Dodaj do ulubionych

Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 19:13
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 19:15
      Podam Ci namiary na Onet:
      -Club 40 latkow
      -Dla oldbojow
      -30 latki czat
      itp
      • Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 19:20
        Dzieki. Szkoda, ze tutaj nic takiego nie ma...
        • Gość: jasmina Re: onzo IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:23
          Nie żebym była po 30, ale skąd wiesz, że nie ma? Nikt tu
          się nie przyznaje do wieku, więc tak naprawdę nie
          wiadomo. No chyba, że ludzie po 30 dyskutują na takie
          tematy, o jakich nam, szczeniakom jeszcze się nie
          śniło...:-))))
      • Gość: jasmina Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:21
        Taaaaaak...... Na przykład Mario jest stary jak świat,
        conajmniej 3 x 30, a pcha się na wszystkie wątki
        zawierające słowo "sex"... Ciekawe, co?
        • Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 19:23
          Bardzo ciekawe! Tylko gdzie tutaj on znalazl to slowo??
          • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 19:25
            Jasminie sie wszystko kojarzy z tym slowem- tak jak z biala chusteczka
            • Gość: jasmina Re: mario IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:26
              Nie mario! Mnie się wszystko kojarzy z winem!
              Zapomniałeś?
              • mario2 Re: mario 28.08.01, 19:27
                A co wino jest winne, ze Tobie sie wszystko z sexem kojarzy?
          • Gość: jasmina Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:25
            No jak to???? To te wszystkie wątki, na których wszyscy
            udają, że nie wiedzą o co chodzi! Jesteś tak stary, że
            straciłeś rozeznanie? O matko!!! To to z wiekiem
            mija???
            • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 19:26
              Jasne ze mija, szczegolnie przy wscibskich kobietach
              • Gość: jasmina Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: 194.181.38.* 28.08.01, 19:34
                Sugerujesz, że jestem wścibska?
                Ok spadam.....
                • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 19:45
                  Szanowna Jasmino!
                  No coz, gdybym na tym Forum chcial w imieniu Mario (ktorego notabene troche
                  znam...) przepraszac kobiety, wobec ktorych "udalo" mu sie popelnic jakas gafe,
                  staloby sie to w krotkim czasie szalenie uciazliwym zajeciem. Nie wynika to
                  zachowanie Kolegi Mario (zawsze z szacunkiem...) bynajmniej z wyrachowania czy
                  tez zlej woli - ot po prostu zrodlo takiego a nie innego zachowania lezy w
                  pewnych lekkich niedociagnieciach wychowawczych, ktore staralem sie juz niejako
                  "wyleczyc" proponujac Koledze Mario fascynujaca lekture w postaci dziela
                  A.Kamyczka "ABC dobrego wychowania". Ale wierze gleboko w to, iz Kolega Mario
                  znajduje sie na dobrej drodze i niedlugo ujrzymy (albo raczej przeczytamy jego
                  wypowiedzi) pelne szarmancji wobec kobiet, wolne od gaf i zachowania jak slon w
                  skladzie z porcelana... Pozdrawiam serdecznie
                  • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? Do Hanysa 28.08.01, 20:30
                    Wielce Szanowny Kolego,
                    wyrazilem juz nieraz na tych lamach niechec do slowa pisanego przez podanego
                    Ciebie autora. Niestety, musze z przykroscia zauwazyc, ze w wielu przypadkach
                    latwiej jest cokolwiek przeczytac, niz zrozumiec, czy tesz wprowadzac
                    efektywnie w zycie. Sama lektura, mimo calej mej estymy do literatury, nie
                    spowoduje nigdy nabycia oglady, czy tez zaistnienia w towarzystwie z
                    nienagannymi manierami.
                    Nie bede tutaj z Toba polemizowal, czy, albo dlaczego Kolezanka Jasmina moglaby
                    sie poczuc urazona. Mysle, ze tylko ona moglaby wyluszczyc nam, co kryje sie w
                    zakamarkach kobiecej duszy.
                    Z tego co mi wiadomo nalezysz do przedstawicieli plci meskiej (na to wskazuje
                    glos w sluchawce, wiec trudno byloby Ci w sposob autorytatywny wypowiadac sie w
                    takich zawilych tematach.
                    Niezmiennie lacze wyrazy szacunku
                    Mario
                • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 20:21
                  No i kolejny raz udowadniasz, ze jestes prawdziwa kobieta. Cos nie po Twojej
                  mysli i juz spadasz...
              • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 19:37
                Drogi Mario!
                Ze zdumieniem skontatowalem, iz zapomniales - nie insynuuje Tobie oczywiscie,
                ze umyslnie - podac adres chatowy, ktory jest absolutnym musem dla 30latkow, a
                mianowicie um.zabrze.pl - chat... Tam spotyka sie ciekawych ludzi, nawiazuje
                nowe znajomosci - ba, niekiedy nawet przyjaznie - i dyskutuje o Bogu i swiecie,
                filozofii i sztuce, literaturze powaznej i beletrystycznej, o sprawach
                miedzyludzkich i miedzyrodzajowych - slowem dla kazdego cos milego,
                pozytecznego i fascynujaco ciekawego!!! Wiem to, poniewaz jest moim ulubionym
                wieczornym zajeciem odwiedzanie tego chatu, do ktorego niniejszym chcialbym
                wszystkich 30latkow serdecznie zaprosic... Pozdrawiam
                • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? do Hanysa 2 28.08.01, 20:33
                  Kurde synek, terouki tos przesadziol. Ino rzykej teroz, coby sie tam zodyn nie
                  zjawiol. ganby by my sie ino narobili
                  • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? do Mario2 IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 21:15
                    Drogi Mario!
                    Nie rozumiem sensu Twojej ostatniej wypowiedzi - dlaczegoz to mielibysmy sie
                    wstydzic naszego wykwintngo chatu? Ja nie wstydze sie ni tresci ni formy
                    wypowiedzi, ktore tam maja miejsce - wrecz przeciwnie koloryt owego rodzajowo-
                    kulturowego folklorytu jest czyms nowym, swiezym, rzeskim... Dlatego tez raz
                    jeszcze serdecznie wszystkich zapraszam do podjecia dyskusji na naszym
                    regionalnym (jesli chodzi o miejsce) a universalnym (jesli chodzi o poruszane
                    tam tematy) chacie... Pozdrawiam wszystkich dawnych i przyszlych
                    Wspoldyskutantow
                    • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? do Mario2 28.08.01, 21:32
                      Drogi Hanysie
                      jest dla mnie rzecza za wszech miar godna pochwaly dbalosc o rozpowszechnianie
                      i popularyzowanie wartosci, ktore sa poruszane na naszym czacie. Obawialbym sie
                      jednak, ze gwara, ktora posluguja sie nasi ziomkowie, tudziez ich niekiedy moze
                      zbyt zawile wywody myslowe, spowodowalyby koniecznosc tlumaczenia, tak
                      szanownemu gremium Forumowiczow, o co wlasciwie tym skoninad sympatycznym
                      ludziom chodzi.
    • femme Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 22:02
      Witaj!

      zauwazylam ze czatuja w pracy :-))). Osiagneli juz stabilizacje zyciowa i maja
      duuuuzo czasu wolnego w pracy, poniewaz wszystko jest dla nich pestka. :-))).

      Kiedys mozna bylo spotkac na cafe wprost, ale pojecia nie mam czy istnieje.

      Pozdrawiam
      • Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 22:35
        Dzieki femme. Widze, ze jednym prostym pytaniem doprowadzilam do wojny miedzy Mario i Jasmina a takze Mario i
        Hanysem.
        Ludzie! Nie klocmy sie? Bo i po co?
        Do zobaczenia na czatach!!!!!!
        Onzo vel Kaba
        • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 28.08.01, 22:49
          Nie przejmuj sie. To nie wojna. Z Hanysem kloce sie dla zasady juz od ladnych
          paru miesiecy, co nie przeszkadza nam sie lubic- niekiedy nawet mimo roznicy
          zdan.
          A Jasminka. Jak kazda kobieta- nie powie wprost, ze chce skonczyc juz na dzis
          swoja przygode z netem. Musi znalezc inne wytlumaczenie.
          ;o)))
          • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 23:05
            Drogi Mario!
            Jak zawsze dbajac o precyzje wypowiedzi chcialbym zastapic czasownik zwrotny
            "klocic sie" czasownikiem "dyskutowac" uzupelnionym przyslowkiem
            "konstruktywnie" lub czasami troche mniej konstruktywnie, za to z humorem,
            jesli nawet od czasu do czasu troche angielskim... "I may disagree with what
            you have to say, but I will defend to the death your right to say it..." jak
            mowil czlowiek, ktorego Fryderyk Wielki przejsciowo uwazal za swego
            przyjaciela... Pozdrawiam unizenie
            • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 28.08.01, 23:11
              Drogi Hanysie,
              a moze mnie oswiecisz, jakiez to kostruktywne dysputy masz na mysli?. Moze
              dodasz tesz kilka wnioskow, jakie z nich wynikaly? Ja moglbym tutaj zacytowac
              Twoje cytaty przytaczane przez Ciebie za Hlaska, ale z wiadomych wzgledow nie
              uczynie tego.
              Jedynym konstruktywnym wnioskiem, ktory moge sobie przypomniec, byla konkluzja
              o koniecznosci naszego spotkania, w celach tez wiadomych, ale ze wzgledu na
              ustawe antyalkoholowa, rowniez nie bede o nich wspominal.
              Uklony w pas
              Mario
              • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 23:24
                Drogi Mario!
                Zdegustowany, albo raczej rozczarowany przeczytalem Twa ostatnia wypowiedz, w
                ktorej to starasz sie dawno zapominana ustawa z czasow budowania radosnego
                socjalizmu zaslonic Twe obawy przed mozliwoscia tego, iz musialbym po naszym na
                razie do skutku niedoszlym spotkaniu stwierdzic, iz Twoje wypowiedzi dotyczace
                Twych mozliwosci w pewnej szalenie meczacej dziedzinie sportu zwiazanej daleko
                z podnoszeniem ciezarow, prowadza do konkluzji zawartej dawno juz w pewnej
                basni Andersena i streszczonej w slowach: "Cesarz jest nagi..."
                PS. Wlasnie to ow cytat Marka Hlasko, ktorego w Twej nieograniczonej
                wspanialomyslnosci nie powtorzyles, jest jedna z najbardziej jego fascynujacych
                wypowiedzi - co jednak nie znaczy, ze cytujac musze sie z Markiem zgadzac lub
                tez uwazac jego slowa za prawde absolutna...
                Pozdrawiam rozczarowany
                • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 28.08.01, 23:30
                  Drogi Hanysie.
                  Ten cytat z wspanialego naszego pisarza Marka H. nie padl jeszcze ani razu w
                  prowadzonych przez nas dysputach. Owszem, jest mi on znany, nie rozumiem tylko,
                  dlaczego mialby tyczyc mojej skromnej osoby. Moge Cie zapewnic, ze jako byly
                  sportowiec przyjalem Twoje wyzwanie i do spotkania przygotowuje sie bardzo
                  intensywnie. Szczegolnie nacis klade na wytrzymalosc, oraz kondycje, z mysla,
                  ze i Tobie owych cnot prawdziwego sportowca nie zabraknie!
                  szczegolnie jesli dojdzie do dogrywki- a wiec slalomu giganta.
                  • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 28.08.01, 23:43
                    Drogi Mario!
                    Aczkolwiek moje drogi zyciowe nie prowadzily przez panstwowe instytucje
                    trenowania krzepy fizycznej i z resztka samokrytycyzmu, ktora mi jeszcze
                    zostala, musze stwierdzic, iz z pewnoscia w wiekszosci dziedzin sportu nie
                    mialbym przeciwko Tobie ani cienia szansy (chyba, iz liczylbym na wiekowe
                    fory...) to jednak pelen lekkomyslnosci chcialbym przyjac Twe wyzwanie i stanac
                    na ow boj (w tym dniu z pewnoscia smiertelny...). Gdybym byl w owym pojedynku
                    strona niezaangazowana zyczylbym Tobie, abysmy nie musieli po owym starciu
                    powiedziec (o Tobie oczywiscie...):"Oto jest ten, ktory jeszcze dzis rano
                    mniemal sie byc wyzszym nad wszystkie mocarze..." Gdyby sie jednak okazalo, iz
                    to ja poleglem na polu chwaly, to zacytuje sobie Broniewskiego i powiem:"... a
                    gdyby polec przyszlo... to powiemy to samo co powiedzial Cambronne - tu nad
                    Wisla..." (Wisle zmienie na rzeczke plynaca przez miasto, w ktorym los kazal mi
                    zamieszkac...) Pozdrawiam
                    • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 28.08.01, 23:54
                      Drogi Hanysie,
                      krzepa fizyczna, tudziez umyslowa byla przezemnie trenowana i to dosyc
                      intensywnie, w juz zamierzchlych czasach. Nie przecze, ze cos z tych umiejetnosci
                      pozostalo mi do dzisiaj, aczkolwiek nie jest to juz klasa mistrzowska. Postaram
                      sie jednak nie zawiesc Twoich w stosunku (fe co za slowo) do mnie oczekiwan i
                      sprostac wymaganiom stawianym przedemna. Slowa jednego z krolow, ktore raczyles
                      przytoczyc, nie beda na pewno moim udzialem. Conajwyzej moge dodac: flaszek Ci u
                      nas dostatek, ale i te dwie przyjmniemy...
                      Wiesz z rzekami w historii bylo roznie, lecz wspomnij cytat o kosciach, ktore Ty
                      raczyles rzucic...


                      • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 29.08.01, 00:00
                        Drogi Mario!
                        Mam nadzieje, iz to ja bede Cezarem, Ty zas Pompejuszem, ktory aczkolwiek nosil
                        przydomek Wielki, to jednak musial uznac, iz jego byly tesc, byl jednak
                        odrobine lepszy... Miejmy nadzieje, iz los Pompejusza po przegranych zapasach
                        zostanie Tobie oszczedzony...
                        Tak wiec - Drogi Mario - "Alea iacta est" i niestety (takaz mam cicha nadzieje)
                        nie beda Twoim udzialem wczesniejsze slowa Gajusza Juliusza: "Veni, vidi,
                        vici..." Pozdrawiam
                        • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 00:07
                          Drogi Hanysie,
                          nie chcialbym byc zlym prorokiem, ale zaczynasz mi przypominac Kaligule.
                          Podejzewam, ze do zawodow ze mna przewidziales swojego konia, mianowanego
                          wczesniej senatorem! Prosze nie obawiaj sie o mnie i skutki, jakich moge doznac
                          w zapasach z Toba. Troszeczke martwie sie tylko tym, czy aby zgromadzone zapasy
                          okaza sie wystarczajace. Wiesz dlaczego splonol Rzym? Wszystko wypito i nie
                          miano czym gasic pozaru.!
                          • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 29.08.01, 00:17
                            Drogi Mario!
                            W czasie pogrzebu Scypiona Afrykanczyka Mlodszego cytowano jednego z antycznych
                            poetow slowami: "On jeden byl mezczyzna - wszyscy inni bladzacymi cieniami..."
                            Chcialbym po naszym spotkaniu moc owe slowa zacytowac w stosunku (ach, moglem
                            przeciez uzyc slowa "wobec") do Twej osoby - na dzien dzisiejszy chcialbym
                            jednak powatpiewac, iz bedzie to mozliwe...
                            Kiedy wspomniales Caligule, przyszedl mi na mysl jego o kilka dobrych lat
                            starszy stryj Claudius, ktory mial klopoty z artykulowaniem swoich mysli -
                            pozostaje mi tylko miec nadzieje, iz plyn, ktorym bedziemy smarowac nasze kosci
                            tudziez stawy, nie sprawi, ze po krotkim czasie bedziesz przypominac Claudiusa
                            - wowczas bowiem konstruktywny dialog zamienilby sie w jednostronny monolog,
                            ktorego Ty nie bylbys glownym aktorem... A o zapasy martwic sie nie musisz -
                            roztropny czlowiek nie wyrusza do boju bez broni... Pozdrawiam
                            • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 00:28
                              Wiesz, ktorys z polskich pisarzy, ktorego Ty znasz, a ja tak sobie cenie
                              napisal:" wielkosc mozna poznac po umiejetnosci zaakceptowania rzeczy, ktorych
                              sie nie da odwrocic i na ktore sie nie ma wplywu." A to ze na pewno nie masz
                              wplywu to, ze nie utrace zdolnosci artykulowania swoich mysli nie podlega tutaj
                              dyskusji. No moze wplyw ten bedzie niewielki. Do pierwszych kurow. Potem oddam
                              Cie w objecia Morfeusza. Naturalnie przygotowujac dla Ciebie specjaly, ktore w
                              razie naglego przebudzenia przywroca Ci , przynajmniej czesciowo zdolnosc
                              percepowania otoczenia.
                              • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 29.08.01, 00:37
                                Drogi Mario!
                                Ja jako mlody czlowiek nie potrzebuje az tak wiele snu - szczegolnie w czasie
                                wolnym od pracy... Znam jednak z autopsji moich znajomych owa przedziwna
                                zaleznosc miedzy kolejnymi urodzinami i wzmozona potrzeba snu...
                                Aczkolwiek nie zamierzam z Toba spedzic romantycznego wieczoru, to jednak sadze
                                iz narzucone tempo podziala na Ciebie jak kwiat czarnego lotosu... i odplyniesz
                                w kraine slodkich marzen zanim pierwsze kur zapieje... Pozdrowienia
                                • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 00:44
                                  Drogi Hanysie,
                                  Twoja odpornosc na brak snu daje sie zaobserwowac miedzy innymi podczas takich
                                  wieczorow jak ten dzisiejszy. Jestem jednak pelen obaw, czy Twoj mlody silny
                                  organizm bedzie w stanie sprostac konfrontacji z doswiadczeniem i rutyna,
                                  prezentowana przezemnie. Dlatego, iz moje obserwacje zdaja sie dowodzic, iz
                                  mlody wiek nie jest wcale atrybutem w takich spotkaniach, na jakie sie
                                  szykujemy. Podejzewam nawet, iz porywczosc i zachlannosc, tudziez
                                  natychmiastowa chec do okazania swojej wyzszosci w konsumpcji dobr doczesnych,
                                  moze w stosunku do Twojej osoby osiagnac niezamierzone przez Ciebie, ale
                                  oplakane skutki.
                                  • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 29.08.01, 08:15
                                    Drogi Mario!
                                    Aczklowiek daleko mi do niezainteresowanego dobrami materialnymi idealisty, to
                                    jednak moja zachlannosc pod wzgledem konsumpcji dobr materialnych, do ktorych
                                    bez watpienia naleza tez plyny wzmagajace ostrosc wzroku i oslabiajace ostrosc
                                    intelektu, nie przekracza rozsadnych granic... Poniewaz nigdy bym nie smial
                                    Ciebie lekcewazyc, postaram sie mimo mlodego wieku i nie tak obszernego
                                    doswiadczenia zyciowego, jak w Twoim przypadku, aby "rozum byl przy mlodosci" i
                                    bede sie staral jak dlugodystansowiec rozsadnie oszczedzac, aby na miejmy
                                    nadzieje "glowa w glowe" finisz ich jeszcze troche zostalo... A propos - rutyna
                                    zyciowa tez nie pomaga, kiedy czuje sie klucie w boku i oczka sie zamykaja, a
                                    glowa ciezko opada na piers... Pozdrawiam
                                    • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 09:11
                                      Drogi Hanysie,
                                      widze, ze pomimo mlodego wieku, masz juz pewne doswiadczenia w konsumpcji dobr,
                                      o ktorycz mowa byla dnia poprzedniego. Opisane symptomy mogly byc przez Ciebie
                                      doswiadczone empirycznie i tylko stad mozesz wiedziec o tragicznych w skutkach
                                      nieumiarkowaniu, lub przecenianiu sil. Bo lepiej mierzyc zamiary na sily. Zycze
                                      Ci tego z calego serca. Pozdrawiajac cieplo
                                      Mario
                                      • Gość: Hanys Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 29.08.01, 10:54
                                        Drogi Mario!
                                        Jako Katolik (bez poprzedzajacego czesto ow rzeczownik innego rzeczownika...:-
                                        )) stosuje sie do Przykazan Koscielnych, ktore nakazuja wstrzemiezliwosc i
                                        zabraniaja nieumiarkowania w jedzeniu i piciu... Dlatego tez, jako
                                        bardzo "poukladany" jeszcze w miare mlody czlowiek unikam alkoholowych
                                        ekscesow - wole raczej sie owymi trunkami delektowac... Nie wiem tylko, czy
                                        przy Twoim dosc wyczerpujacym trybie zycia, poziom mojej delektacji nie bedzie
                                        poziomem Twojej alkoholowej dewiacji... Ale jako kawal faceta nie sadze abym
                                        mial problemy z odprowadzeniem Ciebie (158/55) do Krainy Slodkich Snow zwanej
                                        potocznie malo poetycko wyrkiem... Pozdrawiam
                                        • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 29.08.01, 11:38
                                          Drogi Hanysie,
                                          jako praktykujacy ateista, mam glegoko w powazaniu jakiekolwiek zakazy
                                          dotyczace jedzenia i picia. Sami ustawodawcy tych praw, nie sklaniaja sie ku
                                          temu, aby ich przestrzegac, wobec czego- dlaczego ja mialbym.?
                                          Wnoszac jednak z Twojego kategorycznego tonu, Ty masz zamiar sie trzymac tzw.
                                          przykazan Koscielnych. Twoja sprawa, tym bardziej, ze przyjdzie Ci to o wiele
                                          latwiej, ze mozesz po prostu zasnac w trakcie mojej rozgrzewki, co uchroni Cie,
                                          jako katolika popelnienia nieprawosci nazywanej potocznie grzechem
                • Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 23:31
                  Chlopaki!
                  Coraz bardziej mi sie podobacie!
                  Chetnie bym sobie z wami podyskutowala, ale gdzie was zlapac? Na onecie?
                  Wasza Onzo
                  • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Super-Mario 28.08.01, 23:39
                    Nie- bywamy na czacie zabrzanskim : www.um.zabrze.pl . Zapraszamy i ostrzegamy.
                    A moze powinienem mowic za siebie?
    • Gość: Anka Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: 212.33.74.* 29.08.01, 08:04
      No nareszcie odezwał się ktos w wieku podobnym do mojego! Miło wiedzieć, że nie jestem
      na tym Forum czyms w rodzaju samotnego Matuzalema! Onzo pozdrawiam Cię serdecznie!
      • Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Anki IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:15
        Dziekuje!!!
        Gdzie Cie mozna zlapac? Kobiety po 30-ce laczmy sie!!!!
        Onzo
        • Gość: Anka Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce?Do Onzo IP: 212.33.74.* 30.08.01, 09:29
          Na razie złapiesz mnie tylko na tym forum. Ze zrozumiałych względów wolę nie podawać tu
          swojego adresu. I tak za bardzo się rozgadałam zapominając o zasadzie < tisze jediesz dalej
          budiesz> ( jestem ze wschodu i stąd te rusycyzmy ). Pozdrawiam Cię serdecznie!
          • Gość: wiwi Do Anki ze Wschodu IP: *.wa.uni-hannover.de 03.09.01, 20:43
            Gość portalu: Anka napisał(a):
            > < tisze jediesz dalej
            > budiesz> ( jestem ze wschodu i stąd te rusycyzmy ).

            Aniu! Wspanialy ten cytat!
            Dolaczam do Forum (ja z Zachodu, dlatego brak mi polskich
            liter)...
            Moze byc 33?
            Pozdrawiam!
            • mario2 Re: Do Anki ze Wschodu 04.09.01, 01:08
              Witaj Wiwi z Hannoveru. Jak widzisz, duzo z nas nie posiada polskich
              trzcionek :o)))
              • Gość: Wiwi Mario zamiast Anki! IP: *.wa.uni-hannover.de 05.09.01, 21:15
                mario2 napisał(a):

                > Witaj Wiwi z Hannoveru. Jak widzisz, duzo z nas nie posiada polskich
                > trzcionek :o)))

                Czesc Mario!
                Hannover jak najbardziej sie zgadza. Skad wiesz? Masz wykrywacz?
                Napisz jak to sie robi? Tez chetnie sprawdze skad jestes!
                Nie moge zbyt czesto "komputerowac", wiec byloby milo gdybys zdazyl do piatku.
                Pozdrawiam
                Wiwi
                • Gość: Wiwi Bo jak sie czlowiek skupi to moze! IP: *.wa.uni-hannover.de 05.09.01, 21:53
                  Juz rozumiem: wystarczy spojrzec w prawo...
                  • mario2 Re: Bo jak sie czlowiek skupi to moze! 06.09.01, 01:53
                    Dokladnie- spojrzec w prawo:o)) Ale u mnie i tak nie widac - wiec podpowiadam-
                    Stuttgart!, a nawiazujac do watku na dole- chce!
                    • Gość: Wiwi Szkoda! IP: *.wa.uni-hannover.de 07.09.01, 20:37
                      Czesc!
                      Dziekuje za podpowiedz!
                      Wielka szkoda, ze tak daleko od siebie mieszkamy.
                      Gdyby nie odleglosc zaproponowalabym filizanke czekolady.

                      Co robisz kiedy nie klocisz sie z Hanysem?
                      Moze precyzyjniej - co robisz kiedy masz troche wolnego czasu?
                      Lubisz Jazz?
                      Lubisz plywac?
                      Grasz w szachy?

                      I moze jeszcze jedno pytanie... Wnioskuje z wymienianej tu korespondencji, ze raczej lubisz kobiety.
                      Napisz mi prosze, czym moze Cie "zachwycic" kobieta po trzydziestce?
                      Czy moze raczej ... niczym?
                      Poza tym chcialabym sie dowiedziec ile masz lat?
                      Pozdrawiam!
                      Wiwi
                      Ps.
                      Nie miej mi tego za zle, ale... nie lubie imienia "Mario". Czy mozemy ( intern!) zamienic je na jakies
                      inne?
                      • mario2 Re: Szkoda! 08.09.01, 16:04
                        Kochana Wiwi,
                        moze to nie jest zbyt estetyczne, ale na kilka pytan postawionych przez Ciebie
                        nie bede odpowiadal na Forum ogolnym! Proponuje przejscie na kontakt e-mailowy,
                        wzglednie na telefoniczny- 016091952641.
                        A w czasie wolnym, gdy go posiadam, mysle jak dopiec Hanysowi :o)))
                        • Gość: wiwi Bylo minelo... IP: *.wa.uni-hannover.de 10.09.01, 19:47
                          mario2 napisał(a):
                          > Kochana Wiwi,
                          > moze to nie jest zbyt estetyczne, ale na kilka pytan postawionych przez Ciebie
                          > nie bede odpowiadal na Forum ogolnym! Proponuje przejscie na kontakt e-mailowy,
                          > wzglednie na telefoniczny- 016091952641.
                          > A w czasie wolnym, gdy go posiadam, mysle jak dopiec Hanysowi :o)))

                          Przyznaje, ze bylo bardzo osobiscie. Moze zbyt bezposrednio. Sorry!
                          Kontakt per e-mail albo telefon nie zupelnie mi odpowiada.
                          Dziekuje za dotychczasowe odpowiedzi. Pozdrawiam!
                          Zycze powodzenia w podbojach na Forum.

                          • mario2 Re: Bylo minelo... 10.09.01, 22:38
                            niestety zazwyczaj tylko na Forumowych sie konczy! ;o))) Swiat wirtualny- coz
                            magia zycia, iluzja uczuc.
                            W realnym- niestety szarosc, codzienna orka, wichry losu.

                            Pozdrawiam serdecznie!
                            Mario
                            • mario2 Re: Bylo minelo... 10.09.01, 22:42
                              aha, sam jestem grubo po 30-ce. Plywam na zaglach, wspinam sie ( a w tym
                              srodowisku uwielbia sie jazz), gram na gitarze, w szachy za to nieczesto!
                              Marze o powrocie do Polski!
                            • Gość: samanta1 Re: Bylo minelo... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 23:13
                              ...iluzja uczuc...
                              • Gość: jasmina Re: Bylo minelo... IP: 194.181.38.* 11.09.01, 09:56
                                Nie Samanta.... To proza życia. Do iluzji trzeba mieć
                                fantazję, ale to chyba mija z wiekiem......

                                Gość portalu: samanta1 napisał(a):

                                > ...iluzja uczuc...

                                • Gość: samanta1 Re: Bylo minelo... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 09:58
                                  Gość portalu: jasmina napisał(a):

                                  > Nie Samanta.... To proza życia. Do iluzji trzeba mieć
                                  > fantazję, ale to chyba mija z wiekiem......
                                  >
                                  > Gość portalu: samanta1 napisał(a):
                                  >
                                  > > ...iluzja uczuc...
                                  Spodobalo mi sie sformuowanie ,takie powiewne .....I prosze mi nie ublizac bo nic
                                  mi z wiekiem nie minelo!!!:)) (nawet glupota pozostala!!):)
                                  >

    • mag_nolia Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 29.08.01, 11:54
      No właśnie, gdzie Wy czatujecie, bo gdy będę już po, to muszę wiedzieć, gdzie
      mam zapukać?
      • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 29.08.01, 12:22
        Wlasnie juz pisalem. Z Hanysem spotykamy sie na www.um.zabrze.pl
        A sam czesto przebywam w onecie. Radze zainstalowac komunikatora- wtedy mozna
        mnie szybko znalezc!
        • Gość: Hanys Dlaczego to robisz Mario? IP: *.lit.hamburg.de 29.08.01, 13:29
          Nie rozumiem, dlaczego Kolega Mario sie uparl, aby Forumowiczow w ten czy inny
          sprytnie zawily sposob trzymac z daleka od naszego Zabrzanskiego Chatu. Nie
          bede juz wychwalac jego tzn. chatu zalet, i bombastycznie ciekawych dyskusji,
          ktore sie tam prowadzi, bo nic nie potrafi oddac jego kolorytu, jak tylko
          dyskusja "na zywo"... Dlatego tez raz jeszcze Wszystkich Szanownych
          Forumowiczow pragnacych rzeczowo i barwnie, z humorem i inteligentnie
          podyskutowac zapraszam po godz. 22.00 do Zabrzanskiego Chatu jak rowniez na
          dosc specyficzna ale jakze rozna od innych Ksiege Gosci... Pozdrawiam
          • mario2 Re: A co jo robia- do Hanysa 29.08.01, 16:45
            Drogi Hanysie,
            nie odmawiam bynajmniej nikomu prawa zagladania, czy uczestnictwa w naszych
            dyskusjach czatowych. Wrecz przeciwnie. Pragne tylko szanownych respondentow
            uprzedzic, iz moga spotkac sie tam z nieznanym im dotad folklorem, tudziez
            zawilosciami zycia, o ktorych do tej pory nie mieli pojecia. Zeby udowodnic
            Tobie i wszystkim. ze lezy mi na sercu dobro naszego Chata, bede rownierz i ja
            dzisiaj po 22 oczekiwal z niecierpliwoscia i goracym sercem na Ich odwiedziny.
            • Gość: Onzo Do Maria i Hanysa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:31
              Siedze na tym waszym zabrzanskim czacie, a Was nie ma! Co jest???
              • Gość: gosia Re: Do Maria i Hanysa IP: *.telia.com 29.08.01, 23:04
                MUSZE SIE POSKARZYC! POSZLAM NA TEN CZAT Z ZABRZA I BYLO BEZNADZIEJNIE,
                BEZKONTAKTOWO, ALE TO NIC. NAJGORSZE, ZE ZOSTALAM WYRZUCONA Z CZATU
                PRZEZ OPERATORA, NIC NIE MOWIAC DLACZEGO. ZDAZYLAM TYLKO POWIEDZIEC
                "CZESC" I CZEKALAM NA JKIES REAKCJE A TU NAGLE KICKOUT, WYRZUCONO MNIE,
                NIGDY TAM JUZ NIE POJDE.
                NAJSYMPATYCZNIEJSZY JEST TUTEJSZY CZAT NA GAZECIE WYBORCZEJ!!!!
                • mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 01:01
                  Kolezanko Malgorzato,
                  lojalnie uprzedzalem, ze nie nalezy ulegac sugestiom kolegi Hanysa. Specyfika
                  tego czata, tudziez osobnicy go odwiedzajacy, niestety nie naleza do elit
                  intelektualnych naszego spoleczenstwa. Przykro mi, ze musialas przekonac sie o
                  tym na wlasnej skorze, a mozna bylo tylko posluchac mnie
                  Uklony z wyrazami przeprosin
                  Mario
                  • Gość: Hanys Mario jakiego znam IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 09:12
                    Szanowny Kolego Mario!
                    Przerazony albo zdegustowany, albo jedno i drugie - takie odczucia budza sie we
                    mnie po lekturze Twojego postu, ktory nie tylko tchnie narcyzmem i
                    samouwielbieniem, ale jest rowniez pelen niepochlebnych opinii o ludziach, ktorzy
                    Tobie absolutnie nic nie zawinili... Wiesz Goethe powiedzial niegdys: Czlowiek
                    nie powinien nigdy oceniac innego czlowieka zanim nie znalazl sie na jego
                    miejscu... (w moim przyznaje dosc wolnym tlumaczeniu...)
                    Deskwalifikowanie ludzi, i to za ich plecami nie nalezy do wykwintnego
                    angielskiego stylu i prawie mialbym to Tobie za zle, gdybym nie czytal na tych
                    lamach kilku Twoich wypowiedzi, ktorych tresc zdyskwalifikowala samego Ciebie...
                    Parafrazujac Einsteina moglbym powiedziec: Dwie sa rzeczy nieskonczone -
                    universum i ludzka hipokryzja - przy tym pierwszym nie jestem jednak do konca
                    pewien... Pozdrawiam mimo wszystko


                    mario2 napisał(a):

                    > Kolezanko Malgorzato,
                    > lojalnie uprzedzalem, ze nie nalezy ulegac sugestiom kolegi Hanysa. Specyfika
                    > tego czata, tudziez osobnicy go odwiedzajacy, niestety nie naleza do elit
                    > intelektualnych naszego spoleczenstwa. Przykro mi, ze musialas przekonac sie o
                    > tym na wlasnej skorze, a mozna bylo tylko posluchac mnie
                    > Uklony z wyrazami przeprosin
                    > Mario

                    • mario2 Re: Hanys - Homo duplex 30.08.01, 09:24
                      Drogi kolego Hanysie,
                      Moglbym podac, podobnie jak Ty pare zrodel, w ktorych moznaby bylo doszukac sie
                      nie tylko wypowiedzi pachnacych hipokryzja, ale swoistym dualizmem, zeby nie
                      powiedziec schizofrenia. Nie bede ich komentowal, tudziez podawal (na razie)
                      zrodel w ktorych mozna je odnalezc.
                      Ja, byc moze i krytykuje, deprecjonuje, czy nie pochwalam niektorych zachowan
                      wspoltowarzyszy z czata, ale czynie to otwarcie, jak widac, na publicznym
                      forum.
                      Szkoda, ze podajac adres chata, nie dodales, ze nalezy sie tam logowac
                      rownolegle do oficjalnego, rowniez i na czacie alternatywnym. Wtedy nowicjusza
                      moc prezentowanego tam "folkloru" uderza z sila dubeltowa.
                      Wiesz, mozna sie nie zgadzac, nalezy jednak pozostac obiektywnym. bo " bycie
                      obiektywnym daje obraz czlowieka" - F. Nitsche
                      • Gość: Hanys Re: Hanys - Homo duplex IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 09:57
                        Szanowny Kolego Mario!
                        Jak juz niegdys wspominalem, dlugo i ciezko mysle, dlatego tez ciagle sie
                        zastanawiam, czy wyczytalem w Twoim poscie zawoalowana grozbe...
                        Jesli tak - to musze sie przyznac, iz jestem doglebnie rozczarowany (nie po raz
                        pierwszy) Twoja postawa spoleczno-indywidualno-moralna...
                        A co do Nietzschego - moim ulubionym cytatem tego filozofa (notabene jednego z
                        moich najwiekszych obok Spenglera i Marka Aureliusza ulubiencow...) jest:
                        Nagich czy odzianych - zniesc was nie moge wspolczesni moi... Pozdrawiam
                        • mario2 Re: Hanys - Homo duplex 30.08.01, 10:04
                          Drogi Hanysie,
                          gdzie Ty znow znalazles te grozbe? ( tym razem Ty mnie rozczarowujesz brakiem
                          wyczucia). Kiedy juz komus chce pogrozic, nie uciekam sie do wolaowania swoich
                          zamiarow. W tym wypadku nie mialo to miejsca.
                          Zaczynam sie powaznie obawiac, czy zbyt czeste przebywanie na w/w czacie nie
                          zaczelo miec wplywu na lekka degeneracje Twoich szarych komorek.
                          Wprawdzie wiem, ze "wszyscy lezymy w kloace, a tylko niektorzy z nas spogladaja
                          w gwiazdy" , ale nie chcialbym Ciebie, drogi kolego, poprzez nieodpowiedzialne
                          przebywanie w owym skupisku intelektualnej degrengolady, stracic z Panteonu
                          moich najulubienszych adwersarzy
                  • Gość: gosia Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 62.88.128.* 30.08.01, 10:40
                    mario2 napisał(a):

                    > Kolezanko Malgorzato,
                    > lojalnie uprzedzalem, ze nie nalezy ulegac sugestiom kolegi Hanysa. Specyfika
                    > tego czata, tudziez osobnicy go odwiedzajacy, niestety nie naleza do elit
                    > intelektualnych naszego spoleczenstwa. Przykro mi, ze musialas przekonac sie o
                    > tym na wlasnej skorze, a mozna bylo tylko posluchac mnie
                    > Uklony z wyrazami przeprosin
                    > Mario
                    calusy dla ciebie mario. od dzisiaj slucham tylko ciebie!
                    • mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 10:46
                      i tylko dobrze na tym wyjdziesz ;o)))
                      • Gość: gosia Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 62.88.128.* 30.08.01, 11:36
                        DLA CIEBIE TYLKO!!!! @--;-;
                        • mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 11:38
                          Dzieki, naprawde, coz za szczodrobliwosc!
                          Mam nadzieje na otrzymywanie wiecej takich!
                          • Gość: GOSIA Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 62.88.128.* 30.08.01, 11:59
                            ZAROZUMIALEC!!!!!
                          • mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 12:36
                            Dlaczego zaraz zarozumialec. Moze po prostu lasy na prezenciki?
                            • Gość: Hanys Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 12:43
                              Droga Gosiu!
                              Znajac Kolege Mario chcialbym Ciebie przestrzec, przed absolutnie falszywym
                              lokowaniem uczuc - Kolega Mario bowiem jest nie tylko domoroslym
                              psychoanalitykiem ale rowniez niespelnionym Casanova z ciagotkami marynarskimi -
                              w kazdym porcie jakas kobieta... Poza tym Kolega Mario jest zawodowym
                              sportowcem, ktoremu chodzi li tylko o ustanawianie kolejnych rekordow, przy
                              czym kobiety sa jego ulubionym polem popisu, na zasadzie nie wazna jakosc -
                              wazna ilosc... W trosce o Twoja rownowage psychiczna chcialbym wiec ostrzec
                              przed wyuzdanym meskim (samczym) szowinizmem Kolegi Mario, ktorego jedynym
                              mottem zyciowym jest: Tego kwiatu pelno swiatu - a jam jedynym ogrodnikiem...
                              Pozdrawiam
                              • mario2 Re: Do Maria i Hanysa do Gosi 30.08.01, 12:49
                                Kolego Hanysie,
                                goraco protestuje przeciwko takim ocenom mojej osoby. Wprawdzie jestem
                                sportowcem (bylym), ale nie determinuje to mojego postepowania w zyciu
                                osobistym. To tak jak finansisci, ktorzy wszystko w zyciu musieliby robic i
                                absolutnym wyrachowaniem!!! ;o))).
                                Ustanawianie rekordow, tudziez kolekcjonowanie tytulow bylo moja pasja w latach
                                mlodzienczych. Teraz po prostu szukam ostoi. A ze nie wybieram nigdy na oslep,
                                po prostu chce poznac wszystkie aspekty przed ostatecznym wyborem.
                                Widze, ze i Tobie przydaloby sie troszke korepetycji w tym temacie...
                                • Gość: GOSIA Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: *.telia.com 30.08.01, 14:52
                                  PO PRZECZYTANIU MEMORANDOW HANYSIA NA TWOJ TEMAT, MARIO - CZUJE
                                  WZRASTAJACE ZACIEKAWIENIE TWOJA OSOBA.
                                  JAK KAZDA KOBIETA JESTEM CIEKAWSKA I PRZEWROTNA, TO CO ZAKAZANE JESZCZE
                                  BARDZIEJ KUSI.
                                  TO ZE BYLES SPORTOWCEM I ZALICZALES REKORDY(KOBIECE)SWIADCZY NA TWOJA
                                  KORZYSC. JESTES MEZCZYZNA Z DOSWIADCZENIEM.
                                  NA DOWOD UZNAMIA PRZESYLAM CI TYM RAZEM DWIE ROZE...@-;
                                  • Gość: Magnolia Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 195.205.73.* 30.08.01, 15:38
                                    Droga Małgosiu wchodząc w ten zakret wiedz, że sytuacja nadal trwa, a więc
                                    jesteś jedną z wielu, tak więc czekaj cierpliwie na odzew Mario, on jest
                                    niezawodny, tylko czasem to trwa.
                                    • Gość: Hanys Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 15:44
                                      Co w calej rozpaczliwej wyrazistosci potwierdza moje oceny Kolegi Mario -
                                      nieodpowiedzialny Casanova, ktory kobiece uczucia z demoniczna wprost
                                      bezwzglednoscia depcze i nie mysli ani ulamka chwili nad tym, iz drugiego
                                      czlowieka takie postepowanie moze gleboko zranic... Ow egoistyczny sposob
                                      (ba!!! powiedzialbym nawet przedmiotowy) traktowania plci pieknej musi sie
                                      spotkac z moim zdecydowanym sprzeciwem i proba odkrycia przed Szanownymi
                                      Wspoldyskutantkami, kto zacz ow Mario...
                                      • Gość: Magnolia Re: Do Maria i Hanysa do Gosi IP: 195.205.73.* 30.08.01, 15:46
                                        Drogi Hanysku, faktycznioe czekałam na Twoją odp. ale nie natym wątku.
                                  • Gość: Magnolia Re: Do do Gosi IP: 195.205.73.* 30.08.01, 15:51
                                    Ale warto poczekać Gosiu, ten Mario dobrze gotuje.
                                    • Gość: Hanys Re: Do do Gosi IP: *.lit.hamburg.de 30.08.01, 15:59
                                      To wcale nie taka dobra wiadomosc - statystycznie zostalo bowiem udowodnione iz
                                      mezczyzni, ktorzy potrafia gotowac, prasowac sobie koszule, prac, zmywac i
                                      sprzatac nie nadaja sie do niczego w innej czesci mieszkania, gdzie zapadamy w
                                      objecia Morfeusza...
                                      • mag_nolia Re: Do do Gosi 30.08.01, 16:02
                                        Hanys też dobrze gotuje i serwuje rewelacyjne drinki, ale obecnie tylko dla
                                        mnie!
                                        • Gość: gosia Re: Do do Gosi IP: *.telia.com 30.08.01, 16:24
                                          ZDRADZ MI TAJEMNICE SKAD WIESZ, ZE MARIO DOBRZE GOTUJE, CZYZBYS MIALA
                                          OKAZJE BYC NA PROSZONYM OBIEDZIE U WYZEJ WYMIENIONEGO SPORTOWCA????
                                          Z DRUGIEJ STRONY NIC BARDZIEJ MI NIE IMPONUJE NIZ DOBRZE GOTUJACY
                                          MEZCZYZNA.
                                          • mario2 Re: Do do Gosi,Magnolii i Hanysa 30.08.01, 16:44
                                            Moi drodzy,
                                            nic bardziej mylnego, niz opieranie sie o teorie Hanysa. Mielismy tego przyklad
                                            w reklamowaniu przez tego kolege zabrzanskiego czatu. W jednym moze miec racje;
                                            mezczyzna ktory potrafi gotowac, sprzatac , prac, moze, powtarzam moze byc do
                                            niczego w alkowie. Fakt ten potwierdza pozostawanie mojego szanownego kolegi w
                                            stanie bezzennosci. Ja swoja przydatnosc w tymze miejscu udowodnilem posrednio
                                            przez trwanie do niedawna jeszcze w zwiazku malzenskim, tudziez splodzeniem
                                            potomka, o ktorych to wyczynach w wydaniu kol. Hanysa nikt jeszcze nie slyszal!
                                            A nie jest on modelem pierwszej mlodosci. Wsrod samochodow, zostalby on
                                            zakwalifikowany jako oldteimer. A sledzac moje wypowiedzi na Forum, nie
                                            reagujac na to, ze sam jest oczekiwany przez Magnolie w innym watku, daje on
                                            dowod, na absolutne lekcewazenie uczuc kobiecych i zatrardzialosc serca. Moze
                                            nawet ozieblosc.
                                            Gosiu, moje wyczyny sportowe nie polegaly absolutnie na biciu rekordow w
                                            podbojach milosnych!!!
                                            • Gość: Hanys Re: Do do Gosi,Magnolii i Hanysa IP: *.arcor-ip.net 30.08.01, 19:48
                                              Droga Magnolio, droga Gosiu, Kolego Mario!
                                              Nie chcialbym na tym publicznym Forum rozwodzic sie nad przyczynami rozpadu
                                              pozycia malzenskiego Kolegi Mario jak i jego ojcowstwa - bo z tym moze w zyciu
                                              bywac roznie...
                                              Trwanie w stanie bezzennosci nie jest bynajmniej spowodowane tym, co zdaloby
                                              sie sugerowal Kolega Mario - wprost przeciwnie... Hanys jako czlowiek w miare
                                              konserwatywnie socjalizowany chcialby po prostu miec pewnosc, ze bedzie to
                                              zwiazek nieprzelotny, jak to sie u niektorych par zdarza... Hanys wie, iz
                                              pewnosci nie mozna miec nigdy, gdyz zycie pisze najbardziej nieprawdopodobne
                                              scenariusze, ale jako czlowiek z natury ostrozny i rozsadny, chcialby Hanys
                                              przynajmniej w jego zwiazkach z plcia piekna byc troche bardziej wytrwalym, niz
                                              kolega Mario, ktorego to brak statecznosci zostal na tym Forum wielokrotnie
                                              udowodniony... Jako samiec, jest kolega Mario sterowany testosteronem, ale jako
                                              osobnik nalezacy ponoc do gatunku "homo sapiens" powinien kolega Mario
                                              przynajmniej sprobowac uzywac tej ludzkiej czesci niezamiennej (o jakaz to dla
                                              niektorych szkoda...), ktora znajduje sie pod czasami dosc twarda skorupa zwana
                                              potocznie czaszka, a ktora w przypadku kolegi Mario jest nie mniej twarda...
                                              Droga plci piekna - nie dajcie sie prosze nabrac na slodkie slowka kolegi Mario
                                              - jesli bowiem przesledzicie to forum, to bedziecie mialy bialo na czarnym,
                                              ilez owe slowa dla tego nieodpowiedzialnego osobnika znacza... A mianowicie
                                              tyle samo, ile jego lagodnie mowiac przelotne i dosc luzne zwiazki z
                                              kobietami... Pozdrawiam serdecznie, tudziez z powazaniem
                                              • mario2 Re: Do do Hanysa 30.08.01, 20:07
                                                Wielce szanowny Adwersarzu,
                                                coz by o Tobie nie powiedziec, wszystko i tak bedzie niczym, w porownaniu z
                                                kalumniami na moj temat, ktorymi uparles sie karmic towarzystwo na naszym
                                                forum. Daje to niezbity dowod na to, ze albo zazdroscisz mi tych paru uroczych
                                                chwil, ktore w moim samotnym zyciu moge spedzic obcujac z plcia piekna, a
                                                niezepsuta, albo popadasz w obsesje depresyjno-maniakalna, pragnac
                                                prawdopodobnie zdeprecjonowac mnie w oczach jakze cudownych istot w naszym
                                                szanownym gremium. Niewybredna Twoje ataki na moja osobe, mam nadzieje
                                                ugruntuja wlasciwy stosunek wspolforumowiczow, do tedo czym raczysz ich karmic.
                                                Nawiazujac do watku rozpadu zwiazku w ktorym przebywalem lat 12, moge Ci
                                                powiedziec, ze byl on spowodowany podobnymi metodami postepowania osobnikow
                                                niechetnych mi, oraz mojej owczesnej malzonce, tudziez naszemu zwiazkowi, do
                                                metod przez Ciebie stosowanych.
                                                Pozalowania godny stan bezzennosci, ktorym sie na zewnatrz upajasz, a
                                                wewnetrznie jestes przez niego rozrywany, moze miec wlasnie przyczyny w Twoim
                                                podobnym postepowaniu z plcia przeciwna, jak w postepowaniu w stosunku do mojej
                                                osoby. Hanysie czas uderzyc sie w piersi i wyrzec : mea culpa. Ty po prostu nie
                                                lubisz kobiet i sola w oku lezy Ci to, ze ktos je moze lubic i byc przez nie
                                                lubiany! Kto nie pasuje do obrazu swiata, przez Ciebie ulozonego dla swojego
                                                uzytku, godzien jest w Twoich oczach odbierac tylko ciegi. Dazysz tym
                                                postepowaniem do zamkniecia potencjalnych drog do szczescia innych.
                                                Mimo wszystko z szacunkiem i powazaniem
                                                Mario
                                                • Gość: Hanys Re: Do do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 30.08.01, 21:41
                                                  Szanowny Mario!
                                                  I jakze tutaj nie oprzec sie wrazeniu, wielokrotnie juz przeze mnie
                                                  powtarzanemu na tym Forum, iz szalone kompleksy zwiazane z wyborem takiego a
                                                  nie innego zawodu, probujesz kompensowac poprzez dosc moim skromnym zdaniem
                                                  nieudolne proby stworzenia na tych lamach mojego portretu psychologicznego,
                                                  jako zgorzknialego i zdziwaczalego starego kawalera... Drogi Kolego, portret ow
                                                  niebylby calkiem bezpodstawny, gdybysmy byli rowiesnikami - poniewaz jednak
                                                  dzieli nas kilka dobrych lat, musi on juz z zasady byc calkowicie bledny... W
                                                  swoim zaslepieniu spowodowanym checia "dolozenia" Twemu adwersarzowi operujesz
                                                  cala gama niewybredynch insynuacji - poczawszy od wewnetrznego zgorzknienia
                                                  poprzez niedobory meskosci az po insynuacje lekkich odchylen seksualnych...
                                                  Jako czlowiek dobrze wychowany nie chce i nie potrafie dyskutowac na poziomie,
                                                  do ktorego sie znizyles, dlatego zwracam sie do Ciebie Kolego Mario z serdeczna
                                                  prosba, abys wspomnial dawne przewagi sportowe i poszedl troche na swiezym
                                                  powietrzu pobiegac (z chwila, gdy bedziesz odczuwac alarmujace klucie w boku,
                                                  usiadz prosze jak wiekszosc emerytow na laweczce i odpocznij...). To sprawi, iz
                                                  nie tylko cielesnie ale byc moze (mam taka skromna nadzieje) i intelektualnie
                                                  poczujesz sie znowu odrobinke lepiej... Pozdrawiam
                                                  • Gość: Onzo Re: Do Mario i Hanysa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.01, 22:01
                                                    Macie zdrowie chlopaki!
                                                    A propos to gdzie jestescie? Czekam na was, potrzebuje tlumaczy na gwalt!
                                                  • mario2 Re: do Onzo 31.08.01, 00:07
                                                    a co jest w gwalcie do tlumaczenia?
                                                  • mario2 Re: Do do Hanysa 31.08.01, 00:06
                                                    Drogi Hanysie,
                                                    naprawde Twe imputacje moga przyprawi o zawal , nie tylko takiego "emeryta" jak
                                                    ja. Robisz ze swego starokawalerstwa cnote, probujac niewybrednie deprecjonowac
                                                    mnie i moje postepowanie. Nawet wybor przezemnie zawodu postanowiles
                                                    wykorzystac, jako watpliwej wagi argument! Zeby uswiadomic Ci prawde, odpowiem,
                                                    ze w zawodzie tym nigdy nie pracowalem,chyba ze jako prace zaliczysz kariere
                                                    zawodnicza. Obecnie pracuje w calkowicie odmiennej profesji, ktora ze sportem
                                                    ma niewiele wspolnego. Tlumaczylem Ci przeciez juz nieraz, a Twoje
                                                    niezrozumienie tematu nasuwa mi pewne wnioski co do Twojej umiejetnosci
                                                    percepcji, ze nie metryka, ale stan ducha i swiadomosci okreslaja i determinuja
                                                    wiek czlowieka. Wytykasz mi publicznie, ze wdaje sie we flirty z szanownymi
                                                    uczestniczkami forum, sugerujac, iz jest to badz moj nieladny nawyk z
                                                    lat "mlodosci" , albo cynizm w stosunku do kobiet. Przyjmij do wiadomosci
                                                    Kolego, ze ja kobiety lubie, szanuje i cenie sobie ich towarzystwo. Nawet moj
                                                    nieudany zwiazek nie wywarl na mnie pietna, ktore wywolaloby niechec do
                                                    przedstawicielek ladniejszej czesci ludzkosci. Prosze Cie sprobuj tylko
                                                    jednego: polub kobiety, a sam sie przekonasz jak bardzo zmieni sie Twoje zycie.
                                                    Odmawiajac sobie swiadomie towarzystwa tych wspanialych istot, zabijasz w sobie
                                                    czesc Twojej meskosci.
                                                    Nie wiem czym jest podyktowane Twoje postepowanie, ale dam Ci dobra rade- moze
                                                    nie idz pobiegac do parku, bo moglbys biedaku zadyszki dostac, ale wybierz sie
                                                    na spacer i obdarz promienistym usmiechem kilka kobiet. Usmiechem
                                                    bezinteresownym, a zobaczysz czym Ci sie one odplaca. Dzien stanie sie
                                                    jasniejszy i cieplejszy, a dodatkowa korzyscia ze spaceru dla Ciebie, bedzie
                                                    rowniez dotlenienie Twojego organizmu.
                                                    Swiat i zycie z kobietami sa piekne, tylko trzeba umiec z nimi postepowac.
                                                    Sprobuj i zycze powodzenia
                                                    Mario
                                          • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 07:55
                                            Ponieważ tajemnica jest tajemnicą - zdradzić jej nie mogę.
                                            Ale to całkiem uroczy facet, ciekawe, jak wygląda w rzeczywistości?
                                            • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:23
                                              ba- znowu kolejna co na wyglad sie rzuca!!!
                                              • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:31
                                                I z tego powodu Mario jesteś poirytowany?
                                                • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:37
                                                  nie!- nawet nie zdziwiony!
                                                • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:40
                                                  Zastanawiałam się tylko jak Twój wygląd koresponduje z duszą Kasanowy.
                                                  (Tzn z Twoim uroczym urokiem Kasanowy) ale dzis jesteś już chyba mniej uroczy.
                                                  To pewno całotygodniowe zmęczenie pracą i czynem towarzyskim na forum.
                                                  Ale nie martw się, ja też z niecierpliwością wyczekuję weekendu.
                                                  PA!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:44
                                                    Nie posiadam duszy tudziez domniemanego wygladu Casanowy ( byl ponoc oszpecony
                                                    po przebyciu ospy). Co do mnie; coz srebrne wlosy, czarny was i ciemnopiwne,
                                                    prawie czarne oczy... Zreszta, czy wyglad zewnetrzny jest rzeczywiscie taki
                                                    wazny?
                                                    P.S. z weekendu nici!!! Praca sie klania w pas ;o)))
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:47
                                                    Wygląd - nie.
                                                    wygląd - gdzieś na Iv-ym m-cu.
                                                    Masz piwno-czarne oczy...hm...
                                                    Dlaczego oni tak Cie eksploatują w pracy, tzn pozornie, bo i tak przecież
                                                    jesteś tu z nami.
                                                    całuski!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:49
                                                    Dlatego, ze sie na to zgadzam!!! Widzisz, juz niedlugo przeprowadzam sie do
                                                    Polski i nie chce w pracy obecnej pozostawic po sobie niedociagniec!
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:55
                                                    A zatem jesteś pilny, solidny, lojalny...
                                                    Gdyby jeszcze nie forum i czaty to wygrałbyś chyba główną nagrodę jako
                                                    Mitarbeiter roku.
                                                    Ja Mario zagłosowałabym na Ciebie, na pewno!
                                                    Tyle tylko, że znowu jedyna możliwość flirtów - przez internet, no chyba, że w
                                                    pracy masz jakieś miłe panie.
                                                    PA!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 09:59
                                                    W pracy mam Niemki a nie panie. !!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Brrrrrrrrr- zyc sie nie chce. A z tym forum to nie jest tak- przeciez milkne od
                                                    czasu do czasu... Pozatym pracuje takze w nocy!!! A wszystko przy kompie...
                                                    duzo w internecie!!!
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:02
                                                    No właśnie.
                                                    Nie milknij Mario ani na chwilę!
                                                    Szczególnie dziś, gdzy pracować - ani mi w głowie.
                                                    Dobrze, że te Niemki są takie brrrrrrr, bo my ciągle jesteśmy górą i nasi
                                                    mężczyźni tęsknią za nami z daleka-miłe.
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:05
                                                    Niemki w ogole nie mozna przyrownac do kobiet ( wiem, ze zaraz Hanys na mnie
                                                    wyskoczy), ale niech tam. Jednak kilka razy bede musial dzis zamilknac!!!
                                                    Niestety- klienci, szefowie i inni tez tesknia za moim towarzystwem!!!
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:07
                                                    To Hanys preferuje Niemki - ojej!, a ja w ogóle nie wyglądam jak Niemka.
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:23
                                                    Nie mowie, ze preferuje!!!! On po prostu broni ich urody i intelektu!!!!
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:27
                                                    Miło się Mrio z Tobą rozmawia -
                                                    ale
                                                    życzę Wam z Jasminą heapyend-u!
                                                    bye!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:30
                                                    Opuszczasz moje towarzystwo? Dlaczego?
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:35
                                                    Bo wiesz
                                                    ja jestem zaborcza, gdy facet potencjalnie mógłby mnie zainteresować, to
                                                    wówczas może być tylko mój, a jeśli jest to niemożliwe - wolę wycofać się w
                                                    czas!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:42
                                                    Nawet w internecie?- nie myla Ci sie pojecia, tudziez real z wirtualem?
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 10:51
                                                    Widzisz Mario mężczyźnie miłość wchodzi przez oczy, a kobiecie przez uszy -
                                                    paskudny flirciarzu - a więc my kobiety jesteśmy tu niestety na słabszej
                                                    pozycji.
                                                    Ale odkąd dokonałam postanowienia, że całkowicie powinno się Ciebie przekazać w
                                                    ręce Jasminy - uwolniłam się całkowicie od wszelkoch niedogodności.
                                                    PA!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:04
                                                    ja sadzilem raczej ze mazczyznie przez zoladek, a kobiecie przez serce!

                                                    A flirtowac lubie. Szczegolnie w sieci- bo to jest takie niewinne!
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:06
                                                    No nie całkiem Mario niewinne, biorąc pod uwagę Twoją dzisiejszą chandrę.
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:08
                                                    Chandra nie ma tutaj nic do rzeczy- to tylko nastroj dekadencki, albo szczypta
                                                    melancholii. Zaraz przejdzie!
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:23
                                                    A ja myślę, że to smutek, bo Jasmina wodzi Cię dziś za nos i poczułeś w
                                                    pespektywie - porzucenie??samotność??.
                                                    Ależ to Ci chyba nie grozi, więc polecam porzucić chandrę!
                                                    Pozdrowienia Mario!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:27
                                                    To tylko taka gra wstepna prowadzona przez Jasmine- ja stary wyjadacz jestem,
                                                    wiec sie na tym znam- a melancholia?- coz ona przeciez jest taka romantyczna.
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 12:37
                                                    Romantyczna, tylko szkoda, że napawa smutkiem, nieprawdaż?
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 13:01
                                                    Ale masz racje - mija. Zreszta lubie od czasu do czasu wprawiac sie sam w
                                                    nastroj liryczny. Zapalic w domu swiece i haszyku. I pomarzyc przy dobrej muzyce
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 13:04
                                                    I jakie marzenia snują się w zakamarkach Twojej duszy?
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 13:06
                                                    o szczesciu, spokoju, milosci, podrozach, zrozumieniu....
                                                    E, niestety to tylko marzenia...
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 13:38
                                                    miłość+szczęście=spokój
                                                    miłość=zaufanie+przyjaźń+odpowiedzialność+chemia+seks
                                                    szczęście=miłość+pieniądze+praca+spo
                                                    i coś tam na górze mi nie wychodzi Równanie)
                                                    PA!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 14:23
                                                    Bo powinnas wszystko zlogarytmowac przez iloczyn szczescia z pragnieniami.
                                                  • Gość: Magnolia Re: Do do Gosi IP: 195.205.73.* 31.08.01, 14:40
                                                    szczęście i miłość- wolę potegować!
                                                    coś mi się chyba internet psuje
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 14:44
                                                    tak potega potegi. Wspaniala zecz, tylko dlaczego zycie poteguje takze
                                                    niepowodzenia, samotnosc i stres?
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 14:46
                                                    takie życie
                                                    wobec tego teraz wyciągam pierwiastki!
                                                  • mario2 Re: Do do Gosi 31.08.01, 15:12
                                                    A ja jestem z tego "calki" glupi, to wszystko dla mnie bez "rozniczki" !
                                                  • mag_nolia Re: Do do Gosi 31.08.01, 15:31
                                                    Wobec tego biegnę na kawę
                                                    ze śmetanką!
                                                    Wypiję ją za...
                                                    marzenia!
                                                  • Gość: angel marzenia przy kawie IP: 213.77.81.* 31.08.01, 15:43
                                                    hej, z marzeniami lepiej zejsc na ziemie bo mozna zycie przebujac w oblokach,
                                                    tesknoty lepiej po prostu uskuteczniac!
                                                  • Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie IP: 195.205.73.* 31.08.01, 15:44
                                                    święte słowa Angel
                                                    Znasz jeszcze dobrą receptę na ich urzeczywistnianie?
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie 31.08.01, 16:42
                                                    ba - uskuteczniac- tylko jak i z kim i gdzie?
                                                  • Gość: Onzo Do Maria I Hanysa IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 12:14
                                                    Stala sie rzecz straszna. Monitor w moim laptopie po prostu odmowil
                                                    posluszenstwa. I jak ja bez Was wytrzymam bez Was?
                                                    Obijam sie po kawiarenkach internetowych, ale szansa spotkania Was jest pewnie
                                                    bliska zeru.
                                                    Dobrze, ze choc z Hanysem mam kontakt emaliowy. Gdyby nie to pewnie juz bym nie
                                                    zyla.
                                                    Pozdrawiam wszystkich gosci forum, a Hanysa i Maria - caluje.
                                                    Pa
                                                    Kolezanka Onzo!
                                                  • mario2 Re: Do Maria I Hanysa 02.09.01, 12:56
                                                    Kolezanko Onzo- mnie tez przykro z powodu awarii Twojego monitora. Coz, chyba
                                                    nie wytrzymal nawalu glupstw wypisywanych przez kolege Hanysa! :o))) W kazdym
                                                    jednak przypadku, mozesz sie tez do mnie zglosic poprzez e-maila
                                                    Poudrawiam
                                                  • kaba Re: Do Maria 02.09.01, 13:15
                                                    Jaki jest Twoj nick na Onecie? Tez mario2?
                                                    Swoja droga to tesknie do zabrzankisch klimatow. Ta szipa i ten hasiok... Teraz
                                                    zaluje, ze nie urodzilam sie na Slasku...
                                                    Onzunia Kabunia
                                                  • mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 13:19
                                                    nie na onecie- jestem Mario_de, a co do tych klimatow- cuz, gust nie podlaga
                                                    dyskusji, a jak chcesz, to mogymy sie trefic w antryju, wypijemy szloka tyju,
                                                    podropiemy zokel, abo podubiemy kuzy z nosa i bydymy niymi szczylac !
                                                    (spytaj Hanysa o tlumaczenie!)
                                                  • kaba Re: Do Maria 02.09.01, 14:06
                                                    Racja, gust nie podlega dyskusji, ale wlasciwie co Ty na Zabrzu robisz?
                                                    Przeciez tez tam zagladasz!
                                                    A co oldbojow to ile mozna ogladac te znaczki? Nikt tam nie chce ze mna gadac.
                                                    Co za bol? Czy ja jestem az taka okropna?
                                                    Pa, napisze do Ciebie
                                                    Onzunia Kabunia
                                                  • kaba Re: Do Maria 02.09.01, 14:09
                                                    PS. Te kuzy z nosa to mozemy sobie odpuscic!
                                                  • kaba Re: Do Maria 02.09.01, 13:22
                                                    Zaraz zaraz, jaki jest Twoj adres?
                                                    Mam tu pootwieranych sto okien, Zabrze, Onet (oldboje), a tu pusto.
                                                    Czasami zastanawiam sie, czy Hanys I mario to nie ta sama osoba. Lepiej nie!
                                                    Onzo i Kaba, bo jest nas dwie!
                                                  • mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 13:33
                                                    Adres widzisz przy kazdym moim poscie. A Hanys to nie ja- bron Boze!!!!
                                                    Gdyby on to widzial popadlby w samozachwyt!
                                                  • mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 14:15
                                                    na Zabrzu nie bywam zbyt czesto- powodow mozesz sie sama domyslac! A na
                                                    oldboyach nie gadaja- bo obca jestes. Tam trzeba po prostu troche pobywac!
                                                    Potem idzie jak z platka!
                                                  • kaba Re: Do Maria 02.09.01, 14:24
                                                    Masz racje, zawsze tak jest. Dlatego dobrze jest wejsc z kims znajomym -
                                                    liczylam na Ciebie!!
                                                    A propos, wyslalam Ci tez email z mojej skrzynki. Bedzie mi milo jak cos czasem
                                                    napiszesz.
                                                    No i gdzie Ty sie teraz podziewasz?
                                                  • mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 17:37
                                                    Ja wedze zlowione w nocy wegorze! Musze stale pilnowac wedzarki! Ale od czasu
                                                    do czasu wyskakuje do kompa.!
                                                  • Gość: Hanys Re: Do Maria IP: *.arcor-ip.net 02.09.01, 17:49
                                                    Droga Onzo, "Kolego" Mario!
                                                    Wiedzac o tym, iz intelektualny poziom wypowiedzi "kolegi" Mario jest lagodnie
                                                    to ujmujac niezbyt wyskokich lotow intelektualnych czytam jego wypowiedzi
                                                    zawsze na czczo, poniewaz kwasy zolakowe wedrujace przewodem pokarmowym do gory
                                                    sa sprawa niezbyt przyjemna i w dodatku niezdrowa... Byc moze i w zyciu
                                                    nagrzeszylem i jeszcze nagrzesze, ale zbrodnia i kara musza sobie odpowiadac, a
                                                    nie moge sobie wyobrazic czynu, za ktory moglbym byc skazanym na wedrowanie po
                                                    tym ziemskim padole jako nasz narcyzek Mario...
                                                    Chcialbym jeszcze na marginesie wyjasnic, iz prawdopodobnie znam przyczyne
                                                    wyzioniecia ducha przez laptop Kolezenki Onzo - ona po prostu aktywowala
                                                    sekwencje samozniszczenia w przypadku dosc swobodnej interpretacji polskiej
                                                    ortografii, ktora w przypadku "kolegi" Mario jest niejako nawykiem
                                                    notorycznym... A owe "chumory", "cuz" etc... Koncze juz wymienianie aby
                                                    "koledze" wstydu nie robic i zwracam sie do Mario z prosba: Koncz i Ty Wasc -
                                                    wstydu oszczedz... Pozdrawiam
                                                  • Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie IP: 195.205.73.* 03.09.01, 11:59
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > ba - uskuteczniac- tylko jak i z kim i gdzie?

                                                    jak najszybciej,
                                                    z ukochanym-ą
                                                    w...chatce z bajki...

                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:03
                                                    Jedyna ukochana, ktora mieszka w chacie jest Baba - Jaga- NIE!!!!!!!!!
                                                    Ja nie chce!!!
                                                  • Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie IP: 195.205.73.* 03.09.01, 12:08
                                                    bajkowa chatka - ma być urocza, np. z piernikowym dachem,pełna słodyczy, a
                                                    miszka.ć tam należy nie z B.J. lecz...itd.
                                                    Mario, nie przekręcaj.
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:11
                                                    Nie przekrecam, to jedyna chatka z bajki , ktora znam. A tak w ogole, to bardzo
                                                    romantycznie jest w starym schronisku w Morskim Oku, np. w wieczor wigilijny!
                                                  • mag_nolia Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:13
                                                    A czym tam się można rozgrzać?
                                                    Mam tendencję do marznięcia.
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:14
                                                    Zalezy kto przejmuje funkcje grzewcze! Mnie tam nigdy nie bylo zimno!!!
                                                  • mag_nolia Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:18
                                                    A kto pełnił dla Ciebie funkcje grzewcze?
                                                    W Beskidach np. na szycie - w Wiśle -w górskiej chatce podają herbatkę z Rumem.
                                                    Polecam!
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:22
                                                    Gdzie w Beskidach podaja takie rzeczy?. Wiesz dawno w Beskidach nie bylem, ale
                                                    za moich czasow, jak sama do schronu flachy nie przynioslas, moglas liczyc
                                                    tylko na funkcje grzewcze jakiejs przygodnej turystki!
                                                  • mag_nolia Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:27
                                                    Na Czantorii Mario.
                                                    Wjeżdżasz wyciągiem krzesełkowym, jesienną porą - jest pięknie i jeśli nie masz
                                                    ochoty na funkcje grzewcze kolegi - to masz dużą szansę porządnie wymarznąć,
                                                    wówczas, na górze, biegniesz do chaty na herbatkę z rumem , pychotka!
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 12:41
                                                    Magnolio jak dobrze pamietam z czasow kiedy bylem przewodnikiem w Beskidach, to
                                                    Czantoria lezy jeszcze na terytorium Ustronia. Polecam wejscie przez Mala
                                                    Czantorie. Pyszne widokowo, szczegolnie o tej porze roku.
                                                  • Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie IP: 195.205.73.* 03.09.01, 12:47
                                                    Tak?, no cóż nie pamiętam dokładnie - wydawało mi się, że to było w Wiśle, ale
                                                    byłam tam parę lat temu i być może mój przewodnik był trochę słabszy.
                                                    Ale przy najbliższej okazji skorzystam z Twoich przewodniczych rad.
                                                    PA!
                                                  • Gość: samanta1 Re: marzenia przy kawie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:39
                                                    Szkoda ze o cenie tych herbatek nie wspomnialas Magnolio:(Gdybym tak chciala w
                                                    kazdym schronisku zaliczyc herbatke z rumem:1Alkoholizm murowany 2.calkowita
                                                    ruina materialna!:)
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie 03.09.01, 14:46
                                                    Kobiety. Ja nigdy nie pije alkoholu w schroniskach! Przynajmniej nie kupuje go.
                                                    Zazwyczaj nosze z soba w plecaku. Pamietam , ze w dobrych czasach mialem
                                                    karnisterek spiritusu-5l. Taki liofilizat alkoholowy. Bo rzeczywiscie ceny sa
                                                    wsciekle!
                                                  • Gość: samanta1 Re: marzenia przy kawie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:49
                                                    Lubie herbate z rumem ale w gorach nie czuje az takiej potrzeby by ja pic.szkla
                                                    tez nie chce mi sie dzwigac:)
                                                  • Gość: magnolia Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario IP: 195.205.73.* 03.09.01, 14:55
                                                    pozostaje Ci więc karnisterek
                                                    Mario, co to za karnisterek, w którym tak dobrze przechowuje się 5l spirytusu?
                                                    Tylko Samantho, kto to będzie dźwigał?
                                                    Poza tym taka ilość Mario, można się przyłączyć?
                                                    Tylko wolałabym jednak inny trunek, niż czysty spirytus
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 15:13
                                                    Spirytus jak sama nazwa wskazuje sluzy do rozkopania. W kazdym schronisku jest
                                                    dzis pepsi, wiec nie ma problemu! A karnisterek- to taki metalowy pojemnik,
                                                    ktory wozilismy z soba na wyprawy- tez w celach przewozenia spirytusu.
                                                    Samanto. wierz mi , ze zima w schronie herbata z alkoholem smakuje wybornie!
                                                  • mag_nolia Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 15:17
                                                    I co Ty na to Samanto?
                                                    Nasuwa się wniosek, że najlepiej podróżować z Mariem i jego karnisterkiem,
                                                    wówczas zima staje się niegroźna.
                                                    5litrów-Mario, na jak długo Ci to starczyło?
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 15:41
                                                    zalezy od kompanii. Czasem nawet na 3 dni!
                                                  • mag_nolia Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 15:50
                                                    No bo ja się martwiłam, czy urlopu mi wystarczy, żeby wszystko,,przerobić",
                                                    ale widzę Mario, że w Twojej kompanii ,,wszystko" staje się łatwe.
                                                    To jakaś kompania wojskowa?
                                                  • mario2 Re: marzenia przy kawie-do Samanthy i Mario 03.09.01, 16:00
                                                    Nie - od czasu do czasu kumple ze studiow, ale po AWF- wiec maja niezly przerob!
                                                  • Gość: samanta1 A ja... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 16:48
                                                    A ja to zima w gory nie jezdze! Sorki,raz bylam w Bieszczadach !Tylko dlatego
                                                    ze zalozylam sie ze znajomymi ze wytrzymam tam przez tydzien w takiej
                                                    rozlatujacej sie bacowce. Jezdze latem i szczerze mowiac sporadycznie pije tam
                                                    alkohol. Na kacu nie mialabym sily chodzic po gorkach. Wcale nie jestem pewna
                                                    czy chcialabym aby Mario ze swoim karnisterkiem(5l.!) mi towarzyszyl.W pijanym
                                                    widzie moglabym sobie krzywde zrobic.:) Szczerze mowiac nie ma problemu bo
                                                    Mario nie rwie sie ze mna w gory,jak na razie zadowolil sie lozkiem:(
                                                  • mario2 Re: A ja... 03.09.01, 18:32
                                                    Nie tylko lozkiem. A co do polskich gor- nastepny wyjazd- listopad!!!
                                                    Kto chetny?
                                                  • Gość: samanta1 Re: A ja... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 18:37
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > Nie tylko lozkiem. A co do polskich gor- nastepny wyjazd- listopad!!!
                                                    > Kto chetny?
                                                    *** I co mialaby robic w tym redyku kobiet??? Za stara juz jestem i odpadlabym w
                                                    przedbiegach ,jakos nie widze swoich szans by wygrac z mlodoscia konkurentek.
                                                    Wole nie ponosic takiego ryzyka by nie popasc w pesymizm.

                                                  • mario2 Re: A ja... 03.09.01, 18:52
                                                    eee tam - Jade do Jaworek, do mojego przyjaciela malarza, ktowy stara owczarnie
                                                    przerobil na mile gniazdko dla artystow roznej masci. Nie jestem pewien, by
                                                    mlodziezy odpowiadalo miejsce bez disco-polo, lub techno!
                                                  • Gość: samanta1 Re: A ja... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 18:59
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > eee tam - Jade do Jaworek, do mojego przyjaciela malarza, ktowy stara owczarnie
                                                    >
                                                    > przerobil na mile gniazdko dla artystow roznej masci. Nie jestem pewien, by
                                                    > mlodziezy odpowiadalo miejsce bez disco-polo, lub techno!

                                                    *** Pieprzyc (sorki-bez skojarzen i obrazy) konkurencje ,po tym co napisales az
                                                    mnie zatchnelo!!!!!!! Nawiedzone towarzycho w TAKIM miejcu to ... Sumienia nie
                                                    masz mowiac o tym . Oj,niech ja bym tylko tego przyjaciela poznala to juz do
                                                    smierci nie opedzilby sie od moich nalotow!!!:)

                                                  • jasmina_tdi Re: A ja...Mario 03.09.01, 19:06
                                                    Mario...
                                                    Czy Ty naprawdę masz młodzież za bandę matołków
                                                    przytupujących w takt disco - polo?
                                                    Twoje podejście oznacza tylko jedno: że za góra 15 lat
                                                    będę starzejącą się, brzydkawą harpią, która krzywym
                                                    okiem będzie patrzeć na każdego, kto jest wstanie wbiec
                                                    na Kasprowy i zaraz po tym nie umrzeć!
                                                    Zaskoczyłeś mnie totalnie, Panie Uduchowiony....
                                                  • mario2 Re: A ja...Mario 03.09.01, 19:19
                                                    Do Samanty: wiesz. Przyjaciel jest juz z jedna dama zwiazany, ale u niego bywa
                                                    cala masa roznych wolnych, dziwnych ludzi. Ostatnio w sierpniu byl Marek Radule
                                                    (gitarzysta Budki Suflera) wyobraz sobie te popisy gry na gitarze przy ognisku,
                                                    piwku i prawdziwym oscypku!... do rankow bialych..

                                                    Do Jasmin: A Ty jeszcze jestes mlodzieza? A tak naprawde, to wlasnie takie mam
                                                    zdanie. Coraz mniej w gorach mlodych ludzi z plecakami, coraz mniej mlodych na
                                                    zaglach, coraz mniej mlodych na rajdach!!! Coraz wiecej w pubach i dyskotekach-
                                                    to chyba nie jest normalne?
                                                  • Gość: samanta1 Re: A ja...Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 19:25
                                                    ja ostatnio widzialam na Tarnicy dziewczyne w bucikach ...na takim dziwnym
                                                    podwyzszeniu (nie wiem jak to sie fachowo nazywa) i miala spodniczke
                                                    ze ..zlotym paskiem! Slowo! Jak ona tam wlazla????? Gdzie te czasy
                                                    cowbojenia ,tego ze plecak mozna bylo zostawic na srodku drogi i nikt nic nie
                                                    skubnal? Idziesz w gory i jednoczesnie matrisz sie czy jak wrocisz to jeszcze
                                                    bedziesz mial namiot....:(
                                                    Jasmina ma jednak racje ,jest (mimo wszystko) troche fajnych ludzi wsrod
                                                    mlodziezy,tylko gina w tym tlumie oszolomow.
                                                  • Gość: samanta1 Re: A ja...Mario Ps. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 19:32
                                                    Nie zamierzalam przytulac sie do przyjaciela ale do miejsca ,jesli juz!:)
                                                  • Gość: wiwi Re: A ja...Mario IP: *.wa.uni-hannover.de 03.09.01, 21:22
                                                    Gość portalu: samanta1 napisał(a):

                                                    > ja ostatnio widzialam na Tarnicy dziewczyne w bucikach ...na takim dziwnym
                                                    > podwyzszeniu (nie wiem jak to sie fachowo nazywa)

                                                    Jesli chodzi o to tajemnicze fachowe slowo...podpowiadam...
                                                    OBCAS !
                                                    Jakos malo w Tobie kobiecosci. To smutne. I proponuje wiecej
                                                    tolerancji (ulatwia zycie!)
                                                    Przyznaje jednak, ze te podwyzszenia raczej utrudniaja
                                                    chodzenie po gorach.

                                                    i miala spodniczke
                                                    > ze ..zlotym paskiem! Slowo! Jak ona tam wlazla?????

                                                    Zloty pasek nie przeszkadza we wspinaczce!
                                                    (Ale przyznaje obiektywnie, ze rowniez nie pomaga.)

                                                    Gdzie te czasy
                                                    > cowbojenia ,tego ze plecak mozna bylo zostawic na srodku drogi i nikt nic nie
                                                    > skubnal? Idziesz w gory i jednoczesnie matrisz sie czy jak wrocisz to jeszcze
                                                    > bedziesz mial namiot....:(

                                                    Swiete slowa! Strasznie szkoda tych dobrych czasow!

                                                    Pozdrawiam!
                                                    Mam nadzieje, ze nie masz mi za zle tej drobnej krytyki?

                                                  • Gość: jasmina Re: A ja...Mario IP: 194.181.38.* 03.09.01, 19:37
                                                    Mario, wyjdź więc z tego pubu i udaj się na jakiś
                                                    odjazdowy rajd.... Na pewno zmienisz zdanie :-)
                                                    A za młodzież będę się uważać nawet z setką na karku...
                                                    Niestety, od 5 lat obchodzę 21 urodziny i raczej wątpię,
                                                    abym się posunęła w latach.... :-))))
                                                  • mario2 Re: A ja...Mario 03.09.01, 19:53
                                                    Do Samanty. Warto sie przywiazac do takich miejsc. Zreszta znam ich wiecej.
                                                    Warto tez przywiazac sie do tych ludzi jakze innych, niz ci, ktorych spotykamy
                                                    na codzien!

                                                    Do Jasminy: wybacz. Mialem w tym roku okazje obserwowac zachowania mlodziezy w
                                                    Tatrach. Ryk chamstwo i zasmiecanie Tatr. Wiesz w latach 0 mlodziez
                                                    samorzutnie, za darmoche organizowala akcje sprzatania Tatr. Gdzie teraz cos
                                                    takiego znajdziesz. Gdzie podzial sie romantyzm gor i ich ludzi?
                                                  • Gość: jasmina Re: A ja...Mario IP: 194.181.38.* 03.09.01, 19:59
                                                    uważam, że polemika na ten temat nie ma sensu. Bo
                                                    widzisz, jak ja obserwuję, jak zachowuje się spora część
                                                    ludzi kilkanaście lat starszych ode mnie, to zaczynam
                                                    popierać eutanazję.
                                                    Mario, przecież to, jakimi jesteśmy ludźmi nie zależy od
                                                    wieku, ale od nas samych. Widocznie, masz w życiu taki
                                                    etap, że trafiasz na takich, a nie innych. Tak naprawdę
                                                    nie sądzę, abym za 10 lat była innym człowiekiem niż
                                                    teraz. Jeśli 20 lat temu nie nauczyłabym się nie drzeć
                                                    na całe gardło i nie rzucać śmieci tam, gdzie stoję, to
                                                    pewnie robiłabym to do końca życia....
                                                  • Gość: samanta1 Re: A ja...Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 20:17
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > Do Samanty. Warto sie przywiazac do takich miejsc. Zreszta znam ich wiecej.
                                                    > Warto tez przywiazac sie do tych ludzi jakze innych, niz ci, ktorych spotykamy
                                                    > na codzien!
                                                    >
                                                    > Do Jasminy: wybacz. Mialem w tym roku okazje obserwowac zachowania mlodziezy w
                                                    > Tatrach. Ryk chamstwo i zasmiecanie Tatr. Wiesz w latach 0 mlodziez
                                                    > samorzutnie, za darmoche organizowala akcje sprzatania Tatr. Gdzie teraz cos
                                                    > takiego znajdziesz. Gdzie podzial sie romantyzm gor i ich ludzi?

                                                    *** Kiedys to jeszcze harcerze sprzatali a teraz tez ich cos zniklo. Moze
                                                    powinno sie zaprzestac produkowac te motele ,wygodne szosy ....byloby mniej
                                                    zmotoryzowanych .Ja bynajmniej w Bieszczady juz chyba nie pojade,tak bardzo sa
                                                    rozne od tych z mojej mlodosci..... to wrecz boli .

                                      • Gość: wiwi Drogi Hanysie! IP: *.wa.uni-hannover.de 03.09.01, 20:58
                                        Gość portalu: Hanys napisał(a):
                                        > mezczyzni, ktorzy potrafia gotowac, prasowac sobie koszule, prac, zmywac i
                                        > sprzatac nie nadaja sie do niczego w innej czesci mieszkania

                                        Ryzykowna ta Twoja teza!
                                        Moze to jednak jeszcze raz przemyslisz?
                                        Pozdrowienia
                                        • mario2 Re: Drogi Hanysie! 04.09.01, 00:59
                                          er versteht es nicht. Möchte lieber anmaulen, als ausprobieren!
                                          So ist das Leben im Hamburg !!!
                                          • mario2 Re: Do Jasmin i Samanty 04.09.01, 01:06
                                            Jasmin: Dziekuj rodzicom za takie wychowanie. Widzisz wiekszosc wspolczesnych
                                            rodzicow nie ma czasu na wychowywanie swoich dzieci i wpajanie im zasad
                                            zachowania sie tu, czy tam. Jasne, ze wiek nie ma tutaj nic wspolnego z
                                            tematem. Ale prawda jest taka, ze dzisiejsza mlodziez nie uznaje autorytetow,
                                            czy kanonow zachowan, ktore nam byly wszczepiane od dziecka. NIe mowiac o
                                            szacunk.

                                            Samanto. Postepowi nie ma co dawac kontry. On jest i bedzie. Trzeba tylko aby
                                            przekonac innych do racjonalnego korzystania z niego. A to trudne zadanie w
                                            epoce komercjalizacji zycia! Niestety, to co bylo juz sie nie wroci, trzeba
                                            wierzyc, ze w nowym, tez sa wartosci, ktorymi mozna sie cieszyc. A w skrytosci
                                            serca wspominac te jakze piekne chwile naszej mlodosci!
                                            • samanta1 Re: Do Mario 04.09.01, 09:18
                                              I kto z nas jest optymista? Tochyba raczej Ty powinienes mnie "nawracac":)
                                              • mario2 Re: Do Mario 04.09.01, 09:35
                                                Jasne, ze jestem optymista, z tym, ze umiarkowanym o zacieciu melancholijnym.
                                                Mage Cie zainfekowac- chcesz?
                                                • Gość: Hanys Re: Do Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 09:51
                                                  Ohoho - coz ja widze - nasz erotomanek-marzyciel w pelnej formie...
                                                  Pozdrowienia i nadal sennej jawy
                                                  PS. Odkad nie piszesz do Onzo jej Laptop znowu dziala
                                                  • mario2 Re: Do Hanyska 04.09.01, 10:31
                                                    Witam, witam szanownego kolege. Coz to? Pozbawiony marzen i zludzen zostales? i
                                                    to przez dzialajacy laptop Honzo?
                                                • Gość: samanta1 Re: Do Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 18:02
                                                  *** Oczywiscie! -szepnela, po czym wstydliwie opuscila powieki :)
                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 04.09.01, 18:14
                                                    Ciesze sie zwrocil sie do niej czerwony z lekka syczac!
                                                  • samanta1 Re: .....................................Do Mario 04.09.01, 18:35
                                                    *** Sssskarbie dlaczego tak zmienilo sie Twoje zazwyczaj sniade oblicze? -
                                                    zapytala nieco zaskoczona.
                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 04.09.01, 19:37
                                                    Krew odplynela mi w inne regiony ciala- przyznal lubieznie
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:50
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > Krew odplynela mi w inne regiony ciala- przyznal lubieznie
                                                    *** ten Kowalski to szczesciarz ...-mruknela zazdrosnie .

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 05.09.01, 00:11
                                                    i pobiegla do Kowalskiego liczac na cos wiecej...
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 14:55
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > i pobiegla do Kowalskiego liczac na cos wiecej...
                                                    *** Byla tuz,tuz kiedy w wyobrazni zobaczyla JEGO (nie Kowalskiego!)
                                                    zawiedziony ,zrozpaczony wzrok .Zatrzymala sie po czym truchcikiem pobiegla z
                                                    powrotem.

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 05.09.01, 19:51
                                                    szmer dobywajacy sie z jej pluc po dlugim biegu zdradzal objawy astmy!
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 20:04
                                                    Ostatkiem sil dobiegla do niego ,podtrzymal ja swym meskim ramieniem...zeby
                                                    mogla sprawnie wydobyc inchalator z kieszeni.On przeciez rowniez byl
                                                    astmatykiem a nadmiar emocji wywolal dusznosci.Szczesliwi podawali sobie ten
                                                    boski eleksir z reki do reki ,z ust do ust...Wdech..wydech..wdech...wydech...
                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 01:33
                                                    az zrospaczeni brakiem efektow poddali sie fali kakofonii dzwiekow
                                                    wydobywajacych sie z ich pluc. Postanowili przestac palic!!!
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:40
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > az zrospaczeni brakiem efektow poddali sie fali kakofonii dzwiekow
                                                    > wydobywajacych sie z ich pluc. Postanowili przestac palic!!!

                                                    *** jednak na szczescie byl to tylko chwilowy impuls.po chwili przyszlo
                                                    opamietanie...odebrac sobie jedna z nielicznych w ich zyciu przyjemnosci??? O
                                                    nie! Tego nie mogli zrobic ,za zadna cene .Po czym wspolnie wypalili ostatniego
                                                    chwilowo skreta.

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 18:45
                                                    krzsztuszac sie dymem z nienajlepszego gatunkowo jointa, przeplukali gardla
                                                    ciecza, ktora tylko z nazwy i pozoru byla winem...
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:01
                                                    Jednak po chwili skret zaczal robic swoje i zaczelo ich skrecac ze
                                                    smiechu .krztuszac sie podejrzana ciecza i smiechem sturlali sie wprost na tory
                                                    kolejowe..
                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 22:03
                                                    wielkim wydal mi sie swiat po niedawnej konsumpcji. Nadjezdzajacy pociag jawil
                                                    im sie jako ta mrowka. z czystej przekory zaczeli rozkrecac tory...
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:35
                                                    Bynajmniej nie zamierzali pozabijac pasazerow a tylko zatrzymac przejezdzajacy
                                                    pospieszny .Maszynista zajety naprawa torow nie zauwazyl wskakujacych w
                                                    pospiechu pasazerow na gape. By nie narazic sie na spotkanie z konduktorem
                                                    zajeli apartament w klozecie...
                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 23:26
                                                    zapachy dobywajace sie z otworu nie draznily ich nozdrzy. Z wolna zaczela
                                                    dochodzic do glosu dlugo tlumiona namietnosc.....
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:30
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > zapachy dobywajace sie z otworu nie draznily ich nozdrzy. Z wolna zaczela
                                                    > dochodzic do glosu dlugo tlumiona namietnosc.....
                                                    ..do ostrych potraw .Sprawnym ruchem dobyl z kieszeni zmiete zawiniatko z czyms
                                                    co bylo kiedys kanapkami ...

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 06.09.01, 23:57
                                                    rozpakowal, i sie zreflaktowal, w czasie reszty podrozy powinni sie raczej
                                                    nasycic soba- tylko tyle im pozostalo....
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:02
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > rozpakowal, i sie zreflaktowal, w czasie reszty podrozy powinni sie raczej
                                                    > nasycic soba- tylko tyle im pozostalo....

                                                    po czym jego wzrok padl na jej niezbyt czysta szyje .Oblizal sie nerwowo ,obnazyl
                                                    w lubieznym usmiechu dwa dlugie ,ostre kly...
                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 07.09.01, 08:28
                                                    ktore mu tylko ze wzgledu na awersje do pasty do zebow pozostaly...
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 13:30
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > ktore mu tylko ze wzgledu na awersje do pasty do zebow pozostaly...
                                                    ..zdecydowanym ruchem pchnal ja w strone umywalki ,objal silnymi ramionami i ....

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 07.09.01, 15:51
                                                    umyl jej szyje, ktora rzeczywiscie byla brudna, doatrzegajac tez koniecznosc
                                                    wymycia innych czesci ciala...
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 17:36
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > umyl jej szyje, ktora rzeczywiscie byla brudna, doatrzegajac tez koniecznosc
                                                    > wymycia innych czesci ciala...
                                                    .kiedy ukonczyl na niej zabiegi higieniczne z przerazeniem dostrzegl ze stanowia
                                                    teraz wyrazny kontrast czystosci. rad nie rad ...

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 07.09.01, 18:06
                                                    wyszorowal ja raz jeszcze, zeby w koncu stanem higiemy osobistej mogla mu
                                                    dorownac i spelnic wymagania grasujacego w pociagu SANEPID-u....
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 18:31
                                                    .mimo ze lsnila juz czystoscia postanowil jeszcze raz ja umyc ,bowiem zauwazyl
                                                    ze sprawia mu to niewatpliwa przyjemnosc.Mogl bezkarnie dotykac jej ciala nie
                                                    bedac jednoczesnie podejrzanym o zdrozne mysli...
                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 08.09.01, 11:11
                                                    a przyjemnosc byla obliczona na dlugie godziny, bo obfitosc jej ciala
                                                    powodowala, ze nie tak latwo byklo dotrzec do wszystkich zakamarkow jej
                                                    ciala....
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 11:38
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > a przyjemnosc byla obliczona na dlugie godziny, bo obfitosc jej ciala
                                                    > powodowala, ze nie tak latwo byklo dotrzec do wszystkich zakamarkow jej
                                                    > ciala....
                                                    .....nie mogl jednak przedluzac tych chwil w nieskonczonosc. W koncu
                                                    zorientowalaby sie ze nie jest to wylacznie kolezenska przysluga.Pomogl jeszcze
                                                    jej wytrzec splywajace struzki wody z plecow i ......

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 08.09.01, 11:43
                                                    zajol sie ta wymientolona kanapka, bo byl juz na prawde glodny, a ona nie
                                                    przysparzala nadzieji na wspaniala noc...
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 11:59
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > zajol sie ta wymientolona kanapka, bo byl juz na prawde glodny, a ona nie
                                                    > przysparzala nadzieji na wspaniala noc...
                                                    ....w jakis niepojety posob zniechecal ja za kazdym razem ilekroc probowala sie
                                                    do niego zblizyc..

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 08.09.01, 14:30
                                                    polyskujac obydwoma zebami ktore jej jeszcze zostaly. Ale on i tak ja kochal....


                                                    Poza tym uwazam, ze Mackie powinien opuscic to forum!
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 17:27
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > polyskujac obydwoma zebami ktore jej jeszcze zostaly. Ale on i tak ja kochal...
                                                    > .*** ...a ona jego......
                                                    >
                                                    >
                                                    > Poza tym uwazam, ze Mackie powinien opuscic to forum!
                                                    ***tak ,wiemy !

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 08.09.01, 18:17
                                                    kochala, ale z jej zezowatego spojrzenia nie mogl wyczytac, "czy to jest
                                                    przyjazn, czy to jest kochanie"

                                                    Poza tym uwazam, ze Mackie powinien opuscic to forum!!
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 13:08
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > kochala, ale z jej zezowatego spojrzenia nie mogl wyczytac, "czy to jest
                                                    > przyjazn, czy to jest kochanie"
                                                    ....tym bardziej ze nie przemeczal sie zbytnio by to odgadnac ,bo i po co? Dla
                                                    niego wazna byla przestrzen ,droga w nieznane.... A ona..
                                                    >
                                                    > Poza tym uwazam, ze Mackie powinien opuscic to forum!!

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 09.09.01, 14:49
                                                    byla istita przyziemna, potrzebujaca rozrywek, a nie spogladania w gwiazdy...
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 15:07
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > byla istita przyziemna, potrzebujaca rozrywek, a nie spogladania w gwiazdy...

                                                    ..jakze sie mylil biedny czlowiek.Zupelnie nie potrafil jej zrozumiec.Zbyt prosty
                                                    byl by dojrzec bogactwo jej duszy .Zbyt zapatrzony w siebie nie dostrzegal ze
                                                    ona...
                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 09.09.01, 17:25
                                                    potrzebuje prysznica i to takiego zimnego! Pociag zblizal sie do stacji
                                                    docelowej...
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 18:03
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > potrzebuje prysznica i to takiego zimnego! Pociag zblizal sie do stacji
                                                    > docelowej...
                                                    ...poniewaz przy pozegnaniu serce by jej peklo wiec szybko pocalowala go w
                                                    przywiedle usta i wyskoczyla z hamujacego juz pociagu.

                                                  • mario2 Re: .....................................Do Samanty 09.09.01, 19:43
                                                    upadla dosyc nieszczesliwie, skrecajac sobie kostke. On podbiegl do niej. Nie
                                                    dane bylo im sie rozsrac!
                                                  • Gość: samanta1 Re: .....................................Do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 20:06
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > upadla dosyc nieszczesliwie, skrecajac sobie kostke. On podbiegl do niej. Nie
                                                    > dane bylo im sie rozsrac!(cha!cha!cha!Chyba rozstac!)
                                                    .....lezala na trawie placzac .Plakala z bolu i zlosci .czy znajdzie jeszcze w
                                                    sobie sile by uciec? A on tylko stanal nad nia ,usmiechnal sie zlosliwie i
                                                    powiedzial:-jestes taka jak inne! Nic,tylko ryczec potrafisz!Nie trzeba bylo
                                                    skakac glupia! Spojrzala zaczerwienionymi od placzu oczami i ..

                                            • mag_nolia Re: Do Jasmin i Samanty 04.09.01, 11:15
                                              Mario-dr psycholog?
                                              Mario co Ty teraz zrobisz, tyle dziewczyn złowiłeś w internecie...
                                              Mucisz teraz jechać na narty pod pałac kultury, z karnisterkiem w góry, aha ja
                                              miałam przyjechać na sałatkę śledziową ale chyba zrezygnuję bo to tak daleko,
                                              no i inne których nie czytałam...?
                                              Mario co najważniejsze jest w miłości,
                                              w życiu?
                                              • mario2 Re: Do Magnolii 04.09.01, 11:19
                                                Najwazniejszy jest zdrowy dystans do wszystkiego. Umiejetnosc smiania sie i to
                                                czesto z siebie samego. To jest najwazniejsze, moim zdaniem
                                                • Gość: magnolia Re: Do Magnolii IP: 195.205.73.* 04.09.01, 11:26
                                                  dystans w życiu - prawda i jeszcze umiejętniść wyciągania dobrych wniosków, a
                                                  do śmiechu - bywa nie zawsze,
                                                  a w miłości - dystans do...?
                                                  czego?
                                                  • Gość: mario2 Re: Do Magnolii IP: 193.28.97.* 04.09.01, 11:28
                                                    dystans do samej milosci. Bo tak naprawde- czy cos takiego istnieje?
                                                  • Gość: magnolia Re: Do Magnolii IP: 195.205.73.* 04.09.01, 11:29
                                                    sądzę,że tak, Ty jesteś innego zdania?
                                                  • mario2 Re: Do Magnolii 04.09.01, 11:40
                                                    a dlaczego mialbym byc?
                                                  • mag_nolia Re: Do Magnolii 04.09.01, 11:43
                                                    i zrobiło się wcale nie śmiesznie;
                                                    nie powinieneś być
                                                  • Gość: Hanys Re: Do Magnolii IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 11:48
                                                    A nie mowilem - hipokryta zlotousty... Dystans do milosci - powiedz to prosze
                                                    Kolego twojej kolejnej kobiecie - z pewnoscia ja to ucieszy...
                                                    Oj dziewczyny - a ostrzegalem przed psychoanalitycznym erotomankiem - czyz nie?
                                                    A bezczelnym w dodatku, bo na publicznym Forum bez zadnego sladu zaklopotania
                                                    czy zenady robi "podchody" wobec kilku kobiet jednoczesnie... Z takiego
                                                    postepowania tchnie tylko bezgraniczna pogarda i przedmiotowe traktowanie plci
                                                    pieknej... Jako przedstawiciel tej drugiej wstydze sie za osobnika zwanego
                                                    Mario - za jego plaski dowcip i nie bardziej wybujale komplementy... Polecam
                                                    nadal "Potop" tom pierwszy, scena walki Kmicica z Wolodyjowskim w Lubiczu,
                                                    Kmicica ostatnie w czasie tego pojedynku slowa... Pozdrawiam
                                                  • mag_nolia Re: Do Magnolii 04.09.01, 11:51
                                                    Potop Hanysku już czytaliśmy i widzieliśmy, teraz czekamy na Qovadis (pewno
                                                    zrobiłam jakiś błąd w pisowni)
                                                    I co Ty na to?
                                                    Co poleciłbyś tutaj?
                                                  • Gość: Hanys Re: Do Magnolii IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 11:55
                                                    Nie polecam "Planety Malp" (aczkolwiek moglby sie ten film dla wielu ich
                                                    sfilmowana autobiografia wydawac...) - sadze, iz Charlton Heston jako znany z
                                                    bzika na punkcie broni cowboy, albo popelni z rozpaczy samobojstwo albo tez
                                                    zacznie polowanie na tych, ktorzy ten film nakrecili i w nim grali...
                                                  • mario2 Re: Do zakompleksionego Hanyska. 04.09.01, 12:00
                                                  • Gość: mario2 Re: Do zakompleksionego Hanyska. IP: 193.28.97.* 04.09.01, 12:07
                                                    az mnie zatkalo
                                                    czy Ty tez Hanysku masz kolpoty z rozroznieniem zycia wirtualnego od "realu".
                                                    Mam nadzieje, ze nie, i Twoje posty sa jedynie probami, zazwyczaj mizernymi,
                                                    retorycznych popisow. Gdybys jednak myslal w to samo co piszesz, musialbym Ci
                                                    wspolczuc. Coz internet to piekna zabewka, ale trzeba nauczyc sie z niej
                                                    korzystac! Mam nadzieje, a po czesci wiem, ze moje respondentki maja podobny
                                                    stosunek do wyimagowanego przez Ciebie problemu.
                                                    Zycze troche wiecej realizmu w zyciu wirtualnym i polotu w zyciu realnym.
                                                  • Gość: magnolia Re: Do zakompleksionego Hanyska. IP: 195.205.73.* 04.09.01, 12:31
                                                    nie szufladkuj ludzi Mario
                                                    to, że czasem nie odpowiada Ci coś ,co ktoś inny wypisuje, to nie znaczy, że ma
                                                    jakieś problemy
                                                    Ty też nie wyglądasz na faceta bez problemów
                                                    A życie w realu trochę się jednak łączy z tym co tu wypisujesz, bo to życie w
                                                    realu promieniuje z Twoich przemyśleń,etc.
                                                  • mario2 Re: Do Magnolii 04.09.01, 12:35
                                                    Droga Magnolio,
                                                    Hanys zostal zaszufladkowany w moim zyciu juz dosyc dawno! Gdybym opowiedzial
                                                    te historie zlapalabys sie za glowe. Coz, jest to zupelnie inne
                                                    zaszufladkowanie niz sobie mozesz wyobrazic! :o))) Ale pozwol, ze na razie bede
                                                    prowadzil z Hanysem takie wlasnie dysputy, bo naprawde wyobrazam sobie jego
                                                    reakcje w momencie pisania i czytania postow.!!! :o)))
                                                  • Gość: magnolia Re: Do Magnolii IP: 195.205.73.* 04.09.01, 13:04
                                                    ,,te historie"? hm.
                                                    zatem kłóćcie się, schodzę z drogi
                                                  • Gość: mario 2 Re: Do Magnolii IP: 193.28.97.* 04.09.01, 13:21
                                                    nie przeszkadzasz Magnolio, mozemy spokojnie pogadac, czekajac na to az Hanys
                                                    znowu bedzie mial trocze przerwy w pracy. Bo prawde powiedziawszy dobrze mi sie
                                                    z Toba gada!
                                                  • Gość: magnolia Re: Do Magnolii IP: 195.205.73.* 04.09.01, 13:34
                                                    Z Tobą Mario też dobrze się rozmawia.
                                                    Wiesz, z Hanysem też przez jakąś chwilę rozmawiałam i wyglądał raczej na
                                                    wrażliwego faceta, taką trochę romantyczną duszę, może niesłusznie tak go
                                                    krytykujesz?
                                                  • Gość: Hanysek Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 13:36
                                                    Zakompleksiony Hanysek ma znowu przerwe, dlatego wykorzystuje ja aby
                                                    odpowiedziec "koledze" Super-Mario, ktory kompleksow nie ma, czego Hanysek mu
                                                    oczywiscie bardzo zazdrosci... Hanysek nie wie, ktora czesc jego wypowiedzi tak
                                                    dotknela Super-Mario, iz Super-Mario postanowil zakompleksionemu Hanyskowi w
                                                    dosc ostrym tonie dac pare dobrych zyciowych rad, ale i za te jest Hanysek
                                                    wdzieczny, bo dobrych rad nigdy za duzo. Hanysek stara sie podobnego
                                                    postepowania unikac, bo Hanysek slyszal kiedys, iz rada jest czasami
                                                    niebezpiecznym podarunkiem... Hanysek jeszcze (aczkolwiek wolno Super-Mario
                                                    poddawac to w watpliwosc, bo zyjemy w wolnym kraju...) potrafi rozroznic swiat
                                                    rzeczywisty od wirtualnego i tylko pyta sie Hanysek, czy podobna zdolnosc sie w
                                                    Super-Mario aby nie wypalila do cna... Hanysek sie cieszy, ze Super-Mario jego
                                                    historie za tak fascynujaca uwaza, sam Hanysek jest bardziej do owej tematyki
                                                    zdystansowany... Hanysek pozdrawia (pelen kompleksow)
                                                  • Gość: Hanysek Re: Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 13:47
                                                    A tak na marginesie - "wierzymy w cos" ale "myslimy cos" - a nie na odwrot. Ale
                                                    moze i tutaj Hanysek sie myli, bo mowa plynna jest i szybko przyswaja
                                                    stylistyczne dziwolagi zwane neologizmami... Pozdrawia Hanysek (dajac kolejny
                                                    raz dowod swojej mizernej retoryki...)
                                                  • mag_nolia Re: Do Super-Mario 04.09.01, 13:59
                                                    To prawda, nie da się myśleć inaczej niż wierzyć, a gdy mówimy inaczej niż
                                                    myślimy=nieszczerość (fałsz)
                                                  • mario2 Re: Do Hanyska 04.09.01, 14:08
                                                    Hanysku,
                                                    pragnalbyn Tobie zakomunikowac, ze tez wierze w cos. Mianowicie w to, ze kiedys
                                                    moze w koncu zrozumiesz, iz nie jest moim celem udawadnianie Tobie, ze moje
                                                    zycie, chociaz moze sie tak Tobie wydawac, nie jest pasmem flirtow wirtualnych.
                                                    Komputera uzywam do pracy, a w wolnych od niej chwilach, a w czasie oplacanym
                                                    przez pracodawce, wykorzystuje go dla przyjemnosci. Wiem, ze inni uprawiaja w
                                                    tym czasie flirty biurowe, ale wydaja mi sie one o wiele szkodliwsze, od
                                                    flirtow internetowych. Radze Ci po raz kolejny, miast czczej retoryki zajac sie
                                                    niewinnym flirtem z milymi przeciez i spragnionymi takiego kontaktu
                                                    uczestniczkami forum.
                                                    A bedzeie to z pewnoscia z korzyscia dla obydwu stron. Czego Tobie szczerze
                                                    zycze
                                                    Mario
                                                  • Gość: Hanysek Re: Do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 14:12
                                                    Szanowny Mario!
                                                    Juz prawie podskoczylem z radosci i chcialem podazac za Twymi nieocenionymi
                                                    radami, ale nagle grom z jasnego nieba... I Tys jego przyczyna!!!
                                                    Jakze mi biednemu zakompleksionemu Hanyskowi na tym Forum z naszymi
                                                    inteligentymi Wspoldyskutantkami flirtowac, gdy ci u mnie retoryka na tak
                                                    mizernym poziomie... Nudziloby to nasza plec piekna - a jak twierdzil niegdys
                                                    G.B. Shaw: Lepiej kobiety oburzac, niz je nudzic... Czego i Tobie zycze
                                          • Gość: Hanys Re: Drogi Hanysie! IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 13:54
                                            Hanysek znowu mialby ochote wypunktowac stylistyczne wyczyny Mario, ale Hanysek
                                            da sobie spokoj...
                                            A sama - przyznaje dosc uogolniajaca teza - pochodzi nie odemnie, ale dowodem
                                            moze byc nasz Mario - z pewnoscia wspanialy kucharz!!! No i co mu po tym....?
                                            • mario2 Re: Drogi Hanysie! 04.09.01, 14:10
                                              Tyle mu, ze nie potrzebuje trwonic czasu w stolowkach, ani kantynach. Moze sie
                                              zajac w tym czasie logichna strona wywodow Hanyska
                                            • piegus Re: Drogi Hanysie! 04.09.01, 14:11
                                              Hanysku! Jak czytam wypowiedzi mario to od razu pozytywniej patrzę na swe
                                              życie. No już nie psuj mi zabawy i nie zniechęcaj mario, bo co mi wtedy
                                              pozostanie ...
                                              • mag_nolia Re: Drogi Hanysie! 04.09.01, 14:58
                                                Piegusku, Mario to uroczy facet, ale chłodny prysznic mu nie zaszkodzi.
                                                To go prowokuje do bardzo treściwych wypowiedzi zauważyłaś?
                                                No i nie pozwala mu popaść w pełnie samozadowolenia, co mogłoby mu zagrażać.
                                                • mario2 Re: 04.09.01, 15:37
                                                  A tak w ogole, fajnie jest. Szczegolnie, gdy Hanys broni sie przed tym co mu i
                                                  tak pisane. Nie ma dla mnie przyjemniejszych chwil dnia, gdy jest mi dane
                                                  Hanyska poczytac. Toz to mistrz stylu i logiki na miare Tolstoja, no co ja
                                                  mowie?- nie ten kierunek- na miare Güntera Grassa.
                                                  Dlatego bede dalej z nim polemizowal, aby nie pozbawiac sie niewatpliwej
                                                  przyjemnosci degustacji Jego elaboratow.
                                                  A swoja droga niezmiennie zycze mu powodzenia
                                                  • mag_nolia Re: 04.09.01, 15:50
                                                    Mario, ale nie obraziłeś się o te zimne prysznice?
                                                    Ich wunsche viel Gluck!
                                                    fur Dich!
                                                    Pa!
                                                  • Gość: Hanys Re: Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 16:09
                                                    Szanowny Mario!
                                                    Günther Grass nie nalezy do moich ulubionych autorow, jest moim zdaniem
                                                    monotonny i nie ciekawi mnie tematyka jego powiesci... A poza tym nie cenie
                                                    Grassa absolutnie jako czlowieka - przekonany o sobie, apodyktyczny, niezdolny
                                                    do samokrytyki, no i... socjaldemokrata na dodatek!!! Troche mi Ciebie
                                                    przypomnia Mario - prawie kazdy epitet pasuje jak ulal... I tez stara sie byc
                                                    tak "madry" zyciowo, i stara sie te madrosc przekazywac nawet tym, ktorzy jej
                                                    nie potrzebuja i wewnetrznie drazni go fakt, iz ktos nie pada na kolana slyszac
                                                    Wielkiego Günthera Grassa... Paradowy wprost przyklad ludzkiego narcyzmu!!!
                                                    Pozdrawiam mimo wszystko
                                                  • mario2 Re: Super-Mario 04.09.01, 16:20
                                                    Dlatego tez zostal uhonorowany nagroda nobla!
                                                    Ale powiedz mi drogi Hanysku, gdzie dostrzegasz cechy mojej apodyktycznosci?
                                                    Czyzby zdolnosc pojmowania pojec slownikowych, bez mozliwosci ich uzycia
                                                    (slownikow) byla az takim wielkim klopotem?
                                                    A tak w ogole to polecam Karola Maya. Nie apodyktyczny, nie socjaldemokrata, i
                                                    pisze zrozumiale. W sam raz dla Ciebie!
                                                  • Gość: Hanys Re: Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 04.09.01, 16:29
                                                    Szanowny Mario!
                                                    Ow z pewnoscia z niedawnej wakacyjnej lektury znany Tobie autor zostal przeze
                                                    mnie niestety niejako przeskoczony - z serii "Poczytaj mi mamo", ktorej to Ty
                                                    jestes zapalonym milosnikiem przeskoczylem zaraz na Sienkiewicza trafiajac na
                                                    jego slabiutkie "Quo Vadis", za ktore tenze notabene takze dostal Nagrode
                                                    Nobla... Co do slownikow Szanowny Super-Mario - a od czegoz mamy internet? Tam
                                                    zagladam zawsze wtedy, gdy tworzone przez Ciebie neologizmy wydaja mi sie tak
                                                    dziwacznymi, ze pelen obaw, iz moja edukacja jezykowa stanela w miejscu, tylko
                                                    po to by z ulga odetchnac i stwierdzic: Nie, nie dziwi nic - to tylko nasz
                                                    Super-Mario znowu popuscil cugle swojej jezykowo-tworczej fantazji...
                                                    Pozdrawiam stylistycznie konserwatywnie
                                                  • mario2 Re: Super-Mario 04.09.01, 17:12
                                                    Obawiam sie drogi Hanysie, iz seria poczytaj mi mamo za bardzo zapadla w Twoj
                                                    umysl i determinuje do dzisiaj styl wyslawiania sie, tudziez logike Twoich
                                                    wywodow. Dowodem tego sa blaskomiotne tyrady, ktore czytane przezemnie sa z
                                                    wielkim zainteresowaniem, oraz co by nie powiedziec, zazdroscia.
                                                    Kunszt wladania slowem pisanym, ktorego nie powstydzilby sie Plomyczek, oraz
                                                    Swiat Mlodych, a dany Tobie jako niewatpliwa charyzma, zniewala mnie i rzuca na
                                                    kolana.
                                                  • mario2 Re: 04.09.01, 16:31
                                                    Magnolio, co za zimne prysznice- to tylko letnia kapiel. A inni moga sie
                                                    wyzywac w swoich grafomanskich popisach. Dobrze im to robi dla zrdowia
                                                    psychicznego. jesli wiec ktos chce- zapraszam do wymiany postow. Higiena
                                                    psychiczna przedewszystkim! :o)))
                                                  • Gość: magnolia Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 10:38
                                                    Opublikujcie pt.: Polemiki na forum, tylko kto to będzie chciał czytać?
                                                  • mario2 Re: 05.09.01, 11:30
                                                    Zawsze sie ktos znajdzie. Tu np. jest bardzo duzo czytajacych i publikujacych
                                                  • Gość: mag... Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 11:40
                                                    Jaka pogoda Mario na zachodzie?
                                                    U nas zimno, mokro i szaro.A zatem pozdr...z nad gorącej herbatki z cytryną!
                                                  • mario2 Re: 05.09.01, 12:02
                                                    To samo u nas. Jesien sie zaczyna. Ale lubie jesien. Za chwile do kantyny. Moze
                                                    jakies piwko?
                                                  • Gość: mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 12:05
                                                    tak
                                                    jasne z sokiem malinowym, a co z pracą?
                                                    u nas regulamin zabrania, jak mam się kamuflować, pytam doświadczonego...
                                                  • mario2 Re: 05.09.01, 12:07
                                                    Nie wiem! Moim pracownikom sie to udaje! Co prawda nie sprawdzam ich zbyt
                                                    intensywnie! :o)))
                                                  • Gość: mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 12:11
                                                    to rezygnuję z piwa, poproszę o barszczyk z krokietem
                                                  • Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 12:07
                                                    Mario! Podobno gotujesz sam - a tu stwierdzenie, ze zaraz do kantyny... Musisz
                                                    na kalorie uwazac, bo ze spalaniem to roznie bywa - szczegolnie gdy tak
                                                    daleko... Pozdrawiam
                                                  • mario2 Re: 05.09.01, 12:19
                                                    mowilem, ze na piwo ide! Piwa nie umiem sobie nawarzyc- w przeciwienstwie do
                                                    Ciebie!

                                                    Magnolio- tu takich specjalow nie daja. !!!! Dostaniesz biala kielbase i
                                                    kwasna kapuste!
                                                  • Gość: mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 12:27
                                                    No cóż Mario, chyba Cię nie lubię, częstujeszmnie ciągle albo kiszonymi
                                                    ogórkami, albo kewaśną kapustą i kiełbasą, wolę więc chyba iść na lody ze steel-
                                                    em.
                                                  • mario2 Re: 05.09.01, 12:32
                                                    A co ja moge za to, ze Niemcy nic innego gotowac nie potrafia?
                                                  • mag_nolia Re: 05.09.01, 12:36
                                                    zawsze możesz ich nauczyć
                                                    albo przyjeżdżać na lunch do Polski
                                                  • mario2 Re: 05.09.01, 12:42
                                                    To nie jest narod, ktory w tym wzgladzie da sie edukowac, czy zreformowac!
                                                    Najciensza ksiazka swiata(oprocz mojej ksiazeczki czekowej) to "Kuchnia
                                                    niemiecka"
                                                    A obiadki mam w domu- pyszne bo polskie!
                                                  • mag_nolia Re: 05.09.01, 12:46
                                                    brzmi niczym zaproszenie
                                                    a co dziś gotujesz?
                                                  • Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 13:02
                                                    Spejalnoscia kuchni Mario jest z pewnoscia "wodzionka" czyli zupa chlebowa...
                                                    Proste, nie wymagajace pracy umyslowej...
                                                  • mag_nolia Re: 05.09.01, 13:22
                                                    A Ty specjalizujesz się w jakiś wykwintnych daniach?
                                                  • Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 13:35
                                                    Moglbym zaproponowac Letscho albo kurczaka po chinsku w sosie pikantno-
                                                    kwasnym...
                                                  • mag_nolia Re: 05.09.01, 13:44
                                                    OK
                                                    poproszę z dużą ilością warzyw i sera i z sosem pomidorowym, może byc nawet
                                                    duża porcja!
                                                  • Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 14:04
                                                    Moja znajoma twierdzi, ze zawsze dwa razy tak smakuje, gdy mezczyzna gotuje...
                                                    Ale na romantyczna kolacje przy blasku swiec i czerwonym Bordeaux proponuje
                                                    lososia z ziemniakami lub ryzem w sosie koperkowym...
                                                  • Gość: mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 14:07
                                                    może być bez ziemniaków, ale łosoś wędzony, no i nie dziś - wyjeżdżam
                                                    aha,sos koperkowy -bardzo lubię!
                                                  • mario2 Re: 05.09.01, 14:41
                                                    Magnolio, uwazaj, bo jak Hanys pikantnie gotuje, to 3 razy potrawa pali:
                                                    1)przy jedzeniu
                                                    2)przy wydalaniu
                                                    3)jak jeszcze do tego wdepniesz

                                                    Hanys- wodzionka jest dobra, ale na Twoj styl- jedzina widelcem!
                                                  • Gość: Mag Re: IP: 195.205.73.* 05.09.01, 14:48
                                                    Takie problemy Mario miewasz po jedzeniu?
                                                    Polecam węgiel!
                                                  • Gość: Hanys Re: IP: *.lit.hamburg.de 05.09.01, 14:55
                                                    I znowu dal "kolega" Mario przyklad swojego wykwintnego wychowania... Rozumiem,
                                                    ze dla Ciebie Mario tematy zwiazane ze szczegolnymi potrzebami fizjologicznymi
                                                    sa bardzo fascynujace - ale wierz mi, nie dla wszystkich uczestnikow tego
                                                    Forum, a juz mowienie o wydalaniu w obecnosci dam... ale w miedzyczasie
                                                    przyzwyczajony jestem do Twoich stylistycznych wyczynow nie tylko pod wzgledem
                                                    formy ale rowniez i tresci... "Potop" Mario, "Potop"...
                                                  • mag_nolia Re: do Hanysa 05.09.01, 15:21
                                                    kiedy mam więc planować tę kolację przy świecach?
                                                  • mario2 Re: do Hanysa 05.09.01, 17:44
                                                    Hanysie,
                                                    Naprawde nie wiem dlaczego najprymitywniejsze potrzeby ludzkie nazywasz "
                                                    specjalnymi potrzebami fizjologicznymi"? Czy to naprawde cos specjalnego dla
                                                    Ciebie? Jako humanista musze zaprotestowac bo "nic co ludzkie nie jest mi obce"
                                                    A wracajac do Twojego ulubionego pisarza, zdaje mi sie , ze stosujesz na forum
                                                    mentalnosc Kalego: "dobry uczynek, to jak Kali komus ukrasc krowy- zly jako
                                                    ktos Kalemu" !!!
                                                  • mario2 Re: do Hanysa 05.09.01, 18:19
                                                    ja i jeszcze jedne, powia Ci po naszymu, coby niy wiedzieli o co biego:
                                                    nojlepi zapros Magnolia na kluski, modro kapusta a rolada. Do tego szolka
                                                    kompotu z bani, abo wieprzkow. na pewno bydzie Ci rada!
                                                  • Gość: samanta1 Re: do Mario IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 18:35
                                                    ***szyja Ci zesztywniala skarbie?:)Popatrz wyzej.
                                                  • mario2 Re: do Mario 05.09.01, 19:52
                                                    no... jak by to powiedziec?..... przy Tobie.... nie tylko szyja.......!!!
                                                  • samanta1 Re: do Mario 05.09.01, 21:17
                                                    mario2 napisał(a):

                                                    > no... jak by to powiedziec?..... przy Tobie.... nie tylko szyja.......!!!
                                                    *** Nie czepiaj sie ,co ja, amfibia??????:)

                                                  • Gość: Hanys Do Super-Mario IP: *.arcor-ip.net 05.09.01, 21:19
                                                    Szanowny "kolego" Mario!
                                                    Fascynujacym jest dla mnie fakt, iz ktos, kogo procesy myslowe tak zawile
                                                    przebiegaja jak w Twoim przypadku, wypowiadac sie moze z takim graniczacym
                                                    niemalze z zupelna naiwnoscia stylistycznym prostactwem... No coz, "Sa na ziemi
                                                    rzeczy, o ktorym nie snilo sie nawet filozofom". Nie wiem po raz ktory dales
                                                    dowod tego, iz niedokladnie albo kompletnie bez zrozumienia czytasz moje posty,
                                                    ktore i tak sterylizowane sa pod wzgledem jakichkolwiek frazeologicznych
                                                    fajerwerkow... Innym wytlumaczeniem bylaby ewentualnie Twoja - lagodnie to
                                                    ujmujac - troglodytyczna znajomosc literatury, bo nie przypominam sobie, abym
                                                    gdziekolwiek nazwal wspominanego przez Ciebie pisarza jako mego ulubienca...
                                                    Pozdrawiam i zycze poglebionej lektury polskiej literatury, ktoraz to wiedza
                                                    moze sie w stolicy ewentualnie przydac...
                                          • Gość: Wiwi Mario zamiast Hanysa! IP: *.wa.uni-hannover.de 05.09.01, 21:59
                                            Mario! Przeciez to bylo do Hanysa!
                                            Jesli chcesz pogadac to napisz cos bezposrednio.
                                            Ciao!
                                            • mario2 Re: Mario do Hanysa! 06.09.01, 01:49
                                              Hanysie, nie chce naduzywac slow. To raczej Ty, po kuglarsku zonglujesz
                                              sylabymi, pragnac obronic dziewictwo swego sumnienia. Wezmy przyklady: "wiara
                                              przenosi gory",, ergo: " Trzeba chciec aby moc", ergo: " dla chcacego nie ma
                                              nic trudnego". Tak mowia przyslowia, przez Ciebie przytyczane. I slusznie
                                              mowia. Wszakze istnieje takze "prawo odwrotnych skutkow- im usilniej sie
                                              starasz czegos dokonac, tym mniejsza jest szansa na to, ze Ci sie uda.
                                              Wiesz - moj ojciec nauczyl mnie czegos cennego i pewnie to Ci sie nie spodoba,
                                              i czego pewnie nie zrozumiesz, wiec zinterpretujesz to jako propagowanie
                                              lajdactwa, ale opowiem Ci; Moj stary twierdzil, ze bycie czlowiekiem polega na
                                              unikaniu szukania doskonalosci, i na nie praktykowaniu moralnego astecytyzmu,
                                              bo placi sie za to w zyciu zbyt wielka cene. Zanim wiec wlozysz aureolke na
                                              czolko, pomysl o glebi swoich wlasnych przemyslen, a dojdziesz do stwierdzenia,
                                              ze "wszyscy z nas leza w szambie, tylko niektorzy spogladaja ku gwiazdom" -
                                              niestety Ty lezysz twarza ku dolowi!
                                              • Gość: magnolia Re: Mario i Hanys! IP: 195.205.73.* 06.09.01, 08:31
                                                Obydwaj jesteście siebie warci!
                                                Mario czy ja dobrze kojarzę, jesteś w tej chwili w okolicach Freiburga?
                                              • Gość: Hanys Hanys do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 06.09.01, 09:27
                                                Mario!
                                                Monotonnym staje sie cytowanie przez Ciebie O.Wilde (albo raczej W.Lysiaka skad
                                                ten cytat zaczerpnales, bo doprawdy nie uwierze, abys Ty jako milosnik ksiazek
                                                K.Maya kiedykolwiek mial w reku jakiekolwiek dzielo jednego z moich ulubionych
                                                sarkastow...). Aczkolwiek dawales juz wielokrotnie dowody plaskiego stylu i
                                                ciezkiego dowcipu, to jednak tym razem przescignales samego siebie... Na
                                                poziom "szamba", w ktorym brodzisz znizac sie nie chce, aczkolwiek
                                                wobec "dyskutantow" jak Ty (mimo wszystko z szacunkiem, bo tego wymaga dobre
                                                wychowanie...) musze ciezko walczyc z moim alter ego!!! Wiele radosci sprawiaja
                                                mi Twoje kolejne nieudolne proby psychoanalizy mojej osobowosci, przpominaja mi
                                                bowiem pewna analize przeslana mi uprzejmie przez Twego bylego ucznia... Wtedy
                                                juz sie nie dziwilem - teraz jest dla mnie jasnym, iz majac takiego nauczyciela,
                                                intelekutalnym potentatem stac sie nie mozna... Zauwazylem jednak mimo calej
                                                wspomnianej juz monotonni Twych wypowiedzi i nieudolnego przytaczania moich
                                                wypowiedzi, nowa nutke w Twych grafomanskich "wyczynach" skierowanych pod moim
                                                adresem - styl pozostaje co prawda nadal dosc mierny, ale zaczyna sie w nie
                                                wkradac lekka nuta moralizatorska, ktora to wczesniej mojej skromnej osobie
                                                zarzucales... Ah, nie wiedzialem, iz az taki wplyw moge wywierac... Pozdrawiam



                                                mario2 napisał(a):

                                                > Hanysie, nie chce naduzywac slow. To raczej Ty, po kuglarsku zonglujesz
                                                > sylabymi, pragnac obronic dziewictwo swego sumnienia. Wezmy przyklady: "wiara
                                                > przenosi gory",, ergo: " Trzeba chciec aby moc", ergo: " dla chcacego nie ma
                                                > nic trudnego". Tak mowia przyslowia, przez Ciebie przytyczane. I slusznie
                                                > mowia. Wszakze istnieje takze "prawo odwrotnych skutkow- im usilniej sie
                                                > starasz czegos dokonac, tym mniejsza jest szansa na to, ze Ci sie uda.
                                                > Wiesz - moj ojciec nauczyl mnie czegos cennego i pewnie to Ci sie nie spodoba,
                                                > i czego pewnie nie zrozumiesz, wiec zinterpretujesz to jako propagowanie
                                                > lajdactwa, ale opowiem Ci; Moj stary twierdzil, ze bycie czlowiekiem polega na
                                                > unikaniu szukania doskonalosci, i na nie praktykowaniu moralnego astecytyzmu,
                                                > bo placi sie za to w zyciu zbyt wielka cene. Zanim wiec wlozysz aureolke na
                                                > czolko, pomysl o glebi swoich wlasnych przemyslen, a dojdziesz do stwierdzenia,
                                                >
                                                > ze "wszyscy z nas leza w szambie, tylko niektorzy spogladaja ku gwiazdom" -
                                                > niestety Ty lezysz twarza ku dolowi!

                                                • Gość: Hanys Re: Hanys do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 06.09.01, 09:33
                                                  A propos Szanowny Mario!
                                                  Zytaty w cudzyslowie powinny byc przytaczane doslownie - nie w Twojej wolnej
                                                  interpretacji... Spogladnij wiec do "dziel" Lysiaka i zobacz jak rzeczywiscie
                                                  brzmialy slowa Oscara Wilde... Pozdrawiam
                                                  • Gość: mario2 Re: Hanys do Super-Mario IP: 193.28.97.* 06.09.01, 12:46
                                                    Drogi Hanysie,
                                                    uczen moj, aczkolwiek jeszcze mlody i niedoswiadczony, tudziez niezaprawiony w
                                                    szermierce slownej doskonale radzil sobie w potyczkach z Toba. Dlatego nie
                                                    odczuwalem potrzeby znizania sie do poziomow tych dyskusji i partycypowanie w
                                                    zdzieraniu przez Niego z Ciebie(zawsze z szacunkiem) skory, oraz obnazaniu
                                                    Twojej indolencji. Wiesz cytuje czesto O.W. tylko dlatego, bys mogl jako -tako
                                                    pojac o co mi w ogole chodzi. Zrezygnowalem z cytowania moich ulubionych
                                                    cynikow, bo to szkola jazdy, na ktora jeszcze nie zdobyles przepustki.
                                                    Wyzywales sie na mnie, za stosowanie neologizmow. A co mozna sadzic o facecie,
                                                    ktory nie szynuje naszej pieknej mowy wciskajac w nia zniemczenie -
                                                    owe "Zytaty". Podpowiadam Ci Hanysku- w jezyku polskim literka "C" jest
                                                    jako "C" wymawiana, a nie jak w niemieckim jako "K". Prosze nie racz nas wiecej
                                                    nowomowa, ktorej autorem i to dosyc miernym starasz sie byc!
                                                    A jesli juz wpadniesz kiedys na podobnym lapsusie, pomysl, ze i innym podobne
                                                    bledy moga sie zdarzyc! A moze to nie byl lapsus, tylko przekonanie o
                                                    prawidlowosci uzytej formy pisowni?
                                                    Pozdrawiam jak zawsze serdechnie
                                                    Mario
                                                  • Gość: mario2 Re: Hanys do Super-Mario IP: 193.28.97.* 06.09.01, 12:48
                                                    Drogi Hanysie,
                                                    uczen moj, aczkolwiek jeszcze mlody i niedoswiadczony, tudziez niezaprawiony w
                                                    szermierce slownej doskonale radzil sobie w potyczkach z Toba. Dlatego nie
                                                    odczuwalem potrzeby znizania sie do poziomow tych dyskusji i partycypowanie w
                                                    zdzieraniu przez Niego z Ciebie(zawsze z szacunkiem) skory, oraz obnazaniu
                                                    Twojej indolencji. Wiesz cytuje czesto O.W. tylko dlatego, bys mogl jako -tako
                                                    pojac o co mi w ogole chodzi. Zrezygnowalem z cytowania moich ulubionych
                                                    cynikow, bo to szkola jazdy, na ktora jeszcze nie zdobyles przepustki.
                                                    Wyzywales sie na mnie, za stosowanie neologizmow. A co mozna sadzic o facecie,
                                                    ktory nie szanuje naszej pieknej mowy, wciskajac w nia zniemczenia -
                                                    owe "Zytaty". Podpowiadam Ci Hanysku- w jezyku polskim literka "C" jest
                                                    jako "C" wymawiana, a nie jak w niemieckim jako "K". Prosze nie racz nas wiecej
                                                    nowomowa, ktorej autorem i to dosyc miernym starasz sie byc!
                                                    A jesli juz wpadniesz kiedys na podobnym lapsusie, pomysl, ze i innym podobne
                                                    bledy moga sie zdarzyc! A moze to nie byl lapsus, tylko przekonanie o
                                                    prawidlowosci uzytej formy pisowni?
                                                    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie
                                                    Mario
                                                  • Gość: Hanys Re: Hanys do Super-Mario IP: *.lit.hamburg.de 06.09.01, 13:27
                                                    Szanowny Mario!
                                                    Nie chcialbym sie tutaj rozwodzic nad intelektualnymi zaletami Twojego ucznia,
                                                    poniewaz bylaby to absoltna strata czasu... Spointuje to wiec tylko
                                                    stwierdzeniem, iz uczen co prawda nie przerosl nauczyciela (o to i w przyszlosci
                                                    bedzie trudno) ale z zapalem stara sie mu dorownac - a mianowicie pod wzgledem
                                                    indolencji emocjonalno-umyslowej polaczonej z intelektualna degrengolada...
                                                    Ucieszylo mnie, iz literowka, ktora mi sie przydarzyla (bezbledny jest tylko
                                                    Super-Mario...), przysporzyla Tobie tak wiele nieokielznanej radosci... No coz
                                                    mala rzecz tez moze cieszyc - szczegolnie malodusznych przedstawicieli gatunku,
                                                    ktory w przyplywie arogancji pojeciem "sapiens" objal wszystkich swoich
                                                    czlonkow... Nie wiem doprawdy o jakich to cynikach mowisz (ktorzy sa dla mnie
                                                    wyzsza szkola jazdy...) - czyzbys wspominal znowu W.Lysiaka, ktorym to sie
                                                    namietnie zaczytujesz, wierzac gleboko w to, iz osiagnales Parnas literatury
                                                    pieknej? Oscar Wilde, ktorego to tak chetnie i czesto (i blednie!!!) cytujesz,
                                                    powiedzial niegdys: "Milosc samego siebie jest poczatkiem wielkiego romansu na
                                                    cale zycie..." i to Szanowny Mario (mimo wszystko z szacunkiem...) jest jedyna
                                                    sentencja, ktora tak naprawde w sobie samym urzeczywistniles...
                                                    A tak nawiasem mowiac Szanowny Mario - podwojne wysylanie postu, ktory w swej
                                                    formie tylko niewiele sie rozni od oryginalu, nie sprawi, iz jego tresc stanie
                                                    sie przez to mniej plytka...
                                                    Pozdrawiam


                                                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                                    > Drogi Hanysie,
                                                    > uczen moj, aczkolwiek jeszcze mlody i niedoswiadczony, tudziez niezaprawiony w
                                                    > szermierce slownej doskonale radzil sobie w potyczkach z Toba. Dlatego nie
                                                    > odczuwalem potrzeby znizania sie do poziomow tych dyskusji i partycypowanie w
                                                    > zdzieraniu przez Niego z Ciebie(zawsze z szacunkiem) skory, oraz obnazaniu
                                                    > Twojej indolencji. Wiesz cytuje czesto O.W. tylko dlatego, bys mogl jako -tako
                                                    > pojac o co mi w ogole chodzi. Zrezygnowalem z cytowania moich ulubionych
                                                    > cynikow, bo to szkola jazdy, na ktora jeszcze nie zdobyles przepustki.
                                                    > Wyzywales sie na mnie, za stosowanie neologizmow. A co mozna sadzic o facecie,
                                                    > ktory nie szanuje naszej pieknej mowy, wciskajac w nia zniemczenia -
                                                    > owe "Zytaty". Podpowiadam Ci Hanysku- w jezyku polskim literka "C" jest
                                                    > jako "C" wymawiana, a nie jak w niemieckim jako "K". Prosze nie racz nas wiecej
                                                    >
                                                    > nowomowa, ktorej autorem i to dosyc miernym starasz sie byc!
                                                    > A jesli juz wpadniesz kiedys na podobnym lapsusie, pomysl, ze i innym podobne
                                                    > bledy moga sie zdarzyc! A moze to nie byl lapsus, tylko przekonanie o
                                                    > prawidlowosci uzytej formy pisowni?
                                                    > Pozdrawiam jak zawsze serdecznie
                                                    > Mario

                                                  • Gość: mario2 Re: Hanys do Super-Mario IP: 193.28.97.* 06.09.01, 15:03
                                                    Drogi Hanysie,mimo swojej degrengolady i indolencji umyslowej, uczen moj i tak
                                                    w prowadzonej przez Was wymianie zdan, z niezwykla latwoscia obalal Twoje
                                                    pseudiintelektualne argumenyty, nie posilkujac sie cytytami, z pomocy ktorych
                                                    Ty tak czesto korzystasz. Widzisz, nie kazdy potrzebuje podpierac sie w swoich
                                                    wywodach cytowaniem wielkich ludzi. Mojemu uczniowi wystarczala sila dedukcji,
                                                    oraz wlasna inteligencja, by uwowadniac niezbicie, Ze Tobie do miana "Homo
                                                    Sapiens" bardzo duzo brakuje. Znajdujac sie na poziomie " Homo Erectus"
                                                    konieczne jest posilkowanie sie cytatami, bo samemu wymyslec cos sensownego,
                                                    oprocz piesciaka, jest strasznie trudno!
                                                    Nie wiem dlaczego tak czesto wymawiasz mi Lysiaka, starajac sie we mnie wmowic,
                                                    ze to moj ulubiony, a nawet jedyny autor, ktorego czytam. Musze Cie rozczarowac-
                                                    nie jest on jedyny. Owszem cenie Lysiaka za styl i warsztat- nie lubie za to
                                                    jego pogladow. Zreszta nie bede o tym z Toba perorowac. Ty nie odrozniasz
                                                    Corteza od Cortazara, wiec szkoda moich slow. Wiesz "nie rzuca sie perel
                                                    miedzy...." - mam nadzieje, ze ten cytat znasz, bo pochodzi z bardzo madrej
                                                    ksiazki.
                                                    Zycze w przyszlosci wiecej szczescia w trafianiu na dyskutantow. Moze kiedys
                                                    trafisz na takiego, przy ktorym nie poglabisz swoich kompleksow, ale bedziesz
                                                    mogl sie samozrealizowac. Ufaj Hanysie- ufaj...
                                                  • mario2 Re: Hanys do Super-Mario 07.09.01, 18:09
                                                    Drogi Hanysie,
                                                    nie spodziewalem sie, ze tak dlugo potrzebujesz na wyszukanie odpowiednich
                                                    cytatow ilustrujacych Twoja odpowiedz! Coz to pozamykano biblioteki w Hamburgu?
                                                    a moze potrzebujesz wykazu lektur obowiazkowych? Proponuje zacznij od " Pana
                                                    Samochodzika"!
        • Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:19
          OK, bede cie szukac na Onecie.
          • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 29.08.01, 22:26
            Juz mnie tam nie ma- ale moze wroce. Wejdz na onet /czat- potek kliknij pokoje,
            potem na dole strony literke "C" potem poszukaj Club 40 latkow- i pieknie
            pozdrow wszystkich odemnie. Naturalnie poczekaj na mnie. Chyba ze rzeczywiscie
            dasz sie namowic przez Hanysa....
      • Gość: Onzo Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:17
        Ja siedze na normalnym czacie gazety, ale chyba jestem tam jedna ze starszych... Jak namowic gazete, zeby
        otworzyla cos dla takich jak my?
        Do Onetu nie moge sie przekonac..
        Onzo vel Kaba
        • mario2 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 29.08.01, 22:23
          Wlasnie wrocilem z onetu. Widzisz- ja nie moge sie przekonac do Czata Gazety-
          sama mlodzierz
    • mag_nolia Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 31.08.01, 10:52
      Ahe, przekroczyliśmy setkę - stawiasz szampana.
    • peter1 Re: Gdzie czatuja ludzie po trzydziestce? 01.09.01, 01:10
      Jak to gdzie???? Pod przychodnia lekarska!!
      Pater1
    • Gość: Kaba Re: Do Hanysa IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 18:10
      Hanys! Gdzies Ty?
      • Gość: Kaba Re: Do Hanysa IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 18:16
        PS. Siedze na Zabrzu i umieram z nudow.
      • Gość: Hanys Re: Do Hanysa IP: *.arcor-ip.net 02.09.01, 18:17
        Chwilowo tylko na Forum, ok. 21:30 na Zabrzanskim...
        I jak tam z zagadka? Wierze w Ciebie Onzo...
        • Gość: kaba Re: Do Hanysa IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 18:21
          Szkoda, ze bedziesz tak pozno na Zabrzu. Bol! O tej porze nie ma dostepu do
          internetu. Z ta zagadka chyba sie poddam, po co sie mam osmieszac?
          Chodzi mi po glowie jakis fortis, ze niby waleczny po lacinie. Ale to na pewno
          zimno. Boze, dlaczego jestem az tak glupia?
          Chyba trzeba sie poddac.
          Tylko nie bij, blagam!
          • Gość: kaba Re: Do Hanysa/PS IP: *.inet.com.pl 02.09.01, 19:00
            Cos w tym Mariu jest z Casanovy... Wlasnie przejrzalam sobie forum... Nie tylko
            Gosie ale jakies Megi, Edity.
            Gdyby nie ten tumor mozgowicz to bym mu pokazala!
    • mario2 Re: Do Maria 02.09.01, 20:25
      Gość portalu: Hanys napisał(a):

      > Droga Onzo, "Kolego" Mario!
      > Wiedzac o tym, iz intelektualny poziom wypowiedzi "kolegi" Mario jest lagodnie
      > to ujmujac niezbyt wyskokich lotow intelektualnych

      Drogi Hanysie, "intelektualny poziom jest niezbyt wysokich lotow intelektualnych"?
      Jakze to madre i odkrywcze zdanie! Moze Kolega by tak napisal rozprawe doktorska
      na temat intelektualnie zmaslanego masla. Albo przynajmniej dolaczyl errate z
      tlumaczeniem na jezyk polski kolegi jakze intelektualnych mysli?

      czytam jego wypowiedzi
      > zawsze na czczo, poniewaz kwasy zolakowe wedrujace przewodem pokarmowym do gory
      > sa sprawa niezbyt przyjemna i w dodatku niezdrowa...

      Biedny Hanys o godz 22 jest jeszcze na czczo! Nie dziwota, ze kwasy wedruja do
      gory! A wszystko to wina starokawalerstwa Kolegi. Dobra malzonka potrafilaby
      zadbac o zoladek Kolegi, chociaz jak to juz kiedyj napisales " jestes niegorszym
      kucharzem niz Mario. To co-? najpierw dobrze ugotujesz, a potem nie potrafisz
      tego zjesc?

      Byc moze i w zyciu
      > nagrzeszylem i jeszcze nagrzesze, ale zbrodnia i kara musza sobie odpowiadac, a
      > nie moge sobie wyobrazic czynu, za ktory moglbym byc skazanym na wedrowanie po
      > tym ziemskim padole jako nasz narcyzek Mario...

      Wobec tego bedac skazany na podobna kare, nie nagrzeszyles Hanysku az tak bardzo!
      Nie martw sie, jak jeszcze nagrzeszysz, bedziesz chodzil po tym padole jako
      Mesco, albo jeszcze lepiej- Andy!!!

      > Chcialbym jeszcze na marginesie wyjasnic, iz prawdopodobnie znam przyczyne
      > wyzioniecia ducha przez laptop Kolezenki Onzo - ona po prostu aktywowala
      > sekwencje samozniszczenia w przypadku dosc swobodnej interpretacji polskiej
      > ortografii, ktora w przypadku "kolegi" Mario jest niejako nawykiem
      > notorycznym... A owe "chumory", "cuz" etc... Koncze juz wymienianie aby
      > "koledze" wstydu nie robic i zwracam sie do Mario z prosba: Koncz i Ty Wasc -
      > wstydu oszczedz...

      Koncze i wstydu Wasci oszczedzam nie komentujac ze znanych przyczyn tej Wasci
      wypowiedzi!

      Pozdrawiam

      Ja tez

    • Gość: femme Witaj Onzo, a chlopaki nadal sie kloca ;-))) IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 21:34

      Coz za wytrwalosc i to nadal z pracy! To juz wiem dlaczego TPSA moze obnizyc
      ceny ;-))). No niektorzy w DM placa. ;-))). Probowalam wejsc wczoraj na czat na
      onecie, ale nic z tego 0 osob, wiec nie wiem czy to taki najlepszy pomysl. :-
      ))).

      Pozdrawiam

      • Gość: mario2 Re: Witaj Onzo, a chlopaki nadal sie kloca ;-))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 18:39
        Tu to juz sie naprawde poplakalem :o))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka