hiperrealizm 06.09.05, 19:26 www.wprost.pl/ankietawyborcza2005/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hiperrealizm Mi wskazało na Demokratów 06.09.05, 19:28 ale i tak będę głosował na PO =================================================== demokraci.pl 81 % (13 takich samych odpowiedzi) Platforma Janusza Korwin-Mikke 75 % (12 takich samych odpowiedzi) Platforma Obywatelska 68 % (11 takich samych odpowiedzi) Prawo i Sprawiedliwość 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Sojusz Lewicy Demokratycznej 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Liga Polskich Rodzin 43 % (7 takich samych odpowiedzi) Polskie Stronnictwo Ludowe 37 % (6 takich samych odpowiedzi) Samoobrona 37 % (6 takich samych odpowiedzi) Socjaldemokracja Polska 37 % (6 takich samych odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Mnie na PSL, no wiecie!!! 06.09.05, 19:51 Polskie Stronnictwo Ludowe 75 % (12 takich samych odpowiedzi) Liga Polskich Rodzin 68 % (11 takich samych odpowiedzi) Samoobrona 62 % (10 takich samych odpowiedzi) Prawo i Sprawiedliwość 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Sojusz Lewicy Demokratycznej 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Platforma Janusza Korwin-Mikke 50 % (8 takich samych odpowiedzi) demokraci.pl 43 % (7 takich samych odpowiedzi) Socjaldemokracja Polska 37 % (6 takich samych odpowiedzi) Platforma Obywatelska 31 % (5 takich samych odpowiedzi) Chryste ,co mam wspólnego w 50% z Pierwszym Pajacem RP? Aaaa... podatki pewnie. Za proste te pytania. I za mało. 40-milionowe państwo to nie komp. Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium O ja cię nie mogę... 07.09.05, 00:00 Wyniki bardzo zbliżone, jak Kochanica: Polskie Stronnictwo Ludowe 81 % (13 takich samych odpowiedzi) :((((((((( Liga Polskich Rodzin 75 % (12 takich samych odpowiedzi) Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!! Samoobrona 68 % (11 takich samych odpowiedzi) Auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!1 Prawo i Sprawiedliwość 62 % (10 takich samych odpowiedzi) COOOOOOOOOOOOOOOOOOOO? Socjaldemokracja Polska 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Sojusz Lewicy Demokratycznej 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Platforma Obywatelska 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Platforma Janusza Korwin-Mikke 31 % (5 takich samych odpowiedzi) demokraci.pl 25 % (4 takich samych odpowiedzi) Ze jestem lewicowa, to wiem. Ale test przekłamuje - po pierwsze, powinny być odpowiedzi "nie wiem" a po drugie, wielu kwestii nie uwzględnia, a te, które uwzględnia, nie różnicują sceny politycznej - choćby eutanazja. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: O ja cię nie mogę... 07.09.05, 00:10 > Ze jestem lewicowa, to wiem. Ale test przekłamuje - po pierwsze, powinny być > odpowiedzi "nie wiem" a po drugie, wielu kwestii nie uwzględnia, a te, które > uwzględnia, nie różnicują sceny politycznej - choćby eutanazja. Dokładnie. Zaznaczysz, że jesteś np. przeciw podatkowi liniowemu - i od razu nalicza Ci się +6% zgodności z większością polskich partii, w tym LPR... Bez sensu. Test jest po prostu źle skonstruowany. Jaka logika przecież może sprawić, że np. wypadam jako wyborca PD, a jednocześnie bliżej mi do LPR niż PO..? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: O ja cię nie mogę... 07.09.05, 11:45 jak można mieć coś przeciwko podatkowi liniowemu??? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: O ja cię nie mogę... 07.09.05, 11:50 > jak można mieć coś przeciwko podatkowi liniowemu??? A czemu nie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: O ja cię nie mogę... 07.09.05, 11:51 Jak to co? Podatek liniowy robi sytuację przejrzystą, nie ma pola dla malwersarzy i cwaniaków. Bo podatek liniowy to likwidacja wszelkich ulg. Jestem za zrównaniem wszystkich wobec fiskusa, bo każdy tak samo z budżetu korzysta. Tak zwana "sprawiedliwość społeczna" to pic na wodę, fotomontaż socjalistyczny. Produkcja pasożytów. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: O ja cię nie mogę... 07.09.05, 12:45 > Jak to co? Podatek liniowy robi sytuację przejrzystą, nie ma pola dla > malwersarzy i cwaniaków. Droga Azerko. Stawki podatku nie mają jakiegokolwiek wpływu na jego prostotę, szczególnie w wypadku przedsiębiorców, gdzie podstawową rolę odgrywają koszty uzyskania przychodu. To samo tyczy się vatu, który jak jest skomplikowany, tak i będzie, bo musi (no mógłby trochę mniej). Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: O ja cię nie mogę... 07.09.05, 13:31 Grzesiu, warunkiem wprowadzenia podatku liniowego jest likwidacja wszelkich ulg. A przyznasz, że to już zdecydowanie uprości sytuację. Przedsiębiorcy, którzy się zdecydowali na 19% zrezygnowali z ulg wszelakich. Koszty uzyskania też można maksymalnie uprościć i ukonkretnić. Co do VAT-u, też należy uprościć i ukonkretnić, aby dwa identyczne towary ale różniące się celem zakupu miały ten sam VAT. Nie może być tak, że np śrubka dla mnie ma 22% VAT, a ta sama ale wkręcona do rolniczej maszyny miała 0% VAT. To jest przykład z sufitu, ale wiele jest paradoksów. Przez ten bałagan Optimus (i nie tylko) został zniszczony. Pisząc "podatek liniowy" mam na myśli realia, czyli likwidację ulg. Bo tu jest największy bałagan i mętna woda. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: O ja cię nie mogę... 09.09.05, 13:54 > Grzesiu, warunkiem wprowadzenia podatku liniowego jest likwidacja wszelkich ulg > . > A przyznasz, że to już zdecydowanie uprości sytuację. Ulg jest i tak niewiele, za to dużo jest zwolnień, które trudno znieść, a komplikują. Koszty uzyskania też można > maksymalnie uprościć i ukonkretnić. To maksimum nie jest duże. Niestety, ale kto mówi, że temat kosztów jest prosty, po prostu się na tym nie zna. > Co do VAT-u, też należy uprościć i ukonkretnić, aby dwa identyczne towary ale > różniące się celem zakupu miały ten sam VAT. Co do zasady tak, ale są przypadki, w których nie jest to możliwe. Ogólnie - VAT z samej zasady jest skomplikowany. I nie chodzi tu nawet o stawki, a np. o kwestię odliczenia podatku naliczonego czy choćby miejsca świadczenia. Większość spraw z vatu i tak zależy od Unii, bo podatek jest zunifikowany. Ja generalnie jak najbardziej jestem za uproszczeniem podatków, ale sama zmiana stawek nie przyniesie zasadniczej poprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Drogie panie :) 07.09.05, 17:46 > Jak to co? Podatek liniowy robi sytuację przejrzystą, nie ma pola dla > malwersarzy i cwaniaków. To co, jak mi się nie podoba podatek liniowy, to jestem za malwersacjami? ;) Bo mi się ten pomysł średnio podoba... Konkretnie zaś - nigdy nie mogłem się zgodzić, że każdy ma płacić dokładnie taki sam procent dochodów, niezależnie od tego, jaki ten dochód jest. Uważam, że najubożsi powinni mieć albo niższe podatki, albo jakieś ulgi... W sumie sensownie brzmi propozycja PD: podatek liniowy, ale ulgi dla najuboższych. Tymczasem nie do zaakceptowania jest dla mnie propozycja PO, czyli: każdy płaci 15%, żadnych ulg, żadnej kwoty wolnej od podatku. Oznacza to, że człowiekowi zarabiającemu 50000 zł miesięcznie zostanie na rękę ponad 42 tysięce zł. Tymczasem biednemu zostanie... 420 zł. Ja tu widzę jednak jakąś niesprawiedliwość.... Co oczywiście nie oznacza, że jestem np. podatkami w stylu 50% dla najbogatszych, bo to przegięcie w drugą stronę... Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Drogie panie :) 07.09.05, 18:02 > W sumie sensownie brzmi propozycja PD: podatek liniowy, ale ulgi dla > najuboższych. Tymczasem nie do zaakceptowania jest dla mnie propozycja PO, > czyli: każdy płaci 15%, żadnych ulg, żadnej kwoty wolnej od podatku. Oznacza > to, że człowiekowi zarabiającemu 50000 zł miesięcznie zostanie na rękę ponad 42 > tysięce zł. Tymczasem biednemu zostanie... 420 zł. Ja tu widzę jednak jakąś > niesprawiedliwość.. A spójrz na to z drugiej strony. Ten pierwszy zapłaci 7,5 tys zł a ten drugi 75 zł. Czy to jest sprawiedliwe??? Zważ, że korzystają tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Drogie panie :) 07.09.05, 18:06 Problem w tym, że przy takim wyrównanym podatku jeden będzie się spokojnie pławił w luksusie, a drugi będzie głodował... Jakby to rzecz: temu bogatemu jego 7500 zł jest jednak nieco mniej niezbędne, niż biednemu jego 75 zł. Co nie znaczy, że mówię, by bogaczowi odebrać majątek i rozdać biednym :) Ale dla mnie to jest naturalne, że biedni powinni efektywnie płacić nieco mniej, bo im pieniądze są bardziej niezdędne dla biologicznego przetrwania. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Drogi Panie 07.09.05, 18:51 A nie wydaje Ci się Stefanie, że to zarobki powinny być bardziej spłaszczone? Cóż takiego wspaniałego i unikatowego robi dyrektor banku, otoczony doradcami, który kosi miesięcznie 500 000 PLN w stosunku do lekarza który ludzkie życie ratuje? To rozpiętość zarobków jest patologią, nie podatek liniowy. Te 15% to i tak wielka różnica w wartości bezwzględnej. To i tak utrzymanie w szkole dzieci biedoty przez tych bogatszych. Często pracujących jak woły, od świtu do nocy. I płacących na nierobów, którym sie opłaca jedynie pić piwo z zasiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Drogi Panie 09.09.05, 13:56 Często pracujących jak woły, od świtu do nocy. I > płacących na nierobów, którym sie opłaca jedynie pić piwo z zasiłku. To zdanie jest bardzo niesprawiedliwe. Wielu pracuje po 10 h dziennie za minimalną podczas gdy niektórzy obijająsięi dostają sto razy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Drogi Panie 09.09.05, 17:05 To zdanie nie dotyczy pracujących, Grzesiu. Wyraźnie piszę o nierobach. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Drogi Panie 12.09.05, 08:19 Niektórzy wyraźnie próbują wiązać niskie zarobki z nieróbstwem, co jest wierutną bzdurą. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Drogie panie :) 08.09.05, 19:23 stephen_s napisał: > Problem w tym, że przy takim wyrównanym podatku jeden będzie się spokojnie > pławił w luksusie, a drugi będzie głodował... Jakby to rzecz: temu bogatemu > jego 7500 zł jest jednak nieco mniej niezbędne A skąd wiesz misiu? MOże za tę właśnie kwotę kupi biednemu mieszkanie? Albo mu się dołoży? Populista cholerny. , n Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Drogie panie :) 08.09.05, 19:42 > A skąd wiesz misiu? MOże za tę właśnie kwotę kupi biednemu mieszkanie? Albo mu > się dołoży? Populista cholerny. Ha! Znasz bogatego, co miesięcznie odkłada 15% zarobku na biednego? Bo ja nie... Poza tym, nie chodzi mi o odbieranie bogatym, ale o prostą konstatację, że przy podatku liniowym najbiedniejsi taki podatek odczują najdotkliwiej. Jakoś trzeba im ulżyć... A tak w ogóle, to nie populista, a socjalista :) Muzułmanka Kochanica pilnie studiuje, co to jest zakat Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Drogie panie :) 08.09.05, 19:50 > Ha! Znasz bogatego, co miesięcznie odkłada 15% zarobku na biednego? Bo ja nie.. A jaki procent daje im państwo? Hehe. Nie wiem, ile procent, ale znam. >si taki podatek odczują najdotkliwiej. Jakoś trzeba > > im ulżyć... A owszem, owszem. Podnieść renty i emerytury. Powiedz Niemcowi, że u nas renta to 150 euro, uzna, że się pomyliłeś o jedno zero. > > href="http://europa.eu.int/newsletter/images/new/coming_04_45.jpg">Muzułmanka Kochanica pilnie studiuje, co to jest zakat</a> To w tamtym wątku! > Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Drogie panie :) 08.09.05, 19:54 > Nie wiem, ile procent, ale znam. No to jakiś wyjątek... Nazwij mnie cynicznym komunistą, ale nie wierzę w dobre serce, jakie miałoby cechować całą klasę wyższą. > A owszem, owszem. Podnieść renty i emerytury. A skąd się biorą renty i emerytury? Z podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Drogie panie :) 08.09.05, 19:52 Obowiązkowy dla muzułmanów podatek na biednych i potrzebujących. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Drogie panie :) 08.09.05, 19:55 stephen_s napisał: > Obowiązkowy dla muzułmanów podatek na biednych i potrzebujących. > To przejdź na islam i go płać. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Drogie panie :) 08.09.05, 19:56 > To przejdź na islam i go płać. No wiesz, chwilowo to ja nie mam z czego płacić :) Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Mnie na PSL, no wiecie!!!:)))) 07.09.05, 11:31 i zaraz potem LPR. Wreszcie prawda wyszła na jaw... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Mnie na PSL, no wiecie!!!:)))) 07.09.05, 15:32 mamalgosia napisała: > i zaraz potem LPR. > Wreszcie prawda wyszła na jaw... ale zarechotałam basem:-) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Ten test przekłamuje :)) 06.09.05, 19:54 No bo zobaczcie moje wyniki: SLD - 87% (CO???) Demokraci - 81% (to się zgadza) SDPL - 75% (no, powiedzmy...) LPR - 56% (CO???) PiS - 56% (CO???) PSL - 50% (no nie...) Samoobrona - 50% (czerwienię się... :((() PO - 43% (tak mało???) JKM - 37% (tak dużo??? ;))) Dziwne wyniki... Ja zawsze moje poglądy lokowałem w okolicach PD / UW, czasem z pewnymi odchyłami w kierunku PO lub lewicy... I nikt mi nie wmówi, że bliżej mi do Leppera, niż Rokity :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Ten test przekłamuje :)) 06.09.05, 19:56 A wiecie, czemu test przekłamuje? Bo są w nim głównie pytania o gospodarkę (w których zawsze wychodzę trochę na lewo) i ustrój (którego nie chcę zmieniać, a taką postawę prezentuje obecnie SLD). Natomiast nie ma prawie pytań o sprawy światopoglądowe i ideologiczne, które odróżniłyby mnie od socjalizującej prawicy lub zakłamanej lewicy... Odpowiedz Link Zgłoś
tom1111 Re: Ten test przekłamuje :)) 06.09.05, 20:44 Socjaldemokracja Polska 68 % (11 takich samych odpowiedzi) Sojusz Lewicy Demokratycznej 68 % (11 takich samych odpowiedzi) Platforma Obywatelska 62 % (10 takich samych odpowiedzi) Polskie Stronnictwo Ludowe 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Samoobrona 56 % (9 takich samych odpowiedzi) demokraci.pl 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Liga Polskich Rodzin 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Prawo i Sprawiedliwość 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Platforma Janusza Korwin-Mikke 31 % (5 takich samych odpowiedzi) masz rację Stephan , że przekłamuje na lewo :-? Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Ten test przekłamuje :)) 06.09.05, 20:52 tom1111 napisał: > masz rację Stephan , że przekłamuje na lewo :-? a moze Wy po prostu jestescie lewicowi, tylko sobie z tego nie zdajecie sprawy? lr Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Ten test przekłamuje :)) 06.09.05, 20:55 > a moze Wy po prostu jestescie lewicowi, tylko sobie z tego nie zdajecie > sprawy? E tam... Zresztą, jak można mieć tyle samo wspólnego z Demokratami, SLD i jednocześnie ponad 50% - z LPR..? Powiem jeszcze, że bardzo brakowało mi odpowiedzi "Nie mam zdania"... Odpowiedz Link Zgłoś
tom1111 Re: Ten test przekłamuje :)) 06.09.05, 21:03 może ? zauważyłem dziwną przypadłość polskiej sceny politycznej , baardzo często lewica prezentuje prawicowe poglądy i na odwrót , szczególnie jest to widoczne w debatach na żywo , wtedy gdy odbywa się "walka wręcz", poglądy mam raczej liberalno-centro-lewicowe (tak mi się wydaje :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus gwiazdowski w rzepie o lewicy i prawicy 06.09.05, 21:29 polecam ten artykul www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050906/publicystyka/publicystyka_a_2.html pozdrawiam lynx Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 06.09.05, 19:57 ogolnie jest niezle :) lr Platforma Obywatelska 87 % (14 takich samych odpowiedzi) Platforma Janusza Korwin-Mikke 68 % (11 takich samych odpowiedzi) demokraci.pl 62 % (10 takich samych odpowiedzi) Prawo i Sprawiedliwość 62 % (10 takich samych odpowiedzi) Socjaldemokracja Polska 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Liga Polskich Rodzin 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Polskie Stronnictwo Ludowe 43 % (7 takich samych odpowiedzi) Sojusz Lewicy Demokratycznej 43 % (7 takich samych odpowiedzi) Samoobrona 31 % (5 takich samych odpowiedzi) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 07.09.05, 00:07 > Platforma Janusza Korwin-Mikke > 68 % (11 takich samych odpowiedzi) to jest nieźle???? ja się wstydzę, że mi wyszło z nim 50% zgodności > > > Liga Polskich Rodzin > 50 % (8 takich samych odpowiedzi) no, no... > > > Sojusz Lewicy Demokratycznej > 43 % (7 takich samych odpowiedzi) tak dużo z cerwunymi? a fe, lynxie rufusie! > > Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 07.09.05, 09:45 wszystko zalezy od akcentow, prawda? powtorzylem sobie test, tym razem wybierajac odpowiedzi zgodne z programem po. wyszlo - 100 proc. po, jak sie nietrudno domyslic. i - uwierzysz? - tez otrzymalem 11 odpowiedzi zgodnych z jkm. co tym razem zakreslilem inaczej? - poprzednio nie chcialem euro (sprawa do dyskusji, nie upieram sie) ani likwidacji finansowania partii z budzetu (rzeczywiscie nie chce tego). te dwie odpowiedzi wybralem wiec za pierwszym razem zgodnie z preferencjami lpr. dla zainteresowanych - 100 proc. po: Platforma Obywatelska 100 % (16 takich samych odpowiedzi) Platforma Janusza Korwin-Mikke 68 % (11 takich samych odpowiedzi) demokraci.pl 62 % (10 takich samych odpowiedzi) Socjaldemokracja Polska 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Prawo i Sprawiedliwość 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Polskie Stronnictwo Ludowe 43 % (7 takich samych odpowiedzi) Sojusz Lewicy Demokratycznej 43 % (7 takich samych odpowiedzi) Liga Polskich Rodzin 37 % (6 takich samych odpowiedzi) Samoobrona 18 % (3 takich samych odpowiedzi) nie ma mozliwosci, zeby miec 100 proc. jednej partii i 0 proc. - innej. dla zainteresowanych: liczba odpowiedzi na tak dla kazdej partii: pd - 8 lpr - 2 pis - 4 po - 10 psl - 3 so - 5 sdpl - 7 sld - 5 pjkm - 9 moge z czystym sumieniem powiedziec: jest niezle :) pozdrawiam lynx Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus inna analiza tego samego 07.09.05, 09:52 pytania mozna tez pogrupowac. ja wyroznilem trzy grupy: 'reforma' - 9 pytan 'cofniecie reform' - 1 pytanie 'postep' - 3 pytania 'zmiana polityki' - 3 pytania i nastepnie spojrzalem na moje odpowiedzi: reforma - 8 razy tak, 1 nie (euro) cofniecie reform - nie postep - 3 razy nie zmiana polityki - trzy razy nie. pozdrawiam lynx ps. cofniecie reform - pyt. 5 postep - pyt. 10, 11, 15 zmiana polityki - 9, 12, 16 reformy - reszta. lr Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: inna analiza tego samego 07.09.05, 11:07 Ludzie!! Trzymajcie mnie!!! To lipa, prowokacja jakaś! Patrzcie co mi wyszło: 1. Korwin Mikke 81% 2. PO 75% 3. PiS 62% 4. Demokraci.pl 50% 5. PSL 43% 6. SDPL 43% 7. SLD 43% 8. LPR 37% 9. Samoobrona 31% Brak trzeciej opcji - nie mam zdania. Np w kwestii powiatów, które mi wiszą. Na Korwina nie głosuję bo to oszołom. I Forumie nie krzycz na mnie, to jest moje, autonomiczne, zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: inna analiza tego samego 07.09.05, 11:22 sprawdz sie wg klasyfikacji podanej przeze mnie: reformy, postep, zmiana polityki. mnie wyszlo: za reformami, przeciw postepowi, przeciw zmianie polityki. pozdrawiam lynx ps. 'postep' nalezy rozumiec ironicznie, naturalnie :) lr Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: inna analiza tego samego 07.09.05, 12:31 tylko, że nie wiem, czy likwidacja powiatów lub Senatu, to postęp, czy nie. Prawo do aborcji - dla mnie to nie postęp. Małżeństwa homo - dla mnie zupełny regres rozwoju społecznego. Bo społeczeństwo się rozwija, gdy dzieci się rodzą.....itd itd. Pytania są tendencyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: inna analiza tego samego 07.09.05, 12:34 a000000 napisała: > tylko, że nie wiem, czy likwidacja powiatów lub Senatu, to postęp, czy nie. > Prawo do aborcji - dla mnie to nie postęp. Małżeństwa homo - dla mnie zupełny > regres rozwoju społecznego. Bo społeczeństwo się rozwija, gdy dzieci się > rodzą.....itd itd. > Pytania są tendencyjne. nie,nie, to proste. trzy pytania 'postepowe' dotycza aborcji, eutanazji i zwiazkow sodomickich. dlatego zaznaczylem, ze slowo postep nalezy odczytywac ironicznie. likwidacja senatu - to jakas reforma, bo mamy go od poczatku demokracji. natomiast likwidacja powiatow - to zmiana polityki, bo przeciez niedawno je wprowadzono. oczywiscie to moja klasyfikacja i nie trzeba sie z nia zgadzac. wydaje mi sie jednak ze nie jest taka zla. szczegolnie ze dala dobre wyniki w moim przypadku: za reformami, przeciw postepowi i zmianie polityki. pozdrawiam lynx Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: inna analiza tego samego 07.09.05, 13:35 No to ja jestem przeciw postępowi (aborcja, eutanazja, sodomia), przeciw reformom (likwidacja Senatu - dodatkowe sito jest potrzebne w naszych realiach), a zmiana polityki mi wisi (powiaty). Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 07.09.05, 11:30 nawet nie przypuszczałąm, że ze mnie taka platforma... Odpowiedz Link Zgłoś
pereop Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 07.09.05, 13:02 Pierwsza trójka SLD 81 PD 75 SDPL 68 Swoją drogą taki test to totalna bzdura - stawianie w ogromnym przypadku wyboru między Tak lub Nie to absurd Lepiej kupcie nową Politykę gdzie jest dość przejrzyście porównane podstawy programowe najważniejszych partii P.S prywatnie rozważam oddanie głosu między SDPL i PD Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 07.09.05, 16:57 > Lepiej kupcie nową Politykę gdzie jest dość przejrzyście porównane podstawy > programowe najważniejszych partii Kolejny przykład na wyższość "Polityki" nad "Wprost" :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll czas, ten tego ten, krawat zmienić... 07.09.05, 20:03 Samoobrona 62 % (10 takich samych odpowiedzi) Socjaldemokracja Polska 62 % (10 takich samych odpowiedzi) Sojusz Lewicy Demokratycznej 62 % (10 takich samych odpowiedzi) demokraci.pl 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Liga Polskich Rodzin 56 % (9 takich samych odpowiedzi) Polskie Stronnictwo Ludowe 50 % (8 takich samych odpowiedzi) Prawo i Sprawiedliwość 31 % (5 takich samych odpowiedzi) Platforma Obywatelska 31 % (5 takich samych odpowiedzi) Platforma Janusza Korwin-Mikke 12 % (2 takich samych odpowiedzi) może pytań nie zrozumiałem....? i np. nie popieram w ślepo... Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: czas, ten tego ten, krawat zmienić... 07.09.05, 22:49 Jeśli w ten sam sposób są przeprowadzane badania opinii publicznej, to ja dziękuję bardzo. Toż to bzdury wychodzą jakieś. Ja popieram Korwina. Szaleństwo. Spisek masoński. Odpowiedz Link Zgłoś
kohei Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 08.09.05, 13:38 Pasuje nawet. Demokraci, zaraz potem Platforma. Z tej dwójki i tak zamierzałem wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 08.09.05, 14:06 E, no, bez cudow. PiS mi wyszlo ;-(((. A potem LPR. A potem, po rowniusko, SDPL, PSL i SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Wyszło szydło z worka :))))) (nt) 09.09.05, 12:41 He-he. A powaznie, to ankietka jest oczywiscie pouczajaca, ale nie bierze pod uwage jednego patrametru: zaufania do politykow, majacych ten program trealizowac. No, niestety, ja ani tym, co ukradli ksiezyc, ani koniowi, ktory mowi, nie wierze za grosz. Wiec program sobie moga miec, jaki chca, ale krzyzyka ode mnie nie dostana (chyba, ze na droge) ;-(((. Inna rzecz, ze dzisiaj stwierdzilam, ze z eksponowanego miejsca na liscie PiS startuje moj licealny kolega z klasy, ba, moj poprzednik magistracki, ktoremu swoja prace w tymze zadzieczam, a oprocz tego madry facet... O, rety ;-(((. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Wyszło szydło z worka :))))) (nt) 09.09.05, 12:48 > He-he. A powaznie, to ankietka jest oczywiscie pouczajaca, ale nie bierze pod > uwage jednego patrametru: zaufania do politykow, majacych ten program > trealizowac. Słusznie. W przypadku takiej Samoobrony to dość kluczowy czynnik :) Wiadomo, że program to u nich jest dla dekoracji... > ...ani tym, co ukradli ksiezyc, ani koniowi, ktory > mowi... ROTFL :))))))) Inna wersja: "człowiek zwany koniem" :) Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Ja sie moge przyznac 08.09.05, 19:20 ze mam w doopie kwestie ideologiczne, a juz na pewno nikt mnie nie namowi do zainteresowania tematem, czy malzenstwo to Zenek i Janek czy Janek i Jolka. Od rzadu oczekuje, ze zajmie sie gospodarka i finansami publicznymi, a od "swietosci" zycia lub malzenstwa sa inne instytucje, na ktore sie glosuje w zupelnie inny sposob. Co do podatku liniowego to pragne uswiadomic - chyba Stephenowi - ze to bogaci tworza miejsca pracy, a nie biedni. Ponadto to bogaci utrzymuja panstwo, z ktorego swiadczen przewaznie nie korzystaja, wiec nie mowcie mi, ze bogatego nie zaboli strata tych przykladowych 7.500, skoro wydaje je np. na sluzbe zdrowia, z ktorej korzysta nie on tylko ten, ktory placi 75. Jesli sie ma wywalic zarobione przez siebie pieniadze przez okno to bardziej zaboli wywalenie 7500 czy 75 zl? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Ja sie moge przyznac 08.09.05, 19:48 > Co do podatku liniowego to pragne uswiadomic - chyba Stephenowi - ze to > bogaci tworza miejsca pracy, a nie biedni. Wiesz E_wok, żeby korzystać z miejsca pracy, trzeba wcześniej mieć chociażby co na plecy wciągnąć... A poza tym, czytałem, że wcale nie potwierdza się teza, że w Polsce bogaci pieniądze uzyskane z obniżonych podatków wykorzystują na powiększanie zatrudnienia. > Jesli sie ma > wywalic zarobione przez siebie pieniadze przez okno to bardziej zaboli > wywalenie 7500 czy 75 zl? A ja powtórzę: jeśli zrobienie tygodniowych zakupów dla przeciętnej rodziny kosztuje ponad 100 zł, to każde 75 zł jest bezcenne, jeśli się zarabia 500 zł miesięcznie. Więc tak, czasem strata 75 zł bardziej boli niż strata 7500 zł... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Ja sie moge przyznac 08.09.05, 21:23 stephen_s napisał: > A poza tym, czytałem, że wcale nie potwierdza się teza, że w Polsce bogaci > pieniądze uzyskane z obniżonych podatków wykorzystują na powiększanie > zatrudnienia. ======================================================================= Tak to prawda. Każdy wydaje swoje pieniadze tak jak uważa za słuszne. Jak komuś sie podoba to może nimi nawet w piecu palić.... i tylko w tym wypadku nie przyczynia się do tworzenia nowych miejsc pracy! (no jeszcze w tedy gdy trzyma forsę w "skarpecie" a nie na koncie - wtedy to tylko myszy mogą się pożywić) ++++++++ Stefanie! Każdy kto wydaje lub inwestuje pieniadzę przyczynia się do zwiększenia liczby miejsc pracy! Choćby dlatego że trzeba zatrudnic te wszystkie śliczne dziewczyny w bankach.... Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Stephen, to co proponujesz 08.09.05, 22:29 to znaczy mniej wiecej : przyjdz do sklepu, zaplac za chleb, z tym, ze tego chleba nie dostaniesz. Bo jesli chcesz isc do lekarza i jestes tzw. najbogatszym to nie masz mozliwosci zajac sobie kolejki o piatej rano,wiec leczysz sie prywatnie, odprowadzajac oczywiscie potezne skladki na ubezpieczenie zdrowotne, z ktorego nie masz fizycznej mozliwosci skorzystac. Jesli masz babcie i dziadka to wiesz, ze ich emerytury sa o wiele za niskie wiec im pomagasz z wlasnej kieszeni, czyli placisz podwojnie - raz na ich emerytury, drugi raz, zeby mieli na godne zycie. Jesli nie chcesz, zeby cie okradli, placisz za ochrone mieszkania i firmy. Nie zrobiles sobie dziecka w siodmej klasie podstawowki, ale i tak musisz na nie placic alimenty. Dlaczego uwazasz, ze to jest w porzadku, ze ktos placi za chleb, ktorego i tak nie dostanie? O ile wiem, w terminologii przestepczej to sie nazywa haracz. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Pytanie brzmi: co Ty proponujesz? 08.09.05, 23:06 Zwolnienie najbogatszych z podatków, bo - jakoby - i tak nie korzystacie z niczego w tym państwie? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Pytanie brzmi: co Ty proponujesz? 08.09.05, 23:22 stephen_s napisał: > Zwolnienie najbogatszych z podatków, bo - jakoby - i tak nie korzystacie z > niczego w tym państwie? Nie Stefanie. NIKOGO nie zwalniać z obowiązku podatkowego. Niech każdy płaci taką samą część swoich dochodów. Karanie bardziej pracowitych, uzdolnionych czy obrotnych zwiększonym haraczem powoduje umieranie w społeczeństwie inicjatywy gospodarczej, bo NIC SIĘ NIE OPŁACI. To jest podcinanie gałęzi na której siedzi społeczeństwo. To jest janosikowe oblicze socjalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Stephen, to co proponujesz 09.09.05, 14:16 to znaczy mniej wiecej : przyjdz do sklepu, zaplac za chleb, z tym, ze tego > chleba nie dostaniesz. Bo jesli chcesz isc do lekarza i jestes tzw. > najbogatszym to nie masz mozliwosci zajac sobie kolejki o piatej rano,wiec > leczysz sie prywatnie, odprowadzajac oczywiscie potezne skladki na > ubezpieczenie zdrowotne, z ktorego nie masz fizycznej mozliwosci skorzystac. A jeżeli jesteśbiedny, to nie stać Cięna łapówkę i musisz czekać miesiącami w kolejce a w tym czasie lekarz "prywatnie" przyjmuje w publicznej przychodni bogatych pacjentów.... Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Sytuacja w sluzbie zdrowia jest chora 09.09.05, 19:54 miedzy innymi dlatego, ze zaden obywatel nie moze zdecydowac, jak chce zagospodarowac swoja skladke. Mechanizm jest taki : odprowadzam skladke oraz place na prywatne ubezpieczenie. Prywatne ubezpieczenie mojej rodziny kosztuje mniej niz skladki moje i meza, a jednak za te mniejsze pieniadze moj osrodek zdrowia potrafi mi zapewnic wizyty domowe, opieke specjalistow oraz rozne wyrafinowane badania typu tomografia, elektrokardiogram itp. bez czekania. Czesc tych uslug kupuje w panstwowej przychodni. Gdybym zlamala noge to zostalabym umieszczona w panstwowym szpitalu, w ktorym moj ubezpieczyciel wykupil miejsca i leczenie dla swoich pacjentow. Nie musze dawac lapowek - jesli place prywatne skladki, moj maz placi prywatne skladki i nasze firmy placa te prywatne skladki to sie tworzy pula pieniedzy wystarczajaca na to, zeby ktores z nas raz na jakis czas zlamalo noge. Pytanie - dlaczego z panstwowych skladek taka pula sie nie tworzy tylko wpadaja one do jakiegos wora bez dna, a czlowiek, ktory nie jest ubezpieczony dodatkowo, musi wreczac lapowke? Byc moze kazdy z nas powinien dostawac swoja skladke do reki i decydowac co z nia zrobic - moze przepic ( z tym, ze jesli zachoruje, no to sory gregory, trzeba bylo wczesniej pomyslec), moze wplacic do panstwowego szpitala, a moze wplacic do medicoveru czy innego falka. Moze skoro panstwowe szpitale nie potrafia zagospodarowac pieniedzy to powinny nastawic sie wlasnie na sprzedawanie swoich uslug i infrastruktury innym ubezpieczycielom? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Sytuacja w sluzbie zdrowia jest chora 09.09.05, 20:05 e_wok napisała: Prywatne ubezpieczenie mojej rodziny kosztuje > mniej niz skladki moje i meza, a jednak za te mniejsze pieniadze moj osrodek > zdrowia potrafi mi zapewnic wizyty domowe, opieke specjalistow oraz rozne > wyrafinowane badania typu tomografia, elektrokardiogram itp. bez czekania to proste. Prywatnie płacisz wyłącznie za siebie i rodzinę. Natomiast "państwowo" utrzymujesz sztab tych, którzy nie płacą- mundurowi, rolnicy, bezrobotni, a także tych, których zarobki są niskie, a więc i suma składkowa minimalna. A operacje kosztują tak samo, niezależnie od wpłaconych składek. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Sytuacja w sluzbie zdrowia jest chora 10.09.05, 13:32 No, dobra, ale czy twoj ubezpieczyciel zaplaci, powiedzmy, za bypassy? za leczenie, nie daj Boze, bialaczki? Wiesz, poki sie jest pieknym i mlodym, to rzeczywiscie sie wydaje, ze wystarczy te dwie wizyty na kwartal i zlamanie nogi na nartach... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Sytuacja w sluzbie zdrowia jest chora 10.09.05, 15:24 isma napisała: > No, dobra, ale czy twoj ubezpieczyciel zaplaci, powiedzmy, za bypassy? za > leczenie, nie daj Boze, bialaczki? > Wiesz, poki sie jest pieknym i mlodym, to rzeczywiscie sie wydaje, ze wystarczy > > te dwie wizyty na kwartal i zlamanie nogi na nartach... ==================================================== Problem polega na tym że w naszym, polskim systemie TEORETYCZNIE każdy ma zapewnione leczenie białaczki, rak, czy wszczepienie bypasów. W rzeczywistości na przeprowadzenie specjalistycznego leczenia w przypadku wielu schorzeń tzrba czekać tak długo że praktycznie leczenie to traci sens. Stąd biorą się łapówki. Płaci się czesto nie za sam fakt przeprowadzenia leczenia ale za samo przyspiesznie jego wykonania. PS Mam pecha, trochę po lekarzach muszę ganiać. Mam tez wskazanie na operację. Sam za wszystko płacę. Za operacje też zapłacę choć cena zaczyna oscylować w okolicach moich możliwości finansowych. Ja zwyczajnie nie mam czasu ani zdrowia na kontakty z państwową służbą zdrowia. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Ja sie moge przyznac 08.09.05, 20:20 Ewok, żeby bogaty mógł stworzyć miejsce pracy, ktoś (pracownicy) muszą stworzyć bogatego... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Ja sie moge przyznac 08.09.05, 21:25 herbarium napisała: > Ewok, żeby bogaty mógł stworzyć miejsce pracy, ktoś (pracownicy) muszą stworzyć > > bogatego... ======================================== Jeśli założymy że ktoś wzbogacił się uczciwie to bogactwo które posiada jest tylko jego zasługą. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Ja sie moge przyznac 08.09.05, 22:37 Ludki Wy moje drogie. Zastanawiacie sie nad biednymi, jałmużnami, podatkami na biednych przeznaczanymi. A może by tak pomyśleć, co zrobić, aby każdy człowiek pracę miał? Aby nie było biednych? Rozdawnictwo psuje, wszelkie zasiłki, pomoce społeczne, dotacje i inne "darowizny" demoralizują. Państwo należy tak zorganizować, aby każdy człowiek sam na siebie zapracował, aby sam płacił za obiady w szkole swoich dzieci, aby nie musiał ubierać się w ciucholandach. Aby był ODPOWIEDZIALNY za siebie i swoją rodzinę i do nikogo ręki nie wyciągał bo mu się "należy". Która z partii proponuje taką przebudowę kraju? Nie likwidację zasiłków, tylko budowę społeczeństwa w którym nikt nie będzie tego zasiłku potrzebował. Czy jestem utopistką? Może. Ale wkurza mnie dzielenie biedy. Ile energii wytracono na gadanie o "pomocy dla biednych"? Ile "akcji" zorganizowano, ile fundacji się pożywiło...A kto gospodarkę chce zorganizować tak, aby sama się napędzała, aby politycy nareszcie przestali przy niej grzebać, aby opłacało się prowadzić działalność gospodarczą, aby miejsca pracy zysk przynosiły, nie straty, aby wzajemnie sobie byli potrzebni pracodawca i pracownik, aby, aby, aby, aby......która partia na tyle sie zna na interesach, że potrafi??? I jednocześnie chce. Nie ma na kogo głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Re: Ja sie moge przyznac 08.09.05, 22:38 Owszem, ja tez jestem pracownikiem najemnym. Wlasciciel firmy, w ktorej pracuje, jest zamozniejszy niz ja. Ja wykonuje swoja prace, ktora polega na realizowaniu umow i kontraktow, ktore zawiera moj szef - on mi zalatwia robote, ja ja wykonuje i obydwoje bierzemy za to pieniadze wprost proporcjonalne wobec ryzyka i odpowiedzialnosci, ktore to czynniki dotycza w znacznie wiekszym stopniu mojego szefa niz mnie. Nie uwazam, ze jestem wyzyskiwana, po prostu sprzedaje komus swoj czas i swoje umiejetnosci zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Ja sie moge przyznac 08.09.05, 23:51 Pracownik najemny dostaje za swoją pracę pensję o znacznie niższej wartości, niż to, co wyprodukuje - czy nie? Pracownik musi się na to zgodzić z obawy przed bezrobociem - czyli tym, że nie ma mu kto "załatwić" pracy do wykonania. Rezultaty decyzji pracodawcy obciążają w pierwszej kolejności pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Ja sie moge przyznac 09.09.05, 00:00 Nie może dostać więcej, niż sam wyprodukuje, bo kto by chciał do niego dopłacać? A mniej dostać musi, bo musi się podzielić zyskiem ze sprzedanego produktu z tymi, którzy produkcję przygotowują. No i sprawa najważniejsza. W całej procedurze produkcji najważniejsze jest "załatwienie" pracy i jej sprzedaż. Co z tego, że robotnik wyprodukuje tony przedmiotów, gdy nikt nie potrafi tego sprzedać? Niestety, ten który znajduje nabywców jest najcenniejszy dla pracodawcy, który ryzykuje całym swoim majątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Ja sie moge przyznac 09.09.05, 16:39 herbarium napisała: > Pracownik najemny dostaje za swoją pracę pensję o znacznie niższej wartości, > niż to, co wyprodukuje - czy nie? > Pracownik musi się na to zgodzić z obawy przed bezrobociem - czyli tym, że nie > ma mu kto "załatwić" pracy do wykonania. > Rezultaty decyzji pracodawcy obciążają w pierwszej kolejności pracownika. ========================================================================== Pracę, jak każdy towar wycenia rynek! Jeśli zapotrzebowanie na pracę jakiś specjalistów (np. geologów :) było by większe niż podaż to ci specjaliści a nie pracodawcy dyktowali by wysokość płacy! PS Wysokość płacy to kwestia umowy! Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Ja sie moge przyznac 09.09.05, 14:10 > Co do podatku liniowego to pragne uswiadomic - chyba Stephenowi - ze to bogaci > tworza miejsca pracy, a nie biedni. Ponadto to bogaci utrzymuja panstwo, z > ktorego swiadczen przewaznie nie korzystaja Jasne, żaden bogacz nigdy nie jechał po żadnej drodze publicznej, nigdy nie poszedł do parku miejskiego ani nie korzystał z publicznego lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Chodzisz na lotnisko na spacer? 09.09.05, 16:03 Bo ja przyznam, ze spaceruje po nim wtedy, kiedy mam w planach lot - za ktory zaplacilam. Za uzywanie drog publicznych i parkow miejskich panstwo przewidzialo haracze posrednie - poukrywane w cenach towarow akcyzy, vat-y itd, wiec nie martw sie, bogaty z cala pewnoscia nie wizytuje parku na krzywy ryj. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Ja sie moge przyznac 09.09.05, 17:13 Słyszałeś o akcyzie na paliwo, samochody... słyszałeś o podatku drogowym, o winietach, o opłatach na autostradach... Wiesz co to są opłaty lotniskowe? ===================================== To że ludzie bogaci w znacznie mniejszym stopniu korzystają z infrastruktury publicznej niż ludzie biedni jest faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Ja sie moge przyznac 12.09.05, 08:26 > Słyszałeś o akcyzie na paliwo, samochody... słyszałeś o podatku drogowym, o > winietach, o opłatach na autostradach... A jak się to niby ma do tematu? <Wiesz co to są opłaty lotniskowe? Wiem, ale one nie pokrywają kosztów utrzymania wielu lotnisk. > To że ludzie bogaci w znacznie mniejszym stopniu korzystają z infrastruktury > publicznej niż ludzie biedni jest faktem. Nieprawda. Kto chodzi do teatru? Robotnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Ja sie moge przyznac 12.09.05, 18:26 grzespelc napisał: > > Słyszałeś o akcyzie na paliwo, samochody... słyszałeś o podatku drogowym, > o > > winietach, o opłatach na autostradach... > > A jak się to niby ma do tematu? ============================================= A tak że nie jeździsz po drogach za darmo tylko BARDZO SŁONO za to płacisz! Bogaty także! > <Wiesz co to są opłaty lotniskowe? > > Wiem, ale one nie pokrywają kosztów utrzymania wielu lotnisk. ============================================================ A to że nie pokrywają to juz inny problem! ale istnieją takie opłaty! No i raczej biedni ich nie płacą. > > > To że ludzie bogaci w znacznie mniejszym stopniu korzystają z infrastrukt > ury > > publicznej niż ludzie biedni jest faktem. > > Nieprawda. Kto chodzi do teatru? Robotnicy? ====================================================== A tu "strzeliłes sobie w stopę"!!!! Zasugerowałeś ni mniej ni wiecej że państwo dotując teatry dotuje bogatych bo biedni do nich nie chodzą!!!! TO ZNIEŚMY DOTACJE DO TEATRÓW!!!!! Ja jestem za! Niech bilety kosztują tyle ile powinny kosztować! Precz z dotowaniem burżuazujnych zachcianek! Kosztem biedaków :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Ja sie moge przyznac 13.09.05, 09:11 > A tak że nie jeździsz po drogach za darmo tylko BARDZO SŁONO za to płacisz! > Bogaty także! Właśnie. Biedni korzystają głównie z chodników i kolei, a z dróg rzadziej niż bogaci. W każdym razie nie potwierdza to, jakoby bogaci biednych finansowali. > A tu "strzeliłes sobie w stopę"!!!! A niby dlaczego? Ja piszę, jak jest, a nie, jak ma być. Nadal czekam na dowody na to ,że bogaci finansują biednych... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Ja sie moge przyznac 13.09.05, 17:27 grzespelc napisał: > > A tak że nie jeździsz po drogach za darmo tylko BARDZO SŁONO za to płacis > z! > > Bogaty także! > > Właśnie. Biedni korzystają głównie z chodników i kolei, a z dróg rzadziej niż > bogaci. W każdym razie nie potwierdza to, jakoby bogaci biednych finansowali. ===================================== O PKP nawet nie wspominaj! Tak to dopiero topi się pieniądze z budżetu! A własciwie wyrzuca w błoto! Ta instytucja przypomina pasożyta! > > A tu "strzeliłes sobie w stopę"!!!! > A niby dlaczego? Ja piszę, jak jest, a nie, jak ma być. Nadal czekam na dowody > na to ,że bogaci finansują biednych... Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Ja sie moge przyznac 13.09.05, 23:22 > grzespelc napisał: > Nadal czekam na dowody na to ,że bogaci finansują biednych... Złóżmy, że bogaty zarabia 10 000 miesięcznie, biedny - 1000. Załóżmy podatek liniowy 15%. A więc do wspólnego worka biedny wpłaci 150 zł, bogaty 1500zł, czyli 10 razy więcej. A tymczasem operacja w szpitalu osoby biednej kosztuje tyle samo co osoby bogatej, edukacja dziecka biednego kosztuje tyle samo co dziecka bogatego. I tak: bogaty wpłacił 18 tys w roku, szkoła dziecka kosztuje 10 tys - bogaty pokrył koszt utrzymania z nawiązką. Biedny wpłacił 1800 zł, zabrakło 8200, którą jakiś krasnoludek musi dopłacić. Jeśli chodzi o drogi: biedny korzysta, jak najbardziej. Jeździ autobusem, ciężarówka również dla niego przywozi mleko, chleb.... Grzesiu, nie trzeba być właścicielem wypasionego merca aby korzystać z dróg publicznych i ponosić koszty drożyzny paliwowej. Kiedyś słyszałam rozmowę dwóch babin, które z zawiścią mówiły: a niech ta benzyna drożeje, to bogaci mają samochody. W jakże wielkiej nieświadomości żyły te kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 01:59 a000000 napisała: > > > grzespelc napisał: > > > Nadal czekam na dowody na to ,że bogaci finansują biednych... > > Złóżmy, że bogaty zarabia 10 000 miesięcznie, biedny - 1000. Załóżmy podatek > liniowy 15%. A więc do wspólnego worka biedny wpłaci 150 zł, bogaty 1500zł, > czyli 10 razy więcej. A tymczasem operacja w szpitalu osoby biednej kosztuje > tyle samo co osoby bogatej, edukacja dziecka biednego kosztuje tyle samo co > dziecka bogatego. > I tak: bogaty wpłacił 18 tys w roku, szkoła dziecka kosztuje 10 tys - bogaty > pokrył koszt utrzymania z nawiązką. Biedny wpłacił 1800 zł, zabrakło 8200, któr > ą > jakiś krasnoludek musi dopłacić. wszystko pieknie, tylko nie wolno porownywac jednego bogatego z jednym biednym. tak to juz jest na tym swiecie, ze bogatych jest mniej niz biednych, o wiele mniej. jak sie spojrzy na statystyki podatkowe, to jasno widac, ze lwia wiekszosc podatkow pochodzi od osob malo i srednio zarabiajacych. jest ich po prostu ok. 90 procent spoleczenstwa i to oni (czytaj: my) wszystko finansujemy. progresja podatkowa jest zatem zwykla demagogia, gdyz panstwo wcale wiecej pieniedzy z tego nie dostaje (jesli juz to mniej, gdyz bogaty zawsze znajdzie sposob, aby od placenia sie wymigac, czesto legalnie). w Twoim przykladzie wiec to nie bogaty pokryje roznice miedzy podatkiem a kosztem operacji lecz inny biedny. zabawne jest natomiast to, ze duzej czesci kosztow operacji winne sa ... podatki :) pensje lekarzy sa opodatkowane, materialy sa opodatkowane itd.itp. im wyzsze podatki, tym wiecej pieniedzy krazy przez urzedy i jest marnowana. to przeciez zadna sensacja. obnizenie wiec podatkow dla wszystkich spowoduje podwojne korzysci: wiecej pieniedzy w kieszeni i nizsze ceny. a nastepnym krokiem powinien byc podatek poglowny. pozdrawiam lynx Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 07:55 > a nastepnym krokiem powinien byc podatek poglowny. Taak? A gdzie polityka prorodzinna? Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 08:57 grzespelc napisał: > > a nastepnym krokiem powinien byc podatek poglowny. > > Taak? A gdzie polityka prorodzinna? wolnosc jest najlepsza polityka prorodzinna. lr Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 10:19 Pogłówne nie ma nic wspólnego z wolnością, a wręcz przeciwnie. Jak można być wolnym kiedy się płaci za to , że się żyje?? Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 10:38 grzespelc napisał: > Pogłówne nie ma nic wspólnego z wolnością, a wręcz przeciwnie. Jak można być > wolnym kiedy się płaci za to , że się żyje?? ??? argument powalajacy, ale mija cel o wlos. podatek poglowny placi sie za to, ze ma sie glowe. gratuluje. lr Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 10:42 Masz rację Paniczu Młody, tak jest w naszym kraju, obecnie. Gdzie jest kilku baaaardzo bogatych, niepłacących podatki, w końcu od czego są prawnicy!, klasy średniej nie ma, za to wielka rzesza biedoty. Ale w normalnym cywilizowanym społeczeństwie, w którym klasa średnia jest liczna i ma się dobrze, są pieniądze na socjal i dopłaty to biednych. W normalnym społeczeństwie bogaty utrzymuje biednego. Obniżenie podatków na pewno przyniesie wszystkim korzyści. Czy podatek pogłówny? To chyba nie jest dobry pomysł przy ujemnym przyroście naturalnym. Chyba, że miałby na celu zmniejszenie strefy biedy i przesunięcie przyrostu między bogatszych. Tylko kto ich do tego zmusi???? Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 11:07 a000000 napisała: > Masz rację Paniczu Młody, tak jest w naszym kraju, obecnie. Gdzie jest kilku > baaaardzo bogatych, niepłacących podatki, w końcu od czego są prawnicy!, klasy > średniej nie ma, za to wielka rzesza biedoty. Ale w normalnym cywilizowanym > społeczeństwie, w którym klasa średnia jest liczna i ma się dobrze, są pieniądz > e > na socjal i dopłaty to biednych. W normalnym społeczeństwie bogaty utrzymuje > biednego. wszystko zalezy od definicji 'bogactwa' i 'biedy'. poniewaz sa to pojecia wzgledne, wydaje mi sie, ze wszedzie 'biedni' i 'srednio zarabiajacy' utrzymuja panstwo, a nie - 'bogaci'. po prostu: bogatych jest zawsze mniejszosc. nie zapominajmy tez o podatkach posrednich, tych wszystkich vatach, akcyzach itd.itp. naprawde, nie dajmy sie przekonac, ze bogaty kogokolwiek utrzymuje - z wyjatkiem siebie i wlasnej rodziny. > > Obniżenie podatków na pewno przyniesie wszystkim korzyści. Czy podatek pogłówny > ? > To chyba nie jest dobry pomysł przy ujemnym przyroście naturalnym. Chyba, że > miałby na celu zmniejszenie strefy biedy i przesunięcie przyrostu między > bogatszych. Tylko kto ich do tego zmusi???? problem spadku demograficznego nie daje sie chyba prosto wyjasnic takim lub innym systemem podatkowym. wieksze znaczenie maja tu chyba wzorce i propagowany model zycia. zauwazmy jednak, ze ograniczenie panstwa doprowadzi do zwiekszenia odpowiedzialnosci ludzi za wlasne zycie. dzieci znowu beda mogly byc 'inwestycja', ze sie tak wyraze. pozdrawiam lynx Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 17:35 Służba zdrowia jest finansowana ze składek zdrowotnych a nie z podatków (a przynajmniej powinna być) ======================================= Jestem średnio zarabiający a leczę się przywatnie bo nie mam czasu na kolejki w państwowych szpitalach! Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 18:14 hehehe, a co to jest "składka zdrowotna" jak nie ujawnienie celowości pewnej części podatku? Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 07:53 A tymczasem operacja w szpitalu osoby biednej kosztuje > tyle samo co osoby bogatej, A jeżeli biedny ma szczęście i nie choruje, a bogaty ma wypadek i robią mu transplantację nerki, która kosztuje 100.000 ? To ilu zdrowych biedaków składa się gościowi na operację? Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Ja sie moge przyznac 14.09.05, 17:28 grzespelc napisał: > A tymczasem operacja w szpitalu osoby biednej kosztuje > > tyle samo co osoby bogatej, > > A jeżeli biedny ma szczęście i nie choruje, a bogaty ma wypadek i robią mu > transplantację nerki, która kosztuje 100.000 ? To ilu zdrowych biedaków składa > się gościowi na operację? ============================================== Bogaty ma wykupione prywatne ubezpieczenie i ma gdzieś operację w państwowym szpitalu! Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Jeszcze o podatkach, czyli kto ile placi 15.09.05, 10:26 Chciałem dorzucić jeszcze jedną uwagę - nie jest prawdą, że bogaci zawsze płacą większy procent dochodow niż biedni. Chodzi szczególnie o przedsiębiorców - mogą płacić PIT wg stawki 19%, a za podstawę ZUS przyjąć 60% średniej płacy. Dzięki temu płacą oni nieraz mniejsze podatki niż znacznie mniej zarabiający "etatowcy". A w ogóle to i tak PIT daje tylko 20% dochodów budżetu. Najwięcej daje vat, a ten jest równy dla każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Ankieta wyborcza - dla wszystkich niezdecydow 15.09.05, 10:24 Czytam sobie, czytam, glosu nie zabieram, bo nie czuje sie upowazniona. Wy, mieszkajacy w Polsce wiecie o wiele lepiej ode mnie jakie tam stosunki panuja. W calej dyskusji o bogatych i biednych nie zapominajcie o jednym: o emerytach. Ci ludzie naprawde nic nie moga na to, ze po 40 latach uczciwej pracy dostaja czesto glodowa emeryture, ktora im nie starcza na wykupienie lekarstw. Odpowiedz Link Zgłoś