Dodaj do ulubionych

Babole i inni (2)

    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 12:35
      Jaja jak berety, hm.
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 12:37
        idem. wrócę jak będziesz sam ;)
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 12:57
      Widzisz, Lurneta. A mówiłem ci - przyjdź, poczekasz trochę, to może zgarniesz główną nagrodę. Ależ ty gupia, hm. A ja odczekałem raptem 37 minut, napisałem zapytanie na forum.gazeta, i oddaliłem się z umówionego miejsca, że napić się kawy. Tak więc ty mogłaś mnie mieć już po 37 minutach, poważnie. I to są wszystko fakty (ta w spodniach i czerwonej kurtce to może potwierdzić, Ejdżowa jak wiadomo z powodu obrzęku stóp nie mogła ruszyć się na krok z rogu, i musiał jej pomóc weteran wojny), a nie jakieś twoje - nielogiczne, zakłamane, ewidentnie nie trzymające się kupy historii, które bezczelnie ma śmiałość tu głosić (nie trzeba być inteligentnym człowiekiem, aby znając twoje wpisy, dojść do wniosku, że jesteś zatraconą w sobie megalomanką - fakty od początku były inne niż zakładałaś i co raz zmieniałaś, a teraz ustaliłaś już wszystko, co i tak się ma do prawdy jak pięść do oka).
      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 12:59
        Poprawka - nie 37 minut, tylko na zegarze wtedy była 17.37. Czyli po 13 minutach.
      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:10
        Dobra, przestań już skamleć jak zraniony łoś. ;)
        A Szmulki pewnie nawet nie wiedzą, która to tam jest Świątynia Egipska (co ją to obchodzi?)
        Na rogu to chociaż zarobić można, w każdym razie jest "okazja". ;)

        Co się zaś mnie tyczy - do gościa, który się chce przez forum.gazeta umawiać - nawet by mi się nie chciało butem w palcu kiwnąć. ;D Proszę mnie w ogóle w te infantylizmy i żenady nie mieszać. 8)
        Howgh!
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:12
          Lurneta, nie wyżywaj się aż tak prymitywnie. Ta Świątynie Egipska to tylko z nazwy tak pięknie brzmi/wygląda.
          • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:14
            i nawet tam nie ma ławki, aby usiąść, a na kamieniu (część Świątyni) bym nie usiadła, bo pamiętam jak mnie przestrzegałeś przed siadaniem na kamiennych ławkach.
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:15
              Och, ja bym cie na rękach nosił.
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:17
              W końcu nie ważysz więc niż 49,5 kg, co jest dla mnie granicą (nie lubię jak nie mogę wziąć jedną ręką, drugą otwierając drzwi i zanieść do sypialni).
              • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:46
                dokładnie! Jak Ty dobrze wszystko pamiętasz...jestem pod wrażeniem :D
                aha ta w czerwonym...jest obrażona, bo powiedziała, że się nie znasz. Prosiła, abym przekazała Tobie, że była w spodniach i żakiecie vel marynarce Boho o kolorze fuksji, także tego...więcej kobiecej prasy trzeba czytać.
                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:53
                  Co? Już w ogóle nie wiem o co ci chodzi, hm. Ta w czerwonym łaziła tam w kółko, jakby chciała kogoś szukała, albo chciała podejrzeć. Była punkt 17.30. Ale jak spojrzałem jej w oczy (i dając znak, że.. "jestem", możemy się zabawić, uśmiech), to widać było, że ucieka wzrokiem, jakby mnie nie widziała, przechodziliśmy obok siebie chyba 0,5 metra - ona weszła najpierw na tę górkę, a potem raptownie się odwróciła i prawie wpadła na mnie, a ja ją zaatakowałem tym uśmiechem - jestem :) Potem ją widziałem jeszcze dwa razy, jak obserwowała (sama) z naprzeciwka tę (pożal się Boże) - świątynię. Miała z 30 lat, góra. Czarne spodnie, czerwoną (to był kolor czerwony, hm) kurtkę. W okularach była.
                  • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:57
                    Aha, tam nikogo nie było przez parę minut. W ogóle mało kto tam zagląda (stąd to miejsce wybrałem, coby wyeliminować świadków, na wypadek, gdybyś była aż tak ponętna, iż nie mógłbym się powstrzymać).
                    • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:00
                      i byłam o g. 17.15 (około)
                      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:02
                        No i co z tego, że tam byłaś? Teraz też gdzieś jesteś.


                        ageofwar napisała:

                        > i byłam o g. 17.15 (około)
                        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:03
                          Jak ja się poświęcam, ja pie..., hm.
                      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:02
                        A skąd podglądałaś?
                      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:13
                        ageofwar napisała:

                        > i byłam o g. 17.15 (około)

                        Kolejna wtopa. ;D Ta determinacja, ta nadgorliwość..
                        A przecież: piękne kobiety zawsze się spóźniają... 8)

                        Mądrzy mężczyźni to wiedzą, i biorą na to poprawkę.
                        Ja się spóźniam niemal zawsze - i naprawdę nie robię tego specjalnie. Tak jakoś wychodzi, po prostu. Ale też ZAWSZE dzwonię i o tym spóźnieniu uprzedzam. :)
                        Jeśli nie zamierzam przyjść - dzwonię dzień wcześniej, albo z maksymalnie możliwym wyprzedzeniem.
                        No, ale to ja. :)
                  • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:58
                    musisz bardziej ubarwić, bo to wieje nudą...czytelnicy nie będą zainteresowani. ;D
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:35
          Lurneta, take it easy. Przecież jesteśmy od lat na portalu znudzonych w pracy. Nikt tu przecież nigdy nie napisał, że szuka kogoś do związku przez internet. Czy ja piszę tak jak Marco? Weź. Show must go on. I ja w tym względzie daję z siebie wszystko. No, może prawie wszystko))))) Liczy się wydźwięk medialny (ktoś to przecież poza nami czyta, khe khe). Takie czasy. Czymś trzeba żyć. Przecież nie będę się z babą w domu użerał. To winnaś wiedzieć dobrze, i to od dawna.


          >
          > Co się zaś mnie tyczy - do gościa, który się chce przez forum.gazeta umawiać -
          > nawet by mi się nie chciało butem w palcu kiwnąć. ;D Proszę mnie w ogóle w te i
          > nfantylizmy i żenady nie mieszać. 8)
          > Howgh!
          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:52
            wcionszrzywy napisał:

            > Lurneta, take it easy.
            (...)

            Stary, mnie nie musisz tłumaczyć. Ja wiem jak jest. :) Ci, co się chcieli powiązać - to się powiązali. Był czas.
            Aczkolwiek spotkania z ludźmi z Cafe były bardzo fajne (może dlatego, że mocno selekcjonowałam). Ale bez wcześniejszych pogaduszek przez telefon - takich chociażby, by sprawdzić, czy mamy o czym pogadać, czy ta rozmowa się w ogóle klei (co było prognostykiem, jak będzie in real) - nie zamierzałam nawet się fatygować, albowiem szkoda mi czasu i atłasu. :)
            Z głosu, ze sposobu mówienia - mnóstwo informacji wynika. :)
            Druga strona medalu jest ta - że pewnie dlatego właśnie, że idąc na spotkanie, już się trochę znaliśmy i wiedzieliśmy, że rzeczywiście chcemy się spotkać - żadne nie było niewypałem. :)

            Jakby co - polecam. Bo to sprawdzona, praktyczna strategia. Choć tajniakom i cwaniakom - to pewnie jak psu na budę. ;) Ale co kto lubi.
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:00
              I znowu pie...sz jak potłuczona. Nie muszę tłumaczyć, ale ciągle bredzisz tak, jakbyś prowadziła tu kurs savoir vivre dla kuzynów. Nie wstyd ci, że w jednym poście piszesz jedno, a w następnym tak, jakby tamten post nigdy nie istniał? Ciągle tak robisz. To jest żenujące, nieciekawe, denerwujące i w ogóle beznadziejne.
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:00
      ....inside my heart is breaking, my makeup may be flaking but my smile still stays on...
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:02
      Dobrze jest, dwie się biją, mnie to bawi. Ihihihihihihihihihi.
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:10
        WĄŻ, jakie biją. Fakt przystojny facet z ciebie, ale to nie zmienia faktu, że się będę bić- no way!
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:13
          Czyli ta w czerwonej to była od ciebie? Ty nie mogłaś być tam, z racji tych szpilek - nikt normalny nie wymyśliłby takiej historii.
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:12
        zauważ, ze ja w ogóle nie odpowiadam na jej dziecinne teksty. Poza tym, ona jest mega zazdrosna o ciebie, aż jej jad wylewa się oczami.
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:14
          Bić się możesz, i tak decyduję ja.
        • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:06
          ageofwar napisała:

          > zauważ, ze ja w ogóle nie odpowiadam na jej dziecinne teksty. Poza tym, ona jes
          > t mega zazdrosna o ciebie, aż jej jad wylewa się oczami.

          A żeby Szmulki trochę odchamić, i pokazać, że poezja to nie jest jej ulubiony, pełen bluzgów blokerski quasi-rap - zamieszczam wiersz klasyka. 8)
          Podmiot liryczny jest tu wprawdzie mężczyzną, ale w powyższym kontekście nie stanowi to żadnej przeszkody. No, chyba że przeszkody w zrozumieniu, ale wobec tego deficytu nawet poeci pozostają bezradni. 8)

          ~~~~~

          Zawsze
          Pablo Neruda

          Wobec ciebie
          nie jestem zazdrosny.

          Przyjdź z mężczyzną
          za plecami,
          przyjdź mając ich stu we włosach,
          przyjdź z tysiącem ich od piersi do stóp,
          przyjdź jak rzeka
          pełna topielców
          na spotkanie ze wściekłym morzem,
          wieczną pianą i burzą.

          Przynieś ich wszystkich
          tam gdzie czekam:
          zawsze będziemy sami,
          zawsze będziemy ty i ja
          sami na ziemi
          aby rozpocząć życie.
          • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:16
            Jak ty trafiasz celnie w samo sedno. ;););)
            • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:22
              Swoją kulturą i inteligancją przytłaczasz tu wszystkich. ;););)
              • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:40
                yesterday56 napisał:

                > Swoją kulturą i inteligancją przytłaczasz tu wszystkich. ;););)

                Dziękuję, Wczoraj. :) Kulturę i inteligencję potrafi rozpoznać i docenić tylko ktoś, kto sam nimi dysponuje. W pozostałych (bez wytykania palcami) - budzi agresję, słowotok i pieniactwo.
                Twój wpis pewnie też nie zostanie "oszczędzony", ani Ty - personalnie. Ważne jednak, że wiemy swoje.
                Uśmiechy. :)
            • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:24
              ;)
              Dzięki.
              (napiszę wieczorkiem)
          • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:20
            A ten wiersz, tego Nerudy, to do wątku "dla miłośników niebieskich latarni po gruszą". I nieważne, jak to zrozumiałaś.
      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:35
        wcionszrzywy napisał:

        > Dobrze jest, dwie się biją, mnie to bawi. Ihihihihihihihihihi.

        Ja tylko komentuję i obnażam głupotę. Nic ponadto. Nie schlebiaj sobie. :)

        A "ihhihihihii na calutkie Polskie" - to by było, gdyby Ferd tu bywał.
        Czasem mi tu niektórych śmieszków z Cafe trochę brak. :)
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:41
          Kobieto, że się tym razem do ciebie tak poważnie zwrócę - jaką głupotę? W tej głupocie ty bierzesz udział z własnej woli i z ogromną radością. Głupszy ten, głupsza tamta. A jakie to ma znaczenie? Jak siedzisz w swoim domu ciągle (od lat 8) oglądając i biorąc udział w przedsięwzięciu (ihihihihihihihihih) cafe.pl, to nie uzurpuj sobie prawa być mądrzejszą, jakby to coś tu znaczyło. A tam, to wiesz - twoja sprawa, ale nikt ci wprost tego nie powie. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:20
            wcionszrzywy napisał:

            > Kobieto, (...) jaką głupotę?
            Waszą. :)

            > W tej głupocie ty bierzesz udział z własnej woli i z ogromną radością.
            Nie każdy może naprawiać świat, ale ktoś musi! ;D

            > nie uzurpuj sobie prawa być mądrzejszą
            Sorry, ale to nie jest mój wybór. :) Taką mnie Pan Bóg stworzył - i taką mnie ma. Ja tylko nie zamierzam krzyżować mu planów. 8)
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:00
              Lurneta, ja już nie zamierzam psuć Ci Twojego dobrego samopoczucia wynikającego z Twojego samozadowolenia, megalomanii i zakłamania (w kontekście logiki twoich wpisów). Przecież nie będę się bił z koniem.
              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:02
                Kopał.
              • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:11
                wcionszrzywy napisał:

                > Przecież nie będę się bił z koniem.

                ;DDDDDDD
                Poszły konie po betonie... i moja plastyczna/sytuacyjna wyobraźnia - też!
                Uśmiałam się do łez, naprawdę. ;)) I popłakałam ze śmiechu...
                Ojesuuuu... ;) Aaaa!
                Idę sprawdzić, czy mi rzęsy nie tego... Ooohhohahahhahaha. Szloooch!
                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:13
                  Jak nie zrozumiałaś, to może jutro Ci to wyjaśnię (dla zasady).
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:03
      Tak, tamta też tak mówiła - to takie pospolite imię, Ania, hm.
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:04
      Moja babcia miała Kasia na imię, hm. Katarzyna właściwie, dla mnie.
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:07
        Moja prababcia miała tak na imię, co nie zmienia faktu, ze to bardzo pospolite imię.
      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:14
        wcionszrzywy napisał:

        > Moja babcia miała Kasia na imię, hm. Katarzyna właściwie, dla mnie.

        Moja Babcia też. A druga - Helena. :) A prababcia - Karolina. :))
        A Dziadek - Michał. ;D
        Ale to moja siostra się uparła na moje imię. W zdrobnieniach je lubię. I jak wspomniałam - ważne jak się je nosi. 8)
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:06
      O, ku..., coś mi się z tymi minutami popie...ło, hm.
      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:07
        A w ogóle, to ja tam byłem?
        • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:08
          ha ha ha ha
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:18
      Moja druga też Helena miała, hm.
      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 13:30
        Dobra, robocza wersja "Pawełek" przechodzi do lamusa.
        Szmulki są tak kreatywne, że jakby nie powtarzały po kimś, to nie miałyby nic do powiedzenia.
        Więc ta analogia do "wykreślam Karolinę" - "pozdrów Michała" - jest aż nadto czytelna. :)

        A bić się? W dodatku z jakąś patologią, co od dziecka po rogach sterczy, i której imponują blokersi i inny wulgarne prymitywy i "karki" - to zupełnie nie moja bajka. Ja pacyfistka jestem. 8) Celne literki - to co innego. TO akurat lubię. :)

    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:04
      Ja dla cafe.pl naprawdę chyba bym zrobił wszystko, hm.
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:08
        no, nie dziwię się...za taką kasę ;)
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 14:10
      Dobra, idę na lancz (ale będę kontrolował sytuację tu), bo Lurneta znowu się naćpała.
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:00
        Ciekawie opisane...co niektórzy powinni przeczytać do końca nim napiszą, żeby to skrócić.

        Kryteria Narcystycznego zaburzenia osobowości zgodnie z klasyfikacją DSM – IV
        W Polsce obowiązuje Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 i nie precyzuje ona kryteriów rozpoznawania osobowości narcystycznej. Zalicza ją do tzw. „innych określonych zaburzeń osobowości” (F60.8). Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne klasyfikuje Narcystyczne Zaburzenie Osobowości jako dolegliwość psychiczną DSM-IV (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders) pod numerem 301.81 Wyróżnia się dziewięć cech tej jednostki chorobowej. Syndrom NPD (Narcissistic Pesonality Disorder) stwierdza się u osoby, u której jednocześnie występuje co najmniej pięć spośród wymienionych poniżej cech:
        pretensjonalne poczucie własnego znaczenia (np. wyolbrzymianie osiągnięć i talentów, oczekiwanie bycia uznanym za lepszego bez współmiernych osiągnięć);
        zaabsorbowanie fantazjami o nieograniczonych sukcesach, władzy, błyskotliwości, pięknie lub idealnej miłości;
        wiara, że jest się kimś „szczególnym” oraz wyjątkowym i że można być w pełni zrozumianym tylko przez innych „szczególnych” ludzi;
        przekonanie, że powinno się zadawać jedynie z ludźmi czy instytucjami o szczególnym bądź wysokim statusie;
        domaganie się przesadnego podziwu;
        posiadanie nieuzasadnionych oczekiwań, żeby być traktowanym w sposób wyróżniony, oczekiwanie, że inni automatycznie podporządkują się jego oczekiwaniom;
        eksploatowanie innych, czyli wykorzystywanie ich do osiągnięcia swych celów;
        brak empatii: niechęć do honorowania lub utożsamiania się z uczuciami i potrzebami innych;
        częsta zazdrość o innych lub przekonanie, że inni są zazdrośni o nas lub zazdroszczą nam;
        okazywanie arogancji i wyniosłych zachowań lub postaw.
        Należy zauważyć, że ludzie, którzy cierpią na NZO są unikalni, niepowtarzalni i każda osoba będzie prezentować podzbiór różnych cech. Jako że wszyscy od czasu do czasu wykazujemy „narcystyczne” zachowania, osoba, która wykazuje jedną lub kilka z tych cech, niekoniecznie musi być zdiagnozowana jako narcysta. Ponadto istnieje cały szereg reakcji narcystycznych – od łagodnych, biernych i przemijających do trwałego zaburzenia osobowości.
        Charakterystyczną cechą narcyzmu jest to, że ma on swój początek w niemowlęctwie, dzieciństwie lub wczesnej młodości. Powszechnie uważa się, że „narcystyczna” postawa powstaje na skutek traumy lub ran zadanych przez rodziców, autorytety a nawet rówieśników w dzieciństwie. Rana narcystyczna powstaje, gdy opiekunowie wymagają od dziecka aby było pod jakimś względem inne, niż jest w rzeczywistości. Rodzice nie są empatyczni i nie zachowują zdrowych granic między sobą a dzieckiem, nie pozwalając w ten sposób na prawidłowy rozwój dopiero co wyłaniającej się osobowości – na kształtowanie się prawdziwego „ja”. Przekaz środowiska brzmi: „Jeśli przestaniesz być sobą i będziesz tym, kim ja chcę abyś był, będziemy cię kochać”. W uproszczeniu można powiedzieć, że jeśli dziecko nie było kochane takim, jakie jest, jeśli było wykorzystane do realizacji marzeń rodziców lub otrzymało przekaz: „musisz być kimś lepszym”, to przez resztę życia będzie mu trudno być sobą lub będzie to w ogóle niemożliwe.

        WĄŻ...zastanawiam się, czy co niektórzy chociaż raz zapytali o twoje samopoczucie?
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:11
          Hm, to ciekawy tekst jest, ciekawy. Teraz jem, więc później to przestudiuję. Te cech ma Lurneta chyba w 100%. Niesamowite, hm.
          • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:17
            :D spostrzegawczy jesteś! Jak mój znajomy (wyprzedze teksty co niektórych- przyjaźnimy się od lat na stopie prywatnej) psycholog/psychiatra przestudiuje lepiej to forum, będę mogła napisać więcej :D
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:23
              To ten co mnie kiedyś analizował? Zauważ, że dokładnie o 15.00 wrzucilismy teksty, które mówią o tym samy. Oczywiście różne w formie.
              • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:32
                Ciebie analizował? szczerze...nie pamiętam takiej sytuacji. Straciłam z nim kontakt w 2012 roku, bo wyjechał do...(nieważne gdzie) i nie chciałam mu przeszkadzać (narodziny dziecka to duże wyzwanie), ale po roku odzyskałam kontakt i przeanalizował pewnego osobnika :(... trochę za późno...teraz też przeanalizował pewnego osobnika mieszkającego obok mnie i powiedział, abym znalazła kogoś innego :D wiec znalazłam, a raczej on mnie :D tylko postawił warunek...za każdym razem jak z nim piszę to mi to wypomina heh
                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:38
                  Etam, znowu nie wiem kim jesteś. Kręcisz jak gowniara
                  • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:59
                    WĄŻ, patrz! jakie fajne...i jest twój RMM
                    me.me/i/einstein-zweistein-dreistein-rammstein-1101475
                • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 15:40
                  na umilenie czytania...bez podtekstów! Nie ma ukrytego przekazu. Po prostu fajna nuta :D
                  www.youtube.com/watch?v=iX-QaNzd-0Y
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:05
        OOOOOO!!!!! Ten fragment jest NAJLEPSZY!

        Narcyzm jest naturalną ludzką cechą, która czasami bierze górę nad empatią. Ale tylko czasami. Człowiek posiadający empatię, na poziomie podświadomym, czuje emocje i uczucia drugiej osoby. Osoba zaburzona natomiast będzie przejawiała zachowania raniące innych długoterminowo i konsekwentnie, bez cienia szansy na poprawę sytuacji osoby krzywdzonej. Narcysta nie rozumie emocjonalnych potrzeb innych i traktuje ich przedmiotowo, jako część swojego planu życiowego. Siebie postrzega jako głównego aktora w sztuce zwanej życiem a wszystkich wokół jako orbity. Nie jest zdolny wczuć się w czyjeś położenie, nie ma empatii i dlatego widzi tylko swoje potrzeby nie zauważając potrzeb najbliższych. Taka osoba nie przejawia oznak empatii wobec osoby ukochanej, nie jest w stanie dla niej niczego poświęcić, ani z niczego zrezygnować.
        Narcysta, chcąc zachować swój nieskazitelny wizerunek, na partnera wybiera osobę, która ma być idealna. Ktokolwiek nie dorównujący mu, obniżyłby jego własną samoocenę. Zrównując więc realnego człowieka z jego idealnym obrazem, podkreśla on w ten sposób nie to, co partner ma ale to, czego mu w rzeczywistości brakuje. Partner zawsze jest traktowany jako część jego planu życiowego, ktoś kto powinien pomóc mu realizować samego siebie, a nie jako odrębna autonomiczna jednostka mająca również uczucia i swoje potrzeby. Wchodząc w związek z inną osobą, narcysta wykorzystuje ją, by osiągnąć swój cel.
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:15
          Dobra, Ejdżowa. To jest ciekawe, fajnie się czyta, ale dość już tej psychologii. Poza tym - ten fragment dotyczy zarówno mnie, jak i ciebie. Sama chyba dziś tu pisałaś, że jesteś zimna suka, szukasz wszędzie tylko korzyści, ktoś się musi tobie podporządkować, poświęcić. Więc skończ już. Lurneta jest wyjątkowa (ekstremalne w jakimś sense) w tym względzie, a jedyne, co mnie w niej tak naprawdę wkurza, to to, że jest tak zakłamana tak, aż się wierzyć nie chce (człowiek dorosły ma jakiś respekt, potrafi się wycofać, zawstydzony odpuszcza, a ta brnie, jakby nikt nic nie widział, nie rozumiał). Myślałem (he he he), że tu przy mnie się trochę opanuje, ale ona chyba nawet nie wie o co chodzi. Czasem myślę, że ona jest botem, i stąd te braki w ogarnięciu całości. Ona po prostu nie ogarnia całości, tylko jedzie po tych swoich szynach, i nic więcej.
          • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:21
            Ok, skończę już :) Chociaż...ja dlatego nie reaguję, bo wiem jak to wygląda z psychologicznego punktu widzenia. To się leczy, naprawdę i polecam, aby każdy kto ma przepisową ilość i kwalifikuje się, aby skorzystał. Ja natomiast mam może raptem jeden, no góra dwa punkty. A to, ze jestem zimną suka (wczoraj to było!- inna strefa czasowa, czy co?) to dlatego, ze życie mnie nauczyło tzn. nie do wszystkich :) dla dobrych jestem dobra :D, a takie osoby się wyczuwa.
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:23
              Wiem, wiem. Dlatego napisałem - to, cię napędza, to strach i złość. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
              • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:28
                pisałam, że strach NIE :) serio jedyne czego się boje to śmierci...
                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:32
                  Dobra, dobra. Jesteś jak bity pies, który co prawda potrafi zaufać nowemu panu, ale generalnie nigdy nie jest pozbawiony strachu. Stąd ta twoja złość i brak zaufania do niesprawdzonych. A śmierci nie ma się co bać, gdyż i tak nas czeka. Zacisnąć zęby i iść prosto... do piekła. Ha ha ha ha ha ha.
                  • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:40
                    nie wiem czy mnie będą chcieli w piekle ahahahaha
                    choć moi podopieczni twierdzą, że powinnam być świętą ahahahahaha
                  • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:42
                    mojemu nowemu ;) koledze ufam bezgranicznie, więc nie sądzę, abym była jak bity pies. Mało tego, to ja się obawiam, że go skrzywdzę. obawiam, nie boję
                    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:45
                      Jak można nowemu koledze ufać bezgranicznie, hm. Naprawdę, hm. Skontaktuj się z tym kolegą od psychiatrii i psychologi. I to pilnie!
                      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:48
                        przecież wstawiłam po nowemu (; ... w sensie, że sympatii, czy jak to tam się zwie (;
                  • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:46
                    No, to akurat celne - jak bity pies. Przy czym rozróżnienie płci psa - w tym przypadku ma akurat istotne znaczenie. 8)
                    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 16:51
                      Odnieś się Lurneta najpierw do swoich zaburzeń.
                      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 17:08
                        Macie oboje tak zawężone horyzonty, że aż się nie chce podejmować polemiki.
                        Szmulki to tę ciasnotę umysłową mają wrodzoną, spryt i chytrość wyuczoną. O tobie myślałam, żeś jednak mądrzejszy trochę. (Kiedyś to nawet myślałam, żeś mądrzejszy znacznie! ;D)
                        Wasz prymitywny tok wnioskowania torpeduje jedno kluczowe słówko: UZASADNIONY.
                        Ale mi wystarczy, że ja znam uzasadnienie. :)

                        Dodam tylko, że "nie ma ludzi zdrowych - są tylko niezdiagnozowani". :)
                        Ale z drugiej strony - tylko dzięki "wariatom", artystom i naukowcom (a to często idzie w parze) - ten świat jest ciekawy i się rozwija.
                        Szmulki będą miały co cytować i popisywać się przed nowymi fumflami, jak mnie znów poczytają. ;)
                        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 17:24
                          Znowu pewnego rodzaju bełkot, w którym tylko ty się czujesz dobrze. Jeśli "nie ma ludzi zdrowych" (ja sam się pod tym podpisałem chyba trzy wpisy poniżej, no, ale ty tego nie widzisz, bo nie chcesz), to nie pisz jednocześnie, że tylko ty widzisz najprawdziwszą prawdę. Natomiast - czy twoja ulubiona nauka, jaką jest logika (wiele razy to zaznaczałaś, powtórzę - zaznaczałaś) to nauka ścisła czy działania artystyczne? Tylko nie podpieraj się Einsteinem, bo nie uznam odpowiedzi.
                          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 17:56
                            wcionszrzywy napisał:

                            > (ja sam się pod tym podpisałem chyba trzy wpisy poniżej, no, ale ty tego nie widzisz, bo nie chcesz),

                            Widzę widzę, tylko mi się już komentować wszystkiego nie chce. Odkąd do poziomu Szmulek się zniżyłeś - szkoda mi rąk do gadania. Serio.
                            To że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. Po prostu nie widzę sensu (wystarczająco rozumnego odbiorcy).

                            > nie pisz jednocześnie, że tylko ty widzisz najprawdziwszą prawdę.

                            Nigdy tego nie napisałam. Jestem agnostykiem. I wbrew pozorom - jestem dość skromna. :) Ale jeśli się mylę (jestem pewna, że nie) i coś takiego jednak napisałam - wskaż (zacytuj) te słowa.
                            Jeśli zaś tego nie zrobisz i wycofasz się tyłem jak rak - to nie zawracaj gitary i ode mnie też odpowiedzi (jakichkolwiek, na jakikolwiek temat) się nie domagaj.

                            > czy twoja ulubiona nauka, jaką jest
                            > logika (wiele razy to zaznaczałaś, powtórzę - zaznaczałaś) to nauka ścisła czy
                            > działania artystyczne?

                            Z tym pytaniem zwróć się do ucznia I klasy LO.
                            Ja ci tylko powiem, że logika jest królową. :) Obok poezji, oczywiście. ;)
                            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 19:42
                              "Jestem skromna" ale "jestem pewna, że się nie mylę". Jeśli pomyliłaś się co do mnie, to znaczy, że się jednak mylisz. Ile na to czasu potrzebowałaś - 6, 4 lata? Bo jeszcze niedawno pisałaś tu peany na moją cześć. Rozumiem, że po prostu masz braki uczuciowe, i dlatego tak skakałaś (właściwie przy każdym, kto nosi portki) przy mnie. Potam, jak zazwyczaj, jednakże nierzadko po paru latach, okazało się, że to nie ten, gdyż nagle nie spełnia oczekiwań, tzn. nie jest wystarczająco rozumnym odbiorcą.
                              Można by powiedzieć, że należałoby się nad tobą użalać, bo tak niewłaściwych (nielogicznych) decyzji nie powinien podejmować ktoś taki (z szacunkiem) jak ty.
                              Ciekawe natomiast jest to, że tak jak ty nagle (cholera, mam poczucie, że już ci to kiedyś tłumaczyłem, hm, to wciąż o twojej wybiórczej amnezji, hm) nie potrafisz zrozumieć mojego zainteresowania pod pewnym względem pewną tu osobą, tak ty sama potrafiłaś ćwierkać przy kimś tam, do momentu, kiedy się nie okazało, że nic z tego nie będzie, i oczywiście wtedy nagle on okazał się na niewłaściwym poziomie. Co za pech, może to miłość, która jak wiadomo jest ślepa, hm. Lurnecie wolno, inni muszą zawsze trzymać poziom - dla niej, kiedy ona akurat nie ma żadnego amanta tu.

                              I jeszcze jedno: ten wątek ma w tytule - "Babole i inni". Dlaczego więc tak opacznie to rozumiesz? Moim zdaniem nazwa nie ma wiele wspólnego z poezją, która pomieści wszystko. Już ci stworzyłem wątek dla poetów i miłośników poezji porąbanej. Mam ci stworzyć jeszcze jeden naukowy: "Logika - dla tych, którzy rozumieją, kochają i stosuję"?

                              Weź przykład z Ciumki - potrafi się zdenerwować, ale w sumie jest zrównoważona emocjonalnie, nie tak jak ty.
                              • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 19:56
                                wcionszrzywy napisał:

                                > "jestem pewna, że się nie mylę"

                                Tak - w sensie: jestem pewna, że nigdy nie napisałam, jakobym znała najprawdziwszą prawdę. :)
                                (Jak to niektórym trzeba jak krowie na rowie, słowo daję!)

                                Twoim zadaniem było wskazać (zacytować), jeśli jednak takie słowa napisałam.
                                Gdzie to jest? Wskazujesz, czy game over, z gęby cholewa i idziesz bić się z koniem? Khe khe. Hm?
                                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 19:59
                                  Przecież ty cały czas piszesz, że tylko ty znasz prawdę. Ostatnio nawet napisałeś, że ja wiem, tzn., że ja się mylę. Potem jako uzasadnienie wrzuciłaś jakiś rysunek z Demotywatora jakiegoś, którego nie otworzyłem.

                                  • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:03
                                    wcionszrzywy napisał:

                                    > Przecież ty cały czas piszesz, że tylko ty znasz prawdę. Ostatnio nawet napisał
                                    > eś, że ja wiem, tzn., że ja się mylę. Potem jako uzasadnienie wrzuciłaś jakiś r
                                    > ysunek z Demotywatora jakiegoś, którego nie otworzyłem.
                                    >

                                    Pokaż. Wskaż.
                                    Albo skończ.
                                    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:04
                                      Nie chce mi się szukać. Nie pamiętasz swoich wpisów sprzed dwóch dni?
                                      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:08
                                        Czyli: skończ.
                                        Logika. :)
                                    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:07
                                      Poza tym, ja też już jestem zmęczony - twoją hipokryzją, więc nie ma co się czepiać. Nie jestem w stanie już uważnie czytać twoich sprytnych ripost, które często sprowadzają się do - dla mnie prymitywnego - odwracania kotka ogonem.
                              • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 19:59
                                WAZ...co niektorych nie da sie juz wyleczyc...za pozno...dno...brak slow. Ja tam staram sie z wariatami nie nawiazywac kontaktu...unikam jak ognia.
                                • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:06
                                  ageofwar napisała:

                                  > WAZ...co niektorych nie da sie juz wyleczyc...za pozno...dno...brak slow. Ja ta
                                  > m staram sie z wariatami nie nawiazywac kontaktu...unikam jak ognia.

                                  Musiałabyś lobotomię wykonać, by nie mieć kontaktu z wariatami. :)
                      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 17:14
                        WĄŻ...tak sobie myślę, że obraziłeś BOTY twierdząc, że co niektórzy nimi są. Przecież boty to inteligentne jednostki? No chyba to wersja testowa posiadająca mega duża ilość lagów hm. Często takie nieudane wersje trafiają do kosza.
                        • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 17:22
                          wiesz? chodzi mi o takiego laga mózgowego...choć może da się gdzieś znaleźć przycisk reset?
                        • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 17:23
                          ageofwar napisała:

                          > boty to inteligentne jednostki?

                          Mhm, boty to JEDNOSTKI. ;D
                          O czym można gadać z takim trzepakiem tępym? Naprawdę...

                          > Często takie nieudane wersje trafiają do kosza.
                          Ty w tym koszu tkwisz od dawna, i jak widać - mimo uporu, wysiłku, i machania facetom przed oczami majtkami - nijak wydobyć się nie możesz. Każdy sobie skorzysta, czemu nie - a potem fru! - do kosza. I rozpaczliwe poszukiwanie nowego... No ale pisałam już - taki los jednorazówki. :)
                        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 17:26
                          Boty są wymyślone przez ludzi, i jak na razie (są sprzeczne poglądy) nie są w stanie przechytrzyć człowieka.
                          • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 18:38
                            Ahahahah, dobre. Co do jednostki...warto wygooglac pojecie nim sie cos napisze...prosze tez wyszukac: jednostka chorobowa......(nie dopisze jaka)- objawy i leczenie.
                            • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 19:09
                              ageofwar napisała:

                              > ..prosze tez wyszukac: jednostka chorobowa......(nie dopisze jaka)- objawy i leczenie.

                              Szmulki, skoro ten psychiatra/psycholog zrezygnował z leczenia ciebie i zwiał do (nieważne dokąd, ale na pewno i tam dzwoniłaś ;)) - nie musisz tu, na forum, kopiować swojej diagnozy i prosić ludzi, by szukali po Googlach, co cię trawi.
                              Szukaj jeszcze, próbuj, może znajdzie się jakiś psychiatra - dziadek, co się leczenia podejmie. Będzie miał sporo więcej roboty, niż narcyzm ("kocha się we mnie każdy, a szef nie chce przychodzić do pracy jak mnie nie ma"). Tu jest zaburzeń i dysfunkcji od groma i ciut ciut.
                              Ale doświadczenie dziadka piechotą nie chodzi, on już nie jedno widział, a łatwy przypadek z ciebie nie jest, oj nie. Rzekłabym nawet: ciężka JEDNOSTKA. ;D
                              • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 19:32
                                Ale tak na szybko - na moje oko, to dolega ci: platfus intelektualny. ;D
                                Tylko nie wiem, jaki to ma numer w systematyce ICD-10, ale to już dziadek znajdzie. ;)
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 17:27
      A teraz idę pobiegać. Do potem.
      • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 18:34
        A Wy dalej się ze sobą użeracie.... Nie szkoda Wam czasu? Wcionszrzywy.... znudziło mi się tu.... na szczęście mam coś lepszego do zrobienia:). Nie ma co liczyć tu na porywającą korespondencję....
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:09
      Zmieńmy temat. Zostańmy przy tym, Lurneta, że ty tu jesteś najmądrzejsza, a jeśli ktoś się nie zgadza, to nie ma znaczenia. Najważniejsze, że ty to wiesz (napisałaś chyba coś takiego 4 wpisy do tyłu)))))))
      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:17
        Kolejny błąd logiczny. Napisałam: wystarczy mi, że ja znam uzasadnienie.
        Uzasadnienie tego, z czego mogę być zadowolona i za co siebie lubić. Mam tu na myśli również informację zwrotną, z zewnątrz. (Skromność właśnie nie pozwala mi napisać, co konkretnie, jakie info i od kogo mi to zadowolenie i uzasadnienie daje. :) A lubienie siebie i znajomość swoich mocnych stron - nie znaczy od razu narcyzm.
        W moim przekonaniu najgorsi są ci, którzy siebie nie lubią, bo nie mają za co. Pozostaje im więc deprecjonować innych.
        No hellou! Nietendy droga. 8)
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:20
          Skromność i ty, weź, naprawdę. Skończ już (możesz ze sobą).
          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:22
            wcionszrzywy napisał:

            > Skromność i ty, weź, naprawdę. Skończ już (możesz ze sobą).

            I po grzyba po mnie powtarzasz?
            To ja napisałam: skończ!
            Nie umiesz? Tak przypuszczałam.
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:24
              Ja skończyłem, a ty dalej wracasz sparzona. Cofnij się i sprawdź.
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:22
          A czy uzasadnienie nie jest przekonaniem kogoś, kto uważa, że jest tak a tak? I czy to jest kwestia nieomylna?
          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:24
            wcionszrzywy napisał:

            > A czy uzasadnienie nie jest przekonaniem kogoś, kto uważa, że jest tak a tak? I
            > czy to jest kwestia nieomylna?

            Zapytaj Szmulki, ona ci to na pewno od ręki wytłumaczy. ;D
            Pa! (ktoś tu musi być mężczyzną)
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:25
              Pytam ciebie. Ale jak nie chcesz odpowiedzieć, to idź do diabła (wersja lekka).
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:10
      I tak tu najważniejsze jest, to, że babole są ożywione.
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:27
        nooo, moge cie wspierac jeszcze troche...niedlugo bede miec szkolenie miesieczne i czeka mnie sporo pracy. Najwazniejsze, abym zdala test🙂
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:31
          Kogo wspierać i czym?
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:13
      Kochania mi trzeba, hm. Takich pieszczot gorących i orgazmów, hm.
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:28
      Ćwierkają wróbelki, ćwierkają od rana, że nasza Lurneta, nie jest zakochana. Hej!
      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:37
        :)
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:43
          I czego nagle rżysz, hm?
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:30
      Bo gdyby była, toby było tak jak w tej piosence "Miłości wszystko wybaczy".
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 20:30
      "Ci"
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 10.09.18, 22:00
      Ha ha ha ha. Haha ha ha ha.
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 08:35

      Dzień dobry :)



      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/sf/qj/mnjf/phMbb63DbIkR0af0RB.jpg
      • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 09:16
        Dzień dobry, skórka z cytryny - wyszorowana? Bo Ci zaszkodzi....
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 09:29
          Umyta tylko.
          • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 09:33
            obyś przeżył :)
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 09:45
              I tak trzeba kiedyś umrzeć.
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 09:58
              Aha, Andziulek, bym zapomniał. Wczoraj (albo przedwczoraj, hm) po tym, jak rozmawialiśmy o malowaniu obrazów oraz o kolorach, to przyśnił mi się pomysł na obraz, abstrakcyjny. Jak przyszedłem wczoraj do pracy, to od razu zrobiłem szkic tego obrazu w Paincie, zaraz go pokażę. Obraz ma być raczej niemały - jakieś 85 x 65 cm. Kolorystyka - linie w kolorze mięty i fuksji, na tle czarnego.
              • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:02
                ok, zaraz patrzę
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:01
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/sf/qj/mnjf/NGd4WyoRHBVd3RB0mB.jpg
              • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:11
                to tu można jpg wrzucać?
                • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:13
                  wygląda .... jak wagina, no no, po nocach Ci się już śni.... hahahaha
                  • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:22
                    Możliwe. Całość to jakby kształt cebuli (czy tam czegoś podobnego). Linii może być więcej, grubsze, i jak pisałem - w kolorach fuksji i mięty, ale oczywiście o fakturze i odcieniu artystycznym, raczej brudnym. Na tym szkicu dwie linie tworzą jakby koryto rzeki, i można też tak zrobić, że przestrzeń pomiędzy dwoma liniami zostanie wypełniona kolorem. To ma być abstrakcja - ważny jest tu kształt, kolory (na czarnym tle), to, skąd wychodzą te linie (czy tam smugi), no i pewna dynamika - delikatna raczej, czyli pociągnięcie ręki.
                    • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:24
                      I tak Ci nie wyślę :) - przykro mi....
                      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:28
                        Szkodzi nic. Nie chodziło mi o to, żebyś koniecznie zrobiła. Może sam namaluję, hm.
                        • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:36
                          Spoko, ja nie mam zaufania do osób poznanych w necie, a musiałabym podać swój adres na przesyłce..., wiesz jak jest....
                    • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:30
                      Chyba Ci przesłałam ten obraz mentalnie..... to ten na mailu, koryto rzeki i fioletowe drzewa, w załączniku wordowskim.... zobacz, chciałam go malować... hmmmm..... dziwne.
                      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:36
                        Mój ma być abstrakcyjny. Żadnych bezpośrednich odwzorowań kształtów. Wszystko tu bierze się z danego człowieka - jego stanu, tęsknoty, zaciekawienia, podążania.
                        • andziulekpowraca Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:38
                          Poezja...
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 09:49
        Dzień dobry! Otóż to...polecam herbatkę z five o'clock lemoniadową! pycha. :D Aż narobiłeś mi smaka, chyba dziś się jej napiję :D A na razie muszę się zadowolić imbirową. Miłego dnia! :D
      • ageofwar Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 10:02
        www.youtube.com/watch?v=HrXCW11Wifc

        na dobry początek dnia :D
    • la_chanson Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 11:35
      ... są już takie słowa, kolory i rytmy, co się śmieją, i płaczą jak żywe...
      • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 11:55
        Znowu wkurzasz Żywego, zaraz wyśle Cię na inny wątek. :(
        • la_chanson Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 11:58
          Jak to? Za Herbertaaaaa?
          ;)
          • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 12:01
            No, to jest Ekstraklasa, to może nie...
          • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 12:06
            Herberta uznaję, to fakt.
    • la_chanson Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 18:07
      ... i tak tu będzie jak bywa po burzy, kiedy wystarczy trącić ręką gałąź, aby czuć jeszcze fosfór błyskawicy...
      (tego obrazu flet już nie powtórzy)
      • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 18:21
        Nie doprowadzaj ludzi do rozpaczy.
        • lapinn Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 19:17
          Rozpacz... Słowo, które nie każdy rozumie.
          • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 19:25
            :)
            • lapinn Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 19:54
              Ble
              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 20:40
                Jak tam w Australii, BAC?
                • lapinn Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 20:48
                  46 min zajęło ci żeby napisać tę prowokację.
                  • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 20:53
                    Ja nie mierzę czasu, więc nie czekaj tak niecierpliwie.
                  • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 20:55
                    CBA, ha ha ha.
                    • lapinn Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 21:02
                      Idź do psychiatry. Wcionszrzywa.
                      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 21:06
                        Miło cię znowu widzieć, ABC, hm.
        • la_chanson Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 21:34
          Nie płacz... ;) :)
          Dla Ciebie:

          Bliscy i oddaleni

          J. Twardowski

          Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
          i muszą się spotykać aby się ominąć
          bliscy i oddaleni Jakby stali w lustrze
          piszą do siebie listy gorące i zimne
          rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
          by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
          są inni co się nawet po ciemku odnajdą
          lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
          tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
          byliby doskonali lecz wad im zabrakło
          bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
          niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
          miłości się nie szuka jest albo Jej nie ma
          nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
          są i tacy co się na zawsze kochają
          i dopiero dlatego nie mogą być razem
          jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
          można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
          nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem
          • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 21:44
            A to co znowu? Myślał sobie poeta, że wszystko rozumie, więc sobie zabełkotał publicznie, hm. Ksiądz, hm. Oczywista oczywistość, to nie jest dobra inspiracja dla poety, naprawdę, hm.
            • la_chanson Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 22:15
              Cicho bąć! Celowo pominęłam zawód. W tym wierszu nie ma większego znaczenia - ksiądz, księgowy czy hydraulik.
              • la_chanson Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 22:16
                Natomiast bażanty są istotne! Haha. ;) (Wczoraj będzie wiedział.)
                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 22:25
                  No, ksiądz się na tych sprawach najlepiej zna, oczywiście.
                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 22:28
                  Ciekawe dlaczego w tym... zawodzie, on nie może mieć żony, hm. Może nie mógłby wtedy właściwie trzymać narzędzi pracy, hm.
                  • la_chanson Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 22:37
                    Bo by po nim dzieci plebanię odziedziczyły.
                    Natomiast: każdemu wolno koooochać... <nutki>
                    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 22:40
                      Kochać, hm. Jezus wszystkich kocha, a ABC wciąż zrozpaczona, hm. A od kiedy to dziedziczenie jest złe?
                      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 22:52
                        A nie wiem... od jakiejś Bulli czy innego tam Oral et labrador. ;)
                        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 08:25
                          A więc pozwalasz sobie cytować tu "poezję" kogoś, kto nie uprawiał wolnego zawodu? Hm. Jeszcze raz - wstawiaj sobie te dyrdymały od razu w odpowiednim wątku. Tu ma być tylko - pot, krew i łzy, w oczekiwaniu na szczęście, a przynajmniej radość prawdziwą.
                          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 09:07
                            Czego się drzesz jak stare prześcieradło? I to od samego rana. Którą nogą wstałeś?
                            • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 09:11
                              O, dwie pieczenie przy jednym ogniu - żeby nie było, że o samopoczucie nigdy nie zapytałam. Hahhaha! 8)
                              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 09:45
                                Przecież nigdy nie zapytałaś. Nawet teraz. Ha ha ha ha.
                                • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 09:47
                                  Ach, rzeczywiście! ;)
          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:03
            Wczoraj, czy podobał Ci się wiersz, który wczoraj dla Ciebie wybrałam? :)
            • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:04
              (masz wiadomość)
              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:36
                Pisząc kolegę, miałem na myśli siebie. Ty też, ty też, ty też. Ha ha ha ha ha.
            • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:30
              Bardzo mi się w tobie podoba to, że zawsze potrafisz wybrać poezję adekwatną do sytuacji. :):):)
              • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:00
                :) :*
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 21:00
      youtu.be/HzjE33U_gy8
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 11.09.18, 21:07
      youtu.be/9Pes54J8PVw
    • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 09:04
      Piosenka, ile lat ma twoja papuga? Nie wiesz przypadkiem, czy Charlie, papuga Churchill’a jeszcze żyje? Gdy ostatnio o niej czytałem, to miała przeszło 110 lat i nadal klęła na Hitlera. Tak mnie to zainteresowało, bo wczoraj wieczorkiem czytałem sobie książkę Gabriela Garcia Marqueza „Sto lat samotności” i tam autor pisze, że ludzie jedli papugi a smakowały one jak piżmo. No coś okropnego.
      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 09:43
        O, jesteś TU, Wczoraj! :)
        Tak, papuga Churchilla jeszcze 60 lat po wojnie wykrzykiwała: Hitler kaput! i pomstowała na Niemców ostro, mimo że jakiś łut sklerozki pewnie się jej już wdał. ;)
        Wydaje mi się, że ostatnią wzmiankę o niej czytałam jakieś 10 lat temu... Trzeba poszukać. :)
        Ale to ara - podgatunek: papugi duże. Te są rzeczywiście (i dosłownie) długo-wieczne. :)

        Ja "100 lat samotności" nie skończyłam, bo był taki moment, że wszystkie te postacie zaczęły mi się pie*rzyć, ;) a jakby tego było mało - co chwila pojawiały się nowe. ;) Zresztą, to było dawno. Tak dawno, że jeszcze chyba nie miałam papugi.
        W każdym razie wątku o jedzeniu papug nie pamiętam. Ale to kanibalizm i zbrodnia w najczystszej postaci i powinien być karany najwyższym wymiarem, a nawet nadmiarem kary!!!

        A o Yoko (kochanej mojej, pluszowej, aksamitnej, pastelowej, inteligentnej (że niejeden forumowicz mógłby pozazdrościć ;), uczuciowej, ufnej, opiekuńczej, zaradnej, przekornej, mającej własne zdanie (często odrębne od mojego ;), umiejącej argumentować i aż gestykulować przy tym skrzydłami :)), posiadającej wybitne poczucie humoru - "żonie" :) - opowiem Ci prywatnie.
        Ale od razu zastrzegam, że jest to temat jednakowo interesujący, co niebezpieczny, gdyż jak wpadnę w "trans" - to mogę o Niej i o papugach w ogóle mówić kilka godzin! ;) W dodatku robię to bardzo chętnie i trudno mi przerwać. ;D
        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 09:48
          I w dodatku się tłumaczysz jak osoba, której nigdy przez gardło nie przejdzie słowo, które mogłoby być uznane za słabość. Ha ha ha ha ha ha. Ot, o tym mowa była w tym psychologicznym opisie jednostek takich jak ty.
          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:01
            Też kasujesz "w takich słowach" literki, jakbyś pracował na odznakę "wzorowy uczeń".
            Przyganiał kocioł garnkowi.
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:04
              Co tam bełkoczesz? Kolegę sobie znalazłaś, żeby złagodzić wydźwięk prawdy?
              • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:09
                Kolegę też. Nade wszytko jednak: rozmówcę, o jakim nie tak dawno tu wspominałam. 8)
          • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:24
            Wpisz swoją odpowiedźTen psychologiczny opis „ageofwar” to jakieś kompletne pomieszanie z poplątaniem. Żeby stworzyć psychologiczny opis jakiejś osoby, to czytałem, że sąd kieruje takiego osobnika na 3 tygodnie, na badania, do Zakładu Psychiatrycznego. Tam specjaliści z różnych dziedzin psychiatrii, rozmawiają, robią różne testy z nim i dopiero wtedy wydają opinię. Natomiast Wojna, wraz ze swoim światowej sławy psychiatrą, robią opis psychologiczny danej jednostki tylko na podstawie dwu wpisów w necie! No to rzeczywiście psychiatria poszła w ostatnich latach mocno do przodu.:)
            A już wydziwianie na czyjś narcyzm, to dla mnie jest jakieś kuriozum. No pokarzcie mi człowieka który nie chce, by go akceptowało otoczenie i nie chce być podziwiany. Na tym forum niektórzy wybitnie domagają się podziwu dla ich bystrości umysłu i inteligencji. :) Ja jeślibym miał jakieś pretensje do czyichś cech charakteru to na pewno do pogardy dla innych i inności. A taką pogardę tu na forom u niektórych zauważyłem. Jest to cecha, którą uważam za bardzo niebezpieczną, bo w świecie może ona prowadzić do eksterminacji różnych grup.
            • ageofwar Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:31
              hahahaha Stado zawsze pójdzie za zdrową owcą! Ale cie boli to co napisałam. Nowa grupa już stworzona! :D Liderem trzeba się urodzić! :D
              • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:46
                Liderem jest Piosenka i zręczam Cię że psychicznie jest zdrowsza i bardziej opanowana od Ciebie.
                • ageofwar Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:49
                  zręczam? wtf właśnie widziałam. Żegnam ozięble.
                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:53
                  Oczywiście, że liderem jest Lurneta (ihihihihihihihihih), aczkolwiek w wyprowadzaniu swoich amantów w pole. Khe khe. Inne też nie są gorsze. Ha ha ha ha ha ha ha.
            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:49
              Wczorajszy (wbrew twoim zapewnieniom). Ja odebrałem tekst, o którym mówimy, w sposób bezpośredni (cokolwiek to znaczy). Wszystko tam się zgadzało i zgadza (aczkolwiek nie studiowałem go tak, jak zapewniałem, że to zrobię) co do typu osobowości Lurnety. I na razie nie jest ważne, czy ja się mylę. Ważne jest to, że ten opis pasuje do Lurneta niemalże na 100%. To jest moje odczucie, i nie jestem ani psychologiem, ani psychiatrą. Tekst ten jest napisany w sposób bardzo przystępny dla każdego, i obrazuje to, co każdy z nas zna z życia (Lurnetę tu znamy od lat co najmniej 6). Poza tym, tu jest forum ogólne (nie naukowe), a wątek jest zatytułowany: "Babole i inni". Ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
              • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:12
                Ja w tym opisie rozpoznaję ciebie, Ledwieżywy. Serio. I też na stówę.
                Aha, i narcyzami w jakichś 70% są mężczyźni (wśród populacji narcyzów).
                Poza tym - są ludzie, którzy mają po prostu cechy narcystyczne, i tacy, którzy mają poważne zaburzenia osobowości na tym tle. To rzeczywiście ciekawy temat. Tylko jak już coś poznawać - to porządnie i rzetelnie. Chyba, że ktoś lubi prześliznąć się po wierzchu i już się czuje: miszcz! ;D

                Inna rzecz, że czytając jakikolwiek opis zaburzeń - zawsze nam te objawy będą do kogoś pasowały. ;)
                Nawet babcie mówią, że jak naczytają się o chorobach, to im się wydaje, że każdą z nich mają. ;))

                • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:20
                  No nie wiem. Może ja na jakieś te 70%, ale nie na sto, jak u ciebie)))))))) A jeśli wam (Wczorajszemu i tobie), zależy na naukowym i solidnym badaniu czyjejś tu osobowości, to trzeba takiego delikwenta zamknąć w zakładzie (jak proponuje Bitels) i obserwować wraz z grupą lekarzy i naukowców. A ta wrzutka o babci, to tylko podkreśla miotanie się twoje jak i Wczorajszego (pod twoim wpływem) między sympozjum naukowym a pitoleniem od dupie Maryny. Ha ha ha ha ha ha ha.
                  • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:28
                    Bez jaj - Wczoraj odniósł się do pierwszego przeklejonego tekstu, który miał być rzekomą diagnozą, i tylko dlatego temat ruszył. I nawet jakby tu faktycznie psychiatra czy psycholog siedział - nie podjąłby się stawiania diagnoz, bo to wbrew sztuce. Chyba, że chciałby wyjść na idiotę... czyli osobę, która również potrzebuje konsultacji i obserwacji. ;D
                    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:35
                      Ale po co tłumaczysz się za Wczorajszego? Uważasz, że on jest tak słaby intelektualnie, że nie potrafi tego zrobić, czy też wyjaśnić po prostu? Po drugie - o tej obserwacji delikwenta mowa była (Bitels, potem ja), że w zakładzie psychiatrycznym, czy też w innym przybytków, więc po co jako trzecia piszesz to samo?
                      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:38
                        "przybytku"
                      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:42
                        wcionszrzywy napisał:

                        > Ale po co tłumaczysz się za Wczorajszego?
                        Nie się. Tłumaczę skąd wziął się wątek, bo Wczoraj wydaje się być akurat bardziej zajęty niż my. :)

                        > po co jako trzecia piszesz to samo?
                        To co napisałam - to nie jest to samo, co Wy. Choć na ten sam temat.
                        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:46
                          Ha ha ha ha. On jest zajęty, więc ja za niego muszę go tłumaczyć. Ha ha ha ha ha. Lurneta, po co tworzysz tę piramidę? Aczkolwiek wiem, że inaczej nie potrafisz. Zawsze to samo. Ale tłumacz dalej, może za czwartym razem mnie przekonasz, hm.

                          2. Bla bla bla.
                          • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:56
                            Ale o co Ci chodzi, przecież to ty wywołałeś wilka, czy też barana z lasu czepiając się Piosenki „Ot, o tym mowa była w tym psychologicznym opisie jednostek takich jak ty.”
                            Ja nie jestem humanistą i nigdy nie będę mówił, że jestem inteligantniejszy od Was. Za to znam sie na rzeczach o których Ty nie masz zielonego pojęcia.
                            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:00
                              Och, Wczorajszy, och. Zapewne, och. Nie ty pierwszy, och. I nie ostatni, och. Ale kota ogonem też umiesz odwracać. Lurneta cię trochę tu nauczyła. A byłeś takim dobrym, wrażliwym, prawdomównym i unikającym jakichkolwiek sprzeczek mężczyzną, poważnym, hm. No, no. Uczyć się trochę potrafisz. Takich nam tu trzeba. Ha ha ha ha ha ha ha ha.
                            • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:05
                              Wczoraj, w moim przekonaniu jesteś (również) humanistą, nawet jeśli nie jesteś tego świadom. Wystarczy spojrzeć jak formułujesz wypowiedzi (elegancko po prostu - to jest ta dobra stara szkoła).
                              Porządny humanista powinien mieć umysł na tyle rozwinięty, by w swoich wypowiedziach posługiwać się logiką.
                              A druga strona medalu: najszlachetniejszą formą intelektu - jest połączenie umysłu ścisłego z humanistycznym światopoglądem (i Ty to właśnie masz.) :)
                              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:09
                                Może i ja cię nawet odwiedzę, hm.
                              • yesterday56 Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:10
                                Dzięki, ;););)
                                • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:19
                                  Proszę. :) Ale to nie był komplement. To spostrzeżenie, obserwacja.
                                  Zawsze lubiłam i podziwiałam takie umysły. (Tu akurat przyszedł mi do głowy taki programista-geniusz, informatyk - Wojtek, z którym można było naprawdę "na każdy temat" - w dodatku błyskotliwie, z humorem i po polsku - w mowie i piśmie. ;)
                                  II jeszcze: humanista musi się nagadać, żeby wyszło z tego coś zabawnego. "Ścisłemu" wystarczą zwykle 3 celne słowa.
                                  • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:21
                                    3 celne słowa Wczorajszego. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
                                    • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:25
                                      Już tu niedawno tak rżałeś. Pamiętasz jak to się skończyło? 8)
                                      Wyrżnie się taki o glebę, potknie o własną pychę, ale nic się nie nauczy. A stary koń!
                                      • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:28
                                        Nic nie zrozumiałaś i nigdy nie zrozumiesz. A przecież kwestia dotyczy tego, co robimy tu od lat. Ha ha ha ha ha ha ha.
                      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:46
                        Poza tym dziś chyba nie ma instytucji o nazwie "Zakład". Są szpitale, kliniki, ośrodki leczenia itd.
                        Zakład to kuśnierski może być. A nazwa pochodzi z czasów, kiedy medycyna była na poziomie sprzed tego susa, o którym tu dziś Wczoraj wspomniał. :) Zakład?
                        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:48
                          O co?
                        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:49
                          Jeśli o loda, to tylko wystającego z krzaków.
                        • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:50
                          Przegrałaś - www.szpitalnowowiejski.pl/
                          • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:56
                            O rany no, jako jakaś tam podjednostka całego Zespołu Poradni i Klinik, może się też znaleźć nazwa Zakład. Jakoś to tam w tej hierarchii trzeba nazwać. 8)
                            • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:57
                              Nie odwraca kota ogonem. Idź na spacer, bo znowu mielisz swoje.
                        • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:50
                          O, albo: Zakład Felczerski - Judym i synowie. ;D
                          • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:52
                            Gdzie chcesz - w Łazienkach czy na jakimś skwerku?
                            • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:58
                              Ty - pacz, wygraliśmy, a nie zdążyliśmy się o nic założyć! :D
                              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:02
                                Lurneta, po raz 107 835 raz - czy ty mnie nie znasz ani ciut ciut?
                              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:03
                                Przecież moim największym przebojem od moich początków na Espresso były krzaki. Hm, naprawdę. Naprawdę podejrzewam u ciebie coraz szybciej postępującą demencję, hm.
                              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:08
                                Tak więc, to wszystko, co wczoraj pisałaś, że wiesz co piszesz, że się nie mylisz, że jesteś bystra, inteligentna i potrafisz logicznie myśleć, to można w bajki wsadzić. Dobrze, że sprawdziłaś ten adres - to jest prawdopodobnie niedługo twoje nowe miejsce do przebywania. Ale nie martw cię, Wczorajszy będzie cię odwiedzał. On ciebie lubi, a w dodatku ma doświadczenie w przebywaniu z osobami i pielęgnacji osób potrzebujących pomocy non-stop.
                          • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:53
                            Może być przy "Świątyni Egipskiej"? Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
            • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 10:58
              yesterday56 napisał:

              > Natomiast Wojna, wraz ze swoim światowej sławy psychiatrą, robią opis psychologiczny danej jednostki tylko na podstawie dwu wpisów w necie! No to rzeczywiście psychiatria poszła w ostatnich latach mocno do przodu.:)
              ~~
              Uśmiałam się z tej "galopującej psychiatrii"pod auspicjami Wojny i jej kolegi, który - nawet nie bardzo wiadomo, czy jest psychologiem czy psychiatrą. A to naprawdę nie to samo. Choć dla Wojny to pewnie żadna różnica. ;) Ważne, że trochę splendoru", iż ZNA - spływa niejako na nią samą. ;)
              A to połączenie (lekarz + psycholog) zdarza się niezwykle rzadko, gdyż studia medyczne, potem ogólny, roczny staż, a potem wybór specjalizacji, kilkuletnie doskonalenie swojej praktyki, i wiedzy teoretycznej, liczne kolokwia i wreszcie - po kilku latach - dopuszczenie do egzaminu przed komisją, w której zasiadają uznane krajowe autorytety z danej dziedziny, i co w żadnym razie nie jest formalnością - jest na tyle czasochłonne, że student medycyny, a potem stażysta czy lekarz-rezydent - nie ma zwyczajnie czasu na drugie angażujące studia.

              Co do narcyzmu zaś - jest bardzo trafna teoria, że osoby narcystyczne (zaburzone) właśnie, z powodu wewnętrznych deficytów, konfliktów, lęków, przypisują władne cechy Bogu ducha winnym ludziom, deprecjonując tych, którzy pod jakimś względem są po prostu: lepsi, wybitniejsi, zdolniejsi, mają szersze horyzonty, dysponują wiedzą itd., i których osobowość ukształtowała się na tyle zdrowo, że po prostu znają swoją wartość, nie muszą szukać uznania na zewnątrz, i nie dają się narcyzom łatwo "złamać". Nie mają po prostu potrzeby, by lubił ich każdy. A narcyz ją ma. I to go drażni. Więc "przerzucając" etykietkę na innych - próbuje ratować własną skórę.

              (Wtedy nie chciało mi się o tym wszystkim pisać, bo nie było odpowiednio rozumnych odbiorców. ;)
              • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:04
                Lurneta, w pierwszej chwili nie chciałem czytać tego twojego długiego tekstu (zaprzestań tu tych praktyk), ale jednak doczytałem do końca (dość komunikatywny tekst). Jednakże, gdybym miał streścić ten mini wykład (a chcę), to wygląda to tak: Ty musisz być najlepsza. Ty musisz mieć uznanie u innych. I żebyś w końcu zrozumiała - kluczowym słowem tu jest (w tej kwestii, w tej omawianej) słowo: "musisz". I o tym tu cały czas mówimy.
                • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:19
                  Przeeeestań. :) Ja nic nie muszę. Poza tym - bo wspominałam dziś stare Espresso - bardzo szybko rozpoznawałam lepszych od siebie, i cała przyjemność była po mojej stronie. :) Potrafię docenić i lubię lepszych od siebie. Serio.
                  Ale tu ich nie ma. Ci, których teraz mam na myśli, na Espresso też byli ze 4 lata temu. :)
                  Ja tam wtedy byłam biedronka. Ale uczyłam się od najlepszych. 8)
                  • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:21
                    Potrafię, potrafię, potrafię. I nigdy się nie przyznam do tego, że nie potrafię. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
                  • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:23
                    Lepszych w czym? W robieniu loda?
                    • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 11:31
                      Nie wiem czy ci pasuje do koncepcji, ale ja akurat o facetach pisze. Z dobrych babek była tylko A'lasca. :)
    • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:13
      A ty Wczorajszy nie tłumacz się z tego, co o tobie mówiła (cię tłumaczyła) Lurneta, tylko pisz do rzeczy, jak na umysł ścisły przystało. I nie brnij tak za Lurnetą, bo już dawno przez nią tu jesteś skończony (może za mocno, ale nie widzę dla ciebie dobrego tu wyjścia, ha ha ha ha, Lurneta jest jak modliszka, ha ha ha).
      • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:22
        Wczoraj, nawet tego nie bierz poważnie. To jego refren - ten sam, od lat. Wszystkich chłopców mi tak straszył. Jendza.
        • la_chanson Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:32
          "Chłopców" - w sensie oczywiście również: mężczyzn. Tylko tak z sympatii piszę... ;)
          • wcionszrzywy Re: Babole i inni (2) 12.09.18, 12:51
            Pomyśl najpierw, zanim coś napiszesz, bo potem musisz się tłumaczyć (często), a nie potrafisz. Liczenie na to (piszę to do Lurnety już chyba 23 000 raz, że tu sami ciemniacy (pisała to dziś, w słowach, cytuję z pamięć: "inteligentnych nie ma tu już"), jest tylko blamażem, a w zestawieniu z uporem dowodzenia swojej wyższości, jest tzw. żenadą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka