stella25b
01.07.05, 20:27
Jak patrze na moj, to stwierdzam, ze niezle skomplikowany. Najpierw przez 22
lata mieszkalam w jednym miejscu- urodzilam sie nawet w tym mieszkaniu bom
wczesniak, mojej mamy nie zdazono dowiezc do szpitala i porod odbieraly
sasiadki. Studia wybralam na miejscowym uniwersytecie, wygodnie i bez
przenosin i nagle po 3 roku wyjechalam i zaczelo sie....Przeprowadzki,
przeprowadzi i ciagle przeprowadzki to zwiazane z kursem jezykowym, to ze
studiami to z praca. Wymarzony w PL zawod zastapiony zostal czyms co przynosi
pieniadze i jedynie kierunek studiow i moje hobby udalo mi sie kontynuowac.
Patrze tak na ten moj zyciorys i sama sie sobie dziwie, ze taki
skomplikowany, bo jeszcze 20 lat temu moje plany zwiazane byly z zyciem w
Katowicach.