21.04.04, 18:34
Jeden z jedna, chyba zwlaszcza jeden, zobaczy jakas laske w necie i juz piane
toczy. :)
Obserwuj wątek
    • libressa Re: Nadzieje 21.04.04, 20:15
      ...bo własnie ma nadzieje,że ta laska na niego czeka, czesto tak jest,ale nie
      zawsze...
      Nadzieja to specyficzny sposób oczekiwania,mozemy tu rozpoznac dwa elementy:
      przewidywania i spodziewania...
      Przewidywanie zatem jest próbą zaprojektowania przyszłości we wszystkich jej
      możliwych do ogarnięcia wariantach.
      Spodziewanie się nie jest kalkulacją przewidywania, spodziewając się nie
      przewidujemy, ponieważ zbiór możliwych stanów rzeczy jest już wstępnie ustalony.
      Tak wiec jedni Przewiduja,ze sobie ułoza Zycie na Forum, a inni Spodziwaja
      sie,że ułoza sobie życie na Forum.
      Własnie taki co spodziewa sie spotkac taką laske, toczy piane...
      Ten co przewiduje spotkac taka laske, nie musi toczyc piany, tylko cierpliwie
      czekac.
      :)
      Libressa
      ---
      Nadmiar zalet to duza wada.
      • alter50 Re: Nadzieje 22.04.04, 12:33
        Cóż dla wiekszości populacji ludzkiej nadzieja jest matką głupich.Życie
        nadzieją,że jutro coś bedzie lepsze to iluzja,dzisiaj juz jest dobrze,jutro
        może byc tylko jeszcze lepiej.Ten co ma nadzieję,że laska na niego czeka
        popełnia zasadniczy błąd,ta laska powinna juz byc z nim,bo żyjąc
        nadzieją ,jeszcze dziś, ktoś będzie pierwszy i sprzątnie mu laseczkę.I co,
        znowu pozostanie tylko nadzieja.Umiejetnośc zaakceptowania swojego obecnego
        położenia jest wrtościa sama w sobie,która pozwala nie zwariowac na tym łez
        padole.Jasne ,że fajnie miec nadzieję,pod warunkiem ,że nie przeistacza sie ona
        w paranoję oczekiwania na cud.Wiekszośc projektantów przyszłości spieprzyło
        robote.Wszystko zależy kto jakiej laski sie spodziewa.Ja przewiduje i
        spodziewam sie ,że dobrze przewiduję.
        • crimen Re: Nadzieje 22.04.04, 12:44
          Natura tak uformowała faceta.Jako przekaźnik genów musi walczyć i udowodnić że
          jego są najlepsze.Gdy życie koryguje jego megalomanię, z wielkim bólem
          przyjmuje to do wiadomości:)
          • alter50 Re: Nadzieje 22.04.04, 12:51
            Czy ja wiem,czy to jest tak......to jest truizm.Na szczęscie siła tego
            formowania była różna.Co taki facet ma walczyć,koń jaki jest każdy
            widzi,najlepszy fechtunek tu nic nie da.Kiedy życie koryguje po raz pierwszy,
            to troche boli,kolejne razy to już muśnięcia.
            • crimen Re: Nadzieje 22.04.04, 13:01
              Koronnym dowodem jest model amerykański.Tam nietaktem jest przyznawać się do
              słabości.To nam chyba jeszcze nie grozi, choć do wyścigu szczurów stają coraz
              większe rzesze wierzących w siebie( czy zadufanych w sobie?) :)
              Poza tym twierdzę, że facet dla zdrowia psychicznego musi wygrywać.Sam w swojej
              głowie wyznacza sobie dyscyplinę.Może być dla siebie mistrzem świata w praniu
              skarpetek.Jeśli w to uwierzy, może normalnie funkcjonować:)
              • alter50 Re: Nadzieje 22.04.04, 13:09
                Tu pełna zgoda,zawsze patrza na mnie jak na idiote ,kiedy przyznaję ,że juz
                mnie robota nie kręci i że wysiadam z tego pociągu.Z duża przyjemnościa ogladam
                ten wyścig z chodnika.Z wygrywaniem tez sie zgadzam,grając w kregle lub
                pływając nawet podświadomie chce byc na pudle.Ja ostatnio jestem mistrzem
                świata w sadzeniu kwiatów i bylin,oglądania wieczorem gwieździstego nieba.Nic
                mi wiecej nie potrzeba, parafrazując słowa piosenki...
                • libressa Re: Nadzieje 22.04.04, 13:15
                  ...tylko ogladać gwieździste niebo? Nie ma pokusy,żeby siegnac po gwiazdy?
                  :)
                  Libressa
                  ---
                  Nadmiar zalet to duza wada.
        • libressa Re: Nadzieje 22.04.04, 13:03
          ...wow, coż za pewnosc siebie, najważniejsze znac swoja wartosc,:)
          a coz takiego przewidujesz?
          Nadzieja jest rzadkim fenomenem, mniej więcej tak samo unikalnym, jak miłość.
          Zazwyczaj przyjmuje się, że nadzieja jest zwrócona ku przyszłości,nadzieja nie
          zna pośpiechu wobec czasu, ani też szczędzenia na nim. Ufając czasowi można
          tylko tęsknić i można wypełniać w czasie tęsknotę spotykając tych,
          co do których ma sie nadzieje...
          :)
          Libressa

          ---
          Nadmiar zalet to duza wada.
          • crimen Re: Nadzieje 22.04.04, 13:10
            Chyba jednak nie znasz facetów.To chodzące kompleksy, starannie maskujące swoje
            słabości.Nie zawsze zostaje miejsce na nadzieję;)
            • libressa Re: Nadzieje 22.04.04, 13:14
              ...nie chce znac, chce odkrywac na nowo:DDDDDD
              to bardzo ekscytujace. Bardzo lubie kiedy mnie uczą, samych siebie...
              :)
              Libressa
              ---
              Nadmiar zalet to duza wada.
              • crimen Re: Nadzieje 22.04.04, 13:22
                A może nie chcesz nas znać takimi, jakimi naprawdę jesteśmy;)
                • libressa Re: Nadzieje 22.04.04, 13:28
                  ...tak czasami bywam rozczarowana, ale zawsze mozna dorobic do tego odpowiednia
                  ideologie:)DDDDDD
                  :)
                  Libressa
                  ---
                  Nadmiar zalet to duza wada.
                  • crimen Re: Nadzieje 22.04.04, 13:33
                    Zupełnie inaczej odbieramy otaczającą rzeczywistość.Inaczej ją też
                    interpretujemy, co czasem rodzi ogromne nieporozumienia.Patrzymy na to samo, a
                    widzimy zupełnie co innego.Znikam.Miłego dnia dla was obojga:)
                    • libressa Re: Nadzieje 22.04.04, 13:42
                      ...Dziekuje za nas oboje:)
                      Pa!
                      :)
                      Libressa
                      ---
                      Nadmiar zalet to duza wada.
                • alter50 Re: Nadzieje 22.04.04, 13:30
                  Życie na szczęscie niesie za soba prawo wyboru....ja świadomie z niego
                  korzystam.Dużo znam ludzi,chyba troche za duzo,stało sie to w pewnym momencie
                  zbyt męczące.Tak sie jakos składało,że oni zawsze chcieli byc obok mnie,ja
                  niekoniecznie z wszystkimi.Trzeba było wybierać..................
                  • libressa Re: Nadzieje 22.04.04, 13:41
                    ...selekcja, brzydkie słowo, ale odpowiednie...
                    Prawo wyboru, czyni nas wolnymi...
                    :)
                    Libressa
                    ---
                    Nadmiar zalet to duza wada.
            • alter50 Re: Nadzieje 22.04.04, 13:19
              Oj znam facetów,znam.Dlatego własnie ,że ich znam,wole świat kobiet.
              Rozmijam sie z dzisiejsza mentalnościa supermenów .Nie bardzo jest o czym z
              nimi pogadać.Jeden nurkuje,drugi lata paralotnią,trzeci chce budowac
              jacht,telewizor,pilot i browar to nieodłaczne atrybuty.Widok żałosny a status?
              Piekna żona , w szafie norki,w garażu Jaguar .......i osioł,który musi na to
              zapracować...................
              • libressa Re: Nadzieje 22.04.04, 13:26
                ...taaaak, przerost formy nad treścia,
                to tylko gadzeciarstwo i bufonada, czesto cynizm, który jest tylko
                surogatem inteligencji.
                Na szczescie nie zawsze...
                :)
                Libressa
                ---
                Nadmiar zalet to duza wada.
              • crimen Re: Nadzieje 22.04.04, 13:26
                Nie wiem dlaczego, ale znowu się z Toba zgadzam.Tyle tylko że lubię czasem
                prowokować takich nadętych dupków.To bywa zabawne:)))
                • libressa Re: Nadzieje 22.04.04, 13:30
                  ...dlaczego sie zgadzasz, to proste przeciez znam meskie słabosci:)DDDDD
                  :)
                  Libressa
                  ---
                  Nadmiar zalet to duza wada.
    • mickey.mouse Hej, dziewczynki 22.04.04, 16:42
      Przeczytajcie, prosze, ciurkiem ten watek, tak z gory na dol - a gdy juz to
      zrobicie, raczcie zauwazyc ile efekciarstwa, swego rodzaju bufonady przez Was
      przemawia.
      W dobrym tonie wsrod kobiet jest dzisiaj, powiesic wszystkie psy swiata na
      mezczyznach. Prawda ?
      • libressa Re: Hej, dziewczynki 22.04.04, 17:55
        ...Mickey, jestes ze mnie dumny, nieprawdaz?
        Co to znaczy kobieta zdeprwowana pozytywnie...
        :)
        Libressa
        ---
        Nadmiar zalet to duza wada.
        • robert28l Hej Libressa! 22.04.04, 18:07
          Miło poczytać twoje wypowiedzi na forum.Jeśli to nie tajemnica ,napisz proszę
          skąd wzięłaś pomysł na nicka?
          • libressa Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:15
            ...to długa historia, jest gdzies w jakims watku, poszukaj...
            :)
            Libressa
            ---
            Nadmiar zalet to duza wada.
            • robert28l " Wiśta wio ,łatwo powiedzieć" :) 22.04.04, 18:18
          • alter50 Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:16
            chciałem zauwazyć,że jednym z wieszających te psy jestem ja,ni cholery nie mogę
            dopatrzyć się w sobie kobiety.................
            • libressa Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:18
              ...coz za miła niespodzianka:))))))
              :)
              Libressa
              ---
              Nadmiar zalet to duza wada.
              • alter50 Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:24
                kurcze miła ,ale krótka.Wpadłem zobaczyc czy się przyzwoicie zachowujecie.Jest
                ok ,ale stale o dupie..................cóż to prawda ,że ziemia się
                kręci..........
                • libressa Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:26
                  ...i co, grzecznie, czy grzesznie, zbliza sie wieczór,
                  czas demonów...i brandy...no moze dzisiaj tylko...
                  :)
                  Libressa
                  ---
                  Nadmiar zalet to duza wada.
                  • alter50 Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:30
                    Bóg jeden wie skąd ta kobitka bierze tyle intelektualnej energi.....z demonami
                    jestem umówiony na 22.00
                    • libressa Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:34
                      ...Bóg, albo Diabeł, albo cały ich szwadron...
                      Może potrzeba Ci Egzorcysty?
                      :)
                      Libressa
                      ---
                      Nadmiar zalet to duza wada.
                      • alter50 Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:36
                        brendy,cygaro i egzorcystka....................marzenie
                        • libressa Re: Hej Libressa! 22.04.04, 18:38
                          ...marzenia sa po to, zeby je spełniac...cokolwiek...
                          :)
                          Libressa
                          ---
                          Nadmiar zalet to duza wada.
      • poo3 Re: Hej, chłopczyku! 22.04.04, 22:02
        ...męzczyzni są fantastyczni,dzięki nim kwitniemy .Niczym się od was, nie
        roznimy,takie same bodzce i podniety.Uwodzimy tak samo was, jak i wy nas.Tylko
        czasem wina brak...;)
        • libressa Re: Hej, chłopczyku! 22.04.04, 22:10
          ...no ,no całkiem nieźle...
          :)
          Libressa
          ---
          Nadmiar zalet to duza wada.
          • alter50 Re: Hej, chłopczyku! 23.04.04, 07:48
            Mhhmmm ,to miłe,ale ja uważam ,że kobiety kwitną bez względu............my
            kwitniemy dzieki Wam ,chociaz te nasze kwiaty sa jakby nie takie piękne.no może
            nie tak pachnące..............sokiem z czereśni,jagód,arbuza/to dobry pomysł ma
            dużo soku/.Nas wbrew pozorom tez trzeba podlewać i pielegnowć.Małą buteleczke
            wina ,na wszelki wypadek ,trzeba nosić ze sobą a nóz a widelec.Już ktoś kiedys
            napisał,noście z soba wino dziewczyny,bo nieznacie..................
            • libressa Re: Hej, chłopczyku! 23.04.04, 08:10
              ...jestem jak czerwone wino, troche cierpka, ale jakze miła dla podniebienia,
              klarowna, z "bukietem", poprawiajaca krązenie...
              :)
              Libressa
              ---
              Nadmiar zalet to duza wada.
              • alter50 Re: Hej, chłopczyku! 23.04.04, 08:26
                Bardzo optymistyczne,krążenie zawsze może byc lepsze,cokolwiek by to miało
                znaczyć.................
                • libressa Re: Hej, chłopczyku! 23.04.04, 08:41
                  ...nalezy je utrzymywac na stałym poziomie, czasami wskazana faza wzrostowa...
                  :)
                  Libressa
                  ---
                  Nadmiar zalet to duza wada.
                  • alter50 Re: Hej dziewczynko 23.04.04, 08:46
                    Toz ja o tym od zawsze mówię a Ty powątpiewasz.............ufff
                    • libressa Re: Hej dziewczynko 23.04.04, 08:50
                      ...zapomniałes?...kokieteria...to jeden z elementów tej ekscytujacej gry...
                      :)
                      Libressa
                      ---
                      Nadmiar zalet to duza wada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka