14.07.05, 23:11
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w
parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem - co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz
przy księdzu takie epitety. Wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo
jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go
na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna, duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak inne
węgorz czy szczupak.
- Aaaa, to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na
kolację z biskupem. Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu
wchodzi kucharka.
- O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel - prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
- A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak
inne nazywają się karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem.
Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i
zakonnicą.
Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
- To ja skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Kurwa, widzę, że tu sami swoi
Obserwuj wątek
    • janou Re: Dowcipy 14.07.05, 23:33
      Umarl facet ,stoi przed sw piotrem, sw piotr
      -nie masz duzo grzechow ,ale do nieba nie mozesz isc,najpierw kilka dni do
      piekla,na prawo pieklo niemieckie ,na lewo pieklo francuskie
      -a jaka roznica?
      -no jak zawsze u niemcow,wszystko dziala jak ma byc
      -a francuskie?
      -francuskie,albo nie ma zapalek,albo brak drzewa ,albo nie wyniesli popiolu
      -no to prosze francuskie

      • kamilario Re: Dowcipy 14.07.05, 23:56
        To terz ja:)
        Umarł banktok o nominale 200 złotych, Św. Piotr mówi, ty idziesz do piekła.
        Banknot poszedł więc do piekła. I trak po kolei umarł banknot 100, 50, 20, 10
        złotowy i wszytkie poszły do piekła. Przyszła kolej na 5 złotówkę, 2 złotówkę i
        złotówkę. Oczywiście wszystkie trafiły do piekła.
        Umarło 50 groszy i poszło do nieba.
        Pozostałe baknoty ze swojego kotłą ze smołą widzą jak 50 groszówka siedzi Bogu
        na kolanach i pytają: To nieprawiedliwe, czemu7 my jesteśmy w piekle, a ona w
        niebie.
        Na to Bóg: "A kiedy was ostani raz w kościele widziałem"
        • nekroskop88 Re: Dowcipy 15.07.05, 09:32
          hehehe dobre ;)
          • nekroskop88 Re: Dowcipy 15.07.05, 09:44
            W Rosji powstał projekt, żeby zmienić flagę z niebiesko-biało-czerwonej, na
            czerwoną, jak za starych dobrych czasów. Informacja rozeszła się momentalnie.
            Do Putina dzwoni telefon:
            - Tu prezes Coca-Cola Co. W związku z waszymi planami, mamy dla państwa
            propozycję. Jeżeli na waszej fladze umieścicie nasze logo, całemu waszemu
            rządowi fundujemy dwuletnie pensje.
            Putin odpowiada:
            - Ciekawa propozycja, przemyślimy to i skontaktujemy się z wami - po czym
            odkłada słuchawkę i dzwoni do Saszy:
            - Sasza, słuchaj, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?
            • koczisss Re: Dowcipy 15.07.05, 21:38
              Świetny:)))
            • hansgrubber Re: Dowcipy 15.07.05, 23:42
              Ale uklad kolorow Aquafresh przypominaja flage Holandii a nie Rosji :)
          • miarol Re: Dowcipy 15.07.05, 09:45
            Wchodzi komendant Straży Pożarnej do gabinetu, przeciąga się, robi sobie
            herbatę, wybiera kanapki, zjada, wypija herbatę, powoli zchodzi do kolegów,
            wzdycha i mówi:
            -No dobra, chłopaki. Zbierać się. Jest robota. Pali się Urząd Skarbowy.
    • bmwariat Re: Dowcipy 22.07.05, 10:19
      Idzie Adam przez raj, nagle sie potknął i mówi" o qrwa"..i tak Słowo Ciałem Się
      stało:)))
      • bmwariat Re: Dowcipy 22.07.05, 10:23
        Bóg do Adama
        -Adam, daj żebro
        -Nie, nie dam..
        -Adam daj to żebro...
        - Nie, nie dam i już!
        -Adam..no daj to żebro
        - Nie , nie dam, bo coś czuję że nic dobrego z tego nie będzie:)))
      • bmwariat Re: Dowcipy 22.07.05, 10:26
        Podchodzą dzieci do pijanego ojca. W reklamówce mają butelki po piwie, winie,
        wódce.
        -Tato, możemy sprzedać te butelki by kupić chleb bo nie mamy co jeść?
        -Oczywiście, że możecie. Widzicie dzieci, co Wy byście beze mnie zrobiły jak
        nawet na chleb nie macie..:))
        • kamilario Re: Dowcipy 22.07.05, 10:35
          A taki dowcip.
          Trzech kwadratowych dresów siedzi w barze.
          Przy stoliku naprzeciwko siedzi zalny starszy facet i mówi do pierwszego drecha.
          -Twoja matka to największa ku... na ulicy.
          Zdenerowwany drech chce wstać, ale powstrzymali go dwaj koledzy
          Wtedy facet do drugiego mówi
          -A twoja stara to największa ku... w gminie a może nawet i w powiecie
          Dres wstał, ale koledzy poprosili, żeby usiadł
          Wtedy facet do trzeciego-
          -A twoja to największa szmata w podlaskim a może i w kraju całym
          Dresy w tym momencie nie wytrzymały, wszyscy wstali i podchodzą do stolika faceta
          -Tato tobie juz wystarczy, chodź do domu.
          • nutopia Re: Dowcipy 23.07.05, 17:29
            kamilario napisał:

            > A taki dowcip.
            > Trzech kwadratowych dresów siedzi w barze.
            > Przy stoliku naprzeciwko siedzi zalny starszy facet i mówi do pierwszego
            drecha
            > .
            > -Twoja matka to największa ku... na ulicy.
            > Zdenerowwany drech chce wstać, ale powstrzymali go dwaj koledzy
            > Wtedy facet do drugiego mówi
            > -A twoja stara to największa ku... w gminie a może nawet i w powiecie
            > Dres wstał, ale koledzy poprosili, żeby usiadł
            > Wtedy facet do trzeciego-
            > -A twoja to największa szmata w podlaskim a może i w kraju całym
            > Dresy w tym momencie nie wytrzymały, wszyscy wstali i podchodzą do stolika
            fac
            > eta
            > -Tato tobie juz wystarczy, chodź do domu.


            hahahhahahah:))))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka