stephen_s
04.08.05, 19:09
Dla tych, co dziwili się, że boję się, że siostra na mnie nakrzyczy - właśnie
przed godziną siostra na mnie znowu się powydzierała :( Była awantura taka,
że aż się ściany trzęsły - a skończyło się tym, że siostra zadzwoniła do
rodziców i zażądała (trzymajcie się), by rodzice "kazali mi się jej słuchać,
bo ona jest mądrzejsza ode mnie".
Następnie musiałem z nią walczyć, by mnie nie zamykała w kuchni - wiecie,
robiłem sobie na obiad kiełbasę i ona się strasznie wściekała, że... ubrania
w jej pokoju (który jest na drugim końcu mieszkania!!!) przejdą zapachem
kiełbasy (tak jakbym na środku mieszkania urządzał ognisko albo rozstawił
grilla...). Kiedy zaś się kategorycznie nie zgodziłem jeść obiadu w
zamknięciu, to urządziła totalne wietrzenie mieszkania, by przypadkiem
zapachu tej mojej kiełbasy nigdzie nie było czuć...
Dodam, że kiełbasa prawie w ogóle nie pachniała i nawet w samej kuchni prawie
nic nie było jej czuć.
Acha, po drodze usłyszałem od siostry, że jest gnojkiem, nie mam mózgu,
jestem niepoczytalny i żadna dziewczyna mnie nie zechce.
Może to Wam nieco objaśni, czemu wolę z nią nie zadzierać...