Dodaj do ulubionych

Uwielbiam samotne mamusie z dziećmi. Mogą być z okolic Bielska-B.

IP: 212.244.68.* 03.04.01, 18:23
W razie czego mogę się postarać o ten ostatni dodatek ;). Ale uprzedzam, że w
tym zakresie nowoczesne technologie mnie nie pociągają:))
Na serio: mam nadmiar instynktów opiekuńczych.




Obserwuj wątek
    • Gość: bibi Re: Uwielbiam samotne mamusie z dziećmi. Mogą być z okolic Bielska-B. IP: *.dialup.medianet.pl 04.04.01, 11:15
      Jestem bardziej samotną mamą niż z okolic BB. A cóż takiego uwielbiasz u mam
      samotniczek? W kwestii opiekuńczości to jestem jej spragniona, bo moją zużywam na
      maleństwo. Napisz coś o sobie. Czyżbyś też był samotnym papą?
      Bibi
      • Gość: bebe Re: Uwielbiam samotne mamusie z dziećmi. Mogą być z okolic Bielska-B. IP: 212.244.68.* 04.04.01, 17:26
        Samotny tatuś. Nie do końca, ale po części.
        Mamusie samotne lubię, bo jak się kimś opiekuję to się lepiej czuję, a po
        drugie przyzwyczaiłem się. Najpierw odchowałem co nieco swoim starszym
        braciszka, a potem.... długa historia.:)
        Napiszę więcej jak będzie deszcz, słońca częściej brakuje niż dostępu do
        internetu i po 10 godzinach pracy idę zobaczyć jak wygląda.
        • Gość: bibi Re: Uwielbiam uwielbiać IP: *.dialup.medianet.pl 05.04.01, 12:16
          Witaj paratatusiu,

          nie przepracowuj się i oglądaj więcej słońca, bo
          jeszcze dostaniesz fotodepresji.
          Czy u Ciebie ono wczoraj też tak afrykańsko zachodziło?
          Dobrze mi, bo jak jadę do pracy to oślepia mnie
          wschodzące, a jak wracam to oślepia zachód. Zataczam się
          w powidokach.
          Czekam na deszcz i więcej wieści
          b.

          • Gość: bebe Re: Uwielbiam uwielbiać IP: 212.244.68.* 05.04.01, 18:27
            Deszcz, mały ale to zawsze coś.

            Co do uwielbiania to świetny stan ducha. Ja uwielbiam
            prawie wszystko co się da. Uwielbiam pracę bo jak mam
            gdzieś spędzać dużo czasu to dlaczego tego nie lubić.
            Aczkolwiek równie uwielbiam wykręcać się od
            nadmiernego i bezsensownego wysiłku.

            Uwielbiam swoich znajomych i przyjaciół choć czasami
            uwielbiam się zaszyć w samotności.

            Uwielbiam kobiety choć tak naprawdę doceniają to
            przede wszystkim mężatki, szkoda:(. Uwielbiam dzieci
            aczkolwiek uwielbiam je też dręczyć (chłopaków, z
            dziewczynkami nie miałem do czynienia).

            Uwielbiam mówić złośliwości swoim znajomym a potem się
            im podlizywać ze trzy dni. (Działa, wybaczają mi -
            przynajmniej się nie nudzą znajomością ze mną).

            Uwielbiam być uwielbiany, czego moje uwielbiane
            koleżanki nie rozumieją, a moje uwielbienie dla nich
            traktują jako żarty, co swoją drogą też uwielbiam
            (żarty) aczkolwiek moje uwielbienie dla nich nie jest
            żartem, tylko najpoważniejszą formą uwielbiania.

            Co z tym słońcem. Może okulary przeciwsłoneczne?
            Swoją drogą długo pracujesz.

            Ja nie popadam w żadną depresję w szczególności foto-
            no, chyba że z powodu kobiet;).
            W razie braku oświetlenia leżę wieczorami i wyobrażam
            sobie słońce, kilka razy się nawet opaliłem.

            Ogólnie im większa frustracja tym chętniej biorę się
            do życia. Najbardziej nie lubię jak mi się powodzi, to
            takie zniechęcające do życia. Wymysliłem więc że będę
            sobie utrudniał życie - może stąd ta chęć do
            opiekowania się innymi??
            Swoja drogą, nie ma lepszego sposobu na rozwiązywanie
            swoich problemów jak pomaganie innym w rozwiązywaniu
            ich problemów, swoje stają się wtedy takie malutkie i
            błahe.:)

            Na czym polega afrykańskie zachodzenie?, mi się
            kojarzy z krótkim zmierzchem.

            Skąd ten paratatuś? Czyżbyś coś wiedziała o mojej
            przeszłości? Dłuższa historia....tu może mieścić się
            tak wiele. Przeczytaj moje uwagi w forum wychowania
            dzieci.

            Aha, nie jestem s(z?)feminizowany. Z dziećmi mimo
            wszystko wole wycieczki i granie w piłkę niż inne
            zajęcia, ale czasami nie ma się wyboru. Swoją drogą
            dzieci w niczym nie przeszkadzają, poza okresem kiedy
            mają brzuszki (kolkę).
            Teraz mam nawet lepiej, znajomi mówią "No wiesz ale
            przyjedź na imprezę z dzieciakiem, on tak świetnie
            opowiada kawały" (Może jednak nie jestem tatusiem, mi
            to nigdy nie wychodziło?)

            Czy ty też czekasz na deszcz żeby napisać coś więcej?

            A jutro rano zagadka?
            • Gość: Bibi Re: Uwielbiam uwielbiać IP: *.dialup.medianet.pl 06.04.01, 18:57
              Dziękuję za wielką wypowiedź. Niestety muszę pędzić, a chciałabym się też
              przyłożyć do refleksji. Obiecuję jutro lub w niedzielę. Całuski
              Pa
            • Gość: bibi Re: Uwielbiam uwielbiać IP: *.dialup.medianet.pl 07.04.01, 20:25
              Drogi bebe

              imponujący wylew uwielbienia dla rzeczy świata tego.

              Ale ale
              Cóż to znaczy, że uwielbiasz się znęcać nad dziećmi?
              I to chłopcami! O swoim zrazu pomyślałam...

              > Uwielbiam mówić złośliwości swoim znajomym a potem się
              > im podlizywać ze trzy dni.

              Ja też uwielbiam być złośliwa z tą różnicą, że
              bynajmniej się potem nie przymilam. Czasami wręcz myślę,
              że złośliwość to mój największy talent. Ignoruję
              pogłoski, że złośliwość jest cechą ludzi sfrustrowanych.
              A nawet gdyby...
              > Uwielbiam być uwielbiany, to samo. Do bólu.

              > Ogólnie im większa frustracja tym chętniej biorę się
              > do życia. Zastanawiające... znam to z autopsji,
              pamiętam głębinę dołu z jakiego zaczynałam pisać pracę
              magisterską. Ale skończyłam już w skowronkach.
              Najbardziej nie lubię jak mi się powodzi, to
              > takie zniechęcające do życia.
              święta prawda, nic bardziej nie pogrąża niz sukces.
              W tym sensie, że w optyce klęski więcej widać. Sukces
              zaś usadawia na powierzchni rzeczy. Otępia.
              ale ale, a może ty (my?) masochiści jacyś.
              Choć raczej brzmisz mi jak sybaryta. Nie gniewaj się.

              > Skąd ten paratatuś? Czyżbyś coś wiedziała o mojej
              > przeszłości?
              Może wiem, ale nie wiem jeszcze, że wiem.

              Przeczytaj moje uwagi w forum wychowania
              > dzieci.
              Szukałam i nie znalazłam rzeczonych uwag.
              >
              > Aha, nie jestem s(z?)feminizowany. Z dziećmi mimo
              > wszystko wole wycieczki i granie w piłkę niż inne
              > zajęcia, ale czasami nie ma się wyboru. Swoją drogą
              > dzieci w niczym nie przeszkadzają, poza okresem kiedy
              > mają brzuszki (kolkę).
              Miło usłyszeć.
              Ale za to niemiło mi było gdy się wypowiedziałeś na
              temat intelektualistek w sąsiednim pokoju.
              Jawisz się jako dziwna kombinacja. Muszę to przemyśleć.
              > Czy ty też czekasz na deszcz żeby napisać coś więcej?
              Nie. Dziś było znowu megasłońce, a jednak pracuję po
              godzinach zamiast majówki.
              Napiszę więcej o sobie, kiedy się ze sobą samą spotkam.
              Padam ze zmęczenia.
              Pa. bibi
              • Gość: bebe Re: Uwielbiam uwielbiać IP: 212.244.68.* 09.04.01, 12:54
                Czyżbym Cię zniechęcił swoją wypowiedzią o
                intelektualistkach.
                No cóż, nie ukrywałem, że złośliwość jest moją mocną
                stroną.

                Jeżeli będziesz miała nieco cierpliwości, to może dam
                się przekonać, że istnieją.
                Czasami miło być w błędzie. :) Przyznam się, że na
                razie wychodzi Ci to nieźle.
                Ładnie piszesz. Polonistka?

                Ale nie oczekuj na mnie wymuszonej "poprawności
                politycznej" i deklaracji bez pełnego przekonania.
                Biorę udział w kilku intelektualnych potyczkach na
                forum (ale pod innym loginem) i kobiet tam nie
                zauważam.
                Nade wszystko traktuj moje wypowiedzi pół serio, pół
                żartem. Uwielbiam prowokować ludzi, to takie małe
                eksperymenty, ale mam takie wstrętne wykształcenie,
                zgadnij jakie?.

                W wolnych chwilach polecam lekturę "Płeć mózgu",
                jeżeli interesują Cię intelektualne predyspozycje
                płci. A to, że jesteśmy inni nie znaczy że gorsi lub
                lepsi.

                Zauważyłem, że szybko starasz się mnie określić, a
                może i ocenić.
                Ja nauczyłem się, by nie czynić tego pochopnie o
                innych.

                Jeżeli bardzo starasz się doszukać w moich
                wypowiedziach moich słabych stron, to proszę bardzo.
                Mogę Ci to ułatwić opisem swojej osoby, po zimie mam
                ze 3 kg nadwagi (oszczędzam dopiero na nowy sprzęt
                narciarski), kilka diopri od czytania książek (odległa
                przeszłość).
                Ponadto tylko w tym roku na sumieniu mam
                jedną zawiedzioną moją osobą kobietę.
                a w ciągu pięciu ostatnich lat kilku szefów
                zniechęconych moim brakiem lojalności - moje lizustwo
                ma swoje granice, kompetencje się nazywają.
                Jak nie umierasz z nudów, to napisz coś o sobie, ja
                więcej nie zamierzam.
                Czy masz coś wspólnego z Małopolską?
                • Gość: bibi Re: Uwielbiam uwielbiać IP: *.dialup.medianet.pl 09.04.01, 16:16
                  > Czyżbym Cię zniechęcił swoją wypowiedzią o
                  > intelektualistkach.
                  Raczej sprowokował.
                  Pozwalam dać się przekonać.
                  Nie jestem polonistką, ale lubię sobie popisać (także się popisywać)
                  Z terenu - jam mazowszanka.
                  Nie zauważasz kobiet na forum, bo wiele z nich nosi męskie nicki. A może ja z
                  kolei jestem facetem. Kto wie....>

                  Nie staram się
                  cię określić czy ocenić. też lubię chochlikiem swym podokuczać.
                  A co to za wstrętne wykształcenie?


                  O sobie napiszę chętnie, ale nie na forum..
                  b.
                  • bebe Re: Uwielbiam uwielbiać 10.04.01, 17:43
                    Gość portalu: bibi napisał(a):

                    > > Czyżbym Cię zniechęcił swoją wypowiedzią o
                    > > intelektualistkach.
                    > Raczej sprowokował.

                    Och, nareszcie ktoś podatny.

                    > Pozwalam dać się przekonać.

                    Do czego?
                    Mam wiele pomysłów, do czego by Cię (a raczej wyobrażenie Twojej osoby)
                    przekonać...ale wolałbym na razie o tym nie pisać.

                    > Nie jestem polonistką, ale lubię sobie popisać

                    O ja - naiwny, myślałem żem inspiracją Twoją, am tylko wierny czytelnik?

                    >>(także się popisywać)

                    Czyżby ty też?

                    > Z terenu - jam mazowszanka.

                    Całe szczęście żeś z daleka
                    pozostaje więc nadzieja ...

                    > Nie zauważasz kobiet na forum, bo wiele z nich nosi męskie nicki.

                    Czyżby miały kompleksy? Sprawny intelekt pozbawia kompleksów. Ach, ile sam ich
                    miałem...

                    > może..jestem facetem. Kto wie....>

                    Jestem strasz............nie mściwy, poza tym nieustannie Cię sprawdzam.
                    Poza tym lubię ryzyko, więc piszę.

                    > Nie staram się
                    > cię określić czy ocenić. też lubię chochlikiem swym podokuczać.

                    No właśnie sprawdzam....Kobiety (niektóre) są wrażliwsze, facet by się nie
                    tłumaczył...

                    > A co to za wstrętne wykształcenie?
                    >

                    Ach obłędne.. pasja życiowa moja, oczywiście kolejna po kobietach :))

                    >
                    > O sobie napiszę chętnie, ale nie na forum..

                    Czyżbyś też myślała o autobiografii?. Właśnie pracuję nad wypelnieniem swojej
                    treścią.

                    Ja tam się tak bardzo nie boję, szczerość (i łagodność, ta ostatnia nie zawsze)
                    to atrybut mojej siły. Skoro i tak nikt mi nic nie zaszkodzi, to co się czaić...

                    ale specjalnie dla Ciebie zarezerwowałem adres
                    bebe@poczta.gazeta.pl

                    > b.

                    P.S. Dlaczego nikt się nie wtrąca. Musimy być nudni.
                    • Gość: bibi Re: Uwielbiam uwielbiać IP: *.dialup.medianet.pl 11.04.01, 11:56
                      Witaj Panie B.

                      dziękuję za poświęcenie. (mi konta emalii, zapewne to wykorzystam do rozmaitych
                      wysyłek. Ma to tę przewagę, że można wysyłać np. obrazki oraz pisać intymności,
                      chociaż ja też mam skłonność do exhibicjonizmu i lubie jak wszyscy czyli nikt
                      może się dopisać.
                      U! ubolewasz,że nikt nie dołącza się do naszej nudy. A może ich nuda jest na
                      jeszcze niższym poziomie. Albo odzew czyni tylko coś naprawdę pikantnego albo
                      głupiego albo błędy ortograficzne (vide temat o intelektualistkach, w którym
                      maczałeś ... myszkę). Poza tym jeśli nie wystarcza Ci moje towarzystwo to
                      podłączaj się pod cudze, ledwie napoczęte romanse i odbijaj partnerki. Mogę Ci
                      pokibicować.
                      > > Nie zauważasz kobiet na forum, bo wiele z nich nosi męskie nicki.
                      >
                      > Czyżby miały kompleksy? Sprawny intelekt pozbawia kompleksów. Ach, ile sam ich
                      > miałem...
                      Niektóre z nich pewnie mają kompleksy, ale na pewno jest procent takich, co mają
                      przy tym niezłą zabawę.

                      > Jestem strasz............nie mściwy, poza tym nieustannie Cię sprawdzam.
                      Czy Ty nie jesteś przypadkiem skorpionem, ci są najbardziej mściwi. >
                      > > A co to za wstrętne wykształcenie?
                      Co z nim, come on! Czyżbyś był jakimś insektologiem, psychoanalitykiem albo
                      pracował w MZO?
                      >
                      > Ach obłędne.. pasja życiowa moja, oczywiście kolejna po kobietach :))
                      Jakiś Don Juan-dzieciofan? >
                      A teraz odnośnie Twej drugiej epistoły:
                      Moja pociecha jest naprawdę pocieszna, ale w fazie: jeszcze nie chodzę ale już
                      jestem za ciężki.
                      Tak, zmęczonam absolutnie.
                      Nie rozliczylam się z fiskusem, nie mam bladego pojęcia jeszcze, jak to się
                      dzieli i podwaja, co przez co i dlaczego. Ale cieszy mnie duży zwrot...
                      Co to znaczy, że znikę? A może Ty chcesz mnie zniknąć, jak Ci się znudzę. Ale ja
                      się nigdy nie znudzam, przykro mi z góry...
                      bibi

                      • Gość: bebe Re: Uwielbiam uwielbiać IP: 212.244.68.* 11.04.01, 16:52
                        Bibi,

                        Czy czymś Cię uraziłem?
                        Prepraszam

                        Może za często żartuję?
                        To skutek przepracowania, przemęczenie jest jak upicie...niedotlenienie mózgu
                        (o ile go mam?)

                        Nie nudzę się, wręcz przeciwnie zaintrygowałaś mnie bardzo, aż się boję..
                        uczuciowy jestem, a intelektualistek może szukam do dzisiaj

                        Przepraszam za wtręty o kobietach.
                        Może dla Ciebie nie są dowcipne:(

                        Muszę kończyć, ale nie odchodź, proszę.


                        • Gość: bibi Re: Uwielbiam uwielbiać IP: *.dialup.medianet.pl 12.04.01, 15:16
                          Ależ bebe,

                          > Bibi,
                          niczym mnie nie uraziłeś. To mi pewnie nie wyszedł mój agresywny humorek. Ale
                          może z biegiem słów i lat nauczymy się, co nas wspólnie śmieszy.
                          A jak nie to jedno będzie płakać, a drugie się zarykiwać. Wybacz moją
                          lakoniczność dzisiaj, ale tonę w pracy i jeszcze mały krzyczał całą noc, więc nie
                          wyspanam. Doskoczę komputera wieczorem. A teraz robię próbę generalną na privie.
                          Pa pa. bibi twa
                          > Prepraszam
                          >
                          > Może za często żartuję?
                          > To skutek przepracowania, przemęczenie jest jak upicie...niedotlenienie mózgu
                          > (o ile go mam?)
                          >
                          > Nie nudzę się, wręcz przeciwnie zaintrygowałaś mnie bardzo, aż się boję..
                          > uczuciowy jestem, a intelektualistek może szukam do dzisiaj
                          >
                          > Przepraszam za wtręty o kobietach.
                          > Może dla Ciebie nie są dowcipne:(
                          >
                          > Muszę kończyć, ale nie odchodź, proszę.
                          >
                          >

                          • bebe Re: Uwielbiam uwielbiać 12.04.01, 15:22
                            O czyżby jakiś zbieg okoliczności, ta sama chwila
                            Czy ograniczony czas logowania...

                            Pozdrowienia w czasie rzeczywistym.
                      • Gość: bebe Re: Uwielbiam uwielbiać IP: 212.244.68.* 12.04.01, 13:15
                        Pozdrowienia dla maleństwa.
                        Powiedz mu, że jak będzie dobrze kopał
                        to go wezmę do swojej jedenastki.(to taka gra);)
                        Ale niech nie przesadza.
                        Mam nadzieję, że macie kogoś
                        kto sie Wami opiekuje (nie wiem, na ile autentyczna ta samotność).
                        W razie czego, zapiszcie mnie do kolejki chętnych.
                        Myślę, że moja skłonność do ekshibicjonizmu zmalała.
                        Napisz na priv'a.
                        • Gość: bibi Re: Uwielbiam uwielbiać IP: *.dialup.medianet.pl 13.04.01, 08:46
                          Bebe miły

                          z niczym nie mogę się wyrobić. Wciąż brak czasu, a tu muszę wyjechać do rodziny.
                          Czeka nas przerwa. życzę masy smakowitych jaj i zajęcy.
                          wodospadowego dyngusa.
                          bibi
                          • bebe Uwielbiasz? 18.04.01, 07:07
                            Korzystając z czasu oczekiwania na Twoją przesyłkę podokuczam Ci trochę:

                            > z niczym nie mogę się wyrobić. Wciąż brak czasu,

                            O dzięki Ci Pani, za słów pokrzepienia kilka, szczerze mówiąc słów wymianę więcej
                            cenię niż monologi

                            >dziękuję za poświęcenie. (mi konta emalii, zapewne to wykorzystam do rozmaitych
                            wysyłek. Ma to tę przewagę, że można wysyłać np. obrazki oraz pisać
                            intymności....

                            Proponuję, w celu oszczędności czasu i miejsca połączyć wysyłanie obrazków i
                            intymności w jedno i wysłać za jednym razem intymne obrazki, chętnych pewno
                            znajdziesz wielu. Ja sobie daruję.

                            >Poza tym jeśli nie wystarcza Ci moje towarzystwo to podłączaj się pod cudze,
                            ledwie napoczęte romanse i >odbijaj partnerki. Mogę Ci pokibicować.

                            Znasz to z autopsji? Czy zyskamy wtedy na głębi rozkoszy i czasu troszkę więcej
                            znajdziemy dla siebie (a raczej Ty dla mnie)!!!

                            > Nie zauważasz kobiet na forum, bo wiele z nich nosi męskie nicki.
                            > Czyżby miały kompleksy? Sprawny intelekt pozbawia kompleksów. Ach, ile sam ich
                            miałem...
                            >> Niektóre z nich pewnie mają kompleksy, ale na pewno jest procent takich, co
                            mają
                            przy tym niezłą zabawę.

                            Czasami można wirtualnego stworzyć bobaska, czasami być samotną mamusią i bawić
                            się przy tym całkiem dobrze,..Nie?
                            • Gość: bibi Re: Uwielbiasz? IP: *.dialup.medianet.pl 18.04.01, 10:09
                              Drogi Złośliwcze

                              z jednej strony cieszę się, że tak czekasz na te moje słowa, a z drugiej muszę
                              się zbroić w cierpliwość. Jeśli jej nie masz dla mnie to przykro mi. Ufam, że nie
                              jesteś słomianym ogniem (albo takimż wdowcem).
                              Mam dostęp do sieci tylko w pracy, w której głównie pracuję.
                              Mój bobas nie jest wirtualny, ale jeśli chcesz to możemy się umówić, że jest.
                              Mam ci dużo do napisania (i też złośliwości) po przeczytaniu emaili. Odniosę się
                              przy najbliższej okazji. Wybacz suchość, ale nie mogę dłużej (pisać). Jutro po
                              południu wreszcie będę wolniejsza. Już zacieram ręce. Powyzłośliwiaj się w
                              międzyczasie na mnie, to Ci dobrze zrobi. Pozwalam Ci na wiele, bo jesteś
                              witrualny.
                              b.
                    • Gość: edith Re: Uwielbiam uwielbiać IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 11:29
                      bebe napisał(a):

                      > P.S. Dlaczego nikt się nie wtrąca. Musimy być nudni.
                      No ta ja się wtrącę! Wcale nie jesteście nudni. Be be przywróciłes moja wiarę w
                      inteligentnych mężczyzn z Podbeskidzia:) Prosze o więcej!!!

                      • Gość: bebe edith IP: *.dialup.iol.cz 15.05.01, 22:06
                        Wiecej nie bedzie. Przykro mi bardzo. Bibi mnie chyba
                        zignorowała, może i słusznie.

                        Inteligencji nieco więcej od średniej- przyjemności
                        sporo, co nie miara może.
                        Ale jeszcze! ponadto!? - doprowadza do alienacji i to
                        poważnej. No coż, pozostaje ogladanie BBC seriali p-n,
                        czytanie wyborczej, kilka wykładów i troche zabawy w
                        biznesie. Czasami książek kilka i samotność
                        intelektualna w świecie całkiem fajnych przyjaciół.


                        > bebe napisał(a):
                        >
                        > > P.S. Dlaczego nikt się nie wtrąca. Musimy być nudni.
                        > No ta ja się wtrącę! Wcale nie jesteście nudni. Be be
                        przywróciłes moja wiarę
                        > w
                        > inteligentnych mężczyzn z Podbeskidzia:) Prosze o
                        więcej!!!
                        >

                        • Gość: edith edith do bebe IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 11:04
                          Mam jednak nadzieję, że zmienisz zdanie.

                          Kablówki jeszcze nie posiadam, a więc BBC odpada, wykłady też (a swoja drogą
                          jakie?) "zabawy w biznesie"? raczej pracuje dla "kogoś kto sie bawi w biznes":)
                          Zgadzam się na ksiażki (coraz częściej nałogowo), wyborcza (w każdym kiosku) i
                          przyjaciele (z tym najtrudniej ze wzgledu na dostepność).
                          Ja również "uwielbiam uwielbiać" ale coraz częściej zdarzami się, że tracę
                          nadzieję... Wiem, wiem nadzieja jest matką ....ale ostatnio "niepowodzenia
                          mobilizują" mnie tylko jakoś coraz mniej...

                          Złośliwosci nie lubię choć czasami też potrafię skorzystac ale ostatnio coraz
                          rzadziej...

                          Być uwielbianą.... a kto nie lubi!

                          Co do instynktów opiekuńczych, czasmi chyba mozna przesadzic z ich
                          uzewnętrznianiem a potem .... "trochę bardzo" brakuje tych tysiąca drobiazgów
                          jak chociażby prasownia męskich koszul (Hm..czyż to nie prawdziwy masochizm!)

                          Piszesz, że lubisz ryzyko, a więc jestem chyba idealnym wyzwaniem... a może
                          jednak tylko doskonałym przykładem "modnej" depresji...

                          Ciągle jednak, mam nadzieję...(choć głupcem nie jestem, w co również żywię
                          cichą nadzieję)
                          I wciąż moje uwielbienie wzbudza jeszcze wiele rzeczy...jak chociażby widok
                          gór, gdy jadę do pracy.

                          P.S. Pacjent chyba przeżyje bo za dużo tych nadziei nie sądzisz?:)
                          ale wielokropków też nie mało...
                          • bebe Re: edith do bebe 17.05.01, 21:25
                            Co ty tak pesymistycznie? Luzu troszke więcej.
                            Ja tez mialem kryzys w zimie. W stanie totalnej depresji myslalem zem gotow sie
                            nawet ozenic był, byle tylko te koszule i cieple kolacje. Ale na szczescie
                            powrot slonca na wiosne mi wywial nieco tragiczne te mysli .. do przyszlej zimy
                  • bebe Czasami jestem poważny.. 10.04.01, 18:11
                    Czasami jestem poważny..

                    Ale co zrobię, że jestem szczęśliwy i chce mi się żartować
                    Po drugie nadrabiam zaległości...Kiedyś... długa historia.

                    Jak pociecha?
                    Zmęczona jesteś.?

                    Rozliczyłaś podatek dla samotnej mamusi, można trochę zaoszczędzić.
                    Wirtualna znajomość ma jeden plus, zostawia dużo miejsca na wyobraźnię....Jak
                    książki, które kiedyś czytałem.

                    Może znikniesz, a może nie......
    • Gość: Tomasz Re: Z nadzieją ! IP: 193.59.192.* 09.04.01, 12:59
      Mam nadzieję, że Twoje zainteresowania nie są nagminne.
      • Gość: bebe Re: Z nadzieją ! IP: 212.244.68.* 10.04.01, 16:49
        No wiesz...,
        sprawę finalizuje się czasami.

        Ale ile przyjemności podczas trenowania :)))
    • Gość: Nora Re: Uwielbiam samotne mamusie z dziećmi. Mogą być z okolic Bielska-B. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.01, 18:34
      Gość portalu: bebe napisał(a):

      > W razie czego mogę się postarać o ten ostatni dodatek ;). Ale uprzedzam, że w
      > tym zakresie nowoczesne technologie mnie nie pociągają:))
      > Na serio: mam nadmiar instynktów opiekuńczych.
      > No to możesz dać upust swojemu nadmiarowi - jest nas czworo.I co dalej?
      >
      >
      >

      • Gość: Bebe Do Nory. IP: *.dialup.iol.cz 03.05.01, 00:16

        > > No to możesz dać upust swojemu nadmiarowi - jest nas czworo.I co dalej?

        Wiesz o mnie co nieco. Napisz o sobie coś niecoś.
        Jeżeli uczynisz to zgrabnie,
        zaproszę Cię (z dziećmi?) na kolację.
        Poza tym...
        wszystko byc może niedługo...
        • Gość: plonio Re: Do Nory. IP: 194.204.171.* 03.05.01, 03:42
          Zadalem sobie trud przeczytania tej korespondencji od poczatku do konca i...
          smutek mnie ogarnia, bo sobie mysle czlowieczku o nicku "bebe", ze igrasz z
          ogniem. Tzn. (moze nieswiadomie - w co watpie) bawisz sie kosztem kobiet, dla
          ktorych ta wymiana zdan to cos wiecej niz eksperyment podbudowujacy tezy pracy
          semstralnej, to wyraz ich laknienia uczucia, opieki etc (dopisz sobie
          kolejne...). I jeszcze o jednej rzeczy pamietaj czlowieczku o nicku "bebe", ze
          tzw. gentlemani (a za takiego starasz sie uchodzic) pewnych rzeczy, niejako z
          zalozenia, nie robia.
          • Gość: bebe Re: Do plonio . IP: *.dialup.iol.cz 07.05.01, 22:21
            Gość portalu: plonio napisał(a):

            > Zadalem sobie trud przeczytania tej korespondencji od poczatku do konca i...
            > smutek mnie ogarnia, bo sobie mysle czlowieczku o nicku "bebe", ze igrasz z
            > ogniem. Tzn. (moze nieswiadomie - w co watpie) bawisz sie kosztem kobiet, dla
            > ktorych ta wymiana zdan to cos wiecej niz eksperyment podbudowujacy tezy pracy
            > semstralnej, to wyraz ich laknienia uczucia, opieki etc (dopisz sobie
            > kolejne...). I jeszcze o jednej rzeczy pamietaj czlowieczku o nicku "bebe", ze
            > tzw. gentlemani (a za takiego starasz sie uchodzic) pewnych rzeczy, niejako z
            > zalozenia, nie robia.


            Nie wiem ktoś Ty? Nie znam Cię wcale, ale dlaczego uważasz że się zabawiam?
            Prace semestralne lat kilka temu przestałem.
            Mam nadzieję, że ta druga strona świadczyć kiedyś może o mnie.
            Ze lubię się bawić i słowem nieco dokuczać? Autoironii również się staram mieć
            coś niecoś.
            Pamiętaj ponadto, że nie znasz mych listów prywatnych do bibi i vice versa.
            Nie czyńcie pochopnie sądów.
            Może, to ja padłem ofiarą bibi? A może to tylko nieporozumienie.
        • Gość: Nora Re: Do Bebe IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.01, 21:07
          Cóż perspektywa kolacji z Tobą i moimi dziećmi wydaje
          się być bardzo ponętna - nie zapominaj tylko że jest
          nas czworo i mamy wyjątkowy apetyt - nie zmienia to
          faktu że propozycja jest wyjątkowo romantyczna!!!
          Co do finezji mojego pisania.....moja poprzedniczka
          robiła to wyjątkowo wdzięcznie - nie będę z nią
          konkurować.Jeżeli natomiast mimo wszystko chcesz w to
          brnąć dalej - to podaj mi swojego maila - po co
          wzbudzać przerażenie u tych co tu bywają.
          • bebe odp. 07.05.01, 22:41
            Gość portalu: Nora napisał(a):

            > Cóż perspektywa kolacji z Tobą i moimi dziećmi wydaje
            > się być bardzo ponętna - nie zapominaj tylko że jest
            > nas czworo i mamy wyjątkowy apetyt - nie zmienia to
            > faktu że propozycja jest wyjątkowo romantyczna!!!
            > Co do finezji mojego pisania.....moja poprzedniczka
            > robiła to wyjątkowo wdzięcznie - nie będę z nią
            > konkurować.Jeżeli natomiast mimo wszystko chcesz w to
            > brnąć dalej - to podaj mi swojego maila - po co
            > wzbudzać przerażenie u tych co tu bywają.

            Co do poprzedniczki, Bibi okazała się być całkiem miła, choć może troszkę za mało
            romantyczna (albo nieśmiała?). Przeraża mnie ta Wasza czwórka tym bardziej że ja
            bym chciał choćby i dwójkę. Ale bywam odważny. Spróbuj na bebe@poczta.gazeta.pl.
            Uwaga, czasami nie działa, więc daj znać żeś napisała. Czekam niecierpliwie.
            • Gość: bibi do bebe IP: *.dialup.medianet.pl 08.05.01, 12:07
              O!
              widzę, że Bebe szybko i umiejętnie przeskakuje z kwiatka na kwiatek Nory. Czy
              prawdziwi gentelneni publicznie obwieszczają swoje rozczarowania poprzedniczkami
              celem sukcesu u następczyń? Oto jest pytanie, które możemy wspólnie
              przedyskutować.Uważam, że Bebe zdecydowanie reprezentuje typ tzw. słomianego
              ognia.z poważaniem - Bibi
              • bebe Re: do bibi 12.05.01, 18:41
                Gość portalu: bibi napisał(a):

                > O!
                > widzę, że Bebe szybko i umiejętnie przeskakuje z kwiatka na kwiatek Nory. Czy
                > prawdziwi gentelneni publicznie obwieszczają swoje rozczarowania poprzedniczkam
                > i
                > celem sukcesu u następczyń? Oto jest pytanie, które możemy wspólnie
                > przedyskutować.Uważam, że Bebe zdecydowanie reprezentuje typ tzw. słomianego
                > ognia.z poważaniem - Bibi

                Bibi
                Ciesze
                • Gość: bebe do bibi IP: *.dialup.iol.cz 12.05.01, 19:40
                  Przepraszam za wypowiedzi swoje, moze pochopne a moze prowokujace.

                  Jestes Bibi i mila i atrakcyjna i sie nie rozczarowalem, pisalem Ci wczesniej ze
                  sie roznimy sporo, wiec sie odmiennosci spodziewalem. I powtorze raz jeszcze ze
                  jak jestesmy inni to niekoniecznie lepsi i gorsi. Podoba mi sie Twoje pisanie i
                  pasje, mam nadzieje ze napiszesz cos do mnie jeszcze i pochwalisz sie swoimi
                  osiagnieciami.

                  Nade wszystko, wydaje mi sie ze nie bylas mna specjalnie zainteresowana i to
                  wszystko!!! I nie mam o to zalu, ot takie jest zycie.

                  Co do przeskakiwania z kwiatka na kwiatek. Uwielbiam ludzi poznawac, wielu z nich
                  zostaje moimi znajomymi, niektorzy przyjaciolmi i nawet jak z racji roznych
                  miejsc przebywania spotykamy sie raz na rok lub rzadziej, przyjaznia ich nadal
                  darze. Choć niektore biegiem czasu wymierają i milym wspomnieniem zostaja.
                  • Gość: bibi Re: do bebe IP: *.dialup.medianet.pl 18.05.01, 10:03
                    wysyłam ci coś do skrzynki
            • Gość: Nora Re: odp. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 21:58
              Napisałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka