daria13
10.05.05, 20:32
Troche pogaduchowe robi nam się forum (co skądinąd jest bardzo miłe)więc dla
równowagi chciałam zaproponować rozmowę o poezji. U mnie z poezją trochę jak
z kiążkami egzystencjalistów; w młodości dużo i namiętnie, potem dłuuugo
prawie nic. Zauważyłam, że czytanie prozy wiąże się ściśle z czytaniem
poezji, bo o ile taki Hughes świetnie się komponował na przykład z Beckettem,
to jak połaczyć Philipa Dicka z Haliną Poświatowską? Zmierzam do tego, że
okres czytania literatury lżejszego kalibru, jakoś tak jednocześnie wiązał
się z okresem posuchy na zapotrzebowanie na poezję. Na szczęście weszłam w
trzeci etap czytactwa a i do poezji wracam, choć to głównie za sprawą
potomstwa, które pasjami garnie się do udziału w konkursach recytatorskich,
co generuje potrzebę przekopywania się przez różne tomiki w poszukiwaniu
odpowiednich wierszy. Ostatnio na przykład byłam zmuszona do przeczytania
całego tomiku wierszy Baczyńskiego,bo konkurs w szkole im. tegoż, i na nowo
przypomniałam sobie, jakiego wspaniałego poetę straciliśmy tak przedwcześnie.
Uwielbiam rytm jego wierszy, ich melodyjność. Na fali, wyciągnęłam płytę
Demarczyk, w którą teraz wsłuchuje się moja Julka, lat 14 i uważam, że to
jest bardzo pozytywne, bo bałam się, że ona tego zupełnie nie łyknie. Jestem
z niej dumna.
Ponieważ mam spore zaległości w nowościach na rynku poezji, wciąż jestem
wierna swoim fascynacjom z czasów zamierzchłej młodości; para obcojęzyczna -
Ted i Sylwia, para polska - Herbert i Lipska, po za tymi oczywiście wielu
innych, ale to są moje typy pierwszorzędne.
Jeśli interesujecie się i jesteście na bieżąco byłabym wdzięczna za jakieś
ciekawe namiary z szerokim uzasadnieniem, rzecz jasna. Jeśli lubicie moich
faworytów to też możecie się podzielić wrażeniami.
Dziękuję za uwagę i polecam się:)