chiara76 11.03.04, 13:35 słyszałaś, co się stało w Madrycie? Na pewno. To straszne, masz tam jakichś znajomych??? Jeśli tak, to czy miałaś już z nimi kontakt? Są bezpieczni??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kurczak1976 Powiedzcie jaki to ma sens? 11.03.04, 13:46 Tyle osob zabitych jeszcze wiecej rannych.. Dlaczego? Co tacy zamoachowcy chca osiagnac?! Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby Dziewczyny... 11.03.04, 13:56 nie zakładałam takiego wątku bo po prostu... słów mi brakuje, żeby wyrazić co czuję. To złość, bezsilność, rozpacz, przerażenie... Nie wiem, nie umiem mysleć o tym bez emocji... Nie mogę napisać teraz nic więcej Chiaro - na szczęście nie mam zadnych znajomych w Madrycie, ale właściwie jakie to ma znaczenie, tam zginęło tylu ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 ... 11.03.04, 14:07 > Chiaro - na szczęście nie mam zadnych znajomych w Madrycie, ale właściwie jakie > > to ma znaczenie, tam zginęło tylu ludzi...\ zgadzam się, ale po prostu wiem, że Bywasz w Hiszpanii, więc myślałam, że może jeszcze osobiście może Cię to bardziej dotknąć. Pamiętam, że w dniu 11 września byliśmy na wakacjach na Krecie. Moja pierwsza myśl była, że zacznie się wojna, a my tu gdzieś utknęliśmy...druga myśl była, co z moimi znajomymi, na szczęście udało się po jakimś czasie emailowy kontakt nawiązać, ale strach o nich był. Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby Re: ... 11.03.04, 14:13 Dzięki za troskę Chiaro, na pewno dotknęło mnie to bardziej niż np. Was, przecież teoretycznie to mogło sie stać jak byłam w Madrycie albo któryś z moich znajomych tam był, to mogło sie stać też gdzie indziej, blizej mojego domu... nie chcę nawet tym mysleć Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 to chyba nie ETA?? 11.03.04, 23:28 w TV mówią o innym tropie,że jest to działanie Al -Qaida... najgorsze, że czujemy się wtedy tacy bezradni.......bezsilni. Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: to chyba nie ETA?? 12.03.04, 07:53 No i od razu pojawia się strach - kto teraz? Polska? (Metro? Samolot? Centrum handlowe?) Jakoś coraz trudniej mi się cieszyć z tego, że kupiłam mieszkanie, robię to, co kocham i mam kogo kochać. Zaczynam się bać, że mogę to wszystko stracić przez oszołomów opętanych nienawiścią! W takich chwilach najbardziej boję się o moich najbliższych. Chciałam jechać do Hiszpanii w podróż poślubną...tak bardzo im współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
wakarpl Re: to chyba nie ETA?? 12.03.04, 08:58 Terrorystom chodzi o to, zeby wzbudzic poploch. Tragedia jest ogromna, ale my musimy zyc dalej. Osobiscie uwazam, ze male jest prawdopodobienstwo, ze akurat trafia w nas, musimy zyc dalej. Aczkolweik sa rozne przypadki, pamietacie jak kiedys samolot przecial line kolejki gorskiej we Wloszech? Ludzie z mojej dalekiej rodziny stali w kolejce do tej kolejki (chyba musialem to powtorzyc). Gdyby kolejka byla krotsza, pewnie by spadli. W MAdrycie tez bylem, nawet przez to Atocha sie czlowiek przewijal, a pociagami troche pojezdzilem, ale przeciez nie mozna nagle z niczego zrezygnowac. Mam kolezanke w MAdrycie, ale wierze, ze nic jej sie nei stalo. W zeszle wakacje wybuchla bomba w Alicante przy plazy, gdzie codziennie lezelismy, traf chcial, ze dzien wczesneij wyjechalem i ta wiadomosc dostalem w pociagu z lotniska do Radomia. W Istambule tez podkladali bomby, moj hotel w ktorym spedzilem ponad tydzien jest dokladnie na przeciwko konsulatu brytjskiego (a raczje tego, co z niego zostalo). Nie chce przez to powiedziec, ze mam to wszystko w nosie, ale musimy zyc dalej, teraz bedzie duzo spekulacji i takich tam newsow jak ten grudniowy o bombie w Galerii Mokotow. Trzymajcie sie cieplo i lepiej pomodlcie sie za tych ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby Re: to chyba nie ETA?? 12.03.04, 10:54 Wakarpl - w Alicante a bombę podłożyła Eta ale poinformowała o tym i zdązyli ewakuować ludzi. Teraz generalnie się mówi, że to nie ETA (oni zresztą też się nie przyznają) ale niektórzy, którzy znają problematykę twierdzą, że to jednak ETA tylko coś im nie wyszło, nie zdążyli uprzedzić no i doszło do tragedii i teraz się nie przyznają. Odpowiedz Link Zgłoś
wakarpl Re: to chyba nie ETA?? 12.03.04, 16:02 Wiem, ze ETA, ale mi chodzi tylko o to, ze jak sie ma cos stac to i tak sie stanie, wiec musimy zyc dalej i nei dac sie zastraszyc. Do tej kolekcji jeszcze dodam, ze w 1996 roku, w dniu mojego przyjazdu do Londynu, IRA podlozyla bombe. Odpowiedz Link Zgłoś