Gość: Onzo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 19:13 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 19:15 Podam Ci namiary na Onet: -Club 40 latkow -Dla oldbojow -30 latki czat itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 19:20 Dzieki. Szkoda, ze tutaj nic takiego nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: onzo IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:23 Nie żebym była po 30, ale skąd wiesz, że nie ma? Nikt tu się nie przyznaje do wieku, więc tak naprawdę nie wiadomo. No chyba, że ludzie po 30 dyskutują na takie tematy, o jakich nam, szczeniakom jeszcze się nie śniło...:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:21 Taaaaaak...... Na przykład Mario jest stary jak świat, conajmniej 3 x 30, a pcha się na wszystkie wątki zawierające słowo "sex"... Ciekawe, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 19:23 Bardzo ciekawe! Tylko gdzie tutaj on znalazl to slowo?? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 19:25 Jasminie sie wszystko kojarzy z tym slowem- tak jak z biala chusteczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: mario IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:26 Nie mario! Mnie się wszystko kojarzy z winem! Zapomniałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: mario 28.08.01, 19:27 A co wino jest winne, ze Tobie sie wszystko z sexem kojarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:25 No jak to???? To te wszystkie wątki, na których wszyscy udają, że nie wiedzą o co chodzi! Jesteś tak stary, że straciłeś rozeznanie? O matko!!! To to z wiekiem mija??? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 19:26 Jasne ze mija, szczegolnie przy wscibskich kobietach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:34 Sugerujesz, że jestem wścibska? Ok spadam..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 19:45 Szanowna Jasmino! No coz, gdybym na tym Forum chcial w imieniu Mario (ktorego notabene troche znam...) przepraszac kobiety, wobec ktorych "udalo" mu sie popelnic jakas gafe, staloby sie to w krotkim czasie szalenie uciazliwym zajeciem. Nie wynika to zachowanie Kolegi Mario (zawsze z szacunkiem...) bynajmniej z wyrachowania czy tez zlej woli - ot po prostu zrodlo takiego a nie innego zachowania lezy w pewnych lekkich niedociagnieciach wychowawczych, ktore staralem sie juz niejako "wyleczyc" proponujac Koledze Mario fascynujaca lekture w postaci dziela A.Kamyczka "ABC dobrego wychowania". Ale wierze gleboko w to, iz Kolega Mario znajduje sie na dobrej drodze i niedlugo ujrzymy (albo raczej przeczytamy jego wypowiedzi) pelne szarmancji wobec kobiet, wolne od gaf i zachowania jak slon w skladzie z porcelana... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? Do Hanysa 28.08.01, 20:30 Wielce Szanowny Kolego, wyrazilem juz nieraz na tych lamach niechec do slowa pisanego przez podanego Ciebie autora. Niestety, musze z przykroscia zauwazyc, ze w wielu przypadkach latwiej jest cokolwiek przeczytac, niz zrozumiec, czy tesz wprowadzac efektywnie w zycie. Sama lektura, mimo calej mej estymy do literatury, nie spowoduje nigdy nabycia oglady, czy tez zaistnienia w towarzystwie z nienagannymi manierami. Nie bede tutaj z Toba polemizowal, czy, albo dlaczego Kolezanka Jasmina moglaby sie poczuc urazona. Mysle, ze tylko ona moglaby wyluszczyc nam, co kryje sie w zakamarkach kobiecej duszy. Z tego co mi wiadomo nalezysz do przedstawicieli plci meskiej (na to wskazuje glos w sluchawce, wiec trudno byloby Ci w sposob autorytatywny wypowiadac sie w takich zawilych tematach. Niezmiennie lacze wyrazy szacunku Mario Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 20:21 No i kolejny raz udowadniasz, ze jestes prawdziwa kobieta. Cos nie po Twojej mysli i juz spadasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 19:37 Drogi Mario! Ze zdumieniem skontatowalem, iz zapomniales - nie insynuuje Tobie oczywiscie, ze umyslnie - podac adres chatowy, ktory jest absolutnym musem dla 30latkow, a mianowicie um.zabrze.pl - chat... Tam spotyka sie ciekawych ludzi, nawiazuje nowe znajomosci - ba, niekiedy nawet przyjaznie - i dyskutuje o Bogu i swiecie, filozofii i sztuce, literaturze powaznej i beletrystycznej, o sprawach miedzyludzkich i miedzyrodzajowych - slowem dla kazdego cos milego, pozytecznego i fascynujaco ciekawego!!! Wiem to, poniewaz jest moim ulubionym wieczornym zajeciem odwiedzanie tego chatu, do ktorego niniejszym chcialbym wszystkich 30latkow serdecznie zaprosic... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? do Hanysa 2 28.08.01, 20:33 Kurde synek, terouki tos przesadziol. Ino rzykej teroz, coby sie tam zodyn nie zjawiol. ganby by my sie ino narobili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? do Mario2 IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 21:15 Drogi Mario! Nie rozumiem sensu Twojej ostatniej wypowiedzi - dlaczegoz to mielibysmy sie wstydzic naszego wykwintngo chatu? Ja nie wstydze sie ni tresci ni formy wypowiedzi, ktore tam maja miejsce - wrecz przeciwnie koloryt owego rodzajowo- kulturowego folklorytu jest czyms nowym, swiezym, rzeskim... Dlatego tez raz jeszcze serdecznie wszystkich zapraszam do podjecia dyskusji na naszym regionalnym (jesli chodzi o miejsce) a universalnym (jesli chodzi o poruszane tam tematy) chacie... Pozdrawiam wszystkich dawnych i przyszlych Wspoldyskutantow Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? do Mario2 28.08.01, 21:32 Drogi Hanysie jest dla mnie rzecza za wszech miar godna pochwaly dbalosc o rozpowszechnianie i popularyzowanie wartosci, ktore sa poruszane na naszym czacie. Obawialbym sie jednak, ze gwara, ktora posluguja sie nasi ziomkowie, tudziez ich niekiedy moze zbyt zawile wywody myslowe, spowodowalyby koniecznosc tlumaczenia, tak szanownemu gremium Forumowiczow, o co wlasciwie tym skoninad sympatycznym ludziom chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
femme Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 22:02 Witaj! zauwazylam ze czatuja w pracy :-))). Osiagneli juz stabilizacje zyciowa i maja duuuuzo czasu wolnego w pracy, poniewaz wszystko jest dla nich pestka. :-))). Kiedys mozna bylo spotkac na cafe wprost, ale pojecia nie mam czy istnieje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 22:35 Dzieki femme. Widze, ze jednym prostym pytaniem doprowadzilam do wojny miedzy Mario i Jasmina a takze Mario i Hanysem. Ludzie! Nie klocmy sie? Bo i po co? Do zobaczenia na czatach!!!!!! Onzo vel Kaba Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 22:49 Nie przejmuj sie. To nie wojna. Z Hanysem kloce sie dla zasady juz od ladnych paru miesiecy, co nie przeszkadza nam sie lubic- niekiedy nawet mimo roznicy zdan. A Jasminka. Jak kazda kobieta- nie powie wprost, ze chce skonczyc juz na dzis swoja przygode z netem. Musi znalezc inne wytlumaczenie. ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 23:05 Drogi Mario! Jak zawsze dbajac o precyzje wypowiedzi chcialbym zastapic czasownik zwrotny "klocic sie" czasownikiem "dyskutowac" uzupelnionym przyslowkiem "konstruktywnie" lub czasami troche mniej konstruktywnie, za to z humorem, jesli nawet od czasu do czasu troche angielskim... "I may disagree with what you have to say, but I will defend to the death your right to say it..." jak mowil czlowiek, ktorego Fryderyk Wielki przejsciowo uwazal za swego przyjaciela... Pozdrawiam unizenie Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 28.08.01, 23:11 Drogi Hanysie, a moze mnie oswiecisz, jakiez to kostruktywne dysputy masz na mysli?. Moze dodasz tesz kilka wnioskow, jakie z nich wynikaly? Ja moglbym tutaj zacytowac Twoje cytaty przytaczane przez Ciebie za Hlaska, ale z wiadomych wzgledow nie uczynie tego. Jedynym konstruktywnym wnioskiem, ktory moge sobie przypomniec, byla konkluzja o koniecznosci naszego spotkania, w celach tez wiadomych, ale ze wzgledu na ustawe antyalkoholowa, rowniez nie bede o nich wspominal. Uklony w pas Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 23:24 Drogi Mario! Zdegustowany, albo raczej rozczarowany przeczytalem Twa ostatnia wypowiedz, w ktorej to starasz sie dawno zapominana ustawa z czasow budowania radosnego socjalizmu zaslonic Twe obawy przed mozliwoscia tego, iz musialbym po naszym na razie do skutku niedoszlym spotkaniu stwierdzic, iz Twoje wypowiedzi dotyczace Twych mozliwosci w pewnej szalenie meczacej dziedzinie sportu zwiazanej daleko z podnoszeniem ciezarow, prowadza do konkluzji zawartej dawno juz w pewnej basni Andersena i streszczonej w slowach: "Cesarz jest nagi..." PS. Wlasnie to ow cytat Marka Hlasko, ktorego w Twej nieograniczonej wspanialomyslnosci nie powtorzyles, jest jedna z najbardziej jego fascynujacych wypowiedzi - co jednak nie znaczy, ze cytujac musze sie z Markiem zgadzac lub tez uwazac jego slowa za prawde absolutna... Pozdrawiam rozczarowany Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 28.08.01, 23:30 Drogi Hanysie. Ten cytat z wspanialego naszego pisarza Marka H. nie padl jeszcze ani razu w prowadzonych przez nas dysputach. Owszem, jest mi on znany, nie rozumiem tylko, dlaczego mialby tyczyc mojej skromnej osoby. Moge Cie zapewnic, ze jako byly sportowiec przyjalem Twoje wyzwanie i do spotkania przygotowuje sie bardzo intensywnie. Szczegolnie nacis klade na wytrzymalosc, oraz kondycje, z mysla, ze i Tobie owych cnot prawdziwego sportowca nie zabraknie! szczegolnie jesli dojdzie do dogrywki- a wiec slalomu giganta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 23:43 Drogi Mario! Aczkolwiek moje drogi zyciowe nie prowadzily przez panstwowe instytucje trenowania krzepy fizycznej i z resztka samokrytycyzmu, ktora mi jeszcze zostala, musze stwierdzic, iz z pewnoscia w wiekszosci dziedzin sportu nie mialbym przeciwko Tobie ani cienia szansy (chyba, iz liczylbym na wiekowe fory...) to jednak pelen lekkomyslnosci chcialbym przyjac Twe wyzwanie i stanac na ow boj (w tym dniu z pewnoscia smiertelny...). Gdybym byl w owym pojedynku strona niezaangazowana zyczylbym Tobie, abysmy nie musieli po owym starciu powiedziec (o Tobie oczywiscie...):"Oto jest ten, ktory jeszcze dzis rano mniemal sie byc wyzszym nad wszystkie mocarze..." Gdyby sie jednak okazalo, iz to ja poleglem na polu chwaly, to zacytuje sobie Broniewskiego i powiem:"... a gdyby polec przyszlo... to powiemy to samo co powiedzial Cambronne - tu nad Wisla..." (Wisle zmienie na rzeczke plynaca przez miasto, w ktorym los kazal mi zamieszkac...) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 28.08.01, 23:54 Drogi Hanysie, krzepa fizyczna, tudziez umyslowa byla przezemnie trenowana i to dosyc intensywnie, w juz zamierzchlych czasach. Nie przecze, ze cos z tych umiejetnosci pozostalo mi do dzisiaj, aczkolwiek nie jest to juz klasa mistrzowska. Postaram sie jednak nie zawiesc Twoich w stosunku (fe co za slowo) do mnie oczekiwan i sprostac wymaganiom stawianym przedemna. Slowa jednego z krolow, ktore raczyles przytoczyc, nie beda na pewno moim udzialem. Conajwyzej moge dodac: flaszek Ci u nas dostatek, ale i te dwie przyjmniemy... Wiesz z rzekami w historii bylo roznie, lecz wspomnij cytat o kosciach, ktore Ty raczyles rzucic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 29.08.01, 00:00 Drogi Mario! Mam nadzieje, iz to ja bede Cezarem, Ty zas Pompejuszem, ktory aczkolwiek nosil przydomek Wielki, to jednak musial uznac, iz jego byly tesc, byl jednak odrobine lepszy... Miejmy nadzieje, iz los Pompejusza po przegranych zapasach zostanie Tobie oszczedzony... Tak wiec - Drogi Mario - "Alea iacta est" i niestety (takaz mam cicha nadzieje) nie beda Twoim udzialem wczesniejsze slowa Gajusza Juliusza: "Veni, vidi, vici..." Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 00:07 Drogi Hanysie, nie chcialbym byc zlym prorokiem, ale zaczynasz mi przypominac Kaligule. Podejzewam, ze do zawodow ze mna przewidziales swojego konia, mianowanego wczesniej senatorem! Prosze nie obawiaj sie o mnie i skutki, jakich moge doznac w zapasach z Toba. Troszeczke martwie sie tylko tym, czy aby zgromadzone zapasy okaza sie wystarczajace. Wiesz dlaczego splonol Rzym? Wszystko wypito i nie miano czym gasic pozaru.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 29.08.01, 00:17 Drogi Mario! W czasie pogrzebu Scypiona Afrykanczyka Mlodszego cytowano jednego z antycznych poetow slowami: "On jeden byl mezczyzna - wszyscy inni bladzacymi cieniami..." Chcialbym po naszym spotkaniu moc owe slowa zacytowac w stosunku (ach, moglem przeciez uzyc slowa "wobec") do Twej osoby - na dzien dzisiejszy chcialbym jednak powatpiewac, iz bedzie to mozliwe... Kiedy wspomniales Caligule, przyszedl mi na mysl jego o kilka dobrych lat starszy stryj Claudius, ktory mial klopoty z artykulowaniem swoich mysli - pozostaje mi tylko miec nadzieje, iz plyn, ktorym bedziemy smarowac nasze kosci tudziez stawy, nie sprawi, ze po krotkim czasie bedziesz przypominac Claudiusa - wowczas bowiem konstruktywny dialog zamienilby sie w jednostronny monolog, ktorego Ty nie bylbys glownym aktorem... A o zapasy martwic sie nie musisz - roztropny czlowiek nie wyrusza do boju bez broni... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 00:28 Wiesz, ktorys z polskich pisarzy, ktorego Ty znasz, a ja tak sobie cenie napisal:" wielkosc mozna poznac po umiejetnosci zaakceptowania rzeczy, ktorych sie nie da odwrocic i na ktore sie nie ma wplywu." A to ze na pewno nie masz wplywu to, ze nie utrace zdolnosci artykulowania swoich mysli nie podlega tutaj dyskusji. No moze wplyw ten bedzie niewielki. Do pierwszych kurow. Potem oddam Cie w objecia Morfeusza. Naturalnie przygotowujac dla Ciebie specjaly, ktore w razie naglego przebudzenia przywroca Ci , przynajmniej czesciowo zdolnosc percepowania otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 29.08.01, 00:37 Drogi Mario! Ja jako mlody czlowiek nie potrzebuje az tak wiele snu - szczegolnie w czasie wolnym od pracy... Znam jednak z autopsji moich znajomych owa przedziwna zaleznosc miedzy kolejnymi urodzinami i wzmozona potrzeba snu... Aczkolwiek nie zamierzam z Toba spedzic romantycznego wieczoru, to jednak sadze iz narzucone tempo podziala na Ciebie jak kwiat czarnego lotosu... i odplyniesz w kraine slodkich marzen zanim pierwsze kur zapieje... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 00:44 Drogi Hanysie, Twoja odpornosc na brak snu daje sie zaobserwowac miedzy innymi podczas takich wieczorow jak ten dzisiejszy. Jestem jednak pelen obaw, czy Twoj mlody silny organizm bedzie w stanie sprostac konfrontacji z doswiadczeniem i rutyna, prezentowana przezemnie. Dlatego, iz moje obserwacje zdaja sie dowodzic, iz mlody wiek nie jest wcale atrybutem w takich spotkaniach, na jakie sie szykujemy. Podejzewam nawet, iz porywczosc i zachlannosc, tudziez natychmiastowa chec do okazania swojej wyzszosci w konsumpcji dobr doczesnych, moze w stosunku do Twojej osoby osiagnac niezamierzone przez Ciebie, ale oplakane skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 29.08.01, 08:15 Drogi Mario! Aczklowiek daleko mi do niezainteresowanego dobrami materialnymi idealisty, to jednak moja zachlannosc pod wzgledem konsumpcji dobr materialnych, do ktorych bez watpienia naleza tez plyny wzmagajace ostrosc wzroku i oslabiajace ostrosc intelektu, nie przekracza rozsadnych granic... Poniewaz nigdy bym nie smial Ciebie lekcewazyc, postaram sie mimo mlodego wieku i nie tak obszernego doswiadczenia zyciowego, jak w Twoim przypadku, aby "rozum byl przy mlodosci" i bede sie staral jak dlugodystansowiec rozsadnie oszczedzac, aby na miejmy nadzieje "glowa w glowe" finisz ich jeszcze troche zostalo... A propos - rutyna zyciowa tez nie pomaga, kiedy czuje sie klucie w boku i oczka sie zamykaja, a glowa ciezko opada na piers... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 09:11 Drogi Hanysie, widze, ze pomimo mlodego wieku, masz juz pewne doswiadczenia w konsumpcji dobr, o ktorycz mowa byla dnia poprzedniego. Opisane symptomy mogly byc przez Ciebie doswiadczone empirycznie i tylko stad mozesz wiedziec o tragicznych w skutkach nieumiarkowaniu, lub przecenianiu sil. Bo lepiej mierzyc zamiary na sily. Zycze Ci tego z calego serca. Pozdrawiajac cieplo Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 29.08.01, 10:54 Drogi Mario! Jako Katolik (bez poprzedzajacego czesto ow rzeczownik innego rzeczownika...:- )) stosuje sie do Przykazan Koscielnych, ktore nakazuja wstrzemiezliwosc i zabraniaja nieumiarkowania w jedzeniu i piciu... Dlatego tez, jako bardzo "poukladany" jeszcze w miare mlody czlowiek unikam alkoholowych ekscesow - wole raczej sie owymi trunkami delektowac... Nie wiem tylko, czy przy Twoim dosc wyczerpujacym trybie zycia, poziom mojej delektacji nie bedzie poziomem Twojej alkoholowej dewiacji... Ale jako kawal faceta nie sadze abym mial problemy z odprowadzeniem Ciebie (158/55) do Krainy Slodkich Snow zwanej potocznie malo poetycko wyrkiem... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 11:38 Drogi Hanysie, jako praktykujacy ateista, mam glegoko w powazaniu jakiekolwiek zakazy dotyczace jedzenia i picia. Sami ustawodawcy tych praw, nie sklaniaja sie ku temu, aby ich przestrzegac, wobec czego- dlaczego ja mialbym.? Wnoszac jednak z Twojego kategorycznego tonu, Ty masz zamiar sie trzymac tzw. przykazan Koscielnych. Twoja sprawa, tym bardziej, ze przyjdzie Ci to o wiele latwiej, ze mozesz po prostu zasnac w trakcie mojej rozgrzewki, co uchroni Cie, jako katolika popelnienia nieprawosci nazywanej potocznie grzechem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 23:31 Chlopaki! Coraz bardziej mi sie podobacie! Chetnie bym sobie z wami podyskutowala, ale gdzie was zlapac? Na onecie? Wasza Onzo Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 28.08.01, 23:39 Nie- bywamy na czacie zabrzanskim : www.um.zabrze.pl . Zapraszamy i ostrzegamy. A moze powinienem mowic za siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: 212.33.74.* 29.08.01, 08:04 No nareszcie odezwał się ktos w wieku podobnym do mojego! Miło wiedzieć, że nie jestem na tym Forum czyms w rodzaju samotnego Matuzalema! Onzo pozdrawiam Cię serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Anki IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:15 Dziekuje!!! Gdzie Cie mozna zlapac? Kobiety po 30-ce laczmy sie!!!! Onzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Onzo IP: 212.33.74.* 30.08.01, 09:29 Na razie złapiesz mnie tylko na tym forum. Ze zrozumiałych względów wolę nie podawać tu swojego adresu. I tak za bardzo się rozgadałam zapominając o zasadzie < tisze jediesz dalej budiesz> ( jestem ze wschodu i stąd te rusycyzmy ). Pozdrawiam Cię serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiwi Do Anki ze Wschodu IP: *.wa.uni-hannover.de 03.09.01, 20:43 Gość portalu: Anka napisał(a): > < tisze jediesz dalej > budiesz> ( jestem ze wschodu i stąd te rusycyzmy ). Aniu! Wspanialy ten cytat! Dolaczam do Forum (ja z Zachodu, dlatego brak mi polskich liter)... Moze byc 33? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Anki ze Wschodu 04.09.01, 01:08 Witaj Wiwi z Hannoveru. Jak widzisz, duzo z nas nie posiada polskich trzcionek :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiwi Mario zamiast Anki! IP: *.wa.uni-hannover.de 05.09.01, 21:15 mario2 napisał(a): > Witaj Wiwi z Hannoveru. Jak widzisz, duzo z nas nie posiada polskich > trzcionek :o))) Czesc Mario! Hannover jak najbardziej sie zgadza. Skad wiesz? Masz wykrywacz? Napisz jak to sie robi? Tez chetnie sprawdze skad jestes! Nie moge zbyt czesto "komputerowac", wiec byloby milo gdybys zdazyl do piatku. Pozdrawiam Wiwi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiwi Bo jak sie czlowiek skupi to moze! IP: *.wa.uni-hannover.de 05.09.01, 21:53 Juz rozumiem: wystarczy spojrzec w prawo... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Bo jak sie czlowiek skupi to moze! 06.09.01, 01:53 Dokladnie- spojrzec w prawo:o)) Ale u mnie i tak nie widac - wiec podpowiadam- Stuttgart!, a nawiazujac do watku na dole- chce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiwi Szkoda! IP: *.wa.uni-hannover.de 07.09.01, 20:37 Czesc! Dziekuje za podpowiedz! Wielka szkoda, ze tak daleko od siebie mieszkamy. Gdyby nie odleglosc zaproponowalabym filizanke czekolady. Co robisz kiedy nie klocisz sie z Hanysem? Moze precyzyjniej - co robisz kiedy masz troche wolnego czasu? Lubisz Jazz? Lubisz plywac? Grasz w szachy? I moze jeszcze jedno pytanie... Wnioskuje z wymienianej tu korespondencji, ze raczej lubisz kobiety. Napisz mi prosze, czym moze Cie "zachwycic" kobieta po trzydziestce? Czy moze raczej ... niczym? Poza tym chcialabym sie dowiedziec ile masz lat? Pozdrawiam! Wiwi Ps. Nie miej mi tego za zle, ale... nie lubie imienia "Mario". Czy mozemy ( intern!) zamienic je na jakies inne? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Szkoda! 08.09.01, 16:04 Kochana Wiwi, moze to nie jest zbyt estetyczne, ale na kilka pytan postawionych przez Ciebie nie bede odpowiadal na Forum ogolnym! Proponuje przejscie na kontakt e-mailowy, wzglednie na telefoniczny- 016091952641. A w czasie wolnym, gdy go posiadam, mysle jak dopiec Hanysowi :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiwi Bylo minelo... IP: *.wa.uni-hannover.de 10.09.01, 19:47 mario2 napisał(a): > Kochana Wiwi, > moze to nie jest zbyt estetyczne, ale na kilka pytan postawionych przez Ciebie > nie bede odpowiadal na Forum ogolnym! Proponuje przejscie na kontakt e-mailowy, > wzglednie na telefoniczny- 016091952641. > A w czasie wolnym, gdy go posiadam, mysle jak dopiec Hanysowi :o))) Przyznaje, ze bylo bardzo osobiscie. Moze zbyt bezposrednio. Sorry! Kontakt per e-mail albo telefon nie zupelnie mi odpowiada. Dziekuje za dotychczasowe odpowiedzi. Pozdrawiam! Zycze powodzenia w podbojach na Forum. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Bylo minelo... 10.09.01, 22:38 niestety zazwyczaj tylko na Forumowych sie konczy! ;o))) Swiat wirtualny- coz magia zycia, iluzja uczuc. W realnym- niestety szarosc, codzienna orka, wichry losu. Pozdrawiam serdecznie! Mario Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Bylo minelo... 10.09.01, 22:42 aha, sam jestem grubo po 30-ce. Plywam na zaglach, wspinam sie ( a w tym srodowisku uwielbia sie jazz), gram na gitarze, w szachy za to nieczesto! Marze o powrocie do Polski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: Bylo minelo... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 23:13 ...iluzja uczuc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: Bylo minelo... IP: 194.181.38.* 11.09.01, 09:56 Nie Samanta.... To proza życia. Do iluzji trzeba mieć fantazję, ale to chyba mija z wiekiem...... Gość portalu: samanta1 napisał(a): > ...iluzja uczuc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: Bylo minelo... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 09:58 Gość portalu: jasmina napisał(a): > Nie Samanta.... To proza życia. Do iluzji trzeba mieć > fantazję, ale to chyba mija z wiekiem...... > > Gość portalu: samanta1 napisał(a): > > > ...iluzja uczuc... Spodobalo mi sie sformuowanie ,takie powiewne .....I prosze mi nie ublizac bo nic mi z wiekiem nie minelo!!!:)) (nawet glupota pozostala!!):) > Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 29.08.01, 11:54 No właśnie, gdzie Wy czatujecie, bo gdy będę już po, to muszę wiedzieć, gdzie mam zapukać? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 29.08.01, 12:22 Wlasnie juz pisalem. Z Hanysem spotykamy sie na www.um.zabrze.pl A sam czesto przebywam w onecie. Radze zainstalowac komunikatora- wtedy mozna mnie szybko znalezc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Dlaczego to robisz Mario? IP: *.lit.hamburg.de 29.08.01, 13:29 Nie rozumiem, dlaczego Kolega Mario sie uparl, aby Forumowiczow w ten czy inny sprytnie zawily sposob trzymac z daleka od naszego Zabrzanskiego Chatu. Nie bede juz wychwalac jego tzn. chatu zalet, i bombastycznie ciekawych dyskusji, ktore sie tam prowadzi, bo nic nie potrafi oddac jego kolorytu, jak tylko dyskusja "na zywo"... Dlatego tez raz jeszcze Wszystkich Szanownych Forumowiczow pragnacych rzeczowo i barwnie, z humorem i inteligentnie podyskutowac zapraszam po godz. 22.00 do Zabrzanskiego Chatu jak rowniez na dosc specyficzna ale jakze rozna od innych Ksiege Gosci... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: A co jo robia- do Hanysa 29.08.01, 16:45 Drogi Hanysie, nie odmawiam bynajmniej nikomu prawa zagladania, czy uczestnictwa w naszych dyskusjach czatowych. Wrecz przeciwnie. Pragne tylko szanownych respondentow uprzedzic, iz moga spotkac sie tam z nieznanym im dotad folklorem, tudziez zawilosciami zycia, o ktorych do tej pory nie mieli pojecia. Zeby udowodnic Tobie i wszystkim. ze lezy mi na sercu dobro naszego Chata, bede rownierz i ja dzisiaj po 22 oczekiwal z niecierpliwoscia i goracym sercem na Ich odwiedziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Do Maria i Hanysa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:31 Siedze na tym waszym zabrzanskim czacie, a Was nie ma! Co jest??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Do Maria i Hanysa IP: *.telia.com 29.08.01, 23:04 MUSZE SIE POSKARZYC! POSZLAM NA TEN CZAT Z ZABRZA I BYLO BEZNADZIEJNIE, BEZKONTAKTOWO, ALE TO NIC. NAJGORSZE, ZE ZOSTALAM WYRZUCONA Z CZATU PRZEZ OPERATORA, NIC NIE MOWIAC DLACZEGO. ZDAZYLAM TYLKO POWIEDZIEC "CZESC" I CZEKALAM NA JKIES REAKCJE A TU NAGLE KICKOUT, WYRZUCONO MNIE, NIGDY TAM JUZ NIE POJDE. NAJSYMPATYCZNIEJSZY JEST TUTEJSZY CZAT NA GAZECIE WYBORCZEJ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 01:01 Kolezanko Malgorzato, lojalnie uprzedzalem, ze nie nalezy ulegac sugestiom kolegi Hanysa. Specyfika tego czata, tudziez osobnicy go odwiedzajacy, niestety nie naleza do elit intelektualnych naszego spoleczenstwa. Przykro mi, ze musialas przekonac sie o tym na wlasnej skorze, a mozna bylo tylko posluchac mnie Uklony z wyrazami przeprosin Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Mario jakiego znam IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 09:12 Szanowny Kolego Mario! Przerazony albo zdegustowany, albo jedno i drugie - takie odczucia budza sie we mnie po lekturze Twojego postu, ktory nie tylko tchnie narcyzmem i samouwielbieniem, ale jest rowniez pelen niepochlebnych opinii o ludziach, ktorzy Tobie absolutnie nic nie zawinili... Wiesz Goethe powiedzial niegdys: Czlowiek nie powinien nigdy oceniac innego czlowieka zanim nie znalazl sie na jego miejscu... (w moim przyznaje dosc wolnym tlumaczeniu...) Deskwalifikowanie ludzi, i to za ich plecami nie nalezy do wykwintnego angielskiego stylu i prawie mialbym to Tobie za zle, gdybym nie czytal na tych lamach kilku Twoich wypowiedzi, ktorych tresc zdyskwalifikowala samego Ciebie... Parafrazujac Einsteina moglbym powiedziec: Dwie sa rzeczy nieskonczone - universum i ludzka hipokryzja - przy tym pierwszym nie jestem jednak do konca pewien... Pozdrawiam mimo wszystko mario2 napisał(a): > Kolezanko Malgorzato, > lojalnie uprzedzalem, ze nie nalezy ulegac sugestiom kolegi Hanysa. Specyfika > tego czata, tudziez osobnicy go odwiedzajacy, niestety nie naleza do elit > intelektualnych naszego spoleczenstwa. Przykro mi, ze musialas przekonac sie o > tym na wlasnej skorze, a mozna bylo tylko posluchac mnie > Uklony z wyrazami przeprosin > Mario Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Hanys - Homo duplex 30.08.01, 09:24 Drogi kolego Hanysie, Moglbym podac, podobnie jak Ty pare zrodel, w ktorych moznaby bylo doszukac sie nie tylko wypowiedzi pachnacych hipokryzja, ale swoistym dualizmem, zeby nie powiedziec schizofrenia. Nie bede ich komentowal, tudziez podawal (na razie) zrodel w ktorych mozna je odnalezc. Ja, byc moze i krytykuje, deprecjonuje, czy nie pochwalam niektorych zachowan wspoltowarzyszy z czata, ale czynie to otwarcie, jak widac, na publicznym forum. Szkoda, ze podajac adres chata, nie dodales, ze nalezy sie tam logowac rownolegle do oficjalnego, rowniez i na czacie alternatywnym. Wtedy nowicjusza moc prezentowanego tam "folkloru" uderza z sila dubeltowa. Wiesz, mozna sie nie zgadzac, nalezy jednak pozostac obiektywnym. bo " bycie obiektywnym daje obraz czlowieka" - F. Nitsche Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Hanys - Homo duplex IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 09:57 Szanowny Kolego Mario! Jak juz niegdys wspominalem, dlugo i ciezko mysle, dlatego tez ciagle sie zastanawiam, czy wyczytalem w Twoim poscie zawoalowana grozbe... Jesli tak - to musze sie przyznac, iz jestem doglebnie rozczarowany (nie po raz pierwszy) Twoja postawa spoleczno-indywidualno-moralna... A co do Nietzschego - moim ulubionym cytatem tego filozofa (notabene jednego z moich najwiekszych obok Spenglera i Marka Aureliusza ulubiencow...) jest: Nagich czy odzianych - zniesc was nie moge wspolczesni moi... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Hanys - Homo duplex 30.08.01, 10:04 Drogi Hanysie, gdzie Ty znow znalazles te grozbe? ( tym razem Ty mnie rozczarowujesz brakiem wyczucia). Kiedy juz komus chce pogrozic, nie uciekam sie do wolaowania swoich zamiarow. W tym wypadku nie mialo to miejsca. Zaczynam sie powaznie obawiac, czy zbyt czeste przebywanie na w/w czacie nie zaczelo miec wplywu na lekka degeneracje Twoich szarych komorek. Wprawdzie wiem, ze "wszyscy lezymy w kloace, a tylko niektorzy z nas spogladaja w gwiazdy" , ale nie chcialbym Ciebie, drogi kolego, poprzez nieodpowiedzialne przebywanie w owym skupisku intelektualnej degrengolady, stracic z Panteonu moich najulubienszych adwersarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 62.88.128.* 30.08.01, 10:40 mario2 napisał(a): > Kolezanko Malgorzato, > lojalnie uprzedzalem, ze nie nalezy ulegac sugestiom kolegi Hanysa. Specyfika > tego czata, tudziez osobnicy go odwiedzajacy, niestety nie naleza do elit > intelektualnych naszego spoleczenstwa. Przykro mi, ze musialas przekonac sie o > tym na wlasnej skorze, a mozna bylo tylko posluchac mnie > Uklony z wyrazami przeprosin > Mario calusy dla ciebie mario. od dzisiaj slucham tylko ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 10:46 i tylko dobrze na tym wyjdziesz ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 62.88.128.* 30.08.01, 11:36 DLA CIEBIE TYLKO!!!! @--;-; Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 11:38 Dzieki, naprawde, coz za szczodrobliwosc! Mam nadzieje na otrzymywanie wiecej takich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSIA Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 62.88.128.* 30.08.01, 11:59 ZAROZUMIALEC!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 12:36 Dlaczego zaraz zarozumialec. Moze po prostu lasy na prezenciki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 12:43 Droga Gosiu! Znajac Kolege Mario chcialbym Ciebie przestrzec, przed absolutnie falszywym lokowaniem uczuc - Kolega Mario bowiem jest nie tylko domoroslym psychoanalitykiem ale rowniez niespelnionym Casanova z ciagotkami marynarskimi - w kazdym porcie jakas kobieta... Poza tym Kolega Mario jest zawodowym sportowcem, ktoremu chodzi li tylko o ustanawianie kolejnych rekordow, przy czym kobiety sa jego ulubionym polem popisu, na zasadzie nie wazna jakosc - wazna ilosc... W trosce o Twoja rownowage psychiczna chcialbym wiec ostrzec przed wyuzdanym meskim (samczym) szowinizmem Kolegi Mario, ktorego jedynym mottem zyciowym jest: Tego kwiatu pelno swiatu - a jam jedynym ogrodnikiem... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 12:49 Kolego Hanysie, goraco protestuje przeciwko takim ocenom mojej osoby. Wprawdzie jestem sportowcem (bylym), ale nie determinuje to mojego postepowania w zyciu osobistym. To tak jak finansisci, ktorzy wszystko w zyciu musieliby robic i absolutnym wyrachowaniem!!! ;o))). Ustanawianie rekordow, tudziez kolekcjonowanie tytulow bylo moja pasja w latach mlodzienczych. Teraz po prostu szukam ostoi. A ze nie wybieram nigdy na oslep, po prostu chce poznac wszystkie aspekty przed ostatecznym wyborem. Widze, ze i Tobie przydaloby sie troszke korepetycji w tym temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSIA Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: *.telia.com 30.08.01, 14:52 PO PRZECZYTANIU MEMORANDOW HANYSIA NA TWOJ TEMAT, MARIO - CZUJE WZRASTAJACE ZACIEKAWIENIE TWOJA OSOBA. JAK KAZDA KOBIETA JESTEM CIEKAWSKA I PRZEWROTNA, TO CO ZAKAZANE JESZCZE BARDZIEJ KUSI. TO ZE BYLES SPORTOWCEM I ZALICZALES REKORDY(KOBIECE)SWIADCZY NA TWOJA KORZYSC. JESTES MEZCZYZNA Z DOSWIADCZENIEM. NA DOWOD UZNAMIA PRZESYLAM CI TYM RAZEM DWIE ROZE...@-; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnolia Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 195.205.73.* 30.08.01, 15:38 Droga Małgosiu wchodząc w ten zakret wiedz, że sytuacja nadal trwa, a więc jesteś jedną z wielu, tak więc czekaj cierpliwie na odzew Mario, on jest niezawodny, tylko czasem to trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 15:44 Co w calej rozpaczliwej wyrazistosci potwierdza moje oceny Kolegi Mario - nieodpowiedzialny Casanova, ktory kobiece uczucia z demoniczna wprost bezwzglednoscia depcze i nie mysli ani ulamka chwili nad tym, iz drugiego czlowieka takie postepowanie moze gleboko zranic... Ow egoistyczny sposob (ba!!! powiedzialbym nawet przedmiotowy) traktowania plci pieknej musi sie spotkac z moim zdecydowanym sprzeciwem i proba odkrycia przed Szanownymi Wspoldyskutantkami, kto zacz ow Mario... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnolia Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 195.205.73.* 30.08.01, 15:46 Drogi Hanysku, faktycznioe czekałam na Twoją odp. ale nie natym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnolia Re: Do do Gosi IP: 195.205.73.* 30.08.01, 15:51 Ale warto poczekać Gosiu, ten Mario dobrze gotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do do Gosi IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 15:59 To wcale nie taka dobra wiadomosc - statystycznie zostalo bowiem udowodnione iz mezczyzni, ktorzy potrafia gotowac, prasowac sobie koszule, prac, zmywac i sprzatac nie nadaja sie do niczego w innej czesci mieszkania, gdzie zapadamy w objecia Morfeusza... Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 30.08.01, 16:02 Hanys też dobrze gotuje i serwuje rewelacyjne drinki, ale obecnie tylko dla mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Do do Gosi IP: *.telia.com 30.08.01, 16:24 ZDRADZ MI TAJEMNICE SKAD WIESZ, ZE MARIO DOBRZE GOTUJE, CZYZBYS MIALA OKAZJE BYC NA PROSZONYM OBIEDZIE U WYZEJ WYMIENIONEGO SPORTOWCA???? Z DRUGIEJ STRONY NIC BARDZIEJ MI NIE IMPONUJE NIZ DOBRZE GOTUJACY MEZCZYZNA. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi,Magnolii i Hanysa 30.08.01, 16:44 Moi drodzy, nic bardziej mylnego, niz opieranie sie o teorie Hanysa. Mielismy tego przyklad w reklamowaniu przez tego kolege zabrzanskiego czatu. W jednym moze miec racje; mezczyzna ktory potrafi gotowac, sprzatac , prac, moze, powtarzam moze byc do niczego w alkowie. Fakt ten potwierdza pozostawanie mojego szanownego kolegi w stanie bezzennosci. Ja swoja przydatnosc w tymze miejscu udowodnilem posrednio przez trwanie do niedawna jeszcze w zwiazku malzenskim, tudziez splodzeniem potomka, o ktorych to wyczynach w wydaniu kol. Hanysa nikt jeszcze nie slyszal! A nie jest on modelem pierwszej mlodosci. Wsrod samochodow, zostalby on zakwalifikowany jako oldteimer. A sledzac moje wypowiedzi na Forum, nie reagujac na to, ze sam jest oczekiwany przez Magnolie w innym watku, daje on dowod, na absolutne lekcewazenie uczuc kobiecych i zatrardzialosc serca. Moze nawet ozieblosc. Gosiu, moje wyczyny sportowe nie polegaly absolutnie na biciu rekordow w podbojach milosnych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do do Gosi,Magnolii i Hanysa IP: *.arcor-ip.net 30.08.01, 19:48 Droga Magnolio, droga Gosiu, Kolego Mario! Nie chcialbym na tym publicznym Forum rozwodzic sie nad przyczynami rozpadu pozycia malzenskiego Kolegi Mario jak i jego ojcowstwa - bo z tym moze w zyciu bywac roznie... Trwanie w stanie bezzennosci nie jest bynajmniej spowodowane tym, co zdaloby sie sugerowal Kolega Mario - wprost przeciwnie... Hanys jako czlowiek w miare konserwatywnie socjalizowany chcialby po prostu miec pewnosc, ze bedzie to zwiazek nieprzelotny, jak to sie u niektorych par zdarza... Hanys wie, iz pewnosci nie mozna miec nigdy, gdyz zycie pisze najbardziej nieprawdopodobne scenariusze, ale jako czlowiek z natury ostrozny i rozsadny, chcialby Hanys przynajmniej w jego zwiazkach z plcia piekna byc troche bardziej wytrwalym, niz kolega Mario, ktorego to brak statecznosci zostal na tym Forum wielokrotnie udowodniony... Jako samiec, jest kolega Mario sterowany testosteronem, ale jako osobnik nalezacy ponoc do gatunku "homo sapiens" powinien kolega Mario przynajmniej sprobowac uzywac tej ludzkiej czesci niezamiennej (o jakaz to dla niektorych szkoda...), ktora znajduje sie pod czasami dosc twarda skorupa zwana potocznie czaszka, a ktora w przypadku kolegi Mario jest nie mniej twarda... Droga plci piekna - nie dajcie sie prosze nabrac na slodkie slowka kolegi Mario - jesli bowiem przesledzicie to forum, to bedziecie mialy bialo na czarnym, ilez owe slowa dla tego nieodpowiedzialnego osobnika znacza... A mianowicie tyle samo, ile jego lagodnie mowiac przelotne i dosc luzne zwiazki z kobietami... Pozdrawiam serdecznie, tudziez z powazaniem Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Hanysa 30.08.01, 20:07 Wielce szanowny Adwersarzu, coz by o Tobie nie powiedziec, wszystko i tak bedzie niczym, w porownaniu z kalumniami na moj temat, ktorymi uparles sie karmic towarzystwo na naszym forum. Daje to niezbity dowod na to, ze albo zazdroscisz mi tych paru uroczych chwil, ktore w moim samotnym zyciu moge spedzic obcujac z plcia piekna, a niezepsuta, albo popadasz w obsesje depresyjno-maniakalna, pragnac prawdopodobnie zdeprecjonowac mnie w oczach jakze cudownych istot w naszym szanownym gremium. Niewybredna Twoje ataki na moja osobe, mam nadzieje ugruntuja wlasciwy stosunek wspolforumowiczow, do tedo czym raczysz ich karmic. Nawiazujac do watku rozpadu zwiazku w ktorym przebywalem lat 12, moge Ci powiedziec, ze byl on spowodowany podobnymi metodami postepowania osobnikow niechetnych mi, oraz mojej owczesnej malzonce, tudziez naszemu zwiazkowi, do metod przez Ciebie stosowanych. Pozalowania godny stan bezzennosci, ktorym sie na zewnatrz upajasz, a wewnetrznie jestes przez niego rozrywany, moze miec wlasnie przyczyny w Twoim podobnym postepowaniu z plcia przeciwna, jak w postepowaniu w stosunku do mojej osoby. Hanysie czas uderzyc sie w piersi i wyrzec : mea culpa. Ty po prostu nie lubisz kobiet i sola w oku lezy Ci to, ze ktos je moze lubic i byc przez nie lubiany! Kto nie pasuje do obrazu swiata, przez Ciebie ulozonego dla swojego uzytku, godzien jest w Twoich oczach odbierac tylko ciegi. Dazysz tym postepowaniem do zamkniecia potencjalnych drog do szczescia innych. Mimo wszystko z szacunkiem i powazaniem Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 30.08.01, 21:41 Szanowny Mario! I jakze tutaj nie oprzec sie wrazeniu, wielokrotnie juz przeze mnie powtarzanemu na tym Forum, iz szalone kompleksy zwiazane z wyborem takiego a nie innego zawodu, probujesz kompensowac poprzez dosc moim skromnym zdaniem nieudolne proby stworzenia na tych lamach mojego portretu psychologicznego, jako zgorzknialego i zdziwaczalego starego kawalera... Drogi Kolego, portret ow niebylby calkiem bezpodstawny, gdybysmy byli rowiesnikami - poniewaz jednak dzieli nas kilka dobrych lat, musi on juz z zasady byc calkowicie bledny... W swoim zaslepieniu spowodowanym checia "dolozenia" Twemu adwersarzowi operujesz cala gama niewybredynch insynuacji - poczawszy od wewnetrznego zgorzknienia poprzez niedobory meskosci az po insynuacje lekkich odchylen seksualnych... Jako czlowiek dobrze wychowany nie chce i nie potrafie dyskutowac na poziomie, do ktorego sie znizyles, dlatego zwracam sie do Ciebie Kolego Mario z serdeczna prosba, abys wspomnial dawne przewagi sportowe i poszedl troche na swiezym powietrzu pobiegac (z chwila, gdy bedziesz odczuwac alarmujace klucie w boku, usiadz prosze jak wiekszosc emerytow na laweczce i odpocznij...). To sprawi, iz nie tylko cielesnie ale byc moze (mam taka skromna nadzieje) i intelektualnie poczujesz sie znowu odrobinke lepiej... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Re: Do Mario i Hanysa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.01, 22:01 Macie zdrowie chlopaki! A propos to gdzie jestescie? Czekam na was, potrzebuje tlumaczy na gwalt! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Hanysa 31.08.01, 00:06 Drogi Hanysie, naprawde Twe imputacje moga przyprawi o zawal , nie tylko takiego "emeryta" jak ja. Robisz ze swego starokawalerstwa cnote, probujac niewybrednie deprecjonowac mnie i moje postepowanie. Nawet wybor przezemnie zawodu postanowiles wykorzystac, jako watpliwej wagi argument! Zeby uswiadomic Ci prawde, odpowiem, ze w zawodzie tym nigdy nie pracowalem,chyba ze jako prace zaliczysz kariere zawodnicza. Obecnie pracuje w calkowicie odmiennej profesji, ktora ze sportem ma niewiele wspolnego. Tlumaczylem Ci przeciez juz nieraz, a Twoje niezrozumienie tematu nasuwa mi pewne wnioski co do Twojej umiejetnosci percepcji, ze nie metryka, ale stan ducha i swiadomosci okreslaja i determinuja wiek czlowieka. Wytykasz mi publicznie, ze wdaje sie we flirty z szanownymi uczestniczkami forum, sugerujac, iz jest to badz moj nieladny nawyk z lat "mlodosci" , albo cynizm w stosunku do kobiet. Przyjmij do wiadomosci Kolego, ze ja kobiety lubie, szanuje i cenie sobie ich towarzystwo. Nawet moj nieudany zwiazek nie wywarl na mnie pietna, ktore wywolaloby niechec do przedstawicielek ladniejszej czesci ludzkosci. Prosze Cie sprobuj tylko jednego: polub kobiety, a sam sie przekonasz jak bardzo zmieni sie Twoje zycie. Odmawiajac sobie swiadomie towarzystwa tych wspanialych istot, zabijasz w sobie czesc Twojej meskosci. Nie wiem czym jest podyktowane Twoje postepowanie, ale dam Ci dobra rade- moze nie idz pobiegac do parku, bo moglbys biedaku zadyszki dostac, ale wybierz sie na spacer i obdarz promienistym usmiechem kilka kobiet. Usmiechem bezinteresownym, a zobaczysz czym Ci sie one odplaca. Dzien stanie sie jasniejszy i cieplejszy, a dodatkowa korzyscia ze spaceru dla Ciebie, bedzie rowniez dotlenienie Twojego organizmu. Swiat i zycie z kobietami sa piekne, tylko trzeba umiec z nimi postepowac. Sprobuj i zycze powodzenia Mario Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 07:55 Ponieważ tajemnica jest tajemnicą - zdradzić jej nie mogę. Ale to całkiem uroczy facet, ciekawe, jak wygląda w rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:23 ba- znowu kolejna co na wyglad sie rzuca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:31 I z tego powodu Mario jesteś poirytowany? Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:40 Zastanawiałam się tylko jak Twój wygląd koresponduje z duszą Kasanowy. (Tzn z Twoim uroczym urokiem Kasanowy) ale dzis jesteś już chyba mniej uroczy. To pewno całotygodniowe zmęczenie pracą i czynem towarzyskim na forum. Ale nie martw się, ja też z niecierpliwością wyczekuję weekendu. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:44 Nie posiadam duszy tudziez domniemanego wygladu Casanowy ( byl ponoc oszpecony po przebyciu ospy). Co do mnie; coz srebrne wlosy, czarny was i ciemnopiwne, prawie czarne oczy... Zreszta, czy wyglad zewnetrzny jest rzeczywiscie taki wazny? P.S. z weekendu nici!!! Praca sie klania w pas ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:47 Wygląd - nie. wygląd - gdzieś na Iv-ym m-cu. Masz piwno-czarne oczy...hm... Dlaczego oni tak Cie eksploatują w pracy, tzn pozornie, bo i tak przecież jesteś tu z nami. całuski! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:49 Dlatego, ze sie na to zgadzam!!! Widzisz, juz niedlugo przeprowadzam sie do Polski i nie chce w pracy obecnej pozostawic po sobie niedociagniec! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:55 A zatem jesteś pilny, solidny, lojalny... Gdyby jeszcze nie forum i czaty to wygrałbyś chyba główną nagrodę jako Mitarbeiter roku. Ja Mario zagłosowałabym na Ciebie, na pewno! Tyle tylko, że znowu jedyna możliwość flirtów - przez internet, no chyba, że w pracy masz jakieś miłe panie. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:59 W pracy mam Niemki a nie panie. !!!!!!!!!!!!!!!! Brrrrrrrrr- zyc sie nie chce. A z tym forum to nie jest tak- przeciez milkne od czasu do czasu... Pozatym pracuje takze w nocy!!! A wszystko przy kompie... duzo w internecie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:02 No właśnie. Nie milknij Mario ani na chwilę! Szczególnie dziś, gdzy pracować - ani mi w głowie. Dobrze, że te Niemki są takie brrrrrrr, bo my ciągle jesteśmy górą i nasi mężczyźni tęsknią za nami z daleka-miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:05 Niemki w ogole nie mozna przyrownac do kobiet ( wiem, ze zaraz Hanys na mnie wyskoczy), ale niech tam. Jednak kilka razy bede musial dzis zamilknac!!! Niestety- klienci, szefowie i inni tez tesknia za moim towarzystwem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:07 To Hanys preferuje Niemki - ojej!, a ja w ogóle nie wyglądam jak Niemka. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:23 Nie mowie, ze preferuje!!!! On po prostu broni ich urody i intelektu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:27 Miło się Mrio z Tobą rozmawia - ale życzę Wam z Jasminą heapyend-u! bye! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:35 Bo wiesz ja jestem zaborcza, gdy facet potencjalnie mógłby mnie zainteresować, to wówczas może być tylko mój, a jeśli jest to niemożliwe - wolę wycofać się w czas! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:42 Nawet w internecie?- nie myla Ci sie pojecia, tudziez real z wirtualem? Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:51 Widzisz Mario mężczyźnie miłość wchodzi przez oczy, a kobiecie przez uszy - paskudny flirciarzu - a więc my kobiety jesteśmy tu niestety na słabszej pozycji. Ale odkąd dokonałam postanowienia, że całkowicie powinno się Ciebie przekazać w ręce Jasminy - uwolniłam się całkowicie od wszelkoch niedogodności. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:04 ja sadzilem raczej ze mazczyznie przez zoladek, a kobiecie przez serce! A flirtowac lubie. Szczegolnie w sieci- bo to jest takie niewinne! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:06 No nie całkiem Mario niewinne, biorąc pod uwagę Twoją dzisiejszą chandrę. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:08 Chandra nie ma tutaj nic do rzeczy- to tylko nastroj dekadencki, albo szczypta melancholii. Zaraz przejdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:23 A ja myślę, że to smutek, bo Jasmina wodzi Cię dziś za nos i poczułeś w pespektywie - porzucenie??samotność??. Ależ to Ci chyba nie grozi, więc polecam porzucić chandrę! Pozdrowienia Mario! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:27 To tylko taka gra wstepna prowadzona przez Jasmine- ja stary wyjadacz jestem, wiec sie na tym znam- a melancholia?- coz ona przeciez jest taka romantyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:37 Romantyczna, tylko szkoda, że napawa smutkiem, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 13:01 Ale masz racje - mija. Zreszta lubie od czasu do czasu wprawiac sie sam w nastroj liryczny. Zapalic w domu swiece i haszyku. I pomarzyc przy dobrej muzyce Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 13:04 I jakie marzenia snują się w zakamarkach Twojej duszy? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 13:06 o szczesciu, spokoju, milosci, podrozach, zrozumieniu.... E, niestety to tylko marzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 13:38 miłość+szczęście=spokój miłość=zaufanie+przyjaźń+odpowiedzialność+chemia+seks szczęście=miłość+pieniądze+praca+spo i coś tam na górze mi nie wychodzi Równanie) PA! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 14:23 Bo powinnas wszystko zlogarytmowac przez iloczyn szczescia z pragnieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnolia Re: Do do Gosi IP: 195.205.73.* 31.08.01, 14:40 szczęście i miłość- wolę potegować! coś mi się chyba internet psuje Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 14:44 tak potega potegi. Wspaniala zecz, tylko dlaczego zycie poteguje takze niepowodzenia, samotnosc i stres? Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 14:46 takie życie wobec tego teraz wyciągam pierwiastki! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 15:12 A ja jestem z tego "calki" glupi, to wszystko dla mnie bez "rozniczki" ! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 15:31 Wobec tego biegnę na kawę ze śmetanką! Wypiję ją za... marzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angel marzenia przy kawie IP: 213.77.81.* 31.08.01, 15:43 hej, z marzeniami lepiej zejsc na ziemie bo mozna zycie przebujac w oblokach, tesknoty lepiej po prostu uskuteczniac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie IP: 195.205.73.* 31.08.01, 15:44 święte słowa Angel Znasz jeszcze dobrą receptę na ich urzeczywistnianie? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie 31.08.01, 16:42 ba - uskuteczniac- tylko jak i z kim i gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Do Maria I Hanysa IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 12:14 Stala sie rzecz straszna. Monitor w moim laptopie po prostu odmowil posluszenstwa. I jak ja bez Was wytrzymam bez Was? Obijam sie po kawiarenkach internetowych, ale szansa spotkania Was jest pewnie bliska zeru. Dobrze, ze choc z Hanysem mam kontakt emaliowy. Gdyby nie to pewnie juz bym nie zyla. Pozdrawiam wszystkich gosci forum, a Hanysa i Maria - caluje. Pa Kolezanka Onzo! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria I Hanysa 02.09.01, 12:56 Kolezanko Onzo- mnie tez przykro z powodu awarii Twojego monitora. Coz, chyba nie wytrzymal nawalu glupstw wypisywanych przez kolege Hanysa! :o))) W kazdym jednak przypadku, mozesz sie tez do mnie zglosic poprzez e-maila Poudrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaba Re: Do Maria 02.09.01, 13:15 Jaki jest Twoj nick na Onecie? Tez mario2? Swoja droga to tesknie do zabrzankisch klimatow. Ta szipa i ten hasiok... Teraz zaluje, ze nie urodzilam sie na Slasku... Onzunia Kabunia Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 13:19 nie na onecie- jestem Mario_de, a co do tych klimatow- cuz, gust nie podlaga dyskusji, a jak chcesz, to mogymy sie trefic w antryju, wypijemy szloka tyju, podropiemy zokel, abo podubiemy kuzy z nosa i bydymy niymi szczylac ! (spytaj Hanysa o tlumaczenie!) Odpowiedz Link Zgłoś
kaba Re: Do Maria 02.09.01, 14:06 Racja, gust nie podlega dyskusji, ale wlasciwie co Ty na Zabrzu robisz? Przeciez tez tam zagladasz! A co oldbojow to ile mozna ogladac te znaczki? Nikt tam nie chce ze mna gadac. Co za bol? Czy ja jestem az taka okropna? Pa, napisze do Ciebie Onzunia Kabunia Odpowiedz Link Zgłoś
kaba Re: Do Maria 02.09.01, 13:22 Zaraz zaraz, jaki jest Twoj adres? Mam tu pootwieranych sto okien, Zabrze, Onet (oldboje), a tu pusto. Czasami zastanawiam sie, czy Hanys I mario to nie ta sama osoba. Lepiej nie! Onzo i Kaba, bo jest nas dwie! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 13:33 Adres widzisz przy kazdym moim poscie. A Hanys to nie ja- bron Boze!!!! Gdyby on to widzial popadlby w samozachwyt! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 14:15 na Zabrzu nie bywam zbyt czesto- powodow mozesz sie sama domyslac! A na oldboyach nie gadaja- bo obca jestes. Tam trzeba po prostu troche pobywac! Potem idzie jak z platka! Odpowiedz Link Zgłoś
kaba Re: Do Maria 02.09.01, 14:24 Masz racje, zawsze tak jest. Dlatego dobrze jest wejsc z kims znajomym - liczylam na Ciebie!! A propos, wyslalam Ci tez email z mojej skrzynki. Bedzie mi milo jak cos czasem napiszesz. No i gdzie Ty sie teraz podziewasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 17:37 Ja wedze zlowione w nocy wegorze! Musze stale pilnowac wedzarki! Ale od czasu do czasu wyskakuje do kompa.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do Maria IP: *.arcor-ip.net 02.09.01, 17:49 Droga Onzo, "Kolego" Mario! Wiedzac o tym, iz intelektualny poziom wypowiedzi "kolegi" Mario jest lagodnie to ujmujac niezbyt wyskokich lotow intelektualnych czytam jego wypowiedzi zawsze na czczo, poniewaz kwasy zolakowe wedrujace przewodem pokarmowym do gory sa sprawa niezbyt przyjemna i w dodatku niezdrowa... Byc moze i w zyciu nagrzeszylem i jeszcze nagrzesze, ale zbrodnia i kara musza sobie odpowiadac, a nie moge sobie wyobrazic czynu, za ktory moglbym byc skazanym na wedrowanie po tym ziemskim padole jako nasz narcyzek Mario... Chcialbym jeszcze na marginesie wyjasnic, iz prawdopodobnie znam przyczyne wyzioniecia ducha przez laptop Kolezenki Onzo - ona po prostu aktywowala sekwencje samozniszczenia w przypadku dosc swobodnej interpretacji polskiej ortografii, ktora w przypadku "kolegi" Mario jest niejako nawykiem notorycznym... A owe "chumory", "cuz" etc... Koncze juz wymienianie aby "koledze" wstydu nie robic i zwracam sie do Mario z prosba: Koncz i Ty Wasc - wstydu oszczedz... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie IP: 195.205.73.* 03.09.01, 11:59 mario2 napisał(a): > ba - uskuteczniac- tylko jak i z kim i gdzie? jak najszybciej, z ukochanym-ą w...chatce z bajki... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:03 Jedyna ukochana, ktora mieszka w chacie jest Baba - Jaga- NIE!!!!!!!!! Ja nie chce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie IP: 195.205.73.* 03.09.01, 12:08 bajkowa chatka - ma być urocza, np. z piernikowym dachem,pełna słodyczy, a miszka.ć tam należy nie z B.J. lecz...itd. Mario, nie przekręcaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:11 Nie przekrecam, to jedyna chatka z bajki , ktora znam. A tak w ogole, to bardzo romantycznie jest w starym schronisku w Morskim Oku, np. w wieczor wigilijny! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:13 A czym tam się można rozgrzać? Mam tendencję do marznięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:14 Zalezy kto przejmuje funkcje grzewcze! Mnie tam nigdy nie bylo zimno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:18 A kto pełnił dla Ciebie funkcje grzewcze? W Beskidach np. na szycie - w Wiśle -w górskiej chatce podają herbatkę z Rumem. Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:22 Gdzie w Beskidach podaja takie rzeczy?. Wiesz dawno w Beskidach nie bylem, ale za moich czasow, jak sama do schronu flachy nie przynioslas, moglas liczyc tylko na funkcje grzewcze jakiejs przygodnej turystki! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:27 Na Czantorii Mario. Wjeżdżasz wyciągiem krzesełkowym, jesienną porą - jest pięknie i jeśli nie masz ochoty na funkcje grzewcze kolegi - to masz dużą szansę porządnie wymarznąć, wówczas, na górze, biegniesz do chaty na herbatkę z rumem , pychotka! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:41 Magnolio jak dobrze pamietam z czasow kiedy bylem przewodnikiem w Beskidach, to Czantoria lezy jeszcze na terytorium Ustronia. Polecam wejscie przez Mala Czantorie. Pyszne widokowo, szczegolnie o tej porze roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie IP: 195.205.73.* 03.09.01, 12:47 Tak?, no cóż nie pamiętam dokładnie - wydawało mi się, że to było w Wiśle, ale byłam tam parę lat temu i być może mój przewodnik był trochę słabszy. Ale przy najbliższej okazji skorzystam z Twoich przewodniczych rad. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: marzenia przy kawie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:39 Szkoda ze o cenie tych herbatek nie wspomnialas Magnolio:(Gdybym tak chciala w kazdym schronisku zaliczyc herbatke z rumem:1Alkoholizm murowany 2.calkowita ruina materialna!:) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 14:46 Kobiety. Ja nigdy nie pije alkoholu w schroniskach! Przynajmniej nie kupuje go. Zazwyczaj nosze z soba w plecaku. Pamietam , ze w dobrych czasach mialem karnisterek spiritusu-5l. Taki liofilizat alkoholowy. Bo rzeczywiscie ceny sa wsciekle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: marzenia przy kawie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:49 Lubie herbate z rumem ale w gorach nie czuje az takiej potrzeby by ja pic.szkla tez nie chce mi sie dzwigac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario IP: 195.205.73.* 03.09.01, 14:55 pozostaje Ci więc karnisterek Mario, co to za karnisterek, w którym tak dobrze przechowuje się 5l spirytusu? Tylko Samantho, kto to będzie dźwigał? Poza tym taka ilość Mario, można się przyłączyć? Tylko wolałabym jednak inny trunek, niż czysty spirytus Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 15:13 Spirytus jak sama nazwa wskazuje sluzy do rozkopania. W kazdym schronisku jest dzis pepsi, wiec nie ma problemu! A karnisterek- to taki metalowy pojemnik, ktory wozilismy z soba na wyprawy- tez w celach przewozenia spirytusu. Samanto. wierz mi , ze zima w schronie herbata z alkoholem smakuje wybornie! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 15:17 I co Ty na to Samanto? Nasuwa się wniosek, że najlepiej podróżować z Mariem i jego karnisterkiem, wówczas zima staje się niegroźna. 5litrów-Mario, na jak długo Ci to starczyło? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 15:41 zalezy od kompanii. Czasem nawet na 3 dni! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 15:50 No bo ja się martwiłam, czy urlopu mi wystarczy, żeby wszystko,,przerobić", ale widzę Mario, że w Twojej kompanii ,,wszystko" staje się łatwe. To jakaś kompania wojskowa? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 16:00 Nie - od czasu do czasu kumple ze studiow, ale po AWF- wiec maja niezly przerob! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 A ja... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 16:48 A ja to zima w gory nie jezdze! Sorki,raz bylam w Bieszczadach !Tylko dlatego ze zalozylam sie ze znajomymi ze wytrzymam tam przez tydzien w takiej rozlatujacej sie bacowce. Jezdze latem i szczerze mowiac sporadycznie pije tam alkohol. Na kacu nie mialabym sily chodzic po gorkach. Wcale nie jestem pewna czy chcialabym aby Mario ze swoim karnisterkiem(5l.!) mi towarzyszyl.W pijanym widzie moglabym sobie krzywde zrobic.:) Szczerze mowiac nie ma problemu bo Mario nie rwie sie ze mna w gory,jak na razie zadowolil sie lozkiem:( Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: A ja... 03.09.01, 18:32 Nie tylko lozkiem. A co do polskich gor- nastepny wyjazd- listopad!!! Kto chetny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: A ja... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 18:37 mario2 napisał(a): > Nie tylko lozkiem. A co do polskich gor- nastepny wyjazd- listopad!!! > Kto chetny? *** I co mialaby robic w tym redyku kobiet??? Za stara juz jestem i odpadlabym w przedbiegach ,jakos nie widze swoich szans by wygrac z mlodoscia konkurentek. Wole nie ponosic takiego ryzyka by nie popasc w pesymizm. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: A ja... 03.09.01, 18:52 eee tam - Jade do Jaworek, do mojego przyjaciela malarza, ktowy stara owczarnie przerobil na mile gniazdko dla artystow roznej masci. Nie jestem pewien, by mlodziezy odpowiadalo miejsce bez disco-polo, lub techno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: A ja... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 18:59 mario2 napisał(a): > eee tam - Jade do Jaworek, do mojego przyjaciela malarza, ktowy stara owczarnie > > przerobil na mile gniazdko dla artystow roznej masci. Nie jestem pewien, by > mlodziezy odpowiadalo miejsce bez disco-polo, lub techno! *** Pieprzyc (sorki-bez skojarzen i obrazy) konkurencje ,po tym co napisales az mnie zatchnelo!!!!!!! Nawiedzone towarzycho w TAKIM miejcu to ... Sumienia nie masz mowiac o tym . Oj,niech ja bym tylko tego przyjaciela poznala to juz do smierci nie opedzilby sie od moich nalotow!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Re: A ja...Mario 03.09.01, 19:06 Mario... Czy Ty naprawdę masz młodzież za bandę matołków przytupujących w takt disco - polo? Twoje podejście oznacza tylko jedno: że za góra 15 lat będę starzejącą się, brzydkawą harpią, która krzywym okiem będzie patrzeć na każdego, kto jest wstanie wbiec na Kasprowy i zaraz po tym nie umrzeć! Zaskoczyłeś mnie totalnie, Panie Uduchowiony.... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: A ja...Mario 03.09.01, 19:19 Do Samanty: wiesz. Przyjaciel jest juz z jedna dama zwiazany, ale u niego bywa cala masa roznych wolnych, dziwnych ludzi. Ostatnio w sierpniu byl Marek Radule (gitarzysta Budki Suflera) wyobraz sobie te popisy gry na gitarze przy ognisku, piwku i prawdziwym oscypku!... do rankow bialych.. Do Jasmin: A Ty jeszcze jestes mlodzieza? A tak naprawde, to wlasnie takie mam zdanie. Coraz mniej w gorach mlodych ludzi z plecakami, coraz mniej mlodych na zaglach, coraz mniej mlodych na rajdach!!! Coraz wiecej w pubach i dyskotekach- to chyba nie jest normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: A ja...Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 19:25 ja ostatnio widzialam na Tarnicy dziewczyne w bucikach ...na takim dziwnym podwyzszeniu (nie wiem jak to sie fachowo nazywa) i miala spodniczke ze ..zlotym paskiem! Slowo! Jak ona tam wlazla????? Gdzie te czasy cowbojenia ,tego ze plecak mozna bylo zostawic na srodku drogi i nikt nic nie skubnal? Idziesz w gory i jednoczesnie matrisz sie czy jak wrocisz to jeszcze bedziesz mial namiot....:( Jasmina ma jednak racje ,jest (mimo wszystko) troche fajnych ludzi wsrod mlodziezy,tylko gina w tym tlumie oszolomow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: A ja...Mario Ps. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 19:32 Nie zamierzalam przytulac sie do przyjaciela ale do miejsca ,jesli juz!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiwi Re: A ja...Mario IP: *.wa.uni-hannover.de 03.09.01, 21:22 Gość portalu: samanta1 napisał(a): > ja ostatnio widzialam na Tarnicy dziewczyne w bucikach ...na takim dziwnym > podwyzszeniu (nie wiem jak to sie fachowo nazywa) Jesli chodzi o to tajemnicze fachowe slowo...podpowiadam... OBCAS ! Jakos malo w Tobie kobiecosci. To smutne. I proponuje wiecej tolerancji (ulatwia zycie!) Przyznaje jednak, ze te podwyzszenia raczej utrudniaja chodzenie po gorach. i miala spodniczke > ze ..zlotym paskiem! Slowo! Jak ona tam wlazla????? Zloty pasek nie przeszkadza we wspinaczce! (Ale przyznaje obiektywnie, ze rowniez nie pomaga.) Gdzie te czasy > cowbojenia ,tego ze plecak mozna bylo zostawic na srodku drogi i nikt nic nie > skubnal? Idziesz w gory i jednoczesnie matrisz sie czy jak wrocisz to jeszcze > bedziesz mial namiot....:( Swiete slowa! Strasznie szkoda tych dobrych czasow! Pozdrawiam! Mam nadzieje, ze nie masz mi za zle tej drobnej krytyki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: A ja...Mario IP: 194.181.38.* 03.09.01, 19:37 Mario, wyjdź więc z tego pubu i udaj się na jakiś odjazdowy rajd.... Na pewno zmienisz zdanie :-) A za młodzież będę się uważać nawet z setką na karku... Niestety, od 5 lat obchodzę 21 urodziny i raczej wątpię, abym się posunęła w latach.... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: A ja...Mario 03.09.01, 19:53 Do Samanty. Warto sie przywiazac do takich miejsc. Zreszta znam ich wiecej. Warto tez przywiazac sie do tych ludzi jakze innych, niz ci, ktorych spotykamy na codzien! Do Jasminy: wybacz. Mialem w tym roku okazje obserwowac zachowania mlodziezy w Tatrach. Ryk chamstwo i zasmiecanie Tatr. Wiesz w latach 0 mlodziez samorzutnie, za darmoche organizowala akcje sprzatania Tatr. Gdzie teraz cos takiego znajdziesz. Gdzie podzial sie romantyzm gor i ich ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: A ja...Mario IP: 194.181.38.* 03.09.01, 19:59 uważam, że polemika na ten temat nie ma sensu. Bo widzisz, jak ja obserwuję, jak zachowuje się spora część ludzi kilkanaście lat starszych ode mnie, to zaczynam popierać eutanazję. Mario, przecież to, jakimi jesteśmy ludźmi nie zależy od wieku, ale od nas samych. Widocznie, masz w życiu taki etap, że trafiasz na takich, a nie innych. Tak naprawdę nie sądzę, abym za 10 lat była innym człowiekiem niż teraz. Jeśli 20 lat temu nie nauczyłabym się nie drzeć na całe gardło i nie rzucać śmieci tam, gdzie stoję, to pewnie robiłabym to do końca życia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: A ja...Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 20:17 mario2 napisał(a): > Do Samanty. Warto sie przywiazac do takich miejsc. Zreszta znam ich wiecej. > Warto tez przywiazac sie do tych ludzi jakze innych, niz ci, ktorych spotykamy > na codzien! > > Do Jasminy: wybacz. Mialem w tym roku okazje obserwowac zachowania mlodziezy w > Tatrach. Ryk chamstwo i zasmiecanie Tatr. Wiesz w latach 0 mlodziez > samorzutnie, za darmoche organizowala akcje sprzatania Tatr. Gdzie teraz cos > takiego znajdziesz. Gdzie podzial sie romantyzm gor i ich ludzi? *** Kiedys to jeszcze harcerze sprzatali a teraz tez ich cos zniklo. Moze powinno sie zaprzestac produkowac te motele ,wygodne szosy ....byloby mniej zmotoryzowanych .Ja bynajmniej w Bieszczady juz chyba nie pojade,tak bardzo sa rozne od tych z mojej mlodosci..... to wrecz boli . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiwi Drogi Hanysie! IP: *.wa.uni-hannover.de 03.09.01, 20:58 Gość portalu: Hanys napisał(a): > mezczyzni, ktorzy potrafia gotowac, prasowac sobie koszule, prac, zmywac i > sprzatac nie nadaja sie do niczego w innej czesci mieszkania Ryzykowna ta Twoja teza! Moze to jednak jeszcze raz przemyslisz? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Drogi Hanysie! 04.09.01, 00:59 er versteht es nicht. Möchte lieber anmaulen, als ausprobieren! So ist das Leben im Hamburg !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Jasmin i Samanty 04.09.01, 01:06 Jasmin: Dziekuj rodzicom za takie wychowanie. Widzisz wiekszosc wspolczesnych rodzicow nie ma czasu na wychowywanie swoich dzieci i wpajanie im zasad zachowania sie tu, czy tam. Jasne, ze wiek nie ma tutaj nic wspolnego z tematem. Ale prawda jest taka, ze dzisiejsza mlodziez nie uznaje autorytetow, czy kanonow zachowan, ktore nam byly wszczepiane od dziecka. NIe mowiac o szacunk. Samanto. Postepowi nie ma co dawac kontry. On jest i bedzie. Trzeba tylko aby przekonac innych do racjonalnego korzystania z niego. A to trudne zadanie w epoce komercjalizacji zycia! Niestety, to co bylo juz sie nie wroci, trzeba wierzyc, ze w nowym, tez sa wartosci, ktorymi mozna sie cieszyc. A w skrytosci serca wspominac te jakze piekne chwile naszej mlodosci! Odpowiedz Link Zgłoś
samanta1 Re: Do Mario 04.09.01, 09:18 I kto z nas jest optymista? Tochyba raczej Ty powinienes mnie "nawracac":) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Mario 04.09.01, 09:35 Jasne, ze jestem optymista, z tym, ze umiarkowanym o zacieciu melancholijnym. Mage Cie zainfekowac- chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 09:51 Ohoho - coz ja widze - nasz erotomanek-marzyciel w pelnej formie... Pozdrowienia i nadal sennej jawy PS. Odkad nie piszesz do Onzo jej Laptop znowu dziala Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Hanyska 04.09.01, 10:31 Witam, witam szanownego kolege. Coz to? Pozbawiony marzen i zludzen zostales? i to przez dzialajacy laptop Honzo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: Do Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 18:02 *** Oczywiscie! -szepnela, po czym wstydliwie opuscila powieki :) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 04.09.01, 18:14 Ciesze sie zwrocil sie do niej czerwony z lekka syczac! Odpowiedz Link Zgłoś
samanta1 Re: .....................................Do Mario 04.09.01, 18:35 *** Sssskarbie dlaczego tak zmienilo sie Twoje zazwyczaj sniade oblicze? - zapytala nieco zaskoczona. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 04.09.01, 19:37 Krew odplynela mi w inne regiony ciala- przyznal lubieznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:50 mario2 napisał(a): > Krew odplynela mi w inne regiony ciala- przyznal lubieznie *** ten Kowalski to szczesciarz ...-mruknela zazdrosnie . Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 05.09.01, 00:11 i pobiegla do Kowalskiego liczac na cos wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 14:55 mario2 napisał(a): > i pobiegla do Kowalskiego liczac na cos wiecej... *** Byla tuz,tuz kiedy w wyobrazni zobaczyla JEGO (nie Kowalskiego!) zawiedziony ,zrozpaczony wzrok .Zatrzymala sie po czym truchcikiem pobiegla z powrotem. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 05.09.01, 19:51 szmer dobywajacy sie z jej pluc po dlugim biegu zdradzal objawy astmy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 20:04 Ostatkiem sil dobiegla do niego ,podtrzymal ja swym meskim ramieniem...zeby mogla sprawnie wydobyc inchalator z kieszeni.On przeciez rowniez byl astmatykiem a nadmiar emocji wywolal dusznosci.Szczesliwi podawali sobie ten boski eleksir z reki do reki ,z ust do ust...Wdech..wydech..wdech...wydech... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 01:33 az zrospaczeni brakiem efektow poddali sie fali kakofonii dzwiekow wydobywajacych sie z ich pluc. Postanowili przestac palic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:40 mario2 napisał(a): > az zrospaczeni brakiem efektow poddali sie fali kakofonii dzwiekow > wydobywajacych sie z ich pluc. Postanowili przestac palic!!! *** jednak na szczescie byl to tylko chwilowy impuls.po chwili przyszlo opamietanie...odebrac sobie jedna z nielicznych w ich zyciu przyjemnosci??? O nie! Tego nie mogli zrobic ,za zadna cene .Po czym wspolnie wypalili ostatniego chwilowo skreta. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 18:45 krzsztuszac sie dymem z nienajlepszego gatunkowo jointa, przeplukali gardla ciecza, ktora tylko z nazwy i pozoru byla winem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:01 Jednak po chwili skret zaczal robic swoje i zaczelo ich skrecac ze smiechu .krztuszac sie podejrzana ciecza i smiechem sturlali sie wprost na tory kolejowe.. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 22:03 wielkim wydal mi sie swiat po niedawnej konsumpcji. Nadjezdzajacy pociag jawil im sie jako ta mrowka. z czystej przekory zaczeli rozkrecac tory... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:35 Bynajmniej nie zamierzali pozabijac pasazerow a tylko zatrzymac przejezdzajacy pospieszny .Maszynista zajety naprawa torow nie zauwazyl wskakujacych w pospiechu pasazerow na gape. By nie narazic sie na spotkanie z konduktorem zajeli apartament w klozecie... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 23:26 zapachy dobywajace sie z otworu nie draznily ich nozdrzy. Z wolna zaczela dochodzic do glosu dlugo tlumiona namietnosc..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:30 mario2 napisał(a): > zapachy dobywajace sie z otworu nie draznily ich nozdrzy. Z wolna zaczela > dochodzic do glosu dlugo tlumiona namietnosc..... ..do ostrych potraw .Sprawnym ruchem dobyl z kieszeni zmiete zawiniatko z czyms co bylo kiedys kanapkami ... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 23:57 rozpakowal, i sie zreflaktowal, w czasie reszty podrozy powinni sie raczej nasycic soba- tylko tyle im pozostalo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:02 mario2 napisał(a): > rozpakowal, i sie zreflaktowal, w czasie reszty podrozy powinni sie raczej > nasycic soba- tylko tyle im pozostalo.... po czym jego wzrok padl na jej niezbyt czysta szyje .Oblizal sie nerwowo ,obnazyl w lubieznym usmiechu dwa dlugie ,ostre kly... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 07.09.01, 08:28 ktore mu tylko ze wzgledu na awersje do pasty do zebow pozostaly... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 13:30 mario2 napisał(a): > ktore mu tylko ze wzgledu na awersje do pasty do zebow pozostaly... ..zdecydowanym ruchem pchnal ja w strone umywalki ,objal silnymi ramionami i .... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 07.09.01, 15:51 umyl jej szyje, ktora rzeczywiscie byla brudna, doatrzegajac tez koniecznosc wymycia innych czesci ciala... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 17:36 mario2 napisał(a): > umyl jej szyje, ktora rzeczywiscie byla brudna, doatrzegajac tez koniecznosc > wymycia innych czesci ciala... .kiedy ukonczyl na niej zabiegi higieniczne z przerazeniem dostrzegl ze stanowia teraz wyrazny kontrast czystosci. rad nie rad ... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 07.09.01, 18:06 wyszorowal ja raz jeszcze, zeby w koncu stanem higiemy osobistej mogla mu dorownac i spelnic wymagania grasujacego w pociagu SANEPID-u.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 18:31 .mimo ze lsnila juz czystoscia postanowil jeszcze raz ja umyc ,bowiem zauwazyl ze sprawia mu to niewatpliwa przyjemnosc.Mogl bezkarnie dotykac jej ciala nie bedac jednoczesnie podejrzanym o zdrozne mysli... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 08.09.01, 11:11 a przyjemnosc byla obliczona na dlugie godziny, bo obfitosc jej ciala powodowala, ze nie tak latwo byklo dotrzec do wszystkich zakamarkow jej ciala.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 11:38 mario2 napisał(a): > a przyjemnosc byla obliczona na dlugie godziny, bo obfitosc jej ciala > powodowala, ze nie tak latwo byklo dotrzec do wszystkich zakamarkow jej > ciala.... .....nie mogl jednak przedluzac tych chwil w nieskonczonosc. W koncu zorientowalaby sie ze nie jest to wylacznie kolezenska przysluga.Pomogl jeszcze jej wytrzec splywajace struzki wody z plecow i ...... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 08.09.01, 11:43 zajol sie ta wymientolona kanapka, bo byl juz na prawde glodny, a ona nie przysparzala nadzieji na wspaniala noc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 11:59 mario2 napisał(a): > zajol sie ta wymientolona kanapka, bo byl juz na prawde glodny, a ona nie > przysparzala nadzieji na wspaniala noc... ....w jakis niepojety posob zniechecal ja za kazdym razem ilekroc probowala sie do niego zblizyc.. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 08.09.01, 14:30 polyskujac obydwoma zebami ktore jej jeszcze zostaly. Ale on i tak ja kochal.... Poza tym uwazam, ze Mackie powinien opuscic to forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 17:27 mario2 napisał(a): > polyskujac obydwoma zebami ktore jej jeszcze zostaly. Ale on i tak ja kochal... > .*** ...a ona jego...... > > > Poza tym uwazam, ze Mackie powinien opuscic to forum! ***tak ,wiemy ! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 08.09.01, 18:17 kochala, ale z jej zezowatego spojrzenia nie mogl wyczytac, "czy to jest przyjazn, czy to jest kochanie" Poza tym uwazam, ze Mackie powinien opuscic to forum!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 13:08 mario2 napisał(a): > kochala, ale z jej zezowatego spojrzenia nie mogl wyczytac, "czy to jest > przyjazn, czy to jest kochanie" ....tym bardziej ze nie przemeczal sie zbytnio by to odgadnac ,bo i po co? Dla niego wazna byla przestrzen ,droga w nieznane.... A ona.. > > Poza tym uwazam, ze Mackie powinien opuscic to forum!! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 09.09.01, 14:49 byla istita przyziemna, potrzebujaca rozrywek, a nie spogladania w gwiazdy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 15:07 mario2 napisał(a): > byla istita przyziemna, potrzebujaca rozrywek, a nie spogladania w gwiazdy... ..jakze sie mylil biedny czlowiek.Zupelnie nie potrafil jej zrozumiec.Zbyt prosty byl by dojrzec bogactwo jej duszy .Zbyt zapatrzony w siebie nie dostrzegal ze ona... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 09.09.01, 17:25 potrzebuje prysznica i to takiego zimnego! Pociag zblizal sie do stacji docelowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 18:03 mario2 napisał(a): > potrzebuje prysznica i to takiego zimnego! Pociag zblizal sie do stacji > docelowej... ...poniewaz przy pozegnaniu serce by jej peklo wiec szybko pocalowala go w przywiedle usta i wyskoczyla z hamujacego juz pociagu. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: .....................................Do Samanty 09.09.01, 19:43 upadla dosyc nieszczesliwie, skrecajac sobie kostke. On podbiegl do niej. Nie dane bylo im sie rozsrac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 20:06 mario2 napisał(a): > upadla dosyc nieszczesliwie, skrecajac sobie kostke. On podbiegl do niej. Nie > dane bylo im sie rozsrac!(cha!cha!cha!Chyba rozstac!) .....lezala na trawie placzac .Plakala z bolu i zlosci .czy znajdzie jeszcze w sobie sile by uciec? A on tylko stanal nad nia ,usmiechnal sie zlosliwie i powiedzial:-jestes taka jak inne! Nic,tylko ryczec potrafisz!Nie trzeba bylo skakac glupia! Spojrzala zaczerwienionymi od placzu oczami i .. Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do Jasmin i Samanty 04.09.01, 11:15 Mario-dr psycholog? Mario co Ty teraz zrobisz, tyle dziewczyn złowiłeś w internecie... Mucisz teraz jechać na narty pod pałac kultury, z karnisterkiem w góry, aha ja miałam przyjechać na sałatkę śledziową ale chyba zrezygnuję bo to tak daleko, no i inne których nie czytałam...? Mario co najważniejsze jest w miłości, w życiu? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Magnolii 04.09.01, 11:19 Najwazniejszy jest zdrowy dystans do wszystkiego. Umiejetnosc smiania sie i to czesto z siebie samego. To jest najwazniejsze, moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: Do Magnolii IP: 195.205.73.* 04.09.01, 11:26 dystans w życiu - prawda i jeszcze umiejętniść wyciągania dobrych wniosków, a do śmiechu - bywa nie zawsze, a w miłości - dystans do...? czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Do Magnolii IP: 193.28.97.* 04.09.01, 11:28 dystans do samej milosci. Bo tak naprawde- czy cos takiego istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: Do Magnolii IP: 195.205.73.* 04.09.01, 11:29 sądzę,że tak, Ty jesteś innego zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do Magnolii 04.09.01, 11:43 i zrobiło się wcale nie śmiesznie; nie powinieneś być Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do Magnolii IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 11:48 A nie mowilem - hipokryta zlotousty... Dystans do milosci - powiedz to prosze Kolego twojej kolejnej kobiecie - z pewnoscia ja to ucieszy... Oj dziewczyny - a ostrzegalem przed psychoanalitycznym erotomankiem - czyz nie? A bezczelnym w dodatku, bo na publicznym Forum bez zadnego sladu zaklopotania czy zenady robi "podchody" wobec kilku kobiet jednoczesnie... Z takiego postepowania tchnie tylko bezgraniczna pogarda i przedmiotowe traktowanie plci pieknej... Jako przedstawiciel tej drugiej wstydze sie za osobnika zwanego Mario - za jego plaski dowcip i nie bardziej wybujale komplementy... Polecam nadal "Potop" tom pierwszy, scena walki Kmicica z Wolodyjowskim w Lubiczu, Kmicica ostatnie w czasie tego pojedynku slowa... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do Magnolii 04.09.01, 11:51 Potop Hanysku już czytaliśmy i widzieliśmy, teraz czekamy na Qovadis (pewno zrobiłam jakiś błąd w pisowni) I co Ty na to? Co poleciłbyś tutaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do Magnolii IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 11:55 Nie polecam "Planety Malp" (aczkolwiek moglby sie ten film dla wielu ich sfilmowana autobiografia wydawac...) - sadze, iz Charlton Heston jako znany z bzika na punkcie broni cowboy, albo popelni z rozpaczy samobojstwo albo tez zacznie polowanie na tych, ktorzy ten film nakrecili i w nim grali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Do zakompleksionego Hanyska. IP: 193.28.97.* 04.09.01, 12:07 az mnie zatkalo czy Ty tez Hanysku masz kolpoty z rozroznieniem zycia wirtualnego od "realu". Mam nadzieje, ze nie, i Twoje posty sa jedynie probami, zazwyczaj mizernymi, retorycznych popisow. Gdybys jednak myslal w to samo co piszesz, musialbym Ci wspolczuc. Coz internet to piekna zabewka, ale trzeba nauczyc sie z niej korzystac! Mam nadzieje, a po czesci wiem, ze moje respondentki maja podobny stosunek do wyimagowanego przez Ciebie problemu. Zycze troche wiecej realizmu w zyciu wirtualnym i polotu w zyciu realnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: Do zakompleksionego Hanyska. IP: 195.205.73.* 04.09.01, 12:31 nie szufladkuj ludzi Mario to, że czasem nie odpowiada Ci coś ,co ktoś inny wypisuje, to nie znaczy, że ma jakieś problemy Ty też nie wyglądasz na faceta bez problemów A życie w realu trochę się jednak łączy z tym co tu wypisujesz, bo to życie w realu promieniuje z Twoich przemyśleń,etc. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Magnolii 04.09.01, 12:35 Droga Magnolio, Hanys zostal zaszufladkowany w moim zyciu juz dosyc dawno! Gdybym opowiedzial te historie zlapalabys sie za glowe. Coz, jest to zupelnie inne zaszufladkowanie niz sobie mozesz wyobrazic! :o))) Ale pozwol, ze na razie bede prowadzil z Hanysem takie wlasnie dysputy, bo naprawde wyobrazam sobie jego reakcje w momencie pisania i czytania postow.!!! :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: Do Magnolii IP: 195.205.73.* 04.09.01, 13:04 ,,te historie"? hm. zatem kłóćcie się, schodzę z drogi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario 2 Re: Do Magnolii IP: 193.28.97.* 04.09.01, 13:21 nie przeszkadzasz Magnolio, mozemy spokojnie pogadac, czekajac na to az Hanys znowu bedzie mial trocze przerwy w pracy. Bo prawde powiedziawszy dobrze mi sie z Toba gada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: Do Magnolii IP: 195.205.73.* 04.09.01, 13:34 Z Tobą Mario też dobrze się rozmawia. Wiesz, z Hanysem też przez jakąś chwilę rozmawiałam i wyglądał raczej na wrażliwego faceta, taką trochę romantyczną duszę, może niesłusznie tak go krytykujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanysek Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 13:36 Zakompleksiony Hanysek ma znowu przerwe, dlatego wykorzystuje ja aby odpowiedziec "koledze" Super-Mario, ktory kompleksow nie ma, czego Hanysek mu oczywiscie bardzo zazdrosci... Hanysek nie wie, ktora czesc jego wypowiedzi tak dotknela Super-Mario, iz Super-Mario postanowil zakompleksionemu Hanyskowi w dosc ostrym tonie dac pare dobrych zyciowych rad, ale i za te jest Hanysek wdzieczny, bo dobrych rad nigdy za duzo. Hanysek stara sie podobnego postepowania unikac, bo Hanysek slyszal kiedys, iz rada jest czasami niebezpiecznym podarunkiem... Hanysek jeszcze (aczkolwiek wolno Super-Mario poddawac to w watpliwosc, bo zyjemy w wolnym kraju...) potrafi rozroznic swiat rzeczywisty od wirtualnego i tylko pyta sie Hanysek, czy podobna zdolnosc sie w Super-Mario aby nie wypalila do cna... Hanysek sie cieszy, ze Super-Mario jego historie za tak fascynujaca uwaza, sam Hanysek jest bardziej do owej tematyki zdystansowany... Hanysek pozdrawia (pelen kompleksow) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanysek Re: Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 13:47 A tak na marginesie - "wierzymy w cos" ale "myslimy cos" - a nie na odwrot. Ale moze i tutaj Hanysek sie myli, bo mowa plynna jest i szybko przyswaja stylistyczne dziwolagi zwane neologizmami... Pozdrawia Hanysek (dajac kolejny raz dowod swojej mizernej retoryki...) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Do Super-Mario 04.09.01, 13:59 To prawda, nie da się myśleć inaczej niż wierzyć, a gdy mówimy inaczej niż myślimy=nieszczerość (fałsz) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Hanyska 04.09.01, 14:08 Hanysku, pragnalbyn Tobie zakomunikowac, ze tez wierze w cos. Mianowicie w to, ze kiedys moze w koncu zrozumiesz, iz nie jest moim celem udawadnianie Tobie, ze moje zycie, chociaz moze sie tak Tobie wydawac, nie jest pasmem flirtow wirtualnych. Komputera uzywam do pracy, a w wolnych od niej chwilach, a w czasie oplacanym przez pracodawce, wykorzystuje go dla przyjemnosci. Wiem, ze inni uprawiaja w tym czasie flirty biurowe, ale wydaja mi sie one o wiele szkodliwsze, od flirtow internetowych. Radze Ci po raz kolejny, miast czczej retoryki zajac sie niewinnym flirtem z milymi przeciez i spragnionymi takiego kontaktu uczestniczkami forum. A bedzeie to z pewnoscia z korzyscia dla obydwu stron. Czego Tobie szczerze zycze Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanysek Re: Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 14:12 Szanowny Mario! Juz prawie podskoczylem z radosci i chcialem podazac za Twymi nieocenionymi radami, ale nagle grom z jasnego nieba... I Tys jego przyczyna!!! Jakze mi biednemu zakompleksionemu Hanyskowi na tym Forum z naszymi inteligentymi Wspoldyskutantkami flirtowac, gdy ci u mnie retoryka na tak mizernym poziomie... Nudziloby to nasza plec piekna - a jak twierdzil niegdys G.B. Shaw: Lepiej kobiety oburzac, niz je nudzic... Czego i Tobie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Drogi Hanysie! IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 13:54 Hanysek znowu mialby ochote wypunktowac stylistyczne wyczyny Mario, ale Hanysek da sobie spokoj... A sama - przyznaje dosc uogolniajaca teza - pochodzi nie odemnie, ale dowodem moze byc nasz Mario - z pewnoscia wspanialy kucharz!!! No i co mu po tym....? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Drogi Hanysie! 04.09.01, 14:10 Tyle mu, ze nie potrzebuje trwonic czasu w stolowkach, ani kantynach. Moze sie zajac w tym czasie logichna strona wywodow Hanyska Odpowiedz Link Zgłoś
piegus Re: Drogi Hanysie! 04.09.01, 14:11 Hanysku! Jak czytam wypowiedzi mario to od razu pozytywniej patrzę na swe życie. No już nie psuj mi zabawy i nie zniechęcaj mario, bo co mi wtedy pozostanie ... Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Drogi Hanysie! 04.09.01, 14:58 Piegusku, Mario to uroczy facet, ale chłodny prysznic mu nie zaszkodzi. To go prowokuje do bardzo treściwych wypowiedzi zauważyłaś? No i nie pozwala mu popaść w pełnie samozadowolenia, co mogłoby mu zagrażać. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 04.09.01, 15:37 A tak w ogole, fajnie jest. Szczegolnie, gdy Hanys broni sie przed tym co mu i tak pisane. Nie ma dla mnie przyjemniejszych chwil dnia, gdy jest mi dane Hanyska poczytac. Toz to mistrz stylu i logiki na miare Tolstoja, no co ja mowie?- nie ten kierunek- na miare Güntera Grassa. Dlatego bede dalej z nim polemizowal, aby nie pozbawiac sie niewatpliwej przyjemnosci degustacji Jego elaboratow. A swoja droga niezmiennie zycze mu powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: 04.09.01, 15:50 Mario, ale nie obraziłeś się o te zimne prysznice? Ich wunsche viel Gluck! fur Dich! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 16:09 Szanowny Mario! Günther Grass nie nalezy do moich ulubionych autorow, jest moim zdaniem monotonny i nie ciekawi mnie tematyka jego powiesci... A poza tym nie cenie Grassa absolutnie jako czlowieka - przekonany o sobie, apodyktyczny, niezdolny do samokrytyki, no i... socjaldemokrata na dodatek!!! Troche mi Ciebie przypomnia Mario - prawie kazdy epitet pasuje jak ulal... I tez stara sie byc tak "madry" zyciowo, i stara sie te madrosc przekazywac nawet tym, ktorzy jej nie potrzebuja i wewnetrznie drazni go fakt, iz ktos nie pada na kolana slyszac Wielkiego Günthera Grassa... Paradowy wprost przyklad ludzkiego narcyzmu!!! Pozdrawiam mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Super-Mario 04.09.01, 16:20 Dlatego tez zostal uhonorowany nagroda nobla! Ale powiedz mi drogi Hanysku, gdzie dostrzegasz cechy mojej apodyktycznosci? Czyzby zdolnosc pojmowania pojec slownikowych, bez mozliwosci ich uzycia (slownikow) byla az takim wielkim klopotem? A tak w ogole to polecam Karola Maya. Nie apodyktyczny, nie socjaldemokrata, i pisze zrozumiale. W sam raz dla Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 16:29 Szanowny Mario! Ow z pewnoscia z niedawnej wakacyjnej lektury znany Tobie autor zostal przeze mnie niestety niejako przeskoczony - z serii "Poczytaj mi mamo", ktorej to Ty jestes zapalonym milosnikiem przeskoczylem zaraz na Sienkiewicza trafiajac na jego slabiutkie "Quo Vadis", za ktore tenze notabene takze dostal Nagrode Nobla... Co do slownikow Szanowny Super-Mario - a od czegoz mamy internet? Tam zagladam zawsze wtedy, gdy tworzone przez Ciebie neologizmy wydaja mi sie tak dziwacznymi, ze pelen obaw, iz moja edukacja jezykowa stanela w miejscu, tylko po to by z ulga odetchnac i stwierdzic: Nie, nie dziwi nic - to tylko nasz Super-Mario znowu popuscil cugle swojej jezykowo-tworczej fantazji... Pozdrawiam stylistycznie konserwatywnie Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Super-Mario 04.09.01, 17:12 Obawiam sie drogi Hanysie, iz seria poczytaj mi mamo za bardzo zapadla w Twoj umysl i determinuje do dzisiaj styl wyslawiania sie, tudziez logike Twoich wywodow. Dowodem tego sa blaskomiotne tyrady, ktore czytane przezemnie sa z wielkim zainteresowaniem, oraz co by nie powiedziec, zazdroscia. Kunszt wladania slowem pisanym, ktorego nie powstydzilby sie Plomyczek, oraz Swiat Mlodych, a dany Tobie jako niewatpliwa charyzma, zniewala mnie i rzuca na kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 04.09.01, 16:31 Magnolio, co za zimne prysznice- to tylko letnia kapiel. A inni moga sie wyzywac w swoich grafomanskich popisach. Dobrze im to robi dla zrdowia psychicznego. jesli wiec ktos chce- zapraszam do wymiany postow. Higiena psychiczna przedewszystkim! :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 10:38 Opublikujcie pt.: Polemiki na forum, tylko kto to będzie chciał czytać? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 05.09.01, 11:30 Zawsze sie ktos znajdzie. Tu np. jest bardzo duzo czytajacych i publikujacych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag... Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 11:40 Jaka pogoda Mario na zachodzie? U nas zimno, mokro i szaro.A zatem pozdr...z nad gorącej herbatki z cytryną! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 05.09.01, 12:02 To samo u nas. Jesien sie zaczyna. Ale lubie jesien. Za chwile do kantyny. Moze jakies piwko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 12:05 tak jasne z sokiem malinowym, a co z pracą? u nas regulamin zabrania, jak mam się kamuflować, pytam doświadczonego... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 05.09.01, 12:07 Nie wiem! Moim pracownikom sie to udaje! Co prawda nie sprawdzam ich zbyt intensywnie! :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 12:11 to rezygnuję z piwa, poproszę o barszczyk z krokietem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 12:07 Mario! Podobno gotujesz sam - a tu stwierdzenie, ze zaraz do kantyny... Musisz na kalorie uwazac, bo ze spalaniem to roznie bywa - szczegolnie gdy tak daleko... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 05.09.01, 12:19 mowilem, ze na piwo ide! Piwa nie umiem sobie nawarzyc- w przeciwienstwie do Ciebie! Magnolio- tu takich specjalow nie daja. !!!! Dostaniesz biala kielbase i kwasna kapuste! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 12:27 No cóż Mario, chyba Cię nie lubię, częstujeszmnie ciągle albo kiszonymi ogórkami, albo kewaśną kapustą i kiełbasą, wolę więc chyba iść na lody ze steel- em. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 05.09.01, 12:32 A co ja moge za to, ze Niemcy nic innego gotowac nie potrafia? Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: 05.09.01, 12:36 zawsze możesz ich nauczyć albo przyjeżdżać na lunch do Polski Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 05.09.01, 12:42 To nie jest narod, ktory w tym wzgladzie da sie edukowac, czy zreformowac! Najciensza ksiazka swiata(oprocz mojej ksiazeczki czekowej) to "Kuchnia niemiecka" A obiadki mam w domu- pyszne bo polskie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 13:02 Spejalnoscia kuchni Mario jest z pewnoscia "wodzionka" czyli zupa chlebowa... Proste, nie wymagajace pracy umyslowej... Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: 05.09.01, 13:22 A Ty specjalizujesz się w jakiś wykwintnych daniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 13:35 Moglbym zaproponowac Letscho albo kurczaka po chinsku w sosie pikantno- kwasnym... Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: 05.09.01, 13:44 OK poproszę z dużą ilością warzyw i sera i z sosem pomidorowym, może byc nawet duża porcja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 14:04 Moja znajoma twierdzi, ze zawsze dwa razy tak smakuje, gdy mezczyzna gotuje... Ale na romantyczna kolacje przy blasku swiec i czerwonym Bordeaux proponuje lososia z ziemniakami lub ryzem w sosie koperkowym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 14:07 może być bez ziemniaków, ale łosoś wędzony, no i nie dziś - wyjeżdżam aha,sos koperkowy -bardzo lubię! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: 05.09.01, 14:41 Magnolio, uwazaj, bo jak Hanys pikantnie gotuje, to 3 razy potrawa pali: 1)przy jedzeniu 2)przy wydalaniu 3)jak jeszcze do tego wdepniesz Hanys- wodzionka jest dobra, ale na Twoj styl- jedzina widelcem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 14:48 Takie problemy Mario miewasz po jedzeniu? Polecam węgiel! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 14:55 I znowu dal "kolega" Mario przyklad swojego wykwintnego wychowania... Rozumiem, ze dla Ciebie Mario tematy zwiazane ze szczegolnymi potrzebami fizjologicznymi sa bardzo fascynujace - ale wierz mi, nie dla wszystkich uczestnikow tego Forum, a juz mowienie o wydalaniu w obecnosci dam... ale w miedzyczasie przyzwyczajony jestem do Twoich stylistycznych wyczynow nie tylko pod wzgledem formy ale rowniez i tresci... "Potop" Mario, "Potop"... Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: do Hanysa 05.09.01, 15:21 kiedy mam więc planować tę kolację przy świecach? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: do Hanysa 05.09.01, 17:44 Hanysie, Naprawde nie wiem dlaczego najprymitywniejsze potrzeby ludzkie nazywasz " specjalnymi potrzebami fizjologicznymi"? Czy to naprawde cos specjalnego dla Ciebie? Jako humanista musze zaprotestowac bo "nic co ludzkie nie jest mi obce" A wracajac do Twojego ulubionego pisarza, zdaje mi sie , ze stosujesz na forum mentalnosc Kalego: "dobry uczynek, to jak Kali komus ukrasc krowy- zly jako ktos Kalemu" !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: do Hanysa 05.09.01, 18:19 ja i jeszcze jedne, powia Ci po naszymu, coby niy wiedzieli o co biego: nojlepi zapros Magnolia na kluski, modro kapusta a rolada. Do tego szolka kompotu z bani, abo wieprzkow. na pewno bydzie Ci rada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: do Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 18:35 ***szyja Ci zesztywniala skarbie?:)Popatrz wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: do Mario 05.09.01, 19:52 no... jak by to powiedziec?..... przy Tobie.... nie tylko szyja.......!!! Odpowiedz Link Zgłoś
samanta1 Re: do Mario 05.09.01, 21:17 mario2 napisał(a): > no... jak by to powiedziec?..... przy Tobie.... nie tylko szyja.......!!! *** Nie czepiaj sie ,co ja, amfibia??????:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 05.09.01, 21:19 Szanowny "kolego" Mario! Fascynujacym jest dla mnie fakt, iz ktos, kogo procesy myslowe tak zawile przebiegaja jak w Twoim przypadku, wypowiadac sie moze z takim graniczacym niemalze z zupelna naiwnoscia stylistycznym prostactwem... No coz, "Sa na ziemi rzeczy, o ktorym nie snilo sie nawet filozofom". Nie wiem po raz ktory dales dowod tego, iz niedokladnie albo kompletnie bez zrozumienia czytasz moje posty, ktore i tak sterylizowane sa pod wzgledem jakichkolwiek frazeologicznych fajerwerkow... Innym wytlumaczeniem bylaby ewentualnie Twoja - lagodnie to ujmujac - troglodytyczna znajomosc literatury, bo nie przypominam sobie, abym gdziekolwiek nazwal wspominanego przez Ciebie pisarza jako mego ulubienca... Pozdrawiam i zycze poglebionej lektury polskiej literatury, ktoraz to wiedza moze sie w stolicy ewentualnie przydac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiwi Mario zamiast Hanysa! IP: *.wa.uni-hannover.de 05.09.01, 21:59 Mario! Przeciez to bylo do Hanysa! Jesli chcesz pogadac to napisz cos bezposrednio. Ciao! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Mario do Hanysa! 06.09.01, 01:49 Hanysie, nie chce naduzywac slow. To raczej Ty, po kuglarsku zonglujesz sylabymi, pragnac obronic dziewictwo swego sumnienia. Wezmy przyklady: "wiara przenosi gory",, ergo: " Trzeba chciec aby moc", ergo: " dla chcacego nie ma nic trudnego". Tak mowia przyslowia, przez Ciebie przytyczane. I slusznie mowia. Wszakze istnieje takze "prawo odwrotnych skutkow- im usilniej sie starasz czegos dokonac, tym mniejsza jest szansa na to, ze Ci sie uda. Wiesz - moj ojciec nauczyl mnie czegos cennego i pewnie to Ci sie nie spodoba, i czego pewnie nie zrozumiesz, wiec zinterpretujesz to jako propagowanie lajdactwa, ale opowiem Ci; Moj stary twierdzil, ze bycie czlowiekiem polega na unikaniu szukania doskonalosci, i na nie praktykowaniu moralnego astecytyzmu, bo placi sie za to w zyciu zbyt wielka cene. Zanim wiec wlozysz aureolke na czolko, pomysl o glebi swoich wlasnych przemyslen, a dojdziesz do stwierdzenia, ze "wszyscy z nas leza w szambie, tylko niektorzy spogladaja ku gwiazdom" - niestety Ty lezysz twarza ku dolowi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: Mario i Hanys! IP: 195.205.73.* 06.09.01, 08:31 Obydwaj jesteście siebie warci! Mario czy ja dobrze kojarzę, jesteś w tej chwili w okolicach Freiburga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Hanys do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 06.09.01, 09:27 Mario! Monotonnym staje sie cytowanie przez Ciebie O.Wilde (albo raczej W.Lysiaka skad ten cytat zaczerpnales, bo doprawdy nie uwierze, abys Ty jako milosnik ksiazek K.Maya kiedykolwiek mial w reku jakiekolwiek dzielo jednego z moich ulubionych sarkastow...). Aczkolwiek dawales juz wielokrotnie dowody plaskiego stylu i ciezkiego dowcipu, to jednak tym razem przescignales samego siebie... Na poziom "szamba", w ktorym brodzisz znizac sie nie chce, aczkolwiek wobec "dyskutantow" jak Ty (mimo wszystko z szacunkiem, bo tego wymaga dobre wychowanie...) musze ciezko walczyc z moim alter ego!!! Wiele radosci sprawiaja mi Twoje kolejne nieudolne proby psychoanalizy mojej osobowosci, przpominaja mi bowiem pewna analize przeslana mi uprzejmie przez Twego bylego ucznia... Wtedy juz sie nie dziwilem - teraz jest dla mnie jasnym, iz majac takiego nauczyciela, intelekutalnym potentatem stac sie nie mozna... Zauwazylem jednak mimo calej wspomnianej juz monotonni Twych wypowiedzi i nieudolnego przytaczania moich wypowiedzi, nowa nutke w Twych grafomanskich "wyczynach" skierowanych pod moim adresem - styl pozostaje co prawda nadal dosc mierny, ale zaczyna sie w nie wkradac lekka nuta moralizatorska, ktora to wczesniej mojej skromnej osobie zarzucales... Ah, nie wiedzialem, iz az taki wplyw moge wywierac... Pozdrawiam mario2 napisał(a): > Hanysie, nie chce naduzywac slow. To raczej Ty, po kuglarsku zonglujesz > sylabymi, pragnac obronic dziewictwo swego sumnienia. Wezmy przyklady: "wiara > przenosi gory",, ergo: " Trzeba chciec aby moc", ergo: " dla chcacego nie ma > nic trudnego". Tak mowia przyslowia, przez Ciebie przytyczane. I slusznie > mowia. Wszakze istnieje takze "prawo odwrotnych skutkow- im usilniej sie > starasz czegos dokonac, tym mniejsza jest szansa na to, ze Ci sie uda. > Wiesz - moj ojciec nauczyl mnie czegos cennego i pewnie to Ci sie nie spodoba, > i czego pewnie nie zrozumiesz, wiec zinterpretujesz to jako propagowanie > lajdactwa, ale opowiem Ci; Moj stary twierdzil, ze bycie czlowiekiem polega na > unikaniu szukania doskonalosci, i na nie praktykowaniu moralnego astecytyzmu, > bo placi sie za to w zyciu zbyt wielka cene. Zanim wiec wlozysz aureolke na > czolko, pomysl o glebi swoich wlasnych przemyslen, a dojdziesz do stwierdzenia, > > ze "wszyscy z nas leza w szambie, tylko niektorzy spogladaja ku gwiazdom" - > niestety Ty lezysz twarza ku dolowi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Hanys do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 06.09.01, 09:33 A propos Szanowny Mario! Zytaty w cudzyslowie powinny byc przytaczane doslownie - nie w Twojej wolnej interpretacji... Spogladnij wiec do "dziel" Lysiaka i zobacz jak rzeczywiscie brzmialy slowa Oscara Wilde... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Hanys do Super-Mario IP: 193.28.97.* 06.09.01, 12:46 Drogi Hanysie, uczen moj, aczkolwiek jeszcze mlody i niedoswiadczony, tudziez niezaprawiony w szermierce slownej doskonale radzil sobie w potyczkach z Toba. Dlatego nie odczuwalem potrzeby znizania sie do poziomow tych dyskusji i partycypowanie w zdzieraniu przez Niego z Ciebie(zawsze z szacunkiem) skory, oraz obnazaniu Twojej indolencji. Wiesz cytuje czesto O.W. tylko dlatego, bys mogl jako -tako pojac o co mi w ogole chodzi. Zrezygnowalem z cytowania moich ulubionych cynikow, bo to szkola jazdy, na ktora jeszcze nie zdobyles przepustki. Wyzywales sie na mnie, za stosowanie neologizmow. A co mozna sadzic o facecie, ktory nie szynuje naszej pieknej mowy wciskajac w nia zniemczenie - owe "Zytaty". Podpowiadam Ci Hanysku- w jezyku polskim literka "C" jest jako "C" wymawiana, a nie jak w niemieckim jako "K". Prosze nie racz nas wiecej nowomowa, ktorej autorem i to dosyc miernym starasz sie byc! A jesli juz wpadniesz kiedys na podobnym lapsusie, pomysl, ze i innym podobne bledy moga sie zdarzyc! A moze to nie byl lapsus, tylko przekonanie o prawidlowosci uzytej formy pisowni? Pozdrawiam jak zawsze serdechnie Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Hanys do Super-Mario IP: 193.28.97.* 06.09.01, 12:48 Drogi Hanysie, uczen moj, aczkolwiek jeszcze mlody i niedoswiadczony, tudziez niezaprawiony w szermierce slownej doskonale radzil sobie w potyczkach z Toba. Dlatego nie odczuwalem potrzeby znizania sie do poziomow tych dyskusji i partycypowanie w zdzieraniu przez Niego z Ciebie(zawsze z szacunkiem) skory, oraz obnazaniu Twojej indolencji. Wiesz cytuje czesto O.W. tylko dlatego, bys mogl jako -tako pojac o co mi w ogole chodzi. Zrezygnowalem z cytowania moich ulubionych cynikow, bo to szkola jazdy, na ktora jeszcze nie zdobyles przepustki. Wyzywales sie na mnie, za stosowanie neologizmow. A co mozna sadzic o facecie, ktory nie szanuje naszej pieknej mowy, wciskajac w nia zniemczenia - owe "Zytaty". Podpowiadam Ci Hanysku- w jezyku polskim literka "C" jest jako "C" wymawiana, a nie jak w niemieckim jako "K". Prosze nie racz nas wiecej nowomowa, ktorej autorem i to dosyc miernym starasz sie byc! A jesli juz wpadniesz kiedys na podobnym lapsusie, pomysl, ze i innym podobne bledy moga sie zdarzyc! A moze to nie byl lapsus, tylko przekonanie o prawidlowosci uzytej formy pisowni? Pozdrawiam jak zawsze serdecznie Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Hanys do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 06.09.01, 13:27 Szanowny Mario! Nie chcialbym sie tutaj rozwodzic nad intelektualnymi zaletami Twojego ucznia, poniewaz bylaby to absoltna strata czasu... Spointuje to wiec tylko stwierdzeniem, iz uczen co prawda nie przerosl nauczyciela (o to i w przyszlosci bedzie trudno) ale z zapalem stara sie mu dorownac - a mianowicie pod wzgledem indolencji emocjonalno-umyslowej polaczonej z intelektualna degrengolada... Ucieszylo mnie, iz literowka, ktora mi sie przydarzyla (bezbledny jest tylko Super-Mario...), przysporzyla Tobie tak wiele nieokielznanej radosci... No coz mala rzecz tez moze cieszyc - szczegolnie malodusznych przedstawicieli gatunku, ktory w przyplywie arogancji pojeciem "sapiens" objal wszystkich swoich czlonkow... Nie wiem doprawdy o jakich to cynikach mowisz (ktorzy sa dla mnie wyzsza szkola jazdy...) - czyzbys wspominal znowu W.Lysiaka, ktorym to sie namietnie zaczytujesz, wierzac gleboko w to, iz osiagnales Parnas literatury pieknej? Oscar Wilde, ktorego to tak chetnie i czesto (i blednie!!!) cytujesz, powiedzial niegdys: "Milosc samego siebie jest poczatkiem wielkiego romansu na cale zycie..." i to Szanowny Mario (mimo wszystko z szacunkiem...) jest jedyna sentencja, ktora tak naprawde w sobie samym urzeczywistniles... A tak nawiasem mowiac Szanowny Mario - podwojne wysylanie postu, ktory w swej formie tylko niewiele sie rozni od oryginalu, nie sprawi, iz jego tresc stanie sie przez to mniej plytka... Pozdrawiam Gość portalu: mario2 napisał(a): > Drogi Hanysie, > uczen moj, aczkolwiek jeszcze mlody i niedoswiadczony, tudziez niezaprawiony w > szermierce slownej doskonale radzil sobie w potyczkach z Toba. Dlatego nie > odczuwalem potrzeby znizania sie do poziomow tych dyskusji i partycypowanie w > zdzieraniu przez Niego z Ciebie(zawsze z szacunkiem) skory, oraz obnazaniu > Twojej indolencji. Wiesz cytuje czesto O.W. tylko dlatego, bys mogl jako -tako > pojac o co mi w ogole chodzi. Zrezygnowalem z cytowania moich ulubionych > cynikow, bo to szkola jazdy, na ktora jeszcze nie zdobyles przepustki. > Wyzywales sie na mnie, za stosowanie neologizmow. A co mozna sadzic o facecie, > ktory nie szanuje naszej pieknej mowy, wciskajac w nia zniemczenia - > owe "Zytaty". Podpowiadam Ci Hanysku- w jezyku polskim literka "C" jest > jako "C" wymawiana, a nie jak w niemieckim jako "K". Prosze nie racz nas wiecej > > nowomowa, ktorej autorem i to dosyc miernym starasz sie byc! > A jesli juz wpadniesz kiedys na podobnym lapsusie, pomysl, ze i innym podobne > bledy moga sie zdarzyc! A moze to nie byl lapsus, tylko przekonanie o > prawidlowosci uzytej formy pisowni? > Pozdrawiam jak zawsze serdecznie > Mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Hanys do Super-Mario IP: 193.28.97.* 06.09.01, 15:03 Drogi Hanysie,mimo swojej degrengolady i indolencji umyslowej, uczen moj i tak w prowadzonej przez Was wymianie zdan, z niezwykla latwoscia obalal Twoje pseudiintelektualne argumenyty, nie posilkujac sie cytytami, z pomocy ktorych Ty tak czesto korzystasz. Widzisz, nie kazdy potrzebuje podpierac sie w swoich wywodach cytowaniem wielkich ludzi. Mojemu uczniowi wystarczala sila dedukcji, oraz wlasna inteligencja, by uwowadniac niezbicie, Ze Tobie do miana "Homo Sapiens" bardzo duzo brakuje. Znajdujac sie na poziomie " Homo Erectus" konieczne jest posilkowanie sie cytatami, bo samemu wymyslec cos sensownego, oprocz piesciaka, jest strasznie trudno! Nie wiem dlaczego tak czesto wymawiasz mi Lysiaka, starajac sie we mnie wmowic, ze to moj ulubiony, a nawet jedyny autor, ktorego czytam. Musze Cie rozczarowac- nie jest on jedyny. Owszem cenie Lysiaka za styl i warsztat- nie lubie za to jego pogladow. Zreszta nie bede o tym z Toba perorowac. Ty nie odrozniasz Corteza od Cortazara, wiec szkoda moich slow. Wiesz "nie rzuca sie perel miedzy...." - mam nadzieje, ze ten cytat znasz, bo pochodzi z bardzo madrej ksiazki. Zycze w przyszlosci wiecej szczescia w trafianiu na dyskutantow. Moze kiedys trafisz na takiego, przy ktorym nie poglabisz swoich kompleksow, ale bedziesz mogl sie samozrealizowac. Ufaj Hanysie- ufaj... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Hanys do Super-Mario 07.09.01, 18:09 Drogi Hanysie, nie spodziewalem sie, ze tak dlugo potrzebujesz na wyszukanie odpowiednich cytatow ilustrujacych Twoja odpowiedz! Coz to pozamykano biblioteki w Hamburgu? a moze potrzebujesz wykazu lektur obowiazkowych? Proponuje zacznij od " Pana Samochodzika"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:19 OK, bede cie szukac na Onecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 29.08.01, 22:26 Juz mnie tam nie ma- ale moze wroce. Wejdz na onet /czat- potek kliknij pokoje, potem na dole strony literke "C" potem poszukaj Club 40 latkow- i pieknie pozdrow wszystkich odemnie. Naturalnie poczekaj na mnie. Chyba ze rzeczywiscie dasz sie namowic przez Hanysa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:17 Ja siedze na normalnym czacie gazety, ale chyba jestem tam jedna ze starszych... Jak namowic gazete, zeby otworzyla cos dla takich jak my? Do Onetu nie moge sie przekonac.. Onzo vel Kaba Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 29.08.01, 22:23 Wlasnie wrocilem z onetu. Widzisz- ja nie moge sie przekonac do Czata Gazety- sama mlodzierz Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 31.08.01, 10:52 Ahe, przekroczyliśmy setkę - stawiasz szampana. Odpowiedz Link Zgłoś
peter1 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 01.09.01, 01:10 Jak to gdzie???? Pod przychodnia lekarska!! Pater1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaba Re: Do Hanysa IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 18:16 PS. Siedze na Zabrzu i umieram z nudow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Do Hanysa IP: *.arcor-ip.net 02.09.01, 18:17 Chwilowo tylko na Forum, ok. 21:30 na Zabrzanskim... I jak tam z zagadka? Wierze w Ciebie Onzo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaba Re: Do Hanysa IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 18:21 Szkoda, ze bedziesz tak pozno na Zabrzu. Bol! O tej porze nie ma dostepu do internetu. Z ta zagadka chyba sie poddam, po co sie mam osmieszac? Chodzi mi po glowie jakis fortis, ze niby waleczny po lacinie. Ale to na pewno zimno. Boze, dlaczego jestem az tak glupia? Chyba trzeba sie poddac. Tylko nie bij, blagam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaba Re: Do Hanysa/PS IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 19:00 Cos w tym Mariu jest z Casanovy... Wlasnie przejrzalam sobie forum... Nie tylko Gosie ale jakies Megi, Edity. Gdyby nie ten tumor mozgowicz to bym mu pokazala! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 20:25 Gość portalu: Hanys napisał(a): > Droga Onzo, "Kolego" Mario! > Wiedzac o tym, iz intelektualny poziom wypowiedzi "kolegi" Mario jest lagodnie > to ujmujac niezbyt wyskokich lotow intelektualnych Drogi Hanysie, "intelektualny poziom jest niezbyt wysokich lotow intelektualnych"? Jakze to madre i odkrywcze zdanie! Moze Kolega by tak napisal rozprawe doktorska na temat intelektualnie zmaslanego masla. Albo przynajmniej dolaczyl errate z tlumaczeniem na jezyk polski kolegi jakze intelektualnych mysli? czytam jego wypowiedzi > zawsze na czczo, poniewaz kwasy zolakowe wedrujace przewodem pokarmowym do gory > sa sprawa niezbyt przyjemna i w dodatku niezdrowa... Biedny Hanys o godz 22 jest jeszcze na czczo! Nie dziwota, ze kwasy wedruja do gory! A wszystko to wina starokawalerstwa Kolegi. Dobra malzonka potrafilaby zadbac o zoladek Kolegi, chociaz jak to juz kiedyj napisales " jestes niegorszym kucharzem niz Mario. To co-? najpierw dobrze ugotujesz, a potem nie potrafisz tego zjesc? Byc moze i w zyciu > nagrzeszylem i jeszcze nagrzesze, ale zbrodnia i kara musza sobie odpowiadac, a > nie moge sobie wyobrazic czynu, za ktory moglbym byc skazanym na wedrowanie po > tym ziemskim padole jako nasz narcyzek Mario... Wobec tego bedac skazany na podobna kare, nie nagrzeszyles Hanysku az tak bardzo! Nie martw sie, jak jeszcze nagrzeszysz, bedziesz chodzil po tym padole jako Mesco, albo jeszcze lepiej- Andy!!! > Chcialbym jeszcze na marginesie wyjasnic, iz prawdopodobnie znam przyczyne > wyzioniecia ducha przez laptop Kolezenki Onzo - ona po prostu aktywowala > sekwencje samozniszczenia w przypadku dosc swobodnej interpretacji polskiej > ortografii, ktora w przypadku "kolegi" Mario jest niejako nawykiem > notorycznym... A owe "chumory", "cuz" etc... Koncze juz wymienianie aby > "koledze" wstydu nie robic i zwracam sie do Mario z prosba: Koncz i Ty Wasc - > wstydu oszczedz... Koncze i wstydu Wasci oszczedzam nie komentujac ze znanych przyczyn tej Wasci wypowiedzi! Pozdrawiam Ja tez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: femme Witaj Onzo, a chlopaki nadal sie kloca ;-))) IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 21:34 Coz za wytrwalosc i to nadal z pracy! To juz wiem dlaczego TPSA moze obnizyc ceny ;-))). No niektorzy w DM placa. ;-))). Probowalam wejsc wczoraj na czat na onecie, ale nic z tego 0 osob, wiec nie wiem czy to taki najlepszy pomysl. :- ))). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: Witaj Onzo, a chlopaki nadal sie kloca ;-))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 18:39 Tu to juz sie naprawde poplakalem :o)) Odpowiedz Link Zgłoś