24.04.05, 13:04
Jeśli miłość rozpatrujemy w kategoriach zjawiska chemicznego chyba syntezy,
o odczynie kwaśnym, bo zasady to tam za cholere nie ma.
To chyba musi być jakieś antidotum na ten proces, najlepiej coś zasadowego.
Może zasada pięści ;-)
Obserwuj wątek
    • inna-bajka Re: Antidotum 24.04.05, 13:34
      Mówcie mi Drakon, twarde zasady i zadnych odstępst, tylko to nas uratuje.
      Wendetty nie uznajemy, jest zbyt wyczerpująca i bez klasy.
      Chyba żeby ... ;-)
      • caruzzo Re: Antidotum 24.04.05, 13:36
        Czyli dżihad........to mi zaczyna podobać.......DDDDDDD
        • inna-bajka Re: Antidotum 24.04.05, 13:41
          Ale jest uno picolo problemo, ze świętej to mam tylko "ś" w nazwie ulicy ;-)
          • caruzzo Re: Antidotum 24.04.05, 13:45
            To starczy..........ja mam natomiast
            w nazwie ulicy "ź".........DDDDDDD
            • inna-bajka Re: Antidotum 24.04.05, 13:50
              Mnie się podoba "x", ale nie ma takich literek w nazwach.
              • caruzzo Re: Antidotum 24.04.05, 13:52
                Złóż postulat o zmianę ulicy na
                Xawerego Dunikowskiego......i po
                kłopocie..DDDDDDDD
              • caruzzo Re: Antidotum 24.04.05, 13:52
                Złóż postulat o zmianę ulicy na
                Xawerego Dunikowskiego......i po
                kłopocie..DDDDDDDD
                • inna-bajka Re: Antidotum 24.04.05, 13:57
                  o Boże , wiesz że miałam o nim napisać.
                  Nikt raczej nie wie kim był ten rzeźbiarz.
                  • caruzzo Re: Antidotum 24.04.05, 13:58
                    Zgadza sie,nazwisko tak trochę zapomniane..
                    a szkoda........DDDDDDD
                    • inna-bajka Re: Antidotum 24.04.05, 14:00
                      Dokładnie, bo jego dzieła znaja dzieci w przedszkolu ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka