Dodaj do ulubionych

Nikt mnie nie przebije :-))

01.07.05, 21:39
Jaka jest najbardziej szalona rzecz jaka zrobiliscie ?? Zaloze sie ze mnie
nikt nie przebije :-PPP

pozdrawiam
Iza
Obserwuj wątek
    • marvinmonroe Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:05
      a co zrobiłaś?
      • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:10
        Dla mnie to co zrobilam jest szalone, ale ktos moze powiedziec ze szczyt
        glupoty.. :-) Moze po trosze tez... hihi Ale co tam, raz sie zyje :-)
        Nie powiem dopoki ktos nie pochwli sie swoim wyczynem :P
    • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:31
      Ok, wiec powiem hihi:-)
      Wytatuowalam sobie imie mojego faceta, on zrobil to samo z moim imieniem..:-)
      Czuje sie dziwnie, jakbysmy juz na zawsze byli od siebie uzaleznieni :-))
      Czy sadzicie ze to glupota????
      • bob_dywan Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:34
        Głupota ;)
        • emilka222 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:41
          a może fantazja? Wszystkie chwyty w miłości dozwolone:)
          • bob_dywan Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:44
            To nie miłość
            to była "chwila"
            • emilka222 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:48
              A chwila miłości? Nie warto dla tej chwili zaryzykować czegos?
              • bob_dywan Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:50
                Powierzchnię 'reklamową" na naszym ciele
                Można i tak miejsca dosyć.
                • emilka222 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:53
                  Upraszczasz:)
                  • bob_dywan Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 23:03
                    Nie można oczywiście wykluczyć
                    że za 20 lat będą grzali się razem przy kominku
                    i wciąż zachcali się tymi tatuażami
                    Czego oczywiście życzę :))
                    • emilka222 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 23:09
                      Albo myśleli, czy te tatuaże można bezboleśnie usunąć:)
      • sweet_as_chocolate Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 23:11
        życzę Ci,abyś z tego imienia za pół roku nie musiała motylka robić.. albo
        czegoś tam..
      • kon_by_sie_usmial Re: To jest szalone?????????? 03.07.05, 22:03
        To jest nędznie szalone.

        Szalone to było to, jak podszedłem ze swoją żoną do pięciu nastolatków w barze piwnym i zapytaliśmy się czy mają ochotę uprawiać z nami seks typu gangbang. To było szalone. A to co Ty zrobiłaś to mówiąc językiem rodem z Kilera Machulskiego: popierdułka.

        koń

        PS. Ciekawskim odpowiadam, że zgodził się... tylko jeden i uprawialiśmy seks w trójkącie z 17-latkiem. Odjazd, co? :)) (ciotki moralistki proszę o zamknięcie jadaczek)
        • whenshewasgood Re: To jest szalone?????????? 06.07.05, 22:21
          Dżizas! To je dobre!!! :) Kochani, naprawdę czad!
      • azael11 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 11:16
        tak przynajmniej ja sądzę że to głupota
      • dotykmysli Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 23:06
        Szczerze myślę że to jest głupota ;) Nie mam nic przeciwko tatuażom jeśli są
        przemyślane, oryginalne i nie szpecą, a przypuszczam, że imię faceta nie
        prezentuje się zbyt dobrze. Kojarzy mi się z podstarzałymi mężczyznami, którzy
        mają wytatuowane serce na piersi, a w nim imię wybranki lub kogoś tam innego,
        poniżej statek, a na ramieniu dodatkowo jakiś tekst o ojczyźnie ;) Ale nie o
        tym chciałam... domyślam się, że dla Ciebie jest to romantyczny gest, jak dla
        mnie to kolejna rzecz z serii: wycinania serc na drzewach/ławkach (ach... te
        czasy podstawówki) i cudownych wisiorków z inicjałami lub imionami ukochanych.
        Życzę Ci żebyś nie musiała nigdy wywabiać tego dzieła sztuki, ani szukać faceta
        o tym samym imieniu ;) Mam nadzieję, że to chociaż popularne imię ;)
        Pozdrawiam!
      • misscraft Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 07.07.05, 23:24
        Lepsza byłaby obrączka, bo jak euforia minie to co? Będzisz musiała szukac
        faceta o tym samym imieniu:-]
    • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 22:39
      To byla chwila, wlasciwie jego pomysl, z poczatku pomyslalam "glupota", ale
      potem stwierdzilam "czemu nie" :-) No i mamy hihi:-)
      Zaloze sie ze niewielu byloby stac na taki wyczyn :-PPP
      • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 23:01
        Dzieki emilka ;-)Z drugiej strony kazdy ma prawo do wlasnego zdania ;-)
        Pozdrawiam obie strony :))
        • emilka222 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 01.07.05, 23:17
          Izka. Kochaj, kochaj....chocby, to miało trwać chwilke. Będzie, co wspominać.
          Dla takiej chwili warto żyć...nie każdym jest to dane:)
    • seksoholiczka7 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 02.07.05, 13:57
      Ja mam tatoo ale w życiu nie wydziergałabym sobie imienia mojego faceta.
      Pozdrawiam :)
    • frustro kobieta elegancka to kobieta czysta 02.07.05, 22:58
      jeśli tatuaż jest symptomem jakiejś chwilowej zachcianki, a nie przejawem
      patologii to należy spodziewać się,że wcześniej czy później pojawi się potrzeba
      powrotu do normalności. Kobieta elegancka to kobieta czysta, w związku z tym
      jest małe prawdopodobieństwo by tendencja przybrudzania ciała w innych niż
      subkultury grupach utrzymała się na dłużej. Wiadomo jak przewrotna jest moda.
      Ponieważ tatuaż trudniej fachowo usunąć niż nanieść, żniwo będą mieli chirurdzy
      plastyczni, którzy już teraz słono sobie liczą za swoje usługi. Zbieraj więc
      kasę na leczenie skóry.Sprawdź czy przy okazji nie załapałaś żółtaczki albo
      jakiejś innej choroby przenoszonej w trakcie tzw. zabiegów kosmetycznych.
      Dysonans poznawczy,który najprawdopodobniej sprowokował Cię do wystąpienia na
      forum ze swoim problemem wskazuje na brak pewności co do słuszności
      postępowania. Z resztą niepewności jest u was więcej. Jeśli wytatuowane imię
      chłopca doda wam wiary to nazwisko naukowca powinno dodać rozumu...
      • bob_dywan Re: kobieta elegancka to kobieta czysta 02.07.05, 23:34
        frustro napisał:

        > jeśli tatuaż jest symptomem jakiejś chwilowej zachcianki, a nie przejawem
        > patologii to należy spodziewać się,że wcześniej czy później pojawi się potrzeba
        >
        > powrotu do normalności. Kobieta elegancka to kobieta czysta, w związku z tym
        > jest małe prawdopodobieństwo by tendencja przybrudzania ciała w innych niż
        > subkultury grupach utrzymała się na dłużej. Wiadomo jak przewrotna jest moda.
        > Ponieważ tatuaż trudniej fachowo usunąć niż nanieść, żniwo będą mieli chirurdzy
        >
        > plastyczni, którzy już teraz słono sobie liczą za swoje usługi. Zbieraj więc
        > kasę na leczenie skóry.Sprawdź czy przy okazji nie załapałaś żółtaczki albo
        > jakiejś innej choroby przenoszonej w trakcie tzw. zabiegów kosmetycznych.
        > Dysonans poznawczy,który najprawdopodobniej sprowokował Cię do wystąpienia na
        > forum ze swoim problemem wskazuje na brak pewności co do słuszności
        > postępowania. Z resztą niepewności jest u was więcej. Jeśli wytatuowane imię
        > chłopca doda wam wiary to nazwisko naukowca powinno dodać rozumu...

        AMEN
        • izka82 Re: kobieta elegancka to kobieta czysta 03.07.05, 17:04
          Dzieki za ostrzezenia i inne opinie :-D
          Jestem absolutnie pewna co do slusznosci swojej decyzji, powiem inaczej..NIE
          ZALUJE, bo jezeli to zrobilismy to znaczy to ze to co nas laczy jest czyms
          wyjatkowym :-) Ciesze sie z tego co trwa teraz, a co bedzie jutro..pokaze
          jutro, nie naleze do typow co sie na zapas przejmuja glupotami :-) Mysle ze to
          co zrobilismy wymagalo w pewnym znaczeniu odwagi (jest jakies ryzyko), z
          drugiej strony.. to TYLKO tatuaz ;-)))
          pozdrawiam wszystkich :-)

          ps a co do zoltaczki.. hihi, nie martwie sie,poszlismy do bardzo
          dobrego,profesjonalnego salonu w centrum Londynu ;-)
          • izka82 Re: kobieta elegancka to kobieta czysta 04.07.05, 11:31
            kon_by_sie_usmial:


            To jest nędznie szalone.

            Szalone to było to, jak podszedłem ze swoją żoną do pięciu nastolatków w barze
            piwnym i zapytaliśmy się czy mają ochotę
            uprawiać z nami seks typu gangbang. To było szalone. A to co Ty zrobiłaś to
            mówiąc językiem rodem z Kilera Machulskiego:
            popierdułka.

            koń

            PS. Ciekawskim odpowiadam, że zgodził się... tylko jeden i uprawialiśmy seks w
            trójkącie z 17-latkiem. Odjazd, co? :))
            (ciotki moralistki proszę o zamknięcie jadaczek)


            To co ty zrobiles drogi koniu to zupelnie inne szalenstwo od mojego, chyba nie
            da sie tego porownywac...Mnie na pewno nie byloby stac na cos takiego, ale
            tylko i wylacznie ze wzgledow moralnych..:-/
            Tatoo z imieniem partnera dla ciebie to "popierdulka"..hmm..czy to znaczy ze
            juz masz tatuaz z imieniem swojej zony??? :-P
            pozdrawiam i dzieki za wypowiedz :-DD
            • kon_by_sie_usmial Re: A po co mi imię żony? To wyraz miłości??? 04.07.05, 20:35
              A po co mi tatuaż z imieniem mojej żony??? Żonę mam w sercu, nie muszę być oznakowany jej imieniem. To raczej moim zdaniem dość infantylny sposób wyrażania uczuć, zwłaszcza że (uwierz mi) wiek 23 lat to wiek niestabilności uczuciowej u wielu ludzi i okres ciągłych poszukiwań. A wiedzieć musisz, że tatuaż to raczej trwały ślad na Twoim ciele. Kolczyk wyjmiesz, a tatuaż musisz usuwać i jest to dość kłopotliwe. A takich dziewczyn, które w wieku 23 lat były pewne swej dozgonnej miłości do partnera znam przynajmniej ze 3 tuziny. Inaczej: wskaźniki demograficzne mówią, iż... 50% małżeństw zawartych przed 25 rokiem życia (w Polsce oczywiście) rozwodzi się po okresie do 7 lat. Życzę Ci jak najlepiej, ale "znakowanie" się w imię miłości wydaje mi się raczej mało poważne.

              Ale i sama chyba przyznać musisz, że Twój wyczyn jest niczym w porównaniu z naszymi szaleństwami. Więc jak widzisz, przebiłem Cię i tytuł Twojego postu nie jest właściwy :)

              z szacunkiem
              koń
    • lambert77 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 12:58
      Nie no tego napewno nikt nie pobije:) Nawet nie mam zamiaru startować w
      konkursie na największą głopotę :).
      Gdzieś napisałaś że to był jego pomysł. Rozumiem że dałaś mu się oznakować jak
      klacz żeby wszyscy wiedzieli do kogo należysz :). Głupie dzieciaki :) potem
      będziesz z innym kolesiem i będziesz się zastanawiała co z tym zrobić. Albo
      może poprowadzisz nowy wątek na forum pt. Mój chłopak nie akceptuje tego że mam
      wydziergane imię poprzedniego faceta pomóżcie :)
      • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 13:10
        lambert77 napisał:

        > Nie no tego napewno nikt nie pobije:) Nawet nie mam zamiaru startować w
        > konkursie na największą głopotę :).
        > Gdzieś napisałaś że to był jego pomysł. Rozumiem że dałaś mu się oznakować
        jak
        > klacz żeby wszyscy wiedzieli do kogo należysz :). Głupie dzieciaki :) potem
        > będziesz z innym kolesiem i będziesz się zastanawiała co z tym zrobić. Albo
        > może poprowadzisz nowy wątek na forum pt. Mój chłopak nie akceptuje tego że
        mam
        >
        > wydziergane imię poprzedniego faceta pomóżcie :)

        "Glupie dzieciaki" to do mnie?? Oj, uwazaj na slowa panie madry..:P
        • lambert77 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 13:36
          Zakładając że numer przy nicku nie oznacza twojego wzrostu/ numeru stopy/
          biustu/IQ/ szerokości w barach/ biodrach/ udach/ wielkości nosa ani nie oznacza
          numeru kolejnej izki na forum to przyjmuję że jest to twój roczni co nam daje
          jakieś 23 lata. Więc jesteś młoda. Ale z drugiej strony podobno kobiety
          dojrzewają szybciej od mężczyzn więc w zasadzie w tym wieku nie powinno Cię
          nosić tak bardzo że tatuujesz sobie imię faceta :). Ja stara dupa już jestem
          może nie znam się może nie rozumiem. Wiem że świat się zmienił troszkę :) Ale
          tatuowanie imion ukochanych uznaję za głupotę :) Amen Idźcie w pokoju
    • bad.girl Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 13:16
      A ja chcialabym zeby facet, ktorego kocham wytatulowal sobie moje imie..Bylby
      to dla mnie duzy dowod jego uczuc..No ale sama przeciez mu tego nie
      zaproponuje :/
      • lambert77 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 13:31
        Następna "romantyczka" tylko że ta dla odmiany chce oznakować swojego ogiera:).
        Moje drogie tam zaraz będziecie szarpać się na tatuaże :) bierzecie kawałek
        metalu wyginacie go sobie w jakiś fantazyjny wzór potem wrzucacie to do ognia
        jak się ładnie zaczerwieni prosicie swojego "ogiera" żeby się nadstawił i
        wypalacie mu swoje piętno :) To dopiero będzie romantyczne :)
        Nie mam nic przeciwko tatuażom :) sam nawet się nad tym zastanawiałem ale
        wytatuować sobie imię ukochanej/ ukochanego :)?? Ludzie dajcie spokój nie macie
        innych problemów??
    • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 14:09

      • lambert77 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 14:24
        :) No to skoro nie ma problemu to nie ma problemu. Amen
        Ale możesz mi coś obiecać :)??
        Jak będziesz miała problem z tatuażem bo następny twój chłopak nie życzy sobie
        oglądania imienia poprzednika to nie będziesz tworzyć z tego dramatycznego
        wątku z apelem o pomoc??
        Jeszcze raz powtarzam tatuaże to fajna rzecz ale nieprzemyślany tatuaż to
        kompletna porażka.
        • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 04.07.05, 15:06
          lambert77 napisał:

          > :) No to skoro nie ma problemu to nie ma problemu. Amen
          > Ale możesz mi coś obiecać :)??
          > Jak będziesz miała problem z tatuażem bo następny twój chłopak nie życzy
          sobie
          > oglądania imienia poprzednika to nie będziesz tworzyć z tego dramatycznego
          > wątku z apelem o pomoc??

          Jasne , nie ma sprawy :-P
          Na razie nie mysle o usuwaniu wiec spoko :-)
    • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 14:57
      kon_by_sie_usmial 04.07.2005 20:35 + odpowiedz


      A po co mi tatuaż z imieniem mojej żony??? Żonę mam w sercu, nie muszę być
      oznakowany jej imieniem. To raczej moim
      zdaniem dość infantylny sposób wyrażania uczuć, zwłaszcza że (uwierz mi) wiek
      23 lat to wiek niestabilności uczuciowej
      u wielu ludzi i okres ciągłych poszukiwań. A wiedzieć musisz, że tatuaż to
      raczej trwały ślad na Twoim ciele. Kolczyk
      wyjmiesz, a tatuaż musisz usuwać i jest to dość kłopotliwe. A takich dziewczyn,
      które w wieku 23 lat były pewne swej
      dozgonnej miłości do partnera znam przynajmniej ze 3 tuziny. Inaczej: wskaźniki
      demograficzne mówią, iż... 50%
      małżeństw zawartych przed 25 rokiem życia (w Polsce oczywiście) rozwodzi się po
      okresie do 7 lat. Życzę Ci jak
      najlepiej, ale "znakowanie" się w imię miłości wydaje mi się raczej mało
      poważne.

      Ale i sama chyba przyznać musisz, że Twój wyczyn jest niczym w porównaniu z
      naszymi szaleństwami. Więc jak widzisz,
      przebiłem Cię i tytuł Twojego postu nie jest właściwy :)

      z szacunkiem
      koń

      Hmm..po pierwsze..masz racje jesli chodzi o moje uczucia..teraz jestem
      szczesliwa ale nie wiem jak bedzie za miesiac czy rok..Ale przeciez tego nikt
      nie wie, NIKT, i tu czesto cale nie chodzi o wiek, dojrzalosc itp..Jesli
      pasujemy do siebie z moim facetem i jest nam dane byc razem to bedziemy, jesli
      nie, wtedy sie rozstaniemy.. Mysle ze tak samo byloby za 10 czy 20 lat. W wieku
      23 lat czuje sie dojrzala na tyle by zwiazac sie z kims na stale, nie
      potrzebuje szukac jezeli czulam ze znalazlam. ;-)
      Mysle, ze jesli dwoje ludzi nie pasuje do siebie, rozstana sie , ale nie wazne
      czy maja po 20 czy 40 lat..nikt nie chce byc z nikim na sile....:-/

      pozdrawiam

      ps. Tak na marginesie powiem ze moi rodzice poznali sie w wieku 23 lat, po 3
      miesiacach wzieli slub, a dzis.. po 26 latach razem wciaz zachowuja sie jak
      para zakochanych malolatow ;-))))
      • kon_by_sie_usmial Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 20:16
        Iza,
        Jak miałem tyle lat co Ty, (a było to jakieś 10 lat temu), to też mi się wydawało kilka rzeczy: że jestem nieomylny, że jestem dojrzały. To wada (a może zaleta?) młodości. Starszych uznajemy za "zgredów", którzy tylko niepotrzebnie wtrącają trzy grosze w nie swoje sprawy. Rodziców traktujemy jako malkontentów, którzy na każdym kroku doradzają i doradzają. Ale tak to już z młodością jest, że lubi ona się uczyć na własnych, a nie na cudzych błędach. Może to dobrze? Może to dobrze jak sama przekonasz się za kilka lat, że tatuowanie czyjegokolwiek imienia to czyn pod wplywem chwili, implusu i że tak naprawdę nijak ma się on do prawdziwego okazania drugiemu człowiekowi miłości? Moze po prostu musisz sama na własnej skórze się o tym przekonać.

        Piszesz o swoich rodzicach: gratuluję im, naprawdę. Ale przed Twoimi rodzicami nie było tak wiele pokus jak dzisiaj. Kiedyś musieli 50 razy pójść na ciastko z kremem i może dopiero za 51 razem poszli ze sobą do łóżka. Dzisiaj masz internet, w którym jest 1000000 chętnych mężczyzn, by umówić się z Tobą na randkę. Jednego partnera coraz łatwiej zamienić na innego. Po prostu współczesne metody komunikowania się są już na tyle doskonałe, że nawet duża odległość nie jest już żadnym problemem. A za czasów Twoich rodziców telefon miała co setna rodzina, o internecie nie słyszano, a o komunikatorach nikt nawet nie myślał. I to jest ta różnica. Stąd właśnie wciąż tak duża trwałość związków zawieranych przed 20-30 laty.

        pozdrawiam
        koń
        • didi83 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 20:22
          Bo kiedys bralo sie co sie mialo ;]
          a teraz sie ma co sie chce ;]

          :]ppp
        • sweet_as_chocolate Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 20:27
          pięknie powiedziane..
    • didi83 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 19:13
      Jak zwykle nie czytam wszystkiego ale...
      1. mam tatuaz NIE NIE ZLAUJE I ZA 10 LAT TEZ NIE BEDE bo jest idealny wzor i
      idealnie zrobiony ... bardzo indywidualny, a poza tym za 10-20 lat pewnie
      chirurgia pojdzie do przodu.. a jak nie no cos PRZESZCZEP ;] yhyhyhy
      Jest w miejscu ktore zawsze mozna ladnie zaslonic i nie widac Go ALE NIGDY
      PRZENIGDY nie wytatuowalabym sobie imienia swojego faceta.... dziecka MOZE ale
      faceta? KICZ

      2. Najbardziej szalona rzecz jaka zrobilam to bylo spakowanie sie i
      przeniesienie z dnia na dzien do innego miasta :]
      ----a teraz planuje jechac na wakacje do Moskwy (jest trendy a Didi jest
      wszedzie gdzie jest trendy yhhyhyhyhyhy) Podobno Moskwa to miasto snobow i
      zakupow .. czyli RAJ ;] (podobno drogi wiec pewnie juz do konca wakacji bede
      musiala zadowolic sie tylko malymi weekendowymi wypadami)
      • frustro Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 20:37
        didi83 napisała:

        > Jak zwykle nie czytam wszystkiego ale...
        > 1. mam tatuaz NIE NIE ZLAUJE I ZA 10 LAT TEZ NIE BEDE bo jest idealny wzor i
        > idealnie zrobiony ... bardzo indywidualny, a poza tym za 10-20 lat pewnie
        > chirurgia pojdzie do przodu.. a jak nie no cos PRZESZCZEP ;] yhyhyhy
        > Jest w miejscu ktore zawsze mozna ladnie zaslonic i nie widac Go ALE NIGDY
        > PRZENIGDY nie wytatuowalabym sobie imienia swojego faceta.... dziecka MOZE
        ale
        > faceta? KICZ
        >
        > 2. Najbardziej szalona rzecz jaka zrobilam to bylo spakowanie sie i
        > przeniesienie z dnia na dzien do innego miasta :]
        > ----a teraz planuje jechac na wakacje do Moskwy (jest trendy a Didi jest
        > wszedzie gdzie jest trendy yhhyhyhyhyhy) Podobno Moskwa to miasto snobow i
        > zakupow .. czyli RAJ ;] (podobno drogi wiec pewnie juz do konca wakacji bede
        > musiala zadowolic sie tylko malymi weekendowymi wypadami)

        rzeczywiście fajnie prezentują się wytatuowane babki na moskiewskich ulicach w
        nocy
        • didi83 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 20:42
          wiesz kiedys kolczyk w pepku i stringi tak samo byly widziane :]

          Moskwa noca musi byc piekna.. ale watpie abym odwiedzala kiedykolwiek takie
          slamsy po jakich Ty chodzisz ;]
          • frustro Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 22:21
            didi83 napisała:

            > wiesz kiedys kolczyk w pepku i stringi tak samo byly widziane :]
            >
            > Moskwa noca musi byc piekna.. ale watpie abym odwiedzala kiedykolwiek takie
            > slamsy po jakich Ty chodzisz ;]

            zastanawia mnie brak konsekwencji z twojej strony! Ponieważ nigdy publicznie
            nie deklarowałem ,że odwiedzałem slamsy w Moskwie a ty twierdzisz ,że jednak
            tam chodzę, logika podpowiada ,że musieliśmy się tam spotykać. Zaraz, zaraz to
            gdzie masz ten tatuaż i kolczyk , bo stringi to zdaje się,że wiem gdzie teraz
            mogą się znajdować ?
            • didi83 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 23:01
              Ja do Moskwy 1 raz jade :D zreszta ku Mojej wielkiej radosci :] wiec
              poobserwuje ulice i zobacze czy zeczywiscie grasuja tam "wytatuowane babki" i
              zcy rzeczywiscie jest tak jak napisales ;]

              aachhh :] Mialam dobry dzien wiec nie chce mi sie pisac z intelektualnymi dnami
              co maja misje prowokowania ;]

              wiec milej nocki :D
              • frustro Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 23:11
                didi83 napisała:

                > Ja do Moskwy 1 raz jade :D zreszta ku Mojej wielkiej radosci :] wiec
                > poobserwuje ulice i zobacze czy zeczywiscie grasuja tam "wytatuowane babki" i
                > zcy rzeczywiscie jest tak jak napisales ;]
                >
                > aachhh :] Mialam dobry dzien wiec nie chce mi sie pisac z intelektualnymi
                dnami
                >
                > co maja misje prowokowania ;]
                >
                > wiec milej nocki :D

                Mam nadzieję ,że noc też będziesz miała udaną nawet jeśli nie dosięgniesz
                upragnionego dna
                • didi83 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 23:14
                  :] dno ma to do siebie , ze mozna sie od niego silno odbic i szybciej dotrzec
                  do szczytu ;]

                  ;]
                  • frustro Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 23:18
                    didi83 napisała:

                    > :] dno ma to do siebie , ze mozna sie od niego silno odbic i szybciej dotrzec
                    > do szczytu ;]
                    >
                    > ;]

                    no to szczytuj sobie, tylko mnie w to nie mieszaj
                    • didi83 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 23:24
                      nie pochlebiaj sobie ;] nie szczytuje z byle kim :]

                      :] jeszcze raz milej nocki :] ide sie wannowac ;]
                      • frustro Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 23:31
                        didi83 napisała:

                        > nie pochlebiaj sobie ;] nie szczytuje z byle kim :]
                        >
                        > :] jeszcze raz milej nocki :] ide sie wannowac

                        i to mnie również nie przekonuje } dobranoc
    • 6blumen Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 05.07.05, 23:48
      To ja cie przebije.
      Spalem z 15 panienkami na raz.
      Wypilem wiadro wina z piwem, sokiem i wodka.
      Kiedys dla jaj wydepilowalem sie na calym ciele. Wlacznie z brwiami i wlosami
      na glowie.
      :D
      • petit_ka Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 06.07.05, 00:19
        z taką ilością panienek ,cuda się zdarzają:-)))
        • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 06.07.05, 10:18
          Hihi, zaloze sie ze spales z 15 panienikami na raz w jednym pokoju czy sali, np
          na obozie harcerskim :-PP Bo "spalem z 15 panienkami na raz" bardzo szumnie
          brzmi :-D
          Wypic wiadro z wymieszanym alkoholem hmm.. niezly wyczyn :-)
          Gratuluje, choc nie wiem czy mnie przebijasz ;-) Oprocz tatuazu mam na swoim
          koncie inne szalenstwa, o ktorych nawet na forum wole nie mowic :-P

          pozdrawiam
          • 6blumen Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 06.07.05, 22:11
            Mow mow :D
            Chetnie sie dowiemy!
    • kosmiczny1 wyjebisty post :))) 06.07.05, 16:25
      I wiecie co, wyostrzył Wam się język - moja szkoła. Tak 3mać :)
      Tatoo? Nigdy: ślad, znamię, grypsera, słaby charakter. Lubię takie krytyczne
      laski co tu pisały (didi poczekaj, zaraz będzie też o Tobie ;)) P.
      • mariusz6 Re: wyjebisty post :))) 06.07.05, 16:46
        a gdzie zrobiłas sobie tan tatuaz
        • kosmiczny1 na korze szarej maleńka ;) 06.07.05, 16:54
    • john_malkovitch Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 06.07.05, 19:49
      Wyrwałem jednemu skinowi moje piwo, po tym jak mi je
      z ręki wyszarpnął, w obecności pięciu jego kumpli..
      Jak sobie przypomnę, to jeszcze mnie ciarki przechodzą..
      Miałbym sporo imion "wytatułowanych" na ciele..
      Nie wiem czemu nic wtedy nie zrobili..
      • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 06.07.05, 20:23
        Miejsca tatuazu nie zdradze hihi, to by bylo juz za duzo :-) Powiem tylko ze
        TYLKO moj facet ma do niego dostep :-p
        • mariusz6 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 07.07.05, 12:06
          to musi być fajne miejsce ,jak to zrobiłaś tam to spoko może być
        • john_malkovitch Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 07.07.05, 17:11
          Jesli masz to w takim miejscu, to przygotuj się na całe życie scen zazdrości ze strony innych facetów..
          Dziewczyno, zmarnowałaś sobie życie.. Teraz przy każdej zmianie faceta będziesz się bała co on powie, jak to zobaczy.. I w rezultacie wszyscy będą cię podejrzewali o oziębłość seksualną i robili ci awantury, dlaczego nie chcesz..
          No toś się popisała..
          Życzę powodzenia..
    • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 07.07.05, 17:34
      Alez o jakim miejscu wy myslicie??? ! :p
      • mariusz6 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 07.07.05, 17:51
        no a gdzie to masz co
        • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 07.07.05, 21:13
          Mowilam ze miejsca nie zdradze :p
          • emilka222 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 07.07.05, 23:30
            Izka! Oni tylko o jednym miejscu myślą: za uchem?:)
            • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 08.07.05, 11:11
              emilka222 napisała:

              > Izka! Oni tylko o jednym miejscu myślą: za uchem?:)

              Hihi,na stopie :pppp
              • mariusz6 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 08.07.05, 12:20
                Jestes taka odwazna a sie czaisz pewnie wcale nie zrobilas tego
              • kon_by_sie_usmial Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 08.07.05, 13:09
                Jak byś sobie dziargnęła w środku pochwy, to byłoby orginalnie. A gdzie indziej uważam za mało wyszukane.

                pzdr serdeczne
                koń
                • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 08.07.05, 14:44
                  kon_by_sie_usmial napisał:

                  > Jak byś sobie dziargnęła w środku pochwy, to byłoby orginalnie. A gdzie
                  indziej
                  > uważam za mało wyszukane.
                  >

                  Kurcze, rzeczywiscie masz racje Koniu, kurrr..wstyd ze nie wpadlam na ten
                  pomysl!..:p
                  Marisz! A ty mnie nie podpuszczaj!! :p
                  • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 08.07.05, 14:45
                    Mariusz oczywiscie :D
                    • mariusz6 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 08.07.05, 18:22
                      Ja nie podpuszczam tylko myśle że tak napisałaś aby zobaczyć co inni powiedzą a
                      ty sie szczypiesz pozdrawiam
                      • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 09.07.05, 16:08
                        mariusz6 napisał:

                        > Ja nie podpuszczam tylko myśle że tak napisałaś aby zobaczyć co inni powiedzą
                        a
                        >
                        > ty sie szczypiesz pozdrawiam

                        A co Ty szalonego i niecodziennego zrobiles?:p
                        Ja dodaje sobie z wczoraj..seks w kinie hihi :-)

                        pozdrawiam
    • marklos Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 09.07.05, 16:16
      Nie lubię tatuaży
      • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 09.07.05, 16:28
        marklos napisał:

        > Nie lubię tatuaży

        Masz prawo, mi niektore tez sie nie podobaja. Moj jest malenki i naprawde
        sliczniutki :-))
        • mariusz6 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 10.07.05, 11:38
          Izka ty chyba wode lejesz jak slowo daje gdzie go masz powiedz bo nie wytrzymam
          • izka82 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 10.07.05, 12:35
            Wytrzymasz wytrzymasz :DD
            Miejsce nie jest jakos okropnie szokujace, wlasciwie normalne miejsce, z tym ze
            tylko moj Man ma do niego dostep :-)))

            Jezeli juz tak bardzo cie to ciekawi..mniej wiecej okolice brzuszka, troszke
            nizej, nizej..hihi..ale nie tam:) wiecej nie powiem;-p

            pozdrawiam, dzis w Londynie upal :D
            • mariusz6 Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 10.07.05, 13:20
              izka to fajne miejsce a twój Man to ma szczęście pozdrawiam cie pa
    • dredd Re: Nikt mnie nie przebije :-)) 10.07.05, 14:08
      hehe, wciaz nie wiadomo gdzie sobie to wydziaralas;)
      swoja droga ciekawe gdzie ten twoj facet ma ten tatuaz :p

      na pewno nie przebije mojego kumpla, hehe moj kumpel ma dziare na ch....:p

      pozdrawian

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka