibernacji, zjadłam tylko zupę i wskoczyłam pod kocyk, nie włączałam komputera, bo jak pomyślałam, że musiałabym rękę spod tego kocyka wyciągnąć to mi się odechciewało! A tu dzisiaj taka miła niespodzianka - tyle wpisów na forum!
                                                U mnie sporo zielonych kiełków wyłazi spod ziemi, ale wciąż szaro i smutno jeszcze.
                                    • dorota-zam Re: pukpuk 16.03.11, 09:09
                                      maligie napisała:
                                      > No mnie też nie było dosyć długo, ale ostatnio tyle spraw zaprzątało moje myśli .....
                                      > Poza tym wiosna i coraz częściej zaglądam do ogrodu niż do netu, niestety:(
                                      > Kwitną przebiśniegi, chociaż ani śladu śniegu:)))
                                      > Wyszły krokusy, chociaż jeszcze nie kwitną, pokazały się liście cebulic, tulipa
                                      > nów, hiacyntów, szafirków i jeszcze jakiś ale nie jestem pewna, bo na jesień tr
                                      > ochę tego sadziałm wszędzie gdzie było miejsce:)))
                                      > Za chwilę dalszy ciąg opowieści z terenu:))
                                      > Pozdrawiam

                                      U mnie pod blokiem przebiśniegi już kwitną na całego, a krokusy i inne wiosenne kwiatki też powychodziły, chociaż jeszcze nie kwitną. Na działce też mi kwitną przebiśniegi i nawet jeden krokus, a reszta wychodzi sobie powolutku, miały trudno, bo modrzewie przykryły je skorupą igieł, ale trochę je w poniedziałek poodkrywałam, więc pewnie ruszą pięknie. Narobiłam się mocno, bo trochę tych grządek mam, aż mnie bolą wszystkie dawno nieużywane mięśnie!
                                  • dorota-zam Re: pukpuk 16.03.11, 09:04
                                    wesola_kicia1411 napisała:

                                    > nie wiem czy mnie ktoś jeszcze pamięta,ale ja o was zawsze myślę,choć nie ma mnie na forum :(
                                    > jestem pochłonięta moim 14miesięcznym synkiem :)
                                    > pozdrawiam was serdecznie i starej ekipie posyłam buziaczki

                                    Witamy i pamiętamy, to już 14 miesięcy??? Ależ czas leci! Mam nadzieję, że dobrze się chowa, może jakąś fotkę podeślesz? Pozdrawiamy i zapraszamy do nas częściej, teraz nas niewielka garstka została i wpisów niewiele, więc nawet jak raz na miesiąc wpadniesz, to nie będzie za dużo czytania ;-)
                                    • wesola_kicia1411 Re: pukpuk 16.03.11, 15:28
                                      dorota-zam napisała:

                                      > wesola_kicia1411 napisała:
                                      >
                                      > > nie wiem czy mnie ktoś jeszcze pamięta,ale ja o was zawsze myślę,choć nie
                                      > ma mnie na forum :(
                                      > > jestem pochłonięta moim 14miesięcznym synkiem :)
                                      > > pozdrawiam was serdecznie i starej ekipie posyłam buziaczki
                                      >
                                      > Witamy i pamiętamy, to już 14 miesięcy??? Ależ czas leci! Mam nadzieję, że dobr
                                      > ze się chowa, może jakąś fotkę podeślesz? Pozdrawiamy i zapraszamy do nas częśc
                                      > iej, teraz nas niewielka garstka została i wpisów niewiele, więc nawet jak raz
                                      > na miesiąc wpadniesz, to nie będzie za dużo czytania ;-)


                                      Dorotki na @ gazetową wysłałam ci wiadomosć
                                • szczesliwatrzynastka Re: Chwalę się 17.03.11, 21:54
                                  dorota-zam napisała:

                                  > rel="nofollow">fotoforum.gazeta.pl/72,2,916,123222416,123222416.html

                                  Dorotko, Twoja chusta to po prostu CUDO. Tez chciałabym tak umieć szydełkować.
                                  Na razie jestem na etapie słupków półsłupków i tym podobnych :)
                                  • szczesliwatrzynastka Mandy 17.03.11, 21:59
                                    Parmesan nie miał nic złego na myśli i nie chciał nikogo urazić.
                                • kabe.abe Re: Chwalę się 17.03.11, 22:16
                                  Dorota, super Ci wyszła !
                                  Prawdziwa estońska chusta z estońskiej wełny.
                                  Ja nie potrafiłabym czegoś takiego wyczarować,
                                  bo moje umiejętności posługiwania się drutami nie są imponujące.
                                  I nie mam tyle cierpliwości !
                                  Moja G. też robi chusty estońskie, ale jednokolorowe.
                                  Wzór jest wówczas bardziej widoczny, wyeksponowany.
                                  Ostatnio zrobiła taką delikatną i cienką, którą można przenizać przez obrączkę.
                                  Chyba się ustawię do niej w kolejkę, niech mi też zrobi:)
                              • kajetan_123 Re: Forum......czyżby? 16.03.11, 18:41
                                Dołączyć chętnie mogę, czemu nie :) O ile mnie pociecha nie pochłonie jak Wesołą Kicię :)) Też mam 14 miesięcznego synka, tak jak ona, oczywiście nie tego samego:))
                                • kajetan_123 Re: Forum......czyżby? 16.03.11, 19:51
                                  Pod warunkiem, że moja żona nie ma nicku wesola_kicia1411...
                                  • wesola_kicia1411 Re: Forum......czyżby? 16.03.11, 20:50
                                    kajetan_123 napisał:

                                    > Pod warunkiem, że moja żona nie ma nicku wesola_kicia1411...


                                    hahaha dobre :P
                                    o ile wiem mój mąż nie ma tu konta:P
                                    • kajetan_123 Re: Forum......czyżby? 16.03.11, 21:10
                                      :D
                                      A pytałaś się? Bo ja się teraz boje zapytać swojej....
                                      • wesola_kicia1411 Re: Forum......czyżby? 16.03.11, 21:34
                                        kajetan_123 napisał:

                                        > :D
                                        > A pytałaś się? Bo ja się teraz boje zapytać swojej....


                                        nie muszę pytać wiem to na 100% :P
                                        • parmesan Internet... 17.03.11, 11:23
                                          Ja niewiem jak to jest u Dorotki, ale my mamy tzw. Stick i za pomocą tego wchodzimy na internet na zewnątrz. Czy to w parku, czy to gdzieś w kawiarni, czy w innym miejscu gdzie niema innej możliwości.
                                          • szczesliwatrzynastka Nasze Forum 17.03.11, 21:52
                                            No, no... jestem mile zaskoczona!
                                            Tyle wpisów w tak krótkim czasie, super i tak trzymajmy.

                                            U nas wiosna na calego. Przebisniegi i krokusy juz powoli przekwitaja
                                            Kwitna za to juz zonkile, fiolki, tulipany i pierwsze drzewa owocowe.
                                            Magnolia ma juz rozowe paczki.
                          • mandy4 Re: Forum......czyżby? 16.03.11, 15:19
                            Witam Was z pochmurnego W. cieszę się, że nie tylko moje słoneczka mogę zobaczyć, ale i z tego, ze wreszcie na forum mogłam zawitać. U mnie internet nadal nie działa. Mimo szczerych moich chęci. Znalazłam innego operatora ale niestety są problemy z zasięgiem. Dużo by tu można pisać na ten temat ale nie chcę sobie psuć humoru. Po ostatniej wizycie fachowców od internetu czuję się, jakby czas cofnięto do lat osiemdziesiątych ub. wieku.
                            Parmesan muszę napisać, ze poczułam się trochę dotknięta Twoim wpisem. Ale mam nadzieję, że nie mnie on dotyczył. Kafejki w moim mieście splajtowały. Są nieczynne. Owszem są kawiarnie z internetem, ale trzeba mieć swojego laptopa. Niestety ja się jeszcze jego nie dorobiłam. Internetu nie mam już ponad miesiąc. Muszę przyznać, że z początku było ciężko bez niego. Teraz już się przyzwyczaiłam i żywię nadzieję, że któregoś dnia obudzę się w XXI wieku.
                            Pozdrawiam cieplutko. Będę tu parę dni więc jeszcze się odezwę.
                            • dorota-zam Re: Forum......czyżby? 16.03.11, 17:26
                              mandy4 napisała:

                              > Witam Was z pochmurnego W. cieszę się, że nie tylko moje słoneczka mogę zobaczyć,
                              > ale i z tego, ze wreszcie na forum mogłam zawitać. U mnie internet nadal nie działa.
                              > Mimo szczerych moich chęci. Znalazłam innego operatora ale niestety są problemy z
                              > zasięgiem. Dużo by tu można pisać na ten temat ale nie chcę sobie psuć humoru.
                              > Po ostatniej wizycie fachowców od internetu czuję się, jakby czas cofnięto do lat
                              > osiemdziesiątych ub. wieku.

                              Mandy, miło Cię widzieć, wiemy dlaczego Cię z nami nie ma i chociaż bardzo Cię tu brakuje, to rzecz jasna jesteś usprawiedliwiona! A może warto zrobić tak jak radzi Parmesan? Czyli tak jak 13 będąc we Wrocku - gwizdek, transfer wykupiony u operatora komórkowego i korzystasz tyle ile potrzebujesz? W sumie to nawet nie jest niezbędny ten modem, można się podłączyć za pomocą telefonu komórkowego nawet. Tylko telefon powinien być z takich nowszych z 3G, kabelkiem go podłączasz do kompa i jest OK. Przypuszczam, że Twój zięć byłby w stanie Ci to wszystko skonfigurować i mogłabyś sobie korzystać z netu kiedy chcesz, bez podpisywania umów i użerania się z kolejnym operatorem! Mój syn chwilowo z nami nie mieszka i zabrał ze sobą mój modemik, który kupiłam, aby latem mieć dostęp do netu na działce, kupił kartę @ SIM w Orange (twierdzi, że najtaniej) i spokojnie pracuje sobie kilka godzin dziennie, twierdzi, że 20-30 zł miesięcznie to spokojnie wystarczy.














                            • kabe.abe Mandy 17.03.11, 22:27
                              mandy4 napisała:
                              > Parmesan muszę napisać, ze poczułam się trochę dotknięta Twoim wpisem. Ale mam
                              > nadzieję, że nie mnie on dotyczył.

                              Ja też tak się poczułam, ale już mi przeszło...
                              Wydaje mi się, że Dorota podsunęła Ci dobre rozwiązanie w Twojej sytuacji.
                              • szczesliwatrzynastka Re: Mandy 17.03.11, 23:24
                                kabe.abe napisała:

                                > mandy4 napisała:
                                > > Parmesan muszę napisać, ze poczułam się trochę dotknięta Twoim wpisem. Al
                                > e mam
                                > > nadzieję, że nie mnie on dotyczył.
                                >
                                > Ja też tak się poczułam, ale już mi przeszło...

                                Dziewczyny, przecież pisałam, ze wszyscy są usprawiedliwieni.
                                A Parmesan nikogo nie chciał urazić (to już pisałam w poprzednim poście)
                                • parmesan Posty, ..których nie ma. 18.03.11, 00:12
                                  W kraju przebywa znaczna część uczestników naszego F.
                                  Mój wpis nie był kierowany chęcią urażenia kogokolwiek, a chęcią pobudzenia częstotliwości wpisów.
                                  I n i c więcej..
                                  • mandy4 Re: Posty, ..których nie ma. 18.03.11, 11:17
                                    Parmesan ok. Wszystko w porządku.
                                    Odwiedziłam Plusa. W poniedziałek dostanę od nich "gwizdek" na 3 dni
                                    w celu wypróbowania zasięgu na moim osiedlu. Jeżeli będzie odpowiedni
                                    to od czwartku będę już miała połączenie z internetem.
                                    We Wrocławiu cały czas pada tak, że nawet z domu nie chce się wychodzić.
                                    Chyba wizytę u krasnoludków przesunę na jutro.
                                    Miłego dnia.
    • kabe.abe co wie Dorota ? :) 18.03.11, 20:54
      maligie napisała:
      > W każdym razie Dorota wie, że na pewno nie zasłużyłam:))))

      Co wie Dorota, o czym my nie wiemy :)
      I dlaczego ?
      • kabe.abe plus ? 18.03.11, 21:02
        Mandy, my jeden z mobilnych też mamy m.in. w Plusie.
        Ja wprawdzie mało go używam, bo to nie mój 'matecznik' ale awaryjnie może być.
        U nas działa dobrze.
        I cieszę się, że będziesz mogła wreszcie do nas częściej zaglądać.
        Zapytaj też u swojego operatora komórki.
        Do mnie wciąż dzwonią od niego i oferują mi różne udogodnienia i gadżety,
        ale nie wszystko jest mi potrzebne.
        W ogóle coraz mniej rzeczy jest mi potrzebnych...
        • mandy4 Re: plus ? 21.03.11, 16:47
          Witajcie Kochani. Wróciłam godzinę temu z Plusa. O 16.10 zainstalowałam modem.
          Wypożyczyłam go za 300-złotową kaucją na 3 dni by sprawdzić czy u mnie będzie działać.
          Zaczęłam się zastanawiać czy zawrzeć umowę na stałe bo jednak strasznie się ślimaczy. A abonament miesięczny jest w wysokości 50 zł. Chyba mieszkam w paskudnym miejscu. Na komórce gdy jestem w mieszkaniu tez nie mam nigdy pełnego zasięgu. Obojętnie w którym miejscu telefon wskazuje mi tylko dwie kreski. Mam jeszcze 2 doby na podjęcie decyzji. Umówiłam się, że modem oddam w środę do godz. 18-tej.
          Weszłam od razu na forum ale b. długo trwało zalogowanie się. Ciekawa jestem o której ten post się ukaże.
          • mandy4 Re: plus ? 21.03.11, 16:53
            Wrrrr. Okropność. Pół godziny. Szkoda mi czasu. Praca na działce się niebawem zacznie,
            a gdy komputer mi się będzie tak ślimaczyć to kiedy ja wszystko posieję ? :)
            Może wieczorem będzie lepiej chodzić. Sprawdzę ok. 22-ej.
            Dorciu podaj mi link do swojego bloga. Z przyjemnością wejdę.
            Zaraz spróbuję czy dam radę odwiedzić Hanulę.
            • parmesan Mandy i brak zasięgu... 21.03.11, 22:49
              Mandy. A jak daleko od ciebie znajduje się maszt telefoni mobilnej?
              • szczesliwatrzynastka Re: Mandy i brak zasięgu... 21.03.11, 23:47

                Moze sprobuj u innego operatora, może w Orange bylby lepszy?
                Niektore sieci oferuja internet mobilny, ale dzialajacy tylko na terenie otwartym-
                mielismy tez cos takiego i w domu nie chcialo sie laczyc.
                • dorota-zam Re: Mandy i brak zasięgu... 22.03.11, 00:50
                  Mandy, ale lepiej byłoby nie na abonament tylko na kartę, wtedy płacisz tylko jak korzystasz, tak jak wcześniej pisałam Orange jest ponoć najtańsze. Tylko nie wiem, czy taki modem np z Plusa działałby w innej sieci, moje dziecko w środę to sprawdzi, bo jeśli tak, to możliwe, że byłby do sprzedania, na pewno taniej niż z salonu, tylko na razie trzeba sprawdzić i pogadać ewentualnie co do ceny! Jak się czegoś dowiem to zadzwonię do Ciebie w środę!
                  A że w Erze nie masz zasięgu to nic dziwnego, jak też ciągle mam z tym problemy więc przechodzę do Play wkrótce i rzecz jasna zabieram ze sobą numer, bo już można!
      • dorota-zam Re: co wie Dorota ? :) 18.03.11, 22:07
        Hi, hi może coś wie, ale nie powie! No nie będzie publicznie obgadywać koleżanki, chociaż trochę podpadła! Ale przecież nie aż tak, aby wymarzonej roślinki nie dostać!
        • dorota-zam Re: co wie Dorota ? :) 19.03.11, 17:37
          No kurcze, czy ja wszystkich stąd wypłaszam? Znowu sama ze sobą gadam? Dzisiaj w odruchu rozpaczy założyłam bloga, nie chciałam, więc mam kolejne miejsce gdzie sama ze sobą będę gadać!
          • kabe.abe blog ? 19.03.11, 18:56
            Dorota, jak nam podeślesz e-mailem link do niego, to nie będziesz tam samotna.
            Ja naszej H. pomagam, chociaż nie zawsze się z nią zgadzam i nie wszystko
            mi się u niej na blogu podoba.
            Jeśli chodzi o "przewinienie" Maligie, to chyba naprawdę nie jest tak duże,
            aby nie mogła w ramach prezentu imieninowego otrzymać wymarzonej roślinki ?
            • dorota-zam Re: blog ? 19.03.11, 21:01
              Kabe, wysłałam Ci tego linka, ale mam stres!
              Maligie oczywiście zasłużyła na wszystkie kwiatki świata! Ja jej tylko zazdroszczę tej pasji, bo ja roślinek mam niewiele, ziemia kiepska u mnie, a i mnie jakoś ta działka coraz mniej cieszy. zresztą nie jestem znawczynią roślinek, u mnie ulubioną roślinnością na działce są rudbekie, same pzryszły, same rosną, no a w dodatku są w moich ulubionych kolorkach!
              • szczesliwatrzynastka Re: blog ? 20.03.11, 00:00
                czemu masz stres Dorotko? Podaj linka, to bedzie Ci razniej :)
                • szczesliwatrzynastka wreszcie 20.03.11, 00:37
                  upieklam kokosanki, do ktorych przybieralam sie juz od dluzszego czasu.
                  Szybko sie robi, wiec pewnie teraz czesciej beda goscily na naszym stole.
                  • dorota-zam Re: wreszcie 20.03.11, 14:23
                    szczesliwatrzynastka napisała:
                    > upieklam kokosanki, do ktorych przybieralam sie juz od dluzszego czasu.
                    > Szybko sie robi, wiec pewnie teraz czesciej beda goscily na naszym stole.

                    Ja ostatnio staram się piec tylko dla gości, no i na spotkania robótkowe, bo u mnie z chętnych łasuchów niewielu, więc jak upiekę to głównie sama zjadam, a kilogramy wskakują na potęgę! Nie powiem, że słodyczy nie jem, bo żyć bez nich nie umiem, ale próbuję ograniczać!


                    • szczesliwatrzynastka słodkości 20.03.11, 16:21

                      Dorotko, Ty jesteś szczupła i nie musisz się z niczego odchudzać :)
                      • dorota-zam Re: słodkości 20.03.11, 16:35
                        Oj no nie jest tak dobrze, trochę tu i tam przybywa,zwłaszcza zima sprzyja gromadzeniu tłuszczyku!
                • dorota-zam Re: blog ? 20.03.11, 14:18
                  Stres - bo literatka ze mnie żadna, gaduła też niespecjalna, a tu jeszcze recenzje książek muszę pisać!
                  • dorota-zam Re: blog ? 20.03.11, 16:36
                    Dzięki 13 za pierwszy komentarz! Fajnie mieć chociaż 2 czytelników!
                    • dorota-zam Re: blog ? 20.03.11, 17:34
                      Dzięki 13, widzę, że czytasz, fajnie zobaczyć kilka miłych słów! Dzisiaj wrzuciłam kilka nowych fotek, ale jestem zła, bo nie potrafię wkleić banerka w bocznej szpalcie, bałam się, że będzie problem z fotkami, a okazało się, że na bloggerze to banał, ale jak ten banerek wrzucić? Wrrrrr! Nawet nie mam kogo spytać, bo Hanulka ma bloga na bloxie, więc tam pewnie inaczej się to robi! No ale myślę, ze może kiedyś pokonam i to?
                      • szczesliwatrzynastka Re: blog ? 20.03.11, 23:07
                        Ja nie mam pojęcia o takich rzeczach, ale na pewno sobie poradzisz.
                        Ale Hanulki spytać nie zawadzi, a nuż widelec jest podobnie ( a tak przy okazji: co u niej?)
                        Co do bloga, to całkiem niezłe początki.

                        Dobrych snow wszystkim zycze
                        • kabe.abe Dorota, chapeau bas ! 20.03.11, 23:55
                          szczesliwatrzynastka napisała:
                          > Co do bloga, to całkiem niezłe początki.

                          Dorota, chapeau bas !
                          Obejrzałam, poczytałam, były tam wówczas trzy pierwsze wpisy.
                          Będę zaglądać, ale tak jak napisałam w @ ...
                          Jutro to załatwię:)
                          Weszłam też na chwilkę na stronę główną bloggera i wydaje mi się,
                          że może właśnie z tej strony powinnaś wejść w funkcje
                          i tam poszukać rozwiązania Twojego problemu ?

                          d o b r a n o c
                          • maligie Dorota:))) 21.03.11, 08:52
                            Ja podpadłam, ale może chciałabym na Twój blog wchodzić.
                            A jeżeli chodzi i pasje do ogrodu to już niedługo podeślę parę fotek z roślinek, które u mnie wychodzą.
                            Z pieczeniem jest tak, że też chciałabym piec, ale za dużo łasuchuję. Dobrze, że w ogrodzie mogę te kalorie spalić:)))
                            Pozdrawiam i kończę, bo w pracy jestem, hi, hi.
                          • dorota-zam Re: Dorota, chapeau bas ! 22.03.11, 00:59
                            Dziewczyny, dzięki za komplementy, staram się, ale co z tego wychodzi.....
                            Dzisiaj nie wyszło mi wklejenie aktywnych linków, nie wiem dlaczego, bo tutaj jak coś wklejam to działa! Czas poprawiłam, bo faktycznie ustawiło mi jakiś egzotyczny!
                            Maligie i Mandy (na dz0) wysłałam Wam linka!
                            • parmesan Mandowy internet. 22.03.11, 09:34
                              Mandy. PLAY ma ciekawą offerte. Może tam zobacz?
                              • dorota-zam Re: Mandowy internet. 22.03.11, 11:39
                                Mój syn mówi, że Orange najtańszy (taki bez abonamentu), a Play ma tę wadę, że jeśli są problemy z zasięgiem i sygnał "idzie" po cudzych łączach, to liczą jak za roaming, czyli drogo!
                                • szczesliwatrzynastka Re: Mandowy internet. 22.03.11, 21:06
                                  Mandy, popatrz tu: www.playmobile.pl/pl/promocja/play-internet/play-online-all-inclusive/index.html?utm_source=GazetaSG&utm_medium=Triple&utm_term=Mediacom&utm_content=atl&utm_campaign=Online_marzec

                                  Korzystalam w Play z internetu i mimo, ze komorka miala slaby zasieg, z netem nie bylo zadnych problemow.
                                  • kabe.abe Re: Mandowy internet. 23.03.11, 09:08
                                    Mandy, poniedziałek to był dziwny dzień = ja też miałam kłopoty z wejściem do internetu,
                                    a na pocztę nie udało mi się w ogóle zalogować.
                                    Ty może rzeczywiście mieszkasz w takim miejscu, że są kłopoty z zasięgiem,
                                    ale może ten Plus będzie Ci dobrze działał na działce?
                                    Usiądziesz sobie pod gruszą albo w słoneczku i będziesz mogła pisać.

                                    Dobrego dnia wszystkim życzę.
                                    www.youtube.com/watch?v=v0NSeysrDYw
                                    • maligie Z innego koszyka... 23.03.11, 09:46
                                      ... tematów:))) U mnie wreszcie(!!!!) zaczęły pojawiać się krokusy. Nasadziłam ich jesienią multum i powychodziły zielone listki, a kwiatków nic! A teraz się zaczyna:))) Wyjątkowo od fioletowych, cudne, ale dzisiaj zobaczyłam też żółtego. Powinny być jeszcze paskowane i jakieś jeszcze, tylko nie pamiętam teraz jakie, hi, hi.
                                      Pozdrawiam
                                      • maligie Re: Z innego koszyka... 23.03.11, 09:47
                                        tematów... Dzisiaj pierwszy raz na dworze moja kotka spotkała kocurka. Na szczęście nie była w stanie akceptacji płci przeciwnej, więc na razie rozmnażania się nie będzie, hi, hi.
                                        Poza tym humorek mi dopisuje, czego i Wam wszystkim życzę.
                                        Pozdrawiam
                                        • maligie Kabe! Pilne!!!! 23.03.11, 13:35
                                          Odbierz swoją pocztę na gmaila. Ważne informacje tam podałam.
                                          Pozdrawiam
                                          • kabe.abe Re: Kabe! Pilne!!!! 23.03.11, 21:55
                                            Dzięki, już przekazałam :)
                                    • szczesliwatrzynastka Re: Mandowy internet. 23.03.11, 17:10
                                      kabe.abe napisała:
                                      > Mandy, poniedziałek to był dziwny dzień = ja też miałam kłopoty z wejściem do i
                                      > nternetu,
                                      > a na pocztę nie udało mi się w ogóle zalogować.
                                      > Ty może rzeczywiście mieszkasz w takim miejscu, że są kłopoty z zasięgiem,
                                      > ale może ten Plus będzie Ci dobrze działał na działce?
                                      > Usiądziesz sobie pod gruszą albo w słoneczku i będziesz mogła pisać.

                                      To byloby dobre rozwiazanie, przyjemne z pozytecznym, na swiezym powietrzu,
                                      tylko do wykonania troche trudne dla Mandy, bo nie ma niestety laptopa.
                                      • dorota-zam Re: Mandowy internet. 23.03.11, 18:08
                                        Coś chyba słabo ten modem Mandy działał, skoro się tu tyle czasu nie pojawia......
                                        Nie da się ukryć, że nie ma jak laptop, ale niestety Mandy go nie ma, więc internet może mieć tylko w domu. A ja jednak doradzałabym internet na kartę, nie na abonament, bo w sytuacji Mandy taki ma większy sens!
                                        • dorota-zam Blog 23.03.11, 18:11
                                          Kabe, linki już uaktywniłam i chyba udało mi się zdjąć tę literową weryfikację przy komentarzach! Juuuuuupi! Jeszcze kilku rzeczy nie umiem zrobić, ale może kiedyś......
                                          • maligie Re: Blog 23.03.11, 21:14
                                            To teraz mamy Dorotea:) dwie, no chyba trzy możliwości kontaktu w necie, hurra!!
                                            Tyle, że teraz przy pięknej pogodzie więcej będę siedzieć w ogrodzie niż przy kompie.
                                            Teraz jeszcze dochodzi mi jeszcze kotka, która najbardziej lubi siedzieć mi na kolanach lub przy kompie.
                                            • kabe.abe krokusy 23.03.11, 22:12
                                              Moje krokusy, które posadziłam w skrzynce na balkonie
                                              są jakieś niemrawe, jeszcze nie zakwitły. Może je zalałam wodą i zgniły?
                                              Muszę pojechać na cmentarz i zobaczyć, jak mają się tamte...
                                              Natomiast krokusy posadzone przeze mnie na trawniku przy bloku bardzo
                                              ładnie zakwitły. Najwięcej jest żółtych, rozkwitają też fioletowe, ale cóż z tego?
                                              Pomiędzy krokusami posadzone są też ogromne , za przeproszeniem, psie kupy !
                                              Większe od tych krokusów !
                                              Wczoraj byłam załamana tym widokiem i poskarżyłam się pani z administracji.
                                              Muszę przyuważyć, który pies zrobił sobie z tego trawnika wychodek,
                                              a jest to z pewnością duży pies.
                                              Właściwie to jego pan jest winien, ale nie mam odwagi i chęci walczyć.

                                              Pomyślałam sobie, że gdyby każdy lokator z bloku
                                              posadził jesienią jedną cebulkę krokusa (koszt 0,30 - 1,00 zł),
                                              to nasze osiedlowe trawniki wyglądałyby pięknie, kolorowo o tej porze roku.
                                              Widok byłby przyjemniejszy, niż bo milej jest widzieć kwiaty niż psie kupy.
                                              Tak!
                                              Krokusy zamiast kup !
                                              • dorota-zam Re: krokusy 23.03.11, 23:35
                                                U mnie pod blokiem ogródki na szczęście są zagrodzone, zagospodarowane przez lokatorów z parteru, więc są kwiatki a nie kupy! Ja mam psa i to małego ale po nim sprzątam, też mnie wkurzają właściciele tych wielkich psów, którzy nie raczą! Niestety psów jest dużo, więc i kup kupa! Ja bym karała właścicieli za niesprzątanie po psach, naprawdę obrzydliwe są te obfajdane trawniki, a już chodniki...... Nóż się w kieszeni otwiera.
                                                • maligie Re: krokusy 24.03.11, 09:36
                                                  Gdy moje zakwitną w większej ilości to zrobię zdjęcia i Wam pokażę. Na razie fotografuję, jak nawiedzona, te, które już wyszły:)))
                                                  Na szczęście nie mam psa, a te co biegają raczej nie zostawiają śladów:)
                                                  Pozdrawiam
                                                  • maligie Kabe:) 24.03.11, 09:38
                                                    Dzięki, dostałam sms-a. Cieszę się, że udało się załatwić:)))
                                                    Pozdrawiam
                                              • mandy4 Re: krokusy 24.03.11, 16:28
                                                kabe.abe napisała:
                                                > Pomyślałam sobie, że gdyby każdy lokator z bloku
                                                > posadził jesienią jedną cebulkę krokusa (koszt 0,30 - 1,00 zł),
                                                > to nasze osiedlowe trawniki wyglądałyby pięknie, kolorowo o tej porze roku.
                                                > Widok byłby przyjemniejszy, niż bo milej jest widzieć kwiaty niż psie kupy.
                                                > Tak!
                                                > Krokusy zamiast kup !

                                                Kabe świetny pomysł. Jesienią posadzę kilka cebulek na moi m osiedlu.
                                                Obawiam się tylko, ze zostaną wiosną wykopane.
                                                W ubiegłym roku na osiedlu posadziłam dwa krzaczki bzu.
                                                Po dwóch dniach zostały wyrwane. Znalazłam je potem obok kontenera.
                                                Nie wiem do dziś komu przeszkadzały.
                                                • szczesliwatrzynastka Re: krokusy 24.03.11, 21:43
                                                  > kabe.abe napisała:
                                                  > > Pomyślałam sobie, że gdyby każdy lokator z bloku
                                                  > > posadził jesienią jedną cebulkę krokusa (koszt 0,30 - 1,00 zł),
                                                  > > to nasze osiedlowe trawniki wyglądałyby pięknie, kolorowo o tej porze rok
                                                  > u.
                                                  > > Widok byłby przyjemniejszy, niż bo milej jest widzieć kwiaty niż psie kup
                                                  > y.
                                                  > > Tak!
                                                  > > Krokusy zamiast kup !

                                                  Popieram, widok krokusów czy innych kwiatków jest milszy niż psie kupki.
                                                  U nas tez jest z tym problem, szczególnie wlasciciele duzych psów
                                                  maja sprzątanie po swoich pupilach w nosie
                                                  (takim zycze codziennego wdeptywania w psie niespodzianki)
                                                  Dzis znalazlam taki artykul , warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,104966,9290524,Moda_na_sprzatanie_po_psach___Nie_sprzatac_to_obciach_.html ,moze warto powielac takie pomysly we wszystkich miastach?
                                                  • maligie Pogodynka... 25.03.11, 20:39
                                                    .. znowu się popsuła. Dzisiaj pochmurno i krokusy nie rozwinęły się. Ale za to pokazał się już jeden z paskowanych krokusów. Wynika z tego, że będą przynajmniej po parę z każdego rodzaju, które sadziłam jesienią. Mam żółte, fioletowe, paskowane. Mają być jeszcze białe i granatowe. Zobaczymy:)))
                                                    Pozdrawiam
                                                  • dorota-zam Re: Pogodynka... 25.03.11, 22:36
                                                    Oj brzydko dzisiaj było, niestety, rowerek został w domu, bo wiało i popadywało. Mam nadzieję, że wkrótce słoneczko wróci.
                                                    A ja dzisiaj nabyłam świąteczne znaczki i pora chyba za kartki się brać, może w weekend coś wyprodukuję, bo pora najwyższa.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Pogodynka... 26.03.11, 15:42
                                                    U nas tez chlodniej dzis
                                                    Ale za to już od tygodnia magnolie kwitną i cieszą moje oczy.
                                                  • dorota-zam Re: Pogodynka... 26.03.11, 19:55
                                                    U nas dziś rano było biało, ale potem wyszło słoneczko i śnieg stopniał, ale upału to nie było. Magnolie? U nas nawet pączków jeszcze nie mają, specjalnie wczoraj poszłam sprawdzić! Ja dzisiaj wstępne czynności do produkcji kartek czyniłam, czyli pocięłam kartoniki na bazy, ale kiedy się za kartki zabiorę? Jutro pewnie będę zbierać wszelkie odpowiednie przydasie, bo w tej mojej ciasnocie mam je w 100 różnych miejscach!
                                                  • dorota-zam Maligie 27.03.11, 00:32
                                                    ma dziś imieniny, więc spieszę z życzeniami! 100 lat zdrówka, spełnienia marzeń, samych sukcesów - życiowych i ogródkowych, wygranej w totka i wszystkiego naj, naj, naj!
                                                    A nawiasem mówiąc, to zmieniają nam czas, więc zabrali Ci godzinę z Twego święta, tylko 23 godziny masz imieniny, zbrodnia to niesłychana!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Maligie 27.03.11, 00:46
                                                    I my dołączamy się do życzeń dla Maligie.
                                                    Zdrowia, szczęścia i wszystkiego Najlepszego!
                                                    Wora pieniędzy na realizację wszystkich marzeń i
                                                    żeby coś z tego zostało na inne przyjemności :)


                                                    Faktycznie, Dorotka ma racje, ukradli Ci cala godzinę Twojego Święta,
                                                    nie cierpię tej wiosennej zmiany czasu.
                                                  • kabe.abe Re: Maligie 27.03.11, 14:14
                                                    Maligie, ode mnie też serdeczności imieninowe, jeszcze raz.

                                                    Ta zmiana czasu, na letni, bardzo mi odpowiada.
                                                    Naprawdę.
                                                    Zresztą mój organizm już od tygodnia chyba czuł, że coś takiego nastąpi, bo budziłam się godzinę wcześniej, przed budzikiem, więc w sumie teraz nie odczuję tego. O wiele gorzej jest jesienią, jak wracamy do czasu zimowego, który 'pozbawia' nas godzinę światła dziennego, więc jeśli o mnie chodzi, to ten czas może zostać na stałe.
                                                  • mandy4 Re: Maligie 27.03.11, 16:05
                                                    Wszelkiej pomyślności Maligie. Będąc we W. rozglądałam się Tobą myśląc, że może Ciebie gdzieś spotkam. Niestety. Może kiedyś? Idzie wiosna. Krokusów tam mnóstwo. Kwitną jak opętane. Przeważają żółte, ale w niektórych miejscach (szczególnie gdzie jest duży ruch samochodowy mp. przy Mazowieckiej) mają odcień szaro-żółty.
                                                    Koncert na którym byłam to balsam dla mej duszy. Przepiękny. A głos Magdy Umer ciągle młody i dźwięczny.
                                                    Też lubię tę zmianę czasu i chciałabym by już tak zostało do końca mych dni. Nie mogę pojąć bo co przechodzi się na czas zimowy. Te niby oszczędności to bzdura.
                                                  • maligie Zmiana czasu... 28.03.11, 09:26
                                                    Dziękuję bardzo za życzenia. To takie miłe i jak balsam dla duszy, że ktoś myśli i pamięta:)))
                                                    Rzeczywiście Dorota, masz rację z tym "kradziejstwem" czasu. Co prawda nie brakowało mi czasu na przygotowania, ale gdy goście pojechali, posprzątałam naczynia i ze stołu do lodówki, co zostało, to padłam na wersalkę, na mnie kot i przysnęłam na chwilę (jakieś 1,5 godziny hi, hi).
                                                    Pozdrawiam
                                                  • maligie Mandy:))) 28.03.11, 09:29
                                                    Ja też, jeżeli jestem we W. rozglądam się za kasztanową burzą włosów, ale jakoś nie zauważyłam. Niestety nie jestem zbyt często, a jeżeli już, to w niedzielę i poza centrum:(
                                                    Moja magnolia ma pąki, ale małe i jeszcze przyjdzie mi trochę poczekać aby zobaczyć kolor.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • dorota-zam Re: Mandy:))) 28.03.11, 17:00
                                                    A ja za burzą rudych loków zaczynam się rozglądać w Wawie, bo z wiosną miała tu zawitać, wiosna już jest..............
                                                  • dorota-zam Wiosna! 29.03.11, 22:14
                                                    Dzisiaj byłam na działce w poszukiwaniu wiosny i znalazłam! Relacja foto na blogu!
                                                  • parmesan Wiosna, wiosna! 30.03.11, 12:32
                                                    Wczoraj mieliśmy ok. 17 a na weekend ma być 20 i zaproszenie na grill.
                                                  • dorota-zam Re: Wiosna, wiosna! 30.03.11, 20:06
                                                    Oj ciepło, ciepło u nas też! Ja poważnie rozmyślam nad wskoczeniem w drewniaczki, bo w adidaskach coś mi za gorąco. No ale w marcu, w drewniaczki? Hm..... No właściwie, to już pojutrze kwiecień będzie!
                                                  • mandy4 Re: Wiosna, wiosna! 31.03.11, 09:52
                                                    Wiosna, wiosna - nie da się tego ukryć.
                                                    Ja od rana do wieczora na działce.
                                                    Wracam tak zmęczona, że nawet nie mam siły na internet.
                                                    Dzisiaj trochę kropi dreszczyk więc zabrałam się za prace domowe.
                                                    Drociu do W-wy się wybieram, ale jeszcze nie znam terminu.
                                                    Do końca czerwca na pewno się pojawię.
                                                    Wraz z życzeniami miłego dnia dołączam:
                                                    www.youtube.com/watch?v=m8TxXjCQCtc&feature=player_embedded
                                                    Filmik ten robi niesamowitą karierę w internecie.
                                                    Wczoraj nawet pokazywali w Telewizji :)
                                                  • maligie Re: Wiosna, wiosna! 31.03.11, 20:42
                                                    U mnie też wiosna i też siedzę w ogrodzie. Krokusów coraz więcej, jeszcze chwila i kolor pokażą hiacynty, szafirki i cebulice. Na magnolie muszę jeszcze trochę poczekać, ale nosi mnie, bo słońce i ciepło. Pierwsze prace z przy iglakach, sadzenie krzewów i drzew:)))
                                                    I jeszcze tylko kosiarka na trawnik:)))
                                                    Pozdrawiam
                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 31.03.11, 20:52
                                                    ..Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone... Już niedługo.. najpierw krokusy...potem wierzby zakwitną.... potem życie się zacznie...
                                                  • szczesliwatrzynastka 100 lat! 01.04.11, 19:11
                                                    dzis ma swieto nasza Flo,
                                                    składamy jej najserdeczniejsze życzenia
                                                    wszystkiego najlepszego.
                                                  • dorota-zam Re: 100 lat! 01.04.11, 22:41
                                                    Ja też wszystkiego najlepszego Flo życzę, niech będzie zdrowa i szczęśliwa i niech jej miejsc do podróżowania nie zabraknie! No i może niech chociaż czasem znajdzie chwilę czasu aby do nas zajrzeć!
                                                  • parmesan Fantazja........ 01.04.11, 23:18
                                                    www.youtube.com/watch?v=a_xAwLLpsTg&feature=player_embedded#at=291
                                                  • parmesan Re: Fantazja........ 01.04.11, 23:32
                                                    www.youtube.com/watch?v=aL8kZ-iVk90&NR=1
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna, wiosna! 01.04.11, 19:14
                                                    le-petit-prince napisał:

                                                    > ..Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na
                                                    > jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...
                                                    Już niedługo..
                                                    > najpierw krokusy...potem wierzby zakwitną.... potem życie się zacznie...

                                                    Ładne :)
                                                    Witamy, mały książę :)
                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 01.04.11, 22:29
                                                    Witaj,
                                                    Szczęśliwa trzynastko.
                                                    '...I jak wędrowiec wzrok o świcie
                                                    Na próżno w przestwór nieba śle,
                                                    Skowronka ujrzeć chcąc w błękicie,
                                                    Co z dzwonną pieśnią nad nim mknie:..' J.W.G.

                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna, wiosna! 02.04.11, 00:09
                                                    Goethe :)
                                                    Trochę poetycko się zrobiło, ale to dobrze :)

                                                    Skąd przybywasz mały książę?
                                                  • mandy4 Re: Wiosna, wiosna! 02.04.11, 00:30
                                                    Goethe - Trzynastko przypomniało mi się nasze spotkanie w Literackiej.
                                                    I czytanie Goethego na chybił trafił. Mam gdzieś w swoich "kapownikach"
                                                    zapisane te fragmenty. Musiałabym odszukać :)
                                                    A jak poetycko to na dobranoc:
                                                    www.youtube.com/watch?v=mK9aWdniRa0
                                                    Chyba już można iść spać,
                                                    Dziś pewnie nic się już nie zdarzy,
                                                    Chyba już można się położyć,
                                                    Marzeń na jutro trzeba namarzyć.

                                                    Tamtą kartkę z wczorajszej nocy
                                                    Można zgiąć i położyć w koszu
                                                    I od nowa na nowej kartce
                                                    Pisać nowy, niemiłosny list do losu.

                                                    Albo donos napisać na życie
                                                    Bo należy mu się swoją drogą,
                                                    I podpisać zgryźliwie ‘Życzliwy’
                                                    Tylko gdzie go wysłać i do kogo?

                                                    Takie łóżko to taka dobra rzecz,
                                                    To był świetny pomysł z tym łóżkiem.
                                                    Jeśli chcesz sobie życie poprawić,
                                                    To wystarczy poprawić poduszkę.

                                                    A. Poniedzielski to kolejna moja miłość.
                                                    Coś kochliwa ostatnimi czasy się zrobiłam :)
                                                  • mandy4 Re: Wiosna, wiosna! 02.04.11, 09:50
                                                    Pięknie, niemal majowo a ja dzisiaj zamiast na łonie natury
                                                    dzień spędzam na urodzinach sąsiada BMS.
                                                    Obiecałam, że będę i choć bardzo mnie ciągnie by wsiąść na rower,
                                                    idę do miasteczka kupić prezent a potem w gości.
                                                    Miłego dnia.
                                                    Ps. Na myśli miałam Literatkę a nie Literacką :)
                                                  • kabe.abe Wiosna, wiosna i Flo... 02.04.11, 10:20
                                                    Mandy, u nas jest i Literacka ( z widokiem na Zygmunta) i w Literatka :)
                                                    Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy tam mogli się spotkać.
                                                    Tylko kiedy?
                                                    Dla mnie optymalna jest połowa czerwca, jak dożyję...

                                                    Znów mam przymusowy postój.
                                                    Dziś nigdzie nie wychodzę z domu :(
                                                    A oni poszli...do Puszczy Kampinoskiej...
                                                    Takie ładne słonce za oknem...

                                                    Flo, spóźnione życzenia imieninowe Ci przesyłam, jeśli TU jeszcze zaglądasz.
                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 02.04.11, 15:15
                                                    Oczywiście z Planety B-612
                                                    ;-)
                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 02.04.11, 15:18
                                                    Oczywiście z Planety B-612
                                                    ;-)
                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 02.04.11, 15:34
                                                    Goethe.... Johan Wolfgang von Goethe i wszystko jasne....

                                                    Porzuciłem chatki ściany,
                                                    Gdzie najmilsza moja mieszka:
                                                    Las tu ciemny, mgłą owiany,
                                                    Tłumi krok zarosła ścieżka.
                                                    Księżyc patrzy poprzez chmurę,
                                                    Zefir mu podaje skrzydła,
                                                    Brzozy przesyłają w górę
                                                    Najwonniejsze doń kadzidła.

                                                    Jak rozkosznie teraz czuję
                                                    Chłód, co zmysły me ożywia,
                                                    Jak ta cicha noc czaruje
                                                    I mą duszę uszczęśliwia.
                                                    Lecz oddałbym, mogę przysiąc,
                                                    Choćby to groziło zgubą,
                                                    Takich pięknych nocy tysiąc
                                                    Za noc jedną z moją lubą.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna, wiosna! 02.04.11, 23:51

                                                    Piękne :)
                                                    le-petit-prince, daleko ta planeta B- 612, a tu na ziemi gdzie pomieszkujesz?

                                                    Mandy, ja tez od razu pomyślałam sobie o Literatce i czytaniu Goethego na wyrywki.
                                                    Pozniej juz nie znalazlysmy tej książki.
                                                    A ten urywek, który mi zapisałaś, mam gdzieś jeszcze :)
                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 03.04.11, 20:16
                                                    Witaj szczęście do trzynastej potęgi.
                                                    Na Ziemi aktualnie zamieszkuję :
                                                    Staszów woj. świętokrzyskie
                                                    http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=stasz%C3%B3w&sll=37.0625,-95.677068&sspn=32.80241,75.849609&ie=UTF8&hq=&hnear=Stasz%C3%B3w,+Staszowski,+%C5%9Awi%C4%99tokrzyskie,+Polska&ll=50.563177,21.132202&spn=0.102719,0.427094&z=12

                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 03.04.11, 20:18
                                                    Witaj szczęście do trzynastej potęgi.
                                                    Na Ziemi aktualnie zamieszkuję :
                                                    Staszów woj. świętokrzyskie, a w którym miejscu na Ziemi jest wszystko po 13??
                                                    http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=stasz%C3%B3w&sll=37.0625,-95.677068&sspn=32.80241,75.849609&ie=UTF8&hq=&hnear=Stasz%C3%B3w,+Staszowski,+%C5%9Awi%C4%99tokrzyskie,+Polska&ll=50.563177,21.132202&spn=0.102719,0.427094&z=12

                                                  • dorota-zam Re: Wiosna, wiosna! 03.04.11, 21:19
                                                    O widzę, że nareszcie coś się dzieje! Miło widzieć nowe twarze, może zostaną z nami na dłużej? Dzisiaj znowu prawie letni dzień, ja byłam jak co miesiąc na spotkaniu robótkowym, naładowałam akumulatory i wracam do codzienności.
                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 03.04.11, 21:34
                                                    co to są spotkania robótkowe? to jakaś sekta? :-))))
                                                  • dorota-zam Re: Wiosna, wiosna! 03.04.11, 23:53
                                                    Hi, hi, sekta maniaczek robiących na drutach, szydełkujących, haftujących itp zajęciami się parających!
                                                  • maligie Ale wesoło:)) 04.04.11, 17:32
                                                    Witajcie nowi przybysze forumowi: mały książę i abc. Ja jestem z dolnośląskiego, od strony Wielkopolski. Natomiast kiedyś, może ze cztery lata temu wybrałam się w Świętokrzyskie i zakochałam się w krajobrazach i miasteczkach.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • maligie Re: Ale wesoło:)) 04.04.11, 17:40
                                                    Spóźnione życzenia dla Flo, wszystkiego najlepszego:))
                                                    Dzisiaj za oknem mokro, wieje, leje i nieprzyjemnie:( Do ogrodu wyjść się nie da, tylko legnąć pod kocykiem i czekać na słońce pozostaje.
                                                    Całe szczęście, że mam kotkę, która teraz próbuje ze mną pisać. To znak, że trzeba kończyć:)))
                                                    Pozdrawiam
                                                  • dorota-zam Re: Ale wesoło:)) 05.04.11, 11:11
                                                    A u nas wczoraj pogoda była niezła, dopiero ok 18 zaczęło padać! Za to dzisiaj od rana słoneczko i ruszam sobie na rowerek.
                                                    Komunikacja w moim drogim mieście to już zupełnie poszalała, wczoraj się mocno zdziwiłam jak mi tramwaj skręcił zamiast jechać prosto, dobrze, że miałam chociaż przesiadkę do metra, bo inaczej to byłoby kiepsko! Czy te remonty, budowy i inne takie przyjemności kiedyś się skończą?
                                                  • dorota-zam Urodziny Hanuli 05.04.11, 11:13
                                                    dzisiaj mamy, więc 100 lat jej śpiewam i zdrówka dużo życzę!
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Urodziny Hanuli 05.04.11, 17:10
                                                    100 lat i my śpiewamy Hanuli.
                                                    Wszystkiego Najlepszego, zdrowia i spełnienia marzeń.
                                                  • kabe.abe Re: Urodziny Hanuli 05.04.11, 22:30
                                                    Ja też pamiętałam o urodzinach Hanuli, ale Ona TU już nie zagląda,
                                                    więc chyba nie odczyta Waszych życzeń.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Urodziny Hanuli 06.04.11, 17:04
                                                    kabe.abe napisała:

                                                    > Ja też pamiętałam o urodzinach Hanuli, ale Ona TU już nie zagląda,
                                                    > więc chyba nie odczyta Waszych życzeń.

                                                    Przykre, ze już tu nie zagląda, na swoim blogu cieszyła się z życzeń.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna, wiosna! 04.04.11, 21:45
                                                    le-petit-prince napisał:
                                                    > Witaj szczęście do trzynastej potęgi.
                                                    > Na Ziemi aktualnie zamieszkuję :
                                                    > Staszów woj. świętokrzyskie, a w którym miejscu na Ziemi jest wszystko po 13??

                                                    Oj daleko, mały książę, w niemieckiej krainie :)
                                                    a w Świętokrzyskiem to mam rodzinę.
                                                  • le-petit-prince Re: Wiosna, wiosna! 05.04.11, 11:18
                                                    To zapraszam na święta w świętokrzyskie.
                                                    Na jajko.
                                                    Na śmingusa i na "lane polskie święta"
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Wiosna, wiosna! 06.04.11, 16:38
                                                    le-petit-prince napisał:

                                                    > To zapraszam na święta w świętokrzyskie.
                                                    > Na jajko.
                                                    > Na śmingusa i na "lane polskie święta"

                                                    Dziękujemy,
                                                    może kiedyś uda się być w okresie Świąt w Twoim rejonie, mały książę :)
                                        • mandy4 Re: Mandowy internet. 24.03.11, 16:23
                                          Kochani bardzo Wam dziękuję za rady. Z Plusa nic nie wyszło - jest za słaby zasięg. Wróciłam od dzisiaj do poprzedniego operatora. Nie wiem jeszcze na jak długo, bo ma wkrótce przedstawić nową ofertę. Nie wiem na ile ona będzie dla mnie korzystna.
                                          Dorciu bardzo dziękuję za link. Odwiedziłam. Gratuluję i życzę powodzenia. Zagoszczę tam po moim powrocie z W.
                                          Dzisiaj jadę do dzieci a właściwie na koncert w ramach PPA. Dzieci zafundowały mi bilet. Bardzo się cieszę. Odezwę się po powrocie.
    • abc708 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 03.04.11, 10:10
      Witam.
      Właśnie znalazłam ten wątek.
      Czy jest tu ktoś z woj. śląskiego -ok.Katowic, Częstochowy?
      Chętnie nawiążę bliższy kontakt, nie tylko przez internet.
      Mieszkam sama i czasem nie mam ze sobą co zrobić.
      Tak się dziwnie porobiło w moim życiu, że i znajomych na ten moment nie mam.
      M.M.
      • parmesan Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 03.04.11, 11:03
        @abc708
        Tak, bywają tu, bywają. Cierpliwości tylko. Prawie wszystkie strony Polski są tu reprezentowane.
        • abc708 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 03.04.11, 12:28
          Nie mam nawet psa
          • parmesan Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 03.04.11, 15:24
            www.youtube.com/watch?v=eKm70oGj-JI&utm_source=DavidGarrett310311&utm_medium=Email&utm_campaign=Out+Now+Mailer&utm_content=UMGUK5591-167592
            • parmesan Wiedza u innych.... 03.04.11, 16:18
              www.youtube.com/watch?v=e1VWLGP7o_g&feature=autoplay&list=SPDE51E70303492475&index=12&playnext=4
      • szczesliwatrzynastka Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 04.04.11, 21:49
        Witam.
        > Właśnie znalazłam ten wątek.
        > Czy jest tu ktoś z woj. śląskiego -ok.Katowic, Częstochowy?

        Mamy takiego rodzynka, ale rzadko u nas ostatnio bywa.

        Nieświęty, gdzie jesteś?
    • kabe.abe nowe... 05.04.11, 22:38
      Dorota, ja już mam dość tych "nowości" w naszej komunikacji zbiorowej.
      Ciekawe, kiedy to się skończy, czy doczekamy względnej stabilizacji,
      bo na razie wszystko jest postawione na głowie.

      Doczekaliśmy natomiast, że ktoś Nowy do nas zawitał :)
      Hi !


      • kabe.abe wiciokrzewy Maligie 05.04.11, 22:39
        Maligie, wiciokrzewy posadzone?
        Starczyło miejsca?

        Ale była akcja, nawet nie wiecie :)
        • szczesliwatrzynastka Re: wiciokrzewy Maligie 06.04.11, 16:40
          kabe.abe napisała:

          > Maligie, wiciokrzewy posadzone?
          > Starczyło miejsca?
          >
          > Ale była akcja, nawet nie wiecie :)


          Wiciokrzewy ładnie pachną,
          ciekawa jestem, co z akcja z tymi krzewami była :)
          • kabe.abe Re: wiciokrzewy Maligie 06.04.11, 21:48
            szczesliwatrzynastka napisała:
            > Wiciokrzewy ładnie pachną,
            > ciekawa jestem, co z akcja z tymi krzewami była :)

            Trzynastko, rzeczywiście pachną ładnie, natomiast jeśli chodzi o tę 'akcję'
            to opowiemy z Maligie, jak się kiedyś spotkamy.

            Tymczasem na d o b r a n o c "Chan Chan", kubańska piosenka, z dedykacją dla Flo.
            Jaka cudna ta trąbka...

            www.youtube.com/watch?v=UhHWhRTkVBE
            Ludzie odchodzą (I.F - solista tego zespołu), a piosenki po nich zostają...
            Podoba mi się też polska wersja tego utworu, który ostatnio "chodzi" w radio.

            d o b r a n o c
            • szczesliwatrzynastka Re: wiciokrzewy Maligie 06.04.11, 22:26
              kabe.abe napisała:

              > Trzynastko, rzeczywiście pachną ładnie, natomiast jeśli chodzi o tę 'akcję'
              > to opowiemy z Maligie, jak się kiedyś spotkamy.

              dobrze, Kabe, tylko żebyśmy nie zapomniały, bo jestem strasznie ciekawa :)

              dobrych snów wam życzę
      • mandy4 Re: nowe... 07.04.11, 20:29
        Ale za to jak potem będzie pięknie i wygodnie.
        Jak nie dla nas to dla potomnych :) We W. jest podobnie.
        Nie narzekam. Może, że bywam tam tylko czasami?
        Ostatnimi czasy coraz rzadziej.
        Moja ostatnia (?) latorośl już poszła do przedszkola.
        Witam nowo przybyłych? Świętokrzyskie?
        Nigdy tam nie byłam. Tym bardziej serdecznie pozdrawiam.
        • maligie Wiciokrzewy... 07.04.11, 20:44
          Kabe, jeszcze nie posadzone, bo czekam na dni "kwiatowe" według biodynamicznego kalendarza. Wypadają jutro i w sobotę, więc miejsca już wyznaczone, łopata czeka, ziemia przygotowana. Mam nadzieję, że nie będzie tak wiało jak dzisiaj.
          Pozdrawiam
          • maligie Re: Wiciokrzewy... 07.04.11, 20:47
            Trzynastko o tej akcji to powinna opowiedzieć Kabe, więc nie zdradzę, ale trudno będzie ją zapomnieć:))))
            Dorotea:) poczekaj jeszcze trochę na maila, bo ogród mnie wciągnął z kretesem. Ciągle jeszcze walczę z trzmieliną i robię fotki kwiatom.
            Pozdrawiam
            • dorota-zam Re: Wiciokrzewy... 07.04.11, 22:31
              No to poczekam, cóż robić, chociaż u nas pogoda to dziś niezbyt ogrodowa, wieje jakby chciało głowę urwać! A ja coraz bardziej nie lubię instytucji Pocztą Polską zwanej, kto chce wiedzieć dlaczego niech poczyta na blogu!
              • mandy4 Bociany 08.04.11, 22:35
                Wieje okropnie. Nie lubię takiego wiatru
                gdyż odczuwam wówczas jakiś irracjonalny niepokój.
                Mam nadzieję, że wichura nie zaszkodzi gniazdu boćków w Przygodzicach:
                www.bociany.ec.pl/
                Są już 2 jajeczka :)
                • dorota-zam Kto ukradł wiosnę? 09.04.11, 00:55
                  mandy4 napisała:

                  > Wieje okropnie. Nie lubię takiego wiatru
                  > gdyż odczuwam wówczas jakiś irracjonalny niepokój.

                  No właśnie, wieje i leje, listopad za oknem, a już tak fajnie było! Dzisiaj bałam się nawet jechać A sporo spraw do załatwienia miałam i rowerkiem byłoby szybciej! na rowerze, żeby mnie nie zwiało! Brrrr!
                  • dorota-zam Re: Kto ukradł wiosnę? 09.04.11, 00:59
                    dorota-zam napisała:

                    > mandy4 napisała:
                    >
                    > > Wieje okropnie. Nie lubię takiego wiatru
                    > > gdyż odczuwam wówczas jakiś irracjonalny niepokój.

                    Jakiś chochlik mi poprzestawiał, a miało być tak:
                    No właśnie, wieje i leje, listopad za oknem, a już tak fajnie było! Dzisiaj bałam się nawet jechać na rowerze, żeby mnie nie zwiało! A sporo spraw do załatwienia miałam i rowerkiem byłoby szybciej. Brrrr!
                    • maligie Re: Kto ukradł wiosnę? 10.04.11, 10:17
                      Dzisiaj wróciło słoneczko, wieje już słabiej , ale za to zimno! Rano było tylko +2. Brrr...
                      Wczoraj, pomimo szalejącego wiatru posadziłam wszystkie (!!!) wiciokrzewy. Zaglądać będę teraz do nich codziennie, podlewać w miarę potrzeb i sprawdzać, czy się rozwijają:))) Nie tylko do nich zaglądam, ale one mają pierwszeństwo:)))
                      Teraz czekam na dzień owocowy, by posadzić leszczynę:)
                      Pozdrawiam.
                      • maligie Tak sobie..... 10.04.11, 17:23
                        myślę Kabe, jak to będzie pięknie, gdy wiciokrzewy zaczną kwitnąć i do tego pachnieć:)))
                        Pozdrawiam
                        • maligie Mandy:) 10.04.11, 17:25
                          Byłam dzisiaj we W. i popatrzyłam na budzącą się miejską:) wiosnę. I stanowczo wolę wieś. Chociaż we W. jest dużo zieleni i ciągle widzę nowe nasadzenia i pięknie utrzymane klomby. Co prawda nie wszędzie, ale zawsze:)
                          Pozdrawiam
                      • szczesliwatrzynastka Re: Kto ukradł wiosnę? 11.04.11, 23:27
                        U nas jest wiosna, ale to nie my ukradliśmy ją, bo u nas jest już od dawna.
                        Dziś było prawie lato ok. 24 stopnie. Zielono i kolorowo mamy.
                        Bzy pokazały już swoje oblicze.
                        • maligie Re: Kto ukradł wiosnę? 12.04.11, 10:34
                          Moje bzy rozwijają listki, różanecznik jeszcze chwila i rozwinie pąki, zazieleniły się delikatną zielenią brzozy i wierzby, a na tawule zielono:)))
                          Szafirki zniebieściły mi rabaty i tylko czekać, aż magnolia rozwinie swoje kwiaty:))
                          Pozdrawiam
                          • szczesliwatrzynastka Re: Kto ukradł wiosnę? 12.04.11, 19:32
                            maligie napisała:
                            > Szafirki zniebieściły mi rabaty i tylko czekać, aż magnolia rozwinie swoje kwia
                            > ty:))

                            Ale Ci się rymnęło Maligie :)

                            Ciesze się, ze i u was wreszcie wiosennie.
                            Wczoraj pochwaliłam się prawie letnią pogodą, dziś od rana zimno i deszczowo,
                            dopiero późnym popołudniem wyjrzało słońce na dłużej.
                            Dwa razy zmokłam...
                            • maligie Re: Kto ukradł wiosnę? 12.04.11, 21:20
                              No rzeczywiście, Trzynastko, masz rację, ale ja nie specjalnie:)))
                              Natomiast pomyliłam nazwy roślinek. Nie różaneczniki, a migdałowiec niedługo się zaróżowi:)))
                              Dzisiaj jest paskudnie, co trochę wieje, pada i jest paskudnie:( Czekam na wiosnę!!
                              Pozdrawiam
                              • kabe.abe Re: Kto ukradł wiosnę? 12.04.11, 22:20
                                Kwiecień-plecień...
                                Po weekendowym chłodzie i deszczu, dziś było bardzo ciepło,
                                ludzie w biegu pozbywali się ciepłych ubrań,
                                ale w tej chwili znów pada i znacznie się ochłodziło.
                                Moje świeżo umyte w ub. tygodniu okna wcale się nie różnią od tych niemytych.

                                Maligie, czy ta zazieleniona tawuła, to TA tawuła?
                                No i cieszę się, że wiciokrzewy posadzone.
                                Na pewno będą miały dobrze u Ciebie.
                                Ciekawe, czy w tym roku choć jeden zakwitnie, bo to w sumie jeszcze młode sadzonki są.
                                Jednym słowem pan A. się spisał :))))
                                • maligie Re: Kto ukradł wiosnę? 13.04.11, 20:05
                                  Kabe, to TA tawuła:))) Pan się spisał, a ja jestem szczęśliwa:)), dzięki Tobie, przede wszystkim!!!
                                  Nie doczytałam, czy i w którym roku kwitną. Zobaczymy. Relacje postaram się dawać na bieżąco.
                                  Dzisiaj też kwietniowo za oknem, więc nie wychodziłam do ogrodu, by popracować, a jeszcze trochę zostało do zrobienia.
                                  Za okna się jeszcze nie wzięłam. Ostatnio je myłam w marcu.
                                  Pozdrawiam
                                  • maligie Trzynastego.... 13.04.11, 20:06
                                    ... Trzynastka ma imieniny. Z tej okazji wszystkiego najlepszego.
                                    Pozdrawiam
                                    • szczesliwatrzynastka Re: Trzynastego.... 14.04.11, 01:19
                                      Dziękuję bardzo Maligie :)
                                      • szczesliwatrzynastka Kabe 14.04.11, 01:23
                                        bardzo dziękujemy za kartkę świąteczną.
                                        Czas i nam wziąć się za ich wysyłanie :)
                                        • maligie Re: Kabe 14.04.11, 09:29
                                          Ja też dziękuję Kabe za kartkę świąteczną. Dostałam wczoraj i wczoraj wysłałam swoje:)))
                                          Pozdrawiam
                                          • szczesliwatrzynastka Re: Kabe 14.04.11, 11:46
                                            Niesamowite!
                                            Data stempla na kopercie to 11.04, kartka doszła 13.04
                                            brawa dla PP!!
                                            • dorota-zam Re: Kabe 14.04.11, 15:36
                                              Ja też dziękuję za kartkę, wczoraj ją dostałam, dobre sobie, tyle samo czasu potrzebuje PP aby dostarczyć kartkę za granicę, w odległy kraniec Polski i na drugą stronę Wisły, w obrębie tego samego miasta! Ja właśnie idę na pocztę aby wysłać swoje, ciekawe czy zdołają dotrzeć przed Świętami? Ja jak zwykle jestem na niedoczasie, czy ja kiedyś zdążę zdążyć ze wszystkim?
                                              • maligie Kartki... 14.04.11, 18:01
                                                Tak sobie właśnie myślałam, że Dorota wsiąkła z kartkami, bo sama je robi. Ja swoje kupiłam, a też miałam problem z wysłaniem:)))
                                                Kabe, uprzejmie donoszę, że TA tawuła prawdopodobnie również zakwitnie:)))!!!
                                                Pozdrawiam
                                                • kabe.abe Re: Kartki... 15.04.11, 23:41
                                                  Cieszę się, że kartki doszły. Zawsze wysyłam 10-11 dni wcześniej, bo z naszą pocztą nigdy nic nie wiadomo. Widać w grudniu mają gorsze warunki pracy, skoro listy później docierają do adresatów.

                                                  Maligie, u nas tawuły też już rozwijają, ale listki dopiero.
                                                  U Was jednak cieplej jest, że nie wspomnę o klimacie u 13&P.

                                                  • maligie Kabe... 16.04.11, 08:40
                                                    Z tego co sobie poczytałam, to wiciokrzewy kwitną później, a TA tawuła jest odmiany wczesnej, tzw. norweska. Bardzo dobrze się złożyło, bo posadziłam ją między wiciokrzewami:)))
                                                    Dzisiaj dzień kwiatowy, więc idę sadzić kwiatki (dzwonki, kosaćce, róże) i siać kwiatki. Maciejka już mi wzeszła w donicach. i begonie też:)))
                                                    Tyle ogrodniczych relacji.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • kabe.abe Re: Kabe... 16.04.11, 23:00
                                                    Maligie, lubię ogrodnicze relacje!
                                                    TA tawuła (odm. Grefsheim) nazywana jest majową królową, bo bardzo ładnie i długo kwitnie, ale moim zdaniem nadaje się raczej na żywopłoty. Jeśli rośnie bez przycinania, jako krzew pojedynczy, to po latach rozrasta się dość szeroko i jest bardzo ładna w okresie kwitnienia.
                                                    Natomiast wiciokrzewy Goldflame Lonicera (ten, który narobił tyle zamieszania) sądząc po opisie pana A. = powinny w tym roku zakwitnąć; pozostałe odmiany chyba dopiero w przyszłym roku.

                                                    Ciekawe co u Doroty i Mandy w ogrodzie słychać?

                                                    d o b r a n o c


                                                  • parmesan Ta Tawuła i inne.. 17.04.11, 16:59
                                                    W naszym ogrodzie nie rośnie ani TA tawuła ani wiciokrzew.
                                                    Poprostu nie mamy ogrodu.
                                                    Ale w pobliżu jest ładny i duży Ogród Botaniczny. A w nim wielokroć różnych krzewów i drzew oraz i innych kwiatów.
                                                  • dorota-zam Re: Kabe... 17.04.11, 21:47
                                                    kabe.abe napisała:

                                                    > Maligie, lubię ogrodnicze relacje!
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    > Ciekawe co u Doroty i Mandy w ogrodzie słychać?

                                                    Kabe, ja sama jestem ciekawa co u mnie na działce słychać, bo jakoś brak czasu aby się tam wybrać. Czasu wystarczyło mi tylko na zmianę wystroju balkonu - wyrzuciłam zimowe gałązki, a zamiast nich mam bratki, żonkile i hiacynty, co prawda wsadziłam je do skrzynek w doniczkach, bo ziemia w skrzynkach stara, a wymieniać jej nie chcę, bo muszę w tym roku kupić nowe skrzynki, a niedługo i tak pelargonie trzeba będzie sadzić w skrzynkach, a wtedy bratki wyjadą na działkę.
                                                  • mandy4 Re: Kabe... 17.04.11, 22:09
                                                    Czemu mieszkacie tak daleko ode mnie? Obdarowałabym Was tulipanami
                                                    i takimi podobnymi do kaczeńców a na dokładkę dodatkowo niebieskimi,
                                                    tylko nie wiem jak się nazywają. Kwitną jak opętane. I bzy lada dzień zakwitną.
                                                    U mnie na działce prawdziwa wiosna, choć noce zimne. A ja zaplanowałam
                                                    na okres świąt wyjazd nad morze. Teraz gdy widzę jak na mojej działce pięknie
                                                    to aż mi się nie chce wyjeżdżać. Zaczęłam się zastanawiać nad przesunięciem wyjazdu
                                                    na majowy weekend. Jak do tej pory to każdą chwilę spędzam na działce.
                                                    Kabe nasionka od Ciebie wczoraj wysadziłam. Będę na bieżąco informować jak rosną.
                                                    Maligie we W. już tak często nie bywam, ale mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy.
                                                  • kabe.abe prawdziwa wiosna 17.04.11, 22:36
                                                    mandy4 napisała:
                                                    > Kabe nasionka od Ciebie wczoraj wysadziłam. Będę na bieżąco informować jak rosną.

                                                    ZA WCZEŚNIE ! O cały miesiąc.
                                                    Młode roślinki mogą zmarznąć w czasie majowych przymrozków.
                                                    Na odwrocie kopertki był opis...
                                                    No, ale może w tym roku będzie ciepła wiosna?

                                                    Mandy, zrób zdjęcia swoich kwiatów i nam prześlij :)

                                                    Dorota, ja mam na razie tylko bratki na balkonie,
                                                    bo tulipany podczas ostatnich przymrozków zmarzły.
                                                    Zmarzły im duże już pąki.
                                                    Pnącze już zaczyna wypuszczać listki, ale nie wiem czy da się je utrzymać,
                                                    bo nie wiem jak to będzie w tym roku z moim balkonem.
                                                    Aż nie chce mi się o tym myśleć, tak zwane powody obiektywne...

                                                    Parmesan, ja do Ogrodu Botanicznego mam jakieś 16 km, czyli w/g rozkładu 38 minut jazdy autobusem miejskim, jeśli nie ma korków. Do drugiego natomiast ogrodu, w Powsinie, mam dużo dalej - jakieś 38 minut jazdy samochodem, jeśli nie ma korków, bo komunikacją miejską dużo dłużej się jedzie: autobus+metro+autobus :)
                                                  • dorota-zam Urodziny 13 19.04.11, 01:43
                                                    dzisiaj, więc przybiegłam z życzeniami - dużo zdrówka, szczęścia i spełnienia marzeń!
                                                  • kabe.abe Re: Urodziny 13 19.04.11, 22:19
                                                    Trzynastko Kochana!
                                                    Ja też z życzeniami przybywam: zdrowia, pomyślności i spełnienia marzeń Ci życzę.

                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Urodziny 13 19.04.11, 22:46
                                                    Dziękuję wam, kochane za pamieć i życzenia.
                                                  • szczesliwatrzynastka Kartki 20.04.11, 11:16
                                                    Dorotce dziękujemy za przepiękną jak zawsze kartkę świąteczną.
                                                    Ja chyba nie zdążę wysłać, uciekł mi gdzieś jeden tydzień kwietnia,
                                                    myślałam, ze mamy jeszcze czas, a tu okazało się , ze święta tuż.
                                                    Pozostanie wysłać tylko takie wirtualne. Mam nadzieje, ze wybaczycie nam.
                                                  • maligie Re: Kartki 21.04.11, 20:35
                                                    Dorocie dziękuję bardzo za kartkę. Jak zwykle pięknie, własnoręcznie zrobiona, do tego maleńki drobiażdżek wydziergany na szydełku. Cudeńka. Dzięki:)))) Tyle mi się nazbierało zaległości w stosunku do Doroty, że szkoda gadać.
                                                    Dlatego znikam na święta z netu, gdy wrócę dam znać:)))
                                                    Pozdrawiam
                                                  • maligie Zaległości... 21.04.11, 20:37
                                                    ... spóźnione ale szczere życzenia dla 13-tki z okazji -nastych urodzin. Dużo zdrowia, uśmiechów, słońca, pogody ducha i oparcia w bliskiej Ci osobie. Pozdrawiam i całuję.
                                                  • kabe.abe Re: Zaległości... 21.04.11, 22:43
                                                    Ja także dziękuję za kartki świąteczne, które dziś do mnie przyszły = od Maligie i Doroty.
                                                    Dorocia, jak zwykle przysłała dzieła własnych rąk.
                                                    Szydełkowa pisanka zawiśnie na wielkanocnym stroiku. Piękna jest !


                                                  • ulcia2011 Re: Zaległości... 10.11.11, 16:54
                                                    powoli trzeba przygotowywac sie do kolejnych swiat - polecam nowe grające kartki pocztowe, na które można nagrać swoim głosem oryginalne zyczenia. fajnie nie tylko przeczytac tych kilka slow zyczen, ale i je uslyszec, w zupelnie nieulotnej formie. polecam:
                                                    www.audiogadget.pl/category.php?id_category=21
                                                    sprawdz jak to dziala:
                                                    www.facebook.com/audiogadget
                                                  • mandy4 Re: Kartki 21.04.11, 22:52
                                                    Kochani jutro wyjeżdżam, do Neptunowa.
                                                    Tak się złożyło, że kartek nigdzie nie wysłałam.
                                                    Bardzo przepraszam i jednocześnie dziękuję wszystkim,
                                                    którzy życzenia mi przysłali. Jesteście kochani.
                                                    Dorci ślę szczególne podziękowania za uroczy drobiazg.
                                                    Zabieram go ze sobą. W Neptunowie pomyślę o Was
                                                    szczególnie ciepło śląc jednocześnie myślami dla każdego
                                                    życzenia radosnych i pełnych wiosennego optymizmu
                                                    Świąt Wielkanocnych.
                                                    Odezwę się po powrocie. Uściski przesyłam.
                                                  • mandy4 Re: prawdziwa wiosna 21.04.11, 22:57
                                                    Kabe nasionka nie zmarzną. Wysiałam je do specjalnych pojemników
                                                    i do gruntu wysadzę gdy przymrozki im już im nie będą zagrażać.
                                                    To samo zrobiłam, z nasionkami cukinii i kobei.
                                                • mandy4 Re: Kartki... 17.04.11, 22:13
                                                  Zapomniałam Kabe podziękować za życzenia.
                                                  Bardzo dziękuję i wstyd mi zarazem bo ja jeszcze nie wysłałam :(
              • mandy4 Re: Wiciokrzewy... 08.04.11, 22:37
                Dorciu przeczytałam.
                Mój stosunek do PP jest podobny.
                Miłej lektury.
                Wszystkim życzę spokojnej nocy.
                Dobranoc
        • dorota-zam Re: nowe... 07.04.11, 22:28
          mandy4 napisała:
          > Ale za to jak potem będzie pięknie i wygodnie.
          > Jak nie dla nas to dla potomnych :) We W. jest podobnie.
          > Nie narzekam. Może, że bywam tam tylko czasami?

          Ja już przestaję wierzyć, że kiedyś będzie lepiej, cały czas coś gdzieś psują i komunikacja zmienia się jak w kalejdoskopie, naprawdę nie sposób za tym nadążyć. Wychodząc na przystanek, nigdy nie wiem, czy to co wczoraj tam się zatrzymywało nadal tam będzie, nie wspominając o tym, jaką akurat trasą pojedzie! Wrrrr! Tylko metro póki co w miarę stabilne jest i trasy nie zmienia ;-) no ale to tylko dlatego zapewne, że nie może....

          > Ostatnimi czasy coraz rzadziej.
          > Moja ostatnia (?) latorośl już poszła do przedszkola.

          Naprawdę to już 3 lata? Jak ten czas leci, przecież dopiero co się urodziła! No ale wreszcie masz więcej czasu dla siebie i dla P...


    • aniaaa_00 Re: Różności pełne serdeczności cz. 8 19.04.11, 12:41
      Ale różności :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka