stephen_s
24.06.05, 11:18
Zakładam ten wątek, bo już się co nieco pogubiłem... Co sądzicie o tej
sprawie? Czy Belka skłamał, mówiąc, że nie współpracował z SB? Czy też jest
czysty i nie powinien ustępować?
Dla mnie sprawa jest strasznie niejednoznaczna... Z tego, co przeczytałem, to
o faktycznej współpracy mowy nie ma. Z drugiej strony, coś tam Belka
podpisał, widział się z jakimiś agentami... Trochę jednak dziwnie to brzmi,
jak teraz mówi, że nic nie podpisywał itd.
Co sądzicie o tym wszystkim?