Dodaj do ulubionych

Druga milosc?

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.11.04, 04:37
Witam wszystkich. Gnebi mnie ostatnio pewna watpliwosc i pomyslalam, ze
chcialabym uslyszec opinie innych osob na ten temat. Sprawa stara jak swiat:
czy istnieje "druga milosc"? Czy osoby, ktore przezyly rozwod, rozpad
zwiazku, ktore kochaly - odwaza sie pokochac znowu.
Tak latwo pokochac ten pierwszy raz, szczegolnie jak sie jest mlodym. Ta
ufnosc, ta swiezosc, wiara, ze na zawsze, pelne oddanie. Jesli sie ma
szczescie, to to jest na zawsze. Ale jesli nie? Czy zostaje nam samotnosc?
Wiem, wiem, powiecie, ze wiele jest 2-gich malzenstw, itp. Przygladam im sie
ostatnio. Zawarte sa zwykle ze strachu przed samotnoscia, czy
odpowiedzialnoscia; czy ze wzgledow finansowych; czy ze zwyklego zmeczenia
byciem samym ciagle i robienia ciagle wszystkiego samemu; no i braku stalego
partnera do lozka.
Nie o to chodzi, przynajmniej mi. Jaka jest szansa by po 30-tce i po
przejsciach znalesc kogos z kims sie chce byc dla przyjemnosci a nie strachu.
Ja trace wiare ........ a wy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Yan55 Re: Druga milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 05:48
      Mam dokładnie ten sam problem, te same myśli i wątpliwości... I szukam
      odpowiedzi, rozwiązania. Pracuję nad sobą, aby pozbyć się złych, minionych już
      emocji, ale to nie jest proste.Zostały obawy, czy to nowe nie będzie inną formą
      kontynuacji starego... Samotność jest okropna. Mam zamiar szukać, ale bez
      pośpiechu, bez nacisków. Chciałbym aby TO się stało naturalnie, bez
      pośrednictwa osób, czy organizacji trzecich. Może się uda. Wierzę w to...
      • Gość: ha! Re: Druga milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 12:10
        Ha! szukacie tego czego szukają wszyscy (nie wyłączając mnie oczywiście).
        Dylematy mamy zatem wspólne. Przypomniał mi się fragment wiersza:
        "Próbować, jak smak wina z owocu zakazanego,
        dosięgnąć gwiazd niezmierzonych,
        co nas do domu nigdy nie przywiodą
        i tęsknić -
        za czymś niewidzialnym..."

        I to jest chyba to - bo właściwie, jeśli nie spróbujemy, to nie doświadczymy, a
        jeśli nie doświadczymy - to nie będziemy wiedzieli :)

        Szukajmy, próbujmy, smakujmy zatem :))))
    • emilka222 Re: Druga milosc? 28.11.04, 20:31
      No, to witajcie w klubie! Jężeli straciłaś do partnera zaufanie, zawidł
      cię.....rozpadł się wasz związek, to wiadomo, że blizna zostaje. Na początku
      mówisz: żadnych facetów! Potem przychodzi refleksja....a czemu nie spróbować
      jeszcze raz. Ja próbuje, ale kurczę jest to tak trudne, że często się
      zniechecam....tak trudno uwierzyć, że jest taki ktoś, ktoremu zaufam
      bezgranicznie. Ja chcę tylko mieć w facecie przyjaciela, kochanka i......chcę
      faceta na ktorego mogę zawsze liczć. Ja ze swej strony oferuję to samo. Proste?
      Hmmmmmmmmmmmmmmm trudne, jak cholera!
      • jajecznical [...] 29.11.04, 04:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • malinka48 Re: Druga milosc? 29.11.04, 10:13
      W pierwszym podejściu robimy to spontanicznie,bo kochamy,w drugim podejściu
      zdecydowanie brak spontaniczności i tak już zostaje.
      • Gość: Yan Re: Druga milosc? IP: *.eltur.com.pl 29.11.04, 11:48
        Nie zgadzam się z Tobą Malinka. Uważam, że jest tak, że ta druga miłość jest
        silniejsza i trwalsza, dlatego, że każda ze ston wie czego szuka, wie na co ją
        stać i wie czego od niej oczekują. Problem ogromniasty w tym, aby znajeźć
        kogoś, kto skupia w sobie cechy bardzo przez nas oczekiwane. To jest problem...
        • malinka48 Re: Druga milosc? 29.11.04, 12:13
          Gość portalu: Yan napisał(a):

          > Nie zgadzam się z Tobą Malinka. Uważam, że jest tak, że ta druga miłość jest
          > silniejsza i trwalsza, dlatego, że każda ze ston wie czego szuka, wie na co

          > stać i wie czego od niej oczekują. Problem ogromniasty w tym, aby znajeźć
          > kogoś, kto skupia w sobie cechy bardzo przez nas oczekiwane. To jest
          problem...Czyli mam rację,brak tego najważniejszego w drugim
          podejściu,spontaniczności,jest tylko to co chcemy dostać,bez najmniejszego
          ryzyka.
    • olaaprilka Re: Druga milosc? 29.11.04, 12:20
      Tracisz wiarę w drugą miłość?
      A ja tracę wiarę w tę pierwszą, też jestem po 30 i do tej pory nie byłam
      kochana. Nadzieja pozostaje ale jak sam wiesz jaka to matka. Pozdrawiam
      olaaprilka.
      • malinka48 Re: Druga milosc? 29.11.04, 12:23
        olaaprilka napisała:

        > Tracisz wiarę w drugą miłość?
        > A ja tracę wiarę w tę pierwszą, też jestem po 30 i do tej pory nie byłam
        > kochana. Nadzieja pozostaje ale jak sam wiesz jaka to matka. Pozdrawiam
        > olaaprilka.
        Nadziei nie tracę,ale szukam innego określenia bo to jest za bardzo
        wyświechtane:))
        • dorjana Re: Druga milosc? 29.11.04, 12:43
          "Witam wszystkich. Gnebi mnie ostatnio pewna watpliwosc i pomyslalam, ze
          chcialabym uslyszec opinie innych osob na ten temat. Sprawa stara jak swiat:
          czy istnieje "druga milosc?"
          Dziwne pytanie.Jasne ze istnieje i druga i trzecia i czwarta...
          W sumie to kazda milosc jest pierwsza ,kazda inna,kazda piękna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka